Dodaj do ulubionych

Norweska barbaria

31.05.04, 16:52
Ponieważ Norwegię przedstawia się tutaj czasami jako kraj-wzór, warto
odnotować film dokumentalny, który można było zobaczyć w sobotę w "Planete".
Otóż, w czasie wojny Norweżki na potęgę kolaborowały seksualnie z niemieckimi
okupantami. Zjawisko miało tak znaczące rozmiary, że w Norwegii właśnie
powatało najwięcej (10) ośrodków lebensbornu, gdzie przyjmowano kobiety w
ciąży, czy ich dzieci. Po wojnie rząd norweski postanowił ukarać seksualne
kolaborantkii i zaczęto je zamykać w obozach. Powoływano się przy tym na
przepisy o walce z chorobami wenerycznymi. Według szacunków internowano około
14 tysięcy kobiet. Stosowano też pozbawianie obywatelstwa i przymusowe
deportacje do Niemiec. Problemem było też około 12 tysięcy dzieci - efekt
kolaboracji (kopulakolaboracji?) Pewien psychiatra orzekł, na podstawie
wyrywkowych badań, że około połowa matek owych dzieci jest opóźniona w
rozwoju, tacy też byli ich ojcowie (jak to ustalił - nie podano), wobec tego
także i dzieci są opóźnione w rozwoju i obciążone genetycznie. Dzieci zaczęto
zamykać w ośrodkach psychiatrycznych (pewna ilość została wysłana do Niemiec.
W 1946 rząd norweski prowadził rozmowy z Australią w sprawie deportacji
dzeci, ale nic z tego nie wyszło). Bohater filmu trafił do jednego z ośrodków
psychiatrycznych). Wolność odzyskał w wieku 22 lat. Opowiadał o biciu i
wykorzystywaniu seksualnym dzieci w ośrodku, w którym go przetrzymywano.
Dokumenty dotyczące tych spraw częściowo oddtajniono w 1986 roku. W 2000 roku
premier Norwegii przeprosił "dzieci wojny". Stowarzyszenie stworzone
przez "dzieci wojny" domaga się odszkodowań, rząd twierdzi, że sprawa się
przedawniła. Dodam, że o ile mnie pamięć nie myli mniej więcej rok temu
w "Forum" był artykuł na temat "dzieci wojny". Pisano tam mn. że kilka z tych
dzieci użytych zostało do eksperymentów medycznych prowadzonych przez
wojskowych (zdaje się amerykańskich). Co za barbarzyński kraj!
Obserwuj wątek
    • Gość: asica74 Re: Norweska barbaria IP: *.ipt.aol.com 31.05.04, 17:31
      slyszalam o tym przy okazji ogladania filmu o ABBA_ie. Frida - ta ciemnowlosa
      dziewczyna- jest wlasnie takim dzieckiem. Jednakze jej matka po porstu sie
      przeniosla do szwecji gdzie Frida sie wychowala. Podobno niemieccy zolnierze,
      rozkochiwali w sobie norwezki na polecenie samego Furhera, ktory to uznal, iz
      jedynie Norwezki sa dostatecznie czyste etnicznie by rozplenic tam czysta krew
      aryjska... diabelski zamysl.
      A historia dzieci wojny... coz wlosy mi sie zjerzyly na glowie... Obrazuje, to
      jednak.. hm..przekierowana nienawisc, tj bardzo malo Norwegowie zrobili by
      walczyc z okupantem (wyobrazacie sobie powstanie warszawskie w Oslo?), no to
      sie zwocili do latwiejszych celow.
      oby nigdy wiecej
      • feminista Re: Norweska barbaria 31.05.04, 17:39
        Gość portalu: asica74 napisał(a):

        Obrazuje, to
        > jednak.. hm..przekierowana nienawisc, tj bardzo malo Norwegowie zrobili by
        > walczyc z okupantem (wyobrazacie sobie powstanie warszawskie w Oslo?), no to
        > sie zwocili do latwiejszych celow.
        > oby nigdy wiecej

        Historyk ze mnie żaden, więc nie chcę się mądrzyć, ale mam znajomego Norwega,
        który właśnie ostatnio opowiadał, że w Norwegii mieli jedną z najlepszych
        partyzantek w Europie, a większość społeczeństwa nie zgadzadzała się z
        kolaborantami. W zasadzie nie mam powodu, by wątpić w jego słowa.
        • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 31.05.04, 17:49
          feminista napisał:
          > W zasadzie nie mam powodu, by wątpić w jego słowa.

          slusznie. norwegia jest najwspanialszym krajem na swiecie. kazdy norweg to
          powie, a kto sie nie zgadza, ten swinia i tyle. ewentualnie polak.
          pozdrawiam
          mp
          • feminista Re: Norweska barbaria 31.05.04, 18:11
            mlody.panicz napisał:

            > feminista napisał:
            > > W zasadzie nie mam powodu, by wątpić w jego słowa.
            >
            > slusznie. norwegia jest najwspanialszym krajem na swiecie. kazdy norweg to
            > powie, a kto sie nie zgadza, ten swinia i tyle. ewentualnie polak.

            To akurat facet kompletnie wyprany z jakiegokolwiek nacjonalizmu,a przy tym
            pogodny i uczciwy aż do bólu. Dlatego napisałem, że nie mam powodu, by wątpić w
            jego słowa.
            • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 31.05.04, 18:32
              feminista napisał:

              > Dlatego napisałem, że nie mam powodu, by wątpić w jego słowa.

              i ja to poparlem.
              pozdrawiam
              mp
        • asica74 Re: Norweska barbaria 31.05.04, 19:18
          hej, ze mnie rowniez zaden historyk i przyznam sie wiem, malo na temat historii
          norwegii. Po prostu napisalam to co mysle...
          ale np. czy ktos pamieta jak spoleczentwo polskie traktowalo Polski zwiazane z
          Niemcami? To byly raczej drastyczne przypadki, ale dochodzilo do linchow etc.
          • tad9 Re: Norweska barbaria 31.05.04, 19:43
            asica74 napisała:

            > czy ktos pamieta jak spoleczentwo polskie traktowalo Polski zwiazane z
            > Niemcami? To byly raczej drastyczne przypadki, ale dochodzilo do linchow etc.

            Pojawia się pytanie, czy istniały jakieś działania przeciw tym kobietom
            podejmowane przez władze komunistyczne, które objęły władzę w Polsce. Nic mi o
            takowych nie wiadomo (co oczywiście nie znaczy, że takich nie było). Komuniści
            to największe łajdaki w historii Polski, ale akurat w tej sprawie chyba nie
            podejmowali działań.
            • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 31.05.04, 19:49
              tad9 napisał:

              Komuniści
              > to największe łajdaki w historii Polski

              no, targowiczanie nie byli lepsi.
              pozdrawiam
              mp
              • feminista Re: Norweska barbaria 31.05.04, 19:53
                mlody.panicz napisał:

                > tad9 napisał:
                >
                > Komuniści
                > > to największe łajdaki w historii Polski
                >
                > no, targowiczanie nie byli lepsi.

                Dodałbym jeszcze króla Popiela;)
                • Gość: Swastika Girl Re: Norweska barbaria IP: *.lnet.pl 31.05.04, 20:46
                  I królewnę Popiełuszkę!
                • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 31.05.04, 23:52
                  feminista napisał:

                  > mlody.panicz napisał:
                  >
                  > > tad9 napisał:
                  > >
                  > > Komuniści
                  > > > to największe łajdaki w historii Polski
                  > >
                  > > no, targowiczanie nie byli lepsi.
                  >
                  > Dodałbym jeszcze króla Popiela;)

                  jakos mnie to nie dziwi.
                  pozdrawiam
                  mp
    • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 31.05.04, 18:51
      a wracajac do tematu, prawda jest, ze najbardziej postepowe panstwa czynily w
      imie tego postepu spore zbrodnie. w norwegii bylo to - jak pisal Tad - zle
      traktowanie dzieci wojny. w szwecji z kolei kastrowano osoby uznane za
      niepelnosprawne umyslowo.
      mysle, ze tego rodzaju praktyki mialy jednak wiekszy zwiazek z mesjanizmem
      skandynawow niz ich lewicowoscia (choc moze to jedno i to samo).
      pozdrawiam
      mp
      • Gość: graga Re: Norweska barbaria IP: *.ny325.east.verizon.net 31.05.04, 19:52
        To te norweskie kobitki same sobie robily te faszystowskie dzieci?
        • tad9 Re: Norweska barbaria 31.05.04, 19:53
          Gość portalu: graga napisał(a):

          > To te norweskie kobitki same sobie robily te faszystowskie dzieci?

          Skąd taki pomysł?
    • uli Re: Norweska barbaria 31.05.04, 20:04
      Tad, widziałam ten dokument, co Ty na litość Boską piszesz!

      > Otóż, w czasie wojny Norweżki na potęgę kolaborowały seksualnie z niemieckimi
      > okupantami.

      Nie chodziło o kolaborację, chodziło o każdego ojca-niemca! jeżeli moim mężem
      byłby niemiec, którego poślubilam przed wojną, to też wysłano by mnie do obozu,
      a nasze dziecko do psychiatryko-sierocinca. Norwegia zemściła się na dzieciach
      niemieckich ojców, odsyłając je do zakładu zamkniętego! na dzieciach! albo jak
      już wspomniałeś, chciała je deportować do australii!! dzieci nie można
      deportować, bo nie są niczemu winne!
      ten dokument pokazuje tylko debilizm istnienia wojen, okrucieństwo władzy i
      przyzwolenie społeczne na to, żeby wysyłać zdrowe dzieci do psychiatryka w imie
      zemsty na niemcach!

      > (pewna ilość została wysłana do Niemiec.

      tak, jezeli dziadkowie mogli je przyjąć - to były dzieci - szczęściarze.

      poźniej był dokument o neonazistowskich partiach w szwecji, ale to już na
      osobny wątek...
      • tad9 Re: Norweska barbaria 31.05.04, 20:29
        uli napisała:

        > Tad, widziałam ten dokument, co Ty na litość Boską piszesz!

        Przecież to, co napisałaś w niczym nie godzi w moją relację.


        > Nie chodziło o kolaborację, chodziło o każdego ojca-niemca!

        Napisałem "kolaborowały seksualnie".

        • uli Re: Norweska barbaria 01.06.04, 17:21
          kolaboracja nie może miećmiejsca, jesli nie ma konfliktu. czy żony niemców
          powinny się z nimi rozwieść n wieść o wojnie? co jest ważniejsze ojczyzna czy
          rodzina??????? to pytanie jest raczej retoryczne, bo do żadnej rozsądnej
          odpowiedzi nie dojdziemy.
          • agrafek Re: Norweska barbaria 01.06.04, 17:30
            uli napisała:

            > kolaboracja nie może miećmiejsca, jesli nie ma konfliktu. czy żony niemców
            > powinny się z nimi rozwieść n wieść o wojnie? co jest ważniejsze ojczyzna czy
            > rodzina??????? to pytanie jest raczej retoryczne, bo do żadnej rozsądnej
            > odpowiedzi nie dojdziemy.
            Pewnie nie. Jednak II wojna światowa jest wojną o tyle ciekawą na tle
            wszystkich innych, że brały w niej udział, po dwóch stronach, państwa
            totalitarne. Przy czym, o ile naród radziecki posyłał swoje kobiety w czynie
            zbrojnym do fabryk i na front, o tyle w państwie faszystowskim obowiązkiem
            wojennym kobiety było właśnie rodzenie dzieci (m.in.). Innymi słowy rozwód
            byłby czynem antyfaszystowskim - ideologicznym. Tak zresztą traktowało tego
            typu postępowanie owo państwo. Oczywiście, powstaje pytanie, czy żony żołnierzy
            niemieckich patrzyły na to tak samo? Swoją droga, czy jest jakaś pozycja
            mówiąca właśnie o żonach żołnierzy? Wiesz coś o tym, Uli? Wiem co nieco o
            żonach serbskich rycerzy, ale to wszystko.
            pozdrawiam.
            • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 01.06.04, 17:38
              agrafek napisał:

              > Swoją droga, czy jest jakaś pozycja
              > mówiąca właśnie o żonach żołnierzy?

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Ze złotej Pragi dostać ma?
              Pantofelki velours,
              O których śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              W złotej Pradze, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Z Oslo nad fiordem dostać ma?
              Kołnierz z młodych fok,
              O którym śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              Nad fiordami, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Co z Amsterdamu dostać ma?
              Korali sznur,
              Ten, o którym śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              W Amsterdamie, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Z Brukseli w Belgii dostać ma?
              Parę pończoch a jour,
              O których śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              Hen w Brabancji, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Z paryskich sklepów dostać ma?
              Boa z ptasich piór,
              O jakim śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              Nad Sekwaną, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Co z Bukaresztu dostać ma?
              Z angory szal,
              O którym śni
              Tyle nocy i dni,
              Musisz zdobyć ty,
              W Bukareszcie, gdzie wojna trwa!

              A co, żołnierzu, kobieta twa
              Z ogromnej Rosji dostać ma?
              Czarny welon - kir,
              Który jej się śnił,
              Aż się śmierci wir
              W twoje serce wrył,
              W mroźnej Rosji, gdzie wojna trwa!

              W Rosji ciągle wojna trwa!

              B.Brecht
              tlum. R.Kolakowski

              pozdrawiam
              mp
              • uli Re: Norweska barbaria 01.06.04, 18:17
                nie, nic nie wiem, a co wiesz o serbskich zonach?

                przeszukuję google, z ciekawostek (z gatunku: ciekawostka na 3 minuty)
                znalazłam stronę "wojsko z perspektywy dziewczyny":
                www.owojsku.to2.pl/?od=21&c=ksiega
                o żonie żołnierza - bohatera jest też "wdowa" kazimierza kutza, bardzo ciekawy
                film. owej, "niestety", młodej i pięknej wdowie społeczność lokalna odmawia
                wyjścia z żałoby, dalszego, normalnego zycia...

                ale jakie są te przepisy - nie wiem...
                • agrafek Uli - poczta n/t. 02.06.04, 13:21
    • linda11 polska Arkadia 31.05.04, 21:00
      tad9 napisał:

      >Pisano tam mn. że kilka z tych
      > dzieci użytych zostało do eksperymentów medycznych prowadzonych przez
      > wojskowych (zdaje się amerykańskich). Co za barbarzyński kraj!

      To nie to co my . Moglibyśmy tych barbarzyńców wiele nauczyć
      w kwestii postępowania z obcymi, na przykładzie Jedwabnego - żadnych
      problemów z odszkodowaniami.
      • tad9 Re: polska Arkadia 31.05.04, 21:09
        linda11 napisała:


        > To nie to co my . Moglibyśmy tych barbarzyńców wiele nauczyć
        > w kwestii postępowania z obcymi, na przykładzie Jedwabnego - żadnych
        > problemów z odszkodowaniami.

        Czy widzisz różnicę między działaniami podejmowanymi przez władze państwowe, a
        wybrykami niewielkiej grupy ludzi, do tego - najprawdopodobniej -
        zorganizowanych przez okupanta? Ja widzę. Nawiasem mówiąc, to co zdarzyło się w
        Jedwabnym to jedno, to co zrobiono wokół Jedwabnego po ukazaniu się "dzieła"
        Grossa to drugie. To drugie, było zwykłą hucpą.
        • e_wok Re: polska Arkadia 31.05.04, 21:49
          tad9 napisał:


          >
          > Czy widzisz różnicę między działaniami podejmowanymi przez władze państwowe,
          a
          > wybrykami niewielkiej grupy ludzi, do tego - najprawdopodobniej -
          > zorganizowanych przez okupanta?


          Czy to sie wlasnie nie nazywa kolaboracja?
          • tad9 Re: polska Arkadia 31.05.04, 22:07
            e_wok napisała:


            > Czy to sie wlasnie nie nazywa kolaboracja?

            Nazywa, tylko co właściwie z tego wynika w kontekście tego wątku?
            • e_wok Re: polska Arkadia 31.05.04, 22:12
              Poruszyles problem kolaboracji pewnej grupy ludzi w pewnym kraju. Linda
              zwrocila uwage na kolaboracje innej grupy ludzi, w innym kraju. Napisales, ze
              dostrzegasz roznice. Ciekawa jestem, jaka?
              • tad9 Re: polska Arkadia 31.05.04, 22:20
                e_wok napisała:

                > Poruszyles problem kolaboracji pewnej grupy ludzi w pewnym kraju. Linda
                > zwrocila uwage na kolaboracje innej grupy ludzi, w innym kraju. Napisales, ze
                > dostrzegasz roznice. Ciekawa jestem, jaka?

                Poruszyłem problem postępowania wobec Norweżek, które związały się z Niemcami i
                wobec ich dzieci. Postępowanie to uznałem za barbarzyńskie. Swoją drogą, to
                ciekawostka, że zarówno Linda (przyjmuję Twoją interpretację jej słów), jak i
                Ty, a także - co teraz dopiero dostrzegam - Zula, odczytałyście ten post
                najwyraźniej inaczej. To zdaje się dobry przykład na to, do jakiego stopnia
                obraz mojej osoby, jaki stworzyłyście sobie w głowach rzutuje na to, co piszę.
                Zdumiewające!
                • Gość: Pat Bateman Dwa piękne zdania tada9 ;-) IP: *.lnet.pl 31.05.04, 22:59

                  I.
                  "To zdaje się dobry przykład na to, do jakiego stopnia
                  obraz mojej osoby, jaki stworzyłyście sobie w głowach rzutuje na to, co piszę".

                  2.
                  "Wybacz, ale z całą pewnością jestem ekspertem w
                  odniesieniu do dwóch (co najmniej)zagadnień: feminizmu i moich wrażeń".

                  ;-)
                • e_wok To nie jest odpowiedz na moje pytanie nt 01.06.04, 09:57

                  • agrafek Ewok???? 01.06.04, 10:28
                    Ewok, Tad nazwał barbarzyństwem postępowanie pewnego rządu wobec kobiet
                    mających dzieci z okupantami. W odpowiedzi usłyszał: "a Jedwabne to co, niby
                    drobiazg?". Co ciekawe uznałaś to za dobry, a w każdym razie interesujący
                    argument. Wybacz, prosty ze mnie, patriarchalny mężczyzna, ale tym razem Wasza
                    droga rozumowania przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Co ma wspólnego
                    postępowanie norweskiego rządu wobec norweskich kolaborantów (przyjmijmy taką
                    nazwę, ze wszystkimi jej niedoskonałościami w tym przypadku) z kolaboracją
                    (równie niedoskonała nazwa i w tym przypadku) Polaków w Jedwabnem??? Chyba, że
                    chcesz podkreślić łaskawość naszego rządu, bo myśmy dzieci
                    jedwabieńskich "kolaborantów" w żadnym obozie nie umieszczali. W każdym innym
                    przypadku muszę uznać, że najzwyczajniej chciałyście, drogie panie, wbić za
                    wszelką cenę Tadowi szpilkę. Nawet jeśli wyciągniętą z wyszperanego na strychu
                    kapelusza.
                    pozdrawiam, ze zdumieniem.
                    • e_wok Dziekuje 01.06.04, 11:21
                      Twoj post mi wyjasnil to, czego wyjasnienie omijal Tad. Roznica polega na tym,
                      ze norweska kolaboracja byla "seksualna", a polska nie.
                      A przy okazji troche mi naswietla, ile linijek (czternascie) i ilu "adwokatow"
                      (jeden, ale to sie moze zmienic) jest niezbednych do zinterpretowania jednego
                      prostego pytania, w dodatku niezgodnie z wola pytajacego.

                      • agrafek do diabła z seksem! 01.06.04, 11:52
                        e_wok napisała:

                        > Twoj post mi wyjasnil to, czego wyjasnienie omijal Tad. Roznica polega na
                        tym,
                        > ze norweska kolaboracja byla "seksualna", a polska nie.
                        > A przy okazji troche mi naswietla, ile linijek (czternascie) i
                        ilu "adwokatow"
                        > (jeden, ale to sie moze zmienic) jest niezbednych do zinterpretowania jednego
                        > prostego pytania, w dodatku niezgodnie z wola pytajacego.
                        >
                        Róznica polega na tym, że Tad pisał o państwie karzącym w barbarzyński
                        sposób "kolaborację" (tu zwyczajowe utyskiwania na niedoskonałość wyrażenia w
                        kontekście), a Wy o samej kolaboracji (jak w poprzednim nawiasie) w zupełnie
                        innych okolicznościach i kazałyście mu wyciągać z tego wnioski. Równie dobrze,
                        gdyby Tad rozpoczął wątek pt: "drwale ścinają drzewa", Wy, podając
                        kontrargument powiedziałybyście: "a w górach wieje halny i wyciągnij z tego
                        wnioski".
                        pozdrawiam.
                        • Gość: linda Re: do diabła z seksem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 12:41
                          Mnie posty Tada przypominają natomiast nabijanie się
                          bezzębnego ze szczerbatego.
                          • tad9 Re: do diabła z seksem! 01.06.04, 15:56
                            Gość portalu: linda napisał(a):

                            > Mnie posty Tada przypominają natomiast nabijanie się
                            > bezzębnego ze szczerbatego.

                            Co masz na myśli?
        • Gość: linda Re: polska Arkadia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 11:25
          tad9 napisał:

          > Czy widzisz różnicę między działaniami podejmowanymi przez władze państwowe,
          > a wybrykami niewielkiej grupy ludzi, do tego - najprawdopodobniej -
          > zorganizowanych przez okupanta?

          W Twoich postach jest ton moralnej wyższości nad Norwegami.
          Mylę się?

          Fakt, że za Jedwabne nie jest odpowiedzialne państwo polskie,
          ale to właśnie tym gorzej świadczy o nas, jeśli coś takiego
          jesteśmy zdolni zrobić w "spontanicznym czynie społecznym".
          W każdym razie Polak krzyczący o barbarzyństwie Norwegów
          wygląda tragikomicznie; i jako naród i jako państwo nie mamy żadnych
          kwalifikacji do udzielania komukolwiek (a już na pewno nie Norwegom) nauk
          moralnych.

          A może mały test na wyobraźnię?: gdyby u nas Niemcy
          zorganizowali swoją "akcję rozpłodową" to co Twoim zdaniem stałoby sie po wojnie
          z dobrowolnymi rodzicielkami rasy panów i ich potomstwem?
          Ich los byłby lepszy niż w Norwegii? Nie sądzę, bo nawet w dzisiejszej Polsce
          są dzieci które przechodzą przez podobne piekło jak opisane tutaj:
          www.conradish.net/prasa.php?list=4&page_id=99

          Z tego artykulu wynika,że "dzieci wojny" domagają się odszkodowania za to,
          że władze " nie chroniły ich przed dyskryminacją". Chodziło więc nie o
          działania państwa norweskiego, ale o ich zaniechanie.
          I na tej samej zasadzie głodne i maltretowane dzieci żyjące w
          dzisiejszej „cywilizowanej” Polsce powinny kiedyś sądzić państwo, które nie
          wykonuje wobec nich swoich elementarnych obowiązków.
          • tad9 Re: polska Arkadia 01.06.04, 15:52
            Gość portalu: linda napisał(a):

            > Fakt, że za Jedwabne nie jest odpowiedzialne państwo polskie,
            > ale to właśnie tym gorzej świadczy o nas, jeśli coś takiego
            > jesteśmy zdolni zrobić w "spontanicznym czynie społecznym".

            No proszę. A jeśli wśród owych Żydów z Jedwabnego były też osoby, które podczas
            sowieckiej okupacji spontanicznie, "w czynie społecznym" donosły sowietom na
            polskich konspiratorów, to źle to świadczy o Żydach jako takich?

            > A może mały test na wyobraźnię?: gdyby u nas Niemcy
            > zorganizowali swoją "akcję rozpłodową" to co Twoim zdaniem stałoby sie po
            >wojni e z dobrowolnymi rodzicielkami rasy panów i ich potomstwem?

            Cóż to znaczy "akcja rozpłodowa"? Czy Niemcy zmuszali siłą Norweżki do
            romansowania z ich żołnierzami?

            > Ich los byłby lepszy niż w Norwegii? Nie sądzę, bo nawet w dzisiejszej Polsce
            > są dzieci które przechodzą przez podobne piekło jak opisane tutaj:
            > www.conradish.net/prasa.php?list=4&page_id=99

            Nie zaglądałem pod ten adres. Czy znajdę tam coś na temat działań państwa
            polskiego przeciwko dzieciom? Jeśli nie - nie piszesz na temat.

            > Z tego artykulu wynika,że "dzieci wojny" domagają się odszkodowania za to,
            > że władze " nie chroniły ich przed dyskryminacją". Chodziło więc nie o
            > działania państwa norweskiego, ale o ich zaniechanie.

            A obozy internowania organizowano społecznie. Społecznie też kierowano dzieci
            do ośrodków psychiatrycznych, norweska komisja rządowa społecznie negocjowała z
            Australijczykami o deportacji dzieci. Wszystko to było robione społecznie i
            rządu nie obciąża.

            > I na tej samej zasadzie głodne i maltretowane dzieci żyjące w
            > dzisiejszej „cywilizowanej” Polsce powinny kiedyś sądzić państwo,
            > które nie wykonuje wobec nich swoich elementarnych obowiązków.

            Czyżby?


            • linda11 Re: polska Arkadia 01.06.04, 17:14
              tad9 napisał:
              > No proszę. A jeśli wśród owych Żydów z Jedwabnego były też osoby, które
              podczas
              >
              > sowieckiej okupacji spontanicznie, "w czynie społecznym" donosły sowietom na
              > polskich konspiratorów, to źle to świadczy o Żydach jako takich?


              Nie, nie świadczy. To nie ja wyskakuję z okrzykami o barbarzyństwie
              Polski tylko Ty o barbarzyństwie Norwegii. Próbuję Ci tylko wytłumaczyć
              że jako Polak nie masz żadnych powodow do moralnego poczucia wyższości
              nad Norwegami, a to moim zdaniem jest w Twoich postach.
              Żeby było wszystko jasne - nie sądzę jakikolwiek kraj miał
              takie powody.

              > A obozy internowania organizowano społecznie. Społecznie też kierowano dzieci
              > do ośrodków psychiatrycznych, norweska komisja rządowa społecznie negocjowała
              z
              >
              > Australijczykami o deportacji dzieci. Wszystko to było robione społecznie i
              > rządu nie obciąża.

              A kto mówi, że nie obciąża? Ja nie wiem jak to dokładnie wyglądało,
              cytowałam tylko artykuł na ten temat(do którego nie raczyłeś zajrzeć).
          • agrafek Re: polska Arkadia 01.06.04, 16:04
            Gość portalu: linda napisał(a):

            > Fakt, że za Jedwabne nie jest odpowiedzialne państwo polskie,
            > ale to właśnie tym gorzej świadczy o nas, jeśli coś takiego
            > jesteśmy zdolni zrobić w "spontanicznym czynie społecznym".
            Czy to aby nie przesada? W ten sposób zawsze znajdzie się okazja do
            samobiczowania. Jak zrobi coś państwo, to znaczy, żeśmy owce idące tępo za
            przewodnikiem, stanie się coś bez udziału państwa - tym gorzej dla nas:(. Po za
            tym, co to znaczy: "jesteśmy zdolni"? Ja nic o takich swoich zdolnościach nie
            wiem. O szlachetnych porywach, gwoli sprawiedliwości - też nie.
            pozdrawiam.
            • linda11 Re: polska Arkadia 01.06.04, 17:16
              To nie samobiczowanie, tylko z góry skazana na niepowodzenie
              próba sprowadzenia Tada na ziemię w reakcji na jego:

              "Co za barbarzyński kraj!"
              i
              "Komuniści
              to największe łajdaki w historii Polski, ale akurat w tej sprawie chyba nie
              podejmowali działań. "

              co sugerowałoby żeśmy kryształowo czyści i przewyższamy Norwegów
              moralnie o kilka wysokości.
              • agrafek Re: polska Arkadia 01.06.04, 17:21
                Akurat rozmaite draństwa są bardziej międzynarodowe niż komunizm u szczytu swej
                kariery, więc ani to specyfika norweska ani polska. To, co zaś jest zabawne w
                tej dyskusji, to fakt, że Tadowi przyświecały, między innymi, dokładnie te same
                intencje co Tobie:).
                pozdrawiam.
                • Gość: linda Re: polska Arkadia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 13:34
                  agrafek napisał:

                  > Akurat rozmaite draństwa są bardziej międzynarodowe niż komunizm u szczytu
                  >swej kariery, więc ani to specyfika norweska ani polska.

                  To samo napisałam parę postów wyżej.

                  >To, co zaś jest zabawne w tej dyskusji, to fakt, że Tadowi przyświecały,
                  >między innymi, dokładnie te same intencje co Tobie:).

                  Szczerze mówiąc nie wiem co mam o tym mysleć, ale na wszelki wypadek
                  dziękuję Ci za tę uwagę.
    • Gość: barbinator Re: Norweska barbaria IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 22:57
      Zastanawiam się po co właściwie jest ten wątek. Przeciez nie ma w nim niczego
      nadającego się do spierania się. Dyskusyjne jest tylko coś, co wzbudza
      kontrowersje a opisana przez ciebie sprawa jest absolutnie niekontrowersyjna.
      Nikt nie zamierza przecież twierdzić, ze to co robili Norwegowie było dobre i
      słuszne. Czego ma więc dotyczyć dyskusja?

      Pozdr. B.
      • Gość: Pat Bateman Wątek... IP: *.lnet.pl 31.05.04, 23:01
        jest pokarmem maszynisty pociągu Ełk - Świnoujście.

        ;-)
      • tad9 Re: Norweska barbaria 01.06.04, 15:55
        Gość portalu: barbinator napisał(a):

        > Zastanawiam się po co właściwie jest ten wątek.

        Zamieściłem go w celach informacyjnych.


        >Przeciez nie ma w nim niczego
        > nadającego się do spierania się. Dyskusyjne jest tylko coś, co wzbudza
        > kontrowersje a opisana przez ciebie sprawa jest absolutnie niekontrowersyjna.

        A czy ja chcę o tym koniecznie dyskutować?



        > Nikt nie zamierza przecież twierdzić, ze to co robili Norwegowie było dobre i
        > słuszne. Czego ma więc dotyczyć dyskusja?

        Ale już pojawiły się głosy, że w Polsce dzieci głodują, że było Jedwabne, że
        rząd norweski właściwie tylko nie chronił tych dzieci przed dysryminacją, więc
        w sumie nie było tak źle, itd.




        > Pozdr.
    • dokowski To najwstrętniejsza nowomowa jaką widziałem 01.06.04, 11:22
      tad9 napisał:

      > w czasie wojny Norweżki na potęgę kolaborowały seksualnie z niemieckimi

      Czy twoja matka lub babcia, zgwałcona przez Ruskiego żołnierza w 45, też wg
      ciebie kolaborowała seksualnie na potegę z sowietami?

      To co napisałeś o Norweżkach, tego nawet najgorszy damski bokser by nie
      ośmielił się powiedział przy ludziach. Aby nie narażać się więcej na styczność
      z brudem i jadem twoich postów, wyłączam cię z "Mojego forum" poprzez
      tzw. "listę nieprzyjaciół". Jeżeli chciałbyś kiedyś, żebym przeczytał coś co
      napiszesz, będziesz musiał uzyc innego nicka.

    • uli Re: Norweska barbaria 01.06.04, 17:56
      tad, dlaczego tak fałszywie przedstawiłeś sytuację? dlaczego zwalasz winę na
      norweżki, a nie na norweski rząd? czy nie godził się na isnienie ośrodków
      lebesbornu? zaciskał zęby, ale wysyłał córki swojego narodu, żeby nie zaogniać
      konfliktu? jakkolwiek by nie było, dzieci nie są niczemu winne - one nie
      wybierały sobie rodziców. ty piszesz "kolaboracja seksualna". piszesz, że
      psychiatra udowodnił, że dzieci są upośledzone. to było bardzo wyraźnie
      podkreślone, że badania były nierzetelne.
      tutaj sam pomysł rządu norweskiego jest okrutny, podły, nieludzki i
      skandaliczny, chyba, że uznamy okrucieństwo wobec dzieci za coś tak zwykłego
      jak bułka z masłem, zaakceptujemy nasz brak wpływu na historię, na pokój, na
      wojnę, na cokolwiek.

      jak to, co piszesz o norweżkach (bo na nich się głównie skupiasz w swoich
      soczystych "kopulokolaboracjach", ciekawe, co czujesz pisząc takie wyrazy) ma
      się do problemu dzieci karanych za pochodzenie? bo to było tematem tego
      dokumentu.

      PS. Prócz tego nie mówi się : "warto odnotować film dokumentalny", ani "kilka z
      tych dzieci".
      • nadszyszkownik.kilkujadek Dzieci przeklete 01.06.04, 18:25
        Przyznam szczerze, Uli, ze odczytalem post Tada jako atak na Norwegie,
        przedstawiana nam czesto jako azymut wszelkiej przyzwoitosci. Norweskie
        spoleczenstwo, ktore wylonilo - demokratycznie - rzad, winiacy dzieci za
        rzekome przewiny matek.
        Ty jednak odczytalas to jako atak na owe matki. Tad chyba ma racje - czytacie
        swoje projekcje na temat tego, kim jest Tad - a nie to, co on pisze.

        Traf chcial, ze wczoraj wieczorem w CBC 1 byla audycja o 'Dzieciach
        przekletych'. Tak nazywano we Francji owoce 'horyzontalnej kolaboracji' (to
        okreslenie samych Francuzow). Podobno w czasie wojny urodzilo sie okolo
        dwiescie tysiecy dzieci niemieckich ojcow.
        Ludzie Ci mieli zwykle bardzo trudna mlodosc, zyli w pogradzie otoczenia i
        wlasnych rodzin. Ale we Francji nigdy, jak mniemam, nie pozwolono na systemowa
        dyskryminacje, nie stworzono kategorii podludzi.
        • uli Re: Dzieci przeklete 01.06.04, 18:36
          hm, nie do końca jest tak, jak piszesz Nadszyskowniku - czasem zgadzam się z
          Tadem, rzadko bo rzadko, ale nie mam programu "kłócić się Tadem za wszelką
          cenę".
          jakby obraz tego, co Tad przedstawił bardzo odbiegał od mojej perepcji tego
          dokumentu, no a poza tym - faktycznie - demokratyczny rząd norweski zrobił coś,
          co nie odbiegało zbyt daleko od faszyzmu właśnie.
          Co do Francji - Francja miała rząd vichy, Peteina, myślę, że dorzucenie do tego
          dyskryminacji dzieci urodzonych przecież z przyzwoleniem jakiejś części
          Francuzów nie wchodziło po prostu w rachubę. Francja (oczywiście nie cała)
          jawnie kolaborowała, nie musiała się mścić po wojnie na poniemieckich sierotach.
          A czemu Norwegia obrała taką drogę "zemsty"? tego naprawdę nie wiem...
          • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Dzieci przeklete 01.06.04, 19:16
            uli napisała:

            > A czemu Norwegia obrała taką drogę "zemsty"? tego naprawdę nie wiem...
            Moze w ten sposob wstydzili sie za Quislinga? Ktorego mieli...
            • tad9 Re: Dzieci przeklete 01.06.04, 19:20
              nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

              > uli napisała:
              >
              > > A czemu Norwegia obrała taką drogę "zemsty"? tego naprawdę nie wiem...
              > Moze w ten sposob wstydzili sie za Quislinga? Ktorego mieli...


              A może zagrały tu pewne tradycje? W krajach skandynawskich popularna była
              eugenika (ktoś wspomina o tym niżej). Nie rozwijam tego tematu w tym poscie.
        • sagan2 Re: Dzieci przeklete 02.06.04, 08:59
          nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

          > Przyznam szczerze, Uli, ze odczytalem post Tada jako atak na Norwegie,
          > przedstawiana nam czesto jako azymut wszelkiej przyzwoitosci.

          ja odebralam to tak samo; jako "pokazanie", ze ta norwegia, ktora uwazana jest
          za "zrodlo wszelkich cnot", taka wspaniala jednak nie jest (nie byla?)
          • tad9 Re: Dzieci przeklete 02.06.04, 17:10
            sagan2 napisała:


            > ja odebralam to tak samo; jako "pokazanie", ze ta norwegia, ktora uwazana jest
            > za "zrodlo wszelkich cnot", taka wspaniala jednak nie jest (nie byla?)


            I tu pojawia się pytanie: skąd inny odbior u Ewok?
            • sagan2 Re: Dzieci przeklete 03.06.04, 08:36
              tad9 napisał:


              > I tu pojawia się pytanie: skąd inny odbior u Ewok?

              a mnie bardziej interesuje, czy Ewok ma prawo do takiej interpretacji Twojej
              wypowiedzi, mimo Twoich sprzeciwow?...
              ... a jesli nie, to czy Wy (Ty, Maciej itp) mieliscie prawo do wlasnej
              interpretacji "cytatu kalarepkowego", mimo sprzeciwu autorki?...
              • tad9 Re: Dzieci przeklete 03.06.04, 20:49
                sagan2 napisała:


                > a mnie bardziej interesuje, czy Ewok ma prawo do takiej interpretacji Twojej
                > wypowiedzi, mimo Twoich sprzeciwow?...
                > ... a jesli nie, to czy Wy (Ty, Maciej itp) mieliscie prawo do wlasnej
                > interpretacji "cytatu kalarepkowego", mimo sprzeciwu autorki?...


                Nie chodzi o prawo do interpretacji. Chodzi o jej podstawy.
      • tad9 Re: Norweska barbaria 01.06.04, 19:17
        uli napisała:
        > tad, dlaczego tak fałszywie przedstawiłeś sytuację? dlaczego zwalasz winę na
        > norweżki, a nie na norweski rząd?

        W którym miejscu zwalam winę na Norweżki? Stwierdziłem, że kopulakolaborowały
        na potęgę z niemieckimi żołnierzami, bo jest to prawdą. Sama ilość
        internowanych po wojnie kobiet o tym świadczy (nie wspominając już o ilości
        dzieci, a przy tym trudno założyć, że internowano WSZYSTKIE kopulakolaborantki,
        i "wychwycono " wszystkie dzieci). Co do skali kopulakolaboracji, określając ją
        jako znaczącą opierałem się nie tyle na samym filmie, co na danych z
        książki "Seksualność w cieniu swastyki", gdzie jest rozdział na ten temat.
        Autorzy piszą, że zjawisko pod nazwą "okupant kocha kobietę z zajętego kraju"
        istniało "niemal wyłącznie na froncie zachodnim". Oczywiście nie znaczy, to, że
        na wschodzie (np. w Polsce) takie rzeczy się nie zdarzały. Chodzi o skale. W
        tym kontekście wymieniane są Belgia, Holandia, Dania, Norwegia, Francja i wyspy
        na kanale La Manche. W krajach zachodnich "Kontakty z ludnością okupowanych
        krajów (...) były wyraźnie pożądane i tolerowano je w każdej formie". Do tego
        Niemcy na froncie zachodnim, a przynajmniej w Skandynawii i w krajach
        Beneluksu, w kontaktach prywatnych z miejscową ludnością zachowywali się
        stosunkowo poprawnie, co przyznają nawet ci, którzy w okresie okupacji i potem
        żywili do Niemców wyłącznie urazę" (tu zaznaczę, że autorzy książki są
        Niemcami). I dalej: "Po wojnie w dawnych krajach okupowanych pojawiły się
        żądania, żeby wysłać do Niemiec "kochanice Niemców" wraz z ich dziećmi. Po
        części uzasadniano to - co zakrawa na tragiczny paradoks dziejów - w najlepszym
        żargonie nazistowskim: "Trzeba pozwolić społeczeństwu na te interwencje dla
        zachowania czystości rodowej" - pisała jedna z norweskich gazet". W tym
        przypadku chodzi jak się wydaje o spontatniczne wymierzanie kary. "Do takich
        ataków dochodziło bynajmniej nie w afekcie czy w euforii pierwszych burzliwych
        dni po wyzwoleniu. Jeszcze we wrześniu 1945 roku spotyka się artykuły prasowe,
        które z dumą donoszą o tego rodzaju represjach". Dalej jest cytat z takiego
        artykułu z pewnej norweskiej gazety, z opisem ogolenia pewnej kobiety, którego
        nie przepisuję, bo mi się nie chce. W każdym razie kończy się tak: "Oczywiście
        nie pochwalamy tego sposobu, ale historia jest tak zabawna, że nie mogliśmy nie
        podzielić się nią z naszymi czytelnikami". Podawane są też szacunki dotyczące
        ilości związków kobiet z żołnierzami niemieckimi. W odniesieniu do Norwegii
        szacunek wygląda tak: "Według nowych wyliczeń w Norwegii było od 80 000 do 90
        000 takich związków - a to oznaczałoby, że co piąta Norweżka miała kiedyś
        niemieckiego kochanka" (w momencie wybuchu wojny było około 400 tys, Norwezek
        między 15 a 30 rokiem życia). W Norwegii "urodziło się około 6000 "dzieci
        Lebensbornu", więcej przyszło na świat tylko w Niemczech". Autorzy zaznaczają,
        że szacunki dotyczące Norwegii są "jeszcze bardziej zdumiewające" niż te
        odnoszące się do Danii.


        > jak to, co piszesz o norweżkach (bo na nich się głównie skupiasz w swoich
        > soczystych "kopulokolaboracjach", ciekawe, co czujesz pisząc takie wyrazy)

        Pisząc takie wyrazy czuję przypływ weny słowotwórczej. Przyznasz, że
        słowo "kopulakolaboracja" jest dość wdzięcznym określeniem!

        > PS. Prócz tego nie mówi się : "warto odnotować film dokumentalny", ani "kilka
        >z tych dzieci".

        Chmmm.... a z jakiej literki piszemy takie słówka jak "Polak", czy "Norweżka"?
        • mlody.panicz Re: Norweska barbaria 01.06.04, 19:28
          tad9 napisał:

          > nie znaczy, to, że
          > na wschodzie (np. w Polsce) takie rzeczy się nie zdarzały. Chodzi o skale.

          chodzi takze o polityke samych Niemcow. Tam gdzie chcieli miec wladze
          kolaboracyjna, tam ja mieli. Chetni byli wszedzie, w Polsce takze. Tylko ze w
          Polsce nie chcieli. Mysle, ze lebensborn mialby tez szanse w Polsce, pytanie
          czy bylby tak masowy. Ale znowu: wszystko zalezaloby od zachowania samych
          Niemcow. A tu bylyby klopoty, gdyz Polacy jako podludzie byli po Zydach i
          Cyganach nastepni w kolejce do wyniszczenia, wiec - malo prawdopodobne.
          ale przeciez i nie tak o to tu chodzilo, prawda?
          pozdrawiam
          mp
        • uli Re: Norweska barbaria 02.06.04, 16:01
          ok, masz rację, tych danych nie było w filmie (tam w sumie było głównie o
          dzieciach), nie wiedziałam, że tak wyglądała sytuacja z ośrodkami lebensbornu w
          norwegii, i że były to takie liczby.

          w sumie możemy się zastnawiać, czy faktycznie mentalność skandynawska to jest
          jakiś inny rodzaj postrzegania sytuacji i drugiego człowieka. myślę, że nie.
          przychodzi mi do głowy jeszcze jedna analogia: gdy afroamerykanie odzyskali
          niepodległość w ameryce, to czarni mężczyźni obwiniali czarne kobiety o to,
          że "kopulokolaborowały" z białymi "właścicielami". na nich też skupiła się
          wtedy agresja, chociaż w relacji pan - niewolnica trudno mówić o rzeczywistych
          wyborach tych kobiet. to nie była wspólna niewola - kobiety tak naprawdę nie
          były zniewolone, za co teraz zostaną ukarane przez swoich czarnych braci.
          chociaż może obrażam w tej chwili afroamerykanki, stosując to porównanie - no
          bo przecież norweżki mniej lub bardziej świadomie godziły się na tą sytuację.
          w każdym bądź razie był już taki precedens w historii.
          • tad9 Re: Norweska barbaria 02.06.04, 17:06
            uli napisała:

            > ok, masz rację, tych danych nie było w filmie (tam w sumie było głównie o
            > dzieciach), nie wiedziałam, że tak wyglądała sytuacja z ośrodkami lebensbornu
            >w norwegii, i że były to takie liczby.

            No właśnie. Skąd takie liczby? W Norwegii Niemcy wypłacali zasiłki kobietom,
            które miały dzieci z ich żołnierzami, ale już w Danii zasiłków nie było, a
            ilość kopulakolaborantek też jest zastanawiająca. Miejscowych mężczyzn raczej
            nie brakowało. Skąd więc aż taka skala zjawiska? Kobiety kochają zwycięzców? Za
            mundurem panny sznurem?

            >no
            > bo przecież norweżki mniej lub bardziej świadomie godziły się na tą sytuację.

            Otóż, to. Gwałty to raczej nie były.
    • Gość: WEW tad male sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 18:34
      nie amerykanski rzad a norweski przeprowadzał eksperymenty( wiadomo najlatwiej
      na amerykanow zgonic) pozatym rzad szwecki wcale sie o wiele nie roznił od
      norweskiego mimo iz szwecja nie uczestniczyla w wojnie, nalezy tez opisac co
      robiono w tych krajach z ludzmi ktorzy poprostu czesto uprawiali seks. Wielu z
      nich sterylizowano , zamykano w zakładach psychiatrycznych lub w skrajnosciach
      nawet usypiano, niepelnosprawnych traktowano podobnie jak w hitlrowskich
      niemczech mimo ze bylo juz po wojnie,
      Dobrym przykladem tego ze nie wiele sie zmienilo w mentalnosci tych ludzi jest
      przyklad niedawnego zabojstw tej minister w Szwecji wtedy mieli problemy z
      aresztwaoniem czlowka ktory wiadomo bylo ze zabił, z tego co sie orituje tam
      jest jakas ustawa o chorobach psychicznych nie wiem dokladnie o co w niej
      chodzi ale jest.
      Do tego Szwecja jest krajem w ktorym wieczie szukano trzeciej drogi a nawet
      finansowanao jakis rezim w Azji z kolei w Norwegii narodził sie satanizm i jest
      tam bardzo popularny.
      Ja tylko podziwiam ich uczciwosc ze nie okradaja sie oraz pracowitosc reszta
      jest co najmniej bardzo dziwna w tych krajach.
      • mlody.panicz Re: tad male sprostowanie 01.06.04, 19:21
        Gość portalu: WEW napisał(a):

        /.../

        gwoli sprawiedliwosci: skandynawia nie jest pieklem na ziemi (tak jak nie jest
        tez rajem).
        Jestem ostatni do wychwalania skandynawow pod niebiosa, ale popadanie w
        skrajnosc ma te wade, ze wszelkiej uzasadnionej krytyce odbiera sens, zrownujac
        ja z paranoja.
        Moje doswiadczenie mowi mi raczej tyle, ze Norweg, Szwed czy Dunczyk niewiele
        roznia sie od Polaka. Sa tylko bogatsi i zyja na peryferiach Europy (jedni
        bardziej, inni - mniej). Sa tez malymi narodami, co wplywa na ich
        autopostrzeganie. Do tego dochodzi czynnik bogactwa, w Norwegii bogactwa
        nowego. I w sumie tyle: nie jest Skandynawia wzorem ekstraordynaryjnie
        pozytywnym, nie jest tez przykladem na najgorsze tendencje ludzkosci.
        Pozdrawiam
        mp
      • Gość: barbinator Re: tad male sprostowanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 10:48
        Ponadto Norwegowie sprzedają nam łososia na sterydach i skaczą na nartach dalej
        od naszego Adasia Małysza. Z północy wieją też zimne wiatry od których mojej
        babci wymroziło różaneczniki w ogródku. Zwyrodnialcy!!!!!!!!!

        Pozdr. B.
        • tad9 Re: tad male sprostowanie 02.06.04, 17:08
          Gość portalu: barbinator napisał(a):

          > Ponadto Norwegowie sprzedają nam łososia na sterydach i skaczą na nartach
          dalej
          >
          > od naszego Adasia Małysza. Z północy wieją też zimne wiatry od których mojej
          > babci wymroziło różaneczniki w ogródku. Zwyrodnialcy!!!!!!!!!

          A do tego w czasie wojny więcej Norwegów walczyło po stronie III Rzeszy (np. w
          norweskich jednostkach SS), niż po stronie aliantów!



          > Pozdr.
          • Gość: barbinator Re: tad male sprostowanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 17:27
            > A do tego w czasie wojny więcej Norwegów walczyło po stronie III Rzeszy (np.
            w
            > norweskich jednostkach SS), niż po stronie aliantów!
            >



            Ach te norweskie faszystowskie świnie;)))
            Ja zawsze wiedziałam, że z nimi coś jest nie tak. Ludzie którzy jedzą budyń z
            dorsza i popijają to mlekiem nie mogą być normalni...

            Pozdr. B.
            • tad9 Re: tad male sprostowanie 02.06.04, 18:34
              Gość portalu: barbinator napisał(a):


              > Ach te norweskie faszystowskie świnie;)))
              > Ja zawsze wiedziałam, że z nimi coś jest nie tak. Ludzie którzy jedzą budyń z
              > dorsza i popijają to mlekiem nie mogą być normalni...

              Nie wierzę w to, że jedzą budyń z dorsza.


              > Pozdr.
              • Gość: barbinator Re: tad male sprostowanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 21:09
                > Nie wierzę w to, że jedzą budyń z dorsza.


                To nawet dobrze o tobie świadczy, ale zmartwię cię: oni naprawdę to jedzą.
                Nazywa się to coś fiskepuding i jest jedną z ich ulubionych potraw - w
                szkolnych stołówkach dają to przynajmniej dwa razy w tygodniu. Oj żebyś
                wiedział ile ja się przez ten fiskepuding wycierpiałam...

                Pozdr. B.
                • tad9 dorsz w sosie psychoanalitycznym 03.06.04, 16:35
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > To nawet dobrze o tobie świadczy, ale zmartwię cię: oni naprawdę to jedzą.
                  > Nazywa się to coś fiskepuding i jest jedną z ich ulubionych potraw - w
                  > szkolnych stołówkach dają to przynajmniej dwa razy w tygodniu. Oj żebyś
                  > wiedział ile ja się przez ten fiskepuding wycierpiałam...

                  Teraz wreszcie wszystko jest jasne! Widzę tą sytuację jak na dłoni: ponury,
                  targany wichrem krajobraz Północy, zagubiona wśród śniegów mroczna szkoła,
                  założona, być może w byłym budynku "Lebensbornu", w którym spod tynku
                  przebijają nazistowskie hasła, a wewnątrz małe, przerażone dzieci zmuszane
                  przez bezwzględne opiekunki do jedzenia budyniu z dorsza! (a kim są te
                  opiekunki? Ktoś tutaj pisał, że w Norwegii szerzy się satanizm). Takie
                  traumatyczne przeżycia musiały zostawić slad, w umyśle wrażliwej dziewczynki!
                  Teraz wiem, dlaczego doktryny feministyczne wywierają na Ciebie tak magnetyczny
                  wpływ!.

                  > Pozdr.
    • linda11 Tad, a może z innej strony? 01.06.04, 21:04
      Postanowiłeś wyciągnąć brudy Norwegii ponieważ
      "przedstawia się <ją>tutaj czasami jako kraj-wzór".
      Czy potrafisz tylko deprecjonować wzory postępowców,
      czy może stać Cię na coś konstruktywnego?
      Jesteś w stanie podać przykład jakiegoś państwa, które chociaż
      w przybliżeniu jest zorganizowane w prawidłowy wg Ciebie sposób
      i mogłoby być wzorem dla np. takiej Norwegii?
      • Gość: Marcus Re: linda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:12
        wiesz jedyne na czym mozna sie wzorowac w krajach skandynawskich to brak
        korupcji, złodziejstwa , oraz pracowitosc i dokładnosc to jedyne wzory jakie
        mozna wziasc z krajow skandynawskich, reszta jest całkowicie do d.... a
        niektore patologie jakie sa tam kultywowane np. stanisci, geje posiadajacy
        wieksze prawa niz hetero, prawo do posiadania materiałow pedofilskich o ile sie
        ich nie rozpowszechnia nie swiadcza o tych krajach za dobrze oczywscie mam na
        mysli Norwegie i Szwecje bo w finladni oraz dani jest inaczej.
        Co jeszcze jest chore to system wizeinnictwa ktory obecnie przypomina raczej
        osrodki rehabilitacyjne niz wiezienia a przestepcy kuracjuszy niz przestepcow.
        • Gość: linda Re: linda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:42
          Gość portalu: Marcus napisał(a):

          > wiesz jedyne na czym mozna sie wzorowac w krajach skandynawskich to brak
          > korupcji, złodziejstwa

          "Jedynie"??? A co Ci jest jeszcze potrzebne do szczęścia?

          > niektore patologie jakie sa tam kultywowane np. stanisci,

          Tak? I cóż wyprawiają tam ci słudzy szatana?

          >geje posiadajacy
          > wieksze prawa niz hetero

          Jakie większe prawa?

          >prawo do posiadania materiałow pedofilskich o ile sie
          > ich nie rozpowszechnia

          O! To bardzo ciekawe! Podaj źródła z łaski swojej.

          > Co jeszcze jest chore to system wizeinnictwa ktory obecnie przypomina raczej
          > osrodki rehabilitacyjne niz wiezienia a przestepcy kuracjuszy niz przestepcow.

          Komu to wyrządza krzywdę? Tobie?


          A tak w ogóle to nie rozumiem dlaczego to wszystko napisałeś jako
          odpowiedź na mój post w którym proszę o podanie przykładu
          POZYTYWNEGO na którym mogłaby się wzorować barbarzyńska Norwegia.







        • uli Re: linda 02.06.04, 15:41
          Gość portalu: Marcus napisał(a):

          > prawo do posiadania materiałow pedofilskich o ile sie ich nie rozpowszechnia

          bzdura. w szwecji pół roku temu aresztowano 20 gości, którzy sciagali
          pornografię dziecięcą z netu.
          • Gość: Swastika Girl @ IP: *.lnet.pl 02.06.04, 15:57
            katakuri.sakura.ne.jp/~atyz/line/sirikey.jpg
      • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 16:10
        linda11 napisała:

        > Postanowiłeś wyciągnąć brudy Norwegii ponieważ
        > "przedstawia się <ją>tutaj czasami jako kraj-wzór".
        > Czy potrafisz tylko deprecjonować wzory postępowców,
        > czy może stać Cię na coś konstruktywnego?
        > Jesteś w stanie podać przykład jakiegoś państwa, które chociaż
        > w przybliżeniu jest zorganizowane w prawidłowy wg Ciebie sposób
        > i mogłoby być wzorem dla np. takiej Norwegii?


        W sprawie o której jest tutaj mowa? Wzorem może być każdy kraj, który miał
        podobny "problem", ale nie zachował się jak Norwegia.
        • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 16:34
          > W sprawie o której jest tutaj mowa?

          Niekoniecznie. Jeśli tak Cię podnieca, że Norwegia ma
          jakąś skazę na swoim honorze to podaj kraj który ich nie ma.
          Albo przynajmniej taki który jest lepiej, bardziej moralnie,
          sprawiedliwie urządzony.

          >Wzorem może być każdy kraj, który miał
          > podobny "problem", ale nie zachował się jak Norwegia.

          A były jeszcze inne kraje, w których był realizowany program
          Lebensbornu? I tam te dzieciaki mialy normalne dzieciństwo?
          • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 17:02
            linda11 napisała:

            > Niekoniecznie. Jeśli tak Cię podnieca, że Norwegia ma
            > jakąś skazę na swoim honorze to podaj kraj który ich nie ma.

            Uważasz zatem, że nie ma o czym gadać, bo "każdy kraj ma skazę na honorze"?

            > A były jeszcze inne kraje, w których był realizowany program
            > Lebensbornu? I tam te dzieciaki mialy normalne dzieciństwo?

            Były. Dopiero po inwazji aliantów w Normandii Niemcy zlikwidowali zagraniczne
            placówki Lebensbornu, które stworzyli w krajach uznanych przez nich za
            wartościowe rasowo (Domy Lebensbornu w Norwegii przetrwały dłużej). Nie
            słyszałem, by po wojnie w jakimś kraju - poza Norwegią - zorganizowano akcję
            tego rodzaju, o jakiej piszemy w tym wątku. Być może takie akcje były, ale nic
            mi o nich nie wiadomo.
            • Gość: barbinator Re: Tad, a może z innej strony? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 17:41
              > > Niekoniecznie. Jeśli tak Cię podnieca, że Norwegia ma
              > > jakąś skazę na swoim honorze to podaj kraj który ich nie ma.
              >
              > Uważasz zatem, że nie ma o czym gadać, bo "każdy kraj ma skazę na honorze"?
              >

              Ha ha, a ja właśnie przeczytałam ten stary wątek o inkwizycji do którego link
              podałeś i tam właśnie znalazłam taką twoją opinię: po co rozwodzić się nad
              zbrodniami Inkwizycji skoro wszystkie policje polityczne robią to samo a w
              ogóle to Stalin wymordował 10 mln ludzi...itd. Było też coś o "winach"
              Szymborskiej i Janion wspierających reżim...
              Dobre, nie?
              Na podobnej zasadzie ja powinnam skwitować twój wątek tak: nie ma o czym gadać,
              bo za Pinocheta w Chile matki-opozycjonistki mordowano a ich dzieci oddawano do
              adopcji ludziom reżimu a więc i tak w Chile było gorzej. Ponadto zaś Isabel
              Allende to siostrzenica wiadomo kogo (nie wiem co to ma do rzeczy ale o co
              chodziło z tą Janion też nie zrozumiałam, więc...)



              > Były. Dopiero po inwazji aliantów w Normandii Niemcy zlikwidowali zagraniczne
              > placówki Lebensbornu, które stworzyli w krajach uznanych przez nich za
              > wartościowe rasowo (Domy Lebensbornu w Norwegii przetrwały dłużej). Nie
              > słyszałem, by po wojnie w jakimś kraju - poza Norwegią - zorganizowano akcję
              > tego rodzaju, o jakiej piszemy w tym wątku. Być może takie akcje były, ale
              nic
              > mi o nich nie wiadomo.


              Być może za parę lat się o nich dowiemy - może Norwegowie po prostu jako
              pierwsi zdecydowali się wyznać swoje winy, już wcześniej tak się zdarzało. To
              tylko dobrze o nich świadczy.

              Pozdr. B.
              • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 18:33
                Gość portalu: barbinator napisał(a):


                > Ha ha, a ja właśnie przeczytałam ten stary wątek o inkwizycji do którego link
                > podałeś i tam właśnie znalazłam taką twoją opinię: po co rozwodzić się nad
                > zbrodniami Inkwizycji skoro wszystkie policje polityczne robią to samo a w
                > ogóle to Stalin wymordował 10 mln ludzi...itd. Było też coś o "winach"
                > Szymborskiej i Janion wspierających reżim...
                > Dobre, nie?

                No nie wiem, czy "dobre". Po pierwsze, w tamtym wątku nie twierdziłem, że "nie
                ma o czym gadać". Proszę o cytat głoszący: "Po co rozwodzić się nad....." itd.
                Po drugie, jesteś doprawdy ostatnią osobą, która może śmiać się z "argumentów"
                typu "ty także". W końcu to Ty założyłaś wątek pod tytułem zdaje się "jak
                dokopać feministce", w którym zachwalałaś pod niebiosa sposób dyskusji
                polegający na dowodzeniu, że nikt nie jest święty. Twierdziłaś wręcz, że MUSISZ
                dyskutować w ten właśnie sposób. I nie tylko twierdziłaś, ale i praktykowałaś
                ten sposób z dużym zapałem (wciskając np. przy byle okazji temat KK). Skąd więc
                nagle to "haha"? Jak widzisz ja też napisałem coś w stylu "ty też".
                A co powiesz o tamtym wątku po upływie kawałka czasu? Czyż nie miałem racji w
                tamtej dyskusji?

                > Być może za parę lat się o nich dowiemy - może Norwegowie po prostu jako
                > pierwsi zdecydowali się wyznać swoje winy, już wcześniej tak się zdarzało. To
                > tylko dobrze o nich świadczy.

                To też ciekawostka. Wpierw stawiasz hipotezę (BYĆ MOŻE inni też), a następnie
                zaczynasz traktować ową hipotezę, jako sprawdzony fakt, pisząc, że o Norwegii
                dobrze świadczy to, co zrobiła. Otóż, droga B. biorąc pod uwagę, że owo "być
                może inni też" nie jest niczym innym, jak gdybaniem, powinnaś była napisać
                np: "jeśli okaże się, że było tak, jak przypuszczam, to wyjdzie na to, że
                Norwegowie po prostu jako pierwsi wyznali winy i będzie to o nich dobrze
                świadczyć". Cóż mogę powiedzieć na coś takiego? BYĆ MOŻE tak będzie. Póki co -
                nie jest.




                >
                > Pozdr.
                • Gość: barbinator Re: Tad, a może z innej strony? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 21:04
                  > No nie wiem, czy "dobre". Po pierwsze, w tamtym wątku nie twierdziłem,
                  że "nie
                  > ma o czym gadać".


                  Nie żartuj sobie. Przecież nie trzeba koniecznie użyć słów "nie ma o czym
                  gadać" żeby tekst miał taki sens jak napisałam - czyli właśnie taki jakiego
                  stosowanie krytykujesz u swojej rozmówczyni. A twój cytat brzmiał dokładnie tak:

                  "Pamiętaj, że urodziliśmy się w XX wieku i mamy dość marne podstawy, by oburzać
                  się na okrucieństwo sprzed wieków. Oburza Cię, że w ciągu kilkuste lat zabito w
                  Europie ileś tam tysięcy "czarownic"? W Związku Sowieckim w ciągu mniej więcej
                  2 lat zagłodzono w imię Postępu więcej niż 10 milionów ludzi. To nie była
                  tajemnica, co nie przeszkadzało całej plejadzie zachodnich humanistów sławić
                  Stalina. Oburza Cię, że Sprengler napisał "Młot na czarownice"? Nasza poczciwa
                  noblistka Szymborska pisała peany na cześć systemu, który zgładził miliony i
                  podpisywała petycje potępiające skazanych w procesach politycznych"

                  No i jak to się ma do twojego "prawa do oburzania się" występkami Norwegów?
                  Skoro twierdzisz, ze mamy marne podstawy do oburzania się o zbrodnie
                  Inkwizycji, to niby dlaczego mamy mieć większe podstawy do oburzania się
                  zbrodniami władz Norwegii? Przecież jest tyle innych, znacznie poważniejszych
                  zbrodni...;)


                  W końcu to Ty założyłaś wątek pod tytułem zdaje się "jak
                  > dokopać feministce", w którym zachwalałaś pod niebiosa sposób dyskusji
                  > polegający na dowodzeniu, że nikt nie jest święty.


                  Ani nie zachwalałam pod niebiosa ani nawet pod sufit. W ogóle go nie
                  zachwalałam. To kiepska pamięc czy celowe przeinaczenie?


                  > To też ciekawostka. Wpierw stawiasz hipotezę (BYĆ MOŻE inni też), a następnie
                  > zaczynasz traktować ową hipotezę, jako sprawdzony fakt, pisząc, że o Norwegii
                  > dobrze świadczy to, co zrobiła. Otóż, droga B. biorąc pod uwagę, że owo "być
                  > może inni też" nie jest niczym innym, jak gdybaniem, powinnaś była napisać
                  > np: "jeśli okaże się, że było tak, jak przypuszczam, to wyjdzie na to, że
                  > Norwegowie po prostu jako pierwsi wyznali winy i będzie to o nich dobrze
                  > świadczyć". Cóż mogę powiedzieć na coś takiego? BYĆ MOŻE tak będzie. Póki co -
                  >
                  > nie jest.


                  Masz rację, powinnam była napisać "będzie to o nich dobrze świadczyć".
                  Cała reszta bez zmian.
                  BTW, czy mógłbyś napisać które kraje ewentualnie wchodzą w grę tzn w których
                  prowadzono "lebensborn" na dużą skalę, poza Niemcami i Norwegią bo to już wiemy?
                  Może uda mi się coś znaleźć na ten temat...

                  Pozdr. B.
                  • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 21:59
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):


                    > Nie żartuj sobie. Przecież nie trzeba koniecznie użyć słów "nie ma o czym
                    > gadać" żeby tekst miał taki sens jak napisałam - czyli właśnie taki jakiego
                    > stosowanie krytykujesz u swojej rozmówczyni.

                    Mylisz się.




                    A twój cytat brzmiał dokładnie tak
                    > :
                    >
                    > "Pamiętaj, że urodziliśmy się w XX wieku i mamy dość marne podstawy, by
                    oburzać
                    >
                    > się na okrucieństwo sprzed wieków. Oburza Cię, że w ciągu kilkuste lat zabito
                    w
                    >
                    > Europie ileś tam tysięcy "czarownic"? W Związku Sowieckim w ciągu mniej
                    więcej
                    > 2 lat zagłodzono w imię Postępu więcej niż 10 milionów ludzi. To nie była
                    > tajemnica, co nie przeszkadzało całej plejadzie zachodnich humanistów sławić
                    > Stalina. Oburza Cię, że Sprengler napisał "Młot na czarownice"? Nasza
                    poczciwa
                    > noblistka Szymborska pisała peany na cześć systemu, który zgładził miliony i
                    > podpisywała petycje potępiające skazanych w procesach politycznych"
                    >
                    > No i jak to się ma do twojego "prawa do oburzania się" występkami Norwegów?
                    > Skoro twierdzisz, ze mamy marne podstawy do oburzania się o zbrodnie
                    > Inkwizycji, to niby dlaczego mamy mieć większe podstawy do oburzania się
                    > zbrodniami władz Norwegii? Przecież jest tyle innych, znacznie poważniejszych
                    > zbrodni...;)

                    Droga B. proszę o trochę uwagi! Pisałem wszak, że mamy w XX wieku tyle rzeczy
                    do oburzania się, że oburzanie się na inkwizycje, to przesada. Wypadki o
                    których mówimy należą właśnie do XX wieku. Prawda?


                    > Ani nie zachwalałam pod niebiosa ani nawet pod sufit. W ogóle go nie
                    > zachwalałam. To kiepska pamięc czy celowe przeinaczenie?

                    Nie polecałaś tej metody?



                    > Masz rację, powinnam była napisać "będzie to o nich dobrze świadczyć".
                    > Cała reszta bez zmian.

                    Cała reszta bez tego fragmentu ma nieco inną wymowę.

                    > BTW, czy mógłbyś napisać które kraje ewentualnie wchodzą w grę tzn w których
                    > prowadzono "lebensborn" na dużą skalę, poza Niemcami i Norwegią bo to już
                    wiemy
                    > ?
                    > Może uda mi się coś znaleźć na ten temat...

                    dzis nie sprawdzę

                    > Pozdr.
            • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 20:55
              tad9 napisał:

              > Uważasz zatem, że nie ma o czym gadać, bo "każdy kraj ma skazę na honorze"?

              Nie, nie uważam tak. Napisałam wyraźnie o co mi chodziło:
              jeśli uważasz wzory postępowców za złe - zaproponuj coś lepszego.
              Jaki to kraj?

              > Były. Dopiero po inwazji aliantów w Normandii Niemcy zlikwidowali zagraniczne
              > placówki Lebensbornu, które stworzyli w krajach uznanych przez nich za
              > wartościowe rasowo (Domy Lebensbornu w Norwegii przetrwały dłużej).

              Owszem, były - w Norwegii domów Lebensbornu było 9(prawie tyle samo
              co w Niemczech) a w pozostałych krajach ...2(po jednym we Francji i w Belgii).
              histclo.hispeed.com/essay/war/ww2/leb/leb-occ.html
              W żadnym kraju ten problem nie wystąpił nawet w przybliżonej skali.

              • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 21:19
                linda11 napisała:


                > Nie, nie uważam tak. Napisałam wyraźnie o co mi chodziło:
                > jeśli uważasz wzory postępowców za złe - zaproponuj coś lepszego.
                > Jaki to kraj?

                Rozmawiamy o konkretnej sprawie. Udzieliłem już wyjaśnień.

                > Owszem, były - w Norwegii domów Lebensbornu było 9(prawie tyle samo
                > co w Niemczech) a w pozostałych krajach ...2(po jednym we Francji i w Belgii).
                > histclo.hispeed.com/essay/war/ww2/leb/leb-occ.html
                > W żadnym kraju ten problem nie wystąpił nawet w przybliżonej skali.

                Co nazywasz "przybliżoną skalą"? Znasz np. dane z Danii? Nie wszystkie dzieci
                mające za ojców niemieckich żołnierzy przechodziły przez Lebensborny. Skala
                kopulakolaboracji w innych niż Norwegia krajach też była też znaczna. Urodziło
                się tam sporo dzieci. Czy znasz jakiś kraj, którego rząd rozwiązywał ten
                problem w sposób zbliżony do rządu norweskiego?

                >
                • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 21:32
                  > Rozmawiamy o konkretnej sprawie. Udzieliłem już wyjaśnień.

                  Nie prosiłam o wyjaśnienia tylko o _pozytywne_ przykłady
                  (powtarzam to po raz n-ty).

                  > Co nazywasz "przybliżoną skalą"?

                  Dziwne pytanie. Widzisz różnicę między 9 a 1 albo 9 a 0?

                  >Znasz np. dane z Danii?

                  Nie, a Ty znasz?

                  > Nie wszystkie dzieci
                  > mające za ojców niemieckich żołnierzy przechodziły przez Lebensborny. Skala
                  > kopulakolaboracji w innych niż Norwegia krajach też była też znaczna.
                  Urodziło się tam sporo dzieci.

                  W żadnym innym kraju nie odbywało się to w tak _systemowy_
                  sposób jak w Norwegii.

                  >Czy znasz jakiś kraj, którego rząd rozwiązywał ten
                  > problem w sposób zbliżony do rządu norweskiego?

                  Nie znam. Nie znam też kraju który się musiał zmierzyć
                  ze zbliżonym do norweskiego problemem.
                  • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 02.06.04, 22:31
                    linda11 napisała:

                    > Nie prosiłam o wyjaśnienia tylko o _pozytywne_ przykłady
                    > (powtarzam to po raz n-ty).

                    Powtarzaj sobie do woli! Nie widzę powodu, dla którego miałbym
                    dostarczać "przykładów pozytywnych". Kto Ci naopowiadał, że nie można
                    krytykować, jeśli nie ma się pod ręką jakiegoś "przykładu pozytywnego"? Zreztą,
                    skoro chcesz przykladów pozytywnych, to być może może być takim przykładem
                    Dania, o czym niżej.

                    > Dziwne pytanie. Widzisz różnicę między 9 a 1 albo 9 a 0?

                    Dziwna odpowiedź.

                    > Nie, a Ty znasz?

                    Znam. Według autorów, których cytowałem powyżej, w Danii było 40-60 tysięcy
                    kopulokolaborantek. W chwili zakończenia wojny, zarejestrowanych było 5,5
                    tysiaca dzieci z tych związków.

                    > W żadnym innym kraju nie odbywało się to w tak _systemowy_
                    > sposób jak w Norwegii.

                    I to według Ciebie wyjasnia wszystko?

                    > Nie znam. Nie znam też kraju który się musiał zmierzyć
                    > ze zbliżonym do norweskiego problemem.

                    Przepraszam, ale co to był za "problem" dla norweskiego rządu? Czy rząd
                    koniecznie musiał organizować obozy internowania dla kobiet, a dzieci
                    umieszczać w ośrodkach psychiatrycznych? Rząd duński też miał "problem". Nawet
                    jeśli zjawisko było nie tak znaczące jak w Norwegii, to jednak było tysiące
                    kobiet i dzieci "poniemieckich". Czy w Danii rozwiązano ten "problem" tak jak w
                    Norwegii? Nic mi o tym nie wiadomo (choć nie wiem wszystkiego).
                    • Gość: linda Re: Tad, a może z innej strony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 08:50
                      >Powtarzaj sobie do woli! Nie widzę powodu, dla którego miałbym
                      >dostarczać "przykładów pozytywnych". Kto Ci naopowiadał, że nie można
                      >krytykować, jeśli nie ma się pod ręką jakiegoś "przykładu pozytywnego"?

                      Rany Boskie…A skąd Ci strzeliło do głowy, że czegoś nie można krytykować?
                      Nie chce mi się liczyć po raz który powtarzam że kwestionuję tu WYŁĄCZNIE
                      Twoje prawo do poczucia moralnej wyższości nad Norwegami, które
                      zaprezentowałeś w pierwszych postach tego wątku.

                      Tak samo zakwestionowałabym prawo Norwega do chełpienia się, że jego kraj
                      jest bardziej moralny od Polski, bo u nich nie było Jedwabnego. Gdyby ktoś
                      napisał coś równie głupiego to trzeba by mu było przypomnieć, że:
                      1. Nie mieli tak ogromnej diaspory żydowskiej jak my i nie wiadomo jak by się
                      zachowali w naszej sytuacji.
                      2. Sami mają ciemne plamy na swojej historii, wię niech się lepiej zajmą nimi.

                      Zrozumiałeś? Szczerze mówiąc nie mam na to wielkiej nadziei.

                      O dziwacznych meandrach Twojego rozumowania świadczy też pytanie:
                      „ Czy rząd koniecznie musiał organizować obozy internowania dla kobiet, a
                      dzieci umieszczać w ośrodkach psychiatrycznych?”
                      Próba zrozumienia czyjejś sytuacji to ZUPEŁNIE coś innego niż akceptacja
                      sposobu jej rozwiązania.


                      A jeśli chodzi o Danię jako pozytywny przykład kraju na którym
                      powinno się wzorować to jestem za!

                      • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 16:38
                        Gość portalu: linda napisał(a):


                        > Rany Boskie…A skąd Ci strzeliło do głowy, że czegoś nie można krytykować
                        > ?
                        > Nie chce mi się liczyć po raz który powtarzam że kwestionuję tu WYŁĄCZNIE
                        > Twoje prawo do poczucia moralnej wyższości nad Norwegami, które
                        > zaprezentowałeś w pierwszych postach tego wątku.

                        Mam prawo do takiego poczucia. Sam je sobie przyznałem.




                        > Zrozumiałeś? Szczerze mówiąc nie mam na to wielkiej nadziei.

                        A czy Ty jesteś w stanie pojąć, że nie wypowiadam się tutaj jako Przedstawiciel
                        Narodu, w imieniu Polski, ale zgoła prywatnie?



                        >
                        > O dziwacznych meandrach Twojego rozumowania świadczy też pytanie:
                        > „ Czy rząd koniecznie musiał organizować obozy internowania dla kobiet, a
                        > dzieci umieszczać w ośrodkach psychiatrycznych?”
                        > Próba zrozumienia czyjejś sytuacji to ZUPEŁNIE coś innego niż akceptacja
                        > sposobu jej rozwiązania.

                        Pytam raz jeszcze: jakiego rodzaju "problem" stanowiły te dzieci dla rządu?
                        • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 18:27
                          > Mam prawo do takiego poczucia. Sam je sobie przyznałem.

                          Gdybyś go sobie nie przyznał, to nie miałabym czego kwestionować.

                          > A czy Ty jesteś w stanie pojąć, że nie wypowiadam się tutaj jako
                          >Przedstawiciel Narodu, w imieniu Polski, ale zgoła prywatnie?

                          No myślę! I co z tego?

                          > Pytam raz jeszcze: jakiego rodzaju "problem" stanowiły te dzieci dla rządu?

                          Rozumiem, że gdyby w efekcie Lebensbornu(przeprowadzonego w ten sam sposób
                          jak w Norwegii) mielibyśmy w Polsce po okupacji 100tys.(proporcje) dzieci
                          "naszych wojennych władców" + problem kolaboracji (nie kopulokolaboracji-nie
                          mówię o sypianiu z Niemcami w ogóle, tylko o świadomym rodzeniu im wrogów
                          własnego kraju) ich matek, nie widziałbyś w tym żadnego problemu???
                          Wczoraj podawanie Danii jako kraju wzorcowego a dzisiaj to -jak prawdziwy Tad
                          się dowie, że włamujesz się pod jego nicka to będziesz miał się z pyszna!

                          A jeśli to naprawdę Ty- Tad, to gratuluję tak imponującej przemiany duchowej!
                          • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 18:36
                            linda11 napisała:


                            > Rozumiem, że gdyby w efekcie Lebensbornu(przeprowadzonego w ten sam sposób
                            > jak w Norwegii) mielibyśmy w Polsce po okupacji 100tys.(proporcje) dzieci
                            > "naszych wojennych władców" + problem kolaboracji (nie kopulokolaboracji-nie
                            > mówię o sypianiu z Niemcami w ogóle, tylko o świadomym rodzeniu im wrogów
                            > własnego kraju) ich matek, nie widziałbyś w tym żadnego problemu???

                            Uważasz, że te kobiety "świadomie rodziły wrogów własnego kraju"?



                            > Wczoraj podawanie Danii jako kraju wzorcowego a dzisiaj to -jak prawdziwy Tad
                            > się dowie, że włamujesz się pod jego nicka to będziesz miał się z pyszna!

                            Danię podałem jako przykład, ponieważ jak się wydaje, rząd nie podejmował tam
                            działań takich jak w Norwegii.


                            > A jeśli to naprawdę Ty- Tad, to gratuluję tak imponującej przemiany duchowej!
                            • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 18:48
                              > Uważasz, że te kobiety "świadomie rodziły wrogów własnego kraju"?

                              Tak to zrozumiałam (myślę o kobietach z tych domów) . Mylę się?


                              > Danię podałem jako przykład, ponieważ jak się wydaje, rząd nie podejmował tam
                              > działań takich jak w Norwegii.

                              No właśnie, pominąłeś milczeniem moje pytanie o kraj
                              który jest wg Ciebie urządzony w taki sposób, że mógłbyś
                              go innym przedstawić za wzór. Chodziło o wzór w ogóle, a nie
                              tylko w tej sprawie.
                              • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 20:42
                                linda11 napisała:

                                > Tak to zrozumiałam (myślę o kobietach z tych domów) . Mylę się?

                                Tak.

                                > No właśnie, pominąłeś milczeniem moje pytanie o kraj
                                > który jest wg Ciebie urządzony w taki sposób, że mógłbyś
                                > go innym przedstawić za wzór. Chodziło o wzór w ogóle, a nie
                                > tylko w tej sprawie.

                                Nie pominąłem tego pytania milczeniem. Napisałem, że nie widzę powodu, by taki
                                przykład podawać.
                                • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 21:22
                                  > Nie pominąłem tego pytania milczeniem. Napisałem, że nie widzę powodu, by
                                  taki
                                  > przykład podawać.


                                  Oczywiście Wielki Destruktorze. Konstruktywne propozycje są
                                  zdecydowanie ponad Twoje siły.
                                  Wiem coś o tym, bo staram się je od Ciebie uzyskać od ponad
                                  roku, a niedawno zaleciłeś mi w tej sprawie... cierpliwość.
                                  • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 21:25
                                    linda11 napisała:

                                    > Oczywiście Wielki Destruktorze. Konstruktywne propozycje są
                                    > zdecydowanie ponad Twoje siły.

                                    Raczej ponad moje chęci.

                                    > Wiem coś o tym, bo staram się je od Ciebie uzyskać od ponad
                                    > roku, a niedawno zaleciłeś mi w tej sprawie... cierpliwość.

                                    I nadal ją zalecam. Cóż to jest rok, wobc Wieczności?
                                    • linda11 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 21:37
                                      > Raczej ponad moje chęci.

                                      Tak, zauważyłam, że Twoje chęci do wyciągania cudzych brudów
                                      są zdecydowanie większe.

                                      > I nadal ją zalecam. Cóż to jest rok, wobc Wieczności?

                                      Jako zgrzybiała trzydziestka+ dzięki Tobie jestem świadoma,
                                      że rok dla takich jak ja to bardzo wiele.
                                      • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 05.06.04, 10:27
                                        linda11 napisała:

                                        > Jako zgrzybiała trzydziestka+ dzięki Tobie jestem świadoma,
                                        > że rok dla takich jak ja to bardzo wiele.

                                        To co innego. W tej sytuacji oczywiście postaram się skrócić czas oczekiwania.
                            • Gość: barbinator Re: Tad, a może z innej strony? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 20:34
                              > Danię podałem jako przykład, ponieważ jak się wydaje, rząd nie podejmował tam
                              > działań takich jak w Norwegii.


                              Porównywanie postawy rządów Norwegii i Danii w tej sprawie miałoby sens tylko
                              wtedy gdyby realia okupacji niemieckiej w tych dwóch krajach były podobne. A
                              rzecz w tym, że takie nie były. Chociaż Duńczycy już po wojnie zaczeli sobie
                              dorabiać piękną historię o niezłomnym narodzie duńskim walczącym ze
                              znienawidzonym okupantem;) to jednak prawda wyglądała nieco inaczej. Natomiast
                              Norwegowie faktycznie walczyli i faktycznie byli represjonowani - stąd ich
                              nienawiść do Niemców i wszystkich którzy im sprzyjali w jakikolwiek sposób była
                              nieporównanie większa.
                              To oczywiście nie usprawiedliwia ich postępowania wobec dzieci, ale może
                              pozwala je lepiej zrozumieć.
                              Widzę pewne podobieństwo między tym co robili Norwegowie a postępowaniem
                              Polaków wobec repatriantów niemieckich (tzw "wypędzonych") - wśród których
                              przecież większość stanowiły kobiety i dzieci. Jedni i drudzy w bestialski
                              sposób odreagowywali lata okupacji, cierpienie swoje i bliskich.

                              Pozdr. B.
                              • tad9 Re: Tad, a może z innej strony? 03.06.04, 20:47
                                Gość portalu: barbinator napisał(a):


                                > Porównywanie postawy rządów Norwegii i Danii w tej sprawie miałoby sens tylko
                                > wtedy gdyby realia okupacji niemieckiej w tych dwóch krajach były podobne. A
                                > rzecz w tym, że takie nie były.


                                Ale, jeżeli chodzi o stosunek do kopulakolaborantek, to (jeśli wierzyć autorom
                                których cały czas cytuję), to Duńczycy - jeśli chodzi o spontaniczbe reakcje
                                społeczeństwa - znacznie ostrzej odnosili się do tych
                                kobiet: "....napiętnowanie "dziewczyn Niemców" było w Danii o wiele bardziej
                                powszechne niż w Norwegii. Już we wrześniu 1940 roku policja w Danii odnotowała
                                przypadki samowolnego strzyżenia kobiet. "W gruncie rzeczy od początku były one
                                karane zastępczo za Niemców" - pisze Drolshagen". Jeśli tak to wyglądało, ro w
                                Danii istniał klimat społeczny bardziej sprzyjający represjom, niż w Norwegii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka