Dodaj do ulubionych

zainspirowany Tadowskim tsunami

27.12.05, 16:21
Zastanawiam się czy przypadkiem kobiety nie powinny skierować swoje żale pod
właściwy adres. Powinnyście mieć pretensje do przyrody i natury, że tak a nie
inaczej stworzyły świat. To całe nawalanie na mężczyznę jest nielogiczne.
Czemu my jesteśmy winni? Że mamy więcej tkanki mięśniowej, że czujemy
zwierzęco-seksualny popęd, że potrzebujemy naturalnie przypisanej nam władzy
i dominacji, że walka dla rodziny i sama rodzina jest podstawowym celem, bez
którego nasze życie nie ma sensu?
Obserwuj wątek
    • iluminacja256 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 16:35
      Tak to można powiedziec, ze natura złodzieja jest winna temu, że kradnie, natura
      mordercy, że morduje, natura truciciela, że otruł itp...Z tą natura to w ogóle
      niezła ściema, bo jak trzeba, to mówiło sie, że męczyzna stworzył kulturę, a
      kobieta jest samą natura i w związku z tym jest"naturalna", natomiast kiedy
      indziej, kiedy np. kobieta uczyła sie biologii, mówiło sie, ż e to niekobiece i
      nienaturalne, że uczy sie o naturze...niezłe jaja...Naturą macha się jak wiatr
      zawieje ...
      • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 17:54
        iluminacja256 napisał:
        >Z tą natura to w ogóle
        > niezła ściema,
        Jeśli tak twierdzisz to jesteś ciemna jak noc syberyjska. Poczytaj Pinkera
        • totalna_apokalipsa Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 18:15
          tak prowadzac dialog można z powodzeniem zajść do wychodka i tam też skończyć:P
          • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 21:29
            Bo tak też trzeba go prowadzić gdy ktoś twierdzi że natura ludzka to sciema
            • nihiru Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 10:09
              postaraj się czytać ze zrozumieniem:
              koleżanka nie twierdziła, że natura ludzka to "ściema", tylko że ludzie (a
              dokładniej mężczyźni, bo kobiety do niedawna nic nie miały w tej kwestii do
              gadania) twierdzą, że natura jest taka, jak im akurat pasuje. A że raz im
              pasuje taka a raz inna natura, więc i koncepcje tego co "naturalne" często się
              zmieniają.
              • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:36
                nihiru napisała:

                > postaraj się czytać ze zrozumieniem:
                > koleżanka nie twierdziła, że natura ludzka to "ściema", tylko że ludzie (a
                > dokładniej mężczyźni, bo kobiety do niedawna nic nie miały w tej kwestii do
                > gadania) twierdzą, że natura jest taka, jak im akurat pasuje.
                Właśnie sama podpożądkowujesz rzeczywistość pod własne wygodne poglądy
    • diablica.26 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 17:09
      tomekpk napisał:

      > Zastanawiam się czy przypadkiem kobiety nie powinny skierować swoje żale pod
      > właściwy adres. Powinnyście mieć pretensje do przyrody i natury, że tak a nie
      > inaczej stworzyły świat. To całe nawalanie na mężczyznę jest nielogiczne.
      > Czemu my jesteśmy winni?

      Bo trzeba się czasem na kimś wyładować, a niektóre samce świetnie się do tego
      nadają ;o)
      • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 17:56
        diablica.26 napisała:


        >
        > Bo trzeba się czasem na kimś wyładować, a niektóre samce świetnie się do tego
        > nadają ;o)
        Jak zwykle szczera Diablica:)
    • kochanica-francuza Tomciu, co sądziłbyś o propozycji... 27.12.05, 18:00
      kupienia sobie worka treningowego?
    • kochanica-francuza Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:04
      skoro rodzina jest podstawowym celem, to czemu się nie zapiszesz do jakiegoś
      ruchu katolickiego celem znalezienia połowicy, tylko nudzisz na forum ? Hę?
      • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:15
        A dlaczego katolickiego. Rodzina jest najważniejsza dla człowieka jako
        człowieka a nie katolika. Jeśli tego nie rozumiesz to albo dorastałaś w jakiejś
        chorej sytuacji albo z dobrobytu poprzewracało ci się w d...ie.
        • totalna_apokalipsa Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:17
          Extra, a ja jakośnie widzęw moim otoczeniu, aby męzczyzna wypruwał se flaki dla
          dobra rodziny, która jest jego celem. Widać też wychowałam się w chorwej
          zreczywistosci i za 1000zł miesięcznie poprzewracało mi sie w dupie z
          dobrobytu... Jak tak w ogóle można z kimś rozmawiać?:P
          • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:21
            A jak można wogóle mówić źle o rodzinie? To samo w sobie jest chore! Czy wy
            jesteście robotami, czy nie dostrzegacie, że poprawnie prowadzona rodzina to
            najważniejszy ludzki cel?! No nie wiem czy ja rozmawiam z ludźmi czyy wam już
            doszczętnie socjaldemokraci we łbach namieszali.
            • totalna_apokalipsa Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:25
              No to dowiedz się CZŁOWIEKU, że to nie rodzina jest najważniejszym celem, ale
              miłość i dobroć. Rodzina może cie zarżnać z usmiechem , a na koniec jeszcze
              zostawić samego w szpitalu, żebyś zdychał. Jak ktoś nie rozumie , że RODZINA nie
              znaczy to samo co MIŁOSC, to ma problem z mysleniem.
              • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:32
                No to dowiedz się CZŁOWIEKU, że w oczach wszechświata to właśnie rodzina
                utrzymuje ludzkość przy życiu.
                Totalna, co do reszty zgadzam się z tobą. Najlepiej jakby te cechy tworzyły
                spójną całość. Tylko skąd bierze się ta wrogość do rodziny. Jeśli znasz
                negatywne przykłady to skorzystaj z doświadczenia i stwórz normalną rodzinę a
                nie likwiduj jej.

                "Na szachownicy królowa, chociaż ma najwyższą wladzę, zalicza się do pionków."
                J.U.
                • totalna_apokalipsa Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:36
                  A czy ja likwiduję czyjąś rodzinę? Nie, wiem tylko, że oprócz rodzin idealnych
                  są też takie, które opierają sie na obrzydliwym pasożytnictwie - ojciec chla i
                  wali matke, matka często też pije, ale chroni dzieci, dzieci biorą na siebie
                  winę za zachowania rodziców. Taka rodzina to koszmar.
                  Także wszystko mi jedno, czy jakaś dwójka ludzi jest małzeństwem, czy zyje ze
                  sobą bez papierka - ważne, żeby się kochali...Nie ma nic gorszego niż malżeństwo
                  trwajaca dla dobra dzieci, bo dzieci nie są slepe i kazda awantura to dla nich
                  znak, że sa winne. I przenosząto w doroslośc.
                  • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:44
                    Wiesz tutaj musialbym dotknąć swoich intymnych lęków i doświadczeń. Może szukam
                    idealnej rodziny bo coś dla mnie nie do końca było takie jakie powinno być...
                    nieważne. Może gdy się czegoś nie ma i marzy o tym to ciężko jest znieść że
                    ktoś grzebie moje marzenia.
                    • margot_may Re: Eeeee... Tomciu... 28.12.05, 01:45
                      bim bom, bim bom. komu bije dzwon. :)
                      bardzo, bardzo ważny post. oby tak dalej tomek.
                      • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 28.12.05, 19:55
                        Zauważyłem że wiele "sióstr" obchodzi temat bokiem i ratuje się kpinami...ale
                        nie dziwiue się już niczemu. Jestem sam i tak musi być. Lubię walczyć będąc
                        pozornie skazanym na porażkę.
        • kochanica-francuza Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:36
          tomekpk napisał:

          > A dlaczego katolickiego.

          Dlatego, że tam obecnie NAJŁATWIEJ znaleźć prorodzinną kobietę. Chciałam ci
          UŁATWIĆ ŻYCIE, tępolu.


          > c
          > chorej sytuacji

          Owszem, owszem. Ojciec miał mnie w dupie. To on stworzył tę chorą sytuację.
          Chcesz mu nawrzucać?


          albo z dobrobytu poprzewracało ci się w d...ie.

          A co ma dobrobyt do wyznania, a do tego jeszcze dupa?
          • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:46
            kochanica-francuza napisała:

            To on stworzył tę chorą sytuację.

            No i powiedziałaś to! Król zawinił a kowala powiesili.
            • kochanica-francuza Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:50
              tomekpk napisał:

              > kochanica-francuza napisała:
              >
              > To on stworzył tę chorą sytuację.
              >
              > No i powiedziałaś to! Król zawinił a kowala powiesili.

              Przepraszam ale nie rozumiem? Kto niby jest tym kowalem?
              • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 18:52
                W tym przypadku prorodzinny mężczyzna.
                • kochanica-francuza Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 19:14
                  tomekpk napisał:

                  > W tym przypadku prorodzinny mężczyzna.

                  Eee, ale czy ja twierdzę, że prorodzinny mężczyzna zniszczył moją rodzinę? ;-)))
                  • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 21:29
                    Nie wprost ale tak.
                    • kochanica-francuza Re: Eeeee... Tomciu... 27.12.05, 23:36
                      tomekpk napisał:

                      > Nie wprost ale tak.

                      O! Możesz rozwinąć tę myśl? Które moje posty o tym świadczą?
                      • tomekpk Re: Eeeee... Tomciu... 28.12.05, 19:58
                        Odłamki i wydźwięk twoich i tobie podobnych antymęskich wypowiedzi trafiają w
                        normalnych ludzi.
    • gotlama Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 19:06
      Ależ Tomku - dlaczego mamy kierować żale pod adresem Matki Natury, której
      okrucieństwo czy dobrotliwość nie dyskryminuje kobiet.
      To takim jak Ty czy Tad wydaje się że natura upośledziła kobiety i próbujecie w
      związku z tym wmówić im, że powinny sobie wybrac męzczyznę któremu się
      podporządkują.

      Tymczasem nawet w tym potwornym tsunami kobiety i dzieci były stroną procentowo
      mniej poszkodowaną niż męzczyźni - uzasadnienie jest tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=33985438&a=33991085
      Kobietom mie trzeba tworzyć cieplarnianych warunków.
      Wystarczy nie rzucać kłód pod nogi.
      • kocia_noga Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 19:38
        W pewnym sensie Matka Natura faktycznie dyskryminuje kobiety - wszystkie inne
        samice moga wychować młode bez obecności samca ( oprócz ptaków, ale to dalecy
        krewni) , zresztą mniejsza o biologiczne przykłady - ludzki noworodek jest zbyt
        wielkim i długotrwałym obciążeniem dla matki , by mogła sobie dac rade sama -
        potrzebuje pomocy innych ludzi .Ale to nie oznacza , Tomciu , że mężczyźni
        dostali od Natury prawo do dominacji , tylko do współpracy przy wychowaniu -
        czaisz różnicę ?
        • gotlama Re: Animal planet polecam 27.12.05, 20:29
          U większości naczelnych samica jest częścią stada lub grupy rodzinnej - więc na
          pewno nie wychowuje potomstwa samotnie. (choć czasem bez udziału samca)
          A co do noworodka - to uważasz,że w sytuacji gdy np. matka umiera przy porodzie
          taki noworodek dla ojca jest mniejszym obciążeniem?
          Moim zdaniem nawet większym, bo pokarm trzeba przygotować a nie "robi się sam".
          Samotny ojciec potrzebuje pomocy innych ludzi nie mniej od samotnej matki.
          Jaka tu dyskryminacja przez naturę?
          Dyskryminująca jest mentalność społeczeństwa, które pobłaża mężczyznom
          kończącym obowiązki związane z prokreacją na zapłodnieniu.





          • kocia_noga Re: Animal planet polecam 27.12.05, 20:36
            gotlama napisała:

            > U większości naczelnych samica jest częścią stada lub grupy rodzinnej - więc
            na
            >
            > pewno nie wychowuje potomstwa samotnie.

            (choć czasem bez udziału samca)


            Ale znacznie krócej ! Im wyżej stoi zwierzę , tym większy udział grupy w
            wychowaniu, jasne .U ludzi to wysiłek wieloletni , a i noworodek jest inny -
            dzięki postawie wyprostowanej mamy węższą miednicę , co z kolei wymusza
            urodzenie dziecka , gdy ma miękka główkę , poza tym niemowlę ludzkie nie jest
            owłosione , dłużej niż inne Naczelne bezzębne itp.

            Chodziło mi o to naduzycie - wymuszenie przez naturę współpracy w wychowaniu
            to co innego niż dominacja i wykorzystywanie macierzyństwa do eksploatacji
            kobiet i ich podporządkowania .Tomciowi się wydaje , że mężczyzna z natury
            jest dominujacy , a to g. prawda.
            • niedowiarek1 Re: Animal planet polecam 27.12.05, 20:42
              Na szczęscie istnieje jeszcze coś takiego jak ewenement kukułczy,jest
              sprawiedliwość na tym świecie.
            • gotlama Re: opieka 27.12.05, 20:52
              Wbrew pozorom natura nie wymusza na nas konieczności korzystania z męskiej
              opieki, równie dobrze może to być pomoc innych kobiet z rodziny.
              Owszem - wsparcie ze strony ojca dziecka uważam za sytuację optymalną, ale nie
              jedyną możliwą. Zresztą - Polki często z powodu zawirowań historii musiały
              sobie radzić w grupach spokrewnionych kobiet.
              • kocia_noga Re: opieka 27.12.05, 21:56
                gotlama napisała:

                > Wbrew pozorom natura nie wymusza na nas konieczności korzystania z męskiej
                > opieki, równie dobrze może to być pomoc innych kobiet z rodziny.


                Jasne! Ale dyskutujemy z Tomciowym poglądem , że natura dała mężczyźnie
                dominację , więc pisze o roli mężczyzny w wychowaniu dziecka.Nie polega ona z
                natury na dominacji , bo to nie służy ani dobru dziecka ani kobiety , ale na
                współpracy i pomocy w wychowaniu.
              • tomekpk Re: opieka 28.12.05, 20:00
                gotlama napisała:

                > Wbrew pozorom natura nie wymusza na nas konieczności korzystania z męskiej
                > opieki, równie dobrze może to być pomoc innych kobiet z rodziny.
                > Owszem - wsparcie ze strony ojca dziecka uważam za sytuację optymalną, ale
                nie
                > jedyną możliwą. Zresztą - Polki często z powodu zawirowań historii musiały
                > sobie radzić w grupach spokrewnionych kobiet.
                Mylisz się Gotlamo właśnie wymusza. Tylko nie przyjmujesz tego do wiadomości bo
                jesteś feministką i tak nie zburzy to twojej polityki pomniejszania mężczyzny
                • gotlama Re: opieka 28.12.05, 22:05
                  Gdyby natura wymuszała, to każda wdowa po powstańcu lub żona zesłańca była by
                  automatycznie skazana na zagładę wraz z potomstem. A skoro przeżyły - pomagając
                  sobie wzajemnie, to Twoja teza jest do d...
                  A masz chyba jakąś obsesję ma punkcie małości, skoro opinię
                  >>wsparcie ze strony ojca dziecka uważam za sytuację optymalną>>
                  uznajesz za próbę pomniejszania roli męzczyzny.
                  • tomekpk Re: opieka 28.12.05, 22:21
                    Z amputowaną kończyną też można przeżyć.
                    Obsesje być może mam ale żyjemy w świecie przyczynowo skutkowym więc przyczyna
                    nie jest wyssana z palca
                    • gotlama Re: amputacja gangreny 28.12.05, 22:28
                      Oczywiście - dlatego przed odkryciem penicyliny zgangrenowane kończyny cięto.
                      By nie dopuścić do zakażenia reszty organizmu.
                      • tomekpk Re: amputacja gangreny 28.12.05, 22:32
                        A ciało po amputacji żyło dalej jednak czegoś brakowało i ten brak doskwierał
                        już do końca życia.
                        • gotlama Re: amputacja gangreny 28.12.05, 22:52
                          Owszem - w rodzinie może brakować męzczyzny/męża/ojca - ale jeśli to był
                          zgniłek, to pozostaje świadomość konieczności pewnych wyrzeczeń, aby reszta
                          rodziny ocalała.
        • niedowiarek1 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 20:30
          kocia_noga napisała:

          > W pewnym sensie Matka Natura faktycznie dyskryminuje kobiety - wszystkie inne
          > samice moga wychować młode bez obecności samca ( oprócz ptaków, ale to dalecy
          > krewni) , zresztą mniejsza o biologiczne przykłady - ludzki noworodek jest
          zbyt
          >
          > wielkim i długotrwałym obciążeniem dla matki , by mogła sobie dac rade sama -
          > potrzebuje pomocy innych ludzi .Ale to nie oznacza , Tomciu , że mężczyźni
          > dostali od Natury prawo do dominacji , tylko do współpracy przy wychowaniu -
          > czaisz różnicę ?
          • gotlama Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 20:42
            Czaję - masz problem. Z wyobraźnią rozbujaną.
            Co ma do tego współpraca na równych zasadach - niby generuje takie sytuacje?

          • totalna_apokalipsa Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 21:05
            Dziecko broi więc
            >
            > dostaje reprymendę od ojca idzie więc do matki a ta przytula i mówi jaki
            > niedobry ojciec.kilka takich sytuacji i nie ma ojciec autorytetu.Czaisz problem?

            Jak na razie to o wiele więcej słyszy sie o takich, gdzie ojciec dziecka daje
            taką reprymendę noworodkowi, że zamienia go w warzywo:P
            W normalnym domu to nikt nie bedzie wygrywał dziecka, żeby dokopać zonie czy
            męzowi...Tak to jest własnie w tych rodzinach, o których się pisało, że matka z
            ojcem sa ze sobą dla dobra dzieciaka, chociaż sie nie znoszą.

            • zlotoslanos Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 23:27
              totalna wybacz ale to chory układ
              "...Tak to jest własnie w tych rodzinach, o których się pisało, że matka z
              ojcem sa ze sobą dla dobra dzieciaka, chociaż sie nie znoszą."

              Dzieci jak papierek lakmusowy wyczuwają nastroje.Nie da się być ze sobą dla
              dobra dzieci.To nie dobro dzieci.Tylko uspokojone własne sumienie.Po latach
              dorosłe dzieci mówią : nigdy Ci tego nie przebaczę,że nieodeszłaś od
              ojca.Uśmiechnięta matka to lepsze dobro niż odgrywanie jakiejś umówionej roli
              szczęśliwej rodziny.
            • niedowiarek1 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 10:18
              Totalna albo nie zrozumiałaś mnie albo nie chcesz zrozumieć.Bardzo ważną rzeczą
              w wychowaniu dziecka jest kult rodziców.Dzieciaki bardzo szybko się uczą i
              bezlitośnie będą wykorzystywać to że,jedno jedno bedzie tylko nagradzało a
              drugie karało.Nie o to chodzi.Powino wiedzieć że jak coś zmalowało decyzję ojca
              popiera matka i odwrotnie.Czasami jest jeszcze gorzej bo nie mówi się drugiemu
              rodzicowi o tym.I TO JEST KONIEC WSPÓLNEGO WYCHOWANIA.Zaczyna się normalna
              walka o dziecko. Na zakończenie.Pisząć słowo ojciec zamieniający noworodka w
              warzywo uraziłaś nas bardzo.Bo to nie ojciec a bezduszny kawał nie mający mózgu
              s..........n .Tak samo ostatnio słyszy się o które wyrzucaja niemowlaki na
              śmietnik czy ładują do beczek.
              • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:47
                niedowiarek1 napisał:

                > Totalna albo nie zrozumiałaś mnie albo nie chcesz zrozumieć.
                Oto prawda absolutna. Nie chcą zrozumieć. Kobiety są sprytne wymigają się od
                wszystkiego i jeszcze swoje słowa przypiszą nam. Zawsze to my będziemy
                winni. "To facet, facet facet jest winny bo jest facetem"
                • diablica.26 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 20:41
                  tomekpk napisał:
                  Kobiety są sprytne wymigają się od
                  > wszystkiego i jeszcze swoje słowa przypiszą nam. Zawsze to my będziemy
                  > winni. "To facet, facet facet jest winny bo jest facetem"

                  Otóz to, już myślisz, już wiesz, o co tu chodzi :)))))
                  • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 20:42
                    Jak zwykle szczera Diabliczka ::::)
                    • diablica.26 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 20:49
                      Jak zawsze :o)))
          • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 21:32
            niedowiarek1 napisał

            > Jeżeli mamy tę łaskę aby współpracować przy wychowywaniu to ja wysiadam.
            Ja też ale zaraz nas zakrzyczą bo są w większości a w demokracji jak to w
            demokracji jak większość powie że be jest cacy to tak musi być
          • stephen_s Ja nie czaję problemu... 28.12.05, 11:52
            ...tzn. nie czają, co to, co napisałeś, ma wspólnego z wypowiedzią Kociej.
      • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 21:57
        gotlama napisała:
        > To takim jak Ty czy Tad wydaje się że natura upośledziła kobiety
        GOTLAMO! Upośledziła? UPOŚLEDZIŁA?! A może obdarowała? Może właśnie dała coś
        pięknego tylko niedocenianego. Chyba to co powiem wprawi cię w osłupienie ale
        już kiedyś to powiedziałem. Najbardziej niecierpie tych mężczyzn nie
        potrafiących docenić swojej roli i roli kobiety. To przez nich cały ten młyn
        ale z drugiej strony kobiety tak agresywnie zmieniając siebie i budując mury
        kaleczą tych normalnych mężczyzn. To ciągle ta grupowa odpowiedzialność.
        • kocia_noga Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 22:02
          tomekpk napisał:

          > gotlama napisała:
          > > To takim jak Ty czy Tad wydaje się że natura upośledziła kobiety
          > GOTLAMO! Upośledziła? UPOŚLEDZIŁA?! A może obdarowała? Może właśnie dała coś
          > pięknego tylko niedocenianego. Chyba to co powiem wprawi cię w osłupienie ale
          > już kiedyś to powiedziałem. Najbardziej niecierpie tych mężczyzn nie
          > potrafiących docenić swojej roli i roli kobiety. To przez nich cały ten młyn
          > ale z drugiej strony kobiety tak agresywnie zmieniając siebie i budując mury
          > kaleczą tych normalnych mężczyzn. To ciągle ta grupowa odpowiedzialność.
          >


          No to się zdecyduj , czy kobiety to bezduszne materialistki lgnące do
          bogatych , czy potwory odrzucające dobrych i szlachetnych , czy sa pionkami na
          szachownicy , czy tez wcale nie sa upośledzone ?
          • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 22:08
            machina napędza to błędne koło. Tylko powrót do naturalnych ról pozwoli trybowi
            zazębić się z drugim dopasowanym i zapewnić dobrą pracę maszynie.
            • gotlama Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 27.12.05, 22:21
              Mechanika wegług Tomusia ;D
              Aby tryby dobrze się zazębiały - nie może być rażących dysproporcji między nimi.
              • nihiru Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 10:22
                widzę jeden, zasadniczy proplem w Tomusiowym rozumowaniu:
                a mianowicie taki, że dla niego naturalne role i wzajemne dopasowanie się
                oznacza dopasowanie się kobiety do mężczyzny, bo w drugą stronę już nie trzeba.

                taki układ istniał do XX wieku i się nie sprawdził, ale takie Tomusie tęsknią
                po prostu za złotymi czasami, kiedy szacunek i posłuszeństwo należały im się z
                tytułu posiadania penisa.
                • niedowiarek1 Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 10:28
                  nihiru napisała:

                  > widzę jeden, zasadniczy proplem w Tomusiowym rozumowaniu:
                  > a mianowicie taki, że dla niego naturalne role i wzajemne dopasowanie się
                  > oznacza dopasowanie się kobiety do mężczyzny, bo w drugą stronę już nie
                  trzeba.
                  >
                  > taki układ istniał do XX wieku i się nie sprawdził, ale takie Tomusie tęsknią
                  masz na myśli zniewolenie?
                  > po prostu za złotymi czasami, kiedy szacunek i posłuszeństwo należały im się
                  z
                  > tytułu posiadania penisa.
                • kocia_noga Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 10:40
                  nihiru napisała:

                  > widzę jeden, zasadniczy proplem w Tomusiowym rozumowaniu:
                  > a mianowicie taki, że dla niego naturalne role i wzajemne dopasowanie się
                  > oznacza dopasowanie się kobiety do mężczyzny, bo w drugą stronę już nie
                  trzeba.
                  >
                  > taki układ istniał do XX wieku i się nie sprawdził, ale takie Tomusie tęsknią
                  > po prostu za złotymi czasami, kiedy szacunek i posłuszeństwo należały im się
                  z
                  > tytułu posiadania penisa.

                  I tylko z tego tytułu.Tomek jest mlody , niedoświadczony , naiwny i niezbyt
                  jeszcze mądry.Ciągnie go do władzy i dominacji .A niechże ręka Boska broni !
                  • nihiru Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:03
                    też się pocieszam, że Tomek jest po prostu w takim wieku, kiedy wszystko
                    jeszcze się widzi w czarno-białych barwach.

                    W sumie jest to pozytywne, że swoją energię przeznacza na poprawianie świata,
                    zamiast na zaliczanie kolejnych panienek - nawet jeśli to poprawianie polega
                    tylko na dyskutowaniu i odbywa się kosztem kobiet:)
                    • tomekpk Re: A wasza dyskusja kosztem mężczyzn i... 28.12.05, 20:05
                      ... super. Ja jestem sam więc gitara. Zawsze wyjdzie na wasze. Coś jednak musi
                      być na rzeczy bo to co mówie ma wydźwięk. Uderzam w stół a nożyce się odzywają
                      gdyż prawda w oczy kole :)
              • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:38
                Ty mówisz o swojej maszynie służącej twojej wygodzie a ja o maszynie natury.
                Która jest bardziej obiektywna?
                • kocia_noga Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:42
                  tomekpk napisał:

                  > Ty mówisz o swojej maszynie służącej twojej wygodzie a ja o maszynie natury.
                  > Która jest bardziej obiektywna?


                  Nie rozumiem o tej maszynie , ale Tomku , nieobiektywny jestes ty , i mało
                  wiedzący o Naturze, żeby się na jej temat wypowiadac .To , co tu pisujesz o
                  prawach natury to tylko twoje niemądre chciejstwo.
                  • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:45
                    kocia_noga napisała:

                    > tomekpk napisał:
                    >
                    > > Ty mówisz o swojej maszynie służącej twojej wygodzie a ja o maszynie natu
                    > ry.
                    > > Która jest bardziej obiektywna?
                    >
                    >
                    > Nie rozumiem o tej maszynie , ale Tomku , nieobiektywny jestes ty , i mało
                    > wiedzący o Naturze, żeby się na jej temat wypowiadac .To , co tu pisujesz o
                    > prawach natury to tylko twoje niemądre chciejstwo.
                    Wielu osobom (kobietom) nie leży natura bo jest wytłumaczeniem pewnych postaw
                    mężczyzny. Czytając posty tutaj jedyny logiczny wniosek dotyczący
                    odpowiadających jest taki że kobiety przeinaczają i jak zwykle zwalają winę na
                    mężczyzne co samo w sobie jest dowodem mojej tezy
                    • totalna_apokalipsa Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:50
                      zytając posty tutaj jedyny logiczny wniosek dotyczący
                      > odpowiadających jest taki że kobiety przeinaczają i jak zwykle zwalają winę na
                      > mężczyzne co samo w sobie jest dowodem mojej tezy

                      No i pociągnij to dalej:P To, że kobiety przeinacz\ają , znaczy, ze kłamstwo
                      jest w naturze kobiety, a jesli kłamstwo jest w jej naturze, to jest ona z
                      samego założenia istotą zła, którą nalezy karać za zło istniejące w niej , nawet
                      wtedy, gdy stara sie być ze wszech miar dobra.

                      Te są tezy ojców kościoła ---
                      • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 11:58
                        No Totalna ty jedyna potrafisz trafiać w sedno i zmuszać mnie do ustępstw.
                        Natury nie należy karać. Jaki więc wniosek? Wszystko to o czym mówimy sprowadza
                        się do rozmowy o niczym. Nurtuje mnie jedynie jedno. Dlaczego tak wrzeszczycie
                        w obronie kobiet ale już męska natura was drażni. Ona jest be. Wszystko to
                        jakieś nielogiczne bo jednostronne. Czy nasze natury się wykluczają, znoszą.
                        Jak więc szukać kompromisu i czy on jest wogóle możliwy?
                        • totalna_apokalipsa Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 12:16
                          Ja w ogóle nie jestem zwolennikiem tezy, że jest jakaś tam natura kobiet i jakaś
                          tam inna natura męzczyzn. Kojarzy mi się to z takimi głupimi ksiązkami pt.
                          męzczyżni sa z Marsa, a kobiety ze Snickersa:)))))))

                          Wczoraj widziałam jakiś dokument o kobietach w Warszawie z AK. To, co niektóre z
                          nich robiły wymagało tak stalowych nerwów, że niejeden mega odważny, lub tak
                          myślący o sobie facet, już by wpadł, a one dawały sobie radę...myślę, że zdrowo
                          ponad połowa tego, co nazywa sie naturą to wynik wychowania i socjalizacji.
                          Facet dziecka nie urodzi, ale znam ojców którzy przecudownie zajmują sie
                          dziećmi, przewijają itp. Znam i takich , którzy by to mieli za jakąś ujmęna
                          męskim honorze. I gdzieś w tym miejscu rodzą sie stereotypy, na temat wrodzonej
                          opiekuńczości kobiet, które wstają zawwsze w nocy do płaczacego dziecka. A
                          zapytajmy szczerze - ilu facetów wylezie z łózka w środku nocy 5-6 razy, żeby
                          dziecko przestało płakać? 1 na 10-ciu. i to działa w dwie strony ----->jakby mój
                          facwt łaził na mecze Rubgy to pewnie bym poszła z nim, zamiast mówić mu, że to
                          głupie i chłopaczkowate.
                • gotlama Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 13:05
                  Tomusiu - ja mówię o obiektywnych zasadach mechaniki i natury, ty o swoich
                  wyobrażeniach. Mieliśmy już anatomię kobiet według Tomka, psychologię wg. Tomka,
                  teraz mamy mechanikę i prawa natury wg. Tomka.
                  Tomku wyjaśnij mi czy np samochód zbudowany wg. obiektywnych praw mechaniki
                  będzie działał bardziej na niekorzyść męzczyzny?
                  Niby dlaczego ma być tylko ku wygodzie kobiety?
                  Niby dlaczego związek oparty na współdziałaniu na równych prawach, bez
                  dominacji, ma być bardziej korzystny dla jednej ze stron?

                  Owszem - taki związek jest zły dla dotychczasowego dominanta i chyba utraty tego
                  uprzywilejowania tak bardzo się obawiasz.


                  • kocia_noga Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 14:06
                    gotlama napisała:

                    > Tomusiu - ja mówię o obiektywnych zasadach mechaniki i natury, ty o swoich
                    > wyobrażeniach. Mieliśmy już anatomię kobiet według Tomka, psychologię wg.
                    Tomka
                    > ,
                    > teraz mamy mechanikę i prawa natury wg. Tomka.


                    Może i oryginalne , ale niestety durne. Dla mnie - szkoda czasu na wdawanie się
                    w dyskusje , nie mam talentów andragogicznych.
                    • tomekpk Re: A dlaczego durne? Oświecę cię 28.12.05, 19:46
                      Bo mówię to tutaj. Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one a
                      jeśli jeśli masz odmienne zdanie to dostaniesz lanie. Wśród tego waszego
                      krakania mój głos tonie w szyderczym śmiechu większości.
                      Takie jest życie ale ja się nie poddam bo co chyba zdążyłyście zauważyć nie
                      przejmuje się tym bełkotem propagandy feministycznego sukcesu.
                  • tomekpk Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 19:49
                    gotlama napisała:

                    > Tomusiu - ja mówię o obiektywnych zasadach mechaniki i natury, ty o swoich
                    > wyobrażeniach. Mieliśmy już anatomię kobiet według Tomka, psychologię wg.
                    Tomka
                    > ,
                    > teraz mamy mechanikę i prawa natury wg. Tomka.
                    Wszystko to przeciwko filozofi feminizmu którą tutaj szerzycie a która
                    oderwana jest od rzeczywistości.
                    > Tomku wyjaśnij mi czy np samochód zbudowany wg. obiektywnych praw mechaniki
                    > będzie działał bardziej na niekorzyść męzczyzny?
                    > Niby dlaczego ma być tylko ku wygodzie kobiety?
                    > Niby dlaczego związek oparty na współdziałaniu na równych prawach, bez
                    > dominacji, ma być bardziej korzystny dla jednej ze stron?
                    >
                    > Owszem - taki związek jest zły dla dotychczasowego dominanta i chyba utraty
                    teg
                    > o
                    > uprzywilejowania tak bardzo się obawiasz.
                    Obawiam się że równość chcecie zdobyć kastrując naturę mężczyzny
                    >
                    >
                    >
                    • gotlama Re: zainspirowany Tadowskim tsunami 28.12.05, 20:34
                      Tomku - równouprawnienie w związku nie oznacza kastracji mężczyzny. W dniu w
                      którym to zrozumiesz, staniesz się mężczyzną bez żadnych ozdobniczków
                      typu "prawdziwy"
                      Tylko słabeusze, psychiczne i intelektualne miernoty czują się dowartościowane
                      gdy nabierają przekonania że ktoś jest od nich zależny i musi być PODDANY ich
                      opiece. Oni już są emocjonalnymi eunuchami.
                      Męzczyźni silni duchem wolą być adorowani przez kobiety które z niewieścim
                      wdziękien przyjmą oferowaną pomoc nawet gdy nie do końca jej potrzebują, a nie
                      infantylnie wymagające opieki kobieciątka.
                      • tomekpk Re: A czy prawda nie leży po środku? 28.12.05, 20:38
                        Może wzajemne opiekowanie się sobą jest właściwe a nie pozostawienie siebie dla
                        siebie bo to oddala?
                        • gotlama Re: A czy prawda nie leży po środku? 28.12.05, 21:14
                          Tomku - opiekun to ktoś kto zajmuje się osobą nieporadną - z różnych przyczyn.

                          Pomoc - to coś innego - to życzliwe działanie które nie powinno powodować
                          narzucania swojej woli osobie której pomagamy. Ma ona prawo nawet odmówić
                          przyjęcia pomocy, a pomagający choć może ją przekonywać do swoich sposobów
                          działania, nie moze podejmować decyzji z pozycji dominacji.

                          Jeśli pojęcie "opieka" używasz w takim sensie jak ja "pomoc" to mogła bym na
                          taką opiekę przystać, ale biorąc pod uwagę twoje opowieści niezwykłe o lwach to
                          chyba masz jednak na myśli podporządkowanie sobie osoby którą chcesz się
                          opiekować :/
                          • tomekpk Re: A czy prawda nie leży po środku? 28.12.05, 21:44
                            Oczywiście znowu nie uściśliłem. Chodzi mi o opiekę duchową o wspózależność od
                            rozmów wspierania się na każdym kroku, bycia ze sobą... no może moje
                            oczekiwania są troszkę zaborcze ale czy złe?
                            • gotlama Re: A czy prawda nie leży po środku? 28.12.05, 21:52
                              Im bardziej zaborcze tym bardziej złe.
                              Zaborczość jest jak sól - w małych ilościach od czasu do czasu - dodaje smaku,
                              powyżej pewnych stężeń - zabija.
    • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 19:53
      Męska natura jest podobna do lwiej. Lew wyleguje się i ma oko na lwicę. Ona
      pozornie jest sprawniejsza od leniwego lwa ale to tylko pozory. Wystarczy że
      lwowi się zachce to jednym kłapnięciem szczęki pokaze w jakim szeregu stoi
      samica. Tak jest też z ludźmi.
      • gotlama Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:02
        Tomusiu - masz duże zaległości z lwich obyczajów.
        Wbrew Twoim przekonaniom - to stado lwic decyduje kogo uzna za pana i władcę.

        A tu masz dwa zdjęcia pokazujące ci, gdzie lwice mają kłapanie szczęki lwa
        www.lioncrusher.com/images/Lion_05.jpg
        richtoscano.com/images/after_marriage.jpg
        Ultrafeministki czy co?
        • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:05
          Ale jednak "Pana i władcę"
          • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:08
            Jak widzę zachciało Ci się zostać Panem i Władcą i szukasz sobie stada lwic.
            Tylko czemu na TYM forum???
            • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:09
              Nalepiej jest ujażmić te najdziksze :) Większa satysfakcja i zabawa
              • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:11
                Słodki jesteś, ale z tego co widzę, to tu dziewczyny albo zajęte, albo Tobą
                niezainteresowane, albo jedno i drugie naraz :)))
                • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:18
                  Pozory Diabełku. Czuje to pożądanie. Tryska z ekranu. Podobno jak kobieta mówi
                  nie to znaczy tak. Jestem więc tutaj Panem i władcą stada!
                  • bleman Pamietaj zeby potem ekran wytrzec ;-) 28.12.05, 21:21

                    • diablica.26 Re: Pamietaj zeby potem ekran wytrzec ;-) 28.12.05, 21:23
                      to ja muszę wytrzeć... zaplułam monitor ciastkiem jak czytałam post Tomcia :)))
                      • bleman Miec ciacho i zjeść ciacho ;-))))) 28.12.05, 21:23

                  • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:21
                    Przez Ciebie o mało nie udławiłam się ze smiechu :DDDD
                    A która to takie sygnały wysyła, gdzie to pożądanie?
                    • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:33
                      Cytuje "A ja bym tam Tomcia chciała" Autrka chyba oczywista
                      • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:35
                        Poważnie, która to???
                        • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:37
                          Czy to takie trudne do odgadnięcia :::) Ale ciiii...
                          • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:38
                            Nie zgadnę, pisz!!!
                            • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:41
                              Żartowałem.
                              Ale zainteresowana się zorientuje:) a przeczyta na pewno
                              • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:44
                                No to jest jakaś zainteresowana, czy nie?
                                • tomekpk Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:45
                                  Prawdę powiedziawszy wszystkie ale nie chcą tego przyznać
                                  • diablica.26 Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 21:47
                                    Wykręcasz się, słonko. Gdybyś miał takie wzięcie, to teraz byś zajmował się
                                    działalnością prokreacyjną i prorodzinną, a nie siedział przy kompie :p
                                    • gotlama Re: Bajka o naturze Lwa/Mężczyzny 28.12.05, 22:12
                                      Tomek wierzy w bajki i bardzo lubi je opowiadać ;)
                                      • tomekpk Re: To nie bajka. To życie 28.12.05, 22:14

                                        • gotlama Re: To nie bajka. To życie 28.12.05, 22:30
                                          I dłużej śledzę Twoje wypowiedzi, tym bardziej nabieram przekonania, że żyjesz
                                          w świecie bajek :/
                                          • tomekpk Re: To nie bajka. To życie 28.12.05, 22:34
                                            Czasem bajkowa postać jest bardziej rzeczywista od tej prawdziwej. Skąd wiesz
                                            że to ty masz rację.
                                            • gotlama Re: To nie bajka. To życie 28.12.05, 22:49
                                              Tomeczku - o realności postrzeganego świata mozemy sobie podyskutować na
                                              poziomie wyższym niż mądrości zaczerpnięte z Matrixa.
                                              Uwierzyyłeś Łysiakowi,że mity są ważniejsze od prawdy?
                                              Mity są bardziej medialne - jak telewizyjna papka dla bezkrytycznej publiki.
                                              Karm się dalej papką rodem z "CKM".
                                              • tomekpk Re: To nie bajka. To życie 29.12.05, 10:28
                                                Nikomu nie wierze. Z każdego zabieram to, co najlepsze i staram się tworzyć
                                                własną filozofie. Przynajmniej próbuje na swój sposób wymyślić coś lepszego a
                                                nie wegetować na toksycznym gruncie zepsutego świata i uśmiechać się do niego
                                                konformistycznie.
                                                • zlotoslanos To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz?n/t 29.12.05, 10:41

                                                  • tomekpk Re: To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz 29.12.05, 10:42
                                                    Coś w tym stylu
                                                  • zlotoslanos Re: To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz 29.12.05, 10:44
                                                    I kto tu mówi o sprawiedliwości.
                                                  • tomekpk Re: To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz 29.12.05, 10:51
                                                    Jakbyś patrzyła moimi oczyma. Właśnie przed sobą mam takowy tekst: "Dobroć
                                                    różni się od sprawiedliwości jak trawa od gwiazd. Jedno i drugie jest
                                                    nieskończone"
                                                  • zlotoslanos Re: To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz 29.12.05, 10:53
                                                    Ja znam obietnicę "zobaczysz jak świnia gwiazdy" Może mam oczy świńskie?
                                                  • tomekpk Re: To nie bajka. To życie.Feerie świąteczne masz 29.12.05, 16:25
                                                    Dlaczego to "Ja PRACUJE" powiedziałaś z takim wyrzutem? Czemu ja jestem winien?
                  • kochanica-francuza NO MEANS NO! 29.12.05, 15:34
                    tomekpk napisał:

                    > Pozory Diabełku. Czuje to pożądanie. Tryska z ekranu. Podobno jak kobieta mówi
                    > nie to znaczy tak.

                    Nie znaczy nie!
                    • gotlama Re: NO MEANS NO! 29.12.05, 18:33
                      Autentyk - lata sześćdziesiąte, przesłuchanie w sprawie gwałtu po potupance.
                      Delikwent odprowadzał poszkodowaną do domu, no i droga wypadła przez odludne
                      miejsce.
                      Przesłuchujący:
                      Czy ta dziewczyna zgodziła się ?
                      Przesłuchiwany:
                      Nooo tak.
                      Przesłuchujący:
                      Ona twierdzi,że mówiła wyraźnie "NIE", a nawet się broniła, ma siniaki.
                      Przesłuchiwany:
                      No przecie porządnej dziewusze nie wypada powiedzieć tak.
                      No więc chciała.

                      No i z takiego buraczanego myślenia wzięło się Tomusiowe przekonanie o
                      kobiecym "nie"

                      Może pora Tomusiowi uświadomić, że kobiety potrafią mówić "tak" w sprawach
                      seksu (co bardziej nieśmiałe nic nie werbalizują, ale ta mowa oczu ;), a "nie"
                      może być coraz częściej poparte szybkim ciosem w krtań lub paluszkami w oczy.
                      Powinien to zapamiętać - dla własnego bezpieczeństwa.
        • tomekpk Re: Gotlamo weź ten cudzysłów proszę 28.12.05, 21:07
          Ludzie się ze mnie śmieją na ulicy. Próbowałem go wyrzucić ale zawsze wraca.
          Błaaaaagam
          • gotlama Re: Gotlamo weź ten cudzysłów proszę 28.12.05, 21:18
            Przecież sam go sobie codziennie wypisujesz na czole, a ja tylko go tam widzę,
            jak pięknie wieńczy słowo "prawdziwy" ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka