Gość: on IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 26.07.04, 16:27 ??????/?? piszcie piszcie ...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hot_dog Re: czym jest dla femisnistki orgazm??? IP: *.crowley.pl 26.07.04, 16:43 Jest tym, czym dla ciebie pisanie takich pierdoł... Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo_diavolo Cześć Hot Dog! 26.07.04, 16:49 Wyobraziłem sobie, że dla 'niego' pisanie takich pierdół jest... obowiązkiem :-) Powiedzmy, że szczytnym [nie kojarzyć ze szczytowaniem!] Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Na przyklad 26.07.04, 17:01 mozliwoscia spalenia 100 kcal. Dlatego lepiej udawac - utrata 300 kcal. Tak pisza w swej nieocenionej madrosci rozne kolorowe pisma. Dlaczego tak twierdza - nie pytajcie, sama od miesiecy sie nad tym zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
piccolo_diavolo Tak! 26.07.04, 17:24 Sex i jego konsekwencje [orgazm] jest mocno kaloryczny! ;-) W sensie spalania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Chyba, że... IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 17:57 w międzyczasie połyka spermę. Wtedy bilans energetyczny może być mocno dodatni;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Wiaku! IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 19:20 piccolo_diavolo napisał: > Ty też robisz sobie jaja! Nie sądziłem, że zostanie to tak odebrane. Absolutnie serio piszę, choć mogę się mylić. Może jakiś dietetyk się wypowie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Ma racje 27.07.04, 08:25 poniekad. Ale pogloski o jakiejs ogromnej kalorycznosci spermy sa ponoc przesadzone, przynajmniej wedlug "Elle". Albo "Samego zdrowia", juz nie pamietam, za duzo gazet czytam. Odpowiedz Link Zgłoś