berta-death
27.05.12, 13:43
Lepiej przewija, lepiej nosi na rękach, lepiej sobie z kolką radzi i lepiej dba o wszechstronny rozwój. Co więcej głos taty to nawet potrafi powstrzymać wybuch płaczu u niemowlaka. Zapewne jest atrakcyjniejszy niż jedzenie dla głodnego dziecka i pielucha dla nieprzewiniętego. Matki nie potrafią się z dziećmi bawić, zaspokajają jedynie ich podstawowe potrzeby fizjologiczne i mają humory zakłócające poczucie bezpieczeństwa dziecka. I jeszcze hamują jego rozwój, bo na nic mu nie pozwalają. Trzymały by takiego w klatce i na łańcuchu, tata to co innego, on wie, że maluchowi potrzebny jest ruch i nowe doświadczenia. Takie rewelacje można wyczytać z zalinkowanego artykułu na głównej stronie interii. Oczywiście autoryzowanego przez psycholożkę z gabinetu psychoterapii. Zapewne z okazji dnia matki.
To może ojcowie powinni obowiązkowo na urlopy wychowawcze chadzać, skoro lepiej się sprawdzają jako rodzice i dzieci w ich towarzystwie lepiej się rozwijają?
mamdziecko.interia.pl/wiadomosc-dnia/news/co-daje-dziecku-bliskosc-taty,1799377