Dodaj do ulubionych

Feminizm - straszne słowo

30.10.06, 09:24
Dlaczego kobiety polskie tak strasznie boją się słowa "feminizm"? Nasunęło mi
się po przeczytaniu wątków o Lipnickiej.
Czyżby Polki w ogóle nie rozumiały znaczenia tego słowa? Mnie co prawda też
bardziej podoba się słowo "emancypacja", ale to z powodów czysto estetycznych.
W krajach islamskich, gdzie kobiety są po stokroć gorzej traktowane,
"feminizm" wypowiadany jest ze swobodą. W Polsce dopiero po dokładnym
przeanalizowaniu wszystkich postulatów (przeczytanych najczęściej w
nierzetelnej prasówce) kobieta w ogóle może się zastanawiać, czy takie słowo
przejdzie jej przez gardło.
Obserwuj wątek
    • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 09:32
      Słowo "feminizm" zawiera w sobie wiadomy korzeń sugerujący brak obiektywizmu.
      Słowo "liberalizm", albo "równouprawnienie" nie ma takiego wydźwięku.
      • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 09:36
        A kto tworzy słowa facet?
        • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 10:11
          Nie rozumiem?
          • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:33
            Słowa tworzą ludzie i to oni nadają im sens i znaczenie. Jeśli w Iranie słowo
            feminizm kojarzy się jak najbardziej pozytywnie lub neutralnie, a w Polsce to
            objaw jakiejś skrajności, tzn., że ktoś to tak właśnie przedstawił.
            • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 14:09
              > Słowa tworzą ludzie i to oni nadają im sens i znaczenie. Jeśli w Iranie słowo
              > feminizm kojarzy się jak najbardziej pozytywnie lub neutralnie, a w Polsce to
              > objaw jakiejś skrajności, tzn., że ktoś to tak właśnie przedstawił.

              Być może własnie tak jest. Ludzie jednak myślą słowami, więc stało się i teraz
              już się nie odstanie - słowo feminizm ma wydźwięk radykalny.
              Z tego powodu wiele kobiet nie nazwie siebie feministkami, mimo, że ich poglądy
              są jak najbardziej liberalne i pro-wolnościowe. Ja to rozumiem. Skoro do worka
              o nazwie "feminizm" wrucono oprócz wielu światłych idei kilka radykalnych bzdur,
              to teraz termin ten jest używany z rezerwą.
              Gdyby nie to sam mógłbym się nazwać feministą. Wolę jednak nazywać siebie
              liberałem, racjonalistą, ateistą. Poprostu ze słowo 'feminizm' odrazu kojarzy
              się w w Polsce wizja buntowniczej zgrai sfrustrowanych komunistek które
              najchętniej biłbyby facetów po miejscach intymnych...
              • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 18:04
                A ile feministek znasz osobiście?
                • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 10:58
                  Praktycznie wszystkie kobiety jakie znam mają poglądy zgodne z ideami
                  feministycznymi. Czy to się liczy?
                  Bo nie znam żadnej działaczki ruchu feministycznego.

                  Ja nie twierdzę, że feminizm jest zły, tylko, że nazwa sugerująca nastawienie na
                  jedną część społeczeństwa ma pewien negatywny wydźwięk.
                  • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:16
                    Nie chodziło mi o jakieś szczególne działaczki ruchu feministycznego, ale
                    właśnie o koleżanki. Skoro każda jedna nie drżałaby przed samym słowem, tak
                    wiele mogłoby się dzisiaj zmienić. To już nawet nie chodzi o to, żeby wszem i
                    wobec krzyczeć "Jestem feministką" (rozumiem, że to dziś niebezpieczne :) ),
                    ale o to, żeby potrafić swobodnie rozmawiać o feminizmie. Naszej rodaczki boją
                    się nawet takiej rozmowy. "Co Pani sądzi o feminizmie?" - pyta jakiś
                    dziennikarz rozmówczynię, a ta od razu popada w popłoch. Polska to chyba jeden
                    z nielicznych krajów, gdzie ludzie mają jakąś obsesję na punkcie tego słowa.
                    • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:26
                      Ale co z tego, że podchodzą one z rezerwą do słowa 'feminizm', jesli zapytane o
                      antykoncepcję, równouprawnienie w pracy, liberalizm obyczajowy, podział
                      obowiązków w domu, czy patriarchat odpowiedzą dokładnie tak samo jak
                      odpowiedziałaby feministka?

                      • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:32
                        A to, że poza ugrupowaniami o charakterze feministycznym, nikt dla nich tych
                        przywilejów nie wywalczy na arenie politycznej.
                        • facet123 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 12:48
                          Bez przesady. Czy uważasz, że SLD, SDPL, Demokraci i Zieloni to partie
                          feministyczne? Wydaje mi się, że nie (przynajlniej w statucie nic takiego nie ma
                          chyba), a jednak wiele ich postulatów zawiera w sobie postulaty feminizmu.

                          Uważam, że feminizm zawiera się w bardziej ogólnych ideach takich jak
                          liberalizm, nowoczesność i postęp.
                          • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 19:38
                            Tak, tak uważam. Może nie feministyczne w założeniu, ale działacze i działaczki
                            walczący tam o prawa kobiet są feministami i feministkami.
            • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 01:45
              turbomini napisała:

              > Słowa tworzą ludzie i to oni nadają im sens i znaczenie. Jeśli w
              > Iranie słowo feminizm kojarzy się jak najbardziej pozytywnie lub
              > neutralnie, a w Polsce to objaw jakiejś skrajności, tzn., że ktoś
              > to tak właśnie przedstawił.

              Inżynieria znaczeń napotyka ograniczenia, nie można np. sprawić, żeby "czarne" znaczyło "białe". Innym ograniczeniem są konwencje etymologiczne, jak ta, w myśl której wyrazy o budowie [cząstka oznaczająca grupę społeczną]-izm są nazwami ideologii bądź orientacji politycznej wyrażającej interes danej grupy, odróżniany od interesu powszechnego i od interesów innych grup. Jeśli chciałybyście, żeby słowo "feminizm" znaczyło "ruch na rzecz równego statusu płci", musiałybyście unieważnić całą konwencję etymologiczną, zgodnie z którą "rasizm" na pewno NIE JEST synonimem egalitaryzmu rasowego, "seksizm" NIE JEST synonimem egalitaryzmu płci itd. Etymologicznie feminizm to seksizm kobiet.
              • hirondelle123 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 09:02
                takete_malouma napisał:

                >
                > Inżynieria znaczeń napotyka ograniczenia, nie można np. sprawić,
                żeby "czarne"
                > znaczyło "białe". Innym ograniczeniem są konwencje etymologiczne, jak ta, w
                myś
                > l której wyrazy o budowie [cząstka oznaczająca grupę społeczną]-izm są
                nazwami
                > ideologii bądź orientacji politycznej wyrażającej interes danej grupy,
                odróżnia
                > ny od interesu powszechnego i od interesów innych grup.



                Nie ma takiej konwencji, sam to sobie wymysliłes ad hoc.




                Jeśli chciałybyście, że
                > by słowo "feminizm" znaczyło "ruch na rzecz równego statusu płci",
                musiałybyści
                > e unieważnić całą konwencję etymologiczną, zgodnie z którą "rasizm" na pewno
                NI
                > E JEST synonimem egalitaryzmu rasowego, "seksizm" NIE JEST synonimem
                egalitaryz
                > mu płci itd. Etymologicznie feminizm to seksizm kobiet.



                Nie etymologicznie tylko twoim zdaniem. Nie bajdurz o rzeczach na któych się
                nie znasz.


                • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 17:22
                  > > konwencje etymologiczne, jak ta, w myśl której wyrazy o budowie
                  > > [cząstka oznaczająca grupę społeczną]-izm są nazwami ideologii
                  > > bądź orientacji politycznej wyrażającej interes danej grupy,
                  > > odróżniany od interesu powszechnego i od interesów innych grup.

                  > Nie ma takiej konwencji, sam to sobie wymysliłes ad hoc.

                  Zaprzeczasz, jakoby przyrostek "-izm" dołączany do rdzeni oznaczających grupy społeczne miał takie znaczenie, jakie opisałem wyżej? Potrafisz podać wystarczająco wiele wyjątków, by podważyć istnienie takiej reguły?
                  • illiterate Re: Feminizm - straszne słowo 01.11.06, 10:43
                    Jezyk nie rzadzi sie logika, tylko przypadkiem - ale tak na marginesie: sam
                    pare razy na tym forum nazywales sie 'maskulinista'. Mam rozumiec,
                    ze 'maskulinizm' to faszyzm symetryczny do 'feminizmu' - tak?
                    • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 01:38
                      > sam pare razy na tym forum nazywales sie 'maskulinista'.

                      Nie nazwałem się 'maskulinistą'. Nie ma takiego słowa.

                      > Mam rozumiec, ze 'maskulinizm' to faszyzm symetryczny
                      > do 'feminizmu' - tak?

                      Masz rozumieć, że maskulizm jest wyrazem grupowego interesu mężczyzn. W przeciwieństwie do feministek maskuliści _nie_udają_, że chodzi im o "dobro ogólne".
                      • illiterate Takete! 03.11.06, 00:37
                        takete_malouma napisał:

                        > > sam pare razy na tym forum nazywales sie 'maskulinista'.
                        >
                        > Nie nazwałem się 'maskulinistą'. Nie ma takiego słowa.

                        Bardzo Cie przepraszam, nie mialam racji - nazwales sie na tym
                        forum 'maskulinista', slowem, ktore nie istnieje (to akurat nie tak do konca)
                        tylko raz:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=50581203&a=50593798
                        To nie tak dawno bylo - jakos szybko ten fakt wyparles :(

                        Wiec jak jest - nazywasz sie 'maskulinista' i nim nie jestes? Jestes
                        maskulinista, i sie nim nie nazywasz (chociaz nazywasz)? Troche sie gubie,
                        mysle, ze nie tylko ja, z nickiem illiterate (ciagle boli, chyba jednak pojde
                        po brzytwe), ale kazdy, kto czyta ze nie nazywasz, ale jednak nazywasz.

                        > Masz rozumieć, że maskulizm jest wyrazem grupowego interesu mężczyzn. W
                        przeciw
                        > ieństwie do feministek maskuliści _nie_udają_, że chodzi im o "dobro ogólne".

                        Tez calkiem nie tak dawno (wybacz, nie mam ochoty szukac i tego linka),
                        wykazywales, ze slowo 'klasizm' istnieje, powolujac sie na sto-iles wynikow w
                        guglu. Wrzucilam w przegladarke 'maskuliniste' - wynikow sto iles. Uzywa sie go
                        w bardzo roznych kontekstach, sluzy tez jako nick dla - bardzo mi przykro -
                        wyjatkowo glupich internautow. Slowo, ktore jednak istnieje, jest na najlepszej
                        drodze do stania sie synonimem 'chama' i/lub 'idioty'.

                        W przeciw
                        > ieństwie do feministek maskuliści _nie_udają_, że chodzi im o "dobro ogólne".

                        Czyli jesli zwyciezycie w koncu to jak bedzie wygladal swiat?
                        • takete_malouma Re: Takete! 03.11.06, 02:43
                          illiterate napisała:

                          > > > sam pare razy na tym forum nazywales sie 'maskulinista'.
                          > >
                          > > Nie nazwałem się 'maskulinistą'. Nie ma takiego słowa.
                          >
                          > Bardzo Cie przepraszam, nie mialam racji - nazwales sie na tym
                          > forum 'maskulinista', slowem, ktore nie istnieje (to akurat
                          > nie tak do konca) tylko raz:
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=50581203&a=50593798

                          Nie, nie nazwałem się 'maskuli**NI**sta', ani na tym forum ani nigdzie indziej. Słowo 'maskuli**NI**sta' jest niepoprawne, choć zgoda, że istnieje; ewidentnie jest w użyciu.

                          > > W przeciwieństwie do feministek maskuliści _nie_udają_,
                          > > że chodzi im o "dobro ogólne".
                          >
                          > Czyli jesli zwyciezycie w koncu to jak bedzie wygladal swiat?

                          JEŚLI "zwyciężymy", to wiadomo, jak będzie wyglądał: dla nas full wypas, dla was jak starczy. Rzecz jednak w tym, że NIE zwyciężymy, nie ma w ogóle takiego założenia, planu ani możliwości. Po prostu wytworzymy nacisk, który przesunie punkt równowagi tak, że życie stanie się znośniejsze dla mężczyzn. Co będzie inaczej? Na pewno nie będzie można wygłaszać bzdur typu "99% sprawców przemocy partnerskiej to mężczyźni" i pozostawać z nietkniętą reputacją polityczną czy naukową. Na pewno będziecie musiały pogodzić się z równouprawnieniem opytki rozsądnego mężczyzny ("reasonable MAN's standard") w kwestii np. molestowania/prowokowania (co jest, a co nie jest jednym bądź drugim) i w innych obszarach nieuniknionego konfliktu interesów; zmieniony zostanie obowiązujący dziś paradygmat, w myśl którego interesy kobiet automatycznie mają pierwszeństwo w sytuacji takiego konfliktu. Na pewno będzie równoobciążenie służbą wojskową - optymalnie likwidacja służby zasadniczej, ale może się nie udać. Co jeszcze? Na pewno akademicka humanistyka zmieni oblicze, przy okazji czego tony drukowanej mizoandrii pójdą na papier toaletowy, a co ciekawsze pozycje postawi się obok 'Mein Kampf', gdzie ich miejsce.

                          Z drugiej strony - feminizm odzyska potrzebność, której smaku dawno zapomniał. Ponadto uznane będzie moralne prawo _każdej_ płci do zorganizowanych jawnych działań w obronie własnych specyficznych interesów. Dzięki tym zmianom nie będziecie musiały specjalnie wymyślać nowej etyki ani wspinać się na cokół moralnej wyższości, by uzasadnić wasze dążenia.
                    • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 01:40
                      illiterate napisała:

                      > Jezyk nie rzadzi sie logika, tylko przypadkiem

                      Może dla kogoś, kto ma nick illiterate.
                      • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 08:28
                        Sam widzisz, z Tobą nie można dyskutować. Illiterate podaje Ci pewien oczywisty
                        fakt, a Ty nie dość, że nie chcesz przyjąć go do wiadomości, to jeszcze
                        urządzasz wycieczki personalne.
                        • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 17:58
                          > Illiterate podaje Ci pewien oczywisty fakt, a Ty nie dość,
                          > że nie chcesz przyjąć go do wiadomości, to jeszcze urządzasz
                          > wycieczki personalne.

                          To nie był oczywisty fakt, tylko mocno dyskusyjna teza, do której odniosłem się w osobnym poście. Wycieczka była na marginesie.
                      • illiterate Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 23:45
                        Ojej, maluma, wyczuwam nieuprzejmosc!

                        Ide sobie popodrzynac tetniczki, ale najpierw wyprodukuje histeryczny watek o
                        tym, jak to nie wycina sie postow, w ktorych osoby o meskich nickach docinaja
                        kobietom. ;(
                    • bitch.with.a.brain Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 10:34
                      Ostatnim logicznym językiem była łacina klasyczna:)
                      Nielogiczność języka ujawnia się najbardziej przy uczeniu tego języka obcokrajowców.

                      Np jaka logika jest w tym,że formant - ka - raz tworzy nazwę zawodu kobiety:
                      lekarz - lekarka
                      a innym razem nazwe narzedzi, maszyn
                      tokarz - tokarka

                      a jeszcze innym nazwe rzemiosła
                      stolarz - stolarka.

                      dla cudzoziemca wszystkie te wyrazy sa utworzone w identyczny sposób i rózne
                      znaczenia są całkowicie nielogiczne.

                      A gdzie logika w tym, że wyraz "mężczyzna" ma końcówkę bedaca wyznacznikiem
                      rodzaju żeńskiego?
                      • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 18:25
                        > Ostatnim logicznym językiem była łacina klasyczna:)
                        > Nielogiczność języka ujawnia się najbardziej przy uczeniu
                        > tego języka obcokrajowców.
                        >
                        > Np jaka logika jest w tym,że formant - ka - raz tworzy nazwę
                        > zawodu kobiety:
                        > lekarz - lekarka
                        > a innym razem nazwe narzedzi, maszyn
                        > tokarz - tokarka

                        Taka, że "lekarka" to kobieta lekarz, a nie np. kobieta kierowca, oraz taka, że "tokarka" to maszyna do toczenia, a nie np. piec do pieczenia chleba. Ty zaś chcesz właśnie czegoś takiego: żeby "feminizm" nie znaczył "partykularyzm kobiet", tylko "solidarność ponad płcią". Może i język jest nielogiczny, ale ty tworzysz cały nowy wymiar nielogiczności.
                        • bitch.with.a.brain Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 20:54
                          Ty napisałeś,że formant - izm ma scisle okreslone znaczenie: ideologia
                          wywyższająca pewną grupę.
                          Otóż ma nie tylko taka funkcję. Jest formantem tworzacym np nazwy nurtow w
                          sztuce: surrealizm, kubizm.
                          Zresztą z twojego rozumowania wynika: liberalizm = prymst ludzi wolnych =
                          poparcie niewolnictwa (jak wolni mają być wazniejsi to musza być nie-wolni)
                          • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 03.11.06, 00:24
                            bitch.with.a.brain napisała:

                            > Ty napisałeś,że formant - izm ma scisle okreslone znaczenie:
                            > ideologia wywyższająca pewną grupę.
                            > Otóż ma nie tylko taka funkcję. Jest formantem tworzacym np nazwy
                            > nurtow w sztuce: surrealizm, kubizm.

                            Napisałem, że ma on znaczenie "ideologia wywyższająca grupę" wówczas, gdy - UWAGA:

                            *****************************************
                            *
                            * gdy jest dołączony do rdzenia
                            * identyfikującego grupę!!!
                            *
                            *****************************************

                            > Zresztą z twojego rozumowania wynika: liberalizm = prymst ludzi
                            > wolnych =poparcie niewolnictwa (jak wolni mają być wazniejsi to
                            > musza być nie-wolni)

                            Liberalizm - ideologia postulująca, by wszyscy byli wolni. Feminizm - ideologia postulująca, by wszyscy byli kobietami?!?
                            • bitch.with.a.brain Re: Feminizm - straszne słowo 03.11.06, 09:01
                              No i właśnie ci wyszło,że jezyk jest nielogiczny:)
                              • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 03.11.06, 14:56
                                bitch.with.a.brain napisała:

                                > No i właśnie ci wyszło,że jezyk jest nielogiczny:)

                                Nie wyszło mi, że język jest nielogiczny, tylko sprowadziłem twój przykład do absurdu.
              • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:21
                Jestem językoznawcą i nie dam sobie takiego kitu wcisnąć. Wymyśliłeś sobie
                jakąś prywatną teoryjkę i stosujesz język naukowy, żeby stała się bardziej
                wiarygodna.

                A tak na marginesie, w sytuacji nieformalnej nie posługujemy się dyskursem
                formalnym. Czasami przesadnie pompatyczny język użyty w niewłaściwy sposób
                staje się komiczny. Właśnie uzyskałeś ten efekt.
                • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 17:45
                  turbomini napisała:

                  > Jestem językoznawcą i nie dam sobie takiego kitu wcisnąć. Wymyśliłeś
                  > sobie jakąś prywatną teoryjkę i stosujesz język naukowy, żeby stała
                  > się bardziej wiarygodna.

                  Niestety samo powołanie się na swój własny autorytet naukowy nie jest żadnym argumentem.

                  Podtrzymuję: słowo o budowie [rdzeń oznaczający grupę społeczną]+izm domyślnie jest rozumiane jako nazwa ideologii lub ruchu politycznego reprezentującego partykularne interesy tej grupy, a NIE interesy ogółu. To _jest_ reguła słowotwórcza, która _jest_ częścią wspólnego kodu językowego.

                  > A tak na marginesie, w sytuacji nieformalnej nie posługujemy się
                  > dyskursem formalnym. Czasami przesadnie pompatyczny język użyty
                  > w niewłaściwy sposób staje się komiczny. Właśnie uzyskałeś ten efekt.

                  Rozumiem, że sytuacja nieformalna jest wtedy, gdy użycie formalnych narzędzi prowadzi do niewygodnych dla ciebie wniosków. Czy możemy równie nieformalnie i niepompatycznie uznać, że przegrałaś polemikę walkowerem?
                  • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 19:35
                    Kochany takete, ależ to byłby IDOT-YZM i TRAG-IZM całej tej sytuacji -
                    absolutnie nie czuję się przegrana.
                  • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 19:52
                    Jak mogę z Tobą dyskutować skoro feminizm miesza Ci się z seksizmem.
                    • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 20:58
                      turbomini napisała:

                      > Jak mogę z Tobą dyskutować skoro feminizm miesza Ci się z seksizmem.

                      Na przykład tak, jak katolicy z tymi, którym katolicyzm miesza się z przyzwoleniem na bicie żon, czyli - z dużym trudem, ale jednak :)
                  • bitch.with.a.brain Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 20:24
                    jaką grupę społeczna reprezentuje rdzeń seks?
                    • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 20:41
                      bitch.with.a.brain napisała:

                      > jaką grupę społeczna reprezentuje rdzeń seks?

                      [Nie reprezentuje, tylko] oznacza dowolną płeć, łac. sexus - rodzaj, płeć.
      • kot_behemot8 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 11:45
        facet123 napisał:

        > Słowo "feminizm" zawiera w sobie wiadomy korzeń sugerujący brak obiektywizmu.
        > Słowo "liberalizm", albo "równouprawnienie" nie ma takiego wydźwięku.


        To nie jest korzeń tylko czarny PR. Różnica zasadnicza, bo korzeń sugeruje
        przyczyne pierwotną a PR jest wtórny. No i tak własnie jest, a najlepszy dowód
        jest taki, że feminizm jest postrzegany różnie w różnych krajach - akurat w
        Polsce wyjatkowo negatywnie, chociac polskie feministki są bardzo mało
        radykalne i czasami obiektywne aż do obrzydliwości. Tak bardzo się boją, że
        ktoś je posądzi o brak obiektywizmu, że aż gotowe są dopieszczać ludzi którzy
        sami mają gdzieś obiektywizm, np obiektywizm w ocenianiu feminizmu. Ale to już
        inny temat.
    • bleman W jakims wywadzie Dancewicz tez odrzegnala sie od 30.10.06, 11:26
      bycia feministka,mimo ze wlasciiwe spelniala sporo kryterow zeby nia byc.

      Sadze ze taki strach kobiet przed etykietka feministkiwynika z kiepskiegoPR tych
      kobiet ktore do feminizmu sie przyznaja, oraz dot ego ze feminizm jest w duzej
      mierze zdominowany przez socjalistyczna/alterglobalistyczna ekstreme ;-)

      Np. taka forumowiczka diablica(beladonna) nie uwaza sie za feministke bo polskie
      feministki to socjalistki, a onasocjalizmu nieznosi.
      • kot_behemot8 Re: W jakims wywadzie Dancewicz tez odrzegnala si 30.10.06, 11:38
        > Np. taka forumowiczka diablica(beladonna) nie uwaza sie za feministke bo
        polski
        > e
        > feministki to socjalistki, a onasocjalizmu nieznosi.


        No i tego ja własnie nie rozumiem. Czy Diablica nie uważa się za katoliczkę
        dlatego, że polscy katolicy są (w duzej częsci) radiomaryjni? Albo czy nie
        uważa się za liberałkę, bo polscy liberałowie to albo upr-owcy albo aferałowie
        albo przebierańcy-koniunkturalisci?
        Zupełnie nie rozumiem, dlaczego liberalnej feministce w identyfikowaniu się z
        feminizmem miałby przeszkadzać feminizm lewicowy.
        Zwłaszcza, że chyba każda ideologia maswoje lewicowe skrzydło - łącznie z
        liberalizmem i katolicyzmem. Dlaczego więc z feminizmem miałoby być inaczej?
        • margot_may Re: W jakims wywadzie Dancewicz tez odrzegnala si 30.10.06, 12:45
          za ten czarny pr odowiada prasa. różne wiadomości z zachodu i hameryki. a
          wiadomo, że zagranicę przedostają się tylko najbardziej skrajne newsy. typu
          palenie staników. stąd stereotyp. tak jak stereotyp wyuzdanej kobiety zachodu w
          krajach islamskich na podstawie oglądania przemycanych playboyów i satelity.
          • turbomini Re: W jakims wywadzie Dancewicz tez odrzegnala si 30.10.06, 12:50
            No właśnie parę postów niżej napisałam, że może nie do końca prasa jest tu
            winna. Prasa jest tylko głosem ogółu. To nie jest jakiś twór, tylko konkretni
            ludzie. Jeśli prawie każda kobieta boi się nazwać siebie feministką, choćby
            feministką była pełną gębą, to sugeruje, że być feministką to jak być Antychrystem.
            • kochanica-francuza Zgoda z turbomini 30.10.06, 12:57
              Winna jest polska wizja feministki - winni są Polacy i ich mentalność.
              • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 13:13
                słowo feministka nie powstało u nas. przyszło z zachodu.
                • turbomini Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 13:14
                  Ale to my nadaliśmy mu znaczenie w Polsce.
                  • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 13:46
                    ale nei dlatego, że mamy taką mantalnośc, tylko z powodu niedostatecznych
                    informacji.
                    • kochanica-francuza Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 15:18
                      margot_may napisała:

                      > ale nei dlatego, że mamy taką mantalnośc, tylko z powodu niedostatecznych
                      > informacji.
                      jak się Polakom podaje dostateczne informacje, to oni i tak je dostosowują do
                      swojej wizji, czego najlepszym przykładem jest to forum
                      • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 15:28
                        no dobra, może faktycznie niektórych nie da się przkonać, bo oni wiedza
                        najlepiej. ale to tylko kilka procent. tak jest w każdej populacji. myślę, że
                        większośc wiedząc dostatecznie dużo dałaby się przekonać.
                        • kochanica-francuza Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 15:32
                          margot_may napisała:

                          > no dobra, może faktycznie niektórych nie da się przkonać, bo oni wiedza
                          > najlepiej. ale to tylko kilka procent. tak jest w każdej populacji. myślę, że
                          > większośc wiedząc dostatecznie dużo dałaby się przekonać.
                          stereotyp feministki nie bazuje na niewiedzy, tylko na EMOCJACH

                          twoje dziecko będzie dla ciebie najśliczniejsze, choćby wyglądało jak Roman ;-)
                          feministka zawsze będzie wredna, sfrustrowana i owłosiona choćby była piękna i
                          szczęśliwa. Polak w to wierzyć musi, bo się udusi.
                          • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 16:46
                            emocje jakie można zaobserwoać w związku z postrzeganiem feminizmu pojawiają się
                            wtedy, gdy nei ma się wystarczającej ilości informacji, albo gdy jest się
                            przekonanym, że jej się nie ma.
                            • kochanica-francuza Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 16:56
                              margot_may napisała:

                              > emocje jakie można zaobserwoać w związku z postrzeganiem feminizmu pojawiają si
                              > ę
                              > wtedy, gdy nei ma się wystarczającej ilości informacji, albo gdy jest się
                              > przekonanym, że jej się nie ma.

                              aha... dowód poproszę
                              • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 17:31
                                do polski dobiegaja informacje z zachodu o feminiźmie, jako ze sa bardzo skąpe i
                                dziwne (nie pasują do naszej rzeczywistości) witamy je z niepokojem. niepokój
                                sprawia, ze każda jednostka albo popuacja szuka informcaji na temat nowego
                                zjawiska. po to, żeby je wytłumaczyc, oswoić, i dopasować do swojej
                                rzeczywistości. my mielismy inne zmartwienia, stąd niedostateczne zweryfikowanie
                                nowego zjawiska i tego konsekwencje: powstał stereotyp feministki.
                            • kochanica-francuza Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 16:56
                              margot_may napisała:

                              > emocje jakie można zaobserwoać w związku z postrzeganiem feminizmu pojawiają si
                              > ę
                              > wtedy, gdy nei ma się wystarczającej ilości informacji, albo gdy jest się
                              > przekonanym, że jej się nie ma.
                              czyżby nasze trolle miały nie dosyć?
                              • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 17:33
                                nasze trolle przede wszystkim czują niepokój. i dlatego próbuja jakos dopasowac
                                sobie feminizm do swojego światopoglądu. gdyby nie czuły niepokoju to nic by nie
                                robiły.
                                • kochanica-francuza Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 17:37
                                  margot_may napisała:

                                  > nasze trolle przede wszystkim czują niepokój.

                                  z powodu?
                                  • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 17:52
                                    ich wyobrażenia o feminiźmie. ono nie pasuje do ich rzeczywistości, więc go
                                    zwalczają.
                                    dostali błędne informacje, które wpasowały się w ich rzeczywistość i nic
                                    dziwnego, że optuja za takim postaiweniem sprawy. jak maciej giertych za
                                    kreacjonizmem.
                                    • margot_may Re: Zgoda z turbomini 30.10.06, 18:19
                                      niepokój- odczuwamy zawsze wtedy, gdy dostajemy jakies nowe informcje, które
                                      musimy jakoś zakwalifikowac, dopasować, albo gdy musimy zweryfikować informacje,
                                      które już mamy.
                                      a czujemy niepokój dlatego, że sytuacja jest dla nas nowa, i nie mamy jeszcze
                                      opanowanych schematów postępowania. w biblitotece naszego mózgu nie zostały
                                      zapisane odpowiednie ścieżki bodziec-reakcja. to ogólnie.
                                      a szczegółowo:
                                      nic dziwnego, że na hasło "feministki chcą wywrócic świat męsko-damski do góry
                                      nogami" mózg meżczyzn zareagował niepokojem, nie weryfikował tego hasła, tylko
                                      wpisał hasło "feministki" na listę wrogów. a teraz się broni i ciągle nie chce
                                      zweryfikowac juz raz podjetej oceny. po co? nie czuje już przecież niepokoju.
                                      a jesli nawet czuje neipokój, gdy widzi hasło feminizm, to dlatego, że
                                      zastanawia się czy będzie potyrafił go zwalczyć dostępnymi metodami,
                                      osmieszaniem, dowcipami, parodią, bagatelizowaniem. itd.
        • bleman Ale liberalny nurt w polskim feminizmie prawie 30.10.06, 13:02
          w ogole nie iesnieje.

          Wskaz mi znana polska liberalna feministke ?

          Co najwyzej graff, ale tez nie do konca...
          • turbomini Re: Ale liberalny nurt w polskim feminizmie prawi 30.10.06, 13:03
            Ja.
            • bleman Jestes znana ? ;-) 30.10.06, 13:07

              • kochanica-francuza Re: Jestes znana ? ;-) 30.10.06, 13:08
                A masz dowód, że nie?
                • bleman A czy ja gdzies zaprzeczam ? 30.10.06, 13:08

                  • turbomini I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:09
                    Poza tym nie wspominałeś, że chodzi o selebritisów :).
                    • kochanica-francuza Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:11
                      turbomini napisała:

                      > Poza tym nie wspominałeś, że chodzi o selebritisów :).
                      Nie wspominaj mi o selebritisach, bo mam na jutro referat o jednym z nich. ;-)
                      • turbomini Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:13
                        Wow, którym?
                        • kochanica-francuza Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:15
                          turbomini napisała:

                          > Wow, którym?

                          Zajrzyj do skrzyni pocztowej.
                          • turbomini Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:17
                            Zajrzałam. O dziżes po stokroć! :)))))))))))))
                            • kochanica-francuza Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:21
                              turbomini napisała:

                              > Zajrzałam. O dziżes po stokroć! :)))))))))))))
                              Sama wybrałam, ja jedna. Zastanawiam się , czy może nawet ROBIENIE O TEJ OSOBIE
                              REFERATU jest obciachem?

                              niestety studenci są ode mnie o tyle młodsi, że już kompletnie nie wiem, jak to
                              pokolenie rozumuje...
                              • bitch.with.a.brain Re: I tego się trzymamy :) 30.10.06, 13:22
                                A co studiujesz? Przyznasz sie publicznie czy na priv?:)
          • kot_behemot8 Re: Ale liberalny nurt w polskim feminizmie prawi 30.10.06, 13:08
            bleman napisał:

            > w ogole nie iesnieje.
            >
            > Wskaz mi znana polska liberalna feministke ?


            Znane polskie feminstki niekoniecznie angazują się w spory dotyczące
            gospodarki, a tobie przecież o liberalizm gospodarczy chodzi, czyż nie?
            Ja znam tylko jedną feministkę która to robi - Izabelę Jarugę-Nowacką która
            akurat istotnie jest lewicowa. Jednak już o pogladach na gospodarkę takiej
            Szczuki, Janion czy Środy nie wiem nic, kompletnie nic. A ty wiesz? Jeśli nie,
            to skąd to przekonanie o lewicowości tych osób?


            >
            > Co najwyzej graff, ale tez nie do konca...
            • kochanica-francuza Lewicowość jest czymś, co Bleman zakłada a priori 30.10.06, 13:14
              jeśli/póki osoba nie powie wprost, że jest liberalna. Hehe.
    • bitch.with.a.brain Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 11:43
      Pewnie dlatego,że nie poczytały nic na ten temat,tylko opierają sie na zdaniu
      przeciwników,bo tych jest wiecej.
      Z tego samego powodu mimo liberalnych pogladów nie przyznawałam sie do
      liberalizmu,bo ciagle słyszałam,że liberał to taki zły, co to chce biednych
      głodem zabić, zabrac im dobytek itp
      • bleman Mnie babcia zwyzywala od faszysty po 30.10.06, 16:54
        wygloszeniu przezemnie przemowienia na temat liberalizmu gospodarczego. :)
        • hirondelle123 Re: Mnie babcia zwyzywala od faszysty po 30.10.06, 20:02
          bleman napisał:

          > wygloszeniu przezemnie przemowienia na temat liberalizmu gospodarczego. :)


          Najgorsze jest to, że babcia mogła mieć rację;)
          Jak tak czasami słucham polskich liberałów...
          • kochanica-francuza Re: Mnie babcia zwyzywala od faszysty po 30.10.06, 20:14
            hirondelle123 napisała:

            > bleman napisał:
            >
            > > wygloszeniu przezemnie przemowienia na temat liberalizmu gospodarczego. :


            A kochanica straciła dla ciebie życzliwość.
          • bleman Ale moja babcia poprostu uznala to ze 31.10.06, 01:56
            kazdy powinien placic za swoje leczenie i emeryture za faszyzm...tyle ze faszyzm
            byl ustrojem socjalistycznym...

            Podalem moja babcie jako przyklad osoby ktora nie ma pojecia o czym mowi...
            • hirondelle123 Re: Ale moja babcia poprostu uznala to ze 31.10.06, 09:10
              bleman napisał:

              > kazdy powinien placic za swoje leczenie i emeryture za faszyzm...tyle ze
              faszyz
              > m
              > byl ustrojem socjalistycznym...


              Faszyzm nie był ustrojem socjalistycznym, faszyzm był doktryną skrajnie
              prawicową i populistyczną. A babcia zapewne utożsamia faszyzm z ludobójstwem,
              co jest oczywiście naciągane ale nie pozbawione podstaw - zwłąszcza u osoby w
              wieku twojej babci. Zaś sytuacja w której np dzieci ludzi ubogich lub głupich
              są skazane na śmierć z braku lekarza wielu ludziom może się skojarzyc z
              ludobójstwem. Babcia rozumuje więc całkiem poprawnie, choć nieco przesadza.


              >
              > Podalem moja babcie jako przyklad osoby ktora nie ma pojecia o czym mowi...



              Wiesz Bleman, przekonanie o tym ze zjadło się wszystkie mądrości wcale mądrości
              nie dowodzi a taki sposb pisania o własnej babci dowodzi dodatkowo jeszcze
              czegoś innego. Sam się domyśl czego.
              • kochanica-francuza Taa, faszyzm = socjalizm 31.10.06, 20:29
                nie mam czego żałować, jeśli idzie o blemana
                • hirondelle123 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 01.11.06, 10:36
                  kochanica-francuza napisała:

                  > nie mam czego żałować, jeśli idzie o blemana


                  Sporo ludzi tak robi - łykaja bez zastrzeżeń każdą bzdurę byle tylko ta bzdura
                  uderzała w coś czego sami nie znoszą. A Bleman nie znosi socjalizmu, więc...

                  • bitch.with.a.brain Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 09:49
                    Przeciez jest nazwa : narodowy socjalizm.
                    Czyli właśnie to. co stwierdzam po konsultacjach historycznych:)
                    • kot_behemot8 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 10:23
                      bitch.with.a.brain napisała:

                      > Przeciez jest nazwa : narodowy socjalizm.
                      > Czyli właśnie to. co stwierdzam po konsultacjach historycznych:)


                      To skonsultuj jeszcze z tym specjalistą od nazewnictwa coś takiego jak
                      koreańska republika ludowo demokratyczna.
                      Zapewne nazwa dowodzi, że Korea Północna jest państwem demokratycznym? ;))
                      • bitch.with.a.brain Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 10:28
                        Tu wystarcza moja znajomość jezyka propagandy. To zdaje sie Głowiński napisał,
                        że propaganda komunistyczna polegała na odbieraniu słowom znaczenia, na
                        dezorientacji odbiorcy. I słowo "ludowy" postawione obok innego słowa zmieniało
                        jego znaczenie na przeciwne.
                        czyli sprawiedliwość ludowa = brak sprawiedliwości
                        I jeszcze:
                        Czym sie różni demokracja od demokracji ludowej?
                        Tym czym krzesło od krzesła elektrycznego:)

                        A dalej sie moge konsultowac jak mój historyk z pracy wróci:)
                        • kot_behemot8 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 11:16
                          bitch.with.a.brain napisała:

                          > Tu wystarcza moja znajomość jezyka propagandy. To zdaje sie Głowiński napisał,
                          > że propaganda komunistyczna polegała na odbieraniu słowom znaczenia, na
                          > dezorientacji odbiorcy.


                          A co z propagandą nazistowską? Nie różniła się zbytnio od komunistycznej...



                          I słowo "ludowy" postawione obok innego słowa zmieniało
                          > jego znaczenie na przeciwne.
                          > czyli sprawiedliwość ludowa = brak sprawiedliwości


                          Albo: narodowy socjalizm = brak socjalizmu, prawicowość.



                          > I jeszcze:
                          > Czym sie różni demokracja od demokracji ludowej?
                          > Tym czym krzesło od krzesła elektrycznego:)


                          Analogicznie: czym różni sie socjalizm od narodowego socjalizmu?
                          ....


                          >
                          > A dalej sie moge konsultowac jak mój historyk z pracy wróci:)


                          Nie warto zawracac chłopakowi głowy. Naziści uzywali słowa "socjalizm" z pełnym
                          wyrachowaniem, zupełnie tak samo jak koreańscy komunisci uzywają
                          słowa "demokracja". Rzecz w tym, że w tamtych czasach socjalizm był, zupełnie
                          inaczej niz teraz, modny i pożądany - a z drugiej strony partie autentycznie
                          socjalistyczne były silne i stanowily dla nazistów zagrożenie. Manewr który
                          wykonali był w istocie genialny: sami nazwali się socjalistami przejmując w ten
                          sposób część lewicowego elektoratu, jednocześnie zaś ich bojówki po
                          cichu "likwidowały problem" mordując i zastraszając działaczy lewicowych.
                          • bleman Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 18:04
                            > Albo: narodowy socjalizm = brak socjalizmu, prawicowość.

                            aha, zasilki, pomoc spoleczna, tanie finansowane przezpanstwo budownictwo
                            mieszkaniowe, spora ingerencja panstwa w gosp.

                            To nie ejst socjalizm ???

                            kocico, przeciez np. aktualnie wieksosc europejskich partii chadeckich to
                            socjalisci, tyle ze koscielni ;-)
                            • heretic_969 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 18:39
                              > aha, zasilki, pomoc spoleczna, tanie finansowane przezpanstwo budownictwo
                              > mieszkaniowe, spora ingerencja panstwa w gosp.
                              >
                              > To nie ejst socjalizm ???

                              Jest i dlatego to nieporozumienie nazywać nazistów prawicą.
                            • kot_behemot8 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 20:23
                              bleman napisał:

                              > > Albo: narodowy socjalizm = brak socjalizmu, prawicowość.
                              >
                              > aha, zasilki, pomoc spoleczna, tanie finansowane przezpanstwo budownictwo
                              > mieszkaniowe, spora ingerencja panstwa w gosp.
                              >
                              > To nie ejst socjalizm ???


                              Jest, tylko co z tego? Pokaż mi wysoko rozwiniete państwo które tego
                              wszystkiego nie ma... Czy to znaczy, że wszystkie te państwa są socjalistyczne?
                              USA, GB, Irlandia też?
                              W dodatku nie bierzesz pod uwagę historycznych uwarunkowań, np takich ze Niemcy
                              hitlerowskie były przede wszystkim krajem militarystycznym i całą ich polityka
                              socjalna miała na celu wspomaganie wysiłku wojennego, takze tego polegającego
                              na rodzeniu i wychowaniu dzieci.
                              W tamtych czasach był jeden podstawowy czynnik odróżniający gospodarkę
                              kapitalistyczną od socjalistycznej: własność środków produkcji. I dlatego nie
                              ma żadnych wątpliwości, że Niemcy były krajem kapitalistycznym. Zaś te
                              wszystkie zasiłki itp to wybacz... równie dobrze możesz w ten sposób dowodzić,
                              że socjalistyczne były ówczesne Stany Zjednoczone. Po prostu takie to były
                              czasy i takie mody polityczne.


                              > kocico, przeciez np. aktualnie wieksosc europejskich partii chadeckich to
                              > socjalisci, tyle ze koscielni ;-)


                              Juz nie pamiętam który z polityków to powiedział: słowo przesadzone traci na
                              wartości. No więc widzisz, to nazywanie wszystkich i wszystkiego socjalizmem
                              naprawdę marnie służy walce z socjalizmem. Bo wychodzi na to, że skoro wszędzie
                              jest jakaś pomoc socjalna, to wszędzie jest socjalizm, wszystkie państwa są
                              socjalistyczne a skoro tak, to widac inaczej się nie da...
                              Ja wolę uzywać słowa socjalizm bardziej precyzyjnie i tylko tam, gdzie ono
                              naprawdę pasuje.
                      • bleman Ale mi nie chodzi o socjalizm w znaczeniu 02.11.06, 18:05
                        liberalnosc obyczajowo spoleczna + socjalizm w gospodarce

                        Tylko o socjalizm jako podejscie panstwa do gospodarki.
                        • kot_behemot8 Re: Ale mi nie chodzi o socjalizm w znaczeniu 02.11.06, 20:30
                          bleman napisał:

                          > liberalnosc obyczajowo spoleczna + socjalizm w gospodarce
                          >
                          > Tylko o socjalizm jako podejscie panstwa do gospodarki.



                          Na to już odpowiedziałam - własność środków produkcji dowodzi, że NIemcy były
                          państwem kapitalistycznym a nie socjalistycznym.
                          Co do innych spraw, to dodam tylko ze błedem jest jednak zawężanie oceny
                          ustroju państwa tylko do kwestii gospodarczych. Przeciez najwazniejszym
                          czynnikiem róznicującym lewicę i prawicę jest stosunek do pojęcia równości.
                          Wiadomo, że dla lewicy równość wszystkich ludzi to dogmat, dla prawicy
                          przeciwnie - bzdura i herezja. Jak więc Niemcy hitlerowskie z ich ustawami
                          rasowymi można nazwać państwem socjalistycznym (czyli lewicowym)?
                          Aaa, jeszcze jedno mi się przypomniało - opozycja internacjonalizm vs
                          nacjonalizm. Internacjonalizm to podstawowa cecha socjalizmu, całkowicie
                          wykluczająca nacjonalizm... Jak więc NIemcy mogły być socjalistyczne? Musiały
                          by wtedy nie być nacjonalistyczne a to przeciez byłby nonsens.
                    • heretic_969 Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 18:34
                      > Przeciez jest nazwa : narodowy socjalizm.

                      Narodowy socjalizm (nazizm) i faszyzm to wg Ciebie to samo?
                    • kochanica-francuza Re: Taa, faszyzm = socjalizm 02.11.06, 21:12
                      bitch.with.a.brain napisała:

                      > Przeciez jest nazwa : narodowy socjalizm.
                      > Czyli właśnie to. co stwierdzam po konsultacjach historycznych:)
                      Ale Blemowi chyba chodzi o to, co u nas upadło za sprawą Solidarności?
                      • bleman Nie, raczej to czym charakteryzuja sie 02.11.06, 21:19
                        panstwa "rozwiniete"... ;-)
                        • hirondelle123 Re: Nie, raczej to czym charakteryzuja sie 03.11.06, 10:18
                          bleman napisał:

                          > panstwa "rozwiniete"... ;-)


                          Trafne spostrzeżenie. Teraz pozostaje ci jeszcze dodać dwa do dwóch czyli zadac
                          sobie pytanie: jak to się stało, że wszystkie bogate państwa na świecie
                          gwarantuja swoim bywatelom prawa socjalne... oraz czy to przypadek, że kraje
                          biedne i nierozwinięte takich praw nie gwarantują.
              • bleman Ale faszyzm jak i nazizm to byly ustroje 02.11.06, 00:21
                o niesamowicie szerokim zakresie pomocy socjalnej dla obywateli.
                Wiec byly ustrojami socjalistycznymi tyle ze prawicowymi.

                Poza tym populizm to zazwyczaj socjalizm...

                > Wiesz Bleman, przekonanie o tym ze zjadło się wszystkie mądrości wcale mądrości
                > nie dowodzi a taki sposb pisania o własnej babci dowodzi dodatkowo jeszcze
                > czegoś innego. Sam się domyśl czego.

                A w jaki sposob mam napisac ze moja babcia nie ma pojecia o wielu rzeczach o
                ktorych mowi ?
                • kot_behemot8 Re: Ale faszyzm jak i nazizm to byly ustroje 02.11.06, 09:55
                  bleman napisał:

                  > o niesamowicie szerokim zakresie pomocy socjalnej dla obywateli.
                  > Wiec byly ustrojami socjalistycznymi tyle ze prawicowymi.


                  Ustrój nie może być jednocześnie prawicowy i socjalistyczny, bo to są
                  przeciwległe bieguny. A zakres pomocy socjalnej nie był w tamtych czasach
                  zasadniczym wyróżnikiem miedzy prawicą a lewicą. Najważniejsza jest kwestia
                  własnosci środków produkcji i stosunek do pojęcia równości - te dwie sprawy
                  jednoznacznie ustawiają nazizm na prawicy (plus rasizm czy stosunek do
                  koscioła, ale to już mniej ważne).



                  > Poza tym populizm to zazwyczaj socjalizm...


                  A skąd. Partie nacjonalistyczne są zazwyczaj bardzo populistyczne a przecież
                  nacjonalizm i socjalizm z definicji się wykluczają.


                  • bleman Taaa, szczegolnie narodowy socjalizm :) 02.11.06, 18:02

                  • bleman Chodzi mi o socjalizm gospodarczy 02.11.06, 18:02

                  • heretic_969 Re: Ale faszyzm jak i nazizm to byly ustroje 02.11.06, 18:29
                    > A skąd. Partie nacjonalistyczne są zazwyczaj bardzo populistyczne a przecież
                    > nacjonalizm i socjalizm z definicji się wykluczają.

                    Zależy, czy chodzi o socjalizm jako ideologię czy gospodarkę.
                    Ideologicznie nacjonalizm i socjalizm są sprzeczne, ale nacjonalista może być
                    zwolennikiem socjalizmu w gospodarce. Słyszałaś np. o red skins? Zresztą, można
                    podać inne przykłady - stalinizm, Moczara itp.
    • illiterate Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 11:43
      Feminizm rymuje sie ze slowami:

      histeryczka
      niedo..
      lewaczka
      pedal
      Zyd
      pasztet

      Jednym slowem - jest to wyraz pękaty od znaczen, ktorymi niekoniecznie chcemy
      (czy czasem - mozemy) byc okresleni. Co mi nie przeszkadza wypowiadac go ze
      swoboda, bo uwielbiam obserwowac ten wyraz konsternacji na twarzy rozmowcy
      (zupelnie, jakbym sie przyznala, ze mam francuska chorobe albo grzybice stop) i
      stekniecie 'ty?! niemozliwe!'.

      Chodzi tez o jeszcze jedno - okreslanie sie jako 'zagorzala nie-feministka'
      przyciaga zainteresowanie okreslonego typu mezczyzn (trademark - podobnie
      jak 'praktykujaca katoliczka' np). Wiec - co kto lubi; ja chyba wole pedalow,
      Zydow i lewakow.
    • bri Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 11:47
      Mnie to zupełnie nie dziwi, że kobiety się zastanawiają zanim wystawią się na
      ataki takich osób jak niektórzy nasi forumowi trolle.
      • bri Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:42
        Poza tym słowa kobiety, która swoją wypowiedź rozpocznie od "od razu zaznaczam,
        że nie jestem feministką" są odbierane zupełnie inaczej.
        • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:43
          No właśnie tak się właśnie zastanawiam czy to nie same kobiety tworzą ten
          negatywny PR.
    • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:38
      A już najbardziej mi się podoba, jak ktoś pluje na dokonania feminizmu, ale z
      wywalczonych przywilejów korzysta z pełni nieświadomy.
      • turbomini Miało być "w pełni", nie "z pełni" 30.10.06, 12:39
        turbomini napisała:

        > A już najbardziej mi się podoba, jak ktoś pluje na dokonania feminizmu, ale z
        > wywalczonych przywilejów korzysta z pełni nieświadomy.
      • tad9 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:50
        turbomini napisała:

        > A już najbardziej mi się podoba, jak ktoś pluje na dokonania feminizmu, ale z
        > wywalczonych przywilejów korzysta z pełni nieświadomy.

        Dajże spokój! Współczesne feministki nie mają ŻADNYCH podstaw, by czerpać
        profity z powodu tego, co zdziałały "feministki" - powiedzmy - sto lat temu
        (załóżmy, podkreślam ZAŁÓŻMY, że "coś" one zdziałały). To były inne feministki.
        To tak, jakby czuć dziś miętę do Pawlaka z powodu Mikołajczyka. Absurd.
        • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:53
          Przeczytaj tadziu jeszcze raz pod czym się podpisałeś, bo chyba nie zrozumiałeś
          tekstu. Napisałam "plują na dokonania feminizmu" nie na "feministki". Coś Ci się
          pomieszało, słońce.
          • tad9 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:55
            turbomini napisała:

            > Przeczytaj tadziu jeszcze raz pod czym się podpisałeś, bo chyba nie >zrozumiałeś
            > tekstu. Napisałam "plują na dokonania feminizmu" nie na "feministki". Coś Ci
            >się pomieszało, słońce.

            Czy aby na pewno plują akurat na to, na co narzekają? A poza tym - pełno jest
            takich, co plują na nazizm, a po autostradach zbudowanych przez nazistów jeżdżą...
            • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 12:57
              Ja pie...., uwielbiam Twoje porównania.
              • tad9 [...] 30.10.06, 12:59
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:02
                  Feminizm to walka o prawa człowieka, nazizm to selekcja ludzka.
                  Popierasz nazizm, tadziu?
                  • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 01:58
                    turbomini napisała:

                    > Feminizm to walka o prawa człowieka, nazizm to selekcja
                    > ludzka. Popierasz nazizm, tadziu?

                    Feminizm to walka o prawa człowieka, pod warunkiem, że ten człowiek jest kobietą, zaś nazizm to walka o prawa człowieka, pod warunkiem że ten człowiek należy do określonego narodu.
                    • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:50
                      A przypomnij mi, w którym momencie feminizm mówi o jednoczesnej zagładzie
                      innych jednostek.
                      • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 17:49
                        turbomini napisała:

                        > A przypomnij mi, w którym momencie feminizm mówi o jednoczesnej zagładzie
                        > innych jednostek.

                        Mary Daly.
                        • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 17:58
                          > Mary Daly.

                          ... Sally Miller Gearhart ...
                        • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 19:41
                          Nie feministka, tylko feminizm. Ja też sobie mogę wygłaszać jakieś herezje pod
                          płaszczykiem feminizmu.
                          Proszę mi podać konkretną teorię feministyczną vel genderową postulującą zagładę
                          jakiejkolwiek grupy społecznej.
                          • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 20:43
                            > Nie feministka, tylko feminizm. Ja też sobie mogę wygłaszać jakieś
                            > herezje pod płaszczykiem feminizmu.
                            > Proszę mi podać konkretną teorię feministyczną vel genderową
                            > postulującą zagładę jakiejkolwiek grupy społecznej.

                            Każdy tekst, który mógłbym przytoczyć, został napisany przez kogoś. Ty powiesz, że to nie feminizm, tylko ten ktoś.
                            • kot_behemot8 Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 10:00
                              takete_malouma napisał:

                              > > Nie feministka, tylko feminizm. Ja też sobie mogę wygłaszać jakieś
                              > > herezje pod płaszczykiem feminizmu.
                              > > Proszę mi podać konkretną teorię feministyczną vel genderową
                              > > postulującą zagładę jakiejkolwiek grupy społecznej.
                              >
                              > Każdy tekst, który mógłbym przytoczyć, został napisany przez kogoś. Ty
                              powiesz,
                              > że to nie feminizm, tylko ten ktoś.


                              Ble ble ble z którego kompletnie nic nie wynika. Ja też mogę sobie znaleźć
                              dowolny tekst zachęcający do gwałtów na kobietach i oznajmić, że jego autor
                              jest "maskulinistą" po czym na tej podstawie ocenic "maskulinizm".
                            • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 10:10
                              Nie pisałam o tekście (te są luźnymi przemyśleniami jednostek), ale o teorii.
                              • takete_malouma Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 18:37
                                > Nie pisałam o tekście (te są luźnymi przemyśleniami jednostek),
                                > ale o teorii.

                                A czymże jest teoria, jeśli nie pewnym korpusem tekstów?
                • kot_behemot8 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:02
                  tad9 napisał:

                  > turbomini napisała:
                  >
                  > > Ja pie...., uwielbiam Twoje porównania.
                  >
                  > pewne odmiany feminizmu wiele - strukturalnie - z nasizmem łączy



                  Pewne odmiany wszystkiego wiele z nazizmem łączy.
                  • kochanica-francuza Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:07

                    >
                    >
                    >
                    > Pewne odmiany wszystkiego wiele z nazizmem łączy.
                    Strukturalnie, hihi.
                    • kot_behemot8 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:12
                      kochanica-francuza napisała:

                      >
                      > >
                      > >
                      > >
                      > > Pewne odmiany wszystkiego wiele z nazizmem łączy.
                      > Strukturalnie, hihi.


                      No jasne, że strukturalnie... Strukturalnie to nawet Tada ze mną wiele łączy:)
                      Choć na szczęście znacznie więcej dzieli.
                      • kochanica-francuza Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:13


                        > Choć na szczęście znacznie więcej dzieli.

                        Strukturalnie, rzecz jasna? oj nie mogę
        • kot_behemot8 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:00
          > Dajże spokój! Współczesne feministki nie mają ŻADNYCH podstaw, by czerpać
          > profity z powodu tego, co zdziałały "feministki" - powiedzmy - sto lat temu


          Powiedz to różnym Waldusiom, Koreczkom i Tadom którzy oczekują profitów z
          powodu osiągnięć mężczyzn zyjących 100 czy 1000 lat temu;)
          • kochanica-francuza Tad uwielbia słowo "strukturalnie" 30.10.06, 13:02
            • kot_behemot8 Re: Tad uwielbia słowo "strukturalnie" 30.10.06, 13:04
              Bo ma nadzieję, że inni nie znają jego znaczenia więc się nie połapią jak im
              wciska kit.
    • evita_duarte Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 13:26
      Wiele jest osob, ktore uzywaja roznych slow, nie znajac ich znaczenia.
      Pozostaje nam- uswiadomionym, robic swoje i jak najbardziej przyznawac sie.
    • tad9 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 21:02

      O ile się dobrze orientuję, z tej uczonej dyskusji wynika, że winę za kiepskie
      notowania słówka "feminizm" ponoszą wrogowie feminizmu robiący mu czarny PR. W
      kultowym blogu "Berły przed Wieprze" zamieściłem 8 marca br. tekst na ten temat.
      Zapraszam ciekawych...
      • hirondelle123 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 21:16
        tad9 napisał:

        >
        > O ile się dobrze orientuję, z tej uczonej dyskusji wynika, że winę za kiepskie
        > notowania słówka "feminizm" ponoszą wrogowie feminizmu robiący mu czarny PR.


        Źle się orientujesz, bo wcale to nie wynika. Nikt nie wspomniał ani słowem o
        wrogach feminizmu, raczej sugerowano że za czarny PR odpowiedzialne są kobiety
        o poglądach feministycznych, kryjace się z tymi poglądami. Czyli same
        feministki.


        • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 21:55
          O to, to :). A swoją drogą, jakie to ciermiężne tak cały czas każdemu tłumaczyć
          o co chodziło. Piszesz wątek i tłumaczysz, piszesz i tłumaczysz. Co my tu, k...,
          po chińsku gadamy???
        • tad9 Re: Feminizm - straszne słowo 30.10.06, 21:59
          hirondelle123 napisała:


          > Źle się orientujesz, bo wcale to nie wynika. Nikt nie wspomniał ani słowem o
          > wrogach feminizmu, raczej sugerowano że za czarny PR odpowiedzialne są kobiety
          > o poglądach feministycznych, kryjace się z tymi poglądami. Czyli same
          > feministki.


          No to w końcu się z czymś zgadzamy. Też uważam, że za kiepskie notowania
          feminizmu odpowiedzialne są feministki.
          • piekielnica1 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 07:17
            tad9 napisał:
            > No to w końcu się z czymś zgadzamy. Też uważam, że za kiepskie notowania
            > feminizmu odpowiedzialne są feministki.

            Myślę, że dla tego by uniknąć jałowych dyskusji z szowinistami.
            Dla świętego spokoju w sytuacji, gdy dowodzenie własnych racji jest bez sensu.
          • hirondelle123 Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 09:12
            tad9 napisał:


            >
            >
            > No to w końcu się z czymś zgadzamy. Też uważam, że za kiepskie notowania
            > feminizmu odpowiedzialne są feministki.
            >
            >

            Tak, feministki twierdzące że nie są feministkami. Nadal się zgadzamy? ;)
          • turbomini Re: Feminizm - straszne słowo 31.10.06, 11:30
            Pewna grupa feministek, bojących się samoidentyfikacji, uściślając. Ależ Ty
            sobie lubisz dopowiadać.
    • turbomini gwóźdź programu 02.11.06, 00:05
      No i proszę, na fantastyczne podsumowanie tego jakże dołującego wątku dopiszę
      coś, co dopełni dzieła i na amen upewnia mnie w moich przekonaniach. A mianowicie...
      Siedzę właśnie i studiuję listy kandydatów do wyborów starających się o urząd
      prezydenta miasta. Wybór nieduży, bo stara się tylko 5 osób, 3 od razu odpadają,
      bo mnie lepery i elpeery nie interesują. Zostają dwie osoby i właściwie nie mam
      już wątpliwości, że zagłosuję na kobitkę z PO i namówię innych, żeby też tak
      głosowali. Zadaję sobie trud i wchodzę na jej stronę, a tu w rubryce "o sobie"
      pani na podsumowanie pisze "Nie jestem feministką". Rany! To naprawdę
      niesamowite! Trzeba było od razu podać całą listę: Nie jestem UFO, Nie jestem
      Kubusiem Puchatkiem, Nie jestem Zaczarowanym Pierniczkiem, itd.
      Niektóre kobiety to chyba uwielbiają tak masochistycznie podcinać sobie gałąź,
      na której siedzą.
      Brak słów, ze złości zagłosuję na konkurencję.
      • monikaannaj Re: gwóźdź programu 02.11.06, 10:15
        > Brak słów, ze złości zagłosuję na konkurencję.

        Zartujesz, nie? mam nadzieję po pierwsze że decydujac sie na kobitke z PO nie
        brałas pod uwagę jedynie kryterium płci, a po drugie - nie zagłosujesz na
        gościa którego program czy swiatopoglad ci nie odpowioada tylko dlatego że pani
        kandydatka nie jest feministką?

        PS. Napisłas do niej z prośbą o wyjasnienie co miała na myśli?
        • turbomini Re: gwóźdź programu 02.11.06, 11:02
          Jasne, że to była ironia.
          Nie, o moim wyborze nie zdecydowała płeć, bo nie jestem seksistką.
          A jeśli chodzi o napisanie do kobiety, to rozważam taką możliwość. Co nie
          umniejsza faktu, że dla mnie podejrzanie brzmiało to zdanie na oficjalnej
          stronie komitetu wyborczego. Ja wiem, że Częstochowa jest specyficznym miastem,
          że feminizm się tu nie sprzeda, ale czy od razu trzeba się od niego tak
          stanowczo odżegnywać? Ostania organizacja kobieca przestała u nas istnieć
          jakieś 3 lata temu. Od tej pory cisza. Ta pani sugeruje, że ma tak pozostać.
          • cito1 Re: gwóźdź programu 02.11.06, 18:32
            Mięso armatnie, w tym wypadku zapewnienia ' nie jestem feministką ' w
            Częstochowie. Nie fajnie to brzmi. Nie jestem blondynką - oznaczałoby wybierzcie
            mnie bo jestem mądra? Ja bym na nią nie głosowała. Nie za to, że nie jest
            feministką tylko za to, że wykorzystuje to w kampanii.
            • turbomini Re: gwóźdź programu 03.11.06, 18:51
              Tak czy inaczej napisałam, a ona nie odpisała jak dotąd.
      • bleman Rozpondek wygra :P...oby :) 02.11.06, 21:21

    • agn30ieszka Re: Feminizm - straszne słowo 02.11.06, 11:37
      na tym polega życie języka i skoro ludzie się językiem posługują to nadają nowe
      znaczenia starym wyrazom,tego chyba nie da się zatrzymać;
      zgodnie z definicją słownikową z 1981 roku feminizm oznaczał również kobiecy
      wygląd mężczyzny (taki zniewieściały facet) a teraz jakoś nikt o tym nie
      pamięta;
      uważam, że walka z obecnym rozmumieniem (znaczeniem) słowa "feminizm" na pewno
      nie zmieni nastwienia ludzi;
      ja mimo wszystko i tak jestem feministką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka