Gość: Johnny Kalesony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.05.05, 00:29
Tym impulsywnym okrzykiem pragnę obwieścić zwycięstwo, jakie cowboy Matthiew
Ziemkiewicz odniósł w brawurowo przeprowadzonym pojedynku nad panią(?) Środo-
Duninową.
Nie wiem, czy przebieg debaty telewizyjnej w 1 programie jest wam znany, więc
streszczę pokrótce temat spotkania.
Femi proponują, chociaż bardziej stosowne byłoby użycie określenia "starają
się narzucić", administracyjną kontrolę nad pojawiającymi się w przestrzeni
medialnej reklamami, których istotnym elementem przekazu są nawiązania do
sfery seksu. W okolicznościach mówienia o seksie u femi natychmiastowo zapala
się lampka, a pod nią napis: seks = dyskryminacja babeczek.
Szczególnią uwagę poświęcono reklamie drukowanej pewnego warszawskiego radia,
na której to przedstawiono kobiece piersi z pokrętłami do regulowania
radiowego pasma właśnie. Żeby było zabawniej, kampania reklamowa tejże
warszawskiej rozgłośni powstała nigdzie indziej jak w Krakowie
oczywiście : ), a jej autorką jest inteligentna, sexy i rock'n'rollowa
babeczka (pozdrawiam Cię Regine, jeżeli to forum czytasz).
Wracam jednakowoż do sedna całego zajścia.
Otóż fallocentryczna, mizoginistyczna kowbojska świnia Ziemkiewicz miał
czelność nazwać postulat dwóch siedzących w pobliżu femi-stworów "chęcią
wprowadzenia cenzury". A im, uciśnionym, chodziło jeno o "urząd weryfikacji".
Jak widać komuna nie do końca wyparowała jeszcze z głów (używam tego słowa w
odniesienu do Środo-Dunin awansem i w dobrej wierze, że jednak coś tam w
środku posiadają) niektórych osób.
Każdy system ucisku i piramidalnej bzdury stara się przy pomocy języka
fałszować rzeczywistość, przyjmując, że język nie służy opisowi
rzeczywistości, ale jej zamazywaniu, redefiniowaniu. Dzisiejsza, popełniona
na milionowym forum TV manipulacja femi jest tego zjawiska najlepszą
ilustracją.
Ziemkiewicz zamknął sprawę równie mistrzowsko, porównując femi (co wręcz się
narzucało) do zdewociałych moherowych beretów, nadział stetsona na łeb,
wetknął peta w nieogoloną gębę i dosiadłszy mustanga udał się ku zachodzącemu
słońcu Arizony.
Ja ze swojej strony dodać tylko mogę jedno: skoro femi się u nas nie podoba,
mogą wyemigrować do Iranu, Pakistanu albo innego kraju islamskiego. Tam
obcowania z sexem w reklamie nie doświadczą.
Pozdrawiam
Do you loove meee!!! Yes, you dooo!!!