Dodaj do ulubionych

"gwałt małżeński"

08.02.06, 21:13
W jednym z wątków pojawiła się kwestia tzw. "gwałtu małżeńskiego" (gm), być
może warto rozważyć ją systematycznie. Otóż, rozważania o gm można toczyć na -
co najmniej - dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, można zastanawiać się czy
zjawisko gm w ogóle istnieje, po drugie zaś, jeśli stwierdzimy, że istnieje,
można zastanawiać się nad jego naturą oraz klasyfikacją moralną. Odpowiedź na
pytanie o istnienie gm zależy rzecz prosta od tego, jak zdefiniujemy
pojęcie "gwałt". Jeśli zdefiniujemy je np. jako: "wymuszenie seksualne
dokonane przez osobę NIE pozostającą w związku małżeńskim z ofiarą
wymuszenia", wtedy odpowiedź na pytanie "czy gm istnieje" brzmiała będzie:
nie. Sporo waży też sposób w jaki postrzegamy małżeństwo. Jeśli widzimy je
jako pewną całość będącą czymś więcej, niż sumą części składowych, zjawisko
gm staje się mocno problematyczne. Można wprowadzić jeszcze inne zmienne
rzutujące na nasz stosunek do gm, ale poprzestanę na tym, w końcu to dopiero
początek owocnej - mam nadzieję - dyskusji. Zasygnalizujmy drugi obszar
rozważań, to jest oceny gm (załóżmy, że gm istnieje). Otóż, wydaje się, że
nawet osoby mające zdecydowanie negatywny stosunek do gwałtu nie-
małżeńskiego, mogą mieć pewne wątpliwości do do gm. Okoliczności często w
sposób zasadniczy zmieniają naszą ocenę czynu, np. zabijanie podczas pokoju
postrzegane bywa zgoła odmiennie od zabijania w czasie wojny. Czy akt
małżeństwa zmienić może naszą ocenę gwałtu? Zapewne tak. Zapraszam do
dyskusji.
Obserwuj wątek
    • niedowiarek1 Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:17
      Tadziu zmiłuj się ,gwałt zawija sreberka
    • abaddon_696 Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:23
      Na jeszcze gorszą. Bo co innego jest zgwałcić obcą, nieznaną kobietę, a co
      innego żonę, czyli jedną z najbliższych sobie osób na świecie. Oczywiście, w
      obu przypadkach sam akt gwałtu jest taką samą podłością - ale jednak zgwałcenie
      żony jest jednak czymś bardziej szokującym.
      • abaddon_696 Tak samo jak 08.02.06, 21:26
        zabicie obcej kobiety jest czymś mniej szokującym od zabicia np. matki.
      • tad9 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:29
        abaddon_696 napisał:

        > Na jeszcze gorszą. (...........)


        Trochę to niespójne, bo skoro "taka sama podłość", to dlaczego jednak "bardziej
        szokujące"? Ale mniejsza o to. Piszesz o "najbliższej osobie na świecie". No
        właśnie - czy nie aż TAK bliskiej, że trudno tu mówić o gwałcie?
        • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:34
          > Trochę to niespójne, bo skoro "taka sama podłość", to dlaczego
          jednak "bardziej
          >
          > szokujące"?

          Taka sama podłość w znaczeniu fizycznym, nie moralnym.

          Piszesz o "najbliższej osobie na świecie". No
          > właśnie - czy nie aż TAK bliskiej, że trudno tu mówić o gwałcie?

          Uważasz, że mężczyzna nie może zgwałcić swojej żony, czy chodzi Ci jednak o coś
          innego - że trudno udowodnić gwałt w małżeństwie?
          • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:36
            Gwałt w małżeństwie jest o tyle łatwiejszy do udowodnienia,że ofiara może
            wskazać sprawce.Gdy kobieta jest zgwałcona przez kogoś zupełnie obcego i
            przypadkowego to znalezienie sprawcy jest trudniejsze
            • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:37
              Tak, ale z kolei w przypadku gwałtu małżeńskiego dużo trudniej o świadka.
              • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:42
                Zazwyczaj gwałciciele nie atakuja w srodku miasta w tłumie ludzi.Najczęsciej nei
                ma świadków.Natomiast jesli kobieta wskaże sprawce mozna pobrać próbki do
                analizy i w badaniu ustalić.
                • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:44
                  Natomiast jesli kobieta wskaże sprawce mozna pobrać próbki do
                  > analizy i w badaniu ustalić.

                  No ale co ustalić?
                  • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:46
                    Przede wszystkim mozna pobrać probki spermy i ustalić z kim był stosunek.Tak
                    samo jesli kobieta była bita i broniła się mozliwe,że sa na niej mikroślady krwi
                    sprawcy
                    • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:48
                      No jeżeli są ślady krwi sprawcy, to wtedy rzeczywiście łatwiej cokolwiek
                      ustalić. No bo sam stosunek nie świadczy przecież o gwałcie.
                    • tad9 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:52
                      bitch.with.a.brain napisała:

                      > Przede wszystkim mozna pobrać probki spermy i ustalić z kim był stosunek.

                      I wyjdzie, że z ... mężem. Stosunek z mężem - to się zdarza w małżeństwach.



                      Tak
                      > samo jesli kobieta była bita i broniła się mozliwe,że sa na niej mikroślady
                      krw
                      > i
                      > sprawcy


                      A może uprawiali ostry seks za obopólną zgodą?
                      • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:54
                        Seks zdarza sie nie tylko z mężem,choć może trudno ci uwierzyć.
                        Tad wyobraź sobie taką sytuację.Zostajesz porwany na ulicy przez 2 silnych
                        facetów.Nie ma żadnych świadków tego zdarzenia.Nastepnie w jakimś przytulnym
                        mieskzaniu obaj na zmanę gwałca cię analnie a także bija. Jakimś cudem udaje ci
                        się uciec.Idziesz na policje zgłosić sprawe.Czy taki gwałt mozna udowodnić?
                        • tad9 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:56
                          bitch.with.a.brain napisała:

                          > Seks zdarza sie nie tylko z mężem,choć może trudno ci uwierzyć. (...)

                          To możliwe, ale mówimy tu o udowodnieniu gwałtu małżeńskiego.

                        • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:58
                          Ja bym wtedy wziął sprawiedliwość we własne ręcę. Kobiecie bym wybaczył gwałt,
                          facetowi - nigdy:)
                          • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 21:59
                            rozumiem,że przećwiczenie na tobie kolekcji wibratorów jest jeszcze wybaczalne?:)
                            • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:01
                              O ile to będzie ktoś taki jak Ty to tak:)
                              • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:02
                                Dobra,ten post będzie dowodem na to że mnei sprowokowałeś i współtworzyłeś
                                sytuację sprzyjająca:)
                                • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:03
                                  To kiedy się widzimy w realu i wprowadzamy teorię w praktykę? :)
                                  • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:04
                                    A jeszcze kilka minut temu byłam niegodna tego by na ciebie patrzeć:)Możemy się
                                    umówić jak tylko uzupełnię moją kolekcję:)
                                    • abaddon_696 Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:05
                                      > A jeszcze kilka minut temu byłam niegodna tego by na ciebie patrzeć:)

                                      Mam kobiecą naturę, zmienny jestem:)
                                      • bitch.with.a.brain Re: Owszem, zmienia ocenę. 08.02.06, 22:05
                                        jak masz kobieca naturę,to moja kolekcja gadżetów ci sie spodoba:)))
            • tad9 wskazanie 08.02.06, 21:41
              bitch.with.a.brain napisała:

              > Gwałt w małżeństwie jest o tyle łatwiejszy do udowodnienia,że ofiara może
              > wskazać sprawce.

              "Wskazanie sprawcy" to ŻADEN dowód. Wskazanemu trzeba UDOWODNIĆ, że dopuścił
              się czynu. Co może być takim dowodem w przypadku gw? Jakie ślady?
              • bitch.with.a.brain Re: wskazanie 08.02.06, 21:43
                Ostatnio coraz częsciej do udowodnienia gwałtu służą badania dna. wystarczą tzm
                mikroslady.
                A czym różni sie udowodnienie gwałtu w małżeństwie od udowodnienia innego
                gwałtu?Wskazanie sprawcy przez ofiarę po prostu przyspiesza postepowanie ale nei
                zastępuje dowodu
                • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 21:49
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > Ostatnio coraz częsciej do udowodnienia gwałtu służą badania dna. wystarczą
                  tzm
                  > mikroslady.
                  >

                  A skąd pewność, że te mikroślady, to ślady gwałtu?
                  • bitch.with.a.brain Re: wskazanie 08.02.06, 21:51
                    A o to to już się pytaj tych,którzy się takimi sprawami zajmuja.
                    Ale podobno metoda badania DNA mozna rozwiazać nawet sprawy sprzed lat,bo to
                    naprawde male ślady wystarczają.a w ogole to do czego zmierzasz?
                    • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 21:54
                      bitch.with.a.brain napisała:



                      >a w ogole to do czego zmierzasz?

                      Zmierzam do tego, że ślady stosunku małżeńskiego mogą robić za "ślady gwałtu"
                      • bitch.with.a.brain Re: wskazanie 08.02.06, 21:55
                        Tak,a np posiadanie kradzionych rzeczy może świadczyć o tym,że dostalo sie je w
                        prezencie
                        • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 21:58
                          bitch.with.a.brain napisała:

                          > Tak,a np posiadanie kradzionych rzeczy może świadczyć o tym,że dostalo sie je
                          >w prezencie

                          To nie jest odpowiedź na pytanie: w jaki sposób dowieść, że miał miejsce gwałt
                          małżeński?
                          • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 21:59
                            tad9 napisał:

                            > bitch.with.a.brain napisała:
                            >
                            > > Tak,a np posiadanie kradzionych rzeczy może świadczyć o tym,że dostalo si
                            > e je
                            > >w prezencie
                            >
                            > To nie jest odpowiedź na pytanie: w jaki sposób dowieść, że miał miejsce
                            gwałt
                            > małżeński?


                            Masz tę odpowiedź kawałek niżej.
              • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 21:45
                > "Wskazanie sprawcy" to ŻADEN dowód. Wskazanemu trzeba UDOWODNIĆ, że dopuścił
                > się czynu. Co może być takim dowodem w przypadku gw? Jakie ślady?


                Takie same jak przy każdym innym gwałcie czyli np otarcia pochwy.
                • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 21:48
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Takie same jak przy każdym innym gwałcie czyli np otarcia pochwy.


                  Rozumiem, że tego rodzaju ślady pojawiają się wyłącznie przy gwałcie?
                  • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 21:51
                    Tak, tego typu obrażenia pojawiają się wyłącznie przy stosunku wymuszonym, gdy
                    penetracja odbyła się wbrew woli kobiety, w związku z czym pochwa nie była
                    wilgotna. Tadziu, jesteś prawiczkiem?
                    • bitch.with.a.brain Re: wskazanie 08.02.06, 21:52
                      co oczywiscie nei oznacza,że brak takich sladów jest dowodem na to,że gwałtu nei
                      było.
                      • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 21:53
                        bitch.with.a.brain napisała:

                        > co oczywiscie nei oznacza,że brak takich sladów jest dowodem na to,że gwałtu
                        ne
                        > i
                        > było.


                        Oczywiście, masz racje.
                    • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 22:02
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Tak, tego typu obrażenia pojawiają się wyłącznie przy stosunku wymuszonym,
                      gdy
                      > penetracja odbyła się wbrew woli kobiety, w związku z czym pochwa nie była
                      > wilgotna. Tadziu, jesteś prawiczkiem?


                      Rozumiem, że nigdy nie zdarzają się dobrowolne stosunki w sytuacji gdy kobieta
                      nie jest podniecona, rozumiem też, że podnieconej kobiety zgwałcić nie można.
                      Tak to widzisz?
                      • bitch.with.a.brain Re: wskazanie 08.02.06, 22:05
                        przecież napisal kawalek wyżej,że nie przy kazdym gwalcie są takie
                        otarcia.Zresztą wilgoć nie musi oznaczać podniecenia
                      • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 22:06
                        tad9 napisał:

                        > kot_behemot8 napisała:
                        >
                        > > Tak, tego typu obrażenia pojawiają się wyłącznie przy stosunku wymuszonym
                        > ,
                        > gdy
                        > > penetracja odbyła się wbrew woli kobiety, w związku z czym pochwa nie był
                        > a
                        > > wilgotna. Tadziu, jesteś prawiczkiem?
                        >
                        >
                        > Rozumiem, że nigdy nie zdarzają się dobrowolne stosunki w sytuacji gdy
                        kobieta
                        > nie jest podniecona,



                        A twoim zdaniem się zdarzają?


                        rozumiem też, że podnieconej kobiety zgwałcić nie można.
                        > Tak to widzisz?


                        Nie, tak tego nie widze i wcale nie wynika to z tego co napisałam - zresztą
                        wyjasniłam to juz wcześniej Bitch.
                        • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 22:09
                          kot_behemot8 napisała:

                          > A twoim zdaniem się zdarzają?

                          Dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie?


                          • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 22:14
                            tad9 napisał:

                            > kot_behemot8 napisała:
                            >
                            > > A twoim zdaniem się zdarzają?
                            >
                            > Dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie?


                            Bo uważam pytanie za tak absurdalne, że ciekawsze od odpowiedzi staje się
                            zrozumienie dlaczego ktoś takie pytanie w ogóle zadał. Czy twoim zdaniem
                            współczesne kobiety oddają się mężowi w pokorze, zamykają oczy i modlą się w
                            czasie gdy on "robi swoje"? Czy taka jest twoja wizja pozycia małżeńskiego?



                            >
                            >
                            • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 22:17
                              kot_behemot8 napisała:

                              <Czy twoim zdaniem
                              > współczesne kobiety oddają się mężowi w pokorze, zamykają oczy i modlą się w
                              > czasie gdy on "robi swoje"? Czy taka jest twoja wizja pozycia małżeńskiego?


                              Nie wykluczam, że tak bywa, tak jak nie wykluczam, że zdarza się, że jakieś
                              współczesne małżeństwo przebiera się w mundury SS i wzajemnie biczuje co
                              wieczór. Zdarzają się różne rzeczy.
                              • kot_behemot8 Re: wskazanie 08.02.06, 22:23
                                tad9 napisał:

                                > kot_behemot8 napisała:
                                >
                                > <Czy twoim zdaniem
                                > > współczesne kobiety oddają się mężowi w pokorze, zamykają oczy i modlą si
                                > ę w
                                > > czasie gdy on "robi swoje"? Czy taka jest twoja wizja pozycia małżeńskieg
                                > o?
                                >
                                >
                                > Nie wykluczam, że tak bywa, tak jak nie wykluczam, że zdarza się, że jakieś
                                > współczesne małżeństwo przebiera się w mundury SS i wzajemnie biczuje co
                                > wieczór. Zdarzają się różne rzeczy.


                                Takie jak niepokalane poczęcie lub zgwałcenie przez kosmitów? Może i się
                                zdarzają, ale sądy rozpatrują materiał dowodowy kierując się
                                prawdopodobieństwem zaistnienia jakiejś sytuacji. Sytuacja w której kobieta nie
                                czując podniecenia pokornie godzi się na bolesny seks, a w dodatku nastepnego
                                dnia dokonuje się w niej przemiana charakterologiczna w wyniku której biegnie
                                na policję złozyć doniesienie - jest równie prawdopodobna jak zgwałcenie przez
                                kosmitów.
                                • tad9 Re: wskazanie 08.02.06, 22:30
                                  kot_behemot8 napisała:

                                  > Sytuacja w której kobieta nie
                                  >
                                  > czując podniecenia pokornie godzi się na bolesny seks, a w dodatku
                                  nastepnego
                                  > dnia dokonuje się w niej przemiana charakterologiczna w wyniku której biegnie
                                  > na policję złozyć doniesienie - jest równie prawdopodobna jak zgwałcenie
                                  przez
                                  > kosmitów.


                                  Słyszałem, że dobre 2 miliony Amerykanek przekonanych jest, że zostały
                                  wykorzystane przez kosmitów. Są na Ziemi rzeczy, o których się nie śniło waszym
                                  filozofom.
                                  • pavvka Re: wskazanie 09.02.06, 09:35
                                    tad9 napisał:

                                    > Słyszałem, że dobre 2 miliony Amerykanek przekonanych jest, że zostały
                                    > wykorzystane przez kosmitów.

                                    A czy jakiś amerykański sąd skazał już kosmitę za gwałt?
        • bri Re: Owszem, zmienia ocenę. 09.02.06, 10:27
          Nie ma to, jak być tak spójnym w swoich poglądach na gwałt jak Ty ;)
    • sokka Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:28
      a czy takie zjawisko jak przemoc w rodzinie istnieje?
      jesli przemoc zdefiniujemy jako agresje wobec osob niespokrewnionych i nie
      pozostajacych w zwiazku malzenskim (malzonkowie nie sa krewnymi chyba), wtedy
      odpowiedz na pytanie 'czy pwr istnieje?' bedzie brzmiala 'nie'.
      jezeli chodzi o rozwazania dot. gwaltu, proponuje jeszcze bardziej uszczegolowic
      definicje: gwalt jako: 'wymuszenie seksualne wobec osoby nie pozostajacej w
      zwiazku malzenskim z agresorem, nie prowokujacej agresora nieskromnym strojem,
      lub ponadprzecietna uroda, bedacej dziewica (ostatecznie takiej co juz sie
      bzykala to co za roznica jeszcze jeden numerek).'
      taaaa...
      • tad9 Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:31
        sokka napisała:

        > a czy takie zjawisko jak przemoc w rodzinie istnieje?
        >

        Dobre pytanie! Oczywiście zjawisko "przemocy domowej", czy nawet kwestia jego
        istnienia, także jest czymś godnym rozważenia i bynajmniej niejednoznacznym.
        • kot_behemot8 Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:48
          tad9 napisał:

          > sokka napisała:
          >
          > > a czy takie zjawisko jak przemoc w rodzinie istnieje?
          > >
          >
          > Dobre pytanie! Oczywiście zjawisko "przemocy domowej", czy nawet kwestia jego
          > istnienia, także jest czymś godnym rozważenia i bynajmniej niejednoznacznym.


          Podobnie jak zabójstwo w rodzinie... czy coś takiego w ogóle istnieje? To
          przecież sprawa rodzinna i tyle;)
        • bri Re: "gwałt małżeński" 09.02.06, 10:31
          O jakiej "niejednoznaczności" mówisz?
    • bitch.with.a.brain Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:34
      Gwałt jest wymuszeniem seksualnym niezależnie od tego jakie sa relacje sprawcy i
      ofiary.
    • milis2 Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 21:48
      Dla mnie sprawa jest oczywista - gwałt to gwałt. A ludzie mimo, że są
      małżeństwem zachowują swoje niezbywalne prawa jak np. nietykalność osobistą. Nie
      zależą przecież one od ich relacji rodzinnych z innymi ludźmi, tylko z istoty
      ich człowieczeństwa.
    • margot_may Re: "gwałt małżeński" 08.02.06, 22:23
      wydaje mi się, że wątpliwości, co do istnienia gwałtu małżeńskiego, może mieć
      tylko osoba, która neguje słuszność decyzji kobiety. czyli uważa, że kobiety
      same nie widzą czego chcą i NIE SĄ W STANIE PRAWIDŁOWO OCENIĆ czy to był gwałt
      czy nie. taka osoba, jak np. tad, wierzy w to głęboko, dlatego też boi się o
      własną skórę: bo kobieta najpewniej się myli. a ucierpi na tym on.
      a jeśli się nie myli, to może jest wyrachowana.

      zdaje się, że tylko w islamie, kobiety są uważane za zbyt głupie, żeby ocenić
      sytuację. np. potrzeba dwóch kobiet, aby ich zeznania były równoznaczne
      zeznaniom mężczyzny. może tad lepiej czułby się w jako arab.
    • bri Re: "gwałt małżeński" 09.02.06, 10:26
      Otóż w mojej ocenie akt małżeństwa, narzeczeństwa i czegokolwiek czyni gwałt
      jeszcze czymś gorszym. W takiej sytuacji przemocy dopuszcza się bliska osoba,
      która powinna mieć na uwadze nasze dobro i nas chronić.
    • greenmiau Re: "gwałt małżeński" 09.02.06, 14:12
      No właśnie... jak tu nazwać gwałtem małżeńskim coś co jednocześnie mogłoby zwać
      się "wymuszonym OBOWIĄZKIEM małżeńskim" (z tego co wiem istnieje pojęcie
      "obowiązku małżeńskiego" odnoszące się właśnie do małżeńskiego seksu). Jak na
      mnie ktoś wymusza obowiązek mycia podłóg w domu ("obowiązek rodzinny" :D ) i
      nawet zrobi to przemocą (trzaśnie mnie ścierą) to nic nikomu do tego, a jakbym
      próbowała iść z tym do sądu to by mnie wyśmiali. Gdyby obcy zmusił mnie przemocą
      do mycia podłóg w jego domu to zabrałby się za to sąd :].
      Wiem, że oba przykłady nie są podobnej wagi, ale wydaje mi się, że duża część
      społeczeństwa mogłaby myśleć właśnie w kategorii "wymuszenia OBOWIĄZKU" i nawet
      wyśmiać gwałt małżeński ("że co, mąż cię zgwałcił? a weźże się lepiej babo za
      porządki i nie wydziwiaj" albo "no że tak swojego chłopa nie umiesz zrozumieć,
      miał potrzebę, a Ty taka mało współczująca i niechętna to siłą musiał wziąć").

      Dla mnie gwałt to gwałt, niezależnie od tego kto gwałci i w jakich okolicznościach.
      • pavvka Re: "gwałt małżeński" 09.02.06, 14:16
        greenmiau napisała:

        > Jak na
        > mnie ktoś wymusza obowiązek mycia podłóg w domu i
        > nawet zrobi to przemocą (trzaśnie mnie ścierą) to nic nikomu do tego, a jakbym
        > próbowała iść z tym do sądu to by mnie wyśmiali.

        A można wiedzieć w jakim kraju mieszkasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka