Dodaj do ulubionych

Mózg płci

14.02.05, 12:29
Przeczytałam wczoraj bardzo ciekawy artykuł autorstwa Krzysztofa
Szymborskiego (Polityka 12 lutego 2005). Nosił on tytuł „Mózg płci”. Już od
pierwszych linijek widać, że autor stara się nas przekonać o istnieniu
naturalnych różnic w zdolnościach intelektualnych kobiet i mężczyzn. Od razu
pomyślałam sobie- no nie, kolejny nawiedzony obrońca ostatnich bastionów
męskości bierze się za udowadnianie przewagi jednej płci nad drugą.
I tu się zdziwiłam... musze autorowi oddać sprawiedliwość; napisał wyjątkowo
uczciwy i jednocześnie zabawny artykuł ;)
Otóż pan Szymborski stawia sprawę jasno: kobieta i mężczyzna różnią się,
myślą inaczej, mają inne zdolności intelektualne. Teraz każdy a.fe. odczuwa
pewnie przypływ adrenaliny związany z poczuciem satysfakcji, ale proszę się
nadmiernie nie ekscytować: inne, nie oznacza lepsze lub gorsze. Autor
przytacza wyniki badań i wypowiedzi naukowców dowodzących, że kobiety
wykazują wyższy potencjał intelektualny w innych dziedzinach, niż mężczyźni.
I tak na przykład nie jest wcale mitem obiegowa opinia, że kobiety wykazują
mniejsze od mężczyzn zdolności matematyczne- statystycznie rzecz biorąc tak
właśnie jest. Mózg kobiety jest mniej „matematyczny” tzn. rzadziej zdarza się
kobieta ze zdolnościami matematycznymi niż mężczyzna z tego samego rodzaju
talentem.
Po prostu statystyczna kobieta wykazuje wykazuje zdolności w innych
dziedzinach (głównie empatycznych i werbalnych).
W którymś wątku na tym forum jedna z forumowiczek zauważyła ze IQ kobiet i
mężczyzn nie różnią się od siebie; po prostu wśród kobiet jest więcej
jednostek „przeciętnych” a wśród mężczyzn więcej jednostek nadzdolnych lub
upośledzonych.
I faktycznie, podobne informacje znalazłam w tym artykule. Szymborski pisze
tak:
„Zacznijmy więc od ogólnej inteligencji mężczyzn i kobiet. Ich przeciętny IQ
jest prawie identyczny- z niewielką przewagą kobiet. W każdej jednak
populacji występuje znaczny rozrzut indywidualnych cech jednostek i
różnorodność tę ilustruje krzywa Gaussa (...). Krzywe dla kobiet i dla
mężczyzn różnią się kształtem. Wśród mężczyzn rozrzut indywidualnych cech
jest większy niż wśród kobiet, co oznacza, że przy podobnej przeciętnej
inteligencji mężczyźni są liczniej reprezentowani w skrajnych obszarach.
Mówiąc inaczej: więcej jest matołków i geniuszów”.
Wniosek? Matka natura obdarzyła nas taką samą średnią inteligencją; różnica
polega na tym, że kobiety obdarzyła nią w sposób statystycznie
harmonijniejszy niż mężczyzn; czyli wśród mężczyzn łatwiej znajdziesz
geniusza niż wśród kobiet -zdarzają się częściej- (podobnie jak jednostki
infantylne) ale z drugiej strony- przeciętna kobieta jest inteligentniejsza
od statystycznego mężczyzny. Ergo; wychodzi na to samo :) matka natura jak
zwykle postawiła na uzupełnianie się płci. Muszę przyznać ze artykuł ten dla
mnie, jako zwolenniczki teorii uzupełnień a nie stratyfikacji, okazał się
przyjemną lekturą.
Szymborski ani razu nie neguje różnic między płciami. Ba, stwierdza nawet że
mężczyzna ma większe szanse na dokonanie rzeczy wybitnych (statystycznie
rzecz jasna) bo „do osiągnięcia wybitnego sukcesu nie wystarczy ponad
przeciętna inteligencja, lecz potrzebna jest też kropla geniuszu, czasem
idącego w parze z szaleństwem”. Teoretycznie jest to wniosek dla kobiety
nieprzyjemny, ale spójrzmy na to uczciwie- wśród mężczyzn faktycznie zawsze
było więcej jednostek wybitnych niż wśród kobiet. Ale.... ale przeciętna
kobieta jest od przeciętnego mężczyzny jednak odrobinę inteligentniejsza ;)
Więc znowu harmonijne rozwiązanie :)
Szymborski zwrócił tez uwagę na jedną ciekawą rzecz; aspekt motywacji w
osiąganiu sukcesów zawodowych czy naukowych oraz wyborze partnera. I to była
właśnie ta zabawna część :)
„Sunday Times zrelacjonował wyniki badań (obejmujących aż 40 lat)
przeprowadzonych przez uczonych z 4 brytyjskich uniwersytetów, którzy
odkryli, że wysoka inteligencja jest dla mężczyzn atutem w poszukiwaniu żony,
dla kobiet zaś przeszkodą w znalezieniu męża. Obiektem badań była grupa 900
mężczyzn i kobiet, których IQ zmierzony przed 40 laty, w wieku 11 lat. Kiedy
niedawno znów ich odnaleziono i spytano, jak potoczyły się życiowe losy,
okazało się, ze w przypadku chłopców (dziś panów w sile wieku) 16 dodatkowych
punktów IQ przekładało się na 35 % wzrostu szansy na małżeństwo; wśród kobiet
ta sama przewaga w inteligencji oznaczała 40% spadku szansy na zamążpójście.
Oczywiście, można z tego także wysnuć wniosek że mądre kobiety wcale nas nie
potrzebują. Biologicznie konsekwencje tego wyboru są jednak takie, że mądre
kobiety mają mniej potomstwa niż te mniej inteligentne, co w ewolucyjnej
skali czasu prowadziłoby do ogólnego ogłupienia ludzkości, gdyby braków tych
nie nadrabiali inteligentni mężczyźni (czytając to zaczynałam rozumieć po co
naturze były te skrajności w męskiej krzywej Gaussa). Para amerykańskich
Socjologów S.Brown i B.Lewis (..) opublikowała w czasopiśmie Evolution and
Human Behavior prace na temat selekcji małżeńskiej kobiet mężczyzn.
Mężczyźni są znacznie bardziej skłonni do mezaliansu- wybierają za żony
kobiety znajdujące się niżej od nich w hierarchii zawodowej i społecznej.
Kobiety wybitne, jeśli idą za głosem natury i poszukują księcia z bajki,
będącego na jeszcze wyższym szczeblu społecznej drabiny niż one same, mają
niewielki wybór”.

Wszystkim panom afe. którzy naprawdę starają się umacniać własne przekonanie
o męskiej dominacji intelektualnej nad kobietami, mam więc do powiedzenia
jedno: A FIGA! ;)
Prawda jest taka ze obie płcie wykazują różne zdolności w różnych dziedzinach
i doskonale się przez to uzupełniają- może już czas to po prostu zrozumieć i
zaakceptować, żeby zacząć się wreszcie nawzajem szanować?



Obserwuj wątek
    • monikaannaj Zgadzam sie 14.02.05, 12:36
      całkowicie z przytoczonymi przez ciebie tezami. Problem polega tylko na tym, ze
      ludzie rzadko kiedy poprzestaja na stwierdzeniu faktu iz cos jest inne. Z
      niewiadomych przyczyn musza wszystko wartosciować. Dlatego często mężczyźni
      automatycznie rozwijaja hasło Kobiety sa inne w Kobiety sa gorsze ( bo przeciez
      na pewno nie lepsze).
      • nietakasama Re: Zgadzam sie 14.02.05, 12:49
        o patrz, widzę że ten watek już został wcześniej poruszony ;)
        Tiaaa, wiedziałam że ten artukuł niezauważony rzez to forum nie przejdzie :)
        I dobrze, bo choć jest uszczypliw względem politycznej poprawności mówiącej o
        równości kobet i mężczyzn, towykazujeróżnice bez wartościowania.
        Może wreszcze afe zaczną czytać coś poza Naszym Dziennikiem? (przepraszam za
        uszczypliwość)
        A tak poważnie- właśnie dlatego burzę się na stwierdzenia mówiące o
        intlektualnych różnicach między płciami, ze sa one najczęściej wartościujące...
        Ludzie generalnie mają tendencje do stratyfikowania. Zawsze ktos musi być
        lepszy, a ktoś gorszy- i wzwiazku z tym znajdą się osoby, które z rozbrajającą
        niewiedzą i brakiem rozeznania w temacie będą się sarały udowodnić że natura
        prowadzwyscie ewolucyjny między płciami ;D co przecież de facto byłoby
        gatunkowo samobójcze przecież. Naturauzupełnia, rozwija w każdej z
        płciakiecechy, które są przystosowawczo niezbdne z punktu widzenia przetrwania
        gatunku. Dlatego kobiety i meżczyźni różnią się, i to w ai sosób że doskonale
        sie zuzupełniają.
        • nietakasama przepraszam za... 14.02.05, 12:51
          ...masakryczną ilość literówek.
          Pisze w biegu, przepraszam ;)
        • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 14.02.05, 16:08
          > Może wreszcze afe zaczną czytać coś poza Naszym Dziennikiem? (przepraszam za
          > uszczypliwość)

          Może wreszcie fe zaczną czytać coś poza Trybuną? (przepraszam za uszczypliwość)

          Tak się składa, że To był pewnie pierwszy tekst Krzysztofa Szymorskiego jaki
          widziałaś, ja ich widziałem wcześniej trochę więcej. To faktycznie ciekawe, że
          feministkom podoba się tekst sympatyka psychologii ewolucyjnej, do czego to
          doszło :)

          > Ludzie generalnie mają tendencje do stratyfikowania.

          Oczywiście od tej przypadłości wolne są feministki (przepraszam za
          uszczypliwość).

          pozdrawiam,

          BD
          • nietakasama Re: Zgadzam sie 14.02.05, 19:44
            Nie, kilka jego tekstów już czytałam. Dlatego doceniłam uczciwość spojrzenia na
            pewne fakt z dwóch stron. Artykuł był tendencyjny i uszczypliwy, ale możliwie
            uczciwy.
            Uważasz ze to ciekawe, iż feministkom spodobał się ten tekst?
            To może juz czas zweryfikoać swoje pojęcie o feministkach?

            > Oczywiście od tej przypadłości wolne są feministki (przepraszam za
            > uszczypliwość

            Zacytuj prosze (poprzez link) taką wypowiedź na tym forum, która by temu
            przeczyła, mój pełen skruchy za uszczypliwość rozmówco.


            • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 15.02.05, 09:45
              Witam,

              > Zacytuj prosze (poprzez link) taką wypowiedź na tym forum, która by temu
              > przeczyła, mój pełen skruchy za uszczypliwość rozmówco.

              Wypowiedź, która przeczytałby tezie, że feministki są wolne od wartościowania?
              To co drugi wątek można przytoczyć. Ciekawsze kąski: odszukaj sobie w archiwum
              wątki o niższości pracy domowej ("kury domowe i patriarchat") o moralnej
              wyższości kobiet ("refleksje sprowokowane artykułem w ŚN") czy różne wątki
              dokowskiego (np. niedawono o wyższości kobiet-szefów).

              pozdrawiam,

              BD

              • Gość: barbinator Re: Zgadzam sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.05, 09:56
                Wypowiedź, która przeczytałby tezie, że feministki są wolne od wartościowania?
                > To co drugi wątek można przytoczyć. Ciekawsze kąski: odszukaj sobie w
                archiwum
                > wątki o niższości pracy domowej ("kury domowe i patriarchat") o moralnej
                > wyższości kobiet ("refleksje sprowokowane artykułem w ŚN") czy różne wątki
                > dokowskiego (np. niedawono o wyższości kobiet-szefów).


                Dwóch ostatnich nie znam natomiast co do wątka o kurach domowych...
                O ile pamiętam to przez ponad 100 wpisów próbowano tam wmówić feministkom, ze
                pogardzają kobietami zajmującymi się domem - co nikomu się jakoś nie udało.
                Choć wmawiającym najwyraźniej bardzo na tym zależało;)

                Pozdr. B.
                • Gość: barbinator Re: Zgadzam sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.05, 10:07
                  Jeszcze jeszcze jedno. Właśnie przeczytałam post niejakiego Patricka L i innym
                  wypowiadającym się "w temacie" taką niewzruszoną pewnością siebie jak BD też
                  radzę przeczytać.
                  Jeżli ktoś chce porównywać kobiecy szowinizm z męskim, to - na miłość boską -
                  niech ten ktoś weźmie poprawkę na natężenie tego zjawiska, ilościowo oraz
                  jakościowo a także na to co jest tutaj skutkiem a co przyczyną.
                  Bo jak tak czytam takie posty jak twój, to doznaję podobnych odczuć jak
                  słuchając porównywania bombardowań Drezna i bombardowań Hiroszimy.
                  • Gość: Patrick Lombardi Re: Zgadzam sie IP: 213.192.80.* 15.02.05, 13:10
                    Co za bełkocik ?!?! Tylko tyle Barbinatorze ... .
                • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 15.02.05, 13:04
                  Witam,

                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > Dwóch ostatnich nie znam natomiast co do wątka o kurach domowych...
                  > O ile pamiętam to przez ponad 100 wpisów próbowano tam wmówić feministkom, ze
                  > pogardzają kobietami zajmującymi się domem - co nikomu się jakoś nie udało.
                  > Choć wmawiającym najwyraźniej bardzo na tym zależało;)

                  No to chyba słabo pamiętasz - tam problem wartościowania był poruszony
                  explicite, a np. EWOK nie kryła się zbytnio z pogardliwym stosunkiem dla kur
                  domowych. Tu masz ów wątek:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=5151117&v=2&s=0

                  Choć trzeba uczciwie przyznać, że zdania feministek w tym wątku były jak rzadko
                  podzielone.

                  pozdrawiam,

                  BD
                  • Gość: barbinator Re: Zgadzam sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.05, 15:06
                    Nadal sądzę, że pamiętam dobrze. Ewok wyrażała się pogardliwie o kobietach
                    zajmujących się domem?? Może zacytuj, bo jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić.
                    Podejrzewam, że chodzi tu o jakąś nadinterpretację - delikatnie rzecz ujmując;)

                    Pozdr. B.
                    • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 16.02.05, 10:21
                      Witam,

                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      > Nadal sądzę, że pamiętam dobrze. Ewok wyrażała się pogardliwie o kobietach
                      > zajmujących się domem?? Może zacytuj, bo jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić.

                      Co tu sobie wyobrażać, przecież podałem link:

                      "Ależ nie. Absolutnie nie odbieram kurom domowym prawa do własnych pasji i
                      zainteresowań. One same je sobie odbierają. Przy okazji - jak myślisz, co
                      stymuluje intelektualnie kurę domową? Bardziej "Moda na sukces" czy Telezakupy?"

                      "jako była kura domowa uważam, że wykonywanie dzień w dzień tych samych
                      obowiązków domowych jest ogłupiające".

                      pozdrawiam,

                      BD
                      • Gość: barbinator Re: Zgadzam sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 14:57
                        Wyrwane z kontekstu. Prześledziłąm wszystkie posty Ewok na tamtym wątku i nie
                        uważam, by jej celem było wyrażenie pogardy dla kobiet zajmujących się domem.
                        Możesz to zresztą sam sprawdzić: zapytaj Ewok co sądzi o ludziach płci dowolnej
                        którzy swoje zainteresowania po powrocie z pracy ograniczają do "Mody na
                        sukces" i "telezakupów"... Jesli Ewok kimkolwiek pogardza, to wyłącznie ludźmi
                        leniwymi intelektualnie, niezależnie kim ci ludzie są i jaki zawód wykonują. W
                        innym poście tamtego wątku pisała zresztą, że dla niej kobieta zajmująca się
                        domem i mająca oprócz tego różne inne zainteresowania, to nie żadna "kura"
                        tylko "osoba wykonująca wolny zawód" - coś jak np pisarz. Nie możesz więc
                        powiedzieć, że Ewok z definicji pogardza kobietami które zajmują się
                        prowadzeniem domu. To jest zwyczajna nieprawda.

                        Pozdr. B.
                        • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 16.02.05, 16:19
                          Witam,

                          Gość portalu: barbinator napisał(a):

                          > którzy swoje zainteresowania po powrocie z pracy ograniczają do "Mody na
                          > sukces" i "telezakupów"... Jesli Ewok kimkolwiek pogardza, to wyłącznie
                          > ludźmi leniwymi intelektualnie, niezależnie kim ci ludzie są i jaki zawód
                          > wykonują

                          Bronisz przegranej sprawy. Bowiem EWOK "lenistwo intelektualne" niejako
                          przypisała kurom domowym. I jak najbardziej dokonywała wartościowania na linii
                          praca domowa - praca zawodowa:

                          "Nie wiem, czy i dlaczego feministki stawiają bycie kurą domową na równi z
                          byciem kobietą pracującą zawodowo. Jako była kura domowa uważam, że
                          wykonywanie dzień w dzień tych samych obowiązków domowych jest ogłupiające,
                          chociaż mam na tym polu pewne osiągnięcia , jak na przykład
                          zrewolucjonizowanie sposobu układania ubrań w szafie i fantastyczną wprost
                          solę pod beszamelem. Koleżanki - kury, które stanowiły moje najbliższe
                          otoczenie, również uważały swoje życie domowe za nudne. Wszystkie prędzej czy
                          później podjęłyśmy pracę zawodową."

                          Dla mnie to czarno na białym pisanie o wyższości pracy zawodowej.

                          > domem i mająca oprócz tego różne inne zainteresowania, to nie żadna "kura"
                          > tylko "osoba wykonująca wolny zawód"

                          Redefiniować to sobie można jak się chce. W tym samym wątku wypowiadała się
                          osoba, która sama określiła się kurą domową, a zainteresowań miała wiele - i
                          ona poczuła się wywodami EWOK urażona.

                          pozdrawiam,

                          BD
                          • kocia_noga Re: Zgadzam sie 16.02.05, 22:09
                            Czytam , czytam i nadziwić się nie mogę - to niby feministki pogardzają
                            gospodyniami domowymi ? To ci dopiero łajdaczki i jeszcze się wypierają - tzn
                            e_wok, bo innym nie udowodniono tej zbrodni ( e_wok tez nie , ale sprawa jest w
                            toku).
                            Rozkiwała mi się od tego głowa a oczy wyszły mi z orbit.
                            Odkąd czytuje przeróżne wypowiedzi na forach - tu , na onecie, wp , interii -
                            jedno sie wszędzie powtarza : panowie zapędzają kobiety do garów, bo do tego one
                            się z racji swojej niższości nadają , a kury domowe sa dla mężczyzn pisujących
                            na forach synonimem tępoty . "Baby do garów " , czy nie tak ?
                            BD - przebiłes juz bubu.
                            • en.door.fina Re: Zgadzam sie 16.02.05, 22:58
                              No właśnie! Jakie to znamienne..
                              Do garów! Ale żeby sobie zasłużyć na ten zaszczyt, trzeba uprzednio skończyć
                              uniwersytet, znać biegle ze trzy języki (a francuski przede wszystkim;), czytać
                              Kunderę w oryginale i Bogini jedna wie, co jeszcze..:-D
                            • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 17.02.05, 09:04

                              > Odkąd czytuje przeróżne wypowiedzi na forach - tu , na onecie, wp , interii -
                              > jedno sie wszędzie powtarza : panowie zapędzają kobiety do garów, bo do tego
                              > on e się z racji swojej niższości nadają , a kury domowe sa dla mężczyzn
                              > pisujących na forach synonimem tępoty . "Baby do garów " , czy nie tak ?

                              Nie bardzo obchodzi mnie co inni meżczyźni piszą na innych forach. Przeczytaj
                              wątek do którego podałem link - może się czegoś nauczysz, a mi nie bedziesz
                              przypisywała poglądów których nigdy nie glosiłem.

                              pozdrawiam,

                              BD
                              • kocia_noga Re: Zgadzam sie 18.02.05, 12:07
                                Gość portalu: BD napisał(a):

                                >
                                > > Odkąd czytuje przeróżne wypowiedzi na forach - tu , na onecie, wp , inter
                                > ii -
                                > > jedno sie wszędzie powtarza : panowie zapędzają kobiety do garów, bo do t
                                > ego
                                > > on e się z racji swojej niższości nadają , a kury domowe sa dla mężczyzn
                                > > pisujących na forach synonimem tępoty . "Baby do garów " , czy nie tak ?
                                >
                                > Nie bardzo obchodzi mnie co inni meżczyźni piszą na innych forach. Przeczytaj
                                > wątek do którego podałem link - może się czegoś nauczysz, a mi nie bedziesz
                                > przypisywała poglądów których nigdy nie glosiłem.
                                >
                                BD , człowiek stale czegoś się uczy o ile nie jest konserwatystą . Spor zaczął
                                się od twojej tezy , że feministki też wartościują a poparty został przez ciebie
                                przykładem oceny "kur domowych" przez nie . Jak dotąd , nie udało ci się tego
                                wykazać , za to akurat w tej sprawie od męskich wartościowań ( a w istocie
                                obelg) aż się roi . Nauczyłam się czegoś nowego o a.fe logice .


                                • Gość: BD Re: Zgadzam sie IP: 195.164.48.* 18.02.05, 16:11

                                  > przykładem oceny "kur domowych" przez nie . Jak dotąd , nie udało ci się tego
                                  > wykazać ,

                                  Udało mi się to wykazać wyżej.

                                  > za to akurat w tej sprawie od męskich wartościowań ( a w istocie
                                  > obelg) aż się roi .

                                  Jak dotąd nie udało Ci się tego wykazać.

                                  :-P

                                  pozdrawiam,

                                  BD
                • losiu4 Re: Zgadzam sie 16.02.05, 21:20
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > O ile pamiętam to przez ponad 100 wpisów próbowano tam wmówić feministkom, ze
                  > pogardzają kobietami zajmującymi się domem - co nikomu się jakoś nie udało.
                  > Choć wmawiającym najwyraźniej bardzo na tym zależało;)

                  Barbi złota... a co robiły działaczki feministyczne w pewnych koszulkach, z
                  papilotami i wałkami (czy jakos tak) na pewnej manifie?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
              • en.door.fina Re: Zgadzam sie 15.02.05, 14:20
                bozszzze...
                ...a czy ktokolwiek z ludzi na świecie jest wolny od wartościowania?
                (nie trzeba odpowiadać, pytam retorycznie;)
              • nietakasama Re: Zgadzam sie 16.02.05, 14:10
                Dokowski, o ile wiem, nie jest femnistką.
                Wątek o niższości pracy domowej ne był oceniajacy względem płci, tylko zajęcia.
                Ja mówiłam o stratyfikowaniu ludzi wg płci.
                a co do "ferleksji..." to zastanów się czy nie jest to po prostu kontra wobec
                wyczytywanych tu co jakiś czas, wartościująco-poniżejących ocen o tym jakie to
                kobiety, a feministki w szczególności, są mało błyskotliwe, agresywe, mało
                twórcze lub tp.
                O ile zauważyłam feministki dążą właśnie do tego, żeby stratyfikację wg.płci
                znieść. Chyba że się mylę i albo chcą wrócić do czasów gdy największym
                marzeniem kobiety było zamążpójście, albo chcą przejąć nad światem damski
                dominat ;)
    • abaddon_696 To stek bzdur. 14.02.05, 16:54
      Rany, czy to naprawdę takie ważne, jakie są rzekome predyspozycje mężczyzn i
      kobiet? Przecież to statystyka, nic więcej. A właściwie mniej, bo tego typu
      rzeczy jak test na IQ są dobierane tak, by wyniki mężczyzn i kobiet były mniej
      więcej na równi.
      www.sq.4mg.com/male-femaleIQ.htm
      Polityczna poprawność wszędzie dociera.
      Poza tym te pseudo-wyniki są SKRAJNIE niekorzystne dla kobiet. No bo z nich
      wynika, że to mężczyźni są bardziej zdolni do dokonywania rzeczy naprawdę
      wielkich - jeden geniusz jest więcej wart niż setka przeciętniaków.
      Ale to przecież bzdury są, droga pani feministko. Oboje dobrze wiemy, że obie
      płcie są samowystarczalne i każda sobie radzi świetnie bez
      potrzeby "uzupełnienia" z drugiej strony. Jeżeli istnieje jakiekolwiek
      uzupełnianie się, to tylko przy rozmnażaniu - i tylko po to są dwie płcie.
      A inteligentne kobiety, którym wysokie zdolności intelektualne podobno
      utrudniają znalezienie partnera, powinny być dumne ze swojej samotności. Nie ma
      gorszego upodlenia niż dostosowywanie się do drugiego człowieka.

      • kocia_noga Co do forumowej wojny 14.02.05, 18:07
        Nieliczni geniusze zawyżający statystyki nie wysiaduja na forum lecz pielęgnuja
        przedmiot swego geniuszu z domieszką szaleństwa . Pozostali panowie z
        zazdrością zezujący na nich cierpią w poczuciu niższości (wobec nas, feministek
        ) - stąd agresja .
        Nikogo nie będę przepraszac za uszczypliwośc, bo to prawda .
      • nietakasama Re: To stek bzdur. 14.02.05, 19:50
        Mówiłam o uzupełnianiu się na płaszczyźnie społecznej i biologicznej, a nie w
        przypadku konkretnych jednstek.
        Nie uważam żby mężczyźni i kobiety uzupełniali się tylko przy reprodukcji, bo
        to skrajnie pesymstycze stwierdzenie; uważam ze to bzdura.
        Nie sądzę też, by te wyniki były skrajnie psymistuczne dla kobiet. Wynika z
        nich bowiem że na poziomie potencjału umysłowego różnimy się tylko wśród
        przedstawicieli jednostek wybitnych.
        Wśród szarej masy ;) mamy inentyczny potencjał z lekką korzyścią na stronę
        kobiet.
        • Gość: Abaddon Re: To stek bzdur. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:26
          > Nie sądzę też, by te wyniki były skrajnie psymistuczne dla kobiet. Wynika z
          > nich bowiem że na poziomie potencjału umysłowego różnimy się tylko wśród
          > przedstawicieli jednostek wybitnych.

          A to właśnie te jednostki decydują o kształcie świata - genialni naukowcy,
          filozofowie, wybitni politycy... Te jednostki to kwintesencja ludzkości.
          Geniusz i dureń osiągną więcej niż dwie "przeciętniaczki". Ale to tylko
          gdybanie, jestem przekonany, że ta dysproporcja jest wynikiem tylko i wyłącznie
          dyskryminacji i seksizmu.

          > Wśród szarej masy ;) mamy inentyczny potencjał z lekką korzyścią na stronę
          > kobiet.

          Szare masy służą tylko do rozmnażania:) Weź też pod uwagę fakt, że kobiety
          obecnie są lepiej wykształcone od mężczyzn, ich wydajność pracy jest też dużo
          wyższa. Choć inteligencja to nie jedyna przyczyna takiego stanu rzeczy...
          • en.door.fina steczek raczej 15.02.05, 14:38
            Szkoda tylko, że coś im to rządzenie, decydowanie, kształtowanie nie wychodzi..
            jak "wspaniały" mamy świat każdy (pewnie z wyjątkami;) widzi.
            A te dysproporcje, o których piszesz może i nie są wynikiem dyskryminacji i
            seksizmu (wyłącznie); niemniej coś jest na rzeczy, bo nigdy w historii ludzkości
            kobiety nie udzielały się na taką skalę w nauce, sztuce czy polityce.
            Wnerwiają mnie takie wątki; głupie licytowanie się zacietrzewionych samczyków,
            których osobisty wkład w oną "kulturę" najpewniej jest żaden. Jak dzieci w
            piaskownicy.
    • Gość: she Re: Mózg płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 18:33
      Artykul takze czytalam, jest ciekawy choc dosc grzeczny i wywazony. Polityczna
      poprawnosc.

      Wrodzone predyspozycje wcale nie sa rzekome. To nie jest tak, ze wszyscy mamy
      talenty do wszystkiego ! Jak 26 lat zyje, do naprawy pralki, pieca w lazience
      albo telewizora nigdy nie przyjechala do domu mego kobieta. Czy to w banku, czy
      w hipermarkecie na obsludze klienta, czy na poczcie, czy w Telepunkcie, kto
      siedzi za okienkiem ? Kobiety, w 90 %. Czy to wynik jakiegos ogolnoswiatowego
      spisku ? Kogo jest wiecej, przedszkolanek i pielegniarek, czy przedszkolankow
      (?) i pielegniarzy ? Przeciez zeby dostrzec roznice - a takze podobienstwa -
      miedzy mezczyznami a kobietami, nie trzeba jakichs badan czy statystyk.
      Wystarczy trzezwa obserwacja.

      Zas w kwestii czy inteligencja kobiety odstrasza facetow: mysle, ze panowie
      rozmyslnie unikaja cwanych kobiet, aby nie dac soba manipulowac. Trudno im sie
      dziwic. A ze nierzadko sa wpuszczani w maliny przez sprytne lale udajace
      slodkie idiotki, to juz inna sprawa. Ciekawie nas ta ewolucja urzadzila, nie ma
      co.
      • nietakasama Re: Mózg płci 14.02.05, 19:53
        Tak, różnimy sięw pedyspozycjach.
        Tylko że niektórzy postrzegają tę różnicę poprzez: kobety to głupiutkie kury
        domowe, mężczyźni to urodzona inteligncja. A to już przegięcie.
        • osiolek113 Re: Mózg płci 14.02.05, 20:11
          Nie mogłem się powstrzymać żeby nie przytoczyć-to post z forum Mężczyzna,
          wklejony tam prze jakąś kobietę:

          "REWELACYJNA OFERTA SZKOLEN DLA PANÓW!
          Kurs przysposobienia do zycia w spoleczenstwie dla mezczyzn - szkolenie
          otwarte.

          Tematy zajec:
          1. Jak pracowac nad wlasnym ograniczeniem umyslowym (...)"

          Nie chce mi się cytować reszty...jak widać, przekonanie "nasza płeć jest
          genialna, a ta druga tępa" pokutuje po obu "stronach barykady";)
          My mamy swoich radykałów, i Wy macie swoich (swoje?)...
          • en.door.fina Re: Mózg płci 15.02.05, 14:43
            To było też i na tym forum, ale.. przytoczone jako żart. Wasze zaś "dywagacje"
            są w większości przypadków wklepywane nad wyraz serio.
            • osiolek113 Re: Mózg płci 15.02.05, 15:50
              Wiem że to akurat był żart, ale ten pierwszy punkt "szkolenia" nie rozbawił mnie
              zanadto. Dalej było odrobinę bardziej kreatywnie:)
              Wiesz, mnie też nie podobają się idioci wypisujący posty typu "wszystkie kobiety
              to idiotki"...tylko że uważam ich za margines, gdzieś na krawędzi głównego
              nurtu, tak jak marginesem są niektóre kobiety dla których każdy mężczyzna jest
              "męską szowinistyczną świnią". A ja się nie przejmuję ekstremami (no chyba że w
              zadaniach matematycznych). Mam tylko niemiłe wrażenie, że część kobiet, też i z
              tego forum, na przykrych doświadczeniach z paroma takimi facetami opiera swoją
              opinię o mężczyznach w ogóle. "Wasze" dywagacje - wasze, to znaczy facetów w
              ogóle? Moje też? Tak jakbym napisał "wasze wygłupy" o działaniach posłanki
              Beger, tylko dlatego że jest kobietą:)
              • en.door.fina Re: Mózg płci 15.02.05, 17:12
                Nie "wasze" w ogóle - ale te przeważające na tym forum.

                PS
                Pierwszy punkt "szkolenie" był równie kreatywny jak pozostałe.. (bo wiesz.. to
                zależy od rozwinięcia;)
                A co ta Beger takiego głupiego zrobiła? (pytam, bo mnie długo w kraju nie było:)
                • osiolek113 Re: Mózg płci 15.02.05, 17:23
                  > przeważające na tym forum.

                  To nie masz się co martwić, jeden-dwóch ludzi, jeżeli dostatecznie długo siedzą
                  przy komputerze i się nudzą potrafi "udawać" cały tłum i rzeczywiście dominować
                  na forum. Ale to nie znaczy że musisz mi pisać "wasze" o ich wybrykach:)

                  A co do naszej wspaniałej studentki z ku..kami w oczach, to nie wiem czy
                  zrobiła coś ostatnio, chodzi mi o całokształt (choć gdzieś mi się obiło o uszy,
                  że ostatnio chwaliła się że dostaje wiele listów od zakochanych w niej
                  mężczyzn...:\ )
                  • en.door.fina Re: Mózg płci 15.02.05, 17:35
                    osiolek113 napisał:

                    > To nie masz się co martwić, jeden-dwóch ludzi, jeżeli dostatecznie długo
                    >siedzą przy komputerze i się nudzą potrafi "udawać" cały tłum i rzeczywiście
                    >dominować na forum.

                    Tak właśnie podejrzewałam..;)

                    >Ale to nie znaczy że musisz mi pisać "wasze" o ich wybrykach:)

                    Niestety nie można mieć pewności.. Bo może ich jest tu jednak więcej;)

                    >A co do naszej wspaniałej studentki z ku..kami w oczach, to nie wiem czy
                    >zrobiła coś ostatnio, chodzi mi o całokształt (choć gdzieś mi się obiło o
                    >uszy, że ostatnio chwaliła się że dostaje wiele listów od zakochanych w niej
                    >mężczyzn...:\ )

                    A ja jej wierzę.. Faceci to desperaci;)
                    • kocia_noga Re: Mózg płci 15.02.05, 19:58
                      W sprawie listów wierzę Beger , nie tylko dlatego że faceci to to czy tamto -
                      sławne osoby płci obojej dostają listy od zakochanych to po pierwsze , Beger ma
                      swój urok i odwagę deklarowania że lubi seks jak koń owies - to może przyciągac
                      - to po drugie , a po trzecie - każda potwora znajdzie amatora , i jesli pani
                      Renata się nie podoba osiolkowi113 , to ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo
                      podobania się panu X czy Y .
                      • osiolek113 Re: Mózg płci 15.02.05, 20:22
                        A ja mam konstytucyjne prawo wierzyć, że ktoś sobie z pani Beger robi jaja:)
                      • en.door.fina Re: Mózg płci 15.02.05, 23:05
                        Chciałam coś podobnego napisać, Kocia Nogo. Beger może zbyt mądra czy urodna nie
                        jest - ale ma w sobie coś ujmującego, ciepłego, matczynego. Czasem lubię na nią
                        popatrzeć i posłuchać jej głosu; robi mi się tak błogo na duszy..:-)
          • nietakasama Re: Mózg płci 16.02.05, 16:49
            Jasne. Szowinizm zdarza się po obu stronach.I dlatego powinni być po obu
            stronach ludzie, którzy się temu przeciwstawią.Więc jako kobieta przeciwstawiam
            się męskiemu szowinizmpwi i staram się w życiu codziennym nie pobłażać
            szowinizmowi damskiemu, za co zresztą często jestem uważana za dziwaczkę.
            • osiolek113 Re: Mózg płci 16.02.05, 22:54
              Brawo! I o to chodzi...
        • Gość: she Re: Mózg płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:41
          To jest problem podchodzenia do roznic miedzy panami i paniami. Panowie
          czestokroc patrza z pogarda na kobiety bo ani toto w aucie nie podlubie, ani
          kompa nie zlozy, ciagle o bzdurach paple itd. Kobiety znowuz z pogarda patrza
          jak facet w sklepie bezradnie sie placze miedzy polkami, przypala wode w
          czajniku, niby te pralke naprawi ale jak pranie wstawi to wszystko jest
          pofarbowane bo pomiesza biale z kolorowym, do tego nie zwraca kompletnie uwagi
          na kolor JEJ ubran...a dogadac sie z nim nie sposob bo mowi malo lub zgola
          wcale. I rodzi sie szowinizm tudziez pogarda podobna do tej jaka scislowcy
          darza humanistow i odwrotnie. A prawda taka, ze ten urodzony inteligent
          zostawiony sam sobie bez kury domowej powoli utonie w brudnych ciuchach i
          smieciach, az w koncu szczeznie z glodu. I bedzie po geniuszu.

          Ani to nasza wina, ani zasluga ze jestesmy jacy jestesmy. I w kobietach i w
          mezczyznach sa cechy budzace podziw. Artykul slusznie wg mnie sugeruje, ze
          kobiety sa bardziej "wyrownane", tzn. dosc podobne, natomiast wsrod mezczyzn
          jest wiecej odchylow - w obie strony. Czesciej sie wsrod nich spotyka kogos
          nieprzecietnego. A przeciez to nieprzecietni osobnicy tak naprawde napedzaja
          machine swiata, nie tlumy szarakow, damskich czy meskich.

          Najwazniejsze, zeby kobietom ktore wylamuja sie z przecietniactwa nie blokowano
          mozliwosci robienia tego, do czego maja dryg. Licza sie jednostki.
      • Gość: Folia Re: Mózg płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:40
        Hmm, jeżeli z faktu, że kasjerek w banku jest więcej niż kasjerów, a
        hydraulików niż hydrauliczek wyciągasz aż tak poważne wnioski....
        To rozważ sobie, jakim cudem tak absolutnie męski zawód jak medycyna został tak
        kompletnie sfeminizowany w takiej, np. Polsce ostatniego półwiecza? A jakim
        cudem nie został on tak sfeminizowany w takiej na przykład Ameryce Północnej?
        I czemu u nas sędziowie są tak często kobietami? A w USA - na odwyrtkę?
        Zresztą nie musisz tego rozważac, bo odpowiedź jest znana, a ja, Folia, chętnie
        cię z nią zapoznam. Rzecz polega na forsie. Tak się składa, że jeżeli zawód X
        staje się gorzej płatny i dający mniej społecznego splendoru, zaczyna
        przyrastać w nim odsetek kobiet. Które to kobiety z różnych względów są
        wpychane (włażą same) w takie właśnie gorsze role.
        • Gość: she Re: Mózg płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:34
          A, to jest jeszcze inne zjawisko, mianowicie dewaluacja zawodow ktore sie
          feminizuja. Spadek prestizu, plac itd. Ciekawe, ze w druga strone to nie
          dziala, a wrecz odwrotnie - wystarczy popatrzec, jaka popularnoscia ciesza sie
          np. kucharczykowie w TV, jak Pascal czy Maklowicz :-) Im "babski" zawod nie
          uwlacza, wrecz przeciwnie, dobrze na nim wychodza. Czyli mezczyzna jakby
          dowartosciowuje dana profesje, a kobieta ja obniza...Jak to starzy ludzie
          gadaja, przed wojna PAN nauczyciel, urzednik bankowy, aptekarz to byl KTOS. A
          jak jest dzisiaj ? No, farmaceutom obojga plci nie jest chyba tak zle. Czego
          nie mozna rzec o nauczycielkach.

          Mnie chodzilo glownie o to, ze kobiety czesciej niz mezczyzni sie pojawiaja
          tam, gdzie jest jakis kontakt z klientem, gdzie trzeba sie wykazac cechami
          osobowosci jakich mezczyznom niestety czesto brakuje. Niemniej zauwazylam
          ostatnio w swej przychodni pana rejestratora, a w aptece pana magistra, bardzo
          milego zreszta. Ciekawe, czy bedzie przybywac mezczyzn w zawodach
          zfeminizowanych oraz czy pojdzie za tym podwyzka plac.

          Jeszcze jedno: zostawiajac na boku kasjerki i hydraulikow, dobrym cwiczeniem
          jest przechadzka po forach internetowych o roznej tematyce i obserwacja, gdzie
          jest wiecej pan a gdzie panow. Zakladajac, ze kobiety nie ukrywaja sie masowo
          pod meskimi nickami.

    • dokowski Miełem cię za feministkę, a tu takie rozczarowanie 14.02.05, 21:29
      nietakasama napisała:

      > autor stara się nas przekonać o istnieniu
      > naturalnych różnic w zdolnościach intelektualnych kobiet i mężczyzn

      A co, nie wierzysz w różnice między samicą a samcem?
      • dokowski Ooo, przepraszam, zapomniałem doczytać do końca 15.02.05, 21:19
    • Gość: Patrick Lombardi Re: Mózg płci IP: 213.192.80.* 15.02.05, 09:49
      PROBLEM KOBIET POLEGA NA WIELKIM KOMPLEKSIE "NIE-BYCIA" MĘŻCZYZNĄ. CO DO RÓŻNIC
      W "MÓŻGACH", TO PROPONUJĘ PROSTY EKSPERYMENT. WYOBRAŹMY SOBIE, ŻE NAGLE ZNIKAJĄ
      Z TEJ PLANETY WYNALAZKI, ODKRYCIA NAUKOWE, DZIEŁA SZTUKI, KULTURY, ETC,
      STWORZONE PRZEZ KOBIETY. OTÓŻ BRAKU TYCHŻE NIKT, DOKŁADNIE NIKT BY NAWET NIE
      ZAUWAŻYŁ. WNIOSEK. KOBIETY SĄ CXYWILIZACYJNIE-TWÓRCZO BEZUŻYTECZNE. OT, CO
      NAJBARDZIEJ BOLI FEMINISTKI. I ŻADNE TAM IQ, TESTY PORÓWNAWCZE, ETC, NIE
      ZMIENIĄ TEGO FAKTU.
      • dokowski Caps Lock ci się włączył. Nie da się czytać 15.02.05, 21:20
      • magratt Re: Mózg płci 16.02.05, 20:05
        Gość portalu: Patrick Lombardi napisał(a):

        >PROPONUJĘ PROSTY EKSPERYMENT. WYOBRAŹMY SOBIE, ŻE NAGLE ZNIKAJĄ
        >
        > Z TEJ PLANETY WYNALAZKI, ODKRYCIA NAUKOWE, DZIEŁA SZTUKI, KULTURY, ETC,
        > STWORZONE PRZEZ KOBIETY. OTÓŻ BRAKU TYCHŻE NIKT, DOKŁADNIE NIKT BY NAWET NIE
        > ZAUWAŻYŁ.

        Do zilustrowania Twojej propozycji nadaje się pewien stary dowcip.
        Do nowo narodzonego dziecka przyszli znajomi w odwiedziny, przyszła również
        wróżka. Niestety przepowidziała bardzo smutną rzecz: "Za trzy dni ojciec tego
        dziecka umrze". Świeżo upieczony tata przez trzy dni bardzo się denerwował, ale
        czwartego dnia nadal żył. I co się okazało? Zmarł sąsiad.
    • Gość: ggigus a wg mnie autor artykulu IP: 193.174.96.* 15.02.05, 16:57
      rozkosznie napisal, ze roznice sa, widac je golym okiem nawet w przedszkolu.
      rzeczywiscie, jesli dac dziewczynkom lalki, a chlopcom smaochody, jednym kazac
      sie cicho bawic, a drugim pozwolisz szalec, mozna potem z uroczym usmiechem
      stwierdzic, ze roznice sa.
      Tylko po co od razu pisac o tym artykul?
      • Gość: monikannaj Re: a wg mnie autor artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 17:03
        E tam. A jak sie nawet niczego dzieciom do reki nie da tylko same nie
        przymuszone wezma, to powiesz - no tak, bo juz za póżno, przedprzedszkolne
        patriarchalne wychowanie wzięło góre.
        Giggus - naprawdę sadzisz ze jedyna różnica miedzy męzczyznami i kobietami to
        genitalia i zarost?
        • Gość: ggigus Monikoaannoj! Czytaj ze zrozumieniem, oki? IP: 193.174.96.* 15.02.05, 18:02
          Nie pisalam o wolnym wyborze do zabawek, a tym, co sie komu daje i jakie
          wyciaga sie z tego wnioski.
          W ten sposob przeinaczasz moje slowa i mysli.
          Nie, mysle , ze jest wiecej roznic - kobiety mniej zarabiaja i mniej jest ich
          w parlamencie, kobietom sie mowi, ze powinny, a to urodzic dzieci, a to zostac
          w domu, a to koniecznie powinny sie poswiecic karierze. Zalezy co, kto i gdzie
          tak mowi/pisze.
          I jeszcze male pytanie. Skoro piszesz:
          "naprawdę sadzisz ze jedyna różnica miedzy męzczyznami i kobietami to
          genitalia i zarost?"
          to moze podasz cytat ze mnie, w ktrmy tak pisalam. Bylabym wdzieczna ,bo to
          ciagle odkrecanie moich slow w Twoim wykoaniu troche mnie irytuje.
          pozdrowienia
          • monikaannaj I nawzajem ggigus! 15.02.05, 18:39
            Nikt tu nie pisał ze najpierw sie daje dziewczynce lalke a potem sie to
            komentuje "dziewczynka woli lalki" - to twoja interpretacja.
            Jesli chodzi o wymienione przez ciebie fakty typu "mniej ich jest w
            parlamencie" to moim zdaniem WYNIKAJA one z pewnych róznic miedzy płciami -
            Pisżac "róznice" miałam na myśli róznice biologiczne, fizjologiczne a nie to
            czym one sie objawiaja w zyciu.
            Ty sie z tym nie zgadzasz? skąd wg ciebie wynika fakt ze w parlamencie jest
            mniej kobiet?
            • Gość: ggigus o nie. Monikoannoj! IP: 193.174.96.* 15.02.05, 18:55
              Podam Ci chetnie cytat z art. , w ktorym autor pisze o roznicach miedzy
              plciami, ktore widac golym okiem. Tyle ze najpierw stworzono idealne zaplecze
              do powstabia tych roznic - to jak dac dziecom inne zabawki, a potem pisac o
              tym co wola chlopcy, a co dziewczeta.
              Ale czy ja sie musze tak powtarzac?
              Nadal czekam na cytat ze mnie o roznicy, jaka wyraza sie zarostem i genitaliami.
              No widzisz, pisanie o roznicach fizjologicznych jest wg mnie tak oczywiste, ze
              nie warte pisania. Ale nie o roznicy w budowie anatomicznej pisal autor w
              artykule, Monikoannoj.
              O ile pamietam, pisalas o innych zdolnosciach, jakie maja kobiety. Czy sa to wg
              Ciebie roznice biolo- czy fizjologiczne?
              Wg mnie fakt, ze parlamencie jest mniej kobiet, jest zwiazany z nierownosciami
              spolecznymi.
              pozdr
              • Gość: monikaannaj Róznice biologiczne to nie tylko kwestia anatomii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 09:56
                Róznice w zdolnosciach, w umiejetnosci werbalizowania albo wielozadaniowosci
                wynikaja z budowy i funkcjonowania mózgu, ze o sławetnych hormonach nie
                wspomne.
                Dziewczynki się róznia od chłopców i nigdy nie uwierze zeby fakt iz bobasy płci
                zeńskiej statystycznie wczesniej zaczynaja chodzic i mówic wynikał z
                patriarchalnego wychowania.

                na cytat nie czekaj, to oczywiscie była przesada. Przepraszam.

                Co do kobiet w sejmie - nie zgadzam sie . Oczywiscie ze lata patriarchatu
                wyciskaja pewne piętno ale to nie moze byc w dzisiejszych czasach jedynum
                wytłumaczeniem.
                • Gość: ggigus Re: Róznice biologiczne to nie tylko kwestia anat IP: 193.174.96.* 16.02.05, 16:22
                  Oki, problem w tym, ze ludzki mozg i gospodarka hormonalna bardzo sie roznia w
                  poszcz. przypdakdach. To widac chocby, kiedy jedna pigulka anty u jednej kobiety
                  ma wiele skutkow ubocznych, u innej zadne.
                  Wnioski ogolne co do sposobu myslenia, podobnie jak i co co poziomu hormonow sa
                  wiec bledne. Ludze sie bardzo roznia od siebie. Stad mozna, biorac po uwage
                  TYLKO statystyke, kogos potraktowac niespr. Statystycznie wiele kobiet rodzi
                  dzieci, stad Twoj przyszly pracodawca jest o tym przekonany, ze Ty tez. Czy
                  planujesz dzieci, czy tez nie. Mozesz byc zenska matematyczna geniuszka, ale
                  ktos przekonany o sile statystyki odmowi Ci prawa glosu w tej dziedzinie.

                  A jakie sa wg Ciebie powody na tak malej reprezentacji kobiet w Sejmie?
                  Aha, ja NIE pisalam o patriarchacie, a o NIEROWNOSCIACH spolecznych. Zeby nie
                  bylo znowu nieporozumien.
                  pozdr
              • dziejas Re: o nie. Monikoannoj! 18.02.05, 16:15
                Gość portalu: ggigus napisał(a):

                > Wg mnie fakt, ze parlamencie jest mniej kobiet, jest zwiazany z
                > nierownosciami spolecznymi.

                a z czym zwiazany jest fakt, ze w parlamencie jest mniej madrych niz glupcow?

                pozdr.
      • Gość: trevik Re: a wg mnie autor artykulu IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 19:35
        Nie kazda nauka to Gender Studies - sa tez takie, gdzie pewne statystyczne
        roznice miedzy plciami mozna wytlumaczyc innymi czynnikami, niz patriarchatem i
        presjami kulturowymi, ale z czym ja wyskakuje na forum feminizm...
        • kocia_noga Re: a wg mnie autor artykulu 15.02.05, 20:10
          W przedszkolu raczej się nie rozdaje zabawek - sa porozkładane a dzieci same
          wybierają - chłopcy rzucają się na autka i broń , a dziewczynki częściej
          wybierają lalki i klocki .Jak zabraknie broni gotowej ( w przedszkolach nie ma
          raczej pistoletów czy karabinów )chłopcy robią sobie broń palną z czegokolwiek ,
          np z klocków .Dziewczynki tez bawią się autkami i bronia , ale rzadziej niż
          chłopcy . Jest jeszcze pewna różnica : chłopcy nie biora lalek do zabawy , bo
          zostaną wyśmiani przez kolegów .To tylko moje obserwacje i wnioski z rozmów z
          nau czycielkami przedszkolnymi . Dziecko zanim trafi do przedszkola wie już
          conieco o swiecie ; jesli chłopiec w rodzinie nie dowiedział się ,że zabawa laką
          jest gorsza, bo dziewczęca , to dowie się o tym od kolegów w przedszkolu , zas
          dziewczynka może się pobawic czym chce.
          • en.door.fina Re: a wg mnie autor artykulu 15.02.05, 23:09
            Mój chrześniak, nim się o tym dowiedział, lubił bawić się lalkami..:-)
            (A teraz, to nawet w piżamie w misie spać nie chce..)
      • nietakasama Re: a wg mnie autor artykulu 16.02.05, 14:12
        Bo są ludzie którzy wirzą wciąż, że swiat jest płaski.
        I tacy którzy wierzą, że kobietę stać tylko na wynalezienie podpaski.
    • losiu4 Re: Mózg płci 16.02.05, 21:28
      nietakasama napisała:

      > Przeczytałam wczoraj bardzo ciekawy artykuł autorstwa Krzysztofa
      > Szymborskiego (Polityka 12 lutego 2005). Nosił on tytuł „Mózg płci”
      > . Już od
      > pierwszych linijek widać, że autor stara się nas przekonać o istnieniu
      > naturalnych różnic w zdolnościach intelektualnych kobiet i mężczyzn. Od razu
      > pomyślałam sobie- no nie, kolejny nawiedzony obrońca ostatnich bastionów
      > męskości bierze się za udowadnianie przewagi jednej płci nad drugą.
      > I tu się zdziwiłam... musze autorowi oddać sprawiedliwość; napisał wyjątkowo
      > uczciwy i jednocześnie zabawny artykuł ;)
      > Otóż pan Szymborski stawia sprawę jasno: kobieta i mężczyzna różnią się,
      > myślą inaczej, mają inne zdolności intelektualne. Teraz każdy a.fe. odczuwa

      ależ niczego innego nie twierdzę. Od zawsze mówiłem, ze mężczyźni i kobiety
      różnią sie. Żaden Szymborski czy inny amerykański naukowiec do stwierdzenia
      tego faktu nie był mi potrzebny :) co chyba świadczy o słabości nauk
      społecznych czy innych takich, skoro ja, skromny łoś do takich samych wniosków
      (o różności znaczy) już za dzieciństwa doszedłem :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: barbinator Re: Mózg płci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 22:17
        skoro ja, skromny łoś do takich samych wniosków
        > (o różności znaczy) już za dzieciństwa doszedłem :)


        Do tego, że średnia inteligencja obu płci jest równa z niewielką przewagą po
        stronie kobiet też doszedłeś sam? To chyba niedawno musiało się wydarzyć;)
        • losiu4 Re: Mózg płci 17.02.05, 18:08
          widzisz, kłopot polega na tym, ze tzw. "inteligencja" to pojęcie na tyle
          pojemne, że każdy moze swoje udowodnic. Dlatego wolę patrzec na konkretne
          osiągniecia. Czy to w nauce, czy w życiu. I z tych statystyk wysnujmy może
          jakieś wnioski :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: barbinator Re: Mózg płci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.05, 16:01
            Oczywiście pod warunkiem, że te statystyki będą potwierdzały twoje własne
            wyobrażenia o świecie. Bo jeśli nie będą, to zaraz się dowiemy jak to za pomocą
            statystyk "każdy może swoje udowodnić".
            Co zresztą akurat jest zgodne z prawdą.

            Pozdr. B.
    • Gość: mmm Re: Mózg płci IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.02.05, 19:09
      tewn artykul wydaje mi sie dziwnie znajomy. tego typu teorie slysze od dziecka.
      ale to moze dlatego ze nie jestem taka stara;)
    • dziejas Re: Mózg płci 18.02.05, 15:28
      nietakasama napisała:
      > Wszystkim panom afe. którzy naprawdę starają się umacniać własne przekonanie
      > o męskiej dominacji intelektualnej nad kobietami, mam więc do powiedzenia
      > jedno: A FIGA! ;)
      > Prawda jest taka ze obie płcie wykazują różne zdolności w różnych dziedzinach
      > i doskonale się przez to uzupełniają- może już czas to po prostu zrozumieć i
      > zaakceptować, żeby zacząć się wreszcie nawzajem szanować?

      prawda jest taka, ze rozni ludzie maja rozne zdolnosci w roznych dziedzinach.
      bez wzgledu na plec. po takich tekstach przychodza mi do glowy porownania rodem
      z poprzedniej epoki... tylko, ze wtedy byla walka klas spolecznych, teraz jest
      walka plci... jezeli tak widzisz swiat - rozumiem dlaczego okreslasz sie
      mianem 'feministka'.

      pozdr.
      • Gość: barbinator do Nietakiejsamej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.05, 16:04
        Czy po tej odpowiedzi już się załamałaś i masz dosyć czy też nadal masz
        nadzieję trafić na kogoś kto potrafi czytać ze zrozumieniem...? :)))

        Pozdr. B.
        • dziejas Re: do Nietakiejsamej 18.02.05, 16:07
          rozumiem, ze niegodzien jestem twojej bezposredniej odpowiedzi (stad pominiecie
          mnie w odpowiedzi). ale dla mnie generalizowanie jest po prostu niemadre. czy
          uwazasz, ze napisalem jakies klamstwo?

          pozdr.
    • magic00 Re: Mózg płci 20.02.05, 23:43
      Kicham na takie teorie. Mój mózg to mój własny mózg nie jakiśtam statystycznie
      kobiecy czy męski, lecz własny, indywidualny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka