Dodaj do ulubionych

Aborcja największą zbrodnią ludzkości.

15.01.05, 19:45
Największą obrzydliwością naszej cywilizacji jest prawo do aborcji. To jest
chyba najwstrętniejsza rzecz jakiej może dopuścić się człowiek i wstyd mi za
ludzkość. Absolutnie żadne tłumaczenie nie wchodzi w grę gdyż to byłoby
równoznaczne z dyskusją na temat np. czy zamordowanie kogoś na ulicy jest
dobre czy złe. Najlepiej zdefiniował aborcję Łysiak mówiąc, że "Aborcja to
ewidentny mord popełniany na żywej istocie ludzkiej, a każda frazeologia
proaborcyjna jest niczym innym, jak ohydnym faryzeizmem uprawianym dla wygody
milionów dzieciobójczyń". Największymi zbrodniarzami w historii ludzkości
były i są kobiety, bo to ich rasa mordowała najbardziej niewinne i bezbronne
istoty ludzkie. Feministki jesteście chorą i zgniłą częścią ludzkości!
Obserwuj wątek
    • nietakasama Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. 15.01.05, 20:47
      Dziekuje za ten doglebny, uczciwy, nie-demagoiczny, nie-propagandowy i
      skonstruowany z mozliwie empatycznych, wielorakich punktow widzenia sad mnie,
      i moich sióstr w przekonaniach.

      Trudna nazwac empatyczną i zdolną do sykusji osobę, ktora już na wstepie
      stwuierdza ze polemika na temat ktpory porusza, i ktory stal sie dla niej
      punktem wyjścia do obrazania i kategoryzowania, jest nie do przyjęcia.
      To jak najbardzije pojednawcza postawa, bez watpienia...

      >Najlepiej zdefiniował aborcję Łysiak mówiąc, że "Aborcja to
      > ewidentny mord popełniany na żywej istocie ludzkiej, a każda frazeologia
      > proaborcyjna jest niczym innym, jak ohydnym faryzeizmem uprawianym dla wygody
      > milionów dzieciobójczyń".

      Nie najlepiej, tylko agresywnie, emocjonalnie i jednostronnie.
      Dziwi mnie że jeśli porownac zwolenników aborcji z jej przeciwnikami, to zawsze
      najwięcej jadu i agresji wylewa się z tej drugiej strony.
      A przecież, wedle schematow obrońcow zycia, to ci pierwsi są "chorzy i zgnili".
      Chora i zgniła jest nieumiejetnośc podjęcia jakiejkolwiek dyskusji z kims kto
      widzi dany problem inaczej, bo prowadzi tylko do ataków.
      • Gość: abc Re: Nie filozofuj bo z tego nic nie wynika, IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 16.01.05, 10:37
        chyba, że Twoja "małość". Podyskutuj Sobie z "siostrami" o zbrodni doskonałej.
        • nietakasama Re: Nie filozofuj bo z tego nic nie wynika, 17.01.05, 03:01
          Nie wynika?
          Przeczytaj zatem, zapomnij, nie komentuj, nie emocjonuj sie.
          Z pisani mi że z moich postow nic nie wynika takze nic nie wynika, więc prosze,
          daruj juz sobie.
          • Gość: abc Re: Ach daruję , daruję sobie ! IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 17.01.05, 21:11
            Ale trudno mi darować pustosłowiu w Twoich postach.
      • Gość: myslacy ekolog Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: 209.101.135.* 19.01.05, 16:34
        A Pani stosuje uniki

        Niech lepiej Pani odpowie na to

        "Aborcja to
        > > ewidentny mord popełniany na żywej istocie ludzkiej, a każda frazeologia
        > > proaborcyjna jest niczym innym, jak ohydnym faryzeizmem uprawianym dla wy
        > gody
        > > milionów dzieciobójczyń".
    • Gość: elle Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:52
      > są kobiety, bo to ich rasa
      widac ze duzo czytasz o rasie, ale kobiety do odrebnej w zaden sposob sie nie
      zaliczaja.
    • kochanica-francuza Aborcja jest wiele stuleci starsza niż feminizm 15.01.05, 20:55
      kolego "rasisto";-).
    • Gość: kantom40 Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 00:01
      Myślę,że jeśli jesteś facetem to mózg/jeśli go masz/ nosisz w rozporku, a jeśli
      jesteś kobietą to ródż dzieci i wychowuj je na porządnych ludzi i nie wtrącaj
      się do życia innych.Każdy człowiek ma swój rozum i sumienie.
      Nie jestem zwolennikiem aborcji.







      • nietakasama Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. 16.01.05, 00:24
        Ja też nie.
        Co nie oznacza że mam ochotę kamienowac kobiety poddające sie aborcji.
        Dla niektorych niestety, taka postawa jest niemożliwa do zrozumienia.
        bo przecież kobiety biorące udzial w "ohydnym faryzeizmem uprawianym dla
        wygody milionów dzieciobójczyń" zasługują tylko na opluwanie...
        Miłość bliźniego.Amen.
    • dokowski Nie pajacuj, takie prowokacje już tutaj nikogo ... 16.01.05, 00:35
      tomkan20 napisał:

      > Największą obrzydliwością naszej cywilizacji jest prawo do aborcji. To jest
      > chyba najwstrętniejsza rzecz jakiej może dopuścić się człowiek

      ... podniecają. Wymyśl coś innego
      • Gość: likier Re: Nie pajacuj, takie prowokacje już tutaj nikog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 05:25
        Sama wymysl glupia cipo,patrz cos ty wymyslila,,,,szef kobieta buahahaha.
    • tocqueville zgadzam sie 16.01.05, 00:41
      • Gość: liko Re: zgadzam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 05:27
        Zgadzam sie z zalozycielem postu,feminizm jest choroba prymitywnych gadzin.ale
        przynajmniej przyczynia sie do wzrostu pogladow szowinistycznych.
        • nietakasama Re: zgadzam sie 16.01.05, 15:35
          >feminizm jest choroba prymitywnych gadzin

          ajego przeciwnicy to smietanka intelektualna :)
          heh, dobre sobie :)
          • Gość: abc Re: Frida Kahlo ni to chłop ni to baba jest Twoim IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 16.01.05, 15:46
            marzeniem wielmożna intelektualistko.
            • nietakasama Re: Frida Kahlo ni to chłop ni to baba jest Twoim 16.01.05, 19:34
              Mam w nosie czy byla chłopem, babą czy czyms pomiędzy.
              Była wrazliwa, inteligentna i utalentowana.
              BYłabym dumna gdybym kiedykowleik mogla powiedzieć, że w życiu osiagnęlam coś,
              co pozwalałoby mi dorastac jej do piet.
              Budzi moj szacunek bo na niego zasługuje.
              • Gość: abc Spójrz ilu w Twoim najbliższym otoczeniu ma takie IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 17.01.05, 21:18
                cechy, którymi ty się fascynujesz. A NOS to TY masz strasznie duży. Nie wpychaj
                tam wszystkich i wszystkiego bo po co tak się oszpecać?
                • arphar Re: Spójrz ilu w Twoim najbliższym otoczeniu ma 18.01.05, 18:38
                  Piszesz bzdury. Po prostu. Szukasz zaczepki i wg nie myslisz nad tym co
                  piszesz. Daj sobie siana.
                  • Gość: abc "aprahar" czy tak wygląda feministyczna kultura? IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 19.01.05, 16:02
    • Gość: hot_dog Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.crowley.pl 16.01.05, 21:29
      Jak ktos tak autorytatywnie stawia sprawę-czyli wystepuje w roli EKSPERTA, nie
      dopuszcza żadnej polemiki, w sprawie,ktorej sam nie doświadczył,i w dodatku na
      forum gdzie ten temat pojawia sie co jakis czas, czego oczekuje??Wywołania
      kolejnej dyskusji z udziałem tych samych osób, przy użyciu tych samych
      argumentów? Piszesz,że to największa zbrodnia ludzkości-obrażasz tym samym
      miliony ofiar prawdziwych ludobójstw jakie dokonywały sie przez wieki, lub po
      prostu nie znasz historii. Jedno i drugie cie dyskwalifikuje jako EKSPERTA i
      partnera do dyskusji..
      Jeśli tak ci wstyd za ludzkość-to uratuj NAPRAWDĘ czyjeś życie.
      Albo sie z tej ludkości wypisz.
      • nietakasama Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. 17.01.05, 00:47
        Jako partnera do dyskusji zdyskwalifikowalo autora tego postu juz to, że
        sytwierdził iż nie dopuszcza na ten temat zadnej dyskusji.
        A zatem wygłasza imperatywne monologi.

        A to co napisałes:
        >Piszesz,że to największa zbrodnia ludzkości-obrażasz tym samym
        > miliony ofiar prawdziwych ludobójstw jakie dokonywały sie przez wieki, lub po
        > prostu nie znasz historii
        > Jeśli tak ci wstyd za ludzkość-to uratuj NAPRAWDĘ czyjeś życie.
        > Albo sie z tej ludkości wypisz.

        BYlo moim zdaniem bardzo nmądre.
      • Gość: abc Dyskutuj więc na temat : "zbrodni doskonałej" IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 17.01.05, 21:24
        aż się usatysfakcjonujesz.
        Pewne tematy nie podlegają dyskusji człowiecze.
        • nietakasama Re: Dyskutuj więc na temat : "zbrodni doskonałej" 18.01.05, 15:45
          Nie ma tematów, które nie podlegaja dyskusji.
          Bez dysusji nie ma kompromisów. Są nakazy lub dogmaty.
          • Gość: abc Czy życie może być dyskutowane? IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 19.01.05, 16:06
            A może masz ciekawą tezę na początek swego życia?
    • na_tasza Gdzie są mężczyźni? 17.01.05, 14:06
      > zdefiniował aborcję Łysiak mówiąc, że "Aborcja to
      > ewidentny mord popełniany na żywej istocie ludzkiej, a każda frazeologia
      > proaborcyjna jest niczym innym, jak ohydnym faryzeizmem uprawianym dla wygody
      > milionów dzieciobójczyń". Największymi zbrodniarzami w historii ludzkości
      > były i są kobiety, bo to ich rasa mordowała najbardziej niewinne i bezbronne
      > istoty ludzkie. Feministki jesteście chorą i zgniłą częścią ludzkości!
      Niejednokrotnie już próbowałam się dowiedzieć od panów anty, jak widzą rolę
      swojej płci w zabiegach aborcyjnych??? I cisza...: kobitki same sobie robią
      dzieci, gwałcą się nawzajem, zawsze z własnej winy są pozbawione wsparcia
      materialnego i psychicznego, do zabiegu namawiają je tylko przyjaciółki-
      feministki (dla których wygody i dobrego samopoczucia przeprowadza się ten
      zabieg), lekarzami przeprowadzającymi zabiegi są zawsze kobiety.
      • mlody.panicz Re: Gdzie są mężczyźni? 17.01.05, 14:26
        na_tasza napisała:

        > > zdefiniował aborcję Łysiak mówiąc, że "Aborcja to
        > > ewidentny mord popełniany na żywej istocie ludzkiej, a każda frazeologia
        > > proaborcyjna jest niczym innym, jak ohydnym faryzeizmem uprawianym dla wy
        > gody
        > > milionów dzieciobójczyń". Największymi zbrodniarzami w historii ludzkości
        >
        > > były i są kobiety, bo to ich rasa mordowała najbardziej niewinne i bezbro
        > nne
        > > istoty ludzkie. Feministki jesteście chorą i zgniłą częścią ludzkości!
        > Niejednokrotnie już próbowałam się dowiedzieć od panów anty, jak widzą rolę
        > swojej płci w zabiegach aborcyjnych??? I cisza...: kobitki same sobie robią
        > dzieci, gwałcą się nawzajem, zawsze z własnej winy są pozbawione wsparcia
        > materialnego i psychicznego, do zabiegu namawiają je tylko przyjaciółki-
        > feministki (dla których wygody i dobrego samopoczucia przeprowadza się ten
        > zabieg), lekarzami przeprowadzającymi zabiegi są zawsze kobiety.

        jesli mezczyzna, ktory moze zapobiec aborcji, nie czyni tego, ponosi wine.
        jesli ojciec namawia do niej, finansuje, opuszcza matke itd. to takze ponosi
        wine. tak samo lekarz, ktory aborcje przeprowadza. wina ta jest niejednokrotnie
        wieksza niz wina matki.
        pozdrawiam
        mp
        • na_tasza Re: Gdzie są mężczyźni? 17.01.05, 15:31
          Czyli Łysiak nie ma racji... należałoby się jednak zastanowić przed
          wygłoszeniem takich niesprawiedliwych i krzywdzących opinii. Niektórzy
          mężczyźni bardzo głośno krzyczą, że życie, istota poczęta etc., ale jakoś mam
          dziwne wrażenie, że gdy chodzi o konkretne jego dziecko (niechciane), milkną,
          umywają ręce (w najlepszym przypadku), w każdym razie nie przyznają się do
          swojego udziału i... po sprawie. Aborcja rzadko kiedy jest decyzją
          *tylko*i*wyłącznie* kobiety, ale niektórzy wolą tego nie dostrzegać...
      • Gość: Czeki Re: Gdzie są mężczyźni? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 14:03
        Droga Pani. Bardzo celna uwaga. Ponieważ sprawa dotyczy cytatu z Łysiaka
        śpiesze dnosieść, że W.Łysiak wielokrotnie wypowiadał się w tym samym tonie o
        gó..warzach (nie w sensie wieku) udających mężczyzn. O siebie dodam, że gardzę
        kraturami, które uważają się za mężczyzn bo "za wszystko zapłacą"
        Pozdrawiam
    • Gość: hot_dog Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:46
      Pan Łysiak zdaje sie popadł w taką megalomanię, że postanowił wykreować się na
      tzw. "autorytet moralny".Niestety,z wiekiem dotyka ta przypadłość wiele
      osób.Powinien zająć się tym co robił dotyczczas-chyba,że opuściła go wena
      twórcza i próbuje wybić sie gdzie indziej."Śpiewać każdy może"...
      Panu Łysiakowi dziękujemy, a panu cytującemu tym bardziej.
    • ggigus Lysiak - 17.01.05, 21:29
      najwiekszy autorytet moralny i uwaga, uwaga, zdefiniowal poczatek zycia
      czlowieka. Nikomu to sie jeszcze nie udalo, ale YLsiak.. Niech sie pakuje i
      jedzie po Nobla, jak mawiala moja pani od laciny (pozdrawiam wspoluczniow prof.
      J. z L.)
      Jak Lysiak nie chce, zeby usuwali ciaze, niech do nich nie dopuszcza i pomaga
      ciezarnym i matkom. Ale od mojego brzucha niech sie Lysiak i jemu podobni
      odsuna, bo nalezy on do mnie.
      • Gość: Dobry Re: Lysiak - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:16
        Ale to co w nim czyli dziecko w połowie do mężczyzny a jeśli tak nie uważasz to
        kij ci w oko.
        • Gość: hot_dog Re: Lysiak - IP: *.crowley.pl 18.01.05, 20:58
          Panie dobry! Moja nie rozumieć co ty chcieć przez to powiedzieć.Może tak po
          polsku jeśli łaska.
    • Gość: kobieta A gdzie jest Kościół???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 22:06
      A ja mam 1 pytanko??? Gdzie w temacie aborcji jest Kościół??? Kościół, który
      tak grzmi z ambony, ze aborcja jest be i wyzywa nas od morderczyń. A
      jednoczesnie, nie potrafui zapobiec aborcji. Dopuszcza do sytuacji, że kobieta
      zostaje do niej nakłoniona przz męża/kochanka/ojca. Co ma robic załamana
      kobieta z brzuchem???
      Często wystarczyłaby jakies ciepłe słowo i minimum materialnej pomocy, żeby
      zapobiec 90% aborcji. jeśli kobieta nie ma wsparcia ze strony mężczyzny,
      powinna otrzymać je ze strony Kościoła. A w kościele siedza sami mężczyźni,
      których niewiele interesuje pomoc samotnej desperatce, lepiej pogrzmieć z
      ambony że tak nie wolno...
      Najpierw wy, mężczyźni nauczcie się zapobiegac aborcji. a potem nas
      wyzywajcie...
      • na_tasza Re: A gdzie jest Kościół???? 17.01.05, 23:47
        Większość księży powie co najwyżej, żeś k...a.
        • mlody.panicz Re: A gdzie jest Kościół???? 18.01.05, 09:55
          na_tasza napisała:

          > Większość księży powie co najwyżej, żeś k...a.

          mysle, ze zaden tak nie powie. ale poniewaz nie moga sie tu bronic, to latwo
          rzucac oskarzenia. kto to napisal:
          ... należałoby się jednak zastanowić przed
          wygłoszeniem takich niesprawiedliwych i krzywdzących opinii.
          pozdrawiam
          mp
          • na_tasza Re: A gdzie jest Kościół???? 18.01.05, 11:20
            No ja akurat znam parę historii, na podstawie których "com napisał,
            napisałem"... Dziewczyna spowiadająca się i mówiąca o tym, że współżyje lub
            jest w ciąży niejednokrotnie została potraktowana jak k...wa (nieważne, że np.
            spowiedź była przedślubna). Nie mówię, że każda - ja na szczęście znam z
            opowieści. Ale zdarza się.
            Tak jak i to, że ksiądz na religii w liceum jasno powiedział, że nie-dziewica
            jest nic niewarta dla przyszłego męża, jest jak nadpsute, robaczywe lub (w
            najlepszym przypadku) nadgryzione jabłko. Mężczyzn nie-prawiczków to wg księdza
            nie dotyczyło, bo mężczyzna to mężczyzna (w domyśle: jemu wolno). Uczciwe
            podejście, co?
            • Gość: trevik Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.05, 12:11
              na_tasza napisała:
              > No ja akurat znam parę historii, na podstawie których "com napisał,
              > napisałem"... Dziewczyna spowiadająca się i mówiąca o tym, że współżyje lub
              > jest w ciąży niejednokrotnie została potraktowana jak k...wa (nieważne, że np.
              > spowiedź była przedślubna). Nie mówię, że każda - ja na szczęście znam z
              > opowieści. Ale zdarza się.

              Wiesz na_natasza, cos Tobie ale musze w tym miejscu napisac.
              Sa dwa rodzaje madrosci: madrosc i madrosc ludowa a to co Ty tutaj opisujesz to
              jest oparte zdecydowanie na tej drugiej. A na marginesie jak bedziesz w nia za
              bardzo wierzyc to mozesz jeszcze pare razy wyjsc na glupka w zyciu.

              I bynajmniej nie chodzi o to, ze znalazl sie jakis jeden ksiadz, ktory zle jakas
              dziewczyne za cos takiego potraktowal, bo taki trafic sie mogl, ale jak z
              takiego przypadku interpoluje sie na mozliwa ogolnopolska i ogolnokoscielna
              patologie to zaczyna to przypominac pewne aktualne spoleczne fobie, ktore w
              duzej mierze sa wlasnie oparte o wspomniana madrosc ludowa.
              • Gość: barbinator Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 14:55
                A co w takim razie powiesz o formułowanych tutaj stale wnioskach na temat
                feminizmu, wysnuwanych na podstawie np obejrzenia "Najsłabszego ogniwa" ze
                Szczuką czy przeczytaniu felietonu Dunin (czy nawet przeczytania paru postów na
                forum Feminizm ;))?
                To też takie "mądrości ludowe", twoim zdaniem?
                • Gość: trevik Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.05, 22:36
                  > To też takie "mądrości ludowe", twoim zdaniem?

                  Mam odczucie, ze w przypadku obu stron pojawiaja sie czasem takie "madrosci"
                  ludowe w wypowiedziach, aczkolwiek rowniez uwazam, ze strona feministyczna w
                  ferowaniu opinii opartych o te "madrosci" przoduje (i tutaj sie jak sadze
                  zasadniczo roznimy: nie w tym "czy?", ale w tym "kto bardziej?"). I nawet nie
                  twierdze, ze mnie samemu czasem nie zdazy sie z czym "wyprysnac", bo to sie
                  chyba kazdemu trafia, ale przynajmniej staram sie swoje zdanie zawsze jakos
                  uzasadnic.
                  • Gość: barbinator Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 10:02
                    A naprawdę nigdy nie zdarzyło ci się formułować ogólnych wniosków na temat
                    feminizmu na podstawie tego co mówią np feministki na forum? Tak szczerze, sam
                    sobie odpowiedz...
                    No a właściwie czym się to różni od tego co zrobiłą twoja rozmówczyni, przecież
                    ona też ocenia KK na podstawie tego co mówią i robią znani jej księża, czyż nie?

                    Pozdr. B.
              • na_tasza Re: A gdzie jest Kościół???? 18.01.05, 23:03
                To była odpowiedź na post młodego.panicza, cyt.: "mysle, ze zaden tak nie
                powie. ale poniewaz nie moga sie tu bronic, to latwo
                rzucac oskarzenia. kto to napisal:
                ... należałoby się jednak zastanowić przed
                wygłoszeniem takich niesprawiedliwych i krzywdzących opinii"
                W moim mniemaniu nie zawsze opinia taka jest nieuzasadniona, niesprawiedliwa i
                krzywdząca. Po prostu. I wcale nie interpoluję tego na ogólno- patologię.
                A swoją drogą, czy dalsza część mojej wypowiedzi, gdzie przytaczam poglądy
                księdza na dziewictwo kobiety, nie wydaje ci się bardziej zbliżona do "mądrości
                ludowej"???
        • Gość: Dobry Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:18
          I będą mieli rację hahahahahahaha...
      • Gość: objektywny Re: A gdzie jest Kościół???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:22
        Każda diecezja prowadzi Dom Samotnej Matki
        Jeżeli będą większe potrzeby znajdą się też środki.
        A dzieci są zabijane przeważnie nie przez najbiedniejszych,
        nie z mędzy, znacznie częściej z chęci dostatku i bogactwa.


    • Gość: Normalny Re: Ale to wstrętne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:31
      Maleńki człowiek siedział w cieple zwinięty w kłębek. Był mały jak połowa
      zapałki. Nie potrafił jeszcze myśleć ale już odczuwał otoczenie(co jest naukowo
      udowodnione!). Instynktownie wyczuwał, że za chwilę coś się stanie bo
      nosicielka również była poddenerwowana. Coś zimnego zbliżało się do niego i
      nagle został brutalnie wyskrobany jakby był wrzodem a nie człowiekiem. Chwila
      instynktowego przerażenia (powtarzam to naukowo udowodnione!) i gwałtowna
      śmierć. Po wydobyciu martwego ciałka zostało ono spłukane w kiblu. Ci co to
      zrobili nazywają siebie nowocześnie myślącymi ludźmi.
      • Gość: hot_dog Re: Ale to wstrętne! IP: *.crowley.pl 18.01.05, 21:02
        Daruj sobie.Tu cytowano bardziej drastyczne i przerażające opisy.podaj lepiej
        jakąś sensowną radę nato aby takie sytuacje nie musiały sie przytrafiać.Hmmmm.
        Bo same zakazy niewiele wniosą.
        Więc zmarszcz czółko i wymyśl coś naprawde sensownego.
    • dr.krisk Akurat! 19.01.05, 12:38
      tomkan20 napisał:

      > Największą obrzydliwością naszej cywilizacji jest prawo do aborcji. To jest
      > chyba najwstrętniejsza rzecz jakiej może dopuścić się człowiek i wstyd mi za
      > ludzkość.
      A ludzkości wstyd za twoją tępotę.
      Gdybym miał czas i chęć, to wyliczyłbym ci wiele znacznie bardziej obrzydliwych
      cech naszej cywilizacji. Ale mi się nie chce, bo tobie wystarczy Łysiak-guru.
      Że też takie pałuby słomiane i nierozganięte jak ty chodzą po świecie.
      • Gość: abc Akurat dr.krisk ze swoim poziomem wiedzy cofnął IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 19.01.05, 16:29
        się do średniowiecza. Co za poziom!
    • Gość: madra Pytanie do facetów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 15:45
      Do bardzo mądrych panów, którzy wypowiadają sie o aborcji.
      Wyobraźcie sobie, ze poszliście do łóżka z pewną dziewczyną, nawet jej nie
      kochaliście, ot po prostu poniosło was. Az tu nagle niespodzianka! Panienka
      jest z wami w ciązy! To wasze dziecko. Jak się zachowacie wtej sytuacji???
      Oczywiście tak, żerby nie doprowadzić do aborcji
    • ilmatar LUDOBÓJSTWO największą zbrodnią ludzkości. 21.01.05, 17:28
      To co wyprawiali żołnierze wielu armii: Dżyngis Chana, Hitlera, Stalina, Pol Pota i paru innych band
      zbrojnych, to ludobójstwo. Ludobójstwo to Holocaust i masakry Hutu.
      Nie czytam wpisów w tym wąku, setki ich już tu były, nic nowego powiedzieć się nie da, co się będę
      denerwować.
      Tylko tomkan20 uważaj na tytuł, jak już wspominasz łaskawie o największej zbrodni.
    • tomkan20 Re: Odpowiedź autora postu. 22.01.05, 16:20
      Przyszła, więc pora na odpowiedź. Piszecie, że w historii ludzkości było wielu
      gorszych zbrodniarzy. Ok tylko, że wszyscy oni mieli zło wypisane na twarzy
      natomiast dziś morduje się bezbronne dzieci bez dania im choćby ułamka szansy
      już w brzuchu i to w imieniu prawa, co jest najwstrętniejszą formą ludobójstwa.
      Pytacie o formy zapobiegania decyzji aborcji? Powinno się ją traktować jak
      zwykłe morderstwo z premedytacją i karać tak jak te pospolite, które mamy na
      codzień. Któraś z pań napisała "odwalcie się od mojego brzucha" i jest to
      klasyczny przykład hasła feministek, które zakłada, że mężczyzna nie ma
      najmniejszego prawa decydować o było nie było też jego dziecku w środku tego
      brzucha. Kończąc żegnam was, bo nie chce więcej uczestniczyć w tej dyskusji
      tzw. "nowoczesnych ludzi" i powtarzam jeszcze raz za Waldemarem Łysiakiem, że
      aborcja jest stosowana jedynie dla wygody milionów dzieciobójczyń.
      Jesteście "wspaniałymi" i "nowocześnie" myślącymi ludźmi. Życzę wam powodzenia
      w budowaniu tej ukrytej za fałszywymi uśmiechami wrednych ludzi cywilizacji. Ja
      się do was nie przyznaje.
      • dr.krisk Czy mógłbyś mi odpowiedzieć... 22.01.05, 23:20
        .. na kilka pytań (bo jakoś żaden ze znajomych fundamentalistów antyaborcyjnych
        nie chce mi odpowiedzieć)?
        Zastanawia mnie, dlaczego protestujesz jedynie w obronie życia poczętego,
        natomiast jakoś nie słysze chóru głosów w obronie życia istniejącego: a więc
        przeciw istnieniu armii (organizacji powołanej do zabijania ludzi, bądź co
        bądź) czy też przeciwko nierówności ekonomicznej, pozwalającej na wyniszczanie
        biologiczne ludzi biednych.
        Dlaczego nie chcesz być konsekwentny, i nie zażądasz:
        - likwidacji wszelkiego rodzaju broni, rozwiązania armii, itp.
        - obowiązku zapewnienia ochrony życia wszystkim ludziom, także tym cięzko
        chorym i biednym. Nie może być tak, że ty wcinasz szynkę na kolację, a w
        Sudanie ludzie giną z głodu!
        Jeżeli nie zgadzasz się z powyższymi pomysłami, a jednocześnie uważasz aborcję
        za zwykłe zabójstwo (traktując kobietę jako swego rodzaju doniczkę do hodowli
        nowego życia) to jesteś zwykłym hipokrytą. Jak zresztą Łysiak.
      • Gość: kobieta KONKRETY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 18:20
        Panie mądry prosze mi podać konkrety!!! Konkretna odpowiedź JAK można zapobiec
        aborcji z przyczyn spolecznych!!!! Napisz KONKRETNIE jak pomóc kobiecie, która
        nie chce dziecka z powodów materialnych (np chlopak zostawił z brzuchem). nie
        pisz mi tu żadnych kazań, odpowiedz jak mądry i wykształcony człowiek, co byś
        zrobil, gdyby dziewczyna, z która nie zamierzasz zakładac rodziny, zaszła z
        toba w ciążę. Dałbys jej na zabieg, a potem i tak wypisywałbyś na forum, ze
        aborcja jest be. w końcu ty jej tylko dales na zabieg, a zabija ona, więc ona
        jest morderczynią.
        Wam facetom wszystkim wydaje się to takie banalne. Tylko zamiast krytykowac
        aborcję, najpierw przeanalizujcie jej przyczyny. bo żadna kobieta, która ma
        wsparcie ze strony mężczyzny i czuje się przez niego kochana, dziecka NIE
        USUNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!
      • Gość: cywilizacja aborcj Re: Odpowiedź autora postu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:43
        cywilizacja aborcji
        www.fuw.edu.pl/~trochim/Duch/cywilizacja.html

        filmy z aborcji
        www.abortionismurder.org/videos.shtml


        zdjęcia z aborcji UWAGA do 12 tyg.
        www.priestsforlife.org/resources/photosbyage/index.htm

        Piękne zdjęcia i filmy dzieci nienarodzonych.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=18495297

        Do czego prowadzi aborcja:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=17895930

        aborcja przy porodzie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=18550850


        Przeżyła zastrzyk z roztworu solnego !
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=15688269
      • Gość: Płód jest osobą - Re: Odpowiedź autora postu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:45
        -----------------------------
      • dokowski Ooo. Wrócił nasz pajac i dalej udaje idiotę. 24.01.05, 21:33
        tomkan20 napisał:

        > morduje się bezbronne dzieci

        A wy dajecie się prowokować. A to przeciez bezsensowny zlepek słów w kontekście
        aborcji. Równie dobrze mógłby napisać: "kradnie się niewinną młodzież".

        Słowo morderstwo znaczy przecież zupełnie co innego niż ten debil ma na myśli,
        podobnie słowo dziecko znaczy co innego.

        Tacy jak on chcą po prostu obrazić nieszczęśliwą matkę, która i tak już cierpi
        z powodu konieczności rezygnacji z urodzenia dziecka. Tacy ludzie szukają tych
        co cierpią, aby dla swej sadystycznej przyjemności poznęcać się nad nimi
        psychicznie.
    • aska-polka skad wiesz, ze zygota jest ISTOTA LUDZKA?KK TEGO 23.01.05, 14:11
      NIE WIE!
      KK nie wie czy płód można uznać za istotę ludzką:
      „Prawo nie powiada, ze czyn ten [aborcja] równa sie zabójstwu, jako ze nie
      mozna jeszcze
      mówic o zywej duszy w ciele, które nie odczuwa, nie jest jeszcze uformowane i
      nie posiada zmyslów - pisal Augustyn. - Któz nie sklania sie raczej ku mysleniu,
      ze nieuksztaltowane plody wiedna jak ziarna, które nie wykielkowaly.”

      W 1140 roku Gracjan sporzadzil
      pierwsze zestawienie prawa kanonicznego, które zostalo przyjete przez Kosciól.
      Kodeks Gracjana zawieral kanon Aliquando, stwierdzajacy ze „aborcja jest
      zabójstwem tylko gdy plód jest uksztaltowany”. Jezeli plód nie byl
      uksztaltowany, dokonanie aborcji nie stanowilo zabójstwa.

      Sw. Tomasz utrzymywal, ze aborcja nie jest zabójstwem dopóki plód nie otrzymal
      duszy i nie
      stal sie w ten sposób osoba ludzka.

      W encyklice zatytulowanej Evangelium Vitae
      (Ewangelia zycia) papiez Jan Pawel II potwierdzil opinie Kosciola, przyznajac
      ze nie wiemy, kiedy plód staje sie osoba ludzka

      Katolicy na rzecz Wolnego Wyboru
      Organizacja na rzecz Sprawiedliwosci Spolecznej
      www.catholicsforchoice.org/nobandwidth/English/international/Polish/ABORTION.pdf
      www.catholicsforchoice.org/lowbandwidth/howtotalk.htm
      ***
      "w 1974 roku Kościół katolicki w wydanej przez Swiętą Kongregacje Doktryny
      Wiary "Deklaracji o wykonywaniu aborcji", przyznał, iż nie jest jeszcze do
      końca jasne od którego momentu można uznać płód za istotę ludzką. Ponieważ
      jednak powszechnie przyjmuje się, że kobiety są istotami ludzkimi i w związku z
      tym posiadają pełnię praw do działania wedle własnych przekonań, dlatego jest
      całkowicie uzasadnione aby katolicy, bez względu na swoje osobiste przekonania
      na temat moralnego wymiaru aborcji, popierali prawa, które pozwalają kobietom
      chronić własne życie, zdrowie i przekonania. Z tego oraz szeregu innych
      powodów, politycy katoliccy na całym świecie popierają takie ustawodawstwo,
      ktróre gwarantuje bezpieczną, legalną i powszechnie dostępną aborcję."
      www.federa.org.pl/aktualnosci/listy/list_do_prezydenta.htm
      www.federa.org.pl
      • Gość: aska_plaska Re: skad wiesz, ze jestes czlowiekiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:23
        Świadectwa lekarzy

        Życie jest bezcenną wartością. Jest darem. Nikt nie ma prawa pozbawić życia. W
        wielu gabinetach, szpitalach wciąż toczy się bestialska wojna z niewinnym
        człowiekiem. Czasem potrzeba wielu wstrząsów, by Ci, którzy sprzeniewierzają
        się życiu, nawrócili się. Poniżej przedstawiamy drogę nawrócenia lekarzy i
        pielęgniarki, którzy dokonywali lub uczestniczyli w tzw. aborcjach. Teraz
        działają za życiem, wygłaszają konferencje, ostrzegając innych przed
        straszliwym złem, jakim jest zabijanie dzieci poczętych. Wobec drastycznych
        opisów dokonywanych zabójstw nie można być obojętnym. To zło dzieje się również
        teraz. Potrzeba więc naszej modlitwy, naszej wiedzy, byśmy byli świadkami życia.

        Dina Madsen: Zostawiałam sumienie
        Pracę w gabinecie aborcyjnym rozpoczęłam w pierwszym tygodniu września 1990
        roku. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, czym jest naprawdę tzw. aborcja.
        Moje życie pozbawione było zupełnie refleksji o świętości życia.
        Funkcję, którą pełniłam w tym gabinecie, określano jako "health worker", co
        znaczy "pracownik zdrowia". Wykonywałam szereg prac ambulatoryjnych, do których
        należało: przygotowywanie grup kobiet do tzw. aborcji (dziś wiem, że było to
        zwykłe oszustwo) oraz asystowanie przy "zabiegach" - to zadanie polegało na
        pomaganiu lekarzowi, jak też sprawdzaniu, czy wszystkie członki zabitego
        dziecka znalazły się przeznaczonym na "szczątki" pojemniku.
        Na zawsze zostanie w mojej pamięci obraz dobrze ukształtowanej stópki zabitego
        w drugim trymestrze ciąży dziecka. Musiałam potwierdzić wiek dziecka przez
        porównanie jego stópki z odpowiednikiem na planszy...
        Podobnie jak inni pracownicy gabinetu kpiłam z osób manifestujących przeciw
        tzw. aborcji, którzy stali przy wejściu do przychodni. Zabijałam w ten sposób
        swe sumienie, chciałam je zagłuszyć. Myśli o tym, co naprawdę się tu dzieje,
        przygnębiały mnie. Starałam się więc nie traktować poważnie tego procederu, w
        którym uczestniczyłam. Mimo mojej zatwardziałości Pan Bóg pukał do mojego
        serca. Zaczęłam przeglądać materiały pozostawione przez obrońców życia w
        gabinecie, sięgnęłam po szersze publikacje dotyczące obrony życia.
        Przede mną otwierał się zupełnie inny wymiar tego, co dotychczas robiłam. W
        tych zabijanych dzieciach dostrzegłam istoty ludzkie. Było mi niezmiernie
        trudno przyjąć tę prawdę. Wszak do tej pory musiałam zostawiać sumienie i rozum
        w domu, by móc robić, to co robiłam. W tym czasie otwierałam się na Boga,
        czasami przychodziłam do kościoła, sięgałam po Pismo Święte.
        Wiem, że jedyną rzeczą, która nie pozwalała mi zaakceptować Jezusa Chrystusa w
        moim życiu był fakt, że brałam udział w zabójstwach tych, którzy byli stworzeni
        na obraz i podobieństwo Boga. Po ośmiu miesiącach pracy w tym gabinecie nie
        byłam w stanie dłużej odrzucać mojego Stwórcy. To On uświadomił mi zło tzw.
        aborcji. Zdałam sobie sprawę, że w każdej tzw. aborcji zabijana jest nie tylko
        jedna istota ludzka - dziecko, a umiera również część matki.
        W maju 1991 roku, gdy definitywnie kończyłam pracę w gabinecie aborcyjnym,
        byłam przekonana, że zamykam rozdział okropnych doświadczeń z tzw. aborcją w
        moim życiu. Wówczas dopiero w pełni mogłam żyć w zgodzie ze swoim sumieniem i
        zaprosić Boga do mojego życia. Po latach poszukiwań i doświadczeń w Kościele
        katolickim odnalazłam mój prawdziwy dom. Dnia 2 kwietnia 1994 roku przyjęłam
        sakrament Chrztu Świętego.
        Wkrótce potem wyszłam za mąż i zostałam szczęśliwą matką. Gdy byłam w stanie
        błogosławionym, zaczęły powracać natrętne myśli o zbrodniczych zabiegach, w
        których uczestniczyłam. Teraz wiem, że doświadczałam wówczas syndromu
        poaborcyjnego, tyle że był on o tyle dotkliwy, gdyż miałam świadomość, że z
        moim udziałem dokonały się setki zbrodni.
        Na szczęście Pan Bóg nie pozostawiał mnie samej, okazując mi swoje
        miłosierdzie. Uświadomił mi, że skoro On mi przebaczył, muszę przebaczyć też
        sama sobie.
        Na początku 1994 roku rozpoczęłam publicznie angażować się w walkę o życie,
        wygłaszałam konferencje, w których - na podstawie swoich doświadczeń - mówiłam
        o wielkim złu, jakim jest zabijanie poczętych dzieci.
        Dziękuję Bogu, że wyciągnął mnie z mroku zła do światła. Pokazał mi, jak
        okrutnym złem jest tzw. aborcja. Odsłonił mi prawdę, jak cenne jest życie
        ludzkie. Pokazał mi, że każdy poczęty człowiek jest jego dzieckiem i nikt nie
        ma prawa odebrać mu życia. Pokazał mi, że w Nim jest uzdrowienie i przebaczenie.
        Tak zwana aborcja to nie wybór, lecz zniszczenie, odebranie życia, które rodzi
        ból i straty dla wszystkich, którzy w niej uczestniczą!

        Dr David Brewer: Twarde serce
        Początek mojej praktyki lekarskiej po studiach przypadł na okres legalizacji
        tzw. aborcji w wybranych stanach USA.
        Pierwszą pracę rozpocząłem w szpitalu w Nowym Jorku na oddziale położniczo-
        ginekologicznym. Wywodzę się z niewierzącej rodziny, więc nie miałem żadnych
        etycznych podstaw wyniesionych z domu.
        Pamiętam, gdy asystowałem przy pierwszym zabiegu tzw. aborcji, widziałem, jak
        lekarz dokonujący aborcji wkładał rurę, która miała wyssać poczęte dziecko.
        Widziałem zakrwawione członki ciała spływające do dużego słoja. Był to mój
        pierwszy kontakt z tzw. aborcją. Nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać.
        Moim zadaniem było sprawdzić, co znajduje się w pojemniku. Była to po prostu
        dla mnie kolejna lekcja przygotowująca do zawodu, była to część programu
        szkoleniowego i zupełnie nowe doświadczenie. Chciałem nauczyć się czegoś nowego
        i to było dla mnie najważniejsze. Nie byłem chrześcijaninem, nie miałem żadnych
        poglądów na temat tzw. aborcji. Stawało się to coraz ciekawsze. Kiedy
        otworzyłem słoik, miałem wyjmować poszczególne członki ciała i układać je na
        ręczniku. Musieliśmy się upewnić, że wszystkie części ciała zostały "usunięte".
        Na medycynie studiowałem anatomię i kiedy wykładałem poszczególne członki ciała
        na ręcznik, wiedziałem, na co patrzę. Widziałem małą głowę, ramiona, widziałem
        kilka żeber, kawałek nóżki, małą rączkę.
        Pomimo że nie byłem chrześcijaninem, to jednak to, co zobaczyłem, powodowało
        wyrzuty sumienia. Asystowanie przy tzw. aborcji było dla mnie bardzo trudnym
        emocjonalnie doświadczeniem.
        Chociaż odczuwałem, że to, co obserwuję i w czym uczestniczę, nie jest w
        porządku, chodziłem na kolejne "lekcje", obserwowałem i uczestniczyłem w
        aborcjach. Za każdym razem ranił mnie ten widok, ale za każdym razem ranił
        mniej. Następnym krokiem było to, że sam dokonałem tzw. aborcji - według
        zasady: sam zobaczysz, wykonasz i nauczysz kogoś innego.
        Ta pierwsza, którą sam wykonałem, bardzo mną wstrząsnęła. Ale z czasem ta
        czynność stawała się dla mnie normą, przestawała ranić, budzić wyrzuty
        sumienia. Było to podobne doświadczenie, jak to, które pamiętam z mojej
        młodości. Kiedyś dostałem od ojca kosiarkę do trawy. Przy pierwszym użyciu
        zrobiły mi się odciski, ale gdy założyłem rękawice, mogłem pracować długo bez
        odczuwania bólu. To samo stało się z moim sercem, które twardniało przy
        obserwowaniu i wykonywaniu tzw. aborcji. Aż wreszcie moje sumienie zupełnie
        uodporniło się na fakt, iż jestem mordercą.
        Kolejnym krokiem w moich "praktykach" było uczestniczenie w tzw. aborcjach
        polegających na sztucznym poronieniu w wyniku wstrzykiwania roztworu solnego. W
        ciągu jednej nocy lekarz był w stanie wykonać pięć takich "zabiegów".
        Podczas mojego nocnego dyżuru pielęgniarka wezwała mnie do sali, gdzie
        były "pacjentki" oczekujące na "zabieg". Jedna z kobiet, która dokonała tzw.
        aborcji, była w strasznym szoku. Biegała po sali, krzycząc i płacząc.
        Przebywające tam pielęgniarki i "pacjentki" były przerażone. W sali zobaczyłem
        roztrzęsioną matkę i jej poronione w wyniku tzw. aborcji, ciągle jeszcze żyjące
        dziecko. Widziałem, że dziecko ruszało jeszcze nóżkami, zanim zmarło z powodu
        palenia w płucach. Słona substancja dostaje się do płuc i je pali...
        Normalnego człowieka, gdy uderzy się w głowę, budzi się. Niestety, moje
        • Gość: aska_plaska Re: skad wiesz, ze jestes czlowiekiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:26


          Naukowcy o początku życia człowieka

          Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia. To fakt biologiczny,
          medyczny, niepodważalny. Przyjęcie do wiadomości tego faktu winno u każdego,
          niezależnie od wyznawanego światopoglądu, prowadzić do bezwarunkowego szacunku
          wobec życia każdej poczętej istoty ludzkiej. Poniżej wypowiedzi naukowców,
          lekarzy, z polskich wydawnictw, jeszcze z czasów PRL, kiedy wszystkie
          publikacje były cenzurowane przez komunistyczne władze:



          G. L. Flanagan:
          "Dziecko rozpoczyna życie jako pojedyncza komórka, mniejsza od kropki na końcu
          tego zdania [...]. Po połączeniu jądra plemnika z jądrem jaja rozpoczyna się
          konfrontacja informacji genowych [...]. Zostają zdeterminowane m. in. płeć,
          kolor oczu, włosów i skóry, rysy twarzy, budowa ciała, tendencja do wysokiego
          lub niskiego wzrostu, krzepkie zdrowie lub skłonność do pewnych chorób [...].
          W czwartym tygodniu dziecko mierzy już ponad pół centymetra. Ma główkę, tułów i
          zawiązki górnych kończyn. Przy końcu pierwszego miesiąca cały zarodek jest już
          ukształtowany, posiada głowę z zawiązkami oczu, uszu, ust. Mózg [...] wykazuje
          wyraźnie specyficzne cechy ludzkie. Istnieją już pierwotne nerki, wątroba,
          przewód pokarmowy [...], naczynia krwionośne i serce.
          (G. L. Flanagan, Dziewięć pierwszych miesięcy życia, Państwowy Zakład
          Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1973, s. 19)


          * * *



          prof. dr med. J. Lejeune (kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R.
          Descartesa w Paryżu):
          "Dzięki nadzwyczajnemu postępowi techniki wtargnęliśmy do prywatnego życia
          płodu [...]. Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstała nowa istota
          ludzka, nie jest już sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od
          chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym można
          się spierać, ale zwykłym faktem doświadczalnym".
          (cyt. za: miesięcznik Wiedza i życie, nr 11, 1986, s. 8)


          * * *



          prof. dr hab. med. R. Klimek (dyrektor Instytutu Ginekologii i Położnictwa AM w
          Krakowie, członek Komitetu Naukowego Światowej Federacji Ginekologów,
          przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego):
          "Żywot człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, tj. zapłodnienia, i kończy
          się w momencie śmierci".
          (R. Klimek, F. Palowski Przyszłość i medycyna, czyli rozmowy o życiu, Państwowe
          Wydawnictwa Naukowe, Warszawa-Kraków 1988, s. 259)


          * * *


          doc. dr hab. med. W. Fijałkowski (ginekolog-położnik, pracownik naukowy
          Akademii Medycznej w Łodzi):
          "Życie człowieka zaczyna się w chwili zapłodnienia. Nazwijmy ją chwilą zero.
          Owa zapłodniona komórka - zygota - jest rozmiarów małego łebka szpilki [...]. W
          kropelce znajduje się ukryta moc kształtująca postać ludzką w wytyczonym
          kierunku jej indywidualnego rozwoju [...]. Już w pierwszej sekundzie po
          nastaniu chwili zero zostało ustalone, że: osiągniesz 176 cm wzrostu, włosy
          twoje będą ciemne i kręcone, wargi wąskie, podbródek z dołeczkiem, nos nieco
          zadarty; że jesteś dziewczynką lub chłopcem".
          (W. Fijałkowski Dar rodzenia, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1985, s. 58)


          * * *


          doc. dr hab. med. A. Jaczewski (kierownik Katedry Biomedycznych Podstaw Rozwoju
          i Wychowania Uniwersytetu Warszawskiego):
          "Warto poznać przede wszystkim podział obowiązujący w Polsce, zgodny zresztą z
          wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia. Aktualnie obowiązujący podział
          wyróżnia dwa etapy, które następnie dzielą się na okresy, l tak: Etap życia
          wewnątrz-łonowego dzieli się na:
          1. okres zygoty - od chwili zapłodnienia do 7-10 dnia ciąży,
          2. okres zarodkowy - pierwsze 16 tygodni do chwili utworzenia łożyska, okres
          płodowy - od 17 tygodnia do chwili urodzenia [...]. Okres życia
          wewnątrzłonowego jest dla człowieka jednym z najważniejszych. Tempo rozwoju
          jest wtedy bardzo szybkie, a dynamika rozwoju niepowtarzalna".
          (A. Jaczewski, Z. Korczak, A. Popielarska, Rozwój i zdrowie ucznia, Wydawnictwa
          Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1985, s. 31, 32)


          * * *


          prof. dr hab. med. K. Bożkowa (dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie):
          "Rozwój dziecka zaczyna się nie w chwili jego urodzenia, lecz w momencie
          poczęcia".
          (Zdrowie rodziny, pod red. prof. dr hab. med. K. Bożkowej i dr med. A. Sitko,
          Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983, s. 35)


          * * *


          dr n. przyrod. R. Kurniewicz-Witczakowa (Warszawa):
          "Nowe życie - życie Waszego dziecka - zaczyna się w momencie zespolenia ze sobą
          żeńskiej komórki jajowej i męskiej - plemnika. Powstaje jedna komórka, która
          zawiera wszystkie cechy przekazane przez komórki rodzicielskie, jest wypadkową
          dwóch różnych linii dziedzictwa i stanowi pod tym względem jedyny i
          niepowtarzalny zawiązek nowego życia [...]. Ten wielki cud natury, jakim jest
          zapłodnienie [...], jest początkiem życia dziecka w łonie matki".
          (cyt. za: Nasze dziecko, pod red. prof. dr hab. med. J. Kopczyńskiej-
          Sikorskiej, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1984, s. 31)


          * * *


          prof. dr hab. med. R. Michałowicz, dr n. hum. J. Ślenzak (Warszawa):
          ,,[...] rozwój jest procesem ciągłym od chwili poczęcia dziecka do jego
          dojrzałości [...]"
          (R. Michałowicz, J. Ślenzak, Choroby układu nerwowego dzieci i młodzieży,
          Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 21).


          * * *


          prof. dr hab. N. Wolański (kierownik Zakładu Ekologii Człowieka PAN, Warszawa):
          "Początkiem rozwoju osobniczego [człowieka] nazywa się zazwyczaj moment
          zapłodnienia, który następuje wkrótce po zaplemnieniu, a polega na
          przeniknięciu pojedynczego plemnika do jaja i utworzeniu się w wyniku tego
          zygoty".
          (N. Wolański, Rozwój biologiczny człowieka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,
          Warszawa 1983, s. 589)


          * * *


          prof. dr hab. med. A. Blaim (Akademia Medyczna w Warszawie):
          "Bardzo ogólnie można by wyróżnić w ciągu życia jednostki dwa okresy: życie
          wewnątrzłonowe i pozałonowe [...]. W okresie życia wewnątrzłonowego dochodzi do
          ukształtowania się podstawowej budowy i czynności organizmu ludzkiego. Przebieg
          wzrostu i rozwoju wewnątrzłonowego ma decydujące znaczenie dla dalszego biegu
          życia jednostki. W tym okresie można wyróżnić trzy fazy rozwoju:
          1. początkową, zwaną fazą zygoty - pierwsze dwa tygodnie od zapłodnienia do
          zagnieżdżenia się jaja płodowego [...].
          W rozpowszechnionym u nas odczuciu jednostka ludzka staje się członkiem rodziny
          i społeczeństwa dopiero w chwili urodzenia się [...].
          Ciąg dalszy: 1 2 »


        • Gość: aska_plaska Re: skad wiesz, ze jestes czlowiekiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:27
          Naukowcy o początku życia człowieka

          Jednak w niektórych wielkich populacjach, w starych, wysoko rozwiniętych
          kulturach, np. w Chinach, wiek jednostki liczy się od chwili poczęcia. Można to
          uznać za dowód doceniania znaczenia rozwoju wewnątrzłonowego człowieka".
          (cyt. za: Rodzina i dziecko, pod red. doc. dr hab. M. Ziemskiej, Państwowe
          Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1986, s. 77 i dalsze)


          * * *


          prof. dr hab. med. H. Kędzia ( Akademia Medyczna w Poznaniu):
          "Życie osobnicze, czyli ontogeneza, rozpoczyna się od momentu zapłodnienia i
          trwa aż do śmierci".
          (cyt. za: Medycyna perinatalna, pod red. prof. dr hab. med. Z. Słomko,
          Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1985, t. l, s. 19)


          * * *


          dr med. M. S. Gilbert:
          "Życie każdego z nas rozpoczęło się w bliżej nieokreślonym i umykającym uwagi
          momencie, kiedy plemnik wślizgnął się do dojrzałej komórki jajowej".
          (cyt. za: R. Rugh, L. B. Shettles Od poczęcia do narodzin, Państwowy Zakład
          Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1988, s. 27)


          * * *


          prof. dr hab. n. med. J. Roszkowski (członek-współzalożyciel Międzynarodowego
          Towarzystwa Ginekologicznego, członek Rady Naukowej Instytutu Matki i Dziecka w
          Warszawie):
          "Życie człowieka nie zaczyna się z chwilą narodzin, ale od momentu poczęcia".
          (cyt. za: miesięcznik Pielęgniarka i położna, nr 12/1988, s. 15)


        • Gość: kobieta KONKRETY PO RAZ DRUGI!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 21:09
          Jak na razie to prawicie kazania i nic z tego nie wynika! Pytam po raz drugi,
          JAK można pomóc kobiecie, która jest w ciąży i nie chce dziecka. Najlatwiej
          moralizowac, ale podajcie KONKRETNE rozwiązanie, bo ja takiego nie widze!! nie
          w naszym kraju, w którym często nie mozna zapewnić dziecku warunków bytowych,
          ponieważ jest ograniczony dostep do antykoncepcji. Gdyby seks nie był
          traktowany jak grzech, nie byloby tylu wpadek. wiadomo, ludzi zawsze ciągnie do
          zakazanego. Jeśli uświadomiłoby się młodym ludziom, ze nie jest to grzech a
          jeszcze powiedziano że trzeba to robic z głowa i zabezpieczeniem, wtedy
          niechcianych ciąż niebyloby!
          Ja nie jestem wojująca feministką, ale stosunek do aborcji mam "pół na pół".
          Cały czas jestem zdania, ze same pelne patosu kazania, jak wasze nie przekonają
          spoleczeństwa.
          Uważam, ze to nie na feministkach spoczywa cięzar propagandy antyaborcyjnej,
          lecz na kościele (który oprócz głoszenia kazan nie robi nic) i ginekologach,
          psychologach. Czesto wystarczyłoby dac kobiecie wsparcie i już jej decyzja
          zmieniłaby się!
          ale komu ja to mówie??? Chyba tępym i ograniczonym głosicielom kazan, którzy
          wolą pleść banały i atakowac drastycznymi zdjciami, zamiast zastanowić się nad
          przyczynami aborcji.
          • tomkan20 Re: Konkret 24.01.05, 17:33
            A czy bezwzględnego mordercę będziesz też pytała, dlaczego zamordował i szukała
            przyczyn? Ciągle nie mogę pojąć, dlaczego ci, którzy tak bardzo są proaborcyjni
            nie dostrzegają, najprostrzego faktu, że punktem wyjścia w tej rozmowie jest
            MORD! Twoje pytanie tylko potwierdza, że chodzi ci głównie o ową
            łysiakowską "wygodę" kobiety, która owszem przyznam może być w bardzo ciężkiej
            sytuacji, ale czy to może być przyzwoleniem na odebranie komuś życia. Nie
            mieści mi się w głowie, że prawo do życia człowieka zależy od stanu
            materialnego. O czym Ty i tobie podobni mówicie. Czy wy siebie słyszycie? Czy
            zastanawiacie się, o czym tu mowa?! Aż mi ręce opadają słysząc wasze argumenty
            proaborcyjne. Wiem, że dalej będziesz pytała o konkrety, ale już nawet nie będę
            czytał twojej odpowiedzi, bo jesteś zaślepiona i nie wiesz, o co mi tak
            naprawdę chodzi a chodzi mi o fakt, że próbuje sobie wyobrazić jak z powodów
            materialnych ktoś odebrałby mi prawo o decydowaniu o moim życiu już na jego
            początku. Myślicie tylko o swoich prawach a z prawami tego kogoś, kto za ileś
            tam lat będzie waszym rówieśnikiem kompletnie się nie liczycie.
            • Gość: kobieta Re: Konkret IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 21:14
              ale jesteś ciemny..... Nawet nie umiesz napisać, jak chronić kobiety zeby nie
              usuwały dzieci, tylko rzucasz banalnymi tekścikami i wyzywasz od morderczyn.
            • dokowski W temacie aborcji w ogóle nia ma kwestii mordu 24.01.05, 21:37
              To zupełnie różne tematy. Kiedyś ktoś ci gnoju ręcznie wytłumaczy, jak
              nieładnie jest obrzucać obelgami nieszczęśliwe matki
              • Gość: kobieta Brawo dokowski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 22:57
                BRAWO!!! Dobitnie, ale celnie!!! Więcej slów nie trzeba
          • Gość: mpk Re: KONKRETY PO RAZ DRUGI!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:29
            "Gdyby seks nie był
            traktowany jak grzech, nie byloby tylu wpadek. wiadomo, ludzi zawsze ciągnie do
            zakazanego."
            To chcesz Pan powiedzieć że jak by nie było kontroli w autobusach to wszyscy
            kupowali by bilety?

    • Gość: total Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.janet.waw.pl 24.01.05, 22:01
      to może by tak pozbyć się wszystkich kobiet /bez względu na wiek/aby męski
      wspaniały i szlachetny świat nie zaraził się jakąś brzydką chorobą,zarazą
      itp.no i co najważniejsze zniknęłoby źródło straszliwych mordów - ciekawe czy
      byłaby to zbrodnia p-ko ludzkości,chyba nie bo kobieta to żadna tam ludzka
      istota
    • Gość: she Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:36
      Hehe, tom sie dowiedziala, ze jestem osobna rasa :-) Dobre.

      Intryguje mnie bardzo, skad w umyslowosci czlowieka irracjonalna obsesja na
      punkcie poczetych. Podobnie, skad np. oburzenie na wiesc, ze holenderscy
      lekarze przerwali wegetacje kilkorga bezmozgich dzieci. Czemu tyle
      niekoniecznie glupich osob utozsamia sie z plodami albo ludzmi - warzywami, a
      nie umie sie wczuc w stan kobiety zmuszanej do rodzenia i opieki nad
      niechcianym dzieckiem, czy tez w tragedie rodzicow dziecka z rozszczepionym
      kregoslupem ?

      Moze ci obroncy zycia nieswiadomie dzialaja w interesie jakichs wlasnych
      kiepskich, letalnych czy semiletalnych genow, ktore teoretycznie moga
      wystepowac rowniez u potencjalnych kandydatow do skrobanek lub odlaczenia od
      aparatury. Mozliwe, ze sa to tez geny na sklonnosci fanatyczno - fundamentalne.
      To by tlumaczylo, czemu fani poczetych i zdrowych inaczej wpadaja w amok
      slyszac o aborcji, eutanazji, antykoncepcji, sterylizacji czy tez zakazie
      prokreacji pewnych grup np. chorych psychicznie. Pieniacze sami nie wiedza, ze
      sa manipulowani przez wlasne, zgnile materialne zezwloki i zyja w
      przeswiadczeniu, ze glosza jedyna prawde. Co za ciemnota w XXI wieku :(
    • tomkan20 Re: Składam hołd ofiarom nowoczesnego holokaustu. 27.01.05, 17:19
      W tym smutnym dniu, w którym składamy hołd ofiarom obozu koncentracyjnego w
      Oświęcimiu ja chciałbym złożyć hołd ofiarom dzisiejszego holokaustu. Dziś
      komorami gazowymi są brzuchy kobiet decydujących się na aborcję. Nigdy nikt mi
      nie wmówi, że byliście tylko "kijankami" albo "wrzodami" dla mnie pozostaniecie
      ludźmi, którym nie dano szansy.
      • Gość: dziewczyna składam hołd ofiram własnej głupoty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 21:22
        Ty jestyes tak głupi, że już bardziej nie mozna być :(((
        wczoraj czytałam wypowiedzi kobiet, które usunęły. i wiesz co mówiły, że żałują
        najbardzioej na świecie. I jeszcze jedno przewijało sie w każdej wypowiedzi.
        żE GDYBY KTOŚ DO NICH WYCIĄGNĄŁ RĘKĘ I NA SPOKOJNIE PORADZIŁ, POMÓGŁ TO BY NIE
        USUNĘŁY. wiesz co, zamiast uzalac się nad losem kijanek, ulituj się nad
        kobietami pozostawionymi same sobie.
        • Gość: w Re: składam hołd ofiram własnej głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:16
          A dlaczego Pan/Pani nie wyciągną ręki.
          Odobiście nie znam takich przypadków że ktoś zabił dziecko bo nikt mu nie
          chciał udzielić pomocy. Słyszłem tylko "że XXI" inne jeszcze głupsze argumenty.
          Teraz jest lepiej, wczasach gdy studjowałem wszystkie znajome które spodziewały
          się dzicka byly przez lekarzy namawiane na jego zabicie "niech się pani
          zdecyduje bo sesja nie długo" itd.
    • Gość: Dobry Re: Aborcja największą zbrodnią ludzkości. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 17:28
      Jestem przeciwnikiem aborcji ale jak słyszę o feministkach to jestem za bo może
      wtedy byłoby ich mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka