bene_gesserit 05.08.12, 20:37 ...nawet w tych zepsutych, och-jak-strasznie-polit-poprawnych Stanach. Swoją drogą - podartykułowe komentarze dyżurnych z Klubu Smutnego Penisa aż nadto uzmysławiają, czemu feminizm jest potrzebny w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 20:51 Członkowie Klubu Smutnego Penisa reagują jak psy Pawłowa. Na słowo "feminizm" bezrefleksyjnie podnoszą kończynę do góry i obsikują. Prosty odruch taki. Założę się, że większość z komentujących nawet nie przeczytało wszystkich tekstów na zdjęciach. I te komentarze o urodzie sfotografowanych dziewczyn. Nie ma żadnych mądrych argumentów, to się przyczepi, że "feministki mają pryszcze". Żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 20:53 Potrzebuję feminizmu, bo wielu mężczyznom wciąż się wydaje, że kobieta=wygląd. I że mają prawo bezczelnie ten wygląd komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 21:04 Bo taki anonimowy penisek lubi sobie powyobrażać, że ma jakiś wpływ na Twoje samopoczucie. Powie Ci, że jesteś brzydka, a potem marzy, że płaczesz z tego powodu w poduszkę. Potrzebuję feminizmu, bo wielu mężczyznom wciąż się wydaje, że moja wartość zależy od tego, czy oni raczyliby mnie przelecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 22:48 Potrzebujecie feminizmu, żeby sobie na chłopach odreagować. Proszę bardzo tylko nie klepcie że podstawą feminizmu nie jest nienawiść do płci przeciwnej Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:16 A Ty sobie nabiłeś do głowy i wołami nie wyciągnie... My sobie odreagowujemy na chłopach, tak, oczywiście. A co Ty odreagowujesz wchodząc tu na forum i ubliżając kobietom? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 00:07 Ja się tylko zniżyłem do waszego poziomu bo inaczej nie da się pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
wendrowczyk Re: Feminizm jest potrzebny 07.08.12, 11:31 rekreativa napisała: > A co Ty odreagowujesz wchodząc tu na forum i ubliżając kobietom? To tu są jakieś KOBIETY??? Proaborcyjna maniaczka Bene Gesserit jest kobietą??? Odpowiedz Link Zgłoś
demetriusp Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 22:23 bene_gesserit napisała: > Potrzebuję feminizmu, bo wielu mężczyznom wciąż się wydaje, że kobieta=wygląd. > I że mają prawo bezczelnie ten wygląd komentować. Ależ oczywiście że mają prawo, ostatnim razem gdy sprawdzałem w Polsce (jak i w USA skąd wywodzi się omawiana akcja) panowała wolność słowa. Z tego to powodu mężczyźni (i kobiety też) mogą komentować co tylko zechcą. Twój post świetnie obrazuję problem feministek. Im nie chodzi o równouprawnienie ale o ograniczenie wolności innych i zachowanie przy tym swoich przywilejów. Teraz spójrzmy na problem pań z artykułu: Pani nr 1 nie potrzebuje feminizmu ale trochę asertywności. Ja nie śmieje się z rzeczy które nie uważam za śmieszne i nigdy nie miałem z tego powodu problemów. Pani nr 2 nie potrzebuje feminizmu ale zdrowego rozsądku przy wyborze partnerów. Pani nr 3 to samo co w przypadku Bene Gesserit, ludzie mają prawo patrzeć tam gdzie chcą. Pani nr 4 nie potrzebuje feminizmu ale wolności której przynajmniej w kręgu kultury Zachodu skąd ta pani najprawdopodobniej pochodzi jej nie brakuje (tu małą dygresja: panie które są zadowolone z roli kury domowej lub ładniej ozdoby swojego chłopaka też mają prawo żyć po swojemu, czego wiele feministek nie pojmuje) Pani nr 5 to ciekawy przypadek gdyż jej problem został stworzony m. in. właśnie przez feminizm. Przed rewolucją kulturalną wywołany przez feministki i ogólniej lewice istniały społeczne normy wymagające zwracania się do kobiet z szacunkiem, choćby nawet był to szacunek tylko powierzchowny. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 22:53 Niewiele wyniosłeś z przesłania tej akcji. To nie jest kwestia braku asertywności, czy nieumiejętności dokonywania życiowych wyborów. Problem jest szerszy, bo te wszystkie drobne rzeczy, które przeszkadzają tym dziewczynom, są wynikiem stereotypów, które są brane za jedynie słuszną prawdę objawioną i wywodzących się z tego antykobiecych norm społecznych. Feminizm w przeciwieństwie do emancypacji, odnosi się głównie do mentalności nie do regulacji prawnych. Stąd tyle kontrowersji wzbudza. Bo tak jak po 100latach walki o równouprawnienie nikogo nie dziwi i nikt nie neguje tego, że kobieta ma prawo do edukacji, pracy zarobkowej, godziwego wynagrodzenia, samostanowienia, głosowania, równości wobec prawa, itp, tak wciąż wielu osobom nie może się w pale pomieścić, że kobieta jest równa mężczyźnie, że może podlegać tym samym normom społecznym, że nie jest niższą formą życia stworzoną wyłącznie do obsługiwania mężczyzn i zaspokajania ich potrzeb seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
demetriusp Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:13 I znowu to mieszanie się w cudze sprawy. Światopogląd to rzecz osobista. Ktoś uważa że kobiety są tylko do seksu, jego sprawa, ma do tego prawo, na pewno znajdzie wiele kobiet które nie będą miały nic przeciwko. Ty uważasz inaczej, nie zadawaj się z taki ludźmi. Uważasz że pracodawcy dyskryminują kobiety, zatrudnij się u kobiety albo lepiej, sama załóż firmę i faworyzuj płeć piękną (ale lepiej się do tego nie przyznawaj). Proste, nie ma potrzeby od razu wyruszać na krucjatę. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:24 Ze światopoglądem jest ten problem, że czasem prowadzi do czynów. A czyny to już nie jest sprawa osobista, bo dotykają osób trzecich. Konkretne przekonania skutkują konkretnym traktowaniem tych, których dotyczą. Kiedyś w jednym kraju wykluł się światopogląd, że Żydzi to podludzie. Co z tego wynikło, wszyscy wiemy. Nie implikuję, że kobiety czeka podobny los, daję tylko przykład, że światopogląd nie jest taki neutralny, jak chcesz to przedstawić. Przekonanie, że kobiety służą tylko do seksu może skutkować np. stosowaniem przemocy, aby ten seks uzyskać itd. Odpowiedz Link Zgłoś
demetriusp Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:38 rekreativa napisała: > Ze światopoglądem jest ten problem, że czasem prowadzi do czynów. A czyny to ju > ż nie jest sprawa osobista, bo dotykają osób trzecich. > Konkretne przekonania skutkują konkretnym traktowaniem tych, których dotyczą. > Kiedyś w jednym kraju wykluł się światopogląd, że Żydzi to podludzie. Co z tego > wynikło, wszyscy wiemy. > Nie implikuję, że kobiety czeka podobny los, daję tylko przykład, że światopogl > ąd nie jest taki neutralny, jak chcesz to przedstawić. > Przekonanie, że kobiety służą tylko do seksu może skutkować np. stosowaniem prz > emocy, aby ten seks uzyskać itd. Ach, kolejny tani chwyt, porównanie mojej argumentacji do nazizmu. Mała rada na przyszłość, erystyka działa tylko wtedy gdy jej zastosowanie nie jest oczywiste. Jeśli jakaś osoba dokonuje czynów zabronionych należy zgłosić to na policję, nie jest do tego potrzebne feministyczne pranie mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:50 Nie porównuję Twojej argumentacji do nazizmu. Podałam przykład, że światopogląd to nie jest coś, co siedzi sobie bezpiecznie w głowie i nie ma żadnego wpływu na otoczenie. Za światopoglądem idzie zachowanie. eśli jakaś osoba dokonuje czynów zabronionych należy zgłosić to na policję, ni > e jest do tego potrzebne feministyczne pranie mózgu. Moim i nie tylko moim zdaniem lepiej czynom zabronionym zapobiegać, a nie czekać, aż ktoś komuś krzywdę zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 08:41 Dobrze prawisz. Każdą kobietę w ciąży przezornie inwigilować i zamykać, kiedy tylko wspomni cokolwiek o aborcji, albo zrobi jakikolwiek ruch w tym kierunku. Lepiej czynowi zabronionemu zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 10:35 Aborcja w naszym kraju nie jest całkowicie zabroniona. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 14:21 No i co z tego? Całkiem nie. Ale nie całkiem tak. Ryzyko złamania ustawy jest duże, o czym można wnioskować z oporu środowisk zainteresowanych. Ergo: inwigilować, za granicę nie wypuszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 14:19 Może i osobista, ale jak zaczyna się to przekładać na konkretne zachowanie to zaczyna być problemem społecznym. Co z tego, że oficjalne normy społeczne i prawo mówią jedno jak ludzie i tak swoje wiedzą. A skoro ktoś uważa, że kobiety dzielą się na dwie kategorie, młode i ładne służące do seksu oraz stare i brzydkie służące do obsługiwania mężczyzn w innych dziedzinach, to trudno, żeby tego światopoglądu nie przekładał na czyny. Dla niego oczywistą oczywistością jest to, że jak ma ochotę na seks z jakąś dziewczyną, to ma prawo sobie to wziąć bez pytania jej o zgodę. I w zależności od własnej kultury osobistej albo będzie ją brał przy pomocy pieniędzy, manipulacji, podstępu, pigułki gwałtu albo zwykłej przemocy. Jak się nie uda z seksem to chociaż jakieś molestowanie albo zaczepki. A jak się nie uda w ogóle, to odbierze to jak zniewagę osobistą, porażkę życiową i hańbę, którą jak najszybciej trzeba zamazać. Wyjątkiem od tego jest sytuacja jak wybranka ma już właściciela, wtedy jest nietykalna. Ale bezpańskiej to można zrobić wszystko bo kto mu podskoczy. Podobnie jak oczywistą oczywistością jest dla niego, że kobiety to niższe formy życia i ich obowiązkiem jest słuchać mężczyzn i pełnić wobec nich podwładne funkcje. Wszystko dobrze, dopóki nie dojdzie do jakiejś konfliktowej sytuacji i jakaś baba mu nie podskoczy. Wtedy to i do rękoczynów może dojść, bo kto to widział, żeby takie nic mu pyskowało i się stawiało i to jeszcze przy ludziach. A co jak przyjdzie takiemu macho zmierzyć się z kobietą szefem. To dopiero frustracje w nim wzbudzi, którą oczywiście będzie musiał gdzieś odreagować. I jakby to były jednostkowe przypadki to można przymknąć oko, niech sobie myślą i robią co chcą. Ale jak problem dotyczy większości społeczeństwa, to już wypadałoby coś z tym zrobić. W końcu wszelka patologia bierze się z tego, że ktoś uważa się za lepszego i uprzywilejowanego, daje sobie prawo do lekceważącego i poniżającego traktowania tych, których uważa za gorszych, czerpie z tej pozycji profity i do upadłego będzie jej bronił. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 20:04 demetriusp napisał(a): > Ależ oczywiście że mają prawo, ostatnim razem gdy sprawdzałem w Polsce (jak i w > USA skąd wywodzi się omawiana akcja) panowała wolność słowa. Z tego to powodu > mężczyźni (i kobiety też) mogą komentować co tylko zechcą. Jakbys tak wkładał więcej wysiłku w czytanie tego, co potem komentujesz, rozmawiałoby się o wiele lepiej. Np przy bardzo niewielkiej ilości intelektualnego wysiłku mógłbys się domyślić, ze nie chodziło mi o normy prawne. W zasadzie bardzo, bardzo niewielkiej, bo jest to oczywiste. > Twój post świetnie o > brazuję problem feministek. Im nie chodzi o równouprawnienie ale o ograniczenie > wolności innych i zachowanie przy tym swoich przywilejów. Moj post świetnie ilustruje chęć zachowania swoich przywilejów? W którym miejscu - tak dokładnie jakbyś określił, dziękuję z góry. > Pani nr 1 nie potrzebuje feminizmu ale trochę asertywności. Ja nie śmieje się z > rzeczy które nie uważam za śmieszne i nigdy nie miałem z tego powodu problemów > . > Pani nr 2 nie potrzebuje feminizmu ale zdrowego rozsądku przy wyborze partnerów > . Tak całkiem poza tym te i poniższe twoje rzekome 'rozwiązania' skupiają się na tym, ze te kobiety mają problem. I ze one sie musza zmienic, a nie real. Gdyby tak myśleli czarnoskórzy w RPA albo USA, do dziś dnia nie mieliby żadnych szans na rowne traktowanie. Wyobrazam sobie, ze sto lat temu kobiety, ktore głosily 'chcę mieć prawo do edukacji', 'chcę mieć prawo do głosowania', 'dziedziczenia na równi z bratem', 'decydowania o losie swoim i swoich dzieci na równi z mężem' etc też spotykały na swojej drodze mędrków podobnych tobie, którzy tłumaczyli im, co w sobie powinny zmienić, by zachować cenne (dla mędrków) status quo a przy okazji osiągnąc niepiśmienną, pozbawioną praw obywatelskich nirwanę specjalnie dla kobiet. > Pani nr 3 to samo co w przypadku Bene Gesserit, ludzie mają prawo patrzeć tam g > dzie chcą. No jasne. Gdyby np jakiemuś nerwowemu meżczyznie zechciało się patrzeć na krocze twojego dziecka, jakieś dwie godziny na placu zabaw na przyklad, pewnie nie miałbyś nic przeciwko. Wolność jest kul, a nikogo przecież nie można skrzywdzić wzrokiem. > Pani nr 4 nie potrzebuje feminizmu ale wolności której przynajmniej w kręgu kul > tury Zachodu skąd ta pani najprawdopodobniej pochodzi jej nie brakuje (tu małą > dygresja: panie które są zadowolone z roli kury domowej lub ładniej ozdoby swo > jego chłopaka też mają prawo żyć po swojemu, czego wiele feministek nie pojmuje > ) Obawiam sie, ze jest raczej inaczej: wiele osób (osobliwie spora część odwiedzających to forum) ma o feminiźmie pojęcie mierne. Zamiast tego pojecia ma jeden lub kilka stereotypów i próbuje z nich nas rozliczać. W moim przekonaniu takie zachowanie jest zwyczajnie glupie i mocno nieproduktywne. Po co to? > Pani nr 5 to ciekawy przypadek gdyż jej problem został stworzony m. in. właśnie > przez feminizm. Przed rewolucją kulturalną wywołany przez feministki i ogólnie > j lewice istniały społeczne normy wymagające zwracania się do kobiet z szacunki > em, choćby nawet był to szacunek tylko powierzchowny. I znowu daje znać o sobie twoja ignorancja w temacie: feminizm ma swoje liczne ultrakonserwatywne i ultraprawicowe odłamy, nie wyłaczając feminizmu związanego z katolicyzmem., a także feminizmów odpolitycznionych na ament. Zwrot 'feministki i ogolnie lewica' jest dowodem skrajnego niezorientowania w temacie. Trochę wstyd, imo - jaw każdym razie nie mam zwyczaju pchania się na forum miłośników znaczków pocztowych i próbowania rozmów urodzie ząbków i czy lepsze są typografie czy staloryty. Przed dziecmi neostrady istniał dobry zwyczaj: lurkowanie. Służył on nie tylko foru, które dzięki niemu nie było zasmiecane zestawem tych samych pytań, 'mądrości' czy och-jakich-przeinteligetnych-sceptycznych-uwag - służyło także niedoszłemu uczestnikowi dyskusji, broniąc go przed zrobieniem z siebie - nie wiem jak to subtelniej ująć - głupka. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Kobieta = wygląd. 06.08.12, 08:43 Drobie Panie, Wy się w ramach tego koniecznego feminizmu zdecydujcie na coś konkretnego, a przynajmniej jakoś zadbajcie, by nie było elementarnej sprzeczności. Jedna pisze: "Potrzebuję feminizmu, bo wielu mężczyznom wciąż się wydaje, że kobieta=wygląd. I że mają prawo bezczelnie ten wygląd komentować". Druga pisze: "Zupełnie inaczej niż z malowaniem twarzy czy paznokci. Tutaj nie trzeba się szczególnie poświęcać i jeszcze każdy kto na taką kobietę zerknie będzie mógł podziwiać". Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Kobieta = wygląd. 06.08.12, 11:11 Ja sprzeczności nie widzę. Podziw to jest podziw , a chamskie wulgarne zaczepki czy komentarze to są chamskie, wulgarne zaczepki i komentarze. Po drugie, zwykle chodzi o wywołanie tego podziwu (czy nawet, o zgrozo, zainteresowania erotycznego) u konkretnych panów, a nie u kogo podleci. Oczywiście, nie jest możliwe zabronić jakiemuś Heńkowi z budowy rozmarzyć się na widok pomykającej obok pani na szpileczkach i ja osobiście bynajmniej nie mam pretensji, jeśli się komuś spodobam. Natomiast gwizdanie za kobietą, wołanie per "kotku, laleczko, mała" itp., wykonywanie gestów wulgarnych, rzucanie propozycji typu: "chodź się zabawimy, zrobię Ci dobrze" (tak, tak, zdarzają się i takie) podziwem nie jest. Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś dziewczyną, wracasz do domu z pracy czy ze szkoły, przed twoim blokiem siedzi na ławce kilku byczków z piwkami i kiedy przechodzisz, zaczynają robić to wszystko, co wymieniłam powyżej. Czy naprawdę poczujesz się w tym momencie zadowolony, że doceniają Twoją urodę? Czy może raczej przestraszony, że mogą zrobić Ci krzywdę? Czy to naprawdę tak trudno pojąć, że ja się zwyczajnie boję, kiedy jacyś kolesie coś za mną krzyczą na ulicy, albo namolnie się przysiadają w autobusie, a potem idą za mną z przystanku? Co do chamskich komentarzy na temat wyglądu czyjegokolwiek, to jest to kwestia kultury osobistej przede wszystkim. Natomiast tu wypowiadałyśmy się w odniesieniu do komentarzy pod konkretnym artykułem, w których to komentarzach padło wiele chamskich uwag dot. wyglądu sfotografowanych dziewczyn. I teraz pytanie, co ma wygląd tych osób do treści artykułu? Nic. Więc w jakim celu na wyglądzie właśnie się komentujący skupili? Ano w takim, że w mniemaniu tych komentujących najboleśniej można kobietę zranić kwestionując jej atrakcyjność fizyczną. Żeby tak myśleć, trzeba również uważać, że atrakcyjność fizyczna stanowi dla kobiety jej największą wartość. Czyli kobieta pozbawiona tej atrakcyjności jest bez wartości. I o to feministkom chodzi, żeby nie utożsamiać wartości kobiety z samym wyglądem, bo to jest okrawanie osoby z jej człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Kobieta = wygląd. 06.08.12, 11:22 Kapelusz z głowy za chęci.;) Masz lajka.;) Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 12:32 ... umalowana kobieta u jednego wzbudzi podziw, u drugiego zainteresowanie, a trzeci będzie gwizdał i chamsko zaczepiał. Zresztą te byczki siedzące z piwem to akurat najmniej winni są temu, że są prymitywni, bo oni ten prymitywizm wynieśli z domu, który niczego poza ławką i piwem nie mógł zaproponować. Nie jest to oczywiście usprawiedliwieniem, ale można taki fakt zrozumieć. A gdy się rozumie, to albo się chroni siebie samego mieszkając wśród prymitywów albo paraduje biorąc na klatę zaczepki. Oczekiwanie, że prymityw nie będzie - z jakiegoś obcego dla niego powodu - gwizdał i mlaskał jest wręcz kuriozalne skoro wiadomo, że prymityw niczego innego nie potrafi. Ktoś powinien być mądrzejszy i powinien zbilansować czy podziw jednego jest wart chamskich zaczepek drugiego. Innymi słowy: czy zdanie prymitywa ma aż takie znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 13:10 Sam piszesz, że kluczową tu kwestią jest wychowanie. Jeśli w domu jest przemoc, krzyki, to dzieciak rośnie uznając, że problemy należy rozwiązywać siłowo. Jesli w domu rodzice są chamowaci i się do siebie zwracają per "k...", "ch...", to młodzian z tego domu do swojej dziewczyny też będzie mówił per "K..." Oczywiście, ani ja ani Ty nie mamy możliwości, żeby tych przemocowych, chamowatych, prymitywnych rodziców zreformować. Natomiast możemy mieć wpływ na treści, jakie dzieciak dostanie w szkole czy z mediów. I o to również idzie feministkom, by było jak najmniej treści stereotypowych, szowinistycznych itd. I owszem, nie mogę od prymitywa Heńka oczekiwać, że zacznie nagle szanować swą połowicę. Natomiast mam prawo wymagać, żeby np. poseł w TV nie bredził, że nie można zgwałcić prostytutki. Co do samych byczków gwiżdżących tudzież mlaskających - ja wiem, że oni tak zostali wychowani i wiem, że właśnie tego mogę się spodziewać. Ale nie musi mi się to podobać, prawda? Mam prawo być z tego powodu niezadowolona, wkurw..., mam prawo mieć poczucie zagrożenia. Następnie mi wytłumacz, w jaki to sposób mam chronić sama siebie przed zaczepkami panów z ławeczki pod blokiem? Mam się wyprowadzić? Trochę kosztowne. Mam przestać wychodzić z domu? Mam czekać 3 godziny, aż sobie pójdą, żeby wejść do mieszkania? Twoje zdanie o "paradowaniu" to już w ogóle nie wiem, skąd. Jakie paradowanie? Ja mówiłam wyraźnie o zwykłym wchodzeniu i wychodzeniu z domu. A co z zaczepkami nieoczekiwanymi? Co z sytuacją, gdy czekam na autobus i jakiś picuś glancuś mnie się przyczepi? Mam go wypchnąć z autobusu, kiedy za mną wsiądzie? Mam prosić obcych ludzi, żeby go zabrali? A co, jeśli akurat w pobliżu nikogo sensownego, a gościu pełznie za mną do bloku? Mam się z nim bić? To jest akurat sytuacja autentyczna, która mi się przytrafiła, gdy byłam młodziutką dziewczyną. I powiem Ci, że nie było mi do śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 14:41 Tylko, że tego wychowania to wbrew pozorom wcale nie wynosi się z domu tylko z ulicy. O czym na własnej skórze przekonują się wszelkiej maści emigranci. Mimo, że w domu kultywują tradycje przodków, mimo, że żyją wg wyniesionych ze swoich kultur zwyczajów a nawet mówią rodzimym językiem, to ich dzieci ani myślą zachowywać się tak jak oni. Błyskawicznie uczą się nowego języka, nowych norm społecznych i nowych zachowań. Nawet religię wolą wyznawać taką jak otaczający ich rówieśnicy i obchodzić takie jak oni święta. To dlatego emigranci pragnący zachować swoją tożsamość narodową i przekazać ją swoim dzieciom i wnukom wolą żyć w gettach emigranckich niż wśród społeczności danego kraju. Z tego powodu ważne jest w jakiej dzielnicy się mieszka, jakich ma się sąsiadów i do jakiej szkoły dziecko się pośle. Bo w konfrontacji z mentalnością rówieśników i ulicy, rodzina zawsze przegra. A z szowinizmem i patriarchalną mentalnością jest taki problem, że tak naprawdę to nie ma środowiska, które byłoby od tego wolne. Różnica polega tylko na tym, że środowiska prymitywne okazują to wprost i w agresywny sposób a środowiska mniej prymitywne zakładają białe rękawiczki a swoje poglądy wyrażają w bardziej zakamuflowany sposób. Być może nawet oficjalnie klepią te wszystkie feministyczne slogany, ale cała ich mowa ciała mówi, że nie wierzą w ani jedno słowo, które wypowiadają. Podobnie jak i czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 14:53 No ale co w związku z tym? Mam po prostu przyjąć, że tak jest i ciągnąć dalej swój wózek,? No chyba jednak, nie, co? Uważam, że należy działać tam, gdzie się da to zrobić, choćby w małym stopniu. Ludzka mentalność zmienia się powoli, ale się zmienia. Oczywiście, na cud nie liczę. Ale nie muszę udawać, że deszcz pada, kiedy na mnie plują. Mam przynajmniej prawo być niezadowolona z istniejącego stanu rzeczy i głośno o tym mówić, co też czynię. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 15:40 Tutaj potrzebna jest praca u podstaw, nie wystarczą puste slogany. Dziecko ledwo co zaczyna kumać co się wokół niego dzieje, to pierwsze co słyszy w kontekście kobiet, to gwałty, przemoc domowa, życie na zasiłku, uciążliwości samotnego macierzyństwa, prostytucja, moda, uroda, umowy śmieciowe, ciemiężenie przez system, w najlepszym wypadku showbusiness, modeling i publiczne pokazywanie cycków. Jednym słowem to wszystko z czym stereotypowo kojarzy się kobieta rasowemu szowiniście. Z jakąś nieudacznicą życiową, ofiarą losu, która jedynie seksem i wyglądem coś może ugrać. Ale to tylko dlatego, że jakiemuś samcowi się spodoba i w zamian za to coś jej skapnie z pańskiego stołu. A w kontekście mężczyzn słyszy o politykach, bohaterach narodowych, postaciach historycznych, wynalazcach, przedsiębiorcach, milionerach, ludziach sukcesu, niekiedy o bandytach i innych przestępcach. Czyli o silnych i wartościowych osobach, którym co prawda czasem zdarza się wykorzystać swój potencjał w złej sprawie, ale ogólnie to zdecydowanie ofiarami losu nie są i trzymają w rękach ten świat. Czyli znowu wszystko z czym szowinistom kojarzy się stereotypowy mężczyzna. Do tego dochodzą szkolne podręczniki w 100% wpisujące się w ten schemat i przede wszystkim cały sektor usługowy z placówkami edukacyjnymi na czele, gdzie stanowiska związane z bezpośrednim kontaktem z klientem są obsadzone praktycznie przez same kobiety. A, że są to stanowiska najgorzej opłacane to i nabór do zawodu jest na zasadzie selekcji negatywnej. W związku z tym to co te osoby sobą prezentują jest to obraz nędzy i rozpaczy. I mamy nie dość, że gadki kumpli z podwórka i wujków z imienin cioci, mamy media i podręczniki szkolne to jeszcze mamy osobiste praktyczne doświadczenia, które najczęściej jedynie potwierdzają te teoretyczne wywody i medialne doniesienia. I z takim obrazem świata i kobiet dziecko wchodzi w dorosłe życie. Ekstremalnie trudno to potem zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 16:43 "Tutaj potrzebna jest praca u podstaw, " To też ja o tym mówię -wychowanie i edukacja od małego dziecka. "Do tego dochodzą szkolne podręczniki w 100% wpisujące się w ten schemat i przed > e wszystkim cały sektor usługowy z placówkami edukacyjnymi na czele, gdzie stan > owiska związane z bezpośrednim kontaktem z klientem są obsadzone praktycznie pr > zez same kobiety. A, że są to stanowiska najgorzej opłacane to i nabór do zawod > u jest na zasadzie selekcji negatywnej. W związku z tym to co te osoby sobą pre > zentują jest to obraz nędzy i rozpaczy." To akurat można zmienić i chyba organizacje feministyczne do tych właśnie zmian dążą, prawda? Ja wiem, że jakiś procent takiej podskórnej wrogości jednej płci do drugiej pozostanie w ludziach na wieki wieków, ale trzeba się starać, żeby ten procent był jak najmniejszy, a nie jak największy. Mentalność naprawdę można trochę skorygować. 200 lat temu mieszkańców Afryki pokazywano sobie na dworach europejskich jak coś w rodzaju egzotycznego zwierzęcia. Dzisiaj Afroamerykanin jest prezydentem USA. Oczywiście wciąż są rasiści, ale przynajmniej w przestrzeni publicznej treści rasistowskie znacznie wypleniono. A więc można? Można. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 17:00 Skorygować można zachowania, dlatego nikt czarnoskórych nie pokazuje sobie palcami ani oficjalnie rasistowskich tekstów nie rzuca. Natomiast co do mentalności, to różnie z tym bywa. Obawiam się, że rasizm wciąż dobrze się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Decyzja rodzi konsekwencje... 06.08.12, 17:09 A ja śmiem twierdzić, że rasistów jest jednak mniej niż 50 lat temu. Po drugie, jeśli nawet można korygować tylko zachowanie, to ja to biorę, bo to lepsze niż nic. Bo chcę przynajmniej w publicznej, oficjalnej przestrzeni być wolna od seksistowskich, szowinistycznych idiotyzmów. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Nie wiem, co masz zrobić... 06.08.12, 14:59 ... tak samo jak nie wiedziałem co ja mam zrobić, gdy wracając z wakacji ujrzałem sto metrów za granicą faceta lejącego w rowie gdy do domowego kibla miał może z dziesięć metrów. Chciało mi się zawrócić i spie...ć jak najdalej z tego syfu, gdzie faceci leją natychmiast jak im się zachce w miejscu, w którym akurat stoją. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Nie wiem, co masz zrobić... 06.08.12, 16:37 tricolour napisał: > ... tak samo jak nie wiedziałem co ja mam zrobić, gdy wracając z wakacji ujrzał > em sto metrów za granicą faceta lejącego w rowie gdy do domowego kibla miał moż > e z dziesięć metrów. Ale nie czułeś się tym zagrożony? Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Nie wiem, co masz zrobić... 06.08.12, 16:50 No właśnie mężczyźni chyba nie bardzo potrafią się wczuć w sytuację zaczepianej kobiety. I nawet jeśli sami zachowują się przyzwoicie, to na skargi kobiet w tej materii reagują trochę lekceważąco. W rodzaju:" ojej, facet na ciebie zagwizdał, ale wielkie mi halo, weź go olej". A tymczasem w takich sytuacjach kobieta może czuć się naprawdę niefajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Nie wiem, co masz zrobić... 07.08.12, 00:34 > No właśnie mężczyźni chyba nie bardzo potrafią się wczuć w sytuację zaczepianej kobiety. Nie potrafią bo u nas myślenie poprzez analogię kuleje, podobnie jak i racjonalne. W związku z tym nie potrafi sobie jeden z drugim wydedukować, że taka kobieta pewnie czuje się tak jakby oni czuli się zagranicą słysząc na każdym kroku polish jokes pod swoim adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Czułem obrzydzenie... 08.08.12, 10:10 .... o zagrożeniu mowy nie było. Zresztą ja siedziałem za dwoma tonami blachy. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czułem obrzydzenie... 08.08.12, 13:12 tricolour napisał: > .... o zagrożeniu mowy nie było. Zresztą ja siedziałem za dwoma tonami blachy. A kobiety czują zagrożenie. I nie są to jakieś urojone lęki. Niemal każda dziewczyna i dziewczynka ma nieprzyjemne doświadczenia z męską agresją o podtekście seksualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
demetriusp Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:16 rekreativa napisała: > Członkowie Klubu Smutnego Penisa reagują jak psy Pawłowa. > Na słowo "feminizm" bezrefleksyjnie podnoszą kończynę do góry i obsikują. Prost > y odruch taki. Najtańszy chwyt erytystyczny, argument ad personam, atakuj tezę a nie osobę za nią. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Feminizm jest potrzebny 05.08.12, 23:41 atakuj tezę a nie osobę za > nią Staram się, naprawdę. Ale nie bardzo wiem, jak mam "atakować tezę", że feministki mają pryszcze. Zresztą swoje porównanie podtrzymuję. Komentarze pod zalinkowanym tekstem są niemal wyłącznie stekiem inwektyw, obelżywych frazesów, ataków osobistych i tanich chwytów. Odniesień do tekstu jak na lekarstwo. Wystarczy poczytać to forum. Są tu tacy, którzy bez żadnego związku z tematem zawsze napiszą, że feministki nienawidzą mężczyzn, albo są niedoru... Ich dyskusja nie interesuje, poruszane tematy też ich nie obchodzą. Pojawia się słowo "feminizm" i już są i już szczekają. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 08:29 Tak, jak komunizm jest potrzebny, bo masa działaczy potrzebuje wypić i zakąsić, a i menelom też jakiś zasiłek na wódkę się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Feminizm jest potrzebny 06.08.12, 09:49 Trudno nie być feministką. Odpowiedz Link Zgłoś
wendrowczyk feminizm 07.08.12, 11:28 www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/ag_24111999.html Więcej zrobił dla kobiet niż feminazistki takie jak choćby Bene Gesserit z tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A o czyje zasługi pytasz? 08.08.12, 10:07 Może jakoś będę mógł w skrócie przypomnieć... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: A o czyje zasługi pytasz? 08.08.12, 19:52 O zasługi papieża. Dla kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Rzecz jest diabelnie prosta... 08.08.12, 22:41 Był sobie kiedyś na przykład Abraham de Moivre. Francuski matematyk. Znany jest z kilku odkryć, ale najbardziej z tzw wzoru de Moivre'a (polecam Wiki jeśli "w szkole nie było"). Ten wzór do raptem może 20 znaków, ale zapewnił matematykowi merytoryczną nieśmiertelność. Co jest w tym istotą rzeczy? Otóż jeśli nie masz za sobą jakiejś sensownej matury z matematyki, a poza tym z 2 semestrów analizy matematycznej, to nie dostrzeżesz rangi odkrycia pana de Moivre'a. Dodatkowo jeśli nie masz praktyki w rachunku zespolonym, to nie masz czym dostrzec elegancji tego odkrycia. Innymi słowy: jeśli nie masz czym ogarnąć sprawy, to nie masz czym i o czym gadać. Nawet gdy ktoś objaśni w czym rzecz, to i tak nic z tego nie będzie, bo objaśnienie trafi na jałowiznę. Pan de Moivre nic nie zrobił ani dla kobiet, ani dla mężczyzn, ani w ogóle dla ludzi. Zrobił za to wiele i elegancko dla tych, którzy chcieli kilka lat swojego najlepszego okresu życia poświęcić na rozwój zmysłów, a wtedy pan de Moivre pojawił się naturalnym porządkiem rzeczy. Podobnie z papieżem, a także z każdym innym. Oni nic nie zrobili dla kobiet. ALE każda kobieta (facet także) sama z siebie może skorzystać z ich dorobku jeśli tylko zechce. Możesz na przykład zechcieć dostrzec swoją podmiotowość jeśli wcześniej zechcesz dostrzec czym ona jest i czym się wyrażała kiedyś i dziś. Żeby to dostrzec, to trzeba by zacząć od Arystotelesa, przebrnąć przez Kanta i wyśmiać Steinera. Wyrobić w sobie wrażliwość studiując rozwój myśli w ostatnich dwóch mileniach. Wtedy papież pojawi się naturalną koleją rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Rzecz jest diabelnie prosta... 08.08.12, 23:17 To sobie pofilozofowałeś. A teraz do rzeczy. Wymień zasługi papieża dla kobiet. Konkretnie i rzeczowo zamiast lania wody. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Takie jak Pitagorasa dla kobiet... 09.08.12, 00:03 ... albo Skłodowskiej dla kobiet. Albo Słowackiego dla kobiet. Bierz, ile uniesiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Takie jak Pitagorasa dla kobiet... 09.08.12, 14:17 Czyli kolejny raz nie masz nic do powiedzenia, a zabierasz głos, zabierasz miejsce i marnujesz tlen. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Napisałem wyraźnie... 09.08.12, 14:29 ... " jeśli nie masz czym ogarnąć sprawy, to nie masz czym i o czym gadać. Nawet gdy ktoś objaśni w czym rzecz, to i tak nic z tego nie będzie, bo objaśnienie trafi na jałowiznę" potem zaś o podmiotowości. Ale fakt, masz rację: Tobie nie mam nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: Napisałem wyraźnie... 09.08.12, 14:56 Bardzo wyraźnie hodujesz kolejne puste posty. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A czy mogłabys odpowiedzieć na pytanie: 09.08.12, 15:00 Czy warunkiem koniecznym oscylacji jest położenie rzeczywistych biegunów transmitancji w dodatniej części? Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: A czy mogłabys odpowiedzieć na pytanie: 09.08.12, 15:19 Nie pogrążaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Rzecz jest diabelnie prosta... 09.08.12, 08:43 tricolour napisał: . Innymi słowy > : jeśli nie masz czym ogarnąć sprawy, to nie masz czym i o czym gadać. Nawet gd > y ktoś objaśni w czym rzecz, to i tak nic z tego nie będzie, bo objaśnienie tra > fi na jałowiznę. > Dokładnie tak. Nie jesteś w stanie ogarnąć potrzeb i odczuć kobiet, może dlatego że się nie starasz. > Pan de Moivre nic nie zrobił ani dla kobiet, ani dla mężczyzn, ani w ogóle dla > ludzi. Zrobił za to wiele i elegancko dla tych, którzy chcieli kilka lat > swojego najlepszego okresu życia poświęcić na rozwój zmysłów, a wtedy pan de M > oivre pojawił się naturalnym porządkiem rzeczy. I tu się zgodzę; pan Wojtyła zrobił coś dla hobbystów-katolików. Ale żeby jego ordynarną myśl porównywać do osiągnięć filozofii, to gruba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Rzecz jest diabelnie prosta... 09.08.12, 12:41 Krótko mówiąc, kocia, tricolor właśnie Ci uzmysłowił, że jesteś za tępa, aby pojąć doniosłość zasług papieża dla kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Rzecz jest diabelnie prosta... 09.08.12, 14:29 rekreativa napisała: > Krótko mówiąc, kocia, tricolor właśnie Ci uzmysłowił, że jesteś za tępa, aby po > jąć doniosłość zasług papieża dla kobiet. Nie, on chciał się wywyższyć udając inetelektualistę żebyśmy speszone nie drążyły kwestii co W. zrobił dobrego dla kobiet. Ja obstaję przy swoim - kobiety w katodemolandzie rodzą dużo rzadziej a to jest bardzo korzystne dla zdrowia, urody i komfortyu psychicznego. Brawo Wojtyła! Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A jakie masz merytoryczne podstawy... 09.08.12, 12:45 ... do oceny myśli filozoficznej? No, proszę: uczelnia, kierunek, doświadczenie zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A jakie masz merytoryczne podstawy... 09.08.12, 14:32 tricolour napisał: > ... do oceny myśli filozoficznej? No, proszę: uczelnia, kierunek, doświadczenie > zawodowe. Pokaż najpierw ocenę dorobku "myślowego" Wojtyły przez światowe uznane autorytety w tej dziedzinie. Wojtyła był również poetą, z takim samym efektem. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Co, nie masz nic? 09.08.12, 14:38 Nic? Nawet jakiejś wschodniociechocińskiej wyższej społecznej szkołu szycia z haftem? Nie masz nic w sobie, co by pozwoliło wypowiedzieć się merytorycznie? Trzeba latać za innymi żeby miec "własne" zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Co, nie masz nic? 09.08.12, 14:40 tricolour napisał: > Nic? Nawet jakiejś wschodniociechocińskiej wyższej społecznej szkołu szycia z h > aftem? > > Nie masz nic w sobie, co by pozwoliło wypowiedzieć się merytorycznie? Trzeba la > tać za innymi żeby miec "własne" zdanie? :)) a więc nie masz żadnej liczącej się opinii filozofów o dorobku naszego katopolitruka. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Lepiej się nie śmiej.... 09.08.12, 14:48 ... bo bardzo pozytywna opinia filozofii Rudolfa Steinera doprowadziła kilka milionów do pieca, w którym tylko ludzki tłuszcz miał wartość. Opałową. Z tego tez powodu chodzimy do szkoły, bo na czas naszego życia miec własny układ odniesienia. To Ty - na własne potrzeby - powinnas miec własny rozum, a nie cudzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Lepiej się nie śmiej.... 10.08.12, 10:03 tricolour napisał: ..... wystawiłeś sobie i swojemu idollo marne świadectwo. Pisanie bzdur, jak to o Steinerze, nieudolne próby manipulacji, wykręcanie się świadczą po prostu same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Ty naprawdę głupia jesteś... 10.08.12, 10:27 ... głupia i niedouczona. Gdzie ja napisałem choć słowo o Steinerze? Napisałem, że pozytywna ocena jego filozofii doprowadziła do pieca miliony ludzi (w odpowiedzi na twoje na pragnienie cudzej oceny jako środka wartościującego). Ty dzieci też na takich durniów bez szkół wychowujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Ty naprawdę głupia jesteś... 10.08.12, 15:45 tricolour napisał: > ... głupia i niedouczona. > > Gdzie ja napisałem choć słowo o Steinerze? Napisałem, że pozytywna ocena jego f > ilozofii doprowadziła do pieca miliony ludzi (w odpowiedzi na twoje na pragnien > ie cudzej oceny jako środka wartościującego). > > Ty dzieci też na takich durniów bez szkół wychowujesz? No właśnie pisząc durnoty o Steinerze udokumentowałeś swoje rozeznanie w sprawie. Chamstwo dodaje do tego dodatkową informację. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: feminizm 08.08.12, 10:10 wendrowczyk napisał: > Więcej zrobił dla kobiet niż feminazistki takie jak choćby Bene Gesserit z tego forum. Znaczy, spłodził Evangelium Vitae oraz pośrednio przyczynił się do odebrania praw obywatelskich kobietom w wieku rozrodczym w polaczkowie? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: feminizm 08.08.12, 13:10 kotek.filemon napisał: > wendrowczyk napisał: > > > Więcej zrobił dla kobiet niż feminazistki takie jak choćby Bene Gesserit > z tego forum. > > Znaczy, spłodził Evangelium Vitae oraz pośrednio przyczynił się do odebrania pr > aw obywatelskich kobietom w wieku rozrodczym w polaczkowie? > > Doprowadził do powstania demokracji katolickiej w Polsce, dzięki temu kobiety nie rodzą już tyle co dawniej. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: feminizm 08.08.12, 19:55 No co Ty Kocia. Cały czas twierdził, że przeznaczeniem kobiety jest bycie matką, że przez macierzyństwo może ona doświadczyć prawdziwego i całkowitego spełnienia, że kobiety przewodniczką i wzorem powinna być Matka Boga Maryja. Nie dał kobietom ani wyboru co do liczby potomstwa, ani alternatywy wobec macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A Ty mężatka i dzieciaka jesteś? 09.08.12, 08:45 tricolour napisał: > Bo to akurat ważne. Wojtyła nie był żonaty, ale za to dzieciaty. To dość ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Ty rodziłaś jego dziecko? 09.08.12, 14:33 Jesli nie ty, to ssiesz z palca. Żałosne w swoim prymitywizmie. A potem jęczą po forach, że ocena kobiety to tylko po wyglądze skoro głębiej taki pustostan... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Ty rodziłaś jego dziecko? 09.08.12, 14:42 tricolour napisał: > Jesli nie ty, to ssiesz z palca. Żałosne w swoim prymitywizmie. > > A potem jęczą po forach, że ocena kobiety to tylko po wyglądze skoro głębiej ta > ki pustostan... Przypominasz mi marinera, gdy mu ciężko idzie w dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Ty mi niczego nie przypominasz... 09.08.12, 14:50 ... choc akurat Mariner napędza mój jacht i wiem czego się mogę po nim spodziewać. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: A Ty mężatka i dzieciaka jesteś? 10.08.12, 10:10 berta-death napisała: > Był dzieciaty? Miał syna z Ireną Kinaszewską, niedawno zmarłego Adama Kinaszewskiego. Owszem, interesował się synem, dawał prezenty, udzielił mu ślubu, wezwał do siebie gdy czuł, że umiera. Mozna go zrozumieć - z jednej strony świetnie zapowiadająca się kariera, z drugiej - alkoholiczka urządzająca mu sceny w korytarzach kurii. Jak się chce, można go ze wszystkiegfo rozgrzeszyć, tymniemniej fakt życia w zaqkłamaniu i podwójnej moralności zostaje faktem. Nie miał tyle przyzwoitości, żeby chociaż nie pyszczyć w sprawach innych ludzi. Przeciwnie, w swoich łamańcach myślowo-słownych podtzrymał doktrynę o pozbawieniu ludzi indywidualnego sumienia i o zarządzaniu nim przez kościół. To jest obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Lepiej zacznij myśleć... 10.08.12, 10:48 ... i przypatrz się zdjęciu, na którym jest rzekomy ojciec z synem. To ponoć dowód w sprawie. A potem sobie policz, że w chwili urodzin tego dzieciaka ze zdjęcia (na oko ma on ze cztery lata) Wojtyła miał lat ok. 26. Na zdjęciu widzisz 30-letniego mężczyznę? Siwego i starego? Myślisz czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Lepiej zacznij myśleć... 10.08.12, 15:50 Faktycznie zaczęłam myśleć i te jego wygibasy mające dostosować doktrynę do osiągnięć myślowych cywilizowanego świata dlatego spaliły na panewce w kwestii osobistego sumienia, że sam w to uwierzył. Jako człowiek wrażliwy (na co wskazuje kontakt z synem i opiekanad nim przez całe życie) p[ewnie miał rozterki, czuł wyrzuty sumienia. Ko0ledzy z firmy na pewno przekonali go, że służba instytucji, nie żywemu człowiekowi jest czymś lepszym a dodatkowo że nie powinien słuchaqć głosu sumienia, tylko biuskupa. W sumie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Lepiej zacznij myśleć... 10.08.12, 23:24 A gdzie jest napisane, że to Wojtyła z synem. Może z wnukiem, synem i synową. A może to jakieś kompletnie neutralne zdjęcie z obcą rodziną. Tam jest jakaś para z dzieckiem i Wojtyła. Co nie zmienia postaci rzeczy, że coś było z tą Ireną. Doszperałam się, że nie tylko z Ireną. Wcześniej miał romans z rosyjską sanitariuszką, mężatką. Jej też zrobił podobno dziecko, ale nie było tak sielankowo, bo z nimi kontakt urwał i córką się nie interesował. Irena podobno była jeszcze dwa razy w ciąży, jedną usunęła a drugi raz dziecko oddała do domu dziecka. himavanti.wordpress.com/jan-pawel-ii/ Trudno powiedzieć co jest prawdą a co wyssane z palca. Mówi się, że w każdej plotce jest trochę prawdy. Może jako szowinista czuł się w obowiązku zająć synem a córki go nie interesowały? Może faktycznie był zakochany w Irenie a w sanitariuszce nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Czyli jak było coś z Ireną... 10.08.12, 23:38 ... to na pewno było to dziecko. A potem jeszcze inne dzieci z innymi kobietami, a nawet z rosyjską sanitariuszką czyli Marusią. Może nawet dymał i skrobał monstrancją murzynki ciemną nocą i stąd brak zdjęć, bo nie wyszły, ale na pewno dymał i skrobał. W każdej plotce jest ziarnko prawdy, a właśnie ktoś kiedyś pisał, że dymał i skrobał. Monstrancją. Wy się potem dziwicie, że na widok feministki nie wiadomo czy wiać czy śmiać się do rozpuku. Nie wiem czy tylko na tym forum odebrało wam rozum i krytycyzm czy generalnie feminizm opiera się na debilizmie i łykaniu wszystkiego jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Czyli jak było coś z Ireną... 11.08.12, 00:08 Przecież nikt nie twierdzi, że to jest prawda. Przytoczone zostały jedynie plotki na ten temat. A czy w tych plotkach jest jakieś ziarno prawdy a jeżeli jest to jak duże, to można polemizować. Plotki krążą od dawna, jakby nie było jest to jakieś pomówienie i szkalowanie opinii świętego, w związku z tym można przypuszczać, że jakby to był zwykły czarny PR, to sprawa znalazłaby swój finał w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czyli jak było coś z Ireną... 11.08.12, 08:11 berta-death napisała: > Przecież nikt nie twierdzi, że to jest prawda. Przytoczone zostały jedynie plot > ki na ten temat. A czy w tych plotkach jest jakieś ziarno prawdy a jeżeli jest > to jak duże, to można polemizować. Plotki krążą od dawna, jakby nie było jest t > o jakieś pomówienie i szkalowanie opinii świętego, w związku z tym można przypu > szcz..., że jakby to był zwykły czarny PR, to sprawa znalazłaby swój finał w sąd > zie. Jak sie dobrze i długo poszpera, to się znajdzie. Zwolennicy wersji że K.W. nie miał stosunków płciowych starali się niegdyś udowodnić, że cała sprawa z Kinaszewską to dzieło służb specjalnych. Niestety, nie znaleźli niczego na potwierdzenie swojej wersji, a nawet wręcz przeciwnie. Wybrano milczenie w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: A Ty mężatka i dzieciaka jesteś? 10.08.12, 21:53 Nieźle, pogrzebałam trochę w sieci i wychodzi, że miał konkubinę Irenę, syna Adama, synową Henrykę i wnuki, Paulę i Bartosza. Synowa to by była Henryka Dobosz-Kinaszewska, mieszkająca w Gdańsku i robiąca podobnie jak Adam dokumentalne filmy solidarnościowe? A wnuczka to Paula Kinaszewska aktorka serialowa? Adam ur się w 44r, czyli wtedy kiedy Wojtyła był zwykłym seminarzystą. Czyli spokojnie mógł wystąpić z seminarium, ożenić się i prowadzić nowe życie, co nie jest przecież rzadkim zjawiskiem wśród seminarzystów. Najwyraźniej rola księdza bardziej mu odpowiadała. I najwyraźniej udawało mu się to ukrywać, przynajmniej do czasu otrzymania święceń. Chyba, że już wtedy był przez kogoś kryty i protegowany. Jednym słowem harpagon, co to po trupach do z góry upatrzonego celu. Nic go nie powstrzyma, jak sobie założył już jako młodzian, że zrobi karierę kościelną to zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: feminizm 08.08.12, 20:52 Przyłączam się do prośby wersji roboczej. Jakie to zasługi ma papież dla kobiet? Najlepiej w punktach, jeśli można. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: feminizm 10.08.12, 00:00 On i ta jego prawa ręka Wanda Półtawska to tak się przysłużyli, że ho ho. A rzeczywiście mógł sporo zrobić, tylko najwyraźniej nie było to zgodne z watykańską polityką. Za PRL w czasach mojego dzieciństwa w parafii mieliśmy księdza nieco bardziej postępowego niż inni. Zwyczaj nakazywał, że z księdzem po kolędzie chodzili chłopcy. Najczęściej rekrutowani spośród oazowych dzieciaków. Taka kolęda wiązała się dla nich z zarobkiem, bo ludzie dawali im zwyczajowo jakieś drobne pieniądze. I ksiądz doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że tylko chłopaki mają szansę zarobić i zaczął ze sobą zabierać dziewczyny. Sprawa zwyczajowa nie regulowana żadnymi kościelnymi przepisami, w końcu niektórzy księża chodzą w ogóle bez żadnej asysty, każdy robi to sobie po swojemu, więc problemów nie było. Przynajmniej ze strony kościoła, bo parafianie byli delikatnie mówiąc zaskoczeni. Niektórzy nawet zszokowani takimi zmianami, bo jak to wygląda, żeby dziewczyny łaziły po domach, śpiewały kolędy, pomagały rodzinom przygotować akcesoria księdzowe, sprawdzały cy wszystko jest na miejscu, prawie jak służenie do mszy. Ale głośno nikt nic nie powiedział, nie buntował się, bo przecież nie uchodzi księdzu się sprzeciwiać, zwłaszcza, że nawet konserwatywny proboszcz nic nie mówił. I przyzwyczaili się. Teraz, ćwierć wieku później nikt nawet nie pamięta, że kiedyś było inaczej. Nikomu nie przychodzi do głowy, że dziewczyny mogłyby nie pomagać księdzu. Niby nic takiego, ale pokazuje, że jakby kościół chciał, to bez większego problemu byłby w stanie zmienić zwyczaje i ludzkie myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: feminizm 10.08.12, 10:12 berta-death napisała: > Niby nic takiego, ale pokazuje, że jakby kościół chciał, to bez większego probl > emu byłby w stanie zmienić zwyczaje i ludzkie myślenie. Ależ o to chodzi, że nie chcą. I to nie przypadkiem nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Jest podstawowe pytanie o sens ruchu 07.08.12, 11:58 który uzurpuje sobie prawo do reprezentowania połowy ludzkości. Nie uda się zakwestionować milionów lat ewolucji. Jesteśmy i będziemy inni. Czy się to paniom feministko podoba, czy nie. Feministkom w istocie chodzi o wojnę płci, a nie o równość. M. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Jest podstawowe pytanie o sens ruchu 07.08.12, 12:44 A może zamiast sadzić frazesy o wojnie płci odniósłbyś się do tematu wątku? Co konkretnie budzi Twój sprzeciw w tym, co przeczytałeś w zalinkowanym artykule (a w ogóle przeczytałeś?), z czym się nie zgadzasz i dlaczego? Jakieś napisz konkrety, do których można by się odnieść w normalnej rozmowie. Rzucanie haseł typu "feministki mają wąsy i nienawidzą mężczyzn" naprawdę do niczego nie prowadzi i praktycznie zamyka jakąkolwiek dyskusję. Bo co można na taki tekst odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 To jest w moim pytaniu. 07.08.12, 13:17 Jaki może mieć sens ruch, który uzurpuje sobie prawo reprezentowania połowy ludzkości. Jesteście pewne, że wszystkie kobiety tego chcą i macie ich mandat? Domaganie się szczególnych praw dla kobiet? A jaka jest Twoja zasługa w tym, że jesteś kobietą? To kwestia przypadku 1:2. Ja nie mam uczucia szacunku dla całej damskiej płci (męskiej też), tylko do konkretnych ludzi. Jednych szanuje, innych nie. Jednych lubię, innych nie. Jednym dobrze życzę, innym nie. I nie ma to żadnego związku z płcią. Nie mam nic na przeciwko temu ruchowi. Niech sobie będzie. "Co muchowi przeszkadza pies?" M. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: To jest w moim pytaniu. 07.08.12, 14:05 Żaden ruch, żadna partia, żadna organizacja nie reprezentuje wszystkich, w których imieniu występuje, więc nie widzę powodu, by akurat feministkom robić z tego zarzut. I nie, nie mam zapędów totalitarnych, nie marzę o społeczeństwie, w którym wszyscy ludzie będą śpiewać do mojej melodii. Szczególnych praw ja się osobiście nie domagam. Zresztą nie bardzo rozumiem, o jakie to szczególne prawa Ci chodzi. Parytety? Co do szacunku, owszem, też są ludzie, których nie szanuję. Ale nie szanuję ich z konkretnych powodów, a nie z góry i na zapas, bo to kobieta (albo mężczyzna, albo kolorowy, albo gej). Jestem za tym, by ludzi oceniać po tym, co sobą reprezentują, a nie przez pryzmat stereotypów (że jeśli baba, to co z niej może być za kierowca? A jeśli facet, to co on tam wie o dzieciach? A jeśli Murzyn, to na bank leń patentowany itd.) Dlatego sympatyzuję z ruchami, które w moim odczuciu próbują wykorzeniać te szkodliwe stereotypy. I owszem, wiem, w ruchu feministycznym, dość niejednolitym znaleźć można rozmaite rzeczy, w tym też takie, które i mi wydają się przesadne, czy przegięte. Ale nie ma na tym świecie ideałów, prawda? Natomiast nie rozumiem też przeginania w drugą stronę, czyli nastawienia skrajnie anty do wszystkiego, co ma rdzeń "fem" w nazwie i takiego bezrefleksyjnego krytykanctwa na zasadzie: "bo to feministki, to na pewno pier... głupoty, więc im trzeba przysr...". Niektóre może pier... głupoty, ale inne gadają do rzeczy, więc może warto posłuchać? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: To jest w moim pytaniu. 08.08.12, 21:37 rekreativa napisała: > Żaden ruch, żadna partia, żadna organizacja nie reprezentuje wszystkich, Żaden troll nie potrzebuje karmienia! Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: To jest w moim pytaniu. 09.08.12, 20:58 Skoro macie durne pomysły to czemu macie za złe, że jesteście krytykowane i wyśmiewane??? Ciekawe czy wy pochylacie się refleksyjnie nad pomysłami np. Młodzieży Wszechpolskiej??? Pewnie nie i jak większość Polaków uznajecie je za kretyńskie. To samo jes z wami. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: To jest w moim pytaniu. 09.08.12, 21:41 Jasne, wszystkie pomysły feministek są durne... Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: To jest w moim pytaniu. 12.08.12, 12:38 A myślisz, że wszystkie pomysły Młodzieży Wszechpolskiej są durne?? Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: To jest w moim pytaniu. 12.08.12, 13:05 Nie wiem, bo się tym nie interesuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Jak to jest, 10.08.12, 20:39 że każdy wątek ostatnio przy niewielu merytorycznych wypowiedziach konczy się na karmieniu (coraz bardziej) chamskich trolli? Normalnie inne forum. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Jak to jest, 10.08.12, 21:31 No właśnie, mam wrażenie, że dawniej byli trochę mniej agresywni. Ale widocznie niektórzy nie mogą przeżyć, jeśli przynajmniej raz dziennie nie naubliżają jakiejś feministce, szczególnie anonimowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Jak to jest, 10.08.12, 21:51 Noale - że powiem to po raz pięćsetny - jakby nie mieli do kogo mówić (w sensie: nikt by ich nie karmił), to by nie mogli obrażać. Więcej - poszli by gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Robisz z siebie cnotkę niewydymkę... 11.08.12, 14:06 ... a latałaś za mną po innych forach z cytatami i komentarzami. Przestałaś, bo cie olali po całości. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Robisz z siebie cnotkę niewydymkę... 12.08.12, 12:40 A bo ona tak jest ..... odpisuje ci na każdym kroku, a innym to wypomina. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Nie wiesz jak to jest? 10.08.12, 23:43 Parę postów wyżej masz "nowości" jak to Wojtyła miał dziecko z Ireną oraz rosyjską sanitariuszką. Nie jest ważne czy jest na to jakiś dowód, ale jak mówi pisowski klasyk "skoro nie ma dowodów, to jest to dowód na to, że dowody zostały zniszczone". I już dalej leci... Skoro feministki zachowują się jak Macierewicz to nie dziw się, że traktuje się je właśnie jak poyeba. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Nie wiesz jak to jest? 11.08.12, 11:52 Akurat plotka o rzekomych romansach Wojtyły nie ma nic wspólnego z tematem tego wątku. Więc po pierwsze, nie wiem po co o tym tutaj gadać. A po drugie, nie zachowuj się tak, jakby tylko feministki słyszały o tej plotce i tylko one się zastanawiały, czy to prawda. Był kiedyś na innym forum wątek o tym i zapewniam Cię, że mnóstwo ludzi myśli, że jest coś na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Nie wiesz jak to jest? 11.08.12, 12:24 Facet pisze 'nic dziwnego, ze traktuje sie was jak poyebów', a ty ścierasz jego ślinę z twarzy i dalej z nim rozmawiasz. A podobno feminizm walczy o godnosc kobiet. Pare tygodni temu ktos tu zgrabnie podsumowal jego dzialalnosc na forum - przychodzi tu po to, zeby sobie zrobić lepiej, tzn stanowić się na pozycji krola moralności. Do tego typu osobliwej megalomanii potrzebuje widowni. Karmienie trolla to karmienie jego fantazji. Powaznie przychodzisz tu po to, zeby mu klaskać? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Nie wiesz jak to jest? 11.08.12, 13:35 Przecież on i pozostałe trolle są żałośni, nie wiem, kogo są w stanie obrazić. Każdy wybuch agresji to wywieszenie białej flagi. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Nie wiesz jak to jest? 11.08.12, 13:57 Sorry, ja po prostu nie siedzę na tym forum od bardzo dawna i nie do końca wiem, kto naprawdę trolluje, a kto po prostu ma inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Nie wiesz jak to jest? 12.08.12, 12:41 To ci wyjaśnię .... troluje ten kto ma inne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Owszem, temat Wojtyły jest w temacie wątku... 11.08.12, 14:03 ... skoro chcecie, by kobiety nie oceniać tylko przez pryzmat tego, co widać. Więc oceniam przez pryzmat tego, co pisze. A pisze o plotach tak prymitywnych, że żal dupę ściska. Argumentem do rozmowy jest, że "wystarczy poszperać w necie, to się znajdzie". Jakość źródła - obojętna, autor tez - obojętny. Wystarczy, że ktoś byle co powie, a jedna z Was ślepo w to wierzy i propaguje innym. Noga się nie zastanawia, nie polemizuje, nie szuka tylko przyjmuje jak leci. A inne już się lepią... i to wam wystawia ocenę nie po wyglądzie lecz po zawartości głowy i sposobu z jej korzystania. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Owszem, temat Wojtyły jest w temacie wątku... 11.08.12, 14:36 " Wystarczy, > że ktoś byle co powie, a jedna z Was ślepo w to wierzy i propaguje innym. Noga > się nie zastanawia, nie polemizuje, nie szuka tylko przyjmuje jak leci. A inne > już się lepią... " Nie ma to jak obiektywizm w ocenie. Tak samo ja powiem, że jeden troll coś chamskiego walnie i już całe stado leci bezmyślnie się dopisywać, zachwyceni sobą nawzajem i swoim prymitywizmem. " i to wam wystawia ocenę nie po wyglądzie lecz po zawartości gł > owy i sposobu z jej korzystania." Tak, a innym używanie w stosunku do ludzi takich przyjemnych określeń jak "pojeby" wystawia ocenę. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Owszem, temat Wojtyły jest w temacie wątku... 12.08.12, 08:15 rekreativa napisała: > Tak, a innym używanie w stosunku do ludzi takich przyjemnych określeń jak "poje > by" wystawia ocenę. To jest w ogóle niesamowite; koleś co lży innych, za nic ma uczciwość, prawdę i dobro ludzi - okazuje się, że posiada swoją wrażliwość - uraziło go, że jego idol MA DZIECKO! Tak uraziło, że widoczny jest jego ból - chodzi, skamle, powarkuje, nie posiada się z wrażenia. Świat mu runął. Facet MA DZIECKO - no niemożliwe, to straszne, uprawiał seks z jakąś kobietą, okropność. Gdyby się dowiedział, że jego bóstwo leciało na dwie strony, o czym mówią np starsi geje z Krakowa, chybaby się upił albo kogoś pociął (samego siebie nie, bo boli). Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Oczywiscie. Szczesliwsze kobiety to szczesliwsi:O) 12.08.12, 03:07 mezczyzni. Pomijajac oczywiscie prawo kobiet do rownego i fair traktowania. Swiadomie jestem feminista od 40 lat, tzn. bylem feminista zanim feminizm pojawil sie w Polsce. Pamietam jak moje siostry powracaly czasem ze szkoly, czy z pracy, wsciekle tak, ze az bliskie placzu. Bo zostaly zle potraktowane przez jakiegos cymbala, ktoremu wydawalo sie, ze postepuje prawidlowo. Pamietam ich oburzenie na roznego rodzaju spoleczne normy, ktore utrudnialy kobiecie przebicie sie, badz podtrzymywaly tradycje traktowania ich "per noga". Stalem po ich stronie, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze jestem feminista. Tak, feminizm byl potrzebny, jest potrzebny, i jeszcze dlugo bedzie potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Oczywiscie. Szczesliwsze kobiety to szczesliw 12.08.12, 09:33 Zaraz Ci któryś napisze, że w takim razie nie jesteś prawdziwym mężczyzną, bo przecież prawdziwy mężczyzna nie da sobie mózgu wyprać jakimiś feministycznymi idiotyzmami. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Oczywiscie. Szczesliwsze kobiety to szczesliw 12.08.12, 18:11 Zgadnij jak bardzo sie tym przejme. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Oczywiscie. Szczesliwsze kobiety to szczesliw 12.08.12, 12:43 Ja też stoję po stronie kobiet a feministą nie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Oczywiscie. Szczesliwsze kobiety to szczesliw 12.08.12, 18:10 mijo81 napisał: > Ja też stoję po stronie kobiet a feministą nie jestem > > *No popatrz jaki dzielny jestes. A ktora to strona? Odpowiedz Link Zgłoś