16.03.06, 01:52

Interesujace sa reklamy.. jakby to nazwac.. spoleczne. Np. w metrze czesto sa
napisy w stylu:
Miss Subway mowi: Jest bardziej niz pozadane bys ustapil/a miejsce.
Uprzejmosc jest zarazliwa. Niech zacznie sie od ciebie.

Albo:
Na zdjeciu jest dziewczyna w stroju z rozdania dyplomow. Pod spodem podpis:
Planuje kiedys zostac wspaniala mama. Tymczasem stosuje antykoncepcje.

Albo to:
www.break.com/index/canadianpsa2.html
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Reklamy 16.03.06, 09:10
      evita_duarte napisała:

      >
      > Interesujace sa reklamy.. jakby to nazwac.. spoleczne. Np. w metrze czesto sa
      > napisy w stylu:
      > Miss Subway mowi: Jest bardziej niz pozadane bys ustapil/a miejsce.
      > Uprzejmosc jest zarazliwa. Niech zacznie sie od ciebie.
      >
      > Albo:
      > Na zdjeciu jest dziewczyna w stroju z rozdania dyplomow. Pod spodem podpis:
      > Planuje kiedys zostac wspaniala mama. Tymczasem stosuje antykoncepcje.
      >
      > Albo to:
      > www.break.com/index/canadianpsa2.html



      Hmm... za szybko mówią.Tak czy owak mam wątpliwości, czy aby to nie jest
      promowanie takich zachowań.


      A co do reklam u nas ostatnio jest akcja antykorupcyjna, przeciłapówkowa.Moim
      zdaniem durna, a poza tym wydano na to mnóstwo społecznych pieniędzy i myslę,że
      przy okazji dano i wzięto łapówki, jak to u nas w Polsce.
      • evita_duarte Re: Reklamy 16.03.06, 13:27
        Sytuacje latwo zrozumiec. Natomiast komentarz:
        Nie ujdzie ci to na sucho tytaj. Nie powinno i w domu.
      • johnny-kalesony Re: Reklamy 16.03.06, 16:13
        Ponieważ było nie było - jestem blisko tej branży, mogę powiedzieć, że korupcja
        w reklamie polskiej w l.90' była zjawiskiem stosunkowo marginalnym, a to z uwagi
        na znikomy udział podmiotów państwowych w obiegu pieniądza (państwowy telewizor
        to od zawsze rzecz jasna to prawdziwe zgniłe kłębowisko znajomostek, układzików,
        powiązań, obmywanych strumieniami wyciekających pieniędzy).

        Wszystko zmieniło się w momencie, gdy poważnymi reklamodawcami zostały podmioty
        państwowe. Z dowiadczenia mogę powiedzieć, że nie ma najmniejszego sensu
        startować w przetargach, rozpisywanych przez firmę zdominowaną przez skarb
        państwa - na 90% i tak jest ustawiony a zwycięzcy znani. Przetarg jest
        formalnością, więc musi się odbyć, więc informacje o nim są podawane i tylko
        naiwni albo dopiero startujący w branży się na to nabierają i zgłaszając
        uczestnictwo tworzą "masę do odrzucenia".
        A już najbardziej śmieszą mnie kampanie reklamowe, rozpoczynane przez
        państwowych monopolistów. Po co reklama komuś, kto na rynku jest jedynym
        dostawcą określonego rodzaju produktów?

        Ach słynna "... bo zupa była za słona" ... Muszę wam w sekrecie powiedzieć, że
        autorka tego sloganu uwielbia nosić szatańskie, piękne minióweczki ...


        POzdrawiam
        Keep Rockin'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka