Dodaj do ulubionych

O grubych babach

17.01.12, 20:34
paciorkowska.blogspot.com/2010/04/jak-przeleciec-gruba-kobiete.html
Obserwuj wątek
    • tad9 Re: O grubych babach 17.01.12, 21:19
      chcesz powiedzieć, że kwestia tuszy ma się nijak do kwestii atrakcyjności seksualnej?
      • sabinac-0 Re: O grubych babach 17.01.12, 22:57
        tad9 napisał:

        > chcesz powiedzieć, że kwestia tuszy ma się nijak do kwestii atrakcyjności seksu
        > alnej?
        >
        A jak ma sie kwestia atrakcyjnosci seksualnej do kultury komentarzy zacytowanych w blogu?
      • berta-death Re: O grubych babach 18.01.12, 04:28
        A co ma piernik do wiatraka. Artykuł nie jest o atrakcyjności seksualnej tylko o agresji wymierzonej przeciwko kobietom z nadwagą.

        Wiele cech obniża atrakcyjność seksualną, ale tylko nadwaga wywołuje agresję. Kobiety mające 1,90m wzrostu bądź więcej i nie będące znanymi koszykarkami też nie uchodzą za symbol seksu i też mają kompleksy i problemy ze znalezieniem partnera. Też czasem ktoś chamsko skomentuje ich wygląd. Podobnie jest z kobietami bardzo niskimi, w końcu media lansują wysokie modelki. Za nieatrakcyjne uchodzą też kobiety wychudzone albo mające androgyniczną sylwetkę, nieatrakcyjny jest mały biust, piegowata cera, rzadkie włosy, defekty urody w postaci odstających uszu, wielkiego nosa, czy wąskich ust. Wiek też działa na niekorzyść atrakcyjności. I można by bez końca wymieniać te cechy. Do tego dochodzą jeszcze indywidualne preferencje.
        Ale tylko otyłe kobiety mają status średniowiecznych czarownic i każdy rości sobie prawo do dokładania drwa do stosu jaki się na nie szykuje.
        • maitresse.d.un.francais Re: O grubych babach 18.01.12, 17:09
          Ale tylko otyłe kobiety mają status średniowiecznych czarownic i każdy rości sobie prawo do dokładania drwa do stosu jaki się na nie szykuje.

          O, to, to. Trafne ujęcie!
          • frog1 Re: O grubych babach 18.01.12, 20:17
            Nie tylko - nieregularne rysy twarzy też wzbudzają nienawistno - histeryczne reakcje. Np. jak kobieta ma wąskie usta czy wydatny nos to się jej przypisuje wredotę.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: O grubych babach 18.01.12, 22:11
              Ogólnie, niekonwencjonalność/ekscentryczność/odmienność irytuje otoczenie. Szczególnie w Pl. My jesteśmy wyjątkowo autorytarnie, a ulubione słowo to normalny/nienormalny.
              • bene_gesserit Re: O grubych babach 19.01.12, 12:52
                Otoż to. A grubości przy przekroczeniu pewnego progu nie da sie zamaskować jak np wąskich ust, więc siłą rzeczy się wyróżnia. Wg moich obserwacji mężczyznom z powodu brzucholi mniej się dostaje niż grubym kobietom.

                Zreszta ten sam mechanizm dotyczy kobiet w męskich srodowiskach. Wyrozniają się, więc z automatu stają się celem. Tu akurat dziala paragraf 22: bo jesli bedą z obaw przed wyroznianiem sie maskować swoją kobiecość, ubierając się po męsku lub adrogynicznie i po chłopacku się zachowując itd to narażą się na najgorszy w oczach otoczenia zarzut, czyli babochłopizm. Tak czy siak po prostu sie nie nadają.
              • maitresse.d.un.francais O, widzę, że ktoś podziela mój pogląd! 19.01.12, 18:15
                a ulubione słowo to normalny/nienormalny.

                bo gotowa jestem postawić tezę, że najczęściej używane w Polsce słowo* to "norma" i jej derywaty (normalny, normalnie, normalność)

                *zaraz po "k...". Właściwie nasz kraj powinien się szczycić hasłem "Normalnie, k...!"
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: O, widzę, że ktoś podziela mój pogląd! 19.01.12, 19:28
                  lubię to;)
        • sabinac-0 Re: O grubych babach 20.01.12, 19:58
          berta-death napisała:

          > Ale tylko otyłe kobiety mają status średniowiecznych czarownic

          Chyba nie tylko. Problem ogolnie dotyczy kobiet nieatrakcyjnych dla mezczyzn (bez wzgledu na powod).
          Tak sie utarlo przez wieki, ze kobieta nieatrakcyjna = kobieta niekochana = zaden facet nie da w dziub w jej obronie = mozna po niej jezdzic nie ryzykujac calosci ryjka. Na pochyle drzewo kazda koza skacze, koziol tez.
    • evita_duarte Re: O grubych babach 18.01.12, 07:24
      Bardzo fajny felieton. Przypomina mi to zdarzenie sprzed paru lat. Pracowalam wtedy w kasynie z grupa innych studentow z Polski. Tego dnia akurat bylam z dwojka- dziewczyna i chlopakiem z Polski. gadamy, smiejemy sie i nagle podchodzi do nas dziewczyna- czarna i gruba. I to nie gruba na polskie standardy gdzie grubymi nazywa sie osoby o rozmiarze 40. Gruba tak, ze w metrze zajelaby dwa siedzenia. Podeszlaq do nas i zaczela z nimi rozmawiac co chwila cos zagadujac do naszego kolegi. "To jest moj polski chlopak" w koncu do nas mowi i daje mu buziaka w policzek. Chlopak sie peszy, ale nie zaprzecza. Jak dziewczyna odeszla pytam sie go dlaczego sie nie pochwalil a on, ze to od niedawna i takie tam. Na to nasza kolezanka (chuda jak patyk) mowi, ze o boszeee z takim pasztetem to by go przygniotla i jak on sie nie brzydzi. SERIO. A on na to nic, kompletnie nic, nie odpowiedzial. Zamilkl, bo przeciez jej komentarz byl jak najbardziej uprawniony. W koncu ona nie powinna mu sie podobac, bo takie "pasztety" nie podobaja sie nikomu, wiec musi cos z nim byc nie tak. Dopiero jak ja powiedzialam, ze ona przynajmniej wygladala jak kobieta i ze lepsza taka niz chudzielec co nie cwiczy to powiedzial: wlasnie , wlasnie ona ma ladne cialo.
      • evita_duarte Re: I jeszcze jedno 18.01.12, 07:31
        Amerykanki nie sa tak zaszczute tymi oczekiwaniami wobec kobiecego wygladu jak Polki. W Polsce pamietam dziewczyny odrobine ciezsze, ktore wcale nie mialy pewnosci siebie. Chowaly sie po katach i to bylo widac. Tutaj otyle kobiety uwazaja sie za atrakcyjne i tak je tez widza mezczyzni. Jest duzo prawdy w stwierdzeniu, ze ludzie beda nas widziec tak, jak widzimy same siebie. A cycaty a jednoczesnie chudy ideal jest nierealny, chyba, ze mowimy o silikonowych gwazdach porno.
        • wersja_robocza Re: I jeszcze jedno 18.01.12, 22:34
          Evito, czasem ściągnę Cię na Kobietę. Żebyś się podzieliła swoimi spostrzeżeniami w tym temacie. ;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: I jeszcze jedno 19.01.12, 14:09
            No ja się czuję wywalona z kobiety. Więc nie wiem, czy jest sens tam iść Evito. Wersja strasznie cenzuruje, i nie chce podać kryterium.
          • evita_duarte Re: I jeszcze jedno 19.01.12, 22:00
            wersja_robocza napisała:

            > Evito, czasem ściągnę Cię na Kobietę. Żebyś się podzieliła swoimi spostrzeżenia
            > mi w tym temacie. ;)

            FK jest imo troche chaotyczne. Moze i sa tam ciekawe watki, ale gubia sie w watkach o dupiemarynie. Nic dziwnego z reszta, forum kobieta bedzie mialo tyle tematow ile kobiet na swiecie, a ze kazda inna to jest tego troche. Strasznie duzo jest watkow: on ma dziewczyne, ale mowi ze mnie kocha co robic; zdradzilam mojego narzeczonego i nie wiem czy mu powiedziec etc. Nie twierdze, ze te watki sa bezwartosciowe, ale mnie akurat srednio interesuja. Chetnie sie przejde do konkretnego watku, jak mi ktos zwroci na niego uwage, ale tak ogolnie za duzo jak dla mnie.
            • wersja_robocza Re: I jeszcze jedno 20.01.12, 12:34
              Spoko. Podeślę kiedyś.:)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: O grubych babach 18.01.12, 22:09
        Swoją drogą to taki paradoks. Jak komuś (kolesiowi) podoba się dziewczyna, która jest niekonwencjonalna (gruba/nie goli sobie "okolic intymnych"/nie nosi stanika/ma duży brzuch/jest łysa - whatever, w jakiś sposób różni się od "normy") to choć ta "norma" jest nierzeczywista i każdy to wie, to i tak jest nazywany przez społeczeństwo - perwersem.
        I często biedak sam się czuje szaleńcem i "perwersem", skoro podoba mu się laska, która tę konwencję narusza.
        • urko70 Re: O grubych babach 19.01.12, 15:26
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > Swoją drogą to taki paradoks. Jak komuś (kolesiowi) podoba się dziewczyna, któr
          > a jest niekonwencjonalna (gruba/nie goli sobie "okolic intymnych"/nie nosi stan
          > ika/ma duży brzuch/jest łysa - whatever, w jakiś sposób różni się od "normy") t
          > o choć ta "norma" jest nierzeczywista i każdy to wie, to i tak jest nazywany pr
          > zez społeczeństwo - perwersem.

          Co jest wg Ciebie nierzeczywistą normą?
          Gdzie tu paradoks?
          Skoro komuś podobają się "rzeczy" bardzo różne od przyjętej normy to jest to właśnie perwersja.


          > I często biedak sam się czuje szaleńcem i "perwersem", skoro podoba mu się lask
          > a, która tę konwencję narusza.

          Kwestia w jakim stopniu narusza, jesli w istotnym stopniu tak jak napisałaś (gruba, łysa, bez stanika czy praktycznie z obwisłymi z dużym brzuchem i owłosioniem tu i tam) to jw łapie się to na perwersję.
          • bene_gesserit Re: O grubych babach 19.01.12, 16:03
            To dziwne, ze u podobnych tobie to dziala w jedną stronę. Tzn gruba laska z niewydepilowanymi nogami i - zgroza ! uwaga ludzie: bez stanika!, trzymajaca za rękę mezczyzne o urodzie hollywoodzkiego amanta by cie zapewne zdumiala tak, ze przez dwa dni nie moglbys dojsc do siebie z powodu taaaakiej 'perwersji' (na wszelki wypadek: 'perwersja' i perwersja nie maja tego samego znaczenia - pisze, bo ci sie to zdaje sie myli).

            Natomiast super-zgrabna lasencja z blond lokami, prowadząca się z lysawym, spasionym do granic mozliwosci konusem jakos cie pewnie w oczka nie kłuje.
            • triss_merigold6 Re: O grubych babach 19.01.12, 16:55
              Ten paradoks został chyba nieźle opisany w literaturze.
            • urko70 Re: O grubych babach 19.01.12, 21:06
              bene_gesserit napisała:

              > To dziwne, ze u podobnych tobie

              Dziwne to jest tu tylko to skąd Ci się te brednie wzięły.
              Nie znasz mnie, nie rozumiesz co piszę, nie widzisz, ze cytuję ale pofantazjować to nie przeszkadza...
          • maitresse.d.un.francais Re: O grubych babach 19.01.12, 18:16
            Co jest wg Ciebie nierzeczywistą normą?

            Np. rozmiar 34 w zestawieniu z biustem typu "szał pornola".
            • evita_duarte Re: O grubych babach 19.01.12, 21:09
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Co jest wg Ciebie nierzeczywistą normą?
              >
              > Np. rozmiar 34 w zestawieniu z biustem typu "szał pornola".

              Dokladnie! I to jeszcze najlepiej, zeby ten biust nie byl okragly jak melony, bo wtedy wiadomo ze silikon. Musi byc talia osy, szczuple biodra i piekne ciezkie naturalne piersi. Taka pani z komiksu nie z reala.
              • bleman Re: O grubych babach 04.02.12, 14:03
                Czy ja wiem: www.sadeczanin.info/content/upload/default/Aktualnosci%2013/sprzedawczyni_reala.jpg

                ;-)

                Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać
                • maitresse.d.un.francais O, Blimą! 04.02.12, 17:04
            • urko70 Re: O grubych babach 19.01.12, 21:12
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Co jest wg Ciebie nierzeczywistą normą?
              >
              > Np. rozmiar 34 w zestawieniu z biustem typu "szał pornola".

              Rozumiem, jednak ten przykład w żaden sposób nie łapie się na osobę, o której pisała grzeczna, przypomnę pisała o:
              "gruba/nie goli sobie "okolic intymnych"/nie nosi stanika/ma duży brzuch/jest łysa".
              Tak opisana kobieta różni się od normalnych rzeczywistych dziewczyn/kobiet.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: O grubych babach 19.01.12, 21:49
                Może wytłumaczę - po pierwsze / - oznacza albo.
                Po drugie, nawet jeśli kobieta posiada wszystkie opisane przeze mnie cechy plus dodatkowo inne niekonwencjonalne i podoba się (mężczyznom bądź kobietom), nie oznacza to, że ci, którym się podoba są nienormalni. Atrakcyjność to więcej niż kompilacja ogólnie "przyjętych" cech fizycznych. I amator/ka tak niekonwencjonalnej wg naszego obecnego kanonu kobiety nie jest "nienormalny". Właśnie jest "normalny" - patrzy na coś więcej niż wygląd/nie boi się być sobą/wybiera partnerkę nie ze względu na presję otoczenia, ale taką, która jemu/jej przypadnie do gustu.

                Co do golenia, chodzę na saunę i widzę kobiety ogolone, jak i nieogolone. Sama golę się sporadycznie. I zapewniam Cię, jest tak wielu "nienormalnych", których to kręci/którym to nie przeszkadza, że można mówić o "normie" niegolenia.
                • bene_gesserit Re: O grubych babach 20.01.12, 00:37
                  Atrakcyjność to więcej niż
                  > kompilacja ogólnie "przyjętych" cech fizycznych. I amator/ka tak niekonwencjon
                  > alnej wg naszego obecnego kanonu kobiety nie jest "nienormalny". Właśnie jest "
                  > normalny" - patrzy na coś więcej niż wygląd/nie boi się być sobą/wybiera partne
                  > rkę nie ze względu na presję otoczenia, ale taką, która jemu/jej przypadnie do
                  > gustu.

                  Sa tacy, ktorzy wybieraja pod presja, ale w dzisiejszych czasach takie zwiazki nei trwaja dlugo. Poza tym - dobrze o tym swiadczy przyklad, ktory podala Evita - sa tacy, ktorych upodobania nie sa urobione przez mainstreamowa kulturę. Tzn jest duzo takich, bo jakby bylo malo, to nikt by sie w nikim nie zakochiwal, pomijajac nieliczna populację kilkuset aktualnie mlodych i pieknych gwiazd.

                  > Co do golenia, chodzę na saunę i widzę kobiety ogolone, jak i nieogolone. Sama
                  > golę się sporadycznie. I zapewniam Cię, jest tak wielu "nienormalnych", których
                  > to kręci/którym to nie przeszkadza, że można mówić o "normie" niegolenia

                  Otoz to.
                  Mezczyzna wyrasta z pornoli, rozglada sie i widzi, ze swiat wyglada inaczej, i ze to jest fajne. Chyba ze nie wyrasta.
                  • urko70 Re: O grubych babach 20.01.12, 11:44
                    bene_gesserit napisała:

                    > Otoz to.
                    > Mezczyzna wyrasta z pornoli, rozglada sie i widzi, ze swiat wyglada inaczej, i
                    > ze to jest fajne. Chyba ze nie wyrasta.

                    Acha, czyli jak kto woli gładką skórę to niedojrzały/niewyrośniety z pornoli no jasne, pach też nie golicie bo to takie naturalne, fajne i tak naprawdę swiat wygląda.... ?
                    • bene_gesserit Re: O grubych babach 20.01.12, 12:32
                      Powaznie sie mnie pytasz - pardon: nas sie pytasz, czy my - bene, golimy pachy?
                      Get a life zamiast probowac wyciagnac od anoniowych forumowiczek szczegoly ich zycia. Chłopcze.
                      • urko70 Re: O grubych babach 20.01.12, 12:53
                        bene_gesserit napisała:

                        > Powaznie sie mnie pytasz - pardon: nas sie pytasz, czy my - bene, golimy pachy?
                        > Get a life zamiast probowac wyciagnac od anoniowych forumowiczek szczegoly ich
                        > zycia. Chłopcze.

                        Chłopcze? :):):):) - ale urosłaś... nonono :):):)
                        W kontekscie tego co napisałaś wcześniej i owszem powaznie, przy czym to nie było pytanie, a raczej pokazanie braku konsekwencji.
                        • bene_gesserit Re: O grubych babach 20.01.12, 13:01
                          Wg ciebie powinnam byc gruba, miec obwisly od nienoszenia stanika biust i nie golic pach, zeby ci cokolwiek udowodnic? LOL

                          I powaznie - obojetnie od tego, ile masz lat, z tego co piszesz wyje brak doswiadczenia zyciowegoi niedojrzalosc wiec: chłopcze.
                          • urko70 Re: O grubych babach 20.01.12, 13:08
                            bene_gesserit napisała:

                            > Wg ciebie powinnam byc gruba, miec obwisly od nienoszenia stanika biust i nie g
                            > olic pach, zeby ci cokolwiek udowodnic? LOL
                            >

                            Nie powiedziałem Ci jaka powinnaś być wg mnie także nie wiesz tego i daruj sobie te fantazje.
                            Wg mnie dobrze by było abyś stawiając swoje tezy umiała je udowodnić - na tym polega dyskusja. Postawilas tezę, sugerującą że jak się komuś podoba gładka skóra to niewyrósł z pornoli, więc postawilem pytanie o gładką skórę pod pachami. Nie doniosłaś się - Twoja sprawa. To tez pewna odpowiedź.

                            > I powaznie - obojetnie od tego, ile masz lat, z tego co piszesz wyje brak doswi
                            > adczenia zyciowegoi niedojrzalosc wiec: chłopcze.

                            WOW.... znów urosłaś, i jaka mądra musisz być prawda, jaka doświadczona... ale jeśli tak jest to pokaż dowody na to co mówisz bo póki co piszesz tezy bez uzasadnienia, a jak wskazuję Ci że jest inaczej to jedziesz ad personam.
                            • bene_gesserit Re: O grubych babach 20.01.12, 15:41
                              Jak na kogos, kto zarzuca mi fantazjowanie, dużo sobie dośpiewujesz do tego, co napisalam.
                              Jeśli ładnie zalinkujesz wypowiedz, w ktorej piszę, "że jak się komuś podoba gładka skór
                              > a to niewyrósł z pornoli", to będziemy mieli o czym gadać. Chłopcze.
                              • urko70 Re: O grubych babach 20.01.12, 21:47
                                Jak na razie dajesz dowody, że nie ma o czym z Tobą dyskutować.
                                • bene_gesserit Re: O grubych babach 20.01.12, 22:01
                                  E, zaraz - dowod bezasadnosci dyskusji dales ty. Nie podajac linka. Do wypowiedzi, ktorej nie ma, bo ja sobie zmysliles.
                            • maitresse.d.un.francais Re: O grubych babach 20.01.12, 15:48
                              Pachy nie golone śmierdzą. Dlatego zalecam ich golenie latem także facetom.

                              Co do np. łydek, to włosy nie mają wpływu na ich zapach.

                              Aha, może ustalmy, co dla forumowicza urko oznacza "gruba"? Rozmiar 46, 40 czy też może 36?
                              • urko70 Re: O grubych babach 20.01.12, 21:55
                                Na zapach nie ale estetycznie toto wygląda dla niewielu.
                                Gruba wg mnie to taka, której proporcje są "naruszone". zapytasz co znaczy naruszone, to i tu cięzko powiedzieć, bo to zalezy od wzrostu.
                                Niemniej z pewnością nie uważam 38 czy 40 za grubą.

                                Ja odpowiedzialem, odpowiedz mi jakie to mialo znaczenie?
                                • maitresse.d.un.francais Re: O grubych babach 20.01.12, 22:27
                                  urko70 napisał:

                                  > Na zapach nie ale estetycznie toto wygląda dla niewielu.

                                  Kwestia tresury kulturowej, przed wojną takie panie uchodziły za temperamentne.

                                  • kocia_noga Re: O grubych babach 21.01.12, 19:38
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > urko70 napisał:
                                    >
                                    > > Na zapach nie ale estetycznie toto wygląda dla niewielu.
                                    >
                                    > Kwestia tresury kulturowej, przed wojną takie panie uchodziły za temperamentne.
                                    >

                                    Przed wojną? Jeszcze w latach 90. Moda na maszynki dla kobiet pojawiła się jakoś tak około '95 roku i została wcałości łyknięta przez polską klientelę.
                                    Pamiętam doskonale, że widok tzw wąsików wywoływał u panów chichotanie i aprobatę, też był kojarzony z temperamentem, czy czymś podobnym, w żadnym wypadku z pogardliwym bobrem. Nie było to przed wojną, tak długo jednak nie żyję. Pożyłabym chętnie jeszcze z setkę, żeby zobaczyć jak moda odwraca się o kilkanaście, kilkadziesiąt i kilkaset stopni, kręci w kółko, zawija, cofa i prze naprzód ku swojemu pzreznaczeniu.
                                    Ładnie mi się napisało.
                                    • kocia_noga Re: O grubych babach 21.01.12, 19:41
                                      Zwyczaj golenie nóg wszakże pojawił się w Polsce dużo wcześniej, w latach 80. ale ani nie był powszechny, ani obowiązkowy. Takie osoby jak ja, którym ogolone nogi kojarzą się z parówkami albo parą glist czy innych skąposzczetów mogły pożyć.
                                      • urko70 Re: O grubych babach 27.01.12, 14:23
                                        kocia_noga napisała:

                                        > Zwyczaj golenie nóg wszakże pojawił się w Polsce dużo wcześniej, w latach 80. a
                                        > le ani nie był powszechny, ani obowiązkowy. Takie osoby jak ja, którym ogolone
                                        > nogi kojarzą się z parówkami albo parą glist czy innych skąposzczetów mogły poż
                                        > yć.

                                        W latach 80tych kobiety juz goliły i pachy i nogi, pojawił się wcześniej.
                                        Tak samo dziś nie masz obowiązku golić nóg, pach czy bikini.
                                        • kocia_noga Re: O grubych babach 27.01.12, 19:10
                                          urko70 napisał:

                                          > kocia_noga napisała:
                                          >
                                          > > Zwyczaj golenie nóg wszakże pojawił się w Polsce dużo wcześniej, w latach
                                          > 80. a
                                          > > le ani nie był powszechny, ani obowiązkowy. Takie osoby jak ja, którym og
                                          > olone
                                          > > nogi kojarzą się z parówkami albo parą glist czy innych skąposzczetów mog
                                          > ły poż
                                          > > yć.
                                          >
                                          > W latach 80tych kobiety juz goliły i pachy i nogi, pojawił się wcześniej.
                                          > Tak samo dziś nie masz obowiązku golić nóg, pach czy bikini.

                                          To zabawne. Masz w sygnaturce coś, co sugeruje, że czytasz posty na które odpowiadasz.
                                      • znana.jako.ggigus niegolone nogi 28.01.12, 11:55
                                        chetnie, chetnie. Sa takie kobiety, jak moja kolezanka, co ma 4 blond wlosy na krzyz, rozsiane po calej lydce. Moja mama tez tak ma. Zazdroszcze.
                                        A ja mam zarost na nogach nieco mniejszy niz moj ojciec, z natury brunet.
                                        Swoja droga - to jednak przyzwyczajenie. W plowie lat 90, kiedy studiowalam, przede mna szla do akademika dziewczyna w lecie z nieogolonymi nogami, a la moje, silnie owlosione. Nie moglam oderwac wzroku od tego zjawiska.
                                  • urko70 Re: O grubych babach 27.01.12, 14:27
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > urko70 napisał:
                                    >
                                    > > Na zapach nie ale estetycznie toto wygląda dla niewielu.
                                    >
                                    > Kwestia tresury kulturowej, przed wojną takie panie uchodziły za temperamentne.

                                    Tak coś czułem że nie odpowiesz. A Twoje pytanie było związane z innym problemem.
                                    Temperament nie zależy od tego czy masz nogi, pachy czy bikini włochate czy ogolone.
                                    • kocia_noga Re: O grubych babach 27.01.12, 19:11
                                      urko70 napisał:

                                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                                      >
                                      > > urko70 napisał:
                                      > >
                                      > > > Na zapach nie ale estetycznie toto wygląda dla niewielu.
                                      > >
                                      > > Kwestia tresury kulturowej, przed wojną takie panie uchodziły za temperam
                                      > entne.
                                      >
                                      > Tak coś czułem że nie odpowiesz. A Twoje pytanie było związane z innym probleme
                                      > m.
                                      > Temperament nie zależy od tego czy masz nogi, pachy czy bikini włochate czy ogo
                                      > lone.

                                      Teraz jest jasne, że może i czytasz, ale nie rozumiesz :)))
                                      • urko70 Re: O grubych babach 27.01.12, 19:48
                                        Czyli definitywnie skończyłaś wypowiadać się merytorycznie.
                                        Nie, nie jestem zdziwiony.
                                        • kocia_noga Re: O grubych babach 28.01.12, 08:59
                                          urko70 napisał:

                                          > Czyli definitywnie skończyłaś wypowiadać się merytorycznie.
                                          > Nie, nie jestem zdziwiony.

                                          A ja trochę; przedwcześnie uznałam cię za osobę dyskutującą.
                              • znana.jako.ggigus zapachy spod pachy 28.01.12, 12:02
                                nieprawda, ze nieogolone pachy smierdza. Pot, ktory sie rozklada, smierdzi. A kiedy sie on rozklada, to kwestia genetyczna, kwestia odzywiania itepe. Mam pare kolezanek, ktore czuc kolo poludnia, mimo ze sa wygolone (co widzialam latem) i sie codziennie kapia (o czymw wspominaly). Moja byla najlepsza, toksyczna przyjaciolka miala ten sam problem.
                                Wrecz przeciwnie - z naturalnego punktu widzenia wlosy pod pachami rozdzielaja pot, nie byloby problemu z plamami potu.
                                Dodam, ze gole pachy.
                                • kocia_noga Re: zapachy spod pachy 28.01.12, 15:16
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > Dodam, ze gole pachy.

                                  Ja też. I uważam, że włosy są potzrebne, albo ściślej - były, gdy odżywialiśmy się zdrowo i takie samo wiedliśmy życie. Teraz pomimo częstego mycia, golenia, które ułatwia mycie, używania dezodorantów a nawet antyperspirantów blokujących wydzielanie potu śmierdzimy jak tylko o jednym z powyższych zapomnimy :)
                                  Albo wydaje się nam, że śmierdzimy :)
                  • grzeczna_dziewczynka15 co do "pornoli" 20.01.12, 12:33
                    To są różne. I obecnie kwitną te amatorskie, gdzie dziewczyny wcale nie są plastikowe. Popularność stron w stylu redtube, youporn itd. jakoś oznacza, że "norma" jest bardzo szeroka. Są amatorzy i amatorki absolutnie wszystkiego, i oglądają zwyczajnych ludzi, niehollywódzkich - ze wszystkimi "niedoskonałościami" ciała.

                    Swoją drogą, konstrukcja poczucia piękna jest tak zastanawiająca. Ja, np. od dawna nie mam styku z tzw. prasą kobiecą, nie mam TV, nie widzę reklam, więc jak czasem na ulicy mój wzrok przykuje jakiś bilbord z wyfotoszopowanym modelem/modelką to się tylko krzywię z niesmakiem, bo to nie osoba, tylko jakaś gumowa lala.

                    Nie uważam, że z pornoli się wyrasta. Pornografia może być fajnym dopełnieniem/inspiracją seksualności, ale z pornolami jest tak jak z filmami - są takie sagi twilight czy inne lukrowane komedie romantyczne, (i takie mainstreamowe profesjonalne porno bym do tego porównała), a są też dobre filmy, niekoniecznie śliczne, ale poruszające - i takie mogą być niektóre produkcje porno - artystyczne/alternatywne/amatorskie.
            • evita_duarte Re: Plus size modelka 19.01.12, 21:15
              Przepraszam bardzo gdzie ta pani jest plus size? W jakiej kurde rzeczywistosci?

              www.magmar-models.pl/profile/annalab/o/5.jpg
              • bene_gesserit Re: Plus size modelka 20.01.12, 00:42
                Podobno 10 lat temu plus size byly modelki w rozmiarze 44-46.
                Podobno teraz za 'plus size' uwaza sie modelki i aktorki, ktore noszą 38, a klienci (domy mody, agencje foto etc) i tak sa niezadowolone, ze grube jakies. Za dziesiec lat plus size beda nosily rozmiar 34?
                • evita_duarte Re: Plus size modelka 20.01.12, 01:18
                  bene_gesserit napisała:

                  > Podobno 10 lat temu plus size byly modelki w rozmiarze 44-46.
                  > Podobno teraz za 'plus size' uwaza sie modelki i aktorki, ktore noszą 38, a kli
                  > enci (domy mody, agencje foto etc) i tak sa niezadowolone, ze grube jakies. Za
                  > dziesiec lat plus size beda nosily rozmiar 34?


                  Moj maz skomentowal to tak: przecietna modelka to taka, ktorej glod z oczy patrzy. Jak nie jest glodna to jest plus size.
                • maitresse.d.un.francais A propos głodnych modelek 20.01.12, 15:50
                  www.giercownia.pl/gra/10190/feed_the_model/
              • urko70 Re: Plus size modelka 20.01.12, 11:52
                evita_duarte napisała:

                > Przepraszam bardzo gdzie ta pani jest plus size? W jakiej kurde rzeczywistosci?
                >
                > rel="nofollow">www.magmar-models.pl/profile/annalab/o/5.jpg

                Kto tu twierdził, że ta / taka figura/ modelka jest za duża?
                • maitresse.d.un.francais Re: Plus size modelka 20.01.12, 16:55

                  >
                  > Kto tu twierdził, że ta / taka figura/ modelka jest za duża?

                  Ci, którzy sklasyfikowali ją jako "plus size"?

                  Mała podpowiedź: forum nie czyta w twoich myślach i nie wie, czy "gruba" to twoim zdaniem pani taka jak ta, chudsza od niej czy też grubsza I O ILE.
                  • urko70 Re: Plus size modelka 20.01.12, 22:03
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >
                    > >
                    > > Kto tu twierdził, że ta / taka figura/ modelka jest za duża?
                    >
                    > Ci, którzy sklasyfikowali ją jako "plus size"?

                    Powiedz proszę kto to bo nie śledzę wszystkich wypowiedzi.
                • evita_duarte Re: Plus size modelka 20.01.12, 17:00
                  Agencja modelek podaje ja i inne jako modelki plus size. Przejdz sie na strone to zobaczysz.
        • maitresse.d.un.francais to golenie 19.01.12, 18:18
          sobie okolic intymnych stało się normą?
          • kotek.filemon Re: to golenie 19.01.12, 19:24
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > sobie okolic intymnych stało się normą?

            Miej litosc.Chlopak gola babe tylko w pornolach oglada a ty mu obraz swiata rujnujesz.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: to golenie 19.01.12, 19:46
            Chciałam popytać ginekologów;)
          • urko70 Re: to golenie 19.01.12, 21:16
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > sobie okolic intymnych stało się normą?

            A jakoś nie przypominam sobie żebym w ostatnich latach widział na plaży, basenie kobietę z kłaczkami w okolicach bikini ale może ja bywam na innych plażach i basenach.
            • maitresse.d.un.francais Re: to golenie 19.01.12, 22:20
              urko70 napisał:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > > sobie okolic intymnych stało się normą?
              >
              > A jakoś nie przypominam sobie żebym w ostatnich latach widział na plaży, baseni
              > e kobietę z kłaczkami w okolicach bikini ale może ja bywam na innych plażach i
              > basenach.

              Może nie wiesz - okolice bikini to nie jest całość okolic intymnych. Okolice intymne są jeszcze POD bikini.
              • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 11:41
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > > maitresse.d.un.francais napisała:
                > >
                > > > sobie okolic intymnych stało się normą?
                > >
                > > A jakoś nie przypominam sobie żebym w ostatnich latach widział na plaży,
                > baseni
                > > e kobietę z kłaczkami w okolicach bikini ale może ja bywam na innych plaż
                > ach i
                > > basenach.
                >
                > Może nie wiesz - okolice bikini to nie jest całość okolic intymnych. Okolice in
                > tymne są jeszcze POD bikini.

                Może nie wiesz ale napisalas "okolic intymnych" bez wyszczególnienia że chodzi Ci o wargi czy to co nad wargami, także to o czym pisałem doskonale się łapie na to o czym napisałaś i to stało się normą, którą bajecznie latwo zweryfikować. Normą która się zmieniła bo jeszcze naście, 20-30 lat temu klaczki nie zawsze ale dość często wystawały.

                Analogicznie normą stało się golenie przez kobiety nóg i tak samo jak powyzej 2-3 dekady temu można było spotkać sporo kobiet z przyciśniętymi przez rajstopy włosami.

                Normy zmieniają się - nie uważasz?
            • bene_gesserit Re: to golenie 20.01.12, 00:40
              Może sie zza daleka przygladasz? Albo za słabo? Wpatrujże się intensywniej. Ewentualnie poznaj blizej kilka kobiet - naprawdę nie kazda kobieta ma takiego bobra, ktory wylazi bokami.
              • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 11:47
                bene_gesserit napisała:

                > Może sie zza daleka przygladasz? Albo za słabo? Wpatrujże się intensywniej. Ewe
                > ntualnie poznaj blizej kilka kobiet - naprawdę nie kazda kobieta ma takiego bob
                > ra, ktory wylazi bokami.

                A może wystarczająco dobrze się przygladałem i mam rację?
                A skąd wiesz ile poznałem w życiu?
                • berta-death Re: to golenie 20.01.12, 12:07
                  > A może wystarczająco dobrze się przygladałem i mam rację?
                  > A skąd wiesz ile poznałem w życiu?

                  Pracujesz jako sprzątacz pryszniców publicznego basenu i biegając z mopikiem pomiędzy szorującymi się paniami, nie raz miałeś okazję pooglądać to i owo?
                  • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 12:48
                    berta-death napisała:

                    > > A może wystarczająco dobrze się przygladałem i mam rację?
                    > > A skąd wiesz ile poznałem w życiu?
                    >
                    > Pracujesz jako sprzątacz pryszniców publicznego basenu i biegając z mopikiem po
                    > między szorującymi się paniami, nie raz miałeś okazję pooglądać to i owo?

                    Mam oczy i widują kobiety na plażach i basenach. Do tego mam pamięć i pamiętam jakie zmiany zaszły w wyglądzie kobiety w stosunku do lat ubieglych.
                    • bene_gesserit Re: to golenie 20.01.12, 13:04
                      Mozesz takze poglebic studia nad bobrami, zaczajajac sie z lornetką na wydmach w poblizu plazy nudystow. Przyjaciolka bywa i mowi, ze roi sie tam od amatorow tego typu kontaktu z kobietami.
                      • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 13:14
                        bene_gesserit napisała:

                        > Mozesz takze poglebic studia nad bobrami, zaczajajac sie z lornetką na wydmach
                        > w poblizu plazy nudystow. Przyjaciolka bywa i mowi, ze roi sie tam od amatorow
                        > tego typu kontaktu z kobietami.

                        To zabawne, ze ktoś kto tworzy takie teksty pisze do innych per chłopcze :)
                        • bene_gesserit Re: to golenie 20.01.12, 15:42
                          E tam, zabawniejsze są studia nad bobrami na podstawie obserwacji na basenie i plazy oraz prowadzone na ich podstawie statystyki i ochocze domysły.
                          • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 21:48
                            Dla Ciebie zabawne dla innych to zwykła obserwacja.
                            • bene_gesserit Re: to golenie 20.01.12, 22:08
                              Mysle, ze wielu rozbawilaby wizja siedzacego na plazy goscia, ktory wpija sie dzikim wzrokiem w krocza mijajacych go kobiet i notuje sobie w pamieci obecnosc kędziorow lub ich brak.

                              Gdybys wiecej wiedzial o kobietach, wiedzialbys, ze z bobrem jest tak samo jak z zarostem u mezczyzn. Niektrzy sa porosnieci gestym, dlugim wlosem wszedzie, wliczajac w nie tylko pol twarzy i klate, ale i ramiona, plecy itd, innym bozia dala zarost kolejarski, skromniutki oraz piec wloskow na krzyz w innych miejscach. Polki to nie Wloszki czy Greczynki, o ile łapiesz o czym piszę. Nie mowiac o tym, ze mozna praktykowac przycinanie bobra z okazji - np wlasnie plazowania. Wez pod uwage w swoich badaniach terenowych te zmienne, dzięki z gory.
                    • berta-death Re: to golenie 20.01.12, 13:37
                      Plaże, sauny i baseny to bardzo specyficzne miejsca. Po pierwsze nie cała populacja z nich korzysta a po drugie, większość tych, którzy się decydują się skorzystać jest pod silnym wpływem mediów i lansowanych w nich trendów. A takim naciskom ciężko się oprzeć. Nierzadko osoby, które nie mają idealnych sylwetek i młodych ciał rezygnują z plażowania czy pływania na basenie, właśnie dlatego, że wstydzą się rozebrać publicznie.

                      A trend wymaga też golenia wszystkich wystawionych na widok publiczny części ciała. I jak dziewczyna zakłada spódnicę, to goli łydki, jak zakłada mini albo szorty do dogala jeszcze uda. Jak prezentuje się w samych majtach to zgala pachwiny. Jak majty są mocno powycinane, to oprócz pachwin zgala też ich okolice. A jak już trzeba pokazać się w stringach, na golasa albo prześwitujących majtach to goli się na zero, albo przynajmniej mocno strzyże. Co nie znaczy, że na co dzień, jak nie ma w planach publicznego pokazywania swoich wdzięków, też się goli. Zatem twoje obserwacje niekoniecznie muszą przekładać się na całą żeńską populację.
                      • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 13:59
                        berta-death napisała:

                        > Plaże, sauny i baseny to bardzo specyficzne miejsca. Po pierwsze nie cała popul
                        > acja z nich korzysta a po drugie, większość tych, którzy się decydują się skorz
                        > ystać jest pod silnym wpływem mediów i lansowanych w nich trendów. A takim naci
                        > skom ciężko się oprzeć. Nierzadko osoby, które nie mają idealnych sylwetek i mł
                        > odych ciał rezygnują z plażowania czy pływania na basenie, właśnie dlatego, że
                        > wstydzą się rozebrać publicznie.

                        Nieprawda, no chyba, że piszesz o plażach czy basenach z hamerykanskich filmów.
                        Ludzi o przeróżnych sylwetkach i mankamentach widać całkiem sporo.


                        > Jak prezentuje się w samych majtach to zgala pachwiny.
                        > Jak majty są mocno powycinane, to oprócz pachwin zgala też ich okolice.

                        > Co nie znaczy, że na co dz
                        > ień, jak nie ma w planach publicznego pokazywania swoich wdzięków, też się goli
                        > . Zatem twoje obserwacje niekoniecznie muszą przekładać się na całą żeńską popu
                        > lację.

                        "niekoniecznie muszą" :), nigdzie nie twierdziłem, że "od wczoraj" cała populacja goli se na zero. Na pytanie czy zmieniła się norma odpowiedizałem że tak i owszem i można to było zaobserwować i tu wskazałem gdzie w na jakiej przestrzeni lat.

                        Co więcej, jeżeli dana kobieta goli się przed wyjściem na plażę to nie goli się przed pokazaniem się swojemu chłopu? Dla rzeszy innych chce być gładka a dla "swojego" szuwarki? (ofc pomijam sytuacje kiedy ona chce byc gladka a on woli jak ona jest zarosnieta).


                        Niemniej miło że w końcu dotarło, i potwierdzasz, że jak wychodzi na plaże to goli sobie okolice bikini, a ponieważ kiedyś tak NIE BYŁO to znaczy, że norma się zmieniła.
                        • berta-death Re: to golenie 20.01.12, 16:15
                          Kiedyś to i nóg się nie goliło a rąk często nie goli się i dzisiaj. Normy mają to do siebie, że jakoś się zmieniają. Nie mniej jednak często jest to taki pokaz dla ludzi a nie rutynowa czynność higieniczna jak np golenie twarzy przez mężczyzn.
                          • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 22:00
                            berta-death napisała:

                            > Kiedyś to i nóg się nie goliło a rąk często nie goli się i dzisiaj. Normy mają
                            > to do siebie, że jakoś się zmieniają.

                            Więc skąd u wypowiadających się tu niewiast tyle uporu zeby protestowac przed ta oczywista zmiana tej normy?
                    • maitresse.d.un.francais Widuje kobiety na plażach i basenach 20.01.12, 15:51
                      no tak, to wiele wyjaśnia, jeśli urko tam widuje najbardziej rozebrane kobiety, jakie widuje
                      • urko70 Re: Widuje kobiety na plażach i basenach 20.01.12, 21:56
                        Zabawne są te fantazje :)
                        • maitresse.d.un.francais Re: Widuje kobiety na plażach i basenach 20.01.12, 22:29
                          urko70 napisał:

                          > Zabawne są te fantazje :)

                          Ale jakie fantazje? Chyba użyłeś nie tego słowa, o które ci chodziło.

                          Powiem wprost - mężczyzna widuje kobiety w łóżku. Nie tylko "na plażach i basenach".
                          • bene_gesserit Re: Widuje kobiety na plażach i basenach 20.01.12, 23:35
                            Oj tam, czepiasz sie. Moze jest niesmialym romantykiem i jest do dzis dnia z ta, z ktora stracil dziewictwo.
                            • maitresse.d.un.francais Re: Widuje kobiety na plażach i basenach 21.01.12, 17:03
                              bene_gesserit napisała:

                              > Oj tam, czepiasz sie. Moze jest niesmialym romantykiem

                              Sądząc z wpisów, z pewnością. Chociaż obecnie nieśmiali romantycy też są tępi werbalnie ,więc być może.
                          • urko70 Re: Widuje kobiety na plażach i basenach 27.01.12, 14:35
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > urko70 napisał:
                            >
                            > > Zabawne są te fantazje :)
                            >
                            > Ale jakie fantazje?

                            Te, które przedstawilas w poście na który odpowiedzialem.

                            > Powiem wprost - mężczyzna widuje kobiety w łóżku. Nie tylko "na plażach i basen
                            > ach".

                            Widuje w znacznie większej ilości miejsc niż napisałaś (być może kiedyś przekonasz się). Problem w tym skąd Ci się wzięło to "tylko". Ale to już Twój problem.
                            • maitresse.d.un.francais Napiszę wprost 27.01.12, 17:44

                              > Widuje w znacznie większej ilości miejsc niż napisałaś (być może kiedyś przekon
                              > asz się). Problem w tym skąd Ci się wzięło to "tylko". Ale to już Twój problem.

                              Chodziło mi o to (bo widzę jesteś z młodego pokolenia typu "kantary na oczach"):

                              oczywiście widujesz kobiety w sklepie/ulicy/autobusie/szkole/pociągu/kawiarni/tysiącu innych miejsc.

                              Niemniej zazwyczaj są w tych miejscach UBRANE.

                              Natomiast kobiety W DUŻYM STOPNIU ROZEBRANE widujesz na plażach i basenach, NIE zaś w łóżku.

                              Czy teraz było wystarczająco klarownie?
                              • urko70 Re: Napiszę wprost 27.01.12, 19:52
                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                > > Widuje w znacznie większej ilości miejsc niż napisałaś (być może kiedyś p
                                > > rzekonasz się). Problem w tym skąd Ci się wzięło to "tylko". Ale to już Twój pr
                                > > oblem.
                                >
                                > Chodziło mi o to (bo widzę jesteś z młodego pokolenia typu "kantary na oczach")
                                > :

                                Niedowidzisz.

                                > oczywiście widujesz kobiety w sklepie/ulicy/autobusie/szkole/pociągu/kawiarni/t
                                > ysiącu innych miejsc.
                                >
                                > Niemniej zazwyczaj są w tych miejscach UBRANE.
                                >
                                > Natomiast kobiety W DUŻYM STOPNIU ROZEBRANE widujesz na plażach i basenach, NIE
                                > zaś w łóżku.
                                >
                                > Czy teraz było wystarczająco klarownie?

                                Nadal masz ww problem.
                                • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 27.01.12, 21:12


                                  >
                                  > Nadal masz ww problem.

                                  Oczywiście, bo przecież NIE MA takiej możliwości, żeby to facet wyrażał się niejasno/niekomunikatywnie. No nie ma. Po prostu nie ma. Prawda?
                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 29.01.12, 20:47
                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                    > > Nadal masz ww problem.
                                    >
                                    > Oczywiście, bo przecież NIE MA takiej możliwości, żeby to facet wyrażał się nie
                                    > jasno/niekomunikatywnie. No nie ma. Po prostu nie ma. Prawda?

                                    Jak czegoś nie rozumiesz do dopytaj, a jak już mówisz "wprost", że "tylko" to albo udowodnij, że masz rację albo miej odwagę przyznać się do błędu.
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 30.01.12, 17:46

                                      >
                                      > Jak czegoś nie rozumiesz do dopytaj

                                      TO dopytaj.

                                      , a jak już mówisz "wprost", że "tylko" to a
                                      > lbo udowodnij, że masz rację albo miej odwagę przyznać się do błędu.

                                      Jasne. Na mikrofali też masz napis "Nie podgrzewać kota"?
                                      • urko70 Re: Napiszę wprost 31.01.12, 09:26
                                        maitresse.d.un.francais napisała:

                                        > , a jak już mówisz "wprost", że "tylko" to a
                                        > > lbo udowodnij, że masz rację albo miej odwagę przyznać się do błędu.
                                        >
                                        > Jasne.

                                        Miło że zrozumiałaś, wypadało by teraz wprowadzić to w życie.
                                        • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 31.01.12, 17:30

                                          >
                                          > Miło że zrozumiałaś, wypadało by teraz wprowadzić to w życie.

                                          Troszeczkę źle mnie zacytowałeś. "Jasne" nie oznaczało "Jasne, że powinnam robić to, czego urko sobie zażyczy".

                                          Domyślam się, że jesteś z pokolenia egzaminów testowych z kluczem. :-P
                                          • urko70 Re: Napiszę wprost 06.02.12, 11:37
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            >
                                            > >
                                            > > Miło że zrozumiałaś, wypadało by teraz wprowadzić to w życie.
                                            >
                                            > Troszeczkę źle mnie zacytowałeś. "Jasne" nie oznaczało "Jasne, że powinnam robi
                                            > ć to, czego urko sobie zażyczy".
                                            >
                                            > Domyślam się, że jesteś z pokolenia egzaminów testowych z kluczem. :-P

                                            Uznajesz za rzeczywistość rzeczy które sobie wyobrazilas i się domyślasz... a to tylko Twoje wyobrażenia/domysły - tak samo jak z tamtym "tylko".
                                            • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 06.02.12, 16:40
                                              urko70 napisał:

                                              > maitresse.d.un.francais napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > > >
                                              > > > Miło że zrozumiałaś, wypadało by teraz wprowadzić to w życie.
                                              > >
                                              > > Troszeczkę źle mnie zacytowałeś. "Jasne" nie oznaczało "Jasne, że powinna
                                              > m robi
                                              > > ć to, czego urko sobie zażyczy".
                                              > >
                                              > > Domyślam się, że jesteś z pokolenia egzaminów testowych z kluczem. :-P
                                              >
                                              > Uznajesz za rzeczywistość rzecz

                                              "Domyślam się" nie oznacza "Uważam za pewne".

                                              Nierozróżnianie tego dowodzi, że jesteś z w/w pokolenia.
                                              • urko70 Re: Napiszę wprost 07.02.12, 08:36
                                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                                > > Uznajesz za rzeczywistość rzecz
                                                >
                                                > "Domyślam się" nie oznacza "Uważam za pewne".
                                                >
                                                > Nierozróżnianie tego dowodzi, że jesteś z w/w pokolenia.

                                                Tamtego "tylko" również się domyślałaś i wyprodukowałaś sobie na podstawie swojego domysłu tezę.
                                                No dobrze, wystarczająco dużo czasu zmarnowałem na Ciebie w tym wątku.
                                                • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 07.02.12, 17:27
                                                  urko70 napisał:

                                                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                  >
                                                  > > > Uznajesz za rzeczywistość rzecz
                                                  > >
                                                  > > "Domyślam się" nie oznacza "Uważam za pewne".
                                                  > >
                                                  > > Nierozróżnianie tego dowodzi, że jesteś z w/w pokolenia.
                                                  >
                                                  > Tamtego "tylko" również się domyślałaś i wyprodukowałaś sobie na podstawie swoj
                                                  > ego domysłu tezę.

                                                  Tak, na tym właśnie polega stawianie tez, także w nauce.

                                                  Teza nie oznacza, że coś uważamy za pewne - wprost przeciwnie.
                                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 08.02.12, 10:52
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > > Tamtego "tylko" również się domyślałaś i wyprodukowałaś sobie na podstawi
                                                    > > e swojego domysłu tezę.
                                                    >
                                                    > Tak, na tym właśnie polega stawianie tez, także w nauce.
                                                    >
                                                    > Teza nie oznacza, że coś uważamy za pewne - wprost przeciwnie.

                                                    Teza:
                                                    "twierdzenie stanowiące podstawową treść w jakiejś dziedzinie; założenie, którego prawdziwość ktoś zamierza udowodnić; twierdzenie wymagające dowodu"

                                                    "zdanie, założenie, twierdzenie języka, które jest zawsze prawdziwe niezależnie od wstawień w nim dokonanych. Tezy wyróżnia się na podstawie reguł dedukcyjnych."

                                                    A jakoś niczego ani nie udowadniałaś ani nie udowodnilas w omawianej kwestii.
                                                    Dedukcji również nie było w Twoim domyśle.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 08.02.12, 15:56

                                                    > "twierdzenie stanowiące (...)

                                                    Jak by ci tu...

                                                    Nie ucz ojca dzieci robić.
                                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 09.02.12, 18:15
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Jak by ci tu...
                                                    >
                                                    > Nie ucz ojca dzieci robić.

                                                    Na tak rzeczowy argument ciężko poradzić.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 09.02.12, 18:33
                                                    urko70 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak by ci tu...
                                                    > >
                                                    > > Nie ucz ojca dzieci robić.
                                                    >
                                                    > Na tak rzeczowy argument ciężko poradzić.

                                                    Wiem, że cię to zadziwia, ale NIE WSZYSTKIE kobiety są głupsze od ciebie.
                                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 10.02.12, 09:56
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > urko70 napisał:
                                                    >
                                                    > > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Jak by ci tu...
                                                    > > >
                                                    > > > Nie ucz ojca dzieci robić.
                                                    > >
                                                    > > Na tak rzeczowy argument ciężko poradzić.
                                                    >
                                                    > Wiem, [...]

                                                    Cieszę się.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 10.02.12, 15:46
                                                    To się nazywa "wyciąć z kontekstu" - poznaj nowe pojęcie.
                                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 13.02.12, 09:45
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > To się nazywa "wyciąć z kontekstu" - poznaj nowe pojęcie.

                                                    Mylisz się :). To się nazywa nie cytowanie / nie odnoszenie się do nieprawdziwych wypowiedzi.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Napiszę wprost 13.02.12, 17:38
                                                    urko70 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > To się nazywa "wyciąć z kontekstu" - poznaj nowe pojęcie.
                                                    >
                                                    > Mylisz się :). To się nazywa nie cytowanie / nie odnoszenie się do nieprawdziwy
                                                    > ch wypowiedzi.

                                                    Prawdziwa wypowiedź brzmiała "Wiem, że zadziwia cię, że nie wszystkie kobiety są głupsze od ciebie", nie zaś "Wiem".
                                                  • urko70 Re: Napiszę wprost 14.02.12, 08:15
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > urko70 napisał:
                                                    >
                                                    > > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    > >
                                                    > > > To się nazywa "wyciąć z kontekstu" - poznaj nowe pojęcie.
                                                    > >
                                                    > > Mylisz się :). To się nazywa nie cytowanie / nie odnoszenie się do niepra
                                                    > > wdziwych wypowiedzi.
                                                    >
                                                    > Prawdziwa wypowiedź brzmiała "Wiem, że zadziwia cię, że nie wszystkie kobiety s
                                                    > ą głupsze od ciebie", nie zaś "Wiem".

                                                    Ale wszystko to co po pierwszym przecinku to nieprawda, i ponieważ jest to bzdura to nie możesz tego wiedzieć chyba, że przyjmujesz za rzeczywistość swoje fantazje co zresztą wiedzą nie jest.
                                        • bene_gesserit Re: Napiszę wprost 31.01.12, 19:36
                                          maitresse.d.un.francais napisała:

                                          >>>Jasne. Na mikrofali też masz napis "Nie podgrzewać kota"?


                                          urko70 napisał:

                                          > maitresse.d.un.francais napisała:
                                          >
                                          > > , a jak już mówisz "wprost", że "tylko" to a
                                          > > > lbo udowodnij, że masz rację albo miej odwagę przyznać się do błędu
                                          > .
                                          > >
                                          > > Jasne.
                                          >
                                          > Miło że zrozumiałaś, wypadało by teraz wprowadzić to w życie.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: to golenie 20.01.12, 12:41
                  To dziwne, że takie rzeczy widzisz na plaży "tekstylnej", bo musiałbyś każdej kobiecie w krocze zaglądać. Większość kostiumów nie jest przeźroczysta.

                  Zresztą weird - ja chadzam na plażę nudystów - nie tylko w PL, bo w PL to żadnych statystyk nie można poczynić na podstawie obserwacji nudystów - (BTW, polecam te plaże na półwyspie helskim - wszędzie full ludzi, a u nudystów siedzi się o 200 m dalej od najbliższego sąsiada), ale też zagranicą. I jakoś nie jestem w stanie powiedzieć, czy ludzie się golą masowo, czy nie, bo jakoś nie zwróciło to mojej uwagi. Ty jakiś trochę zafiskowany jesteś? Może "nienormalny'?:)
                  • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 13:01
                    grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                    > To dziwne, że takie rzeczy widzisz na plaży "tekstylnej", bo musiałbyś każdej k
                    > obiecie w krocze zaglądać. Większość kostiumów nie jest przeźroczysta.

                    Wam to jedno w głowie.
                    Może choć troszkę dobrej woli i odnoszenia się do tego co zostało napisane przez autora, a nie dopowiedziane czy wręcz zmyślone przez innych?
                    Napisałem:
                    "A jakoś nie przypominam sobie żebym w ostatnich latach widział na plaży, baseni
                    e kobietę z kłaczkami w okolicach bikini ale może ja bywam na innych plażach i
                    basenach. "
                    Okolice bikini to również miejsce POZA MAJTKAMI, miejsca odkryte, które widać "gołym" okiem.



                    Możesz mi wskazać jak z tej wypowiedzi doszłaś do wniosku że trzeba w krocze zaglądać lub też bikini musi być przezroczyste?
                    • kocia_noga Re: to golenie 20.01.12, 15:02
                      Urko, oczywiście masz rację, normy się zmieniły i nawet można dość dokładnie opisać co kiedy i jak, od momentu wprowadzenia na ryunek elektrycznych maszynek do golenia i potężnej kampanii firmy żilet-najlepsze dla męczyzny. Nie orientuję się, ale wygląda mi to na pierwszą modę wykreowaną sztucznie na potrzeby handlowe. Zastanawiam się, czy rynek w końcu kiedyś się nasyci, kiedy już wprowadzą modę na specjalne maszynki dla dzieci (osobne dla chłopców osobne dla dziewczynek, osobne dla grup wiekowych) oraz zwierząt domowych.
                      • maitresse.d.un.francais niektóre kobiety golą nogi wyłącznie do kostiumów 20.01.12, 15:53
                        a przez resztę życia mają nieogolone ;-)

                        no ale tego się NA PLAŻACH I BASENACH nie zobaczy :-PPP
                      • urko70 Re: to golenie 20.01.12, 21:42
                        kocia_noga napisała:

                        > Urko, oczywiście masz rację, normy się zmieniły

                        Jakoś niektórym tu obecnym paniom trudno w to uwierzyć
                        • bene_gesserit Re: to golenie 20.01.12, 22:11
                          Panie po prostu uwazaja, ze masz bardzo blade i posrednie pojecie na temat, na ktory sie wypowiadasz, co probuja ci od kilkudziesieciu linijek wytlumaczyc.
    • winniepooh Re: O grubych dziadach 21.01.12, 17:33
      a ja nie lubię grubasów i ubolewam nad tym, że nie ma takiej presji społecznej na tłustych facetów. niedobrze mi się robi jak widzę gościa z ciążą spożywczą i uważam, że społeczeństwo powinno takich piętnować.
      • maitresse.d.un.francais Re: O grubych dziadach 21.01.12, 17:55
        popieram Cię stanowczo!
      • misiu-1 Re: O grubych dziadach 31.01.12, 10:39
        Postulujesz dyskryminację i wykluczenie społeczne osób otyłych, a uzasadnieniem ma być twoja fobia. Dobrze zrozumiałem?
        • urko70 Re: O grubych dziadach 31.01.12, 11:39
          misiu-1 napisał:

          > Postulujesz dyskryminację i wykluczenie społeczne osób otyłych, a uzasadnieniem
          > ma być twoja fobia. Dobrze zrozumiałem?

          Co prawda pytanie nie do mnie ale już widać, że źle zrozumiałeś.
          • misiu-1 Re: O grubych dziadach 31.01.12, 12:28
            urko70 napisał:

            > Co prawda pytanie nie do mnie ale już widać, że źle zrozumiałeś.

            To ja ci najpierw nieco obszerniej wytłumaczę, jak zrozumiałem. Winnie przeczytała artykuł na temat, ogólnie rzecz biorąc, negatywnego stosunku niektórych osób do "grubych bab". Być może uderzył ją w tym brak symetrii płciowej, a być może po prostu, przy nadarzającej się okazji, dała upust swojej prywatnej niechęci do grubych facetów. Wszystko jedno, chodzi bowiem o sam postulat, a ten jest taki, żeby społeczeństwo napiętnowało "grubych dziadów". Stąd wzięło się moje pytanie. Ja bowiem, na przykład, jeśli nawet nie przepadam za grubymi babami, to jednak nie sądzę, aby to był wystarczający powód do domagania się społecznego ostracyzmu w stosunku do nich.
            Teraz możesz przystąpić do wyjaśniania mi tego, czego nie zrozumiałem.
            • urko70 Re: O grubych dziadach 06.02.12, 11:46
              misiu-1 napisał:

              > > Co prawda pytanie nie do mnie ale już widać, że źle zrozumiałeś.
              >
              > To ja ci najpierw nieco obszerniej wytłumaczę, jak zrozumiałem. Winnie przeczyt
              > ała artykuł na temat, ogólnie rzecz biorąc, negatywnego stosunku niektórych osó
              > b do "grubych bab". Być może uderzył ją w tym brak symetrii płciowej, a być moż
              > e po prostu, przy nadarzającej się okazji, dała upust swojej prywatnej niechęci
              > do grubych facetów. Wszystko jedno, chodzi bowiem o sam postulat, a ten jest t
              > aki, żeby społeczeństwo napiętnowało "grubych dziadów". Stąd wzięło się moje py
              > tanie. Ja bowiem, na przykład, jeśli nawet nie przepadam za grubymi babami, to
              > jednak nie sądzę, aby to był wystarczający powód do domagania się społecznego o
              > stracyzmu w stosunku do nich.
              > Teraz możesz przystąpić do wyjaśniania mi tego, czego nie zrozumiałem.

              Dziękuję, przystępuję: fobia nie oznacza nie lubienie czegoś/kogoś tylko strach przed czymś/kimś w tym przypadku przed grubymi facetami.
              Dziękuję za uwagę, skończyłem wyjaśnienia :).


              Też obstawiam reakcję na brak symetrii.
              Natomiast rozumiem i widzę zalety tzw społecznego braku przyzwolenia na pewne zachowania/postawy etc. Tolerancja/akceptacja to fajna sprawa ale wielu rozleniwia i zapuszczają się, odpuszczają.
            • winniepooh Re: O grubych dziadach 06.02.12, 18:02
              ja też nie nie domagam ostracyzmu.
              presja społeczna skutecznie podnosi motywację do aktywności fizycznej i zdrowej diety.
    • rozczochrany_jelonek Re: O grubych babach 21.01.12, 19:11
      to w ogóle istnieją grube baby ? :)
      • maitresse.d.un.francais Re: O grubych babach 21.01.12, 19:14
        rozczochrany_jelonek napisał:

        > to w ogóle istnieją grube baby ? :)
        >
        A grube dziady...?
        • rozczochrany_jelonek Re: O grubych babach 21.01.12, 19:47
          a wiesz ile waży przeciętny madagaskarski nietoperz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka