Drag kingi

13.07.10, 17:29
Grono nieporownywalne iloscia do
drag queens, ale
jednak.


Ja to specjalnie tych przebieranek nie czuje (a dodatkowo tzw
okraglaczki jak ten ze zdjęcia napawaja mnie odrazą), ale byloby
fajnie i pozytecznie raz na jakis czas zamienic sie skorami. Ludzie
by mniej nerwowi potem byli.
    • ritsuko Re: Drag kingi 13.07.10, 19:01
      Patrząc na stronę tych Da Boyz dochodzę do wniosku, że kobiety są
      bardziej "plastyczne", lepiej wychodzą ich zmiany, są mniej przesadne-
      szczerze nie wiem czy zauważyłabym różnicę :). W przypadku drag queens
      jest to łatwiejsze w większości przaypadków
    • swojski_fr_1 Cienkie to... 13.07.10, 21:11
      sami w koszulach pod krawatem...

      zadnych dresow, czy czarnoskorych obwieszonych lacuchami;
      Tacy mezczyzni dla feministek to chyba port docelowy, ideal meskiego swiata...



      bene_gesserit napisała:

      > Grono nieporownywalne iloscia do
      > drag queens, ale
      > jednak.

      >
      > Ja to specjalnie tych przebieranek nie czuje (a dodatkowo tzw
      > okraglaczki jak ten ze zdjęcia napawaja mnie odrazą), ale byloby
      > fajnie i pozytecznie raz na jakis czas zamienic sie skorami. Ludzie
      > by mniej nerwowi potem byli.
      >
      >
      • maitresse.d.un.francais Re: Cienkie to... 13.07.10, 22:37
        Tacy mezczyzni dla feministek to chyba port docelowy, ideal meskiego swiata...

        Krawaciarze?

        Tak, zdecydowanie wolę ich od dresów.
        • swojski_fr_1 Re: Cienkie to... 13.07.10, 23:11
          wiem, no ale wlasnie tegoroczny performance pomijal calkiem ciekawe
          meskie typy discostajla czy afrojubilera
          ;-)


          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Tacy mezczyzni dla feministek to chyba port docelowy, ideal
          meskiego swiata...
          >
          > Krawaciarze?
          >
          > Tak, zdecydowanie wolę ich od dresów.
        • pazdzioszek2010 Re: Cienkie to... 17.07.10, 10:06
          > Krawaciarze?

          A doszłaś już do tego, po jaką cholerę te dzięcioły w ogóle noszą krawaty? Bo ja na przykład nie, mimo usilnych starań. :( Trzeba chyba stanąć - że tak powiem - w prawdzie i wreszcie jasno powiedzieć, że noszenie zwisu pod szyją to czystej wody pajacowanie. Bo co innego?

          Niezrozumiała jest dla mnie również instytucja tzw. szpilek, czyli pseudoobuwia, w którym stopa układa się niemal w jednej linii z pozostałą częścią nogi, o tak. I stoi taka kretynka cały dzień na palcach i jeszcze się cieszy!

          Wielu rzeczy na tym świecie nie rozumiem, a już szczególnie nie rozumiem religii i mody. Poważnie.

    • six_a Re: Drag kingi 13.07.10, 21:25
      a tu jest drag king z zamierzchłych lat 80. wielu panów go lubi(ło) tego kinga;)


      28.media.tumblr.com/7hu2U4T6Cq4fufyuuwNko4u6o1_500.jpg
    • pazdzioszek2010 Re: Drag kingi 13.07.10, 22:05
      > Ja to specjalnie tych przebieranek nie czuje (a dodatkowo tzw
      > okraglaczki jak ten ze zdjęcia napawaja mnie odrazą), ale byloby
      > fajnie i pozytecznie raz na jakis czas zamienic sie skorami.

      Ja też nie czuję tych przebieranek. :( Ale tak właściwie… nigdy nie miałem krawata ani zarostu. Można by było kiedyś się ubrać jak Bóg przykazał. Tylko nie wiem, czy aż potrzebowałbym do takiego pajacowania patronatu polskiej lewicy… jakoś chyba tak bym sobie sam dał radę z tym (przypuszczam).
      • pavvka Re: Drag kingi 14.07.10, 09:44
        pazdzioszek2010 napisał:

        > > Ja to specjalnie tych przebieranek nie czuje (a dodatkowo tzw
        > > okraglaczki jak ten ze zdjęcia napawaja mnie odrazą), ale byloby
        > > fajnie i pozytecznie raz na jakis czas zamienic sie skorami.
        >
        > Ja też nie czuję tych przebieranek. :( Ale tak właściwie… nigdy
        nie miał
        > em krawata ani zarostu. Można by było kiedyś się ubrać jak Bóg
        przykazał.

        Ale drag queens też nie wyglądają tak jak większość kobiet. Idea
        jest taka, że ma to być pewien przejaskrawiony obraz płci przeciwnej.
    • tad9 Re: Drag kingi 13.07.10, 23:04
      ja to bym się nawet czasem i przebrał za feministkę, ale nie mam skóry i
      pejcza... No i celulitu....
      • swojski_fr_1 Re: Drag kingi 13.07.10, 23:13
        slyszalem, ze czeste oklady z pejcza skutecznie likwiduja
        cellulit...
        zwlaszcza bicze szwedzkie...

        ;-)



        tad9 napisał:

        > ja to bym się nawet czasem i przebrał za feministkę, ale nie mam
        skóry i
        > pejcza... No i celulitu....
        >
        >
      • johnny-kalesony Re: Drag kingi 14.07.10, 20:35
        Ja w zasadzie wyglądam jak Kinga Dunin na tym słynnym zdjęciu z Wysokich
        Obcasów. Jeno bez okularów i rzecz jasna - z pekaesami ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • easz Re: Drag kingi 15.07.10, 00:35
          johnny-kalesony napisał:

          > Ja w zasadzie wyglądam jak Kinga Dunin na tym słynnym zdjęciu z
          Wysokich Obcasów. Jeno bez okularów i rzecz jasna - z pekaesami ...

          Fuj. Zawsze wyobrażałam sobie, że Ty taki podstarzały maczo jesteś a
          wychodzi, że zniewieściały lewak-intelektualista??
        • tad9 Re: Drag kingi 17.07.10, 08:16
          johnny-kalesony napisał:

          > Ja w zasadzie wyglądam jak Kinga Dunin

          sprawa jest wbrew pozorom poważna. wszak sporo feministek twierdzi, że draq
          queens to nie tylko zabawa, ale też podważanie rzekomo sztywnych ram tożsamości
          płciowej - męskość czy kobiecość stają się wymiennymi rolami do odgrywania. no,
          dobrze, ale skoro ty byłbyś w stanie odegrać Kingę Dunin, to czym jest "kingizm
          duninizm"? chyba też rodzajem przebrania... dlaczego więc mielibyśmy "kingizm
          duninizm" traktować poważniej niż draq gueens traktują męskość i kobiecość?




          >
          > Pozdrawiam
          > Keep Rockin'
          • johnny-kalesony Re: Drag kingi 17.07.10, 20:11
            Hmm - istotnie mógłbym "odegrać odgrywanie" tzn. będąc płci męskiej odtworzyć
            męskość, będącą wymysłem kobiety (Kingi Dunin). Rola ta przyszłaby mi tym
            łatwiej, ponieważ jestem w niej naturszczykiem!
            Całe to tango ontologiczne, ten oberek dialektyki fenomenologicznej nawet od
            dłuższego już czasu budzi we mnie znudzenie. Bo ileż tak można mnożyć te byty,
            łączyć je, korelować poprzez wspólnotę albo zaprzeczenie w nieskończoność.
            Postmodernistyczne to miętolenie się, to międlenie, mdłe tarzania się w te w
            wewte w tej dwubiegunowej materii klasy A i B jakoś nudzić mię poczęło ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
          • pochodnia_nerona Re: Drag kingi 18.07.10, 13:13
            Wybaczcie uwagę niewiele wnosząca do dyskusji, ale...

            "kingizm duninizm" mnie zabił :-DDD
    • easz Re: Drag kingi 14.07.10, 00:58

      Aż odrazą..? O.

      Może ja i też nie czuję, ale gdyby tak ktoś obok? - spoko, fajne.

      Mi się wydaje, że takie eksperymenty i rozrywki damskie a męskie, to
      jednak zupełnie inna inność - inne tło, co innego znaczy, czym innym
      się je, po co innego. Dwie różne sfery. I nie tylko zabawy z
      tożsamością.

      Na deser;)

      www.youtube.com/watch?v=poBPu8quCkk
      • swojski_fr_1 Re: Drag kingi 14.07.10, 11:13
        jebisty deser...

        skad wytrzasnelas ta muze ????


        easz napisała:
        • easz Re: Drag kingi 15.07.10, 00:32
          swojski_fr_1 napisał:

          > skad wytrzasnelas ta muze ????

          Z youtube..?
          No nie fajne? :)

          Ale widzę, że rozmowy za bardzo nie ma? Hmm.
    • black-emissary Re: Drag kingi 17.07.10, 19:01
      Ja - surprise surprise - wręcz przeciwnie, rozumiem, że kogoś może to bawić, ale
      dorabianie do tego ideologii to przesada.
      • malyzna Re: Drag kingi 21.07.10, 08:51
        bene - co to sa okragalczki, ktore odrazaja?
        black - to nie jest dorabianie ideologii, ani nawet ideologia. to pewien
        eksperyment, ktory czasem bardzo dobitnie pokazuje, jak mocno jestesmy wtlaczani
        w pancerze i ograniczani przez kulture - bo w dragu nie idzie o 'przebieranki'
        ale probe poczucia sie w roli spolecznej przeznaczonej zwykle dla innej plci.
        kilkakrotnie bylam swiadkiem jak dziewczyny (i kolesie tez) doznawali silnych
        emocji lub dostrzegali pewne oczywistosci po takiej probie.

        a jesli idzie o zabawe polecam df freddiego - do znalezienia na youtube.
Pełna wersja