Dodaj do ulubionych

Kobieta pracujaca

07.12.06, 23:52
Dosc smakowity raporcik:
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3754851.html
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 00:02
      A propos raportu, to dziś w hipermarkecie przyglądałam się pewnej ochroniarce i
      tak sobie pomyślałam, że na pewno poradziłaby sobie lepiej niż emeryt-mężczyzna.
      • na_tasza Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 00:05
        a ja ostatnio widzialam na lotnisku w madrycie pania bagazowa, ktora sama
        przcowala przy tasmie ladujacej bagaze do samolotu.
      • mordaruda Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 10:11
        To nie jest zawód wymagający siły fizycznej wbrew pozorom, raczej taktu, wyczucia psychologicznego. Oni mają małe uprawnienia, siłą nic nie osiągną. Postura owszem się przydaje, ale jako odstraszacz.
      • mordaruda Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 10:16
        Ostanio miałam też sytację potwerdzającą. Ponieważ szukam lepszej pracy... dzwoni do mnie pani-babcia (sama to przyznała) i pyta czy mam dzieci. Dziecka się nie wyprę, kłamstwo byłoby na bardzo krótką metę, zaczęła oczywiście podważać moja dyspozycyjność. Szokiem niemal zareagowała na moją informację, że większość zwolnień bierze mąż i nawet nie ukrywała, że mi nie wierzy, bo ona jest babcia i wie jak to wyglada.
        • meg303 Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 11:55
          Co do tych odpowiednich dla kobiety zawodów....Jestem pielęgniarką.Zapewniam,że
          stanie przy zabiegu kilka godzin lub przenoszenie chorych również wymaga siły
          fizycznej.Pracuję 13 lat, niedawno lekarz wysyłał mnie na rentę z powodu stanu
          mojego kręgosłupa.
          Pozdrowionka
          • sir.vimes Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 12:38
            Nooo, jak widzę w szpitalu drobne kobietki bez problemu przemieszczające ze
            stołu na wóżek grubych staruszków z połamanymi biodrami itp. to jestem pełna
            podziwu. Nie dośc, że mają na to siły to jeszcze robią to delikatnie, nie
            traktują człowieka jak wór kartofli.
            • pavvka Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 13:07
              No, nie wiem czy zawsze tak delikatnie, ale fakt - pielęgniarstwo na pewno
              wymaga więcej siły fizycznej niż np. kładzenie glazury.
            • meg303 Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 15:30
              Zespół operacyjny zawsze liczy kilka osób,ale i tak na każdego przypada niezła
              liczba kg.Pomnóz to przez 6,7 zabiegów w ciągu dnia.Jeśli nie wierzysz,spytaj
              kogoś kto był operowany:)
              Czego ci nie życzę:)
              acha nie jestem drobna mam 174 cm,ważę 60kg:)
              • sir.vimes Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 15:41
                Nie rozumiem o co ci chodzi - przecież właśnie piszę , że pielęgniarka to
                wyamagający i trudny zawód. Poza tym bywam w szpitalch, często "na stole" , nie
                są to operacje wprawdzie ale kontuzje kolan do których mam szczęście:(((
                Widywałam masywne pielęgniarki i bardzo drobne (niemal anorektyczne) i wszystkie
                sobie świetnie radziły. No, ja akurat strasznie ciężka nie jestem ale i tak
                imponuje mi umiejętność delikatnego przemieszczenia doosłego człowieka ze stołu
                na wózek. Coś w tym złego? Nie może mi imponować?
                • meg303 Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 15:49
                  Czemu tak nerwowo:)Po prostu żle zrozumialam to, co napisałaś,to wszystko.
                  Pozdrowionka i nigdy wiecej żadnych kontuzji:)
                  A propos...znasz szpital w Piekarach śL? To chyba najlepsza chirurgia kolana w
                  Polsce.
                  • sir.vimes Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 15:51
                    A nie na Barskiej?? Mi polecano barską i całą ta Karolinę czy jak tam się to
                    nazywa ale za drogie...

                    Co do reszty - sztama, no nie? :)))
                    • meg303 Re: Kobieta pracujaca 08.12.06, 23:29
                      Sztama:)Piekary są za darmo,leczą się tam np sportowcy.
                      A każdy lekarz poleca to miejsce gdzie pracuje on albo jego kolega.Wiem to z
                      długoletnich obserwacji.
                      Pozdrowionka
                      • lvlarynarz Re: Kobieta pracujaca 12.12.06, 17:54
                        Za darmo? Czyli pracują tam wolontariusze a elektrownia nie kasuje za prąd,
                        wodociągi za wodę? No raj po prostu...
                • dorota.alex Re: Kobieta pracujaca 12.12.06, 22:35
                  no patrz, a jak ja po porodzie bylam kompletnie znieczulona od pasa w dol to polozna (jedna) nie
                  potrafila przelozyc mnie ze stolu na wozek. Ja probowalam odpychac sie rekoma, ona ciagnela mnie za
                  nogi i nic nie wychodzilo. A ja jeszcze dostalam glupawki i strasznie sie smialam. Musialo to bardzo
                  komicznie wygladac, ale co do umiejetnosci delikatnego przelozenia pacjenta bezwladnego jak kloda, to
                  mam duze watpliwosci...
                  • sir.vimes Położna nie pielęgniarka. 12.12.06, 22:46
                    Ale przyznaję, że też dostałabym głupawki.
                    • meg303 Re: Położna nie pielęgniarka. 13.12.06, 08:32
                      Mnie kazali przeleżc samej,ale to było dawno,13 lat temu:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka