Dodaj do ulubionych

LUKA PRAWNA !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:50

Witam!
Jestem młodą matką, prawie 3-letniego chłopca Nikodemka, którego ojcem jest
Hiszpan.
Mieliśmy żenić się , a w między czasie zaszłam w ciążę z przyszłym
mężem.Oczewiście mieszkaliśmy u Niego w domu w Hiszpanii.
Na kilka miesięcy przed ślubem okazało się jaki jest naprawdę.
Z początku cieszył się chwalił kolegom i rodzinie, aż pewnego feralnego
popołudnia wrócił z obiadku z przyjaciółmi wypity i zaczoł urządzać mi
jakieś wyssane z palca pretensje(zupełnie jak nie on).
Podczas tego zjścia bardzo brutalnie mnie pobił(a byłam w 2 mc ciąży o czym
wiedział)wybiegłam z domu na ulicę, byłam w niesamowitym szoku niedocierało
to do mnie...
Pomógł mi przechodzień, bo zobaczył że jestem zakrwawiona i na boso.
Cudem dziecku nic się nie stało.Byłam tak zadowolona, że mam mieć mężą i na
dodatek jeszcze prezent od życia Syna(jest bardzo mądry jak na dziecko w tym
wieku i już pojmuje alfabet), a tu nagle szok, nie do opisania Uwierzcie mi
tego nie da się opisać i z niczym porównać.
Miałam wracać do Polski samolot miał lecieć za 3 dni, pod ochroną policji
zostałam zawieziona do hotelu, gdzie miałam oczekiwać na lot.On nie wiedział,
gdzie jestem dla (na wszelki wypadek )mojego i synka bezpieczeństwa.
Policjant kilka razy dziennie prosił mnie bym zadzwoniła do ojca dziecka, że
On ponoć nie daje im spokoju i prosi o mój kontakt.Ja byłam totalnie
rozbita...
Zadzwoniłam do rodziny( mam tylko ciotkę) a ona na to-czy dotanę pieniądze na
dziecko?
Jakoś w tym wszystkim nie byłam w stanie o tym pomyśleć.A nie usłyszałam
słowa otuchy.
Nawet zapytania jak się czuję nic.
Męczyło mnie to i zadzwoniłam do Niego byłam ciekawa co ma do powiedzenia, a
on że chce mnie w obecności policji na kolanach przeprosić i że pójdzie do
psychiatry zapytać sie, co z nim nie tak.
Było mi naprawdę ciężko, ale chciałam jednak (teraz tego nie rozumiem) szansę.
Po miesiącu dowiaduję się,że ma kochankę a na dodatek przyprowadza ją do domu
i przedstawia kim jest, a wsześniej zaprzeczał temu faktowi.
Wówczas tak mną zatrzęsło, że nawet nie patrzyłam co pakuję i pojechałam na
posterunek w swojej sprawie i po raz kolejny wracałam do Polski tym razem
naprawdę.
Wróciłam w około 4 mc ciąży i tu urodziłam syna.Na tydzień przed porodem
złożyłam w Polskim Sądzie
pozew o dobrowolne uznanie ojcostwa i alimenty na dziecko.
Sąd wydał tymczasowe postanowienie o zabespieczenie powoda, a On poprzez
pełnomocnika zaprzeczył
ojcostwa i co więcej zarządał dowodu z DNA.Co ciekawe z wnioskiem wystąpił w
2002r.a do dziś nie wywiązał się z wymagań jakie postawił Sądowi.Nie stawia
się na wezwania od 2003r.maja bo ja i syn wówczas jechaliśmy specjalnie do
Poznania gdzie skierował mnie Sąd Rejonowy na oddanie krwi w tym celu.
Niedawno złożyłam wniosek o odrzucenie wniosku Pozwanego na podstawie
problemów jakie stwarza w
celu zakończenia sprawy i jej przebiegu.Sąd od 2 lat czeka na jego stawienie
się na wezwania A NIE MOŻE GO ZMUSIĆ BO JEST TO SPRAWA NIE KARNA-LUKA JEST W
TYM < POWINIEN
BYĆ JAKIŚ PRZEPIS , ŻE JEŚLI POZWANY SKŁADA WNIOSEK O DOWÓD Z BADAŃ DNA I
NA KILKA WEZWAŃ SĄDU NIE STAWIA SIĘ PRZEZ 12 MIESIĘCY SĄD POWINIEN MIEĆ
PRAWO DOPROADZIĆ GO DO TEGO PRZYMUSEM JAK W SPRAWIE KARNEJ, BO PO
NIEWYWIĄZYWANIU SIĘ Z WYMAGAŃ W ZŁOŻONYM WNIOSKU PRZEZ PEŁNOMOCNIKA,
HAHA (KŁMIE JAK Z NUT)MÓWIĄC, ŻE POZWANY NIE OTRZYMAŁ WEZWAŃ , A SĄD MA
POTWIERDZENIA ODBIORU.
W wniosku swojim w/w złożyłam też o wydanie orzeczenia z pominięciem tego
dowodu.
PROSZĘ O JAKĄ KOLWIEK POMOC BO NIE WIEM JAK MAM ŚCIĄGNĄĆ ZASĄDZONE JUŻ
TYMCZASOWE ALIMENTY 03 września 2002r. a nie płacone od pozwanego i
PODNIESIONE 23 kwietnia 2004r zmieniające kwotę od poprzedniego pełnomocnego
postanowienia.
Jest to dużo pieniędzy, Sąd ma kontakt z Pozwanym, ma też dane osobowe z
dowodu osobistego w Hiszpanii i adres firmy w której pracuje i ma około 4.000-
5.000 mc , a ja z synem nie mając na mieszkanie siedzimy na lasce przyjaciół
i szukam jakiegoś stałego zatrudnienia opłacając żłobek synowi z 213 zł mc
jakie dostaję z zasiłkiem rodzinnym.To jest sprawiedliwość????
Ilie razy płakałam po nocach gdy był chory, a ja nie miałam na leki, wyprawka
itd.to wszystko teraz muszę zwrócić znajmym tak jak obiecałam więc powinna
być odpowiedzialność ojcowska ,a tymczasem on zaprzecza ojcostwa choć dobrze
wie, że jest ojcem, boję się aby czegoś nie wymyślił, aby jeszcze bardziej
skąplikować przebieg sprawy .
PROSZĘ O POMOC!!!!
Monika e-mail:monika.przybylska@poczta.fm
Obserwuj wątek
    • Gość: i Re: LUKA PRAWNA !!! IP: *.devs.futuro.pl 07.02.05, 00:07
      Idź z tym na forum Kobieta albo forum Bezpieczeństwo kobiet
    • losiu4 Re: LUKA PRAWNA !!! 07.02.05, 12:32
      tu najwiecej może pomóc prawnik. Jeśliś zagubiona, skontaktuj się z
      organizacjami pomagajacymi kobietom (ośka czy inne takie). Powinny pomóc i
      skierować gdzie trzeba.

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka