Dodaj do ulubionych

Adolf Hitler o kobietach

02.10.06, 17:38
Od czasu do czasu lubię sobie poczytać do poduszki "Rozmowy przy stole" -
zbiór osobistych wypowiedzi Adolfa Hitlera notowanych w latach 1941-1944 na
rozkaz Martina Bormanna. Erudycyjne uwagi Hitlera odnoszą się do niesłychanej
ilość tematów - kanclerz mówi o historii, religii, sztuce, filozofii,
psychologii psów, rzacz jasna także o kobietach. Podaję garść feministycznych
uwag Hitlera.

"Kobiety jakoś kochają prawdziwych mężczyzn. To jest instynkt natury
znajdujący się w kobiecie. Co robiłaby prehistoryczna kobieta bez bohatera?
Przy nim czuła się bezpieczna. Wszelkie stworzenie w przyrodzie czeka, kto
zwycięży, kiedy dwaj mężczyźni walczą o kobietę. Dziewczynę najłatwiej upoluje
kłusownik!" (Wilczy Szaniec, 3/4 stycznia 1942)

"Mówią, że kobiety nie są twórcze. Ale była jedna wielka kobieta i irytuje
mnie, że mężczyźni się z tym nie zgadzają. Angelika Kauffmann była jednym z
największych malarzy, naprawdę wielcy współcześni podziwiali ją" (Wilczy
Szaniec 15/16.01.1942)

"Znałem kiedyś wiele kobiet, niektóre i mnie bardzo lubiły. Ale po co się
żenić, żeby potem porzucać kobietę? Jedna nieostrożność i idę siedzieć na
sześć lat! Więc jedno było pewne: małżeństwo w ogóle nie wchodzi w grę. W
tamtym czasie miało to takie następstwo, że nie wykorzystałem paru okazji.
Przepraszam, rozkleiłem się" (Wilczy Szaniec 16/17 stycznia 1942)

"Moje szczęście, że się nie ożeniłem - to by doprowadziło do katastrofy! Jest
punkt, w którym kobieta nigdy nie zrozumie mężczyzny, mianowicie - kiedy w
małżeństwie mąż nie jest w stanie wykroić tyle czasu, ile żona uważa, że jej
się należy. (...). Trzeba to zrozumieć: kobieta, która kocha mężczyznę, oddaje
mu się cała, dopiero kiedy ma dzieci, zauważa, że dla niej istnieje coś
jeszcze - więc żąda od męża, by w tym samym stopniu żył dla niej! Mężczyzna
tymczasem jest niewolnikiem swoich myśli, jego zadania i obowiązki pochłaniają
go, i może się zdarzyć, że istotnie ciśnie mu się na usta: co mnie obchodzi
kobieta, co mnie obchodzą dzieci!" (Wilczy Szaniec, 25/26.01.1942)

"Babiniec, który się pakuje w sprawy polityczne, jest dla mnie czymś
obrzydliwym. Ale kiedy chodzi o sprawy wojskowe, to już szczyt wszystkiego! W
żadnej podstawowej organizacji partyjnej kobieta nie mogła zajmować nawet
najniższego stanowiska. Dlatego ciągle mówiono, że Partia jest
antyfeministyczna, że chcemy zrobić z kobiet maszynki do rodzenia dzieci albo
lalki dla mężczyzn. To nieprawda. W opiece nad młodzieżą i w działalności
charytatywnej popierałem ich zaangażowanie!" (Główna kwatera Fuhrera 26.01.1942)
Obserwuj wątek
    • evita_duarte I wreszcie znamy idola tadzika nt 02.10.06, 17:52

      • kochanica-francuza Tado powołuje się na fuehrera? 02.10.06, 18:58
        Czy to nie jest szerzenie wartości faszystowskich, a tym samym przestępstwo?
        • tad9 Re: Tado powołuje się na fuehrera? 02.10.06, 19:08
          kochanica-francuza napisała:

          > Czy to nie jest szerzenie wartości faszystowskich, a tym samym przestępstwo?

          Nie. To co zrobiłem nazywa się "cytowanie". Jeśli uważasz, że zacytowanie opinii
          Adolfa o pewnej XVIII wiecznej (?) malarce jest przestępstwem - zaskarż mnie :-))
        • kot_behemot8 Re: Tado powołuje się na fuehrera? 02.10.06, 19:08
          kochanica-francuza napisała:

          > Czy to nie jest szerzenie wartości faszystowskich, a tym samym przestępstwo?


          Przestępstwo braku rozumu, karane obśmianiem bez prawa do amnestii:)
          • kocia_noga Ech, to daje do myslenia 02.10.06, 19:15
            Przecież poglądy Hitlera i dzisiaj są wyznawane pzrez niektórych mężczyzn,warto
            wiedzieć, z kim je dzielą.
          • tad9 Re: Tado powołuje się na fuehrera? 02.10.06, 19:16
            kot_behemot8 napisała:

            > Przestępstwo braku rozumu, karane obśmianiem bez prawa do amnestii:)

            A na czym polega ten "brak rozumu"?
            • koreczek77 [...] 03.10.06, 11:02
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • margot_may Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 19:18
      podobno hitler miał odchyły psychiczne. nie wiem, czy nie większe niż twoja
      angel dworkin. czy więc jest sens stawiać sobie jego przemyślenia za wzór?
      • margot_may Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 19:21
        no wiesz, tadziu, gdyby wszystkie słowa "kobieta" w tym tekście zamienić na
        "mężczyzna" to piałbyś z zachwytu nad umysłową otępiałością autora i ogólnym
        uprzedzeniem.
        • kocia_noga Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 19:27
          Tadek nigdzie nie napisał,że podziela poglady Wodza.Przytoczył je.
          Może zadziałał już odruch, ale nie widzę nigdzie wzmianki o stosunku Tada
          numer9 do tych uwag.
          jeśli juz, to sama postać ich autora powinna je kompromitowac.
          Ej ludzie ludzie.
          • kochanica-francuza No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 19:48
            kocia_noga napisała:

            > Tadek nigdzie nie napisał,że podziela poglady Wodza.Przytoczył je.
            > Może zadziałał już odruch, ale nie widzę nigdzie wzmianki o stosunku Tada
            > numer9 do tych uwag.
            > jeśli juz, to sama postać ich autora powinna je kompromitowac.
            > Ej ludzie ludzie.
            • kot_behemot8 Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:01
              Po to żeby napawać się naszymi wyrazami oburzenia (na które liczy) a następnie
              wyrazić obłudne zdziwienie: co, ja popieram Hitlera? A skądże znowu, ja go
              tylko cytuję i proszę was o opinie.
              On się w ten sposób utwierdza w przekonaniu o własnej inteligencji, podobnie
              jak Korek któremu do tego samego celu konieczne jest bredzenie o wyższości
              męskiego mózgu nad kobiecym. Bez tego obaj byliby nieszczęśliwi:)
            • kocia_noga Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:02
              A spytajmy tada.Tadek, dla czego przytoczyłes wypowiedzi Herr A.H.?
              • kochanica-francuza Już widzę, jak tado mówi 02.10.06, 20:03
                dlaczego przytoczył.

                Wymiga się, stwierdzi, że zmieniamy temat i ponownie poprosi o opinie. Jak
                zawsze. Comme d`habitude...
                • kocia_noga Behemotka ma rację 02.10.06, 20:07
                  oczywiście, samo pisanie w ten sposób o kobietach jest dla t. w najwyższym
                  stopniu podniecające, ale mógłby znaleźć, gdyby zechciał,innego autora -
                  nobliwego, zasłużonego jakiegoś dziada (Świętochowski byłby dobry np).
                  Jęsli cytuje wypowiedzi osoby tak jednoznacznie ocenionej, to warto go jednak
                  spytać.
                  No, pzrynajmniej spytać, czy podziela poglądy H.
                  • kochanica-francuza Re: Behemotka ma rację 02.10.06, 20:09
                    kocia_noga napisała:

                    > oczywiście, samo pisanie w ten sposób o kobietach jest dla t. w najwyższym
                    > stopniu podniecające, ale mógłby znaleźć, gdyby zechciał,innego autora -
                    > nobliwego, zasłużonego jakiegoś dziada (Świętochowski byłby dobry np).

                    A Kutz zły? Też z lamusa nobliwych dziadów.

              • tad9 Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:04
                kocia_noga napisała:

                > A spytajmy tada.Tadek, dla czego przytoczyłes wypowiedzi Herr A.H.?
                • kochanica-francuza Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:07
                  tad9 napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > A spytajmy tada.Tadek, dla czego przytoczyłes wypowiedzi Herr A.H.?
                  • tad9 Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:16
                    kochanica-francuza napisała:

                    > To my z tobą nie gadamy, póki nie przeczytasz "Mein Kampf" w oryginale. W
                    >celach poznawczych.

                    Nie znam, niestety, niemieckiego, czytałem wydanie polskie, co prawda skrócone...

                    > Masz na myśli BDM?

                    Mam na myśli feministyczny aspekt nazizmu, którego - przyznaję - w zacytowanych
                    wypowiedziach Hitlera nie widać. Ale nazizm jest fenomenem wielowymiarowych,
                    można w nim doszukać się i czegoś, co da się nazwać "feminizmem"
                    • kochanica-francuza Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:19

                      > Nie znam, niestety, niemieckiego

                      To się naucz. W celach poznawczych.


                      > Mam na myśli feministyczny aspekt nazizmu, którego - przyznaję - w zacytowanych
                      > wypowiedziach Hitlera nie widać.

                      Skoro nie widać, kończymy temat.
                • kocia_noga Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:09
                  tad9 napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > A spytajmy tada.Tadek, dla czego przytoczyłes wypowiedzi Herr A.H.?
              • illiterate Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:06
                Przeciez on od roku czy cos, czyli kiedy gremialnie przestano go traktowac
                powaznie, spala sie w takich tanich prowokacjach. To jedna z nich. W przypadku
                tada nie ma reguly 'przekarmienia na smierc'; jego deficyt kontaktu z kobietami
                jest tak wielki, ze przyjmie na klate kazda ilosc zainteresowania. Oczywiscie
                bezpiecznego, przez ekran, i oczywiscie podszytego agresja z jego strony.

                Gdyby nikt nie reagowal na takie oto proby zwrocenia na siebie uwagi
                (infantylne i grubymi nicmi szyte), troll tadzio powlokby sie smetnie i
                dozywotnio na swoj blog obserowac wieprze swojego umyslu w pelnej goryczy ciszy.
                • kocia_noga Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 20:12
                  illiterate napisała:

                  by sie smetnie i
                  > dozywotnio na swoj blog obserowac wieprze swojego umyslu w pelnej goryczy
                  ciszy
                  > .


                  Toteż nie rzucam tam pereł.
                • margot_may Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 02.10.06, 21:04
                  a co to znaczy traktować kogos poważnie? i jak to się przejawia?
                • stephen_s Mało nie oplułem monitora :)) 02.10.06, 21:26
                  Za to m.in. Cię lubię - umiesz celnie wsadzić komuś szpilę :)))
                • dzioucha_z_lasu Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 03.10.06, 16:27
                  illiterate napisała:

                  > troll tadzio powlokby sie smetnie i
                  > dozywotnio na swoj blog obserowac wieprze swojego umyslu w pelnej goryczy
                  ciszy
                  > .


                  Boszszsz... piękne.......Błagam - mogę tego pięknego zwrotu używać? Jest
                  cudny :D

                  • pavvka Re: No to po co je przytoczył? Dla jajców? 03.10.06, 16:45
                    Myślę, że zwrot wejdzie do klasyki FF i nie tylko.
          • margot_may Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 21:03
            no nie wiem, nie wiem. założyłam, że jak ktoś mówi o czyichs poglądach
            "erudycyjne" to jednak go podziwia, jego erudycję, umysł, rozważania. :)
            • tad9 Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 21:23
              margot_may napisała:

              > no nie wiem, nie wiem. założyłam, że jak ktoś mówi o czyichs poglądach
              > "erudycyjne" to jednak go podziwia, jego erudycję, umysł, rozważania. :)

              Być może się mylę, ale czy nie masz aby nieco karykaturalnego wyobrażenia o
              Hitlerze? Dlaczego przypuszczasz, że nie był w stanie prowadzić zajmujących,
              erudycyjnych konwersacji?
              • margot_may Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 23:33
                no nie wiem, pewnie dlatego, że gdybym mu powiedziała jego idee są fałszywe, a
                on sam jest ignorantem, to tego samego dnia dostałabym się do pokoju bez klamek
                w towarzystwie innych mnie podobnych, którzy zapragnęli, och, podyskutować sobie
                tylko.

                jak według ciebie wyglądaja erudycyjne konwersacje?
                - bla bla bla, grr... bla, pierdu, pierdu
                - tak, mein furher.
                - grrr...? bla, bla! grrr!
                - w pełni sie zgadzam, sir.
                - grr, ha ha, wrrr...! mru, mru?
                - nie ma co do tego wątpliwości, rozmowa z panem była niezwykle pouczająca.
    • bitch.with.a.brain Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 20:46
      czy po takim czytaniu do poduszki musisz prać pościel?
      • kochanica-francuza Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 20:49
        bitch.with.a.brain napisała:

        > czy po takim czytaniu do poduszki

        On czyta do poduszki "Mein Kampf"?
        • kocia_noga Re: Adolf Hitler o kobietach 02.10.06, 22:02
          kochanica-francuza napisała:
          >
          > On czyta do poduszki "Mein Kampf"?


          No rany, ja czytam w kiblu Tybetańską księgę umarłych a do poduszki
          ostatnio "Płeć i smierć" bardzo ciekawą.
    • bekon6 Tad cos dla ciebie 03.10.06, 07:58
      www.plakaty.poszukiwania.pl/displayimage.php?album=6&pos=41
      www.plakaty.poszukiwania.pl/displayimage.php?album=6&pos=38
      www.plakaty.poszukiwania.pl/displayimage.php?album=6&pos=78
      a najlepsze jest to :
      www.plakaty.poszukiwania.pl/displayimage.php?album=6&pos=74
      • bekon6 :)))))))))))))) 03.10.06, 08:04
        a to nawet pasuje do evity :DDD


        www.plakaty.poszukiwania.pl/displayimage.php?album=random&cat=3&pos=-618
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka