Dodaj do ulubionych

Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło...

19.05.06, 10:52
.... zaintyeresowanie! Czy to forum umiera? Znudziło się już antyfeministom
udawanie feministek? Podniosę jeszcze dwa najważniejsze wątki tego forum,
jeden, który powinien być przewodnikiem każdej feministki, drugi, który jest
przestrogą, który pokazuje czym jest fałszywy feminizm - jedno ze źródeł zła.
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 19.05.06, 13:34
      A mnie - jak już byłem w jednym z wątków twierdził - najbardziej interesuje, jak
      przeżyłeś artykuł czołowej feministki Kingi Dunin, zatytułowany "Bez lewicy ani
      rusz", który był szeroko na forum Wiadomości komentowany.
      Jak samopoczucie Twe? Jak sobie z tym pro-lewicowym wyznaniem wiary feministki
      dajesz radę?

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • dokowski A jaką organizację feministyczną Dunin ... 19.05.06, 16:00
        johnny-kalesony napisał:

        > czołowej feministki Kingi Dunin, zatytułowany "Bez lewicy anirusz",

        ... reprezentuje? Może to tylko fałszywa plotka, że Dunin jest feministką?
    • kiczkis [...] 19.05.06, 14:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kochanica-francuza Te, kiczkis 19.05.06, 14:32
        jak to jest "Wybiórcza", to co ty tu jeszcze robisz?
        • kiczkis Re: Te, kiczkis 19.05.06, 14:45
          kochanica-francuza napisała:

          > jak to jest "Wybiórcza", to co ty tu jeszcze robisz?
          ----------------------------------

          Te... "kochanica".. - nie zgadniesz nigdy!
          - Barany na pastwisko gonie, a drogi sa krete.. a ja nierozgarniety, to
          i "wdepne" czasami w nie to co trzeba..

          Ale glupiemu(w przeciwienstwie do "madrej ciebie) wszystko sie wybacza - bo
          glupi.. Wiec i to "faux-pas" - nie moja "mon cheri" MUSI byc mi wybaczone..

          Uchylam kapelusza.. (pasterskiego..)

          kiczkis
          • kochanica-francuza Mon cheri? Nie, nie jestem facetem 19.05.06, 16:24
            do kobiety się mówi ma cherie, mądralo
            • kiczkis Re: Mon cheri? Nie, nie jestem facetem 19.05.06, 18:29
              kochanica-francuza napisała:

              > do kobiety się mówi ma cherie, mądralo
              ----------------------------------------------

              A dziekuje za pouczenie..
              Jak mawial kiedys jeden z moich madrych nauczycieli: - "Nie wstyd nie
              wiedziec.. Wstyd NIE CHCIEC wiedziec".. Dzis juz takowych nauczycieli
              (akademickich) prawie nie ma, - dzisiejsci wykladowcy najczesciej nie ucza i
              nie wychowuja.. a "przekazuja wiedze"..

              Ja zas chetnie sie ucze i dzieki "kochanicy-francuza" juz sie nauczylem roznicy
              miedzy "mon cheri" i "ma cherie". - A przyznaje iz do tej pory znalem li tylko
              dwa zdania po francusku: - "Kuda idiosz?" i "Daj zakurit'"..

              - Dziekuje uprzejmie..

              kiczkis
              • kochanica-francuza Re: Mon cheri? Nie, nie jestem facetem 19.05.06, 23:37

                > dwa zdania po francusku: - "Kuda idiosz?" i "Daj zakurit'"..
                ja izuczała russkomu jazyku, no mnogo liet tomu nazad.
                • kiczkis Re: Mon cheri? Nie, nie jestem facetem 20.05.06, 14:47
                  kochanica-francuza napisała:

                  >
                  > > dwa zdania po francusku: - "Kuda idiosz?" i "Daj zakurit'"..
                  > ja izuczała russkomu jazyku, no mnogo liet tomu nazad.
                  ---------------------------------

                  Taaaak????? - A to swinie! - Tak mnie "nabrali" szpetnie..!!
                  - A ja "duraK", caly czas myslalem ze to tak swietnie z Francuzami sie
                  dogaduje!! :((
                  - Co za ludzie!! - Co za czasy!! - Na nikim juz nie mozna polegac i pomyslalby
                  kto ze dopiero FEMINISTKA "kiczkisa" z bledu wyprowadzi!!
                  Swiat na glowie staje - pane Havranek!!

                  Jeszcze raz dziekuje uprzejmie..

                  kiczkis
        • johnny-kalesony Re: Te, kiczkis 19.05.06, 14:50
          Po części nie można się z powyższym stanowiskiem nie zgodzić. Wpisów jest mało,
          bo ile można gaworzyć o tym samym (o feminizmie), w dodatku jeżeli to zjawisko
          pozbawione sensu, ubogie mózgowo i łatwe do obalenia w ciągu kulku minut za
          sprawą przytoczenia miarodajnych dowodów.

          Rzeczą więc normalną jest, że skoro wszystko, albo przynajmniej bardzo wiele,
          zostało już w temacie zasadniczym powiedziane, można przestać bić pianę i
          porozmawiać o czymś sensownym. Na przykład o koleżankach w minióweczkach albo
          rock'n'rollu ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • kochanica-francuza Kaleson ,ja cię proszę , nie pij tyle! 19.05.06, 15:03
      • dokowski Moderator nie jest animatorem kultury 19.05.06, 16:12
        Też miałem z nią problemy, ale poradziłem sobie

        "Teraz dostaliscie "w podarunku" neurotyczna i neurasteniczna "evite_duarte" -
        na dodatek chorobliwie uczulona na punkcie wlasnej osoby"

        Zaufaj jej, moderacja dobrze jej służy, ja miałem ją kiedyś nawet na liście
        nieprzyjaciół ale gdy zobaczyłem, że awansowała na moderatora, usunąłem ją
        stamtąd i jak dotąd nie żałuję tego.

        Musi być jeszcze jakaś inna przyczyna upadku tego forum
        • kiczkis Re: Moderator nie jest animatorem kultury 19.05.06, 19:16
          dokowski napisał:

          > Też miałem z nią problemy, ale poradziłem sobie
          >
          > "Teraz dostaliscie "w podarunku" neurotyczna i neurasteniczna "evite_duarte" -

          > na dodatek chorobliwie uczulona na punkcie wlasnej osoby"
          >
          > Zaufaj jej, moderacja dobrze jej służy, ja miałem ją kiedyś nawet na liście
          > nieprzyjaciół ale gdy zobaczyłem, że awansowała na moderatora, usunąłem ją
          > stamtąd i jak dotąd nie żałuję tego.
          >
          > Musi być jeszcze jakaś inna przyczyna upadku tego forum
          -----------------------------------------------------------------

          Nie ma innej.. To jest podstawowa i glowna.. Pamietaj iz "evita_duarte" jest
          tylko inicjatorem procesu i jednoczesnie stymulatorem owychze procesow
          obumierania swobodnej dyskusji..
          Jednakze w wyniku owejze inicjacji i bezmyslnej.. sztampowej stymulacji,
          czyli "wycinania" tych, ktorzy "evicie_duarte" w jakikolwiek sposob i
          czymkolwiek sie naraza, niemal natychmiast u dotychczas dyskutujacych na tym
          forum, budzi sie odruch SAMOCENZURY..
          A wlasnie SAMOCENZURA(samokontrola) jest najbardziej zabojcza i zabija
          skutecznie wszelaka inicjatywe i inwencje. - Lepiej nic nie pisac niz narazic
          sie na "wyciecie"..
          Szybko wchodzi to w nawyk i nastepuje znany w psychologii proces "wycofywania
          sie", a w konsekwencji poprzez zniechecenie i poczucie bezsily, do calkowieto
          lub znaczacego sie wycofania z aktywnosci na forum.. To zas prowadzi do atrofii
          calego forum..
          - I nie da sie zaprzeczyc iz mam racje.. Sam "dokowski" wiesz jaka byla
          zawartosc mego postu, a jednak... To bylo silniejsze od niej.. i "wyciac"
          MUSIALA..
          - Tu juz nie chodzi o malostkowosc i bardzo niskie pobudki.. Tu chodzi o to, ze
          NIKT nie jest i nie bedzie pewien czy jego post lub watek nie spotka to samo..
          A ferment juz byl..

          Jasne ze wytnie i ten post.. I wiesz "dokowski" dlaczego.. - To jest STRACH..
          to jest lek przed tym co piszę, przed tym ze sam nie przejawiam strachu. - To
          strach przed tym, ze nie moze mnie kontrolowac.. miec nade mna wladze.. - Ze
          nie wnosze pretensji.. nie protestuje.. Nie awanturuje sie..
          - Jest to dla niej tak nietypowa sytuacja ze spokoj i pewnosc siebie moze
          odzyskac wowczas dopiero, kiedy znikne.. - Jesli znikne.. to "zniknie"
          problem..
          Oczywiscie problem nie zniknie, gdyz częsc i tak zdazy przeczytac, a ze
          swiadomosci ludzkiej wymazac tego co przeczytali nie potrafi..
          Podobnie zachowuje sie male dziecko kiedy jest mocno zawstydzone lub popelnilo
          cos nagannego: - zaslania raczkami oczka i w ten sposob "znika" dla otoczenia i
          swiata.. nie ma go.. a wiec nie ma i problemu..

          Nie moze tu byc mowy o jakimkolwiek "zaufaniu", - to niczego nie zmieni
          "dokowski", ja jestem ZAGROZENIEM i to zagrozeniem, z ktorym moze poradzic w
          jeden sposob.. - "wycinajac"..

          Co tobie musze przyznac, to to, ze nie piszesz w proznie i twoj post jest
          adresowany do konkretnego odbiorcy.. Niemalze unikalna to umiejetnosc w czasach
          kompletnego niemal upadku kultury i bylejakosci i powszechnego niechlujstwa w
          slowie pisanym i mowionym..

          Moderator nie jest wprawdzie animatorem kultury, ale moderator moze
          upowszechniac bardzo negatywne wzorce zachowan i postepowan.. oraz negatywne
          wzorce kulturowe czy obyczajowe(o etycznych i moralnych nie mowiac).

          Wazne ze zdazyles "dokowski" przeczytac.. :))))

          kiczkis
          • dokowski To nieprawda, nie tak działa psychika, ty jesteś.. 20.05.06, 13:09
            kiczkis napisał:

            > budzi sie odruch SAMOCENZURY

            ... tego dobrym przykładem, że zamiast samocenzury budzi się przekorna potrzeba
            prowokowania. Takie mamy instynkty broniące naszej wolności i godności, że
            jeżeli ktoś nas źle ocenia i ogranicza, i jest to sprzeczne z naszymi
            instynktami moralnymi, to my postępujemy na przekór - w ten sposób zdrowe geny
            bronią się przed złymi wpływami wychowawców i władców.

            Podobnie postępujemy w wypadku, gdy widzimy jak wychowawca lub władca postępuje
            źle. Naszą instynktowną reakcją jest ustawienie go w pozycji antyautorytetu.
            Jeteśmy skłonni naśladować taką osobę na opak, sabotować jej działania i
            podkopywać jej autorytet w oczach innych.

            Autocenzura jest mitem sowieckiej propagandy
            • kiczkis To nieprawda, nie tak działa psychika.. - NIE??? 20.05.06, 16:27
              dokowski napisał:

              > kiczkis napisał:
              >
              > > budzi sie odruch SAMOCENZURY
              >
              > ... tego dobrym przykładem, że zamiast samocenzury budzi się przekorna
              potrzeba
              >
              > prowokowania. Takie mamy instynkty broniące naszej wolności i godności, że
              > jeżeli ktoś nas źle ocenia i ogranicza, i jest to sprzeczne z naszymi
              > instynktami moralnymi, to my postępujemy na przekór - w ten sposób zdrowe
              > geny bronią się przed złymi wpływami wychowawców i władców.
              >
              > Podobnie postępujemy w wypadku, gdy widzimy jak wychowawca lub władca

              > postępuje źle. Naszą instynktowną reakcją jest ustawienie go w pozycji >
              antyautorytetu.
              > Jeteśmy skłonni naśladować taką osobę na opak, sabotować jej działania i
              > podkopywać jej autorytet w oczach innych.
              >
              > Autocenzura jest mitem sowieckiej propagandy
              ---------------------------------------------------

              "dokowski".. Krotko mowiac nawrzucales do jednego worka sporo roznych kwestii i
              zagadnien, a ja obiecalem sobie byc wobec ciebie uprzejmy.. :)

              W najwiekszym z mozliwych skrotow ujmijmy to tak: - Samocenzura JEST faktem,
              ale to sie niekoniecznie musi klocic z twoimi zalozeniami :)
              - Posluzmy sie dla lepszego zobrazowania Zygmusiem Freudem: - Mimo iz mozesz
              miec spojna psychike i spojna osobowosc, to mozesz miec wiele "twarzy"..
              wiele "oblicz"..
              - Inną "twarz" przybierasz w kontakcie z dzieckiem.. Inną "twarz" w kontakcie z
              przelozonym.. inną jeszcze w kontakcie z osobą ciezko chorą.. inną w obliczu
              smierci.. inną w kontakcie z osoba duzo starszą od ciebie lub w wyzszą rangą,
              pozycją.. - inną wreszcie w kontakcie z kaplanem.. etc.etc...
              I chociazby tu dziala mechanizm SAMOKONTROLI(autocenzury).. Odpowiada za niego
              i kieruje tymi mechanizmami twoje "EGO", ktore.. hmm.. "walczy" ciagle z
              twoim "SUPEREGO", ktore "popycha cie" do.. "przekory".. "buntu"..
              "prowokowania"..

              I wszystko byloby pieknie, gdybys "dokowski" nie pominąl w rozwazaniach, kilku
              drobnych az nieslychanie istotnych elementow..

              Mianowicie.. "Czlowiek jest zwierzeciem stadnym".. - to truizm... ale truizm
              ktory niesie za sobą rozne implikacje.. - Jako "zwierze stadne" - i ROZUMNE na
              dodatek, potrzebujemy przynaleznosci do jakiegos "stada".. "zbiorowosci"..
              "spolecznosci".. ale to ZAWSZE wymaga(choc w roznej fomie i formach) AKCEPTACJI
              jednostki przez grupe.. "stado".. "spolecznosc"..

              Ci ktorzy buntują sie przeciw normom czy regulom obowiazujacym w "stadzie", są
              nie akceptowani przez reszte i odrzucani(zagadnienie jest szersze zresztą)..

              Podobnie ma sie sprawa gdy jednostka nie ma akceptacji ze strony
              PRZYWODCY "stada".. Wowczas TEZ jest usuwana ze stada i stawiana "poza"..

              I zarowno w pierwszym(akceptacja lub nie przez reszte "stada"), jak i w drugim
              przypadku(akceptacja lub nie przez przywodce "stada"), jednostka by zostac
              zaakceptowana, musi isc na kompromis: - a/ ze stadem.. b/ z przywodcą stada i
              c/ z sobą

              Te elementy pominales "dokowski", a to wlasnie one stanowia o tym, ze chcący
              byc w stadzie, naklada na siebie munsztuk autocenzury..
              Niepokorni i buntowniczy.. czy tez "niepasujący" - etc. są przez stado
              (rzadziej) , lub przez przywodce( czesciej) ELIMINOWANI.. lub sami rezygnują
              i.. znikają.. odchodzą..

              Co najwyzej zaczynają byc w przypadku forumow biernymi obserwatorami, nie
              wlaczajacymi sie w nurt zycia forum.. - Czyli jednak AUTOOCENZURA i
              SAMOKONTROLA..

              I akurat moj, "kiczkisa" przyklad.. jest do gruntu rzeczu nietrafiony i
              chybiony, gdyz wlasnie ja.. NIE POTRZEBUJE i NIE CHCE i nie zabiegam o
              akceptacje(chyba zresztą nigdzie, lub bardzo rzadko..).
              Ja wlasnie WIEM.. jakie bedą(lub mogą byc) konsekwencje moich zachowan i
              postepowan. - I tak jak moim naturalnym jezykiem jest jezyk ktorym posluguje
              sie w tym poscie, tak SWIADOMIE i CELOWO potrafie uzyc zupelnie innego jezyka -
              adekwantnego do sytuacji czy osoby - z PELNA SWIADOMOSCIA tego CO.. i JAK
              pisze.. i jakie beda tego faktu konsekwencje!

              Ale moge sobie na to pozwolic dlatego, ze NIE POTRZEBUJE AKCEPTACJI, i nie ma
              znaczenia czy bede tu(lub w innym miejscu) pisal czy nie, i czy bedą mnie
              rozne "evity_duarte" wycinaly lub nie..

              - Mnie nie "uraza" lub "obraza" jesli sprobujesz "dokopac" mi i dostane wiązke
              epitetow..
              - Ja wiem KTO i CO ja jestem... - jaka jest moja wartosc i jakie miejsce
              zajnuje w spoleczenstwie, i nie wystarczy by ktos rzekl iz jestem...(tu jakis
              negatywny epitet) bym takim natychmiast sie stal i czul obraze z tego powodu..

              Najczesciej smieje sie "pelna geba" czytajac jaki to jestem umyslowo..
              fizycznie.. intelektualnie.. - Co to mnie w zyciu spotkalo.. co moge lub nie
              moge.. kim jestem lub nie jestem etc.. itd.. :)))

              Nie lece tez i nie pisze do "admina" - "wyrzuc go!!" - "skasuj go!!"
              - To obrzydliwe i podle(ale to inne zagadnienie), ja wowczas leje "na odlew" z
              duzo wieksza moca i... mam wtedy pelna szanse ze rotwajler forumowy(admin) mnie
              wykasuje.. - Znowu wracamy do istoty - tak sie zachowuje, gdyz nie potrzebuje
              AKCEPTACJI i pokazuje: - "zaczepisz mnie.. pokaze kly.. Zostawisz w spokoju..
              ogonem nie bede merdal, ale i gryzc nie bede"..

              To tak skrotowo i wybiorczo "dokowski" - i tylko przy uwzglednieniu jednego
              aspektu(czynnika, skladnika..) - AKCEPTACJI lub NIEAKCEPTACJI w stadzie
              (spolecznosci)..

              - Zas "bunt".. "opor".. "niepokora".. czy "prowokowanie" - etc. moze
              przybierac rozne formy "dokowski" i w ramach "prowokacji" i "buntu" mozesz
              nalozyc koszule lub skarpetki na lewa strone, lub np. w miejsce nicka nooo...
              chociazby "kochanicy-francuza", wstawiac kropki..
              To owszem.. bedzie sie miescic w kryteriach "buntu", "prowokacji" czy "oporu",
              ale nikt tzw."zdrowo myslacy" nie zaprzeczy iz bylyby to OGRANICZONE formy
              niepokory, protestu czy prowokacji - i to ograniczone przez SAMEGO CIEBIE..

              I to jest wlasnie SAMOKONTROLA.. - inaczej samocenzura czy tez "autocenzura"..

              kiczkis
              • dokowski Tak bardzo rozszerzyłeś znaczenie słowa... 22.05.06, 23:51
                ... autocenzura, że nie można z tymi wywodami polemizować. Jedynie więc
                skoryguję to, że człowiek nie jest zwierzęciem stadnym, ale społecznym, co nieco
                osłabia Twoje wywody, gdyż instynkty społeczne są o wiele bardziej złożone niż
                stadne o których piszesz.
                • kiczkis Systematyka i... "podeszwy z tektury" 28.05.06, 10:27
                  Tak bardzo rozszerzyłeś znaczenie słowa...
                  Autor: dokowski Data: 22.05.06, 23:51

                  ... autocenzura, że nie można z tymi wywodami polemizować. Jedynie więc
                  skoryguję to, że człowiek nie jest zwierzęciem stadnym, ale społecznym, co nieco
                  osłabia Twoje wywody, gdyż instynkty społeczne są o wiele bardziej złożone niż
                  stadne o których piszesz.
                  ---------------------------------------------------------

                  "dokowski".. - ja rozumiem twoje wysilki by "zmiescic sie" w pewnym zalozonym
                  przedziale.. w pewnych granicach w stosunku do mnie i wykazac swa wyzszosc :))
                  - O tym juz sie dowiedziales iz mi to nie przeszkadza :) - Ja tez cos sobie
                  obiecalem w stosunku do ciebie i - jak to ja - jestem konsekwentny :)

                  Tyle ze.. To wyglada tak "dokowski", jakbys szewca pouczal iz mozna robic buty
                  z tekturowa podeszwa :))
                  - Ten by(szewc) tobie probowal tlumaczyc ze - "nikt podeszw z tektury nie robi
                  i nie bedzie robil"..
                  - Na co ty "dokowski": - "Ale faktem jest ze MOZNA z tektury podeszwy robic??"
                  - Szewc: - "No niby mozna.. ale..." - a "dokowski": - "no widzicie.. no
                  widzicie.. Mialem racje!... MOZNA z tektury robic podeszwy!! - jaki ten szewc
                  glupi!!"..
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                  - Tak wiec "dokowski" pojecie "stadny" nie wyklucza i nie przeczy
                  pojeciu "spoleczny".. Kazde STADO "dokowski" jest mniej lub bardziej
                  SPOLECZNE..
                  Z kolei.. Ja WYRAZNIE okreslenie "czlowiek jest zwierzeciem stadnym" wzialem w
                  CUDZYSLOW!..

                  Poza tym.. wiesz zapewne co to jest systematyka klasyfikacyjna i systemy
                  klasyfikacyjne, jak tez co to sa np. rodzaje i gatunki..
                  - Stad zas juz blisko do filogenezy i "systematyki fílogenetycznej" Henniga,
                  czy roznic fenotypow i do taksonow i taksonomii, czy - dla przykladu do: -
                  "grup parafiletycznych"..

                  I ta droga.. i w ten sposob, doszedlbys kiedys "dokowski" i do "zwierzecia
                  stadnego".. i do "czlowieka".. i do "spolecznosci" i "spoleczenstwa"..

                  Ba! - brnac dalej.. doszedlbys "dokowski" w ten sposob i do "jednostki
                  socjalnej".. i do "socjaliszmu" az zamknalbys krag rozwazan na feministkach i
                  pedalach, jako "koncowym etapie(efekcie) ewolucji" - i to w sensie doslownym!

                  I swietnie w ow "efekt koncowy", wpisalyby sie "podeszwy z tektury"..

                  kiczkis
                  • dokowski To luka w znajomości zoologii a ściślej etologii 02.06.06, 19:34
                    kiczkis napisał:

                    > pojecie "stadny" nie wyklucza i nie przeczy pojeciu "spoleczny"..
                    > Kazde STADO "dokowski" jest mniej lub bardziej SPOLECZNE..

                    Różnica między stadem a społeczeństwem jest tak wielka, że to co napisałeś nie
                    ma innej wartości niż gra słów
    • tom.machine Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 20.05.06, 11:28
      Ja osobiście mam nadzieje a nawet widzę że i feminizm i antyfeminizm umierają
      też w zyciu realnym. Wiesz Dokowski że to pseudofeminizm zabija ten prawdziwy o
      którym wiesz dużo. Lewica i socjaldemokracja to najgorsze co może nas spotkać i
      obojętne jest mi czy kobieta będzie prezydentem USA ale nie jest mi obojętne że
      będzie nią Hillary Clinton. Ona ZMIENIŁABY SWIAT NA GORSZE z tą jej
      lewicowością. Wolałbym już panią Rice. Republikanke o konserwatywnych
      poglądach. Jeśli już świat ma przejść w ręce kobiety to lepiej gdyby nie była
      to Hillary. Mówię tak bo tylko prezydent USA ma władzę a nie walczę z kobietami
      tylko z kobietami lewicy.
      • lady_pretentious Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 20.05.06, 14:21
        Przyczyna upadku tego forum jest dla mnie oczywista i bardzo prozaiczna - odkąd
        tad9 założył swojego bloga, pisze głownie tam, a tutaj nie ma nic ciekawego do
        przeczytania.
        • dokowski Tego zauważyć nie mogłem, gdyż ja tada dawno ... 20.05.06, 15:40
          lady_pretentious napisała:

          > odkąd tad9 założył swojego bloga, pisze głownie tam, a tutaj nie ma nic
          > ciekawego do przeczytania.

          ... temu wpisałem na moje forum, bo zakwalifikowałem go jako trolla. Ani wątków
          ani postów tada nie widzę od dawna. Ale może być tak jak myślisz, gdyż posty
          tada pamiętam jako charakterystyczne prowokacje ułożone wg schematu:

          skoro a=b, to a+2=b+2, a więc a/x+2 = a+2/x, 10/2+2=10+2/2, 7=11

          Mało kto nie uległ pokusie, żeby wciągnąć się w dyskusję na temat tego kiedy w
          którym miejcu można dodać 2, żeby nie zepsuć równania. Kiedy się wg powyższego
          schematu układa wywody na tematy damsko-męskie, to bardzo łatwo łapią się na
          taki haczyk mniej doświadczeni dyskutanci.

          Jest to wyjaśnienie o wiele bardziej prawdopodobne niż awansowanie Ewity na
          moderatora.
      • ava40 Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 20.05.06, 15:26
        Hillary lewicowa?????? Buhaaaaa....
        Tomku, coś ci się pomyliło:) Hillary, owszem jest za tolerancją dla odmienności
        tak jak socjaliści ( i słusznie ), ale w gospogarce propaguje liberalny
        KAPITALIZM! Zresztą jak większość Amerykanów. A Condi też nie pasuje do
        konserwatywnego modelu kobiety. Córka pastora piastująca wysokie stanowisko w
        rządzie, uważane za męskie i w dodatku bezdzietna oraz niezamężna:)
        Jest mi obojętne, czy na fotelu prezydenckim zasiądzie Hillary czy Condi. Ale
        szczerze mówiąc, to wątpię czy w niedalekiej przyszłości w USA stanowisko
        prezydenta obejmie kobieta:)
        • dokowski No i wszystko jasne. Stara metoda lewaków. 20.05.06, 15:43
          ava40 napisała:

          > Hillary lewicowa?????? Buhaaaaa.... Tomku, coś ci się pomyliło

          Czerwoni, którzy najbardziej nienawidzą liberałów, gdy chcą im dokuczyć,
          twierdzą, że libaralizm to też lewica.
    • tom.machine Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 20.05.06, 21:54
      Dla mnie najważniejszymi watkami tego forum jest/była grupen odpowiedzialność
      mężczyzn, rozbijanie rodziny, samotność w męskim swiecie spowodowana
      feministyczną propagandą kobiety niezależnej, ingerowanie w brzuch kobiety
      przez ginekologiczną szarlatanerie oraz trawienie nitek od rolad.
      • tgmen Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 20.05.06, 23:04
        Tom...za mało witaminy C dzisiaj? Spróbuj wciągnąć pęczek pietruchy!
        • tom.machine Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 21.05.06, 10:58
          tgmen napisał:

          > Tom...za mało witaminy C dzisiaj? Spróbuj wciągnąć pęczek pietruchy!
          Pietruszka dobra na pamięć jest.
          • niedowiarek1 Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 21.05.06, 15:42
            tom.machine napisał:

            > tgmen napisał:
            >
            > > Tom...za mało witaminy C dzisiaj? Spróbuj wciągnąć pęczek pietruchy!
            > Pietruszka dobra na pamięć jest.


            Na pamiec najlepsze sa orzechy w w malych ilosciach,przedawkowanie grozi
            poczuciem wladzy ktora moze uderzyc do glowy.Wiwat wolnosc slowa,precz z
            cenzura.Ale sie narobilo.
            • tgmen Re: right! 21.05.06, 18:01
              TRUE, TRUE...
    • zelda1971 Re: Tylko 9 wątków w ciągu trzech dni wzbudziło.. 21.05.06, 23:18
      > .... zaintyeresowanie! Czy to forum umiera

      Nie, raczej zapał się wyczer[ał (NIECO)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka