Dodaj do ulubionych

Swietny opis stereotypu:

12.08.05, 15:40
feministki, wziety z polecanego przez jasia k. rewelacyjnie zabawnego
artykulu ( www.psychologia.net.pl/index2.php?
category=artykul&level=61 ):

"W przeciwieństwie do feministki, normalna kobieta:
- lubi mężczyzn i spodziewa się, że wybrany mężczyzna będzie dla niej
najbliższą osobą (bliższą nawet niż przyjaciółki czy dzieci);
- ma generalnie pozytywne oczekiwania wobec mężczyzn, przyciąga, kontaktuje
się i zawiera bliższe znajomości z mężczyznami, z którymi jest jej dobrze
(pomimo całej świadomości, że na świecie istnieją także brutale, alkoholicy i
dewianci - tych jednak na ogół stara się unikać);
- na męża chętnie wybiera silnego mężczyznę, który daje jej poczucie
bezpieczeństwa;
- jest zadowolona z faktu, że jest kobietą i czerpie pełną garścią z
kobiecych przywilejów (adorowania, strojenia się i malowania, kokieterii,
seksu, itd);
- nie zazdrości mężczyznom ich przywilejów, a raczej wręcz przeciwnie - za
nic nie chciałaby się z nimi zamienić;
- czuje się spełniona jako kobieta, gdy zostaje matką; urodzenie i wychowanie
dzieci staje się dla niej ważniejsze niż praca zawodowa; jeśli wcześniej
uważała inaczej - przewartościowanie takie zachodzi np. podczas ciąży (być
może pod wpływem hormonów) lub w trakcie karmienia piersią;
- nawet gdy pracuje zawodowo, bliska więź emocjonalna z dzieckiem jest dla
niej źródłem znacznie większych gratyfikacji, niż praca zawodowa.

Feministka natomiast:
- nienawidzi mężczyzn, obawia się ich, nie potrafi nawiązywać trwałych,
udanych związków z mężczyznami;
- na męża chętnie wybiera pantoflarza, którego podporządkowanie się daje jej
poczucie bezpieczeństwa, wobec silnego mężczyzny natomiast jest nieufna i
przygotowana na rozwód (np. w tajemnicy przed mężem zakłada osobne konto w
banku na wszelki wypadek);
- ma generalnie negatywne oczekiwania wobec mężczyzn, dostrzega wśród nich
głównie brutali, alkoholików i seksualnych dewiantów – i rzeczywiście często
takich do siebie przyciąga;
- nie umie cieszyć się z faktu, że jest kobietą, nawet, jeśli czasem korzysta
z kobiecych przywilejów,
- jej życie seksualne jest niesatysfakcjonujące z powodu obaw przed pełnym
oddaniem się mężczyźnie;
- zazdrości mężczyznom ich przywilejów i chętnie by się z nimi zamieniła (ale
nie podejmując przy tym męskich obowiązków);
- bardziej niż w macierzyństwie poszukuje spełnienia we władzy, prestiżu, lub
wysokiej pozycji zawodowej, niekiedy neguje istnienie instynktu
macierzyńskiego."

Ja uwazam, ze to rewelacja (w sprawie ktorej wysle zaraz liscik do
wlascicieli strony).
Obserwuj wątek
    • stephen_s Mnie to zawsze fascynuje 12.08.05, 16:13
      Ten kawałek:

      "Normalna kobieta (...) czuje się spełniona jako kobieta, gdy zostaje matką;
      urodzenie i wychowanie dzieci staje się dla niej ważniejsze niż praca zawodowa;
      jeśli wcześniej uważała inaczej - przewartościowanie takie zachodzi np. podczas
      ciąży (być może pod wpływem hormonów) lub w trakcie karmienia piersią"

      Normalna kobieta więc to ta, co decyduje się nie pracować, tylko zostać w domu
      przy dzieciach? A wszystkie inne kobiety są "nienormalne"?

      Ale generalnie z tego tekstu wychodzi na to, że "normalna kobieta" potrzebuje
      silnego faceta, lubi się stroić, być podrywaną, nie ma ambicji
      zajmowania "typowo męskich stanowisk"... Generalnie - uległa kobietka wtulona w
      silne męskie ramię...

      Bleh :)))
      • nietakasama Re: Mnie to zawsze fascynuje 19.08.05, 00:37
        A mnie fascynuje co innego:

        Jak to jest, ze wiekszość antyfeministow wymysla sobie jakiś fundamelntalny
        obraz feministki, konstruowany eklektycznie ze zlepków wszystkiego- i sa pewni
        że tak jest, tak a nie inaczej i oni wiedza najlepiej jakie sa feministki.
        Lepiej niz same feministki, bo jesli feministka mówi że -nie, wcale tak nie
        uważa, to znaczy ze albo nie jest prawdziwą feministka, albo kłamie.
        I trzymaja się oni uporczywie tych swoich wyobrażeń, i za nic puścic nie chcą.
        zawsze wiedza najlepiej jakie sa feministki, i przychodzą na ff wlasnie po to,
        żeby im uzmyslowić jakie one są naprawde :)
        Nigdy lub prawie nigdy nie zadaja pytan, oni zawsze twierdza :)
    • abigail_g Re: Swietny opis stereotypu: 12.08.05, 16:40
      ziemiomorze napisała:

      (ciach)
      > - jest zadowolona z faktu, że jest kobietą i czerpie pełną garścią z
      > kobiecych przywilejów (adorowania, strojenia się i malowania, kokieterii,
      > seksu, itd);


      eeee że co? seks jest _kobiecym_ przywilejem? A dla mężczyzn czym jest w takim razie (przeciwnym przypadku czy co tam autor miał na myśli)?
      • stephen_s Re: Swietny opis stereotypu: 12.08.05, 16:45
        No nie no, to jest właśnie takie fajne myślenie :) Autor lubi popatrzeć sobie
        na zadbanie kobietki oraz lubi seks - więc próbuje to racjonalizować, że to
        PRZYWILEJ kobiet móc się stroić i uprawiać seks :)

        Szkoda jeszcze, że nie napisał, że wspaniałym PRZYWILEJEM kobiet jest sprzątać
        oraz prać mężowi skarpetki :)))

        Naprawdę, ten cały obraz "normalnej" kobiety to jedna wielka fantazja w
        stylu "Żon ze Stepford" :))))
    • boykotka Re: Swietny opis stereotypu: 13.08.05, 07:40
      Przepraszam bardzo a co kryje się za stwierdzeniem "normalna kobieta" ?? I
      czy "normalna kobieta", która zrządzeniem losu po kilku latach udanego związku
      zaczyna w tym związku cierpieć np. z przyczyny pijaństwa męża staje się
      nienormalna ??? I gdy przestaje lubić właśnie tego jednego mężczyznę, którego
      wybrała czy oznacza to, że przestaje lubić wszystkich pozostałych ???
      Czy kobieta która chce np. realizować się zawodowo a mąż jak najbardziej to
      akceptuje i pomaga jej w tym - staje się nienormalna ??? Bo zaraz w uwierzę w
      taką bzdurę. Przepraszam bardzo ale chyba zależy to tylko i wyłącznie od cech
      samych małżonków i faktu na ile dobrali się w małżeństwie i na ile partnerzy
      sami od siebie oczekują ????
      To jest po prostu żenujące, że nadal kobiecie próbuje się wmówić że nie ma
      pewnych praw. Posiadanie tych praw nie oznacza chęci czy też obowiązku z ich
      korzystania. Nie wszystkie kobiety chcą realizować się zawodowo i chwała im za
      to. Nie wszystkie kobiety mogą realizować się zawodowo. Nie mniej dzisiejsza
      ekonomia gospodarstwa domowego narzuca niemalże obowiązek kobiecie pracy
      zawodowej i udziału jej zarobków w budżecie domowym. W takim układzie
      spełnianie obowiązków domowych oraz praca zarobkowa powinna zostać podzielona
      każdy kochający mąż rozumie to i nie trzeba mu tego wyjaśniać !!!!!
      Nienormalny jest męzczyzna, który skazuje własną partnerkę na pracę ponad jej
      siły. W takim układzie kobieta powinna wiedzieć, że ma prawo wymagać od swojego
      partnera pomocy. Cała ta bzdurna wypowiedź jest chora.
      • stephen_s Re: Swietny opis stereotypu: 13.08.05, 11:34
        > Czy kobieta która chce np. realizować się zawodowo a mąż jak najbardziej to
        > akceptuje i pomaga jej w tym - staje się nienormalna ???

        Wedle autora, zapewne tak :) Co więcej, ów mąż wg niego też pewnie jest
        nienormalny, że godzi się na to :)
    • kochanica-francuza hehehehehe 13.08.05, 13:47
      ziemiomorze napisała:

      >
      > najbliższą osobą (bliższą nawet niż przyjaciółki czy dzieci);

      tu widać lęk przed kobiecymi związkami (niż przyjaciółki) i obawę przed
      dorośnięciem (niż dzieci ) - normalny człowiek, widząc niesamodzielne dziecko i
      samodzielnego chłopa, uzna, że opieki potrzebuje raczej DZIECKO

      i tu chłop żąda od kobiety czegoś absurdalnego - mianowicie żeby uznała go za
      bardziej godnego opieki niż dziecko
    • zlotoslanos Re: Swietny opis stereotypu: 13.08.05, 19:11
      "Normalna kobieta lubi mezczyzn bardziej niz wlasne dzieci <wow> ma pozytywne
      oczekiwania zen,swiadoma ich
      alkoholizmu,brutalnosci,dewiacji,adoruje,kokietuje,nie zazdrosci niczego,dzieci
      sa wazniejsze niz praca zawodowa ale (sic!) nie wazniejsze niz ukochany
      facet ,ktory pije,bije,dewiuje <lol><lol2>karmienie piersia to wieksza
      gratyfikacja niz praca zawodowa-wplyw hormonow itp itd " NIE JESTEM NORMALNA
      KOBIETA :-) moze dlatego,ze karmilam tylko 6 tyg a pracuje 22 lata :D ,nie mam
      pantoflarza,pijaka,dewianta,brutala,mam PARTNERA,silnego ale lagodnego
      misia,jednakowoz blizsza cialu koszula-kocham dzieci,wnuki ale praca zawodowa i
      samorealizacja jest mi niezwykle bliska i cenna,to ,ze jestem kobieta nie daje
      mi przepustki na kokietowanie,czarowanie ,zabawe w blond lale ,bardziej cenie
      zdanie za to jakim jestem czlowiekiem itp itd Rzeczywiscie zabawny artykul:-)
    • nietakasama Kurcze no... 19.08.05, 00:33
      > "W przeciwieństwie do feministki, normalna kobieta:
      > - lubi mężczyzn i spodziewa się, że wybrany mężczyzna będzie dla niej
      > najbliższą osobą (bliższą nawet niż przyjaciółki czy dzieci);
      > - ma generalnie pozytywne oczekiwania wobec mężczyzn, przyciąga, kontaktuje
      > się i zawiera bliższe znajomości z mężczyznami, z którymi jest jej dobrze
      > (pomimo całej świadomości, że na świecie istnieją także brutale, alkoholicy i
      > dewianci - tych jednak na ogół stara się unikać);
      > - na męża chętnie wybiera silnego mężczyznę, który daje jej poczucie

      Jestem normalną kobietą!!!!!
      Jak to dobrze, jak mi lżej :)
      > bezpieczeństwa;
      > - jest zadowolona z faktu, że jest kobietą i czerpie pełną garścią z
      > kobiecych przywilejów (adorowania, strojenia się i malowania, kokieterii,
      > seksu, itd);


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka