Dodaj do ulubionych

Aileen Wuornos

IP: *.mad.east.verizon.net 31.12.04, 22:46
Wlasnie obejrzalam "Monster" a potem film dokumentaly o Aileen.
Czy uwazacie ze wyrok byl sluszny ?
Dlaczego nikt nie chcial tego brac pod uwage ze dzialala w samo obronie
w czasie pierwszego zabojstwa ?
Ciekawa jestem waszych refleksji.
Obserwuj wątek
    • tad9 Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 17:10
      Gość portalu: ircia napisał(a):

      > Dlaczego nikt nie chcial tego brac pod uwage ze dzialala w samo obronie
      > w czasie pierwszego zabojstwa ?

      Skąd wiesz, że była to "obrona własna"? Był jakiś świadek?

      > Ciekawa jestem waszych refleksji.

      Moja jest taka: dostała to, na co zasłużyła.
      • kochanica-francuza Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 17:57
        tad9 napisał:

        > Gość portalu: ircia napisał(a):
        >
        > > Dlaczego nikt nie chcial tego brac pod uwage ze dzialala w samo obronie
        > > w czasie pierwszego zabojstwa ?
        >
        > Skąd wiesz, że była to "obrona własna"? Był jakiś świadek?
        >
        > > Ciekawa jestem waszych refleksji.
        >
        > Moja jest taka: dostała to, na co zasłużyła.

        Oczywiście,oczywiście.Prostytutka jest po to,żeby ją gwałcić i zabijać,prawda?
        Jeśli to ona zabije - musi umrzeć.

        Tak myślisz,tad?
      • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 01.01.05, 18:05
        Przeciez byly dowody ze pierwsze morderstwo bylo samoobrona. Zreszta "ofiara"
        byla wielokrotnym offenderem seksualnym. Policja nawet nie kwapila sie zeby
        przedstawic to podczas rozprawy . Z tego co mozna bylo wywnioskowac pierwsze
        morderstwo wpedzilo ja w chorobe psychiczna i potrzebowala tylko pol roku zeby
        zamordowac pozostalych 6ciu. Zreszta cale jej zycie bylo pieklem.
        Uwazam ze to ona byla ofiara systemu a ci faceci z pewnoscia sobie na to
        zasluzyli (Prostytutka jest gwalcona srenio 33 razy do roku)
        Strasznie mi bylo szkoda tej kobiety, dziwi mnie ze seryjnemu mordercy kobiet z
        Florydy Teddowi B (zamordowal chyba 50) zaoferowali dozywocie a jej dali pare
        wyrokow smierci

        • tad9 Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 19:39
          Gość portalu: ircia napisał(a):

          > Przeciez byly dowody ze pierwsze morderstwo bylo samoobrona.

          Jakie?

          >Zreszta "ofiara"
          > byla wielokrotnym offenderem seksualnym.

          Nie "ofiara", lecz ofiara. I co z tego, gdyby była "wielokrotnym offenderem"?


          >Policja nawet nie kwapila sie zeby
          > przedstawic to podczas rozprawy .

          Gdyby nawet to przedstawiono, nie powinno to mieć ŻADNEGO znaczenia, zważywszy
          na inne wyczyny tej pani.

          >Z tego co mozna bylo wywnioskowac pierwsze
          > morderstwo wpedzilo ja w chorobe psychiczna i potrzebowala tylko pol roku
          >zeby zamordowac pozostalych 6ciu.


          Z czego można było wywnioskować i kto wywnioskował?

          > Zreszta cale jej zycie bylo pieklem.

          I co z tego? Dla sporej ilości osób życie jest piekłem, a jakoś nikogo nie
          mordują.


          > Uwazam ze to ona byla ofiara systemu a ci faceci z pewnoscia sobie na to
          > zasluzyli

          A ja uważam, że posłanie tej dewiantki do diabła było akurat tym, co powinno
          było ją spotkać. Szkoda, że tak późno.

          >(Prostytutka jest gwalcona srenio 33 razy do roku)

          Więc, niech zmieni fach.

          > Strasznie mi bylo szkoda tej kobiety,

          Bo właśnie takie emocje mają wyzwalać "dzieła" o jakich tu mówimy. Z każdego
          mordercy da się zrobić "ofiarę systemu".

          >dziwi mnie ze seryjnemu mordercy kobiet z
          >Florydy Teddowi B (zamordowal chyba 50) zaoferowali dozywocie a jej dali pare
          > wyrokow smierci

          Nie słyszałem o sprawie Teddego B. Może jego życie było piekłem? Może był
          ofiarą systemu? Może miał pod górkę do szkoły? Dlaczego nie jest Ci strasznie
          żal Teddyego?
          • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 02.01.05, 00:41
            Gość portalu: ircia napisał(a):

            >> Przeciez byly dowody ze pierwsze morderstwo bylo samoobrona.
            >Jakie?

            Slady podrapania na kierownicy. Obejrzyj sobie film dokumentalny.

            >>Zreszta "ofiara"
            >> byla wielokrotnym offenderem seksualnym.

            >Nie "ofiara", lecz ofiara. I co z tego, gdyby była "wielokrotnym offenderem"?

            Jesli ktos ma rekord kryminalny (jeszcze zwiazany z przestepstwami
            seksualnymi), stawia to go w swietle podejrzen od razu.
            Widac ogladasz malo filmow kryminalnych

            >>Policja nawet nie kwapila sie zeby
            >> przedstawic to podczas rozprawy .

            >Gdyby nawet to przedstawiono, nie powinno to mieć ŻADNEGO znaczenia, zważywszy
            >na inne wyczyny tej pani.

            Mialo by kolosalne znaczenie. Wszystko zalezaloby juz wtedy od dobrego prawnika.

            >>Z tego co mozna bylo wywnioskowac pierwsze
            >> morderstwo wpedzilo ja w chorobe psychiczna i potrzebowala tylko pol roku
            >>zeby zamordowac pozostalych 6ciu.

            >Z czego można było wywnioskować i kto wywnioskował?

            Szkoda ze nie zrozumiales. Cos widze ze raczej nie powinienes sie wypowiadac
            w tej sprawie jesli nie masz o niej pojecia. JEsli 16 lat byla prostytutka,
            nikogo nie mordowala a potem nagle miala taki przypadek ze musiala walczyc o
            swoje zycie, po ktorym popelnila w przeciagu pol roku 6 morderstw, to wniosek
            sam sie nasuwa, ze musiala postradac zmysly.

            >> Uwazam ze to ona byla ofiara systemu a ci faceci z pewnoscia sobie na to
            >> zasluzyli

            >A ja uważam, że posłanie tej dewiantki do diabła było akurat tym, co powinno
            >było ją spotkać. Szkoda, że tak późno.

            A co jest lepszego w facetach, ktorzy korzyslali z jej uslug, byli takimi
            samymi dewiantami. Jesli by;i zbyt agersywni, musiala sobie jakos radzic,

            >>(Prostytutka jest gwalcona srenio 33 razy do roku)

            >Więc, niech zmieni fach.
            Nie mogla nawet skonczyc szkoly srodniej bo wywalili ja z domu za to ze jakis
            pedofil (60 letni staruch) zrobil jej dziecko. Mieszkala w lesie.

            >> Strasznie mi bylo szkoda tej kobiety,

            >Bo właśnie takie emocje mają wyzwalać "dzieła" o jakich tu mówimy. Z każdego
            >mordercy da się zrobić "ofiarę systemu".

            "Dzielo" (film Monster) bylo tylko filmem fabularnym, nie mialo zadnych
            wybielajacych ja elementow. Nawet nie przedstawilo jej ciezkiego backgroundu.
            Ja mowie o filmie dokumentalnym,ktory ukazal kulisy tej sprawy a przynajmniej
            czesc.Glowny celem "dziela" bylo bowiem zbicie kasy na kobiecie skazanej na
            smierc.

            >>dziwi mnie ze seryjnemu mordercy kobiet z
            >>Florydy Teddowi B (zamordowal chyba 50) zaoferowali dozywocie a jej dali pare
            >> wyrokow smierci

            >Nie słyszałem o sprawie Teddego B. Może jego życie było piekłem? Może był
            >ofiarą systemu? Może miał pod górkę do szkoły? Dlaczego nie jest Ci strasznie
            >żal Teddyego?
            Dlatego ze jemu zaoferowali "life without parole" a jej nie, mimo tego ze
            on napeweno nie mordowal w samoobronie.
    • kochanica-francuza Ależ droga irciu 01.01.05, 18:16
      właśnie m.in.na tym,co opisujesz,polega patriarchat...
      • Gość: ircia Re: Ależ droga irciu IP: *.mad.east.verizon.net 01.01.05, 18:20
        no wlasnie, az sie nie dobrze robi ze potraktowali ja jak szmate, a jednoczesnie
        tyle ludzi zarobilo kase na jej historii.
        • kochanica-francuza Re: Ależ droga irciu 01.01.05, 18:33
          Gość portalu: ircia napisał(a):

          > no wlasnie, az sie nie dobrze robi ze potraktowali ja jak szmate, a jednoczesni
          > e
          > tyle ludzi zarobilo kase na jej historii.

          I na tym,że gwałt na prostytutce nie uchodzi za gwałt...

          Niby dlaczego? Prostytutka SWIADCZY USŁUGI.

          Za określoną kwotę oferuje klientowi to lub to (ale niektórych rzeczy nie
          robi)(inna prostytutka może je robić,ale drożej - za podwójną lub kilkukrotną cenę).

          Za określoną kwotę oferuje klientowi ileśtam swojego czasu.

          W czasie WOLNYM,kiedy NIE PRACUJE,prostytutka jest JEDYNĄ DEPOZYTARIUSZKĄ
          SWOJEGO CIAŁA i jako takiej,nie wolno jej zgwałcić (podobnie jak okraść,porwać i
          włamać się do jej mieszkania - WSZYSTKO to są przestępstwa).


          Czy komuś przyjdzie do głowy traktowanie taksówkarza jak osobistego szofera,i do
          tego za darmo? Nie.

          A nadużycie samochodu,zapewniam,jest NIE JEST traumatyczne, w odróżnieniu od
          nadużycia cielesnego i gwałtu...
    • julla Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 18:35
      Opieram swoją wiedzę o tej postaci jedynie na podstawie filmie "Monster", który
      na pewno był jakoś tam przetworzony dla potrzeb tzw. artystycznych.
      Flim wzbudzał współczucie dla Wuornos; i na pewno na współczucie zasługiwała bo
      jej życie było podłe i pełne przemocy, ale nie zmienia to faktu, że była
      seryjną morderczynią, mordującą również dla korzyści materialnych,
      w narkotycznym zwidzie, bez konkretnego powodu (mężczyzna, który ja wziął na
      stopa, widząc jej fatalny stan zaofiarował jej pomoc, ale przypadkiem dojrzał u
      niej rewolwer- więc właściwie dokonała na nim egzekucji)
      Z punktu widzenia rodzin ofiar była potworem wabiącym przy autostradzie swoje
      ofiary, nie było dla niej usprawiedliwienia.
      Ponieważ jestem przeciwnikiem kary śmierci widzę inne możliwości ukarania jej
      ale z tego, co mi wiadomo- ona bardzo chciała umrzeć.
      • kochanica-francuza Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 18:38
        hm... co do rodzin ofiar:

        Florydy Teddowi B (zamordowal chyba 50) zaoferowali dozywocie a jej dali pare
        wyrokow smierci
        • julla Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 18:47
          Jak napisałam, przeciwna jestem karze śmierci, z mojego osobistego punktu
          widzenia nie zasługiwała na to, a jeśli sąd na dodatek, tak jak piszesz,
          zastosował podwójne standardy, inne dla kobiet, inne dla męzczyny- jest to
          faktycznie obrzydliwe
          ale jeżeli chodzi o osąd jej czynów, to tak jak w przypadku seryjnych morderców
          i gwałcicieli męzczyzn nie wydaje mi się, aby usprawiedliwieniem ich czynów był
          fakt, że znęcała się nad nim matka lub upokarzały go koleżanki w podstawówce
          tak samo w przypadku mordestw Wuornos- nie usprawiedliwia ich jej fatalny
          życiorys.
          Nie mozna karać przypadkowych ludzi za swoje osobiste tragedie, i koniec.
          • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 01.01.05, 18:53
            vide moj e-mail z 18:52
        • Gość: bezdenny Re: Aileen Wuornos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:20
          kochanica-francuza napisała:

          > hm... co do rodzin ofiar:
          >
          > Florydy Teddowi B (zamordowal chyba 50) zaoferowali dozywocie a jej dali pare
          > wyrokow smierci

          na potwierdzenie swoich tez i fobii musicie znaleźć sobie innego seryjnego
          mordercę. Theodore Robert Bundy został stracony 24 stycznia 1989 r. w więzieniu
          stanowym na Florydzie.
          • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 02.01.05, 22:38
            jasne ze zostal w koncu stracony, ale na poczatku oferowano
            mu dozywocie i co gorsza paru bardzo dobrych prawnikow
            malo sie nie pobilo o jego obrone
            • Gość: bezdenny Re: Aileen Wuornos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:46
              Gość portalu: ircia napisał(a):

              > jasne ze zostal w koncu stracony, ale na poczatku oferowano
              > mu dozywocie i co gorsza paru bardzo dobrych prawnikow
              > malo sie nie pobilo o jego obrone

              Rozumiem, że będziemy teraz pisać biografię Bundyego po to by uzasadnić tezę,
              iż mężczyźni seryjni mordercy są lepeij traktowani niż seryjne zabójczynie.
              Propnuję znaleźć lepszy przykład seryjnego mordercy, bo udowodnić da się
              wszytko. Bundy popełnił morderstwa w kilku stanach. Ścigało go Kolrado, Ohio,
              Waszyngton etc. W niektórych stanach nie wykonywano wyroków śmierci. Bundy
              zwiał z więzienia i ostanie zabójstwa popełnił na Florydzie . Tam go złapano i
              stracono. Po kiego grzyba w Kolorado mieli go skazywać na dożywocie skoro on
              już na Florydzie został zabity? jego koleżanka po fachu mordowała na Florydzie.
              Gdyby sobie wybrała inny stan - np. Massachusets to do dziś cieszylibyśmy się
              jej towarzystwem na tym łez padole. możesz oczywiście jeszcze napisać że
              skazanie jej to dowód na prześladowanie lesbijek i pederastów.
              Ps.
              Amerykańscy prawnicy walczą o obronę każdego seryjnego mordercy bo to dla nich
              zankomita okazja do zrobienia sobie reklamy. Telweizja, prasa, etc.
              • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 03.01.05, 00:31
                Szkoda tylko ze Lee nie miala takich obroncow. Nie stac ja bylo na dobrego
                prawnika. Jej prawnik byl tak niedoswiadczony ze przyznal sie do winy w kazdym
                z jej morderstw nie probujac wynegocjowac mniejszego wyroku.( Ale kase za
                intreviews zgarnial na boku niemala). Podobniez skorumpowana policja (paru
                oficerow nawet wylecialo z policji) handlowala prawami do filmu o niej, czyli
                w kazdego interesie bylo zrobienie z niej potwora.
                Zgadzam sie ze jakby do tych zbrodni doszlo np. w Vermont czy jakims innym
                polnoscnym stanie, sprawy moglyby sie zupelnie inaczej potoczyc (mieszkaja tam
                znacznie mniej zacofani ludzie).
      • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 01.01.05, 18:52
        To prawda ze chciala umrzec, bo nie mogla zniesc podlosci i niesprawiedliwosci
        na tym swiecie, co sama podkreslala. Zreszta zycie w wiezieniu bylo dla niej
        bardzo ciezkie. (Nosila na sobie pietno serial-killera)
        Z dokumentalnego filmu jasno wynikalo ze ona byla porzadnie chora na umysle,
        (te jej podejrzenia nt. policji,ze rzekomo wiedziala o morderstwach i nie
        zatrzymywala jej aby zrobic na niej kase) i w zwiazku z tym wykonanie na niej
        egzekucji (mimo ze bardzo jej chciala,ale podobno jest to typowe dla wielu
        skazanych) uwazam za niehumanitarne. Tak samo to ze nie miala porzadnego
        procesu na samym poczatku. JEj adwokat nawet nie probowal wynegocjowac
        slabszego wyroku, nie kwapiono sie tez o przedstawienie zadnuch dowodow ze nie
        dzialala w samo obronie.
        Uwazam ze padla ofiara patriarchalnego spoleczenstwo, ktore npewno nie
        wybaczyloby niczego "men hating lesbian", na ktore wykreowaly ja media.
        • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 01.01.05, 18:57
          Jeszcze pare slow o egzekucji. Akutat "dziwnym" trafem wypadla tuz
          przed wyborami guwernora Florydy JEbba Busha. Wykonali na niej podobna jakies
          testy psychiatryczne, ktore trwaly 15 minut (!), ktore jednomyslny uczynily
          z niej osobe nadajaca sie do egzekucji!
    • warshawiak Re: Aileen Wuornos 01.01.05, 23:35
      Współczuję tej kobiecie, należy jednak pamiętać, jakich czynów się dopuściła.
      Swoim postępowaniem nadszarpnęła ona przy okazji reputację zawodu zaufania
      publicznego - prostytutki. Jej przypadek pokazuje doskonale, że istnienie
      wyspecjalizowanych menedżerów w branży usług erotycznych jest sprawą
      pierwszorzędną dla bezpieczeństwa pań do towarzystwa i ich klientów. W polskich
      warunkach niedorzeczna ustawa o zakazie "sutenerstwa" prowadzić będzie zapewne
      do jeszcze gorszych tragedii. Branża rozrywek cielesnych powinna się
      ostatecznie ucywilizować - w tym kierunku działają rozsądne feministki, również
      w Polsce.
    • en.door.fina Re: Aileen Wuornos 02.01.05, 20:35
      Żałuję, że nie widziałam tego dokumentu o Wuornos, bo pewnie mówi o sprawie
      więcej niż to, co można przeczytać. "Monster" też nie jest dobrym źródłem (i na
      randki nie polecam); zbyt wybiórczy, trudno oceniać obiektywizm Patty Jenkins,
      której chodziło o "uczłowieczenie" Aileen - choć w sumie, to może i słusznie,
      gdyż media zrobiły z niej potwora.
      A co do słuszności wyroku, to... hmmm, trudno powiedzieć, zrobiła co zrobiła.
      Myślę, że ten wyrok śmierci był dla niej, właściwie, łaską. Jej przypadek
      pokazuje też, jak trudno jest cokolwiek jednoznacznie ustalić, udowodnić - na
      przykład poczytalność, jak również to, czy rzeczywiście działała w obronie
      własnej, została zgwałcona i torturowana (jak i to, że kara śmierci raczej nie
      ma jakiś wybitnie odstraszających właściwości).

      Dobre w tym wszystkim jest chodziaż to, że taka Charlize Theron mogła w końcu
      pokazać, co potrafi.

      www.crimelibrary.com/serial4/wuornos/
      • Gość: ircia Re: Aileen Wuornos IP: *.mad.east.verizon.net 02.01.05, 21:48

        www.phyllis-chesler.com/publications/sexual_violence.html
        • en.door.fina Re: Aileen Wuornos 03.01.05, 00:22
          No to dodam jeszcze to:

          newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9714
        • en.door.fina Re: Aileen Wuornos 03.01.05, 00:24
          I to:

          zbrodnia.killer.radom.net/zbrodnia.php?dzial=mordercy&dane=WuornosAileen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka