Dodaj do ulubionych

Prosimy panie o odpowiedz :)

17.07.06, 21:06
> > POjawia sie sytuacja w ktorej :
> > facet wrazliwy = mdły nieudacznik
> > facet macho = damski bokser
> > facet sukcesu = macho pracocholik
> > facet podrywacz = bezduszny seksistowski cham, ktory chce rpzeleciec wszy
> stko c
> > o
> > sie da
>
> Tu się zgadzam. Też mam wrażenie, że ostatnio w sumie nie wiadomo, jaki powinie
> n
> być facet, by kobiety zadowolić. Facet męski - źle, bo prymityw ograniczony
> przestarzałymi rolami. Facet kobiecy - teź źle, bo "kobiecie potrzebny jest
> mężczyzna, nei duże dziecko"...
>
> Więc o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • spinelli Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:11
      bleman napisał:

      > > > POjawia sie sytuacja w ktorej :<

      Ale gdzie sie taka sytuacja pojawia???
      Spinelli
      --
      Get a life
      Polskie Ogorki
      • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:12
        > Ale gdzie sie taka sytuacja pojawia???

        w naszym spoleczenstwie.
        • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:23
          Ja moze zle patrze, ale nie zauwazylam.
          • bleman Naprawde nie spotkalas sie np. 17.07.06, 21:25
            z ostrym potepianiem "meskich" yuppi przy jednoczesnej obronie wilczyc z
            korporacji ? ;-)

            Bo ja juz pare razy sie z tym spotkalem.
            • illiterate Re: Naprawde nie spotkalas sie np. 17.07.06, 21:42
              Nie, nie spotkalam sie. Dlatego napisalam, ze sie nie spotkalam.
              Albo: jesli sie spotkalam, to byl to promil tego, z czym sie spotkalam.
              • bleman Re: Naprawde nie spotkalas sie np. 17.07.06, 21:57
                > Nie, nie spotkalam sie. Dlatego napisalam, ze sie nie spotkalam.

                a ja myslalem ze to tak z przekory ;-)))))))))
        • kochanica-francuza A jakie jest pytanie? 17.07.06, 22:47
      • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:37
        > Ale gdzie sie taka sytuacja pojawia???

        Chodzi o pewne oczekiwania współczesnych kobiet wobec mężczyzn. Oczywiście bywa
        różnie - ale ja jednak w pewnym stopniu odczuwam, że ogólnie rzecz biorąc,
        zupełnie już nie wiadomo, czego się od mężczyzn oczekuje. Jak napisałem w tym
        kawałku, co Bleman zacytował - jak facet jest tradycyjnie męski, to źle: bo
        nieczuły, dominujący itd. Jak facet zaś jest wrażliwy, uzewnętrznia emocje, nie
        dominuje - też źle, bo za mało męski, "duże dziecko" itd. No więc jaki ten facet
        powinien być..?
        • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:45
          A mnie to zadziwia, takie rozdzielanie.
          Dlaczego wrazliwosc nie mialaby wystepowac przy psychicznej sile? Dlaczego
          ambicja nie mialaby isc w parze z promieniujacym cieplem i uczciwoscia? I pare
          jeszcze innych dlaczego :)

          Gdybym miala czegokolwiek oczekiwac od mezczyzn (a to mi jest zasadniczo obce,
          bo im dluzej zyje, tym mniej oczekuje) to tego, zeby byli dojrzali i swobodni.
          Jedno z drugim bardzo przyjemnie sie laczy. U kobiet tez :)
          • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:55
            Dlaczego wrazliwosc nie mialaby wystepowac przy psychicznej sile?

            Bo sila i wrazliwosc to rpzeciwstawne cechy.
            Zaowaz ze zazwyczaj silni sa mniej wrazliwi, slabi sa wrazliwi.
            W sumie to logiczne, wrazliwosc u slabych to mechanizm obornny, a brak
            wrazliwosci u silnych to wiecej mozliwosci stosowania sily

            >Dlaczego
            > ambicja nie mialaby isc w parze z promieniujacym cieplem i uczciwoscia?

            A z tym juz jest roznie, ale zazwyczaj wysokie ambicje oplaca sie brakiem
            mozliwosci obdazania kogos cieplem i uczuciami, wiesz praca po 15godzin dziennie
            wyczerpuje ;-)

            >I pare
            > jeszcze innych dlaczego :)

            nie wiem, sam np. nie wiem jak jestem oceniany przez kobiety.

            > Gdybym miala czegokolwiek oczekiwac od mezczyzn (a to mi jest zasadniczo obce,
            > bo im dluzej zyje, tym mniej oczekuje) to tego, zeby byli dojrzali i swobodni.
            > Jedno z drugim bardzo przyjemnie sie laczy. U kobiet tez :)

            Co rozuiesz rpzez slowo dojrzali ?

            No to ja nie mial bym szans, bo jestem przykladem braku swobody w nowym
            otoczeniu ;-)
            • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:06

              bleman napisał:

              > Dlaczego wrazliwosc nie mialaby wystepowac przy psychicznej sile?
              >
              > Bo sila i wrazliwosc to rpzeciwstawne cechy.
              > Zaowaz ze zazwyczaj silni sa mniej wrazliwi, slabi sa wrazliwi.

              Nie zauwazylam tego. Zauwazylam natomiast cos zupelnie odwrotnego. Dlatego to
              napisalam.

              > W sumie to logiczne, wrazliwosc u slabych to mechanizm obornny, a brak
              > wrazliwosci u silnych to wiecej mozliwosci stosowania sily

              Czlowiek, ktory osiagnal swoja wlasna sile nie musi nic nikomu udowadniac,
              starac sie i prezyc, udawac. Dlatego wlasnie nie musi sie skupiac na sobie.

              > >Dlaczego
              > > ambicja nie mialaby isc w parze z promieniujacym cieplem i uczciwoscia?
              >
              > A z tym juz jest roznie, ale zazwyczaj wysokie ambicje oplaca sie brakiem
              > mozliwosci obdazania kogos cieplem i uczuciami, wiesz praca po 15godzin
              dzienni
              > e
              > wyczerpuje ;-)

              Wiele zalezy od postaci tej ambicji.
              Jesli sciga sie z innymi w kolowrotku - trafiony zatopiony.
              Jesli sciga sie z samym soba - spokojnie moze promieniowac, czym sobie zyczy w
              dowolnych ilosciach.

              > >I pare
              > > jeszcze innych dlaczego :)
              >
              > nie wiem, sam np. nie wiem jak jestem oceniany przez kobiety.

              A podobno dostales kilka informacji zwrotnych bardzo wprost: ze 'jestes
              niepewny siebie'?

              > Co rozuiesz rpzez slowo dojrzali ?

              Osobe dobrze zintegrowana, swiadoma siebie, nie kryjaca sie za slowem 'musze',
              a ochoczo w jego miejsce uzywajaca 'chce' i nie zamykajaca sie w
              samozadowoleniu, raczej proces-w-trakcie.
              • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:11
                > Jesli sciga sie z innymi w kolowrotku - trafiony zatopiony.
                > Jesli sciga sie z samym soba - spokojnie moze promieniowac, czym sobie zyczy w
                > dowolnych ilosciach.

                Ale tacy co scigaja sie sami ze soba, nie sa uwazani za ambitnych ;-)

                > A podobno dostales kilka informacji zwrotnych bardzo wprost: ze 'jestes
                > niepewny siebie'?

                "niepewnosc siebie" definiuje w 100% tym kim jestem ? ;-)
              • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:13
                > Nie zauwazylam tego. Zauwazylam natomiast cos zupelnie odwrotnego.

                A ja jestem osobą wrażliwą (tak myślę :))) i dlatego właśnie twierdzę, że
                wrażliwość utrudnia bycie silnym psychicznie. Siła psychiczna jest miarą pewnej
                odporności na zranienie, która pociąga za sobą i mniejszą wrażliwość...

                Jeśli jesteś bardziej wrażliwy, to i łatwiej ci przywalić, i głębiej takie
                przywalenie przeżywasz.

                > Jesli sciga sie z samym soba - spokojnie moze promieniowac, czym sobie zyczy w
                > dowolnych ilosciach.

                Jeśli ktoś ściga się z samym sobą, to często jest chyba narcyzem :) Co TEŻ nei
                jest pożądaną dla kobiet cechą... :)


                > Osobe dobrze zintegrowana, swiadoma siebie, nie kryjaca sie za slowem 'musze',
                > a ochoczo w jego miejsce uzywajaca 'chce' i nie zamykajaca sie w
                > samozadowoleniu, raczej proces-w-trakcie.

                Słowem, oczekujesz od mężczyzny, że będzie zaawansowanym adeptem zen :\
                Wrażliwy, ale odporny, w harmonii ścigajacy się sam ze sobą, świadomy siebie itd...

                Nie widzisz, jak wygórowane są to oczekiwania? Jakby jakiś facet powiedział, że
                oczekuje czegoś podobnego od kobiety, to mysle, że nie podobałoby Ci się to...
                • totalna_apokalipsa Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 10:31
                  Siła psychiczna to umiejętność nie zwracania uwagi na pierdoły, a interesowania
                  sie zreczami waznymi. słoweim, taka umiejętnoec, ze ma sie gdzieś to, ze
                  obgaduje cie sasiadka z czwartego, bo to pierdoła, ale nie ma sie gdzieś
                  krytyki szefa. I teraz tylko liczy sie umiejętność tego jak na nas działa
                  krytyka - czy lamie, czy umie się ją sobie racjonalnei wytłumaczyć. Wrazliwego
                  człowieka majacego umiejętności tyłumaczenia sobie róznych rzeczy taka krytyka
                  nigdy nie słamie, bo będzie umiał sobie powiedzieć:
                  - aha , miał zły dzień to sie pruł
                  - wina wcale nie jest w 100% po mojej sstronie, bo ..np. to on nie wydał
                  polecenia, a teraz sie drze, ze cos nie zostało zrobione itp, itd

                  To własnei jest to coś, co decyduje o tym, czy coś jest dla człwoeika
                  katastrofę, czy tylko jedna rzeczą w ciagu. Podejście. A podejscie wcale nei
                  wyklucza wrażliwosci.
          • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:04
            > Dlaczego wrazliwosc nie mialaby wystepowac przy psychicznej sile? Dlaczego
            > ambicja nie mialaby isc w parze z promieniujacym cieplem i uczciwoscia?

            Bo, jak napisałem Bleman, te cechy często się wykluczają. Przynajmniej u facetów.

            Wrażliwość utrudnia posiadanie psychicznej siły, bo czyni bardziej podatnym na
            zranienie. A trudno ambicje skutecznie realizować, jeśli sie jednocześnie jest
            empatycznym wobec całego świata...
            • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:07
              Ok, plączemy sie w pojęciach, a mi sie nie chce definiowac :)
            • totalna_apokalipsa Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 10:39
              Bo, jak napisałem Bleman, te cechy często się wykluczają. Przynajmniej u facetó
              > w.


              Wręcz przeciwnie. Wbija sie ludziom do głowy, ze nie potrafią łaczyć dwóch cech
              i czynnosci - np. matka nei moze pracować. Jak pracujesz jesteś złą matką.
              Nie mozesz być czuły . Jeśli jesteś męczyzną nie możesz okazywać uczuć, bo
              powinieneś być twardy. Jak raz będziesz czuły, to znaczy, ze niejesteś nigdy
              twardy itp.
              A gó.. prawda. Te cechy współgraja i osoby, które je maja sa pełnią .. Te,
              które ich nei maja ( a raczje je w sobie świadomie zabijaja) są tak skupione na
              tym, zeby rozwinąć jedną z tych cech - np. pokonac niesmiałaość, ze
              neijednokkrotnie moga np. stać sie cholernei bezczelne, zeby tylko udowadniac
              obie, ze potarfia juz nei być nieśmiałe. I dlaej - osoby, które są bardzo
              wrażliwe, często zaczynaja sie nad sobą użalać, jak to im zycie dokopuje,
              zamiast spróbować rozwinąć w sobie drugie pole działania - zwracanei
              wrażliwością uwagi na rzecyz istotne, pomijanie pierdoł i drogę do przodu ,
              zamiastr jeczenai w miejscu. I tym sposobem wszystko ciagną jenostronnie. To
              dokładnei ten sam mechanizm , który mówi - dobry ojciec pracuje dla rodziny -
              nigdy nei ma go w domu, bo jest zapracowany dla rodziny, wiec jest to dobry
              ojciec. Ale jak to moze być dobry ojciec, skoro nigdy nie ma go w domu i dzieci
              go widują nocą? I własnie takie kretyńskei dzielenie, ze kobiety sa czułe i
              ładgodne, a skoro kobieta jestzdecydowana i silna, to juz nie jest kobietą -
              odpowiedzialne są za mnóstwo pierdół w zyciu.
              • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:44
                To nie chodzi o to, co nam sie "wbija" do głowy. Chodzi o to, że pewne cechy
                charakteru naprawdę nie idą ze sobą w parze.

                Przykładowo, stażując w tym szpitalu wojskowym, widzę sporo żołnierzy
                zawodowych. I widzę, że większość z nich jest naprawdę psychicznie odporna - ale
                jednocześnie ma deficyty w zakresie wrażliwości, zdolności do otwierania się na
                emocje itd. Z kolei jeden żołnierz, co był emocjonalny itd., jednocześnie był
                wrażliwy i podatny na zranienie...

                Oczywiście, są ludzie, którzy takie cechy umieją łączyć. Ale to nie jest takie
                proste. Pewne prawidłowości naprawdę występują - jak z ową wrażliwością i
                skłonnością do przebojowości. Naprawdę np. wysoka umiejętność do "wybijania się"
                oraz skłonność do rywalizacji nie idzie zwykle w parze z wysoką wrażliwością na
                innych. Trudno jednocześnie rywalizować i empatyzować...

                To jak w naturze: raczej trudno, by istniał organizm, co jest jednocześnie duży,
                masywny i szybko biegający...
                • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 22:30
                  Jesli jako 'wrazliwosc' uznamy «bycie wrażliwym; zdolność reagowania na bodźce
                  zewnętrzne, zdolność przeżywania wrażeń, emocji», a nie «podatność na coś,
                  brak odporności» to doskonale ona idzie w parze z 'sila' rozumiana
                  jako «energia fizyczna lub duchowa, zdolność do wysiłku, do działania, możność
                  podołania czemuś; moc» (www.pwn.pl).
                  itd, itd.
        • spinelli Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:51
          > Chodzi o pewne oczekiwania współczesnych kobiet wobec mężczyzn<

          Ale do kogo te wspolczesne kobiety porownujecie? Do swoich babek, prababek...?
          Bo np. moj wlasny brat jest przekonany, ze mama latala wokol rodziny, gotowala,
          prala, sprzatala, podstawiala pod nos BO LUBILA.

          Kobiety niewspolczesne rzadko mialy okazje wyrazic swoje oczekiwania.


          >jak facet jest tradycyjnie męski, to źle: bo nieczuły, dominujący itd.<

          Tzn w jaki sposob jest tradycyjnie meski?


          >>Jak facet zaś jest wrażliwy, uzewnętrznia emocje, nie dominuje - też źle, bo
          za mało męski, "duże dziecko" itd. No więc jaki ten facet powinien być..?<


          Jak duza byla grupa kontrolna - ilu miales facetow tradycyjnie meskich (bez
          krzty wrazliwosci), a ilu wrazliwych (bez cienia machowania)? Zeby popelniac tak
          drastyczne generalizowanie.

          Spinelli



          --
          Get a life
          Polskie Ogorki
          • illiterate 'bo lubila' - skojarzylo mi sie: 17.07.06, 21:58
            Przypomnial mi sie przefenomenalny dialog sprzed paru lat w wykonaniu moim i
            kolegi z pracy - na tydzien przed Wielkanoca:

            Ja: Co tam, Marek? Okna w domu pomyte?
            Marek (30 lat, przy rodzicach, dobrze platna posada w prestizowej firmie): Y,
            no. Pomyte chyba... A! Tak, pomyte.
            Ja: Mamusi nie pomagales?
            Marek: Nie.
            Ja: Mamusia twoja ile ma lat, bo nie pamietam?
            Marek, z duma: Prawie 70! U mnie w rodzinie ludzie dlugo zyja!
            Ja: I 70-letnia mamusia wchodzila na stolek i okna myla?
            Marek: Ale ona to lubi! W ten sposob moze czuc sie potrzebna!
            • spinelli Czy uznalas go za: 17.07.06, 22:01
              a. mdłego nieudacznika
              b. damskiego boksera
              c. macho pracocholika
              d. bezdusznego seksistowskiego chama
              e. all of the above?

              Pozdrawiam,
              Spinelli


              --
              Get a life
              Krolowa Roncesvalles
              • illiterate Re: Czy uznalas go za: 17.07.06, 22:09
                Zwyczajnego neiczulego glupka i leniucha.
          • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:03
            > Ale do kogo te wspolczesne kobiety porownujecie?

            Nie rozumiem..? Ja żadnych porównwań nie dokonuję w tym momencie... Po prostu -
            obserwuję.

            > Tzn w jaki sposob jest tradycyjnie meski?

            W sensie: twardy, konkretny, nieemocjonalny :)

            > Jak duza byla grupa kontrolna?

            Nie mam grupy kontrolnej, kieruję się moimi osobistymi odczuciami / obserwacjami...
    • ava40 Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:52
      bleman napisał:

      > > > POjawia sie sytuacja w ktorej :
      > > > facet wrazliwy = mdły nieudacznik
      Nie znam żadnej kobiety, która uważałaby wrażliwego chłopa za mdłego
      nieudacznika. Może powinieneś zmienić koleżanki, a może po prostu nie
      dostrzegasz ich awansów:)
      • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:56
        > Nie znam żadnej kobiety, która uważałaby wrażliwego chłopa za mdłego
        > nieudacznika. Może powinieneś zmienić koleżanki, a może po prostu nie
        > dostrzegasz ich awansów:)

        nie mam kolezanek.
        • illiterate Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 21:59
          Stad moze Twoje obserwacje, na oko dosc powierzchowne.
          • bleman Mozliwe, ale co zrobic ? ;-) 17.07.06, 22:12

        • ava40 Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:10
          bleman napisał:
          > nie mam kolezanek.
          Nie wierzę:)
          • bleman Trudno. 17.07.06, 22:13

            • ava40 Re: Trudno. 17.07.06, 23:46
              Trzeba było wybrać bardziej sfeminizowany kierunek studiów:)
              • bleman Wiem ;-) 17.07.06, 23:48
                gdybym mial sie cofnac do 1 klasy liceum, to bym sie rpzygotowywal iz dawal na
                architekture ;-)
              • bleman Ale jestem na takim kierunku na jakim jestem 17.07.06, 23:51
                i co mam zrobic :/
                • ava40 Re: Ale jestem na takim kierunku na jakim jestem 17.07.06, 23:53
                  bleman napisał:

                  > i co mam zrobic :/
                  Jak skończysz informatykę, możesz zacząć studia na architekturze i poznać uroczą
                  koleżankę:)
                  • bleman Bede juz wtedy stary i zgozknialy ;-) 18.07.06, 00:12

                    • heretic_969 Ale bogaty :) n/t 18.07.06, 00:16

                      • bleman RAczej biedny, bo nie ebde mial czasu na prace ;-) 18.07.06, 00:18

                        • kochanica-francuza Stary, wypalony i bogaty 18.07.06, 00:21
                          Mmmmmmm... ;-)))))
                          • bleman W sumie sa jakis plusy 18.07.06, 00:24
                            stac by mnie bylo na ekskluzywne prostytutki albo sponsorowanie 20 letniej
                            studentki ;-))))
                            • kochanica-francuza Oj bleman tylko seks za pieniądze ci we łbie 18.07.06, 00:26
                              Uwierz w siebie! Bez kasy też cię zechcą! Nie jesteś (na razie) tomkiempk!
                              • bleman Re: Oj bleman tylko seks za pieniądze ci we łbie 18.07.06, 01:06
                                > Uwierz w siebie! Bez kasy też cię zechcą!

                                Mówisz ?

                                >Nie jesteś (na razie) tomkiempk!

                                Wez nawet w to nie watp ;-)
                                • kochanica-francuza Re: Oj bleman tylko seks za pieniądze ci we łbie 18.07.06, 20:11
                                  bleman napisał:

                                  > > Uwierz w siebie! Bez kasy też cię zechcą!
                                  >
                                  > Mówisz ?

                                  Rusz pamięcią.
                                  >
                                  > >Nie jesteś (na razie) tomkiempk!
                                  >
                                  > Wez nawet w to nie watp ;-)

                                  Hihi.
                    • ava40 Re: Raczej stary i szczęśliwy, z kobietą u boku:) 18.07.06, 00:23
                      • ava40 Re: Bleman, coś dla ciebie:) 18.07.06, 02:54
                        Żona ze Wschodu

                        "Polacy coraz częściej szukają żon za Bugiem. Są wykształcone, gospodarne i uległe

                        Jacek Ejsymond wielu dziewczynom ze Wschodu dał wędkę. Na spotkaniach w klubie
                        12 Krzeseł, które organizuje, przychodzą dziewczyny ze Wschodu. Zawsze pomoże
                        wypłynąć, jak widzi, że ona ma osobowość. Ale musi być sceneria. Na przykład
                        Zalew Zegrzyński. Motorówki, woda, muzyka. Gdy urządza wypady, ludzie sami do
                        siebie lgną. Nad zalewem zaczęło się najwięcej romantycznych historii. Ejsymond
                        o wschodnich kobietach mówi: twarde, niezniszczalne i uległe: – Im wystarczy dać
                        wędkę. Same sobie ryb nałapią.

                        EDYTA GIETKA

                        Weźmy Marynę z Białorusi, która od czterech lat mieszka pod Warszawą. Pewien pan
                        bardzo się w niej zakochał. A ponieważ sam był jeszcze żonaty, wydał Marynę za
                        swojego syna, by mogła dostać prawo pobytu. Ejsymond też wziął ukraińską
                        kobietę. Szyła w Polsce w pewnej fabryce. Najpierw się obserwowali, potem on
                        zabrał ją nad zalew. – Mężczyzna lubi wygodę. Nasze zaczęły wymagać zabiegów, a
                        tamte są dostępne. I wierne. A jest ich tak dużo, że w dyskotekach w Brześciu
                        czy Grodnie na jednego faceta przypada dziesięć kobiet.

                        Mówi się, że jak pierwszy raz będziesz z rosyjską kobietą, nie zapomnisz. Olesia
                        Ganina Żelazna jest taką kobietą. Dużo wie o tym, jak mężczyznę uwieść. Dziś do
                        Olesi przychodzą polskie koleżanki, radzić się w tych sprawach. Olesia się dziwi
                        koleżankom: – Pół roku chodzą z chłopakiem za rączkę i jeszcze nie wiedzą, kiedy
                        wyczuć moment, co on lubi, czego nie...

                        Dziewczyna z Kaukazu mieszka z polskim mężem w nowym domu w Kobyłce. W
                        miasteczku pod Soczi, gdzie miała siedmioro rodzeństwa, nie było przyszłości.
                        Oprócz perfekcyjnej znajomości tajników alkowy Olesia ma także wiedzę na temat
                        elektryki, wywózki szamba, silników samochodowych. I nigdy nie kłóci się z mężem
                        o pieniądze. To dla rosyjskich kobiet temat tabu. Jak nie ma, nie powie: daj,
                        tylko bierze się do roboty. Niedawno założyła firmę Nikita. Latem będzie
                        sprowadzać z Chin oryginalne kapelusze. Trudno powiedzieć, czy Polacy polują na
                        Wschodzie, czy to inicjatywa pań. Statystyki GUS mówią, że szukają się
                        skutecznie. Trzy czwarte zagranicznych żon Polaków to kobiety z byłych republik
                        radzieckich. Prawie czterokrotnie więcej niż w połowie lat 90.



                        „Polki to rozwrzeszczana banda kobiet z jajami”; „feministyczne babochłopy”;
                        „dawno przestały być kobiece”; „nie chcą rodzić dzieci”; „pruderyjne i leniwe w
                        seksie”, słychać na forach internetowych. Poszukujący mogą wpaść na takie
                        ogłoszenie: „Chcesz poznać Rosjankę w celu matrymonialnym? Zadzwoń”. To anons
                        Władimira Siemionowa, właściciela międzynarodowej agencji Otto w Moskwie, który
                        dobrze zna cenę rosyjskich dziewczyn.

                        – Większości nie popsuł feminizm – tłumaczy Siemionow. – Umieją gotować i kochać
                        mężów. Miłość i rodzina są dla nich ważniejsze niż kariera. Takich żon szukają u
                        mnie obcokrajowcy. Najczęściej pytają o młodsze od siebie o 10-15 lat. A
                        ponieważ w Rosji samotnych pań jest o 10 mln więcej niż panów, jest z czego
                        wybierać. „Irina, oczy niebieskie, lat 38, ekonomist. Pozna pana do 50 lat:
                        oddany, własne auto”. „Swietłana, lekarz. Komunikacyjna, zgrabna, niebogata.
                        Pozna pana: biznesmen, duży dom, romantyk”. „Tamara, cierpliwa,
                        niematerialistka. Pozna pana: własna firma, zdrowy, solidny”.

                        W Internecie działa rozbudowany system, pomagający ułożyć sobie życie z
                        Rosjanką. Koneserzy znają stronę www.russian-woman.com, gdzie można zamówić
                        specjalny romantic tour. Organizatorzy zapewniają nawet elektronicznego tłumacza
                        w przypadku nieporozumień językowych. Jeśli pierwsze wrażenie mówi
                        poszukującemu, że nie o to chodziło, są inne. Raz w tygodniu można też zamówić
                        aktualny katalog.

                        Przeciętniak może zabłysnąć

                        Tomasz Szlendak, socjolog płci z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, wątpi, by
                        ożenki miały coś wspólnego z uległą naturą kobiet ze Wschodu i strachem Polaków
                        przed feminizmem: – Chęci matrymonialne wynikają nie tyle z cech tych kobiet,
                        ile z coraz wyższych wymagań często lepiej wyedukowanych Polek. Tak działa
                        zasada kontrastu. Faceta, który zarabia trzy czwarte średniej krajowej, pociąga
                        stereotyp, do którego Ukrainki i Białorusinki starają się dopasować – że nie
                        wymagają wiele. „Nowe Polki” na takich przeciętniaków nawet nie spojrzą, a przy
                        Ukraince on, po szkole średniej, który nie bije ani nie pije, pięknieje i
                        błyszczy. To tym facetom najbardziej się podoba. A ponieważ podaż kobiet
                        chcących wyjść za mężczyznę z Zachodu jest znacznie większa niż popyt, w
                        agencjach matrymonialnych można przebierać wśród pięknych i wykształconych.

                        Profesjonalnym katalogiem z ofertą z Sankt Petersburga dysponuje m.in. pan Irek
                        z biura Mariaż w Białymstoku. Daje panom anonse i dalej rozgrywają partię sami.
                        Prowadzenie pary aż do ślubu zwiększałoby koszty. Na początku cennik mariażu z
                        dziewczyną zza Bugu był u pana Irka dwukrotnie niższy niż z Polką, ale ceny się
                        zrównały.

                        W Mariażu oferty wschodnie nie zalegają długo. Nie tak dawno wyszła za mąż na
                        wieś pewna Ukrainka, a już szykuje się nowy ślub, bo szczęśliwa mężatka chce
                        sprowadzić córkę. – Była i obejrzała kandydatów. Krawcowa, wysoka, szczupła.
                        Teraz obraca naszymi panami, a mama weryfikuje – pan Irek spodziewa się też
                        efektów, jeśli chodzi o pewną Rosjankę z Saratowa. Wysoka jak modelka, po szkole
                        muzycznej. Już podsunął panom fotoofertę.

                        Wiele szuka uczucia, prezentując się osobiście. „Żeby któryś zabrał, żeby
                        kochał, żeby żyliśmy i żeby zawsze zostaliśmy w Polsce”, mówiła Magdalenie
                        Ostrokólskiej jedna z bohaterek jej spektaklu „Kobiety zza wschodniej”, opartego
                        na autentycznych historiach. – Niektóre czekają na księcia w gdańskich klubach –
                        opowiada Ostrokólska. – Są bystre. Radzą sobie nawzajem: „Jak pan pada na koniec
                        wieczoru, ty plecy prosto i patrz mu w oczy”. Bo znają takie historie, że pan
                        popatrzył w oczy i potem zabrał ją do Rumi i było cudownie. Pojechałam do Rumi.
                        Rzeczywiście trochę razem pożyli. Urządzili sklep, potem ona przywiozła dziecko
                        z Ukrainy. Potem pan ją zwolnił. Na początku myślała, że pan ma prawo, skoro
                        pomógł. Teraz ma dwójkę dzieci i zaczyna od nowa, handlując kosmetykami. Pewna
                        kucharka powiedziała mi: „Serce Polaka szybko się kończy”. Ale one nigdy nie
                        biadolą. Twardsze od niejednej krzyczącej feministki.

                        Żeby lubiła wieś

                        Galę, która niedługo wejdzie do Europy na skróty, poznaję przez znajomych z
                        Ukrainy. Obszerna i niemłoda kobieta z mocno podmalowaną na błękit powieką mówi
                        o Polsce „kraj perspektywnyj”. Za perspektywy, czyli fikcyjny ślub z panem
                        Stefanem, zapłaciła niedawno 3,8 tys. zł. Na przygraniczej wsi znalazła Polaka w
                        niskiej cenie. W Warszawie emeryci biorą nawet po 10 tys. Ale Gala rozumie, że
                        „każdyj chce żyt”. Odbębni z panem trzy lata i złoży papiery o zezwolenie na
                        osiedlenie się. To i tak dużo szybciej. Bez ślubu czeka się pięć. A żeby pan się
                        nie zakochał, gdy upłynie termin, trzeba przypilnować u mecenasa (w Warszawie
                        ok. 2 tys.).
                        Gala zna adresy i stawki. Jeszcze parę lat – otworzy się możliwość obywatelstwa
                        i pofrunie na Zachód. Ustawa o cudzoziemcach z września 2003 r. wcale od
                        papierkowych ślubów nie odstrasza, skoro skraca współmałżonce czas, po którym
                        można się ubiegać o legalizację pobytu w Polsce z pięciu do dwóch lat. Nie musi
                        mieć zezwolenia na pracę. Ale musi wiedzieć o mężu wszystko.
                        O fikcji w urzędach wiedzą, ale jak sprawdzić uczucie? Ustawa o cudzoziemcach
                        zezwala urzędnikowi zweryfikować, czy to miłość, czy interes, na podstawie
                        przesłuchań świadków, oględzin lokalu bez uprzedzenia strony lub przepytania
                        każdego z osobna, czy wiedzą o sobie tyle, ile wiedzieć powinni, np. co on lubi
                        jeść, jak ma na drugie imi
                        • kochanica-francuza O, ja wiem jak Bleman ma na drugie imię! 18.07.06, 20:52
                          A nawet na trzecie i czwarte! ;-)
                          • totalna_apokalipsa Re: O, ja wiem jak Bleman ma na drugie imię! 18.07.06, 22:35
                            Jan Maria Rokita?
                          • snegnat Re: O, ja wiem jak Bleman ma na drugie imię! 18.07.06, 22:42
                            Tutaj chyba wszyscy już wszystko wiedza o Blemanie.
        • turbomini Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:42
          Zdawało mi się, że przyjaźnisz się z BWAB w realu, czy może się pomyliłam?
          • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 23:20
            > Zdawało mi się, że przyjaźnisz się z BWAB w realu, czy może się pomyliłam?

            hmmm, 2 razy w zyciu z nia na zywo gadalem...

            poza tym zajeta jest ;-))
            • ava40 Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 23:48
              bleman napisał:
              > hmmm, 2 razy w zyciu z nia na zywo gadalem...
              >
              > poza tym zajeta jest ;-))
              I co z tego? Jak mawiał mój profesor: nie ma takiego wagoniku, którego nie można
              by było odczepić:)
              • bleman LOL, nie skomentuje.... 17.07.06, 23:49

        • bri Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 10:47
          A my? :(
      • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:01
        > Nie znam żadnej kobiety, która uważałaby wrażliwego chłopa za mdłego
        > nieudacznika.

        A co z syndromem "nice guya"? To pochodna tego. I ja tego syndromu doświadczam
        na własnej skórze...
        • bleman O to to! 17.07.06, 22:13

        • evita_duarte Takie same sa sprzecznosci jesli chodzi o 17.07.06, 22:18
          o oczekiwania wobec kobiet. Po pierwsze ma byc piastunka matka etc. Jesli jest
          to sie mowi ze kura domowa, ze nie pracuje (!!), ze nic nie umie etc. Jesli
          natomiast jest wyksztalvcona i dobrze zarabiajaca to nie daj boze, zeby byla z
          siebie dumna i pewna wlasnej wartosci bo wtedy uzna sie ja za suke, ktora ma w
          glowie tylko kariere i leci wylacznie na pieniadze. No a dotego jesli juz ma
          faceta to biedaczka przytlacza swoim sukcesem, wiec lepiej jakby sie z nim
          ukrywala.
          Najlepiej zatem miec w nosie oczekiwania otoczenia i zyc tak ja Twobie/Wam jest
          dobrze.
          • stephen_s Masz rację, ale... 18.07.06, 20:20
            ... wg mnie obecnie trend idzie w tym kierunku, by pozwolić kobietom "być sobą"
            i wyzwalać je z tych sprzeczych oczekiwań. Natomiast mężczyźni są coraz bardziej
            w sprzeczne oczekiwania pakowani - bo jakoś tak jest, że w społecznym odbiorze
            słuszne hasło "kobiecie wolno być, jaka chce" prowadzi do drugiego hasła
            "Mężczyzna ma być taki, by pasował kobiecie, która ma być taka jaka chce".

            Oczywiscie, to tylko moje odczucia :)
            • illiterate Re: Masz rację, ale... 18.07.06, 22:49
              E, bzdury, bez obrazy.
              Chodzi o to, zeby sie nawzajem krecili, i to ostro. Reszta to dodatki.
              Syndrom 'nice guy'a' tez sie stad bierze - nie iskrzy.
    • turbomini Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 22:51
      Bleman, i Ty naprawdę wierzysz, że kobiety dobierając sobie partnerów biorą pod
      uwagę te wszystkie rzeczy o których tutaj piszą. Liczą się feromony, resztę
      zawsze można jakoś dograć. Tak naprawdę facet ma być NORMALNY. Nie siedzimy
      przecież i nie kontemplujemy: ojej, czy on aby na pewno jest pewnym siebie,
      zdecydowanym, aczkolwiek wrażliwym czułym opiekuńczym, ale jednocześnie twardym
      i męskim superkochankiem, który rozpozna każdą moją potrzebę, zachciankę i
      sprosta mi w 100%? No być może niektóre tak sobie kombinują, ale niestety Bóg to
      jedyny ideał, a on na nieszczęście zamierza być wiecznym singlem :).
      • bleman Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 17.07.06, 23:18
        > Bleman, i Ty naprawdę wierzysz, że kobiety dobierając sobie partnerów biorą pod
        > uwagę te wszystkie rzeczy o których tutaj piszą. Liczą się feromony, resztę
        > zawsze można jakoś dograć. Tak naprawdę facet ma być NORMALNY. Nie siedzimy
        > przecież i nie kontemplujemy: ojej, czy on aby na pewno jest pewnym siebie,
        > zdecydowanym, aczkolwiek wrażliwym czułym opiekuńczym, ale jednocześnie twardym
        > i męskim superkochankiem, który rozpozna każdą moją potrzebę, zachciankę i
        > sprosta mi w 100%?

        Podswiadomie tak oceniacie ;-)

        POza tym ja nie ejstem normalny :/ i w tym problem ;-)
        ----
        www.daily.art.pl/index.php?d=2006-01-25
        www.daily.art.pl/index.php?d=2004-03-04
        www.daily.art.pl/index.php?d=2004-03-21
        • kochanica-francuza Bleman bo się przeobrazisz w tomkapk-bis 17.07.06, 23:49
          Ugrzęźniesz w swoich problemach i będziesz dupę zawracał, że kobiety wszystkiemu
          winne. Opanuj się póki czas!
          • bleman Re: Bleman bo się przeobrazisz w tomkapk-bis 17.07.06, 23:53
            > Ugrzęźniesz w swoich problemach i będziesz dupę zawracał, że kobiety wszystkiem
            > u
            > winne. Opanuj się póki czas!

            ale ja was nie winie, jestem zly na siebie :/

            P.S.
            A jak zamienie sie tomka, to bedziesz wiedziala jak taki potworek powstaje ;-))
            • kochanica-francuza Re: Bleman bo się przeobrazisz w tomkapk-bis 17.07.06, 23:56

              >
              > ale ja was nie winie, jestem zly na siebie :/

              A co ja ci mówię sto razy, że co masz zrobić?


              >
              > P.S.
              > A jak zamienie sie tomka, to bedziesz wiedziala jak taki potworek powstaje ;-))

              Ale ja nie chcę drugiego potworka, tylko Blemana :-)
    • bri Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 10:56
      Piszesz o jakiś ekstremach. Z takimi faktycznie ciezko się zyje. Ale wystarczy,
      ze ktos jest umiarkowanie wrazliwy, umiarkowanie meski, umiarkowanie pracowity,
      umiarkowanie atrakcyjny i od razu jest niemal idealnym partnerem.
      • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:20
        Nieprawda :) Wtedy w praktyce jest "nice guyem", którego żadna nie chce :)
        • kochanica-francuza Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:24
          stephen_s napisał:

          > Nieprawda :) Wtedy w praktyce jest "nice guyem", którego żadna nie chce :)
          >
          Bzdura, mój były był taki i mogę go każdej polecić.
          • ava40 Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:32
            kochanica-francuza napisała:

            > stephen_s napisał:
            > > Nieprawda :) Wtedy w praktyce jest "nice guyem", którego żadna nie chce.
            > Bzdura, mój były był taki i mogę go każdej polecić.
            Właśnie, bzdura! Mój facet i faceci moich przyjaciółek są właśnie takimi "nice
            guyami". A ty, biedaku, powinieneś chyba zmienić towarzystwo:)
            • kochanica-francuza Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:43

              > guyami". A ty, biedaku, powinieneś chyba zmienić towarzystwo:)

              Avo . Mam dziwne wrażenie, być może błędne, że steph pisze o SOBIE. Brak
              powodzenia przypisując swemu nice-guyostwu. Tymaczasem ja ten brak widzę
              zupełnie gdzie indziej, ale jak mu to tłumaczę, to się obraża i gadać nie chce
              ani na forum, ani na maila.
              • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:47
                No dobra, dobra, faktycznie pisze częśćiowo o sobie :)

                I naprawdę jestem przykładem "nice guya", bo odpowiedzi od kobiet w stylu
                "Jesteś fajnym facetem, ale.. [tutaj tekst dowodzący pośrednio wyższości
                twardzieli z bliznami na łukach brwiowych]" słyszałem nie raz...
                • kochanica-francuza Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:50
                  stephen_s napisał:

                  > No dobra, dobra, faktycznie pisze częśćiowo o sobie :)
                  >
                  > I naprawdę jestem przykładem "nice guya", bo odpowiedzi od kobiet w stylu
                  > "Jesteś fajnym facetem, ale.. [tutaj tekst dowodzący pośrednio wyższości
                  > twardzieli z bliznami na łukach brwiowych]" słyszałem nie raz...

                  To znaczy, jaki tekst? Czy moje maile dowodziły "wyższości TZBNŁB"? (Twardzieli
                  Z Bliznami itp.)
                  • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:54
                    Ale chyba nie byliśmy związani emocjonalnie, nie..?
                    • kochanica-francuza Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:59
                      stephen_s napisał:

                      > Ale chyba nie byliśmy związani emocjonalnie, nie..?
                      >
                      To z tymi pannami też nie byłeś, skoro byłeś dla nich tylko kolegą? Nie wykręcaj
                      się. Nie dlatego jesteś dla mnie nieatrakcyjny , że nie jesteś TZB, tylko z
                      innych powodów. I dla tamtych też.
                      • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 21:04
                        Przepraszam, a skąd Ty to możesz wiedzieć, czemu dla innych kobiet nie byłem
                        atrakcyjny, hę???
                        • kochanica-francuza Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 21:07
                          stephen_s napisał:

                          > Przepraszam, a skąd Ty to możesz wiedzieć, czemu dla innych kobiet nie byłem
                          > atrakcyjny, hę???

                          Zakładam, że dany osobnik zawsze odstrasza tym samym... Sądząc z wieloletnich
                          obserwacji osobników płci obojga.
                • bleman Ha!, mam blizne na luku brwiowym :) 18.07.06, 22:02

                  • kochanica-francuza Gdzie bleman? nie zauważyłam!!! nt 19.07.06, 14:40
                    • bleman Bo mala jest ;-) i czesciowo pod brwia 19.07.06, 18:02

                      • kochanica-francuza O kurdesz ja też mam!!! 19.07.06, 20:59
                        Czy jestem twardzielką?
              • ava40 Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:48
                kochanica-francuza napisała:

                > Avo . Mam dziwne wrażenie, być może błędne, że steph pisze o SOBIE. Brak
                > powodzenia przypisując swemu nice-guyostwu. Tymaczasem ja ten brak widzę
                > zupełnie gdzie indziej, ale jak mu to tłumaczę, to się obraża i gadać nie chce
                > ani na forum, ani na maila.
                Bardzo możliwe, w końcu to ty go znasz, a nie ja.
                • stephen_s Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 18.07.06, 20:50
                  KF to mnie zna z bardzo specyficznej strony i w dodatku upiera się, by wypaczać
                  sens moich - niekoniecznie pisanych na poważnie - maili :\\
                  • kochanica-francuza Ze specyficznej? 18.07.06, 20:51
                    To myśmy jakoś specyficznie tę herbatę pili?
                    • stephen_s Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 20:53
                      Och, dużośmy wtedy ze sobą poprzebywali, raptem ze 2 - 3 godziny...
                      • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:00
                        stephen_s napisał:

                        > Och, dużośmy wtedy ze sobą poprzebywali, raptem ze 2 - 3 godziny...
                        >
                        Z Blemanem też przebyłam 2 godziny i jednak zdecydowałam widywać go ponownie...
                        • stephen_s Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:04
                          No wiesz, nie zauważyłem, byś zdecydowała się nie widywać mnie ponownie po
                          tamtym spotkaniu na herbacie...

                          Nasze stosunki popsuły się po moim mailu jakiś czas później, którego NIE
                          ZROZUMIAŁAŚ.
                          • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:05
                            stephen_s napisał:

                            > No wiesz, nie zauważyłem, byś zdecydowała się nie widywać mnie ponownie po
                            > tamtym spotkaniu na herbacie...

                            To dlaczego się nie umówiliśmy ani razu, a z Blemanem już kilkakrotnie?


                            >
                            > Nasze stosunki popsuły się po moim mailu jakiś czas później, którego NIE
                            > ZROZUMIAŁAŚ.

                            Tjaaa, oczywiście... To ja nie zrozumiałam. To ty nie chcesz przyznać, że nie
                            żartujesz, tylko w głębi duszy naprawdę tak myślisz, jak pisałeś.
                            • stephen_s Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:10
                              > To dlaczego się nie umówiliśmy ani razu, a z Blemanem już kilkakrotnie?

                              Bo w międzyczasie zdązyłaś się już na mnie obrazić nie wiadomo o co...

                              > Tjaaa, oczywiście... To ja nie zrozumiałam. To ty nie chcesz przyznać, że nie
                              > żartujesz, tylko w głębi duszy naprawdę tak myślisz, jak pisałeś.

                              1. Nieprawda :P
                              2. Nawet jeśli, to przecież NIC ZŁEGO WTEDY NIE NAPISAŁEM!!!
                              • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:11
                                stephen_s napisał:

                                > > To dlaczego się nie umówiliśmy ani razu, a z Blemanem już kilkakrotnie?
                                >
                                > Bo w międzyczasie zdązyłaś się już na mnie obrazić nie wiadomo o co...

                                Nie, kotek , bo nie chciałam... I to nie była obraza, tylko rozczarowanie... Nie
                                myl tego...

                                >
                                > > Tjaaa, oczywiście... To ja nie zrozumiałam. To ty nie chcesz przyznać, że
                                > nie
                                > > żartujesz, tylko w głębi duszy naprawdę tak myślisz, jak pisałeś.
                                >
                                > 1. Nieprawda :P
                                > 2. Nawet jeśli, to przecież NIC ZŁEGO WTEDY NIE NAPISAŁEM!!!


                                To nieprawda czy nawet jeśli?
                                • stephen_s Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 21:59
                                  Kochanico:

                                  1. Wiesz doskonale, że po naszym spotkaniu miałaś ochotę na kolejne. Sama mnie
                                  potem jeszcze zachęcałaś do wizyty u siebie w domu (sprawdź archiwum forum KiR,
                                  jak nie wierzysz). Dopiero potem, z nagła, obraziłaś się za jednego mojego maila.

                                  2. W mailu tamtym nie napisałem naprawdę nic takiego strasznego, a jedynie
                                  drobnostkę (żartobliwą) na temat moich życiowych inspiracji. Nie rozumiem, czemu
                                  tak się o to wściekłaś - i czemu teraz traktujesz mnie publicznie tak, jakbym
                                  Ci się przyznał, ze jestem np. fetyszystą wlewów odbytniczych...

                                  3. Więcej tego tematu ciągnąć nie będę, bo to nie miejsce na to.
                                  • bleman Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:08

                                    • stephen_s Re: Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:09
                                      Sam nie wiem, ale swojego czasu był to popularny fetysz :)
                                      • wasza_bogini Re: Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:12
                                        o dzizus.

                                        wlew to jest badanie- wlewa sie do jelit przez odbyt maz, a pozniej robi sie
                                        zdjecia rentgenowskie.
                                        • stephen_s Re: Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:14
                                          No właśnie :) Swojego czasu byli fetyszyści, co czerpali z tego przyjemność
                                          seksualną... Analogicznie jak w zoofilii itd.

                                          Naprawdę :)
                                    • totalna_apokalipsa Re: Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:13
                                      hehe, ale gupki!!!!!!!

                                      a chcesz o wlewie medycznie, czy sekusalnie:)))))))


                                      Wlew doodbytniczy to jest takie coś co ci robia na rentgenie - sciągasz pan
                                      gacie i wlewaja ci lewatywą w tyłek tzw. baryt czyli kontrast, zeby zrobić
                                      zdjęcie jelit, a jak pan nie daj boż epierniesz, to cała sala techników
                                      rentgenowskch ma wspomnienie po panu na twarzy:))))))))))))))))

                                      A ten sam wlew był tez bardzo popularny wsród gejów i polegał na o wiele
                                      milszej lewatywei z wina , która pozwalala się upić nie biorac do ust kropli
                                      alkoholu:)

                                      Dziękuję! Widze chłopcy, ze wiele was musze nauczyć, lacznie z cąłowaniem
                                      oficerek:))))))))))))))))))))
                                      • stephen_s ?????????????? 18.07.06, 22:14
                                        Totalna, to na pewno Ty..? :))))
                                        • totalna_apokalipsa Re: ?????????????? 18.07.06, 22:16
                                          Po prostu znacie mnei tylko z jednej stony, a ja jestem zabawowy człowiek wbrew
                                          pozorom:)))))))))))))))) Cóz, szkoda, ze nei mozemy sie spotkać wszyscy, bo
                                          można by zrobic fajna impreże, niekoniecznie zresztą z wlewami:)))
                                          • bleman Re: ?????????????? 18.07.06, 22:20
                                            > Po prostu znacie mnei tylko z jednej stony, a ja jestem zabawowy człowiek wbrew
                                            > pozorom:))))))))))))))))

                                            Taaa, i to bardzo szczegolnie jak w niewinnej reklamie wody mineralnej widzisz
                                            "rezniecie w dupe"....

                                            >Cóz, szkoda, ze nei mozemy sie spotkać wszyscy, bo
                                            > można by zrobic fajna impreże, niekoniecznie zresztą z wlewami:)))

                                            Ale ty kupujesz alkohol ? ;-)
                                            • totalna_apokalipsa Re: ?????????????? 18.07.06, 22:29
                                              Ehe, Bleman, a ty w ogóle widziałeś nieokrojoną wersję tej reklamy? To zobacz,
                                              a przestaniesz mnie nawracać i opowiadać, ze to nei ejst reklama o rznięciu -
                                              na dole z prawej ------<żeby to cżłowiek dorosłym ludziom musiał tłumaczyć, bo
                                              nie wierzą w to co widza...


                                              www.arctic.pl/

                                              PS. Co do alkoholu - nie wiem, jakie są wasze możliwości , takze nie poświęcę
                                              sie na wlewy:P Poza tym, to chcialam zauważyć, ze być może tracisz jedyną
                                              okazję do fachowego wlewu - moja matka pracuje w szpitalu na rentgenie i
                                              aparaturę do wlewówó posiadam wysokiej klasy:))))))))) Tak i widzisz Bleman, za
                                              30 lat bedziesz swoim wnukom opowiadał, jak to straciłeś jedyną, niepowtarzalną
                                              okazję :)))))))

                                              • bleman Re: ?????????????? 18.07.06, 22:32
                                                > Ehe, Bleman, a ty w ogóle widziałeś nieokrojoną wersję tej reklamy? To zobacz,
                                                > a przestaniesz mnie nawracać i opowiadać, ze to nei ejst reklama o rznięciu -
                                                > na dole z prawej ------<żeby to cżłowiek dorosłym ludziom musiał tłumaczyć,
                                                > bo
                                                > nie wierzą w to co widza...
                                                >
                                                >
                                                > www.arctic.pl/

                                                Widzialem,
                                                jest aluzja do seksu, ale tam nie ma rzniecia W DUPE!
                                                a na to sie obrazilas...w tej reklamie.
                                                • totalna_apokalipsa Re: ?????????????? 18.07.06, 22:40
                                                  Przyjrzyj się tej reklamie dokładniej. Bo jesli przyjmiemy, ze ta nieokrojona
                                                  wersja to tylko aluzja do seksu, to trudno powiedzieć jak wyglada reklama ,
                                                  która jest czysto seksualna. A zreszta moze to i dobrze , ze Arctic mnei
                                                  wkurzył, bo teraz piję niejaką "Kroplę Beskidu", która jest o niebo
                                                  smaczniejsza i lepsza. Nie wiem tylko dlaczego ciągle mi się myli w sklepei i
                                                  mówię na to "Kropla Bałtyku" - wole sobie nie wyobrażać, jaki smak miałaby
                                                  kropla polskiego Bałtyku - chyba roponośny;/
                                                  • bleman Re: ?????????????? 18.07.06, 22:55
                                                    Przyjrzyj się tej reklamie dokładniej. Bo jesli przyjmiemy, ze ta nieokrojona
                                                    > wersja to tylko aluzja do seksu, to trudno powiedzieć jak wyglada reklama ,
                                                    > która jest czysto seksualna.

                                                    czy chodzi ci o ten moment keidy widac jak jej glowa rusza sie w przod i wtyl ,
                                                    no i oczywsicie ciezko oddycha ?

                                                    Nawet jesli to tam seksu a tym bardziej rzniecia w dupe nie widac.

                                                    A zreszta moze to i dobrze , ze Arctic mnei
                                                    > wkurzył, bo teraz piję niejaką "Kroplę Beskidu", która jest o niebo
                                                    > smaczniejsza i lepsza. Nie wiem tylko dlaczego ciągle mi się myli w sklepei i
                                                    > mówię na to "Kropla Bałtyku" - wole sobie nie wyobrażać, jaki smak miałaby
                                                    > kropla polskiego Bałtyku - chyba roponośny;/

                                                    Kropla bałtyku z duzymi kawałkami foki w środku ;-)
                                                  • totalna_apokalipsa Re: ?????????????? 19.07.06, 09:20
                                                    Wg ciebie tam seksu nie widać. Wg mnei tylko seks , wody nie widać. Coraz
                                                    bardziej przekonuję sie co do tego, ze nie widizałeś chyba całej reklamy bez
                                                    cenzury od 18 lat - moze wtedy, kiedy kobieta stopą zabawia sie jego
                                                    przyrodzeniem też seksu nie widać? Wejdz na tę stronę i obejrzyj ją całą od 18
                                                    lat, a może wreszcie przestaniesz mi opowiadać, ze to ta reklama to nei jest
                                                    anatomia stosunku od a do z.

                                                  • bleman Jest seks i co z tego ? 19.07.06, 17:59
                                                    Jest pokazany bardzo fajnie, ten efekt z podnoszeniem partnerki ktora oplata
                                                    faceta nogami w pasie, super!
                                                    Ładne zdjecia.

                                                    Ogólnie bardzo estetyczne i pozytywne. Seks pokazany z dobrym smakiem(to ze
                                                    stopa tez fajne).

                                                    Jedyna wada to ta migotliwosc i "przycinanie", gdyby bylo plynnie wcale by nie
                                                    stracili na dynamice.
                                                  • totalna_apokalipsa To z tego, ze seks ma niewiele wspólnego z wodą 19.07.06, 19:07
                                                    mineralną , a cala rekalma ze świezością . Jakby mi nie napisali an końcu, ze
                                                    to reklama WODY MINERALNEJ to byłabym przekonana , ze to reklama prezerwatyw,
                                                    albo środka na potencję . To z tego. Nie chcę seksu pokazanego z dobrym, czy ze
                                                    zlym smakiem w reklamie wody mineralnej - co wiecej gust jest jak dziura w
                                                    tyłku, kazdy ma swój - mnie sie akurat ta reklama nie podoba, a zwłaszcza nie
                                                    podoba mi sie wykorzystanei stosunku do reklamy mineralki.
                                                  • totalna_apokalipsa PS 19.07.06, 19:08
                                                    A z tego co na[pisałam, wcale nei wynika, ze seks nie podoba mi sie w ogóle, w
                                                    filmach, teledyskach itp - wynikav tylko to, co zostało napisane.
                                                  • bleman Seks sprzeda wszystko. ;-) 19.07.06, 19:36

                                                  • ava40 Re:Ale nie wszystkim:) 19.07.06, 23:37
                                                    Gdyby to była reklama Durexa, to zachwyciłabym się. Ale wody mineralnej...
                                                  • bleman Moze durex jej nie kupil ;-) to sprzedali komus 19.07.06, 23:51
                                                    innemu ;-)

                                                    Arctic wygral licytacje z Polleną i biedronką ;-)))
                                                  • ava40 Re: Moze durex jej nie kupil ;-) to sprzedali kom 19.07.06, 23:56
                                                    bleman napisał:

                                                    > innemu ;-)
                                                    >
                                                    > Arctic wygral licytacje z Polleną i biedronką ;-)))
                                                    Seks miałby zachęcać do robienia zakupów w Biedronce??? Nie no , to już mega
                                                    perwersja:):):)
                                                  • bleman "w biedronce może każady" ;-) 20.07.06, 00:03

                                      • wasza_bogini Re: Co to sa wlewy odbytnicze ? 18.07.06, 22:17
                                        u niegejow chyba tez to jest popularne.

                                        ten motyw widzialam na wspomnianym przeze mnie filmie -w centrum swiata.
                                      • bleman Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:18
                                        > Dziękuję! Widze chłopcy, ze wiele was musze nauczyć, lacznie z cąłowaniem
                                        > oficerek:))))))))))))))))))))

                                        a w tej jak ponownie odezwalo sie zamilowanie do estetyki nazistowskiej ;-))))
                                        • wasza_bogini Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:19

                                          > a w tej jak ponownie odezwalo sie zamilowanie do estetyki nazistowskiej ;-))))

                                          ;)
                                        • totalna_apokalipsa Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:20
                                          No Oczywiście Bleman, ciągle tkwią we mnie te ciagoty, jak sobie kiedyś
                                          porządnie wypastuję oficerki na zimę, to przeslęci ci szmatkę umazaną pastą w
                                          liscie, zebyś miał o czym śnić nocami zdegenerowane sny:P
                                          • stephen_s Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:20
                                            TA, czyś Ty dzisiaj coś piła..? ;)))))
                                            • totalna_apokalipsa Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:23
                                              Nie, wbrew pozorom:) Jestem po prostu cholernie szczeliwa, bo zarobiłam parę
                                              groszy i wreszcie w 100% wiem, ze jednak bedą wakacje w tym roku, choć krótkie:)
                                              • wasza_bogini Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:24
                                                no i dokad jedziesz?
                                                • totalna_apokalipsa Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:29
                                                  A bardzo tradycyjnie - po prostu w Tatry.
                                              • evita_duarte Re: Aaa, czyli jednak dobrze myslalem 18.07.06, 22:25
                                                totalna_apokalipsa napisała:

                                                > Nie, wbrew pozorom:) Jestem po prostu cholernie szczeliwa, bo zarobiłam parę
                                                > groszy i wreszcie w 100% wiem, ze jednak bedą wakacje w tym roku, choć
                                                krótkie:
                                                > )

                                                Zaraz Cie tomekpk zrowna z ziemia, jak tak mozna byc taka materialistka no?
                                              • bleman A ksiazka doszla ? 18.07.06, 22:27

                                                • totalna_apokalipsa Re: A ksiazka doszla ? 18.07.06, 22:34
                                                  Doszła, dzięki :)Przynajmniej wiem, skąd te szalone teorie o supersamcach masz.
                                  • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 14:43
                                    stephen_s napisał:

                                    > Kochanico:
                                    >
                                    > 1. Wiesz doskonale, że po naszym spotkaniu miałaś ochotę na kolejne. Sama mnie
                                    > potem jeszcze zachęcałaś do wizyty u siebie w domu (sprawdź archiwum forum KiR,
                                    > jak nie wierzysz). Dopiero potem, z nagła, obraziłaś się za jednego mojego mail
                                    > a.

                                    Pamiętam. Ale nie siedzisz u mnie w głowie. Nie byłam pewna, czy chcę się
                                    spotykać, i w końcu zdecydowałam na nie. Spytaj Azerki, bo do niej mailowałam w
                                    Twojej sprawie.
                                    >
                                    > 2. W mailu tamtym nie napisałem naprawdę nic takiego strasznego, a jedynie
                                    > drobnostkę (żartobliwą) na temat moich życiowych inspiracji. Nie rozumiem, czem
                                    > u
                                    > tak się o to wściekłaś - i czemu teraz traktujesz mnie publicznie tak, jakbym
                                    > Ci się przyznał, ze jestem np. fetyszystą wlewów odbytniczych...

                                    Gdybyś był fetyszystą tychże, tobym cię traktowała wielokrotnie gorzej ...
                                    >
                                    > 3. Więcej tego tematu ciągnąć nie będę, bo to nie miejsce na to.

                                    Och, och. Coś czuję, że trafiłam...
                                    >
                                    • pavvka Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 14:56
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > i czemu teraz traktujesz mnie publicznie tak, j
                                      > akbym
                                      > > Ci się przyznał, ze jestem np. fetyszystą wlewów odbytniczych...
                                      >
                                      > Gdybyś był fetyszystą tychże, tobym cię traktowała wielokrotnie gorzej ...

                                      Dlaczego???
                                      • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:04

                                        > Dlaczego???

                                        A bo ja zboków, eee, pardon, "bezpruderyjnych" się chyba teraz mówi, nie lubię.

                                        Skąd masz sygnaturkę?
                                        • pavvka Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:13
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          > A bo ja zboków, eee, pardon, "bezpruderyjnych" się chyba teraz mówi, nie
                                          lubię.

                                          A co Ci za różnica co inni ludzie we własnych sypialniach robią?

                                          > Skąd masz sygnaturkę?

                                          "Kocia kołyska" - to w ramach promocji pavvkarianizmu.
                                          • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:20

                                            > A co Ci za różnica co inni ludzie we własnych sypialniach robią?

                                            Mi różnica. Oczywiście oni będą robić swoje i mają prawo, a ja nie będę z nimi
                                            gadać i też mam prawo.
                                            >
                                            Nerja nas opieprzyła za pawkarianizm.
                                            • pavvka Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:31
                                              kochanica-francuza napisała:

                                              > Nerja nas opieprzyła za pawkarianizm.

                                              A o co poszło?
                                              Ale "Kocią kołyskę" tak czy inaczej polecam.
                                              • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:33

                                                > A o co poszło
                                                Że kpimy z religii.
                                                • pavvka Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:40
                                                  kochanica-francuza napisała:

                                                  > Że kpimy z religii.

                                                  Nie z religii w ogóle, tylko z organizacji pseudoreligijnych typu Kościoła
                                                  Scjentologicznego, które zakłada się w celach zarobkowych.

                                                  ...chociaż, z drugiej strony, bokononizm...
                                                  • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:43
                                                    pavvka napisał:

                                                    > kochanica-francuza napisała:
                                                    >
                                                    > > Że kpimy z religii.
                                                    >
                                                    > Nie z religii w ogóle, tylko z organizacji pseudoreligijnych typu Kościoła
                                                    > Scjentologicznego, które zakłada się w celach zarobkowych.
                                                    >Dobra, powiem.
                                            • pavvka Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:33
                                              kochanica-francuza napisała:

                                              >
                                              > > A co Ci za różnica co inni ludzie we własnych sypialniach robią?
                                              >
                                              > Mi różnica. Oczywiście oni będą robić swoje i mają prawo, a ja nie będę z nimi
                                              > gadać i też mam prawo.

                                              A jeśli robią swoje i nie opowiadają o tym?
                                              • kochanica-francuza Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 15:39

                                                > > gadać i też mam prawo.
                                                >
                                                > A jeśli robią swoje i nie opowiadają o tym?

                                                Aaaa, to co innego, bo nie wiem. Natomiast jeśli uznają, że mają prawo do
                                                jawności swojego zycia seksualnego...
                                                • bleman Jestes strasznie nietolerancyjna... 19.07.06, 19:52

                                                  • kochanica-francuza A co bleman lubisz wlewy? nt 19.07.06, 20:29
                                                  • bleman Nie, ale moze lubie inne dziwne zabawy ? hę ? 19.07.06, 23:09

                                                  • kochanica-francuza Jakie??? 19.07.06, 23:40
                                                  • bleman W praktyce nie wiem ;-) ale wiem jakie wizualnie 19.07.06, 23:47
                                                    mi sie podobaja ;-)
                                    • stephen_s Re: Ze specyficznej? 19.07.06, 17:18
                                      > Och, och. Coś czuję, że trafiłam...

                                      Nie, po prostu autentycznie uważam, że publiczne pranie naszych prywatnych
                                      brudów nie jest w dobrym tonie.
                                      • bleman Jerry !! Jerry!! Jerry!! ;-))))))) 19.07.06, 18:01

                                        • stephen_s Już prędzej "Ewa! Ewa! Ewa!" :)) (n/t) 19.07.06, 18:08

                                          • bleman Fajnie sie Pablo Francisco ze springera nabija :) 19.07.06, 18:16

                                • evita_duarte Re: Ze specyficznej? 18.07.06, 22:08
                                  kochanica-francuza napisała:

                                  > stephen_s napisał:
                                  >
                                  > > > To dlaczego się nie umówiliśmy ani razu, a z Blemanem już kilkakrot
                                  > nie?
                                  > >
                                  > > Bo w międzyczasie zdązyłaś się już na mnie obrazić nie wiadomo o co...
                                  >
                                  > Nie, kotek , bo nie chciałam... I to nie była obraza, tylko rozczarowanie...
                                  Ni
                                  > e
                                  > myl tego...

                                  lol musialas miec chyba wysokie wymagania co do stephana a mniejsze do blema
                                  skoro blema lubisz a steph Cie rozczarowal. Swoja droga zazdroszcze ze sie
                                  mozecie spotkac.


                                  >
    • misiakisia Re: Prosimy panie o odpowiedz :) 20.07.06, 20:03
      ja szukam faceta, który jest silny i męski z odrobiną romantyzmu, chce
      mężczyzny a nie "paniusi"
      • bleman No wlasnie, wrazliwosc saks ;-) 20.07.06, 20:08

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka