Dodaj do ulubionych

DO FEMINISTEK.

30.05.05, 22:57
Zauważyłam wśród moich brzydszych koleżanek modę na feminizm. Wydaje mi się
to kompletnie nieprzemyślane i ściśle powiązane z upodobaniem do
pseudointelektualizmu, który miałby im zastąpić satysfakcjonujące kontakty z
mężczyznami.

Już przed sufrażystkami pojawiły się kokoty wszelkiej maści i jak dla mnie to
to były feministki generacji 0, bo bez dorobionej teorii, którą można
opluwać, ale wystarczająco sprytne, żeby grać na nosie patriarchatowi. Jest
coś w tym, że wygrać z tzw. Systemem można tylko, stając się najprężniej
działającym trybikiem w jego obrębie. Postseksistowska cywilizacja istnieje
tylko w telewizji. Tylko czy można mieć pretensje do kogokolwiek? Nie. Bo
patriarchat istnieje przez zasiedzenie. A Jaruga-Nowacka i koleżanki wydają
się niepoważne, spoglądając z góry i żądając wprowadzenia dodatkowych ulg,
jakby bycie kobietą stanowiło rodzaj kalectwa.
Obserwuj wątek
    • dokowski Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 09:49
      awgee napisała:

      > Zauważyłam wśród moich brzydszych koleżanek modę na feminizm

      Brzydsze ale atrakcyjniejsze nie wiadomo czemu. Nie tylko makijaż się liczy
      gąsko, ale poczucie humoru, uśmiech, gracja, barwa głosu, pewność siebie. Wasze
      ciotowate kanony urody nie przekładają się na atrakcyjność dla mężczyzn. Taka
      np. Szczuka podoba mi się o wiele bardziej niż te wszystkie dziewki startujące
      w konkursach ciotowatej piękności.
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Jakie zakompleksione biedaczysko IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 31.05.05, 11:05
        > Nie tylko makijaż się liczy gąsko, ale poczucie humoru, uśmiech, gracja,
        barwa głosu, pewność siebie

        No tak, ta Szczuka to ma takie poczucie humoru, ze hoho! Usmiech i gracja,
        wizyty u logopedy.
      • Gość: M. A ja jestem ciekawy kto ukrywa się pod tym nowym IP: 212.160.172.* 31.05.05, 11:06
        nickiem ;)
      • Gość: Johnny Kalesony Re: Jakie zakompleksione biedaczysko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 17:25
        dokowski napisał:

        Taka
        > np. Szczuka podoba mi się o wiele bardziej niż te wszystkie dziewki
        startujące
        > w konkursach ciotowatej piękności.

        To prawda, Kazia jest nieco tylko mniej męska niż mężczyźni. Może się zatem
        podobać osobom o Twojej orientacji i jednocześnie dostarczać szczyptę
        pikanterii, umożliwiając odkrycie swego rodzaju "normalności w nienoramlności".

        Pozdrawiam
        Flyyy me to the Mooon!!!
        (Francesco Sinatra zabiera nas w swingującą podróż)
        • tygrysio_misio Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 18:55
          o qrde kocham Sinatre!!!

          a kto to jest ta Kazia bo ja nie wiem :(
          • tygrysio_misio Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 19:03
            poszukalam w necie i juz wiem...to ta "Suczka" z programu dla pseudo
            inteligantow

            ale ja jej nie cierpie...wredna baba czyta z kartki a wymadrza sie jakby byla
            niewiadomo kim

            przeciez to mistyfikacja intelektu...wredny babsztyl ktory posluguje sie swoja
            władza w tym programie w calu ponizenia graczy...

            zgroza... razi mnie tak jak ratlerki i nic wiecej

            ja bym ja za zbity pysk z tego programu wyrzucila
            • kociamama Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 22:27
              Pani Szczuka to przede wszystkim humanistka, krytyczka literatury. POlecam
              przeczytanie jakiejs jej ksiazki oprocz bezmyslenego wchlaniania medialnej
              paki, w ktorej poziom programow dostosowany jest do potrzeb widza.

              POzdrawiam,
              Kociamama.
            • cherryhill Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 23:15
              tygrysio_misio napisała:

              > poszukalam w necie i juz wiem...to ta "Suczka" z programu dla pseudo
              > inteligantow
              >
              > ale ja jej nie cierpie...wredna baba czyta z kartki a wymadrza sie jakby byla
              > niewiadomo kim
              >
              > przeciez to mistyfikacja intelektu...wredny babsztyl ktory posluguje sie
              swoja
              > władza w tym programie w calu ponizenia graczy...
              >
              > zgroza... razi mnie tak jak ratlerki i nic wiecej
              >
              > ja bym ja za zbity pysk z tego programu wyrzucila

              tak zazwyczaj sie reaguje jak sie nie rozumie o czym mowa w takim programie,
              ale to przyjdzie z czasem jeśli tylko sie człowiek stara i edukuje, czasem
              zabiera wiele lat, niektórym lata świetlne...
              c
              • tygrysio_misio Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 01.06.05, 15:58
                ze niby co...ona bardzo pieknie traktuje tych ludzi...wspira ich...I WCALE SIE
                Z NICH NIE WYSMIEWA ROBIAC Z NICH PUBLICZNIE IDIOTOW??

                ratunku!! to chyba ty nic nie kumasz skoro widzisz w tym programie glebsze
                przeslanie....
                • cherryhill Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 01.06.05, 17:01
                  a o jakiem programie Ty piszesz?
                  Bo ja o "Wydanie pierwsze poprawione" czy coś w tym stylu, w kazdym razie o
                  ksiazkach
                  c
                  • tygrysio_misio Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 01.06.05, 17:43
                    o "slabym ogniwie" czy jakos tak..raz ogladalam i jak zobaczylam jaka wredna...
                    to prowadzi to wyszlam!!
                    • cherryhill Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 01.06.05, 18:06
                      ja tego nie ogladam,
                      c
            • Gość: Artur Przezywacz Re: Jakie zakompleksione biedaczysko IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 31.05.05, 23:28
              Dobrze jej powiedzialas
              • cherryhill Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 23:32
                Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

                > Dobrze jej powiedzialas
                cos podobnego!
                ty powaznie czy żartujesz?
                c
      • tygrysio_misio Re: Jakie zakompleksione biedaczysko 31.05.05, 18:53
        co jak co ale w konkursie ciotowatosci to masz pierwsze miejsce:)
    • boykotka Re: DO FEMINISTEK. 01.06.05, 09:47
      awgee napisała:

      > Zauważyłam wśród moich brzydszych koleżanek modę na feminizm. Wydaje mi się
      > to kompletnie nieprzemyślane i ściśle powiązane z upodobaniem do
      > pseudointelektualizmu, który miałby im zastąpić satysfakcjonujące kontakty z
      > mężczyznami.
      Na sąsiednim portalu ( społeczeństwo ) ktoś podał link do artykułu opisującego
      nową modę : zjadanie łozyska kobiet po porodzie.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=24563608
      O ile to zjawisko rzeczywiście można nazwać modą; trudno zgodzić mi się ze
      stwierdzeniem, że feminizm to moda. Feminizm ma dużo głębsze korzenie, nie wiem
      czemu 90% osób utozsamia go z urodą lub jej brakiem.
      Chciałabym tylko zauważyć, że dzięki feminizmowi kobiety stały się piękniejsze,
      mogą dbać o swoją urodę ( w jakimkolwiek stopniu ją posiadają)Pragnę zauwazyć,
      że dzisiejsze kobiety wyglądają przynajmniej 50% lepiej w porównaniu do swoich
      matek i babć. To feminizm dokonał tego, że większość dzisiejszych kobiet dba o
      swoje sylwetki i wygląd. Przeciętna Kowalska z lat 50-tych w wieku 40 lat była
      szacowną babcią z siwymi włosami lub chustką na głowie z licznymi zmaszczkami.
      Czasami w TV pokazują wybory Miss z lat 50-tych. Przecież większość z tych
      dziewcząt dziś nawet nie przeszłaby wstępnych kwalifikacji. Oczywiście feminizm
      nie polega tylko i wyłącznie o dbaniu o swoją urodę, ale sądzę, że w bardzo
      dużym procencie przyczynia się do niego.
      • trevik Re: DO FEMINISTEK. 01.06.05, 16:28
        A ja uwazam, ze do dbania o urode to raczej sklaniaja mass-media i ikony
        popkultury - poprzeczka coraz wyzej, coraz wieksza konkurencja, coraz wiecej
        "zachecaczy" do dbania (reklamy kosmetykow, uslug itd. itp.), promocja pewnego
        stylu zycia (choc odleglego, to zawsze przewijaja sie piekni ludzie w reklamach)
        oraz recepta na szczescie: bedziesz piekny i bogaty, to bedziesz szczesliwy.

        Tak szczerze, to chyba ostatnim, co wpadloby mi do glowy bylby feminizm (i tutaj
        tez bardzo byloby to kontrowersyjne, bo akurat feministki ze swiecznika to
        czesto przedstawiaja swoim wizerunkiem paskudne babsztyle a obraz ma duzy wplyw
        zarowno na "nosnosc" ideologii jak i odbior przekazu).
        • boykotka Re: O nie zgadzam się. 01.06.05, 16:52
          W ten sposób przyrównujesz kobiety do małych dzieci wlepiających
          zahipnotyzowany wzrok w reklamy. Tymczasem moda na ładny wygląd i sportową
          sylwetkę sięga ( przynajmniej w Polsce) czasów komunizmu. Pamiętam dobrze te
          czasy, nie było wtedy reklam, zresztą ja bardziej podkreśliłabym w mojej
          wypowiedzi dbanie o wygląd w bardziej naturalny sposób : zainteresowanie się
          kobiet sportem, aktywny tryb życia, wyjście z domowych pieleszy do pracy, na
          studia; założenie przez kobiety spodni dla wygody, rezygnacja z niewygodnych
          akcesorii ich upiękrzajacych ( kapelusze, niewygodne buty, gorsety ) Raczej to
          miałam na myśli.
          • Gość: trevik Re: O nie zgadzam się. IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.05, 17:24
            No to tez chyba nie bylo feminizmem w formie klasycznej a efekt spolecznej
            inzynierii komunistow, czyli: kobiety na traktory. Chyba, ze komunisci to byli
            feminisci nie potrafiacy zadbac o Public Relations? ;-)
            • boykotka Re: O nie zgadzam się. 01.06.05, 18:52
              Nie mam płaszczyzny do porównania :) Moja młodość upłynęła w czasach
              komunizmu :) Nie sadzę jednak by feminizm wiązał się jakkolwiek z komunizmem,
              wszak rozwijał się również w krajach kapitalistycznych :) Gdzieś już pisałam,
              że feminizm ( jak dla mnie ) narodził się podczas jednej z wojen, na którą
              Panowie tłumnie wyruszyli pozostawiając Panie same z przychówkiem w domach. I
              Panie te musiały się chycić męskich zajęć coby ten dom jakoś utrzymać. I chyba
              nam się to spodobało :) Miejcie więc teraz Panowie pretensje do swoich dziadów
              a nie do nas. A w kwestii formalnej :) Wychowałam się na wsi. "Pojeżdżanie"
              traktorem w czasie żniw jest najlżejszym zajęciem - wierz mi :) Dużo więcej
              krzepy trzeba mieć by wrzucić snopek na wóz :)
              • Gość: trevik Re: O nie zgadzam się. IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.05, 19:15
                Hmmm... i pytanie brzmi, czy to kultura spoleczna otaczajacego swiata kreuje
                takie postrzeganie rzeczywistosci jakie reprezentuja feministki, czy to
                feministki kreuja kulture spoleczna swiata?

                Znajac ludzi, ich sposob myslenia i postrzegania, tudziez "autorytety" smiem
                jednak twierdzic, ze jedna aktorka w glosnym filmie grajaca sympatyczna role i
                ladnie ubrana ma wiekszy wplyw na ogladajace ja kobiety niz 1000 rozpisujacych
                sie na ten temat feministek. Zobacz prase kolorowa dla kobiet - czy ja redaguja
                feministki? Raczej nie (jak juz to sa jej przeciwne) a ja smiem przypuszczac, ze
                ta ma wiekszy wplyw na higiene i stroje kobiet niz setki myslicielek.

                Podobnie jak nie wiem, ile Nowa Zelandia wpompowala kasy w promocje turystyki u
                siebie, ale wiem, jaki sukces turystyczny przezywa po trylogii Tolkiena
                nakreconej przez Jacksona nie wpompowujac nic, tylko pozwalajac na krecenie zdjec.

                Wiekszosc zmian nastepuje w spoleczenstwie na skutek technologii i jej
                oddzialywan oraz zmian stylu zycia tym spowodowanych, one kreuja pozniejsze
                myslenie, choc moze wydawac sie inaczej. Naprawde uwazam, ze wplyw feminizmu na
                zycie kobiet jest praktycznie pomijalny - jesli jakis, to na zycie bardzo
                nielicznych (ktore sa np. politykami z parytetow) a ksztaltowanie sie
                mentalnosci spolecznej to nie jest rzucenie paru hasel. Feminizm naprawde jest
                zdrowo przereklamowany pod katem wplywu na nasze zycie. Z myslicieli chyba
                jedyny wiekszy wplyw na spoleczenstwo (mentalnie, nie ekonomicznie) maja kaplani.
                • boykotka Re: O nie zgadzam się. 01.06.05, 21:22
                  Gość portalu: trevik napisał(a):

                  > Hmmm... i pytanie brzmi, czy to kultura spoleczna otaczajacego swiata kreuje
                  > takie postrzeganie rzeczywistosci jakie reprezentuja feministki, czy to
                  > feministki kreuja kulture spoleczna swiata?
                  No nie jest jeszcze trzecie rozwiązanie : feministki stały się na tyle silne,
                  że zaczęto słuchać i liczyć się z ich głosem. Przy czym głupio to napisałam.
                  Powinnam napisać : Feminizm jest na tyle sily..... bo przecież zwolenników
                  równouprawnienia mamy wśród obojga płci. Choć może niektórym Panom to się nie
                  podoba; mniemam, że przynajmniej 70% młodych męzczyzn akceptuje idee feminizmu
                  a nawet może już nie wyobraża sobie innego życia. To tylko ( za przeproszeniem -
                  nie chciałabym nikogoś urazić ) stare ramole mają problem i chcą by wrócił
                  dawny "porządek". Tylko z tym całym feminizmem jest jeden zasadniczy problem.
                  To my kobiety rodzimy i wychowujemy męzczyzn. Jeżeli jeszcze jakiś szowinista
                  ma nadzieję, że jego gatunek przetrwa po za rok 2050 to chyba nieźle się
                  myli :)) Starajcie się więc Panowie uszanować poglądy kobiet, bo predzej czy
                  później to one będą w przewadze :)
                  > Wiekszosc zmian nastepuje w spoleczenstwie na skutek technologii i jej
                  > oddzialywan oraz zmian stylu zycia tym spowodowanych, one kreuja pozniejsze
                  > myslenie, choc moze wydawac sie inaczej.
                  > Naprawde uwazam, ze wplyw feminizmu na zycie kobiet jest praktycznie
                  > pomijalny - jesli jakis, to na zycie bardzo nielicznych (ktore sa np.
                  > politykami z parytetow) a ksztaltowanie sie mentalnosci spolecznej to nie
                  > jest rzucenie paru hasel. Feminizm naprawde jest zdrowo przereklamowany pod
                  > katem wplywu na nasze zycie. Z myslicieli chyba jedyny wiekszy wplyw na
                  > spoleczenstwo (mentalnie, nie ekonomicznie) maja kaplani.
                  • Gość: trevik Re: O nie zgadzam się. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.05, 21:55
                    Piszesz w takim tonie, jak gdyby feministki ten porzadek zaprowadzaly. Panstwa w
                    ktorych feministki faktycznie sa przy wladzy i moga sobie na cos wiecej pozwolic
                    to tylko skandynawia i tam cos jeszcze ksztaltuja politycznie i prawnie - w
                    innych krajach w ekipach rzadzacych raczej nie narzucaja tonu, zreszta nie
                    trzeba bo wchodzenie wszystkim do tylka za pieniadze tych, ktorym sie lepiej
                    powodzi to specjalnosc socjaldemokratow. Oni wezma pod uwage i feministki.
                    Generalnie porzadek swiata feministek to pewne uzupelnienie idei porzadku swiata
                    socjalistow - feminizm dobrze w socjalizm wsiaka.

                    Reszta jest ewidentnie wynikiem zmian ekonomiczno-kulturowych. To, ze sie
                    feministek slucha, to na takiej samej zasadzie na jakiej lobby tworza
                    homoseksualisci, gornicy, hutnicy i inni. Po prostu jakas czesc elektoratu jest
                    wrazliwa na punkcie frazeologii i czesto raczej symbolicznych praw podnoszacych
                    ego w statystykach (o czesto bardzo wymiernych negatywnych konsekwencjach), ale
                    zdecydowana wiekszosc kobiet ma to zdecydowanie w nosie.

                    I wcale im sie nie dziwie - gdybym ja mial glosowac na maskuliniste, mialby gebe
                    pelna paru pie..(bo faktycznie mezczyzni w pewnych sprawach sa zdecydowanie
                    dyskryminowani ale nie sa to sprawy zycia i smierci) i chcialby obracac
                    spoleczenstwo na glowie bez zadnej solidnej ekonomicznej wizji panstwa to
                    musialoby mnie chyba wczesniej pogiac.

                    Pozdrawiam, ;-)

                    T.
                    • boykotka Re: O nie zgadzam się. 02.06.05, 09:50
                      Chyba po prostu piszemy o dwóch różnych rzeczach. Lub myślimy inaczej.
                      Piszesz o Feministkach ( pokusiłabym się o słowo skrajnych) ja o feminizmie. I
                      oboje mamy rację. Namiastke szwedzkiego feminizmu miałam okazję poznać na
                      własnej skórze - mnie też jego skrajność się nie za bardzo podoba. Ale może też
                      jestem stetryczała ??? Zdenerwowała mnie p. Środa swoim wystąpieniem na temat
                      reklamy SIM-Plusa ale równie niesprawiedliwe było zwolnienie z pracy p.
                      Redaktor Pieńkowskiej za feministyczny komentarz, na który pozwoliła sobie w
                      Wiadomościach. Bo to są znowu dwa różne tematy. Co innego jest walczyć o równe
                      traktowanie w sprawach koniecznych, codziennych a co innego udowadnianie, ze
                      któraś z płci jest lepsza. Ale przykre jest to, że polskimi mediami rządzą
                      szowiniści, którzy za jeden kometarz usuwają z pracy dobrego pracownika.
                      Przemiany ekonomiczno - kulturowe dotyczą całego społeczeństwa. Niemniej jednak
                      przemiany te nastąpiły na skutek obecności kobiet w życiu publicznym.
                      Niezgodność naszych poglądów powstaje w pryzmacie, jaki sobie obieramy. Ja
                      patrzę na życie codzienne kobiety; Ty analizujesz zachowanie grupy społecznej
                      widocznej na arenie publicznej.
                      Zauważ Treviku, że reklama, o której pisałeś wcześniej już w dużo mniejszym
                      stopniu kładzie nacisk na kobietę. W obecnych czasach największy nacisk w
                      reklamie kładzie się na odbiorcę dziecięcego. Moim zdaniem powstała nowa fala
                      społeczna, która żąda równych a nawet specjalnych praw dla dzieci. To nie
                      kobiety są teraz na pietestale lecz dzieci. Nawet w przytaczanej przez Ciebie
                      Szwecji - prawa dziecka są tam doprowadzane do absurdu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka