Gość: soso
IP: 195.41.66.*
11.11.02, 12:45
Oj, narobilo sie.
Oczywiscie, Macius jest ulubiencem tego forum i niejako lokalna gwiazda. Jego
wytrwale pisanie noze budzic sprzeciwy (i budzi) ale takze i podziw dla
zapamietalosci godnej pisarczyka z Florencji malego jak niejaki ksiaze.
Osobowosc Maciusia jest tak wyrazna, ze sni sie po nocach i generuje
projekcje, z ktorych jedna opisalem w watku 'Zyciorys Macieja.k1'. W takich
mniej wiecej kontekstach widze go jak i pisze ale nie bylo moim zamiarem
przeciaganie go pod okretem ale raczej jakis oddech od powagi niektorych
postow. Nie udalo sie! Przyznaje bez bicia. Kontekst dodany przez
niejakiego 'kukuryku' zwichrowal zwichrowany juz na stracie pomysl i padlem
do reszy. Trudno, widocznie nastepnym razem lepiej jest wyrazac sie scislej,
takze co do intencji. Dlatego tez chce tu przeprosic wszystkich urazonych i w
ramach skruchy odpoczac (dac odpoczac innym ode mnie) na jakis czas od tego
przemilego skadinad forum.
pzdrw
soso