Gość: zula
IP: *.leased-02.binet.pl
02.11.02, 12:52
"naukowcy coraz bardziej upewniaja się, że mężczyxni bedacy orędownikami
tradycyjnego podziału ról płciowych sa skłonni dopuszczać sie większej
agresji wobec kobiet. Nirenberg i Geabelein (1979) stwierdzili, ze mezczyźni
przyjmujący trdycyjną postawę wobec kwestii płci częściej byli agresywni
wobec kobiet niż wobec męzczyzn, natomiast mężczyźni o pogladach liberalnych
przejawiali mniejszą agresję niz tradycjonaliści i kierowali ją w jednakowym
stopniu przeciwko kobietom i mezczyznom.[...] Malamuth (1988) zauważa, że
męzczyxni myślacy stereotypowo czują niechęć wobec kobiet, które 'nie znaja
swojego miejsca', ale jednocześnie uważają, iż okazywanie agresji wobec
słabszej płci jest niewłasciwe. Dlatego też częściej są agresorami w sposób
ukryty[...]
Przytoczone powyżej badania wskazują, ze kobiety stają się obiektem zachowań
seksistowskich szzególnie wtedy, gdy złamia normy, które wyznaczaja im w
społeczeństwie status osób zaleznych i podporządkowanych. Pośrednie
naruszenie norm dotyczacych płci i władzy rónież może sprowokować reakcje
seksistowskie. Np. kobietom mniej atrakcyjnym fizycznie rzadziej okazuje się
pomoc, a ujawnia więcej agresji. Kobietom pomaga sie czesciej niż mężczyznom,
jeśli przywołuja one skojarzenia zwiazane z zaleznoscia. Im gorętszym
zwolennikiem stereotypowego podzialu ról jest mężczyzna, tym bardziej
negatywne są jego reakcje wobec kobiet, które takiego podziału nie stosują."
Bogdan wojciszke, "kobiety i męzczyźni: odmienne spojrzenie na róznice" gwp,
2002
PS. w następnym odcinku: agresja samców i opór samic u naczelnych:)