Gość: winna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 13:39 Jak walczyć z ciągłym wzbudzaniem poczucia winy? Chodzi o osobę, która potrafi tak zamotać, że pomimo oczywistej swojej winy - nagle to ja zaczynam czuć się winna.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baltazarus Re: poczucie winy 01.09.05, 13:43 To problem w różnicy poziomów inteligencji. Osoba sprytniejsza potrafi łatwo manipulować osobą mniej sprytną. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: poczucie winy 01.09.05, 14:02 A skad. 'Spryt' ma sie slabo do inteligencji, a manipulantami nie zawsze sa ultrageniusze. Wzbudzaja u innych poczucie winy ludzie, ktorzy nie potrafia rozwiazac sprawy wprost, czyli tchorze zwyczajni. Sporo o nich jest w swietnym poradniku: www.merlin.com.pl/frontend/towar/371117 Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: poczucie winy 01.09.05, 17:51 Gość portalu: winna napisał(a): > Jak walczyć z ciągłym wzbudzaniem poczucia winy? > Chodzi o osobę, która potrafi tak zamotać, że > pomimo oczywistej swojej winy - nagle to ja zaczynam > czuć się winna.... Dlaczego zadręczasz nas swoimi problemami? Myślisz, że nie mamy własnych? że przyjemnie nam czytać o cudzych kłopotach? Nie, nie twierdzę, że powinnaś poczuć się winna, ale - przemyśl to.... Odpowiedz Link Zgłoś
zly_wilk Re: poczucie winy 01.09.05, 18:01 Coś w tym jest... Jak przeczytałem o tych problemach, od razu zrobiło mi się smutno. Nie wiem, czy zasnę w nocy... Pozdrawiam - Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Nieuzasadnione poczucie winy jest rodzajem ... 02.09.05, 14:14 Gość portalu: winna napisał(a): > Jak walczyć z ciągłym wzbudzaniem poczucia winy? > Chodzi o osobę, która potrafi tak zamotać, że > pomimo oczywistej swojej winy - nagle to ja zaczynam > czuć się winna ... patologii funkcjonowania - źródłem jej jest Twoje wnętrze, a nie jego sztuczki. Sama piszesz, że jest dla Ciebie oczywista jego wina, a mimo to czujesz się winna, mimo, że przecież nie przekonał Cię, bo nadal jego wina jest dla Ciebie oczywista. Źródło Twojego poczucia winy jest w Tobie. Czy w Twojej rodzinie są kobiety, które tak samo jak Ty czułyby się bez powodu winne? Może to u Was dziedziczne? Jeśli nie, to zapisz się na dobrą psychoterapię grupową - pamiętaj, żadnych indywidualnych hochsztaplerów, żadnej psychoanalizy. Najlepiej poproś o poradę Santorskiego, to największy geniusz, on poleci ci najlepszą dla Ciebie psychoterapię grupową. Odpowiedz Link Zgłoś
zla-czarownica Re: Nieuzasadnione poczucie winy jest rodzajem .. 04.09.05, 00:21 dokowski napisał: > > ... - źródłem jej jest Twoje wnętrze, a nie jego > sztuczki..... > Źródło Twojego poczucia winy jest w Tobie.... Zgadzam się z tym stwierdzeniem i zyczę CI"winna" abys jak najszybciej wyrzuciła poczucie winy ze swoich myśli to tylko zalezy od Ciebie przemyśl czy nie szkoda marnować czasu,energii na coś co juz dawno mineło i nie jesteś w stanie tego zmienić. Myślę ze rozpoczynając swój wątek nie oczekiwałaś współczucia? bo jesli Ci na tym bardziej zalezy -to chyba nie to miejsce?... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Nieuzasadnione poczucie winy jest rodzajem .. 04.09.05, 02:17 Santorski nie jest 'geniuszem', ale biznesmenem. A jesli prowadzi jakies konsultacje to bierze za nie jak sadze okolo 300zl/45 minut, bo takie sa stawki u 'nazwisk'. To, ze ktos sie pokazuje w mediach, nie swiadczy, ze jest dobrym terapeuta - to dwie rozne aktywnosci. Ja bym byla sklonna sadzic, ze jest dokladnie odwrotnie - 'terapeuci', ktorzy laduja sobie ego, wystepujac publicznie, maja jakis duuuzy problem ze soba. To, ze terapia jest grupowa, nie ma nic wspolnego z jakoscia - tak jak indywidualna, moze ja prowadzic osoba niekompetentna i spieprzyc tak samo duzo. Metoda, ktora odradzasz jest jedna ze sciezek terapii - i moze byc uzyta w dobry albo zly sposob - nie mozna jej dyskredytowac ex cathedra (nie podajac w dodatku zadnych argumentow), Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus dla dokowskiego Santorski jest geniuszem, 04.09.05, 02:53 bo jest taki drogi i ciagle go widac w tivi. Hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Poznałem Santorskiego jeszcze w latach 70-tych 05.09.05, 14:41 ziemiomorze napisała: > Santorski nie jest 'geniuszem', ale biznesmenem Pod koniec lat 70-tych dla całego warszawskiego środowiska psychoterapeutów było jasne, że jest on największym geniuszem psychoterapii w Polsce, na prowadzone przez niego warsztaty bioenergetyczne pchali się wszyscy absolwenci psychologii. Jego kariery w biznesie nie śledziłem Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Przepraszam, tyle czasu minęło. Nazywało się to... 06.09.05, 12:14 dokowski napisał: > prowadzone przez niego warsztaty bioenergetyczne ... "maratony bioenergetyczne" - było to prawdziwe szaleństwo, potężny trening emocjonalny, rodzaj pchychoterapeutycznego rozprawiczenia - psychoterapeuta, który tego nie przeszedł, jest jak seksuolog, który nigdy nie bzykał. Odpowiedz Link Zgłoś