Dni Fiutka

14.03.10, 09:14
Znów na murze obok pojawił się wizerunek olbrzymiego prącia
wymalowany sprejem - następny chłopiec z piaskownicy wszedł w okres
fiutkowy.Maluje to, co go boli, co go najbardziej interesuje, co
jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.
Bardzo przydałby mu się dzień fiutka z wykładami, spotkaniami gdzie
można w dobrych warunkach pozbyć się lęków, nauczyć się akceptacji
siebie i optymizmu.
    • winniepooh Re: Dni Fiutka 14.03.10, 09:24
      w badaniu z udziałem młodzieży szkolnej, które polegało na rysunku
      dowolnym, otrzymano mnóstwo rysunków przedstawiających fiutki, ale nikt
      nie narysował cipki.
      rysowano natomiast piersi i pośladki.
      • kocia_noga Re: Dni Fiutka 14.03.10, 09:28
        A to ciekawe - dotyczyło obu płci?
        Trochę pewnie dlatego, że kobiece genitalia nie są tak widoczne na
        zewnątrz, ale tymbardziej Dni Cipki potrzebne.
        Potrzebne IMo też D.F., ale niemiałby ich kto zorganizować, poza
        zwalczanym pzrez kościół Pontonem.
        • winniepooh śpieszę wyjaśnić 14.03.10, 10:31
          obu płci, z tym że więcej chłopców rysowało części ciała
          dziewczyny raczej jakieś serduszka itp.

          ja myślę, że to właśnie o wstyd chodzi
      • triss_merigold6 Re: Dni Fiutka 14.03.10, 09:46
        Hm... niech zgadnę... cipka ze szczegółami anatomicznymi jest zbyt
        trudna do narysowania?
        • bene_gesserit Re: Dni Fiutka 14.03.10, 10:05
          Jak sie popatrzy na fiutki, sprejowane na murach, to one tez sa
          bardziej niz symboliczne.

          Trudniej jest narysowac cipke, bo dziewczynki jej zwyczajnie nie
          widza. Chlopaki ogladaja fiutki, bawia sie nimi itd itd. Kiedys o
          tym rozmawialysmy - pierwszy pomysl, zeby 'to' obejrzec w lusterku,
          wpadl moim przyjaciolkom dopiero miedzy 16 a 24(!) rokiem zycia. I
          zazwyczaj bylo to przezycie mocno emocjonalne, pelne nie tylko
          ciekawosci, ale i wstydu.

          Wstydu.
    • bene_gesserit Re: Dni Fiutka 14.03.10, 09:57
      To chyba wielkie pole do popisu dla maskulinistów, czyz nie?
      • menk.a Re: Dni Fiutka 14.03.10, 10:42
        Zatem zasiadam wygodnie w fotelu i czekam na ichnie wyjaśnienia.;)))
        • easz Re: Dni Fiutka 14.03.10, 16:03
          menk.a napisała:

          > Zatem zasiadam wygodnie w fotelu i czekam na ichnie
          wyjaśnienia.;)))

          Myślisz, że przy tym również wąt wyleci na oślą, zostanie założony
          bis, sprawa zgłoszona moderacji, tamten wróci, dokoptuje kolejnych
          200 postów, na innych forach powstaną liczne kopie ze
          zbulwersowanymi wypowiedziami jednorazowych ników, część z nich
          wyleci, zostanie napisany list do WO, nota, potem artykuł i parę
          wywiadów itp? Hm.
        • bene_gesserit Re: Dni Fiutka 14.03.10, 19:07
          Zadne 'ichnie' - maskulinista wystepuje na forum jeden (1), i to
          rzadko, reszta to zwyczajni dosrywacze. Raczej wiec sie nie
          doczekasz :)
        • takete_malouma Re: Dni Fiutka 15.03.10, 04:00
          > Zatem zasiadam wygodnie w fotelu i czekam na
          > ichnie wyjaśnienia.;)))

          Wyjaśnienia czego? Problemu wymyślonego dla nas przez kocią_nogę? Dziękujemy, mamy własne - i nimi się zajmujemy.
    • grand_bleu Re: Dni Fiutka 14.03.10, 12:03
      kocia_noga napisała:

      > Maluje to, co go boli, co go najbardziej interesuje, co
      > jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.


      Interesuje tak, ale dlaczego boli???
      I czy wyzwalanie penisów, to jest to czym powinny zajmować się
      feministki?
      • winniepooh Re: Dni Fiutka 14.03.10, 15:24
        > Interesuje tak, ale dlaczego boli???
        > I czy wyzwalanie penisów, to jest to czym powinny zajmować się
        > feministki?

        czemu nie?
        z wyzwolonego penisa jest większy pożytek, niż z uwięzionego w
        kalesonach

        no ale co ty możesz o tym wiedzieć, dziecko
        • grand_bleu Re: Dni Fiutka 14.03.10, 17:24
          winniepooh napisała:

          > > Interesuje tak, ale dlaczego boli???
          > > I czy wyzwalanie penisów, to jest to czym powinny zajmować się
          > > feministki?
          >
          > czemu nie?
          > z wyzwolonego penisa jest większy pożytek,

          Zgoda, pytanie tylko:
          dlaczego - jak zwykle - sięgacie do cudzych, jak nie kieszeni to
          spodni?


          >
          > no ale co ty możesz o tym wiedzieć, dziecko

          troszku wiem Babciu :)
    • marouder.eu W Estremadurze, w Hiszpanii jakis czas temu.. 14.03.10, 12:11
      ..zainicjowano pewien finansowany ze srodkow UE program edukacyjny, ktory smialo
      mozna by nazwac dniami fiutka!
      Program byl skierowany do bezrobotnej mlodziezy meskiej i traktowal o technikach
      masturbacji:)
      Wiesc gminna niesie, ze obecnie bezrobotni maja tamze pelne rece roboty:)
      • sabinac-0 Re: W Estremadurze, w Hiszpanii jakis czas temu.. 14.03.10, 12:32
        Nie zainicjowano tylko przedstawiono projekt ktory zostal odrzucony.
        Nie mial byc finansowany z UE tylko ze srodkow lokalnych.
        Nie do "bezrobotnej mlodziezy meskiej" tylko do uczniow ostatnich klas szkoly
        sredniej.
        Nie wiesc gminna niesie tylko jakis polski satyryk to powiedzial.

        Poza tym wszystko sie zgadza.
        • marouder.eu No i co z tego? 14.03.10, 12:37
          Nie bylo a byc moglo:)
          Tak, czy inaczej program mial na celu przeciwdzialanie bezrobociu, nie wazne,
          czy aktualnemu, czy dopiero przyszlemu!
          • sabinac-0 Re: No i co z tego? 14.03.10, 12:44
            marouder.eu napisał:

            > Nie bylo a byc moglo:)

            Nastepnym razem wymysl lepsza rewelacje, np. o kursie pozerania niewiniatek
            organizowanym przez stowarzyszenie "Herod-baby" z funduszy Unicef.
            • sabinac-0 Re: No i co z tego? 14.03.10, 12:45
              I jeszcze jedno - nie zapomnij opatrzyc opowiesci stosownym wstepem. Najbardziej
              popularny jest "Za gorami, za lasami".
              • marouder.eu I wlasnie nie wiem, czy za tymi gorami oraz za... 14.03.10, 12:48
                ..roznymi polaciami lasu, w Estremadurze, to panie mialy byc seksualnymi
                edukatorkami panow abiturientow?
                • sabinac-0 Re: I wlasnie nie wiem, czy za tymi gorami oraz z 14.03.10, 13:00
                  Jedz do Ekstremadury (jesli nie wiesz gdzie to jest, wydrukuj z gugla mapke),
                  przejdz sie po siedzibach lokalnych wladz i popytaj. Przypominam, ze jezykiem
                  urzedowym w krainie Ekstremadura jest hiszpanski w dialekcie kastylijskim.

                  Kto pyta nie bladzi, pod warunkiem, ze pyta poinformowanych.
                  • marouder.eu Ciekawe, czemu ciebie nie interesuje ... 14.03.10, 14:29
                    ..kwestia, kto i jak konkretnie mial "instruowac" mowiacych po kastylijsku
                    Estremadurian, w chwilowo tylko przeciez odrzuconym programie?
                    • sabinac-0 Re: Ciekawe, czemu ciebie nie interesuje ... 14.03.10, 16:21
                      No nie interesuje, zwyczajnie nie interesuje.
                      Tak jak nie interesuja mnie twoje posciki rodem z aquanetu szkalujace znacznie
                      madrzejszych od ciebie dyskutantow.
                      • marouder.eu Kryterium tej madrosci, pls:) 14.03.10, 16:27
                        Idzie ci o moje zawsze udane proby wysmiewania akademika francuskiego, profesora
                        uczelni Lille2, Placzusia?
                        Toz kiedys proponowalem Placzusiowi pojedynek z jego, nie mojej, dziedziny
                        wiedzy..nie podjela schematka rekawicy:)

                        I tak to jest z tym waszym wyksztalceniem, siostry....ty takze bierzesz pozor,
                        czyli forme, jaka sie tu posluguje, za calosc moich mozliwosci.
                        Bezdura:)
                        • sabinac-0 Re: Kryterium tej madrosci, pls:) 14.03.10, 16:32
                          marouder.eu napisał:

                          > Idzie ci o moje zawsze udane proby wysmiewania akademika francuskiego, profesor
                          > a
                          > uczelni Lille2, Placzusia?
                          > Toz kiedys proponowalem Placzusiowi pojedynek z jego, nie mojej, dziedziny
                          > wiedzy..nie podjela schematka rekawicy:)

                          O, to bylo wiecej chamskich wstawek?
                          >
                          > I tak to jest z tym waszym wyksztalceniem, siostry....ty takze bierzesz pozor,
                          > czyli forme, jaka sie tu posluguje, za calosc moich mozliwosci.
                          > Bezdura:)


                          No, przyznasz, formy jakie tu prezentujesz zbyt wyszukane nie sa.
                          • marouder.eu Re: Kryterium tej madrosci, pls:) 14.03.10, 16:41
                            Oczywiscie, ze bylo wiele wiecej "wstawek", gdyz mam alergie na matolectwo,
                            szczegolnie okraszone tytulem naukowym.
                            Placzus mimo profesorskiej funkcji w Lille2, jest kretynem, a przy tym
                            antysemita..wiec, mam nadzieje, wybaczysz mi, ze gnebie to stworzenie.
                            • sabinac-0 Re: Kryterium tej madrosci, pls:) 14.03.10, 17:29
                              marouder.eu napisał:

                              > Oczywiscie, ze bylo wiele wiecej "wstawek", gdyz mam alergie na matolectwo,
                              > szczegolnie okraszone tytulem naukowym.

                              Jak komus zazdroscisz tytulu, idz na studia.

                              > Placzus mimo profesorskiej funkcji w Lille2, jest kretynem, a przy tym
                              > antysemita..wiec, mam nadzieje, wybaczysz mi, ze gnebie to stworzenie.

                              Nie wiem o kim mowisz.
                              Poza tym skonczyla mi sie pasza :)
                              • marouder.eu Jestem po studiach:) 14.03.10, 17:38
                                Nawet po dwu fakultetach. Placzusiowi nie zazdraszczam. Irytuje mnie, duren!:/
                                Mowie o nicku polski_francuz:)
                                • sabinac-0 Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 17:45
                                  marouder.eu napisał:

                                  > Nawet po dwu fakultetach.

                                  Trudno w to uwierzyc czytajac posty.

                                  > Placzusiowi nie zazdraszczam. Irytuje mnie, duren!:/

                                  Jak mowia Francuzi "It´s your problem".

                                  > Mowie o nicku polski_francuz:)

                                  Nie znam.
                                  • marouder.eu Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 17:50
                                    A czegoz ty chcesz, Sabino?
                                    Do czego niby mam sie na tym forum rzeczowo odnosic?
                                    Powiedz mi, czym poslugujesz sie, jaka bateria testow, przy ocenie
                                    klienta/pacjenta, pls?
                                    • sabinac-0 Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 17:55
                                      Jesli ci forum i jego uczestnicy nie pasi to tu nie wchodz.
                                      Jesli wchodzisz tutaj, wytrzyj buty i nie obrazaj ludzi.
                                      Jesli chodzi o mnie to wszystko.
                                      • marouder.eu Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 18:08
                                        Wybacz, ale nie mam najmniejszego zamiaru sie tu z toba droczyc. Forum Feminizm
                                        nie jest platforma ekspercka, nie jest tez zachowawczym (choc w zamysle
                                        postepowym:) Klubem. Obrazanie zas (nie ciebie) a roznych becwalow obojga plci
                                        jest moim dobrym prawem, skoro oni nie krepuja sie wobec mnie, kreujac tu swoje
                                        rojenia:)
                                        • sabinac-0 Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 18:12
                                          Jedyna osoba kreujaca rojenia jestes ty.
                                          • marouder.eu Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 19:00
                                            Nic sobie nie roje, przynajmniej sie staram. A panie, mam wrazenie, nie bardzo
                                            jestescie w stanie przyjac, z oporem jakiej materii macie do czynienia zarowno
                                            jesli idzie o was same jak i reszte, ktorej postanowilyscie ufundowac korekte:)
                                            • sabinac-0 Re: Jestem po studiach:) 14.03.10, 20:21
                                              Bez odzewu.
                  • kocia_noga Re: I wlasnie nie wiem, czy za tymi gorami oraz z 14.03.10, 16:03
                    I tak z tego programu pewnie więcej byłoby pożytku niż z tych, które
                    znam, 'aktywizacji',podstaw księgowości','obsługi komputera' itp,
                    które służą jedynie do nabijania kasy firmom prowadzącym szkolenia
                    100zł/godz brutto, a wyniki żadne.Tam przynajmniej byłoby wesoło.
                    • marouder.eu Uwazasz, ze jesli kobieta pozna podstawy.. 14.03.10, 16:09
                      ..ksiegowania ma mniejsze szanse na zatrudnienie, nizli, gdy estremadurski matol
                      nauczy sie satysfakcjonujaco walic konia?
                      Oczen intieriesnaja toczka zrienija:)
                      Czto ty siegodnia kurila, Easz?
                      • kocia_noga Re: Uwazasz, ze jesli kobieta pozna podstawy.. 14.03.10, 16:16
                        marouder.eu napisał:

                        > ..ksiegowania ma mniejsze szanse na zatrudnienie, nizli, gdy
                        estremadurski mato
                        > l
                        > nauczy sie satysfakcjonujaco walic konia?
                        > Oczen intieriesnaja toczka zrienija:)
                        > Czto ty siegodnia kurila, Easz?

                        Z tym, że na tych dobrze płatnych kursach nikt się nie nauczy
                        podstaw księgowania.Z trudem może się nauczyć zakładania skrzynki
                        mejlowej albo tworzenia prezentacji w pałerpojncie, za to firmy
                        szkoleniowe, te owszem, mają z tego pożytek.
          • maitresse.d.un.francais "Nie było a być mogło" to główne hasło 14.03.10, 16:59
            literatury fantasy.
            • marouder.eu I coz, Kochanico? 14.03.10, 17:13
              Feminizm, moim zdaniem sytuuje sie wlasnie w tej dziedzinie:)
    • rozczochrany_jelonek Re: Dni Fiutka 14.03.10, 12:18
      medal fieldsa, finał ligi mistrzów, nobel, zbieranie znaczków, łapanie motyli i inne to wszystko są dni fiutków :)
      jest tylko kwestią czasu gdy ten młody człowiek dostrzeże odbicie swojego fiutka w jednej z wielu dróg życiowych jakie może obrać i nie będzie mu do tego potrzebne wynoszenie fiutków na patyki ;)
      • sabinac-0 Re: Dni Fiutka 14.03.10, 12:41
        Pewnie. Nobel to dzien fiutka. A samochod to przedluzenie fiutka. :D

        Przychodzi Jelonek do lekarza i mowi: "panie doktorze, mam problem, na co
        popatrze, nawet jesli sa to motyle, znaczki lub rozdanie nagrod Nobla, wszystko
        mi sie kojarzy z fiutkiem". Lekarz rysuje trojkat i pyta "a to z czym ci sie
        kojarzy?" - Jelonek czerwieni sie jak buraczek i mowi "z fiutkiem", lekarz
        rysuje kwadrat "a to?" - Jelonek czerwieni sie jeszcze bardziej "no, z
        fiutkiem", lekarz rysuje koleczko, "a to?" - Jelonek spuszcza wstydliwie oczy i
        mowi "tez z fiutkiem". Lekarz zasepil sie i mowi, "panie Jelonek, ma pan
        problem". Na to Jelonek podskakuje i wola "Ja?!! Przeciez to pan rysuje!!!".
        • marouder.eu Testy projekcyjne, lekarz??? 14.03.10, 14:31
          W zyciu nie widzialem psychiatry, ktory by 10 groszy chocby dal za wiarygodnosc
          testow projekcyjnych:)
      • rychu_taxi_drajwer Re: Dni Fiutka 14.03.10, 21:26
        Sorry, ale finał LM to dla kosmopolitycznych pedziów raczej jest.
    • brundlefly Re: Dni Fiutka 14.03.10, 14:21

      > Znów na murze obok pojawił się wizerunek olbrzymiego prącia
      > wymalowany sprejem - następny chłopiec z piaskownicy wszedł w okres
      > fiutkowy.Maluje to, co go boli,

      boli?

      co go najbardziej interesuje, co
      > jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.

      problemem??

      > Bardzo przydałby mu się dzień fiutka z wykładami, spotkaniami gdzie
      > można w dobrych warunkach pozbyć się lęków, nauczyć się akceptacji
      > siebie i optymizmu.

      Jakich lęków? Wydaje mi się, że męska seksualność nie była nigdy w naszej
      kulturze tak opresjonowana jak kobieca. Pamiętam, ze jak byłem 10-12 latkiem to
      wszyscy moi koledzy porównywali sobie przyrządy, ja oczywiscie tez, i jak się
      okazało, że wszyscy mamy mniej więcej tak samo to to nas bardziej wyzwoliło z
      obsesyjnej ciekawości niż jakiekolwiek wykłady. Nikt tez raczej nie czuł wstydu
      pod wspólnymi prysznicami po wf-ie.
      • kocia_noga Re: Dni Fiutka 14.03.10, 16:12
        brundlefly napisał:

        >
        > > Znów na murze obok pojawił się wizerunek olbrzymiego prącia
        > > wymalowany sprejem - następny chłopiec z piaskownicy wszedł w
        okres
        > > fiutkowy.Maluje to, co go boli,
        >
        > boli?

        niektórych tak, nawet bardzo.Pisują listy do róznych redakcji,
        opowiadają o tym później na terapii, czasem próbują samobójstwa -
        wystarczą jakieś odchylenia od 'normy', problemy skórne.

        >
        > co go najbardziej interesuje, co
        > > jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.
        >
        > problemem??
        >

        Dla niektórych - tak, problemem jest nieoczekiwany
        wzwód, 'nieczyste' myśli i inne objawy dojrzewania.Niektórzy są np
        bardzo religijni, albo nastawieni lękowo.

        > > Bardzo przydałby mu się dzień fiutka z wykładami, spotkaniami
        gdzie
        > > można w dobrych warunkach pozbyć się lęków, nauczyć się
        akceptacji
        > > siebie i optymizmu.
        >
        > Jakich lęków? Wydaje mi się, że męska seksualność nie była nigdy w
        naszej
        > kulturze tak opresjonowana jak kobieca. Pamiętam, ze jak byłem 10-
        12 latkiem to
        > wszyscy moi koledzy porównywali sobie przyrządy, ja oczywiscie
        tez, i jak się
        > okazało, że wszyscy mamy mniej więcej tak samo to to nas bardziej
        wyzwoliło z
        > obsesyjnej ciekawości niż jakiekolwiek wykłady. Nikt tez raczej
        nie czuł wstydu
        > pod wspólnymi prysznicami po wf-ie.

        Ano widzisz, macie za sobą to, co niektórym kobietom
        dopiero 'spotkania waginalne' czy jak się to zwie, niosą pomoc.
        Ale nie wszyscy mają tak dobrze, serio.
        Jednym z dowodów na to jest właśnie malowanie tych penisów - może to
        być wyraz dumy, może lęku, w każdym razie silnego zainteresowania
        które nie spotyka się z odpowiedzią, rzetelną i przyjazną.
        Sądzę,że ty, po swoich oczyszczających doświadczeniach nie szedłeś z
        puszką farby malować fiuty po murach.
        • marouder.eu No, nie bardzo:/ 14.03.10, 16:17
          Za to bardzo czesto przy rysunku wzwiedzionego fiutka pojawia sie akronim CHWDP:)
          • kocia_noga Re: No, nie bardzo:/ 14.03.10, 16:21
            marouder.eu napisał:

            > Za to bardzo czesto przy rysunku wzwiedzionego fiutka pojawia sie
            akronim CHWDP
            > :)


            Szczerze, to jeden jedynyu raz widziałam taki zestaw. CHWDP
            występuje solo.
    • easz no to prezencik :) 14.03.10, 15:49

      - i z okazji dni fiutka, i z okazji dni cipki - oryginalnie chodzi o
      coś innego, ale - rysunek i uciecha, no same/i zobaczcie, proszę! -

      przerysowane ;)
      • marouder.eu - ale osochozi, pani wladzo? Osochozi?! 14.03.10, 15:57
        ot, cytat:
        "Lekkomyślny penis budzi popłoch. Po wielu "hitowych" kampaniach organizacji
        AIDES przyszedł czas na kolejną - tym razem opartą na niegrzecznym łazienkowym
        graffiti. Przesłanie jest konsekwentnie takie samo - należy używać prezerwatyw
        by chronić się przed zakażeniem wirusem HIV. Jak pokazuje reklama nikt nie chce
        nawiązać bliższej relacji bez odpowiedniej ochrony."

        Otoz w lozku nigdy nie zawiazauje sie "blizszej relacji". Najwyzej wzmacnia sie
        te juz istniejaca:)
      • winniepooh Re: no to prezencik :) 14.03.10, 15:58
        przerysowane

        :DDDDD
        • marouder.eu Tak, Misiu:) 14.03.10, 16:02
          Uwazam, ze rozmowa o fiutkach i cipkach powinna odbyc sie miedzy nami, gdysmy
          chadzali do przedszkolka:)
          Pani uwaza zapewne inaczej:)
          • kocia_noga Re: Tak, Misiu:) 14.03.10, 16:22
            marouder.eu napisał:

            > Uwazam, ze rozmowa o fiutkach i cipkach powinna odbyc sie miedzy
            nami, gdysmy
            > chadzali do przedszkolka:)
            > Pani uwaza zapewne inaczej:)


            Dziwne.
            • marouder.eu Łaj, dziwne? 14.03.10, 16:43
              Wtedysmy zazwyczaj sobie ogladali w trakcie lezakowania:)
              Co kto tam ma:)
              • kocia_noga Re: Łaj, dziwne? 14.03.10, 17:23
                marouder.eu napisał:

                > Wtedysmy zazwyczaj sobie ogladali w trakcie lezakowania:)
                > Co kto tam ma:)

                dziwne, bo bierzesz czynny udział.A co do leżaczków, to niektórym od
                tamtych czasów to coś się zmieniło...
                • marouder.eu Kocia! 14.03.10, 17:34
                  Czy to nie Bene gdzies wspomniala, ze wg jej rozeznania, kobiety przy pomocy
                  lusterka ogladaja sobie cipke miedzy 16 a 24 rokiem zycia?
                  Nadt obarczone jest to nie kscytacja, a wstydem?
                  Nie wierze w to!
                  Po prostu!
                  Nigdy nie spotkalem podobnych kobiet!
                  • kocia_noga Re: Kocia! 14.03.10, 17:42
                    marouder.eu napisał:

                    > Czy to nie Bene gdzies wspomniala, ze wg jej rozeznania, kobiety
                    przy pomocy
                    > lusterka ogladaja sobie cipke miedzy 16 a 24 rokiem zycia?
                    > Nadt obarczone jest to nie kscytacja, a wstydem?
                    > Nie wierze w to!
                    > Po prostu!
                    > Nigdy nie spotkalem podobnych kobiet!


                    Nie znam badań na ten temat, ale nie wątpię. Życie nieraz nas
                    zaskakuje; niby spotykamy samych mądrych, a tu ludzie wybierają
                    Kaczora na prezydenta.
                  • winniepooh Re: Kocia! 15.03.10, 07:58
                    > Nigdy nie spotkalem podobnych kobiet!

                    ile kobiet przepytałeś na okoliczność oglądania cipki w lusterku?
      • kocia_noga Re: no to prezencik :) 14.03.10, 16:20
        easz napisała:

        >
        > - i z okazji dni fiutka, i z okazji dni cipki - oryginalnie chodzi
        o
        > coś innego, ale - rysunek i uciecha, no same/i zobaczcie, proszę! -
        >
        >
        przerysowane ;)
        >


        Super :)
    • vargtimmen Poważny wykład 14.03.10, 17:36
      kocia_noga napisała:

      > Znów na murze obok pojawił się wizerunek olbrzymiego prącia
      > wymalowany sprejem - następny chłopiec z piaskownicy wszedł w okres
      > fiutkowy.Maluje to, co go boli, co go najbardziej interesuje, co
      > jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.
      > Bardzo przydałby mu się dzień fiutka z wykładami, spotkaniami gdzie
      > można w dobrych warunkach pozbyć się lęków, nauczyć się akceptacji
      > siebie i optymizmu.

      Hm, wydaje mi się, że taki rysunek świadczy o akceptacji siebie i optymizmie.

      A co do wykładów dla dorastających chłopców, na interesujące ich tematy, to już
      było.

      Mówiąc w skrócie, takie dni fizjologii to jednak jest trywializacja seksualności
      człowieka, niezależnie od płci.
      • kocia_noga Re: Poważny wykład 14.03.10, 17:47
        Może świadczy o akceptacji, owszem, ale warto wziąć pod uwagę
        możliwośc,że nie, że człowiek nie mający żadnych problemów ze swoimi
        stopami nie będzie chodził po mieście i malował stóp, choćby je miał
        bardzo piękne i sprawne.
        A jeśli nie, to znaczy, że można coś zrobić.
        Oczywiście feministkom nic do tego, ale maskuliści mogliby.
        • vargtimmen Re: Poważny wykład 14.03.10, 18:00
          kocia_noga napisała:

          > Może świadczy o akceptacji, owszem, ale warto wziąć pod uwagę
          > możliwośc,że nie, że człowiek nie mający żadnych problemów ze swoimi
          > stopami nie będzie chodził po mieście i malował stóp, choćby je miał
          > bardzo piękne i sprawne.

          I tu się z Tobą nie zgadza. Wystarczy popatrzyć na historię sztuki, by zobaczyć,
          jak wielka jest pozytywna fascynacja człowieka swoim ciałem i jego
          przedstawianiem. Zwykle nie oznacza to problemu, może oznaczać fascynację,
          skupienie uwagi, dumę.


          > A jeśli nie, to znaczy, że można coś zrobić.
          > Oczywiście feministkom nic do tego, ale maskuliści mogliby.

          Malowanie na murach to faktycznie plaga, ale to raczej problem z gatunku ogólnej
          kultury. Nie widzę problemu w tym, że uwaga dorastających chłopców jest tak
          zogniskowana. A maskuliniści - jeśli istnieją, to w niezbyt formalnie
          zorganizowani i mają chyba nieco inne zainteresowania, niż odczarowywanie
          narządów płciowych, wątpię, by zobaczyli tu problem i chcieli się nim zajmować.
          • bri Re: Poważny wykład 15.03.10, 10:22
            > jak wielka jest pozytywna fascynacja człowieka swoim ciałem i jego
            > przedstawianiem. Zwykle nie oznacza to problemu, może oznaczać
            fascynację,
            > skupienie uwagi, dumę.

            No patrz, a dlaczego baloniki z cipkami Ci się nie podobają - one
            mają IMHO właśnie być wyrazem fascynacji i dumy.
            • grand_bleu Bri 15.03.10, 10:40

              czy dostrzegasz różnicę między filmem pornograficznym, a erotycznym?
              między rysunkami narzadów płciowych widywanymi w toaletach, a aktem?

              zgadzam sie z Tobą, że jedno i drugie jest wyrazem fascynacji ciałem
              ludzkim ... nie zgadzam w wyborze ekspresji, który należy popierać.

              I na koniec, pomijając kwestie kulturowe, to dosadność jest nudna
              .
              • bri Re: Bri 15.03.10, 11:27
                > czy dostrzegasz różnicę między filmem pornograficznym, a
                erotycznym? > między rysunkami narzadów płciowych widywanymi w
                toaletach, a aktem?

                Naturalnie, że dostrzegam. Ale co to ma do rzeczy?

                > zgadzam sie z Tobą, że jedno i drugie jest wyrazem fascynacji
                ciałem ludzkim ... nie zgadzam w wyborze ekspresji, który należy
                popierać.

                Nie popieram jednej formy ekspresji. Nie wiem za bardzo, do których
                moich wypowiedzi się odnosisz? Zechciałabyś wskazać?

                > I na koniec, pomijając kwestie kulturowe, to dosadność jest
                nudna>
                .

                Moim zdaniem dosadność bywa czasem ożywcza jak morska bryza w upalny
                dzień.
                • grand_bleu Re: Bri 15.03.10, 15:05
                  bri napisała:

                  > > czy dostrzegasz różnicę między filmem pornograficznym, a
                  > erotycznym? > między rysunkami narzadów płciowych widywanymi w
                  > toaletach, a aktem?
                  >
                  > Naturalnie, że dostrzegam. Ale co to ma do rzeczy?

                  a to, że - bez obrazy - obrałyście kierunek na toaletę.

                  >
                  > > zgadzam sie z Tobą, że jedno i drugie jest wyrazem fascynacji
                  > ciałem ludzkim ... nie zgadzam w wyborze ekspresji, który należy
                  > popierać.
                  >
                  > Nie popieram jednej formy ekspresji.

                  Dobrze, więc powiedzmy, że Ty popierasz różne, a ja będę się
                  upierała, ze kwestiach związanych z intymną sferą człowieka, należy
                  zachować szczególą staranność i delikatność.

                  Rozwiązywaniem problemów związanych z brakiem akceptacji ciała niech
                  zajmują sie specjaliści i na pewno nie metodą szokowo-uliczną.


                  > > I na koniec, pomijając kwestie kulturowe, to dosadność jest
                  > nudna>
                  .
                  >
                  > Moim zdaniem dosadność bywa czasem ożywcza jak morska bryza w
                  upalny
                  > dzień.

                  Morska bryza bywa fajna, ale nie zmienia to faktu, że trzeba się po
                  niej umyć (i uwierz mi, wiem co piszę:))
                  A dosadność, jak sama zauważyłaś, bywa ożywcza ... przy czym ja
                  położyłabym nacisk na słowo "bywa".
                  • bri Re: Bri 15.03.10, 15:55
                    Zrozumiałam już, że Ciebie wszelka dosłowność brzydzi. Jak Ci się
                    udaje w takiej sytuacji czerpać satysfakcję z seksu. Wszak trudno
                    wtedy uniknąć dosłowności, sam akt jest bardzo fizjologiczny.
                    Zamykasz oczy i zatykasz uszy? Zamiast patrzeć i chłonąć to co się
                    dzieje wyświetlasz sobie w głowie serię aseptycznych aktów? ;)

                    • grand_bleu Re: Bri 15.03.10, 17:48
                      bri napisała:

                      > Zrozumiałam już, że Ciebie wszelka dosłowność brzydzi.

                      źle zrozumiałaś :)


                      > Jak Ci się
                      > udaje w takiej sytuacji czerpać satysfakcję z seksu. Wszak trudno
                      > wtedy uniknąć dosłowności, sam akt jest bardzo fizjologiczny.

                      no:) sam akt to - jak mawiają filozofowie - kilka śmiesznych ruchów
                      niegodnych filozofa.
                      Ale filozofowie albo się na seksie nie znają, albo mają doskonałe
                      poczucie humoru :)

                      Jeśli zaś chodzi o Twoje pytanie, to nieprawdą jest, że tylko raz na milion lat;)))
                • easz Re: Bri 15.03.10, 19:19
                  bri napisała:

                  > Moim zdaniem dosadność bywa czasem ożywcza jak morska bryza w
                  upalny dzień.

                  A nie otwartość po prostu?
                  Faktycznie zaś chodzi imo jedynie o obojętność w kwestii tego, co
                  chce zrobić ktoś z boku, a co przy tym nie robi nic temu obojętnemu
                  (niechętnemu), bo gdyby, hm, to ok, coś by było na rzeczy, żeby mieć
                  na względzie. No ale jak robi, skoro nie robi?

                  Obojetność, tolerancja...
            • vargtimmen Re: Poważny wykład 15.03.10, 19:40
              bri napisała:

              > > jak wielka jest pozytywna fascynacja człowieka swoim ciałem i jego
              > > przedstawianiem. Zwykle nie oznacza to problemu, może oznaczać
              > fascynację,
              > > skupienie uwagi, dumę.
              >
              > No patrz, a dlaczego baloniki z cipkami Ci się nie podobają - one
              > mają IMHO właśnie być wyrazem fascynacji i dumy.


              Nie podobają mi się rysunki na kamienicach i fruwające baloniki w kształcie
              narządów płciowych. Podoba mi się taktowne i estetyczne poruszanie intymnej
              tematyki, tak w działaniu, jak w rozmowie i innych formach ekspresji.
        • grand_bleu Re: Poważny wykład 14.03.10, 20:57
          kocia_noga napisała:

          > Może świadczy o akceptacji, owszem, ale warto wziąć pod uwagę
          > możliwośc,że nie, że człowiek nie mający żadnych problemów ze
          swoimi
          > stopami nie będzie chodził po mieście i malował stóp, choćby je
          miał
          > bardzo piękne i sprawne.

          Może świadczy o akceptacji, a może nie ...
          kobiety nie rysują na murach wagin - mają problem, mężczyźni rysują -
          też mają problem. Każdemu należy się balonik.
Pełna wersja