Gość: Mała Mi
IP: *.pl / *.smsnet.pl
23.10.04, 18:25
mam eks-koleżankę, która uważa się za moją przyjaciółkę (do tej pory!). ja ją
skreśliłam - nie mam do niej zaufania (a bez tego nie wyobrażam sobie tej
relacji), okazało się że mnie obgaduje, wtrąca się w moje sprawy - nawet
jeśli sobie z czymś dobrze radzę, to zaraz komentuje, co trzeba zmienić, mówi
wiele złośliwości - niby że to jest śmieszne (ale po prostu już przegina z
tym) i w ogóle zachowuje się jak "mamuśka" - chciałaby trzymać rękę na
pulsie - tzn. na tym, co się dzieje w moim życiu. z drugiej strony zasłania
się tym, że martwi się o mnie, chce mi pomóc. próbowałam z nią skończyć - ale
nic do niej nie dociera, jest upierdliwa i odwraca kota ogonem, że to ja
jestem taka niewdzięczna... nie wiem już co robić, jak jej wytłumaczyć, że ja
tej znajomości nie chcę...