mlot_na_mlotow
14.03.10, 22:43
Przy okazji mojej wymiany zdań z pewną dyskutantką okazało się, iż w naszym kraju starzy ludzie w swej większości niekoniecznie feminizm popierają. Feminizm kojarzy się bardziej z problemamtyką ludzi młodych. Dlatego zapytam: co feministki proponują starym ludziom- emerytom i rencistom, dla których sprawa dostępności aborcji czy antykoncepcji nie ma znaczenia? Czy będą np. namawiać babcie, aby zbuntowały się i odmówiły niańczenia wnuków? Czy są za rewaloryzacją rent i emerytur? I czy zależy im na tym, aby zmienić negatywny wizerunek feminizmu, jaki wpycha im do głów p.Rydzyk? Nie pytam o stosunek feministek do starych ludzi jako osób codziennie spotykanych, bo wierzę, iż jest to prawie wyłącznie stosunek pozytywny (z małymi wyjątkami pewnie, stąd "prawie").