Dodaj do ulubionych

Polka uciskana

03.04.03, 12:52
Otworzylam Guardiana w poniedzialek, a tam na stronach dzialu Woman mapa
swiata z legenda. Niektore kraje zaznaczone kolorystycznie. W Europie jedyny
kraj tak zaznaczony to Polska (sorry, widze ze jeszcze Chorwacja i Rep
Jugoslawii). Najpier z duma spojrzalam na nasz piekny kraj jako jedyny tak
pieknie wykolorowany, az przeczytalam legende -
"religious fundamentalism and nationalist pressure on women, resulting in
heightened legal and social restrictions (1990s-2002)"
Jestesmy w tej samej grupie co Algeria, Turcja, Irak, czy Kuwejt.
Obserwuj wątek
    • losiu4 Re: Polka uciskana 03.04.03, 13:39
      kotmanka napisała:

      > Otworzylam Guardiana w poniedzialek, a tam na stronach dzialu Woman mapa
      > swiata z legenda. Niektore kraje zaznaczone kolorystycznie. W Europie jedyny
      > kraj tak zaznaczony to Polska (sorry, widze ze jeszcze Chorwacja i Rep
      > Jugoslawii). Najpier z duma spojrzalam na nasz piekny kraj jako jedyny tak
      > pieknie wykolorowany, az przeczytalam legende -
      > "religious fundamentalism and nationalist pressure on women, resulting in
      > heightened legal and social restrictions (1990s-2002)"
      > Jestesmy w tej samej grupie co Algeria, Turcja, Irak, czy Kuwejt.

      No to siostry feministki: na Wielka Manife!!! Tak dalej byc nie moze!!!

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Polka uciskana-Katastrofa!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 03.04.03, 14:31
      Sami tego nie wymyslili.Cos mi sie zdaje ze to zasluga naszych ,,patriotek''
      feministek ktore gdzie sie tylko da oczerniaja Polske na swiecie jak tu
      strasznie traktuje sie kobiety.Pamietacie jak na konferencji w Pekinie(tak w
      humanistycznej Chinskiej Republice Ludowej ktora legalizuje rozne formy
      ludozerstwa) jesdna ze feministek podniosla lament ze pochodzi z kraju
      najgorszego na swiecie gdzie przesladuje sie kobiety z kraju z ktorego
      wyobrazcie sobie pochodzi Jan Pawel II.Wywolala tym zdziwienie bo Papiez jest
      szanowany nawet przez niewierzacych ale cos z tego zostalo.Tak feminizm to
      calkowiecie negatywne zjawisko.
      • Gość: EWOK Re: Polka uciskana-Katastrofa!!! IP: 213.241.18.* 03.04.03, 16:39
        Chodzi o tę konferencję, na której polskie kobiety reprezentował pan
        Kropiwnicki z ZChN? No to faktycznie, jak już gośc z ZChN najeżdża na Papieża
        to trzeba by mu co najmniej legitymację członkowską odebrać. Pręgierz też jest
        do rozważenia.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Ta wiedza ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: *.bg.am.lodz.pl 04.04.03, 13:27
          nie wiedza w ktorym kosciele.Ale maja duzo do powiedzenia.Zgadza sie tylko
          nazwisko ministra.A wiec Jerzy Kropiwnicki nie ,,reprezentowal'' tylko byl
          przedstawicielem nie ,,polskie kobiety'' tylko polski rzad nie na ,,konferencji
          kobiet'' tylko na konferencji ONZ w sprawie kobiet.Itd.itp.szkoda czasu
          dyskusja ze feministwem jest rownie sensowna jak dyskusja z blokiem betonu.
          • Gość: jonka wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: 213.25.31.* 04.04.03, 15:44
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > A wiec Jerzy Kropiwnicki nie ,,reprezentowal'' tylko byl przedstawicielem
            jaka to konkretnie róznica?

            > na ,,konferencji kobiet''
            gdzie w poscie EWOK zobaczyłeś to określenie?

            > Papiez jest szanowany nawet przez niewierzacych
            Z całym szacunkiem dla Papieża, w niektórych krajach (np. w Niemczech) jest
            częstym obiektem niezbyt wybrednych żartów. BTW, jaki jest wpływ faktu, ze
            papież jest Polakiem, na sytuację polskich kobiet?
            A przy okazji, jakie dokładnie formy ludozerstwa legalizuje Chinska Republika
            Ludowa?
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: *.bg.am.lodz.pl 04.04.03, 15:52

              > > A wiec Jerzy Kropiwnicki nie ,,reprezentowal'' tylko byl przedstawicielem
              > jaka to konkretnie róznica?--->Nie rozumiesz roznicy miedzy reprezentantem
              kobiet a oficjalnym przedstawicielem rzadu?Musialbym ci tlumaczyc kwestie
              prawne.Ogolnie rzecz biorac.,,Reprezentanci kobiet'' moga sobie pisac
              apele.Przedstawiciel rzadu podpisuje umowy ktore sa PRAWEM.
              >
              > > na ,,konferencji kobiet''
              > gdzie w poscie EWOK zobaczyłeś to określenie?--->Napisala na konferencji
              reprezentowal kobiety.Z tego by wynikalo ze byl to jakis zjazd kobiet.Jesli
              byloby inaczej powinna napisac inaczej tak bedzie to zrozumiane.
              >
              > > Papiez jest szanowany nawet przez niewierzacych
              > Z całym szacunkiem dla Papieża, w niektórych krajach (np. w Niemczech) jest
              > częstym obiektem niezbyt wybrednych żartów. --->Nie przecze temu wszedzie sa
              prymitywi.W Niemczech nazbyt duzo.Mowie o ludziach na jakims poziomie.
              BTW, jaki jest wpływ faktu, ze
              > papież jest Polakiem, na sytuację polskich kobiet?--->Zapytaj tej trzepnietej
              nie mnie.
              > A przy okazji, jakie dokładnie formy ludozerstwa legalizuje Chinska Republika
              > Ludowa?--->Zabojstwa nienarodzonych.Eliminacje wrogow strzelaniem w tyl
              glowy,wyniszczaniem praca.Smierc glodowa w sierocincach itd.itp.Taka jest
              komuna w Chinach...
              • sagan2 Re: wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... 04.04.03, 15:55
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):


                > > A przy okazji, jakie dokładnie formy ludozerstwa
                > > legalizuje Chinska Republika
                > > Ludowa?--->Zabojstwa nienarodzonych.Eliminacje wrogow
                > strzelaniem w tyl glowy,wyniszczaniem praca.Smierc
                > glodowa w sierocincach itd.itp.Taka jest komuna w
                > Chinach...

                Jonka nie pytala o komune, ale o ludozerstwo...
                ... czy Ty rozumiesz znaczenie slowa "ludozerca"???
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: *.bg.am.lodz.pl 07.04.03, 14:22
                  Tradycyjne(tfu! co za slowo) ludozerstwo tez jest nie ma obaw.Wszytko to co
                  najbardziej lubia feministy w komunie chinskiej jest!!!
                  • Gość: jonka Re: wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: 213.25.31.* 15.04.03, 18:04
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > Tradycyjne(tfu! co za slowo) ludozerstwo tez jest nie ma obaw.
                    nie twierdziłeś że jest (a zdarza sie też np. w Niemczech) tylko że jest
                    legalizowane. Jak widać, jest to kolejne z twoich twierdzeń którego nie udało
                    ci się uzasadnić.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: wie ze gdzies dzwony dzwonia tylko... IP: *.bg.am.lodz.pl 16.04.03, 17:08
                      Gość portalu: jonka napisał(a):

                      > Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                      >
                      > > Tradycyjne(tfu! co za slowo) ludozerstwo tez jest nie ma obaw.
                      > nie twierdziłeś że jest (a zdarza sie też np. w Niemczech) tylko że jest
                      > legalizowane. Jak widać, jest to kolejne z twoich twierdzeń którego nie udało
                      > ci się uzasadnić.--->No jesli nie zwalczaja to znaczy ze im nie przeszkadza
                      prawda?
    • Gość: tad Re: Polka uciskana IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 16:13
      kotmanka napisała:

      > Otworzylam Guardiana w poniedzialek, a tam na stronach dzialu Woman mapa
      > swiata z legenda. Niektore kraje zaznaczone kolorystycznie. W Europie jedyny
      > kraj tak zaznaczony to Polska (sorry, widze ze jeszcze Chorwacja i Rep
      > Jugoslawii). Najpier z duma spojrzalam na nasz piekny kraj jako jedyny tak
      > pieknie wykolorowany, az przeczytalam legende -
      > "religious fundamentalism and nationalist pressure on women, resulting in
      > heightened legal and social restrictions (1990s-2002)"
      > Jestesmy w tej samej grupie co Algeria, Turcja, Irak, czy Kuwejt. ....

      .......co bardzo dużo mówi o "Guardianie".
      • sagan2 Re: Polka uciskana 03.04.03, 17:02
        Gość portalu: tad napisał(a):


        > .......co bardzo dużo mówi o "Guardianie".

        oczywiscie, wszyscy, ktorzy maja od nas inne zdanie sa do
        bani...
        ... nam wolno wiecej...
        • maly.ksiaze Jednak coś w tym jest, Sagan 03.04.03, 17:11
          Czy pamiętasz mój wątek o naukowcach? Podałem tam link do raportów (i
          komentarzy) na temat kobiet-pracowników naukowych w różnych krajach Europy. Z
          zestawień wynikało, że w Polsce, statystycznie rzecz ujmując, kobiecie łatwiej
          o profesurę niż np. w Szwecji. I że wogóle udział kobiet w życiu naukowym jest
          większy niż w większości krajów UE. A zaraz obok był komentarz, że statytyki
          napewno są zafałszowane, bo przecież nie może być tak dobrze (bez żadnych
          argumentów).

          Nie piszę, że jest super-hiper, ale (IMHO) nie jest znacząco gorzej,
          zachowując proporcje, rzecz jasna, niż w innych krajach Europy. Zachowanie
          proporcji oznacza tu, że generalnie jest mizernie - i mizeria ta upośledza
          wszystkich wkoło.

          Pozdrawiam,

          mk.

          PS. Ciekawe, czy Irlandię też pokolorowano.
          • gini Re: Jednak coś w tym jest, Sagan 03.04.03, 17:46
            maly.ksiaze napisał:

            > Czy pamiętasz mój wątek o naukowcach? Podałem tam link do raportów (i
            > komentarzy) na temat kobiet-pracowników naukowych w różnych krajach Europy. Z
            > zestawień wynikało, że w Polsce, statystycznie rzecz ujmując, kobiecie
            łatwiej
            > o profesurę niż np. w Szwecji. I że wogóle udział kobiet w życiu naukowym
            jest
            > większy niż w większości krajów UE. A zaraz obok był komentarz, że statytyki
            > napewno są zafałszowane, bo przecież nie może być tak dobrze (bez żadnych
            > argumentów).
            >
            > Nie piszę, że jest super-hiper, ale (IMHO) nie jest znacząco gorzej,
            > zachowując proporcje, rzecz jasna, niż w innych krajach Europy. Zachowanie
            > proporcji oznacza tu, że generalnie jest mizernie - i mizeria ta upośledza
            > wszystkich wkoło.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > mk.
            >
            > PS. Ciekawe, czy Irlandię też pokolorowano.

            Nie wymienie tylko aborcji bo o tym nie chce mi sie dyskutowac.

            Ale dostep do srodkow antykoncepcyjnych dla kobiet w Polsce tragedia.
            Oswiata seksualna- zero
            Nawet z dostepem do badan prenatalnych tez jest problem .
            Leczenie bezplodnosci tez dla niektorych a raczej dla biednej wiekszosci
            niedostepne.
            Czemu sie wiec dziwic takim a nie innym kolorkom na mapach.
            • Gość: Aga Oj, jest, jest... IP: 212.76.37.* 24.04.03, 23:18
              IMHO pod tym względem w Irlandii rzeczywiście jest (było niewiele lat temu)
              dużo gorzej. Zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie aborcji, antykoncepcji etc.
              U nas jednak są nie wpadłby na pomysł, żeby 13-latce która w wyniku gwałtu
              zaszła w ciążę zabronić wyjazdu gdziekolwiek za granicę, żeby nie usunęła...

              Uwielbiam Irlandię, ale wtedy wymiękłam...

              Aga

    • maly.ksiaze Pytanie w kwestii formalnej 03.04.03, 17:58
      Nie byłem już w Polsce kilka lat. Z tego co pamiętam, przed moim wyjazdem
      środki antykoncepcyjne można było po prostu kupić w aptece. Czy to się w jakiś
      sposób zmieniło? Na czym polega 'utrudniony dostęp' do antykoncepcji w Polsce,
      o którym czasem czytam?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • gini Re: Pytanie w kwestii formalnej 03.04.03, 18:12
        maly.ksiaze napisał:

        > Nie byłem już w Polsce kilka lat. Z tego co pamiętam, przed moim wyjazdem
        > środki antykoncepcyjne można było po prostu kupić w aptece. Czy to się w
        jakiś
        > sposób zmieniło? Na czym polega 'utrudniony dostęp' do antykoncepcji w
        Polsce,
        > o którym czasem czytam?
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.


        Ciekawe co uwazasz za srodki koncepcyjne dla kobiet, bo nie masz chyba na mysli
        prezerwatyw?
        Bo ja mysle o srodkach najnowszej generacji, jak najbardziej skutecznych i jak
        najmniej groznych dla zdrowia kobiety.A te niestety sa przepisywane na recepte,
        i sa przewaznie drogie, nie wszyscy lekarze ,chca je przepisywac na dodatek.
        Dla zubozalego spoleczenstwa ,srodek antykoncepcyjny za ktory trzeba zaplacic
        jakies 50 zl to luksus.wez jeszcze pod uwage sytuacje rodzin patologicznych
        gdzie kobieta nie jest w stanie zmusic meza alkoholika by zalozyl prezerwatywe,
        a na srodki antykoncepcyjne by mogla je zazywac codziennie po prostu jej nie
        stac.
        • maly.ksiaze Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:23
          Pigułki bez recepty? Rozdawane za darmo? Naprawdę, troszkę się w tym gubię.

          Nie mieszaj do tego alkoholików. To naprawdę nie ma nic do rzeczy.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • goga.74 Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:39
            maly.ksiaze napisał:

            > Pigułki bez recepty? Rozdawane za darmo? Naprawdę, troszkę się w tym gubię.
            >
            Lekarz wypisujacy recepte na pigulki, o ile nie ma ku temu przeciwskazan
            medycznych.

            • maly.ksiaze Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:41
              goga.74 napisała:

              > Lekarz wypisujacy recepte na pigulki, o ile nie ma ku temu przeciwskazan
              > medycznych.
              Zgoda. Czy jest inaczej?

              Pozdrawiam,

              mk.
              • goga.74 Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:48
                maly.ksiaze napisał:

                > goga.74 napisała:
                >
                > > Lekarz wypisujacy recepte na pigulki, o ile nie ma ku temu przeciwskazan
                > > medycznych.
                > Zgoda. Czy jest inaczej?
                >
                Bywa. Mnie kiedys lekarz nie wypisal- nie podobalo mu sie, ze nie mialam
                obraczki.
                • maly.ksiaze Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:55
                  Czy mimo tej absurdalnej sytuacji udało Ci się wspomniany środek bez większych
                  problemów zakupić? Jeśli tak, to chyba przyznasz, że mimo pewnych oczywistych
                  problemów, malowanie Polski jako kraju fundamentalistycznych kleryków
                  ciemiężących kobiety jest ...hmmm... niejaką przesadą? To jednak, jak by nie
                  patrzeć, margines.

                  Jedyne, do czego namawiam, to zachowanie trzeźwego spojrzenia. Gini ma z tym
                  najwyraźniej pewien problem.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • gini Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 19:03
                    maly.ksiaze napisał:

                    > Czy mimo tej absurdalnej sytuacji udało Ci się wspomniany środek bez
                    większych
                    > problemów zakupić? Jeśli tak, to chyba przyznasz, że mimo pewnych oczywistych
                    > problemów, malowanie Polski jako kraju fundamentalistycznych kleryków
                    > ciemiężących kobiety jest ...hmmm... niejaką przesadą? To jednak, jak by nie
                    > patrzeć, margines.
                    >
                    > Jedyne, do czego namawiam, to zachowanie trzeźwego spojrzenia. Gini ma z tym
                    > najwyraźniej pewien problem.
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > mk.


                    Alez wcale nie mam problemow a raczej Ty je masz., to nie jest przypadek
                    jednostkowy Gogi, to sa dramaty wielu kobiet ,kobiet biednych, to jest sprawa
                    oswiaty seksualnej, ktorej w Polsce jako jedynym kraju europejskim nie ma w
                    ogole.
                    Do braku doplat do leczenia bezplodnosci nikt sie tu nie odniosl, a jest to
                    rowniez sprawa dotyczaca polskich kobiet.
                  • goga.74 Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 19:04
                    > Czy mimo tej absurdalnej sytuacji udało Ci się wspomniany środek bez
                    >większych
                    > problemów zakupić? Jeśli tak, to chyba przyznasz, że mimo pewnych oczywistych
                    > problemów,

                    Udalo mi sie. Lekarzowi powiedzialam, ze jest idiota i poszlam do innego ;-)
                    Kosztowalo mnie to 40 zl (poszlam wtedy prywatnie) i strate dodatkowej godziny.
                    Mysle, ze gdybym nie miala pieniedzy i mieszkala na wsi, gdzie lekarz-ginekolog
                    jest tylko jeden bylo by trudniej. Szczerze mowiac nie wiem czy to margines,
                    nie znam skali zjawiska.
                    Ale zgadzam sie, nie dramatyzujmy. A juz porownanie do sytuacji kobiet w
                    Iraku...
                  • Gość: breskva Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? IP: *.acn.pl 03.04.03, 19:34
                    Książe sytuacja w Polsce naprawdę nie jest wesoła. problemów z dostaniem
                    recepty na pigułki nie maja kobiety korzystajace z prywatnych lekarzy (min. 60
                    zl wizyta) Z panstwowa sluzba zdrowia rzecz przedstawia sie inaczej. Wielu
                    lekarzy nie chce wypisywac recept z powodu swojego swiatopogladu--opisywalam
                    kiedys przyklad kolezanki tuz po operacji raka tarczycy ktorej w szpitalu nie
                    wypisano recepty "bo dzieci ma rodzic." A bylo to w Warszawie, w mniejszych
                    miastach jest jeszcze gorzej. W wysokich Obcasach byl artykul jakis czas temu
                    na ten temat i wiele kobiet skarzylo sie na takie utrudnienia. pamietam
                    sytuacje jednej, ktora musiala do przychodni dojezdzac kilkadziesiat km, czekac
                    kilka godzin, po czym lekarz laskawie wypisywal wyblagana recepte na pigulki--
                    ale tylko na 1 opakowanie, tak wiec sytuacja powtarzala sie co miesiac...
                    Ja sama pamietam z liceum wyklad o antykoncepcji (rzecz miala miejce w swieckim
                    liceum, nie na lekcji religii) gdzie pani straszyla pigulkami i ich potwornymi
                    efektami ubocznymi a zachwalala metody naturalne jako wlasciwie jedynie
                    sluszne...
          • gini Re: Jaki jest zatem stan 'prawidłowy'? 03.04.03, 18:53
            maly.ksiaze napisał:

            > Pigułki bez recepty? Rozdawane za darmo? Naprawdę, troszkę się w tym gubię.
            >
            > Nie mieszaj do tego alkoholików. To naprawdę nie ma nic do rzeczy.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > mk.

            Nie za darmo ale po cenie dostepnej dla kazdego, antykoncepcja nie moze byc
            luksusem.
            Piszesz by nie mieszac alkoholikow a dlaczego?Przeciez to przewaznie kobiety
            zony alkoholikow sa narazone na kolejne niepozadane ciaze najbardziej,
            zastanawiasz sie jaki jest pozniej los takich dzieci niechcianych, czesto
            maltretowanych, niedozywionych?
            Antykoncepcja powinna byc w pierwszej kolejnosci dostepna dla takich rodzin
            wlasnie.Policz sobie jakie obciazenie stanowi pomoc spoleczna dla panstwa , dla
            tych rodzin, domy dziecka itd..
        • Gość: Kik Gini a ty ...?? IP: *.sgh.waw.pl 03.04.03, 18:28
          No właśnie jaką część swojego dochodu (podatku nie liczę) oddałaś dobrowolnie
          do budżetu na subsydiowanie środków antykoncepcyjnych dla kobiet??? Gdyż aby
          było taniej trzeba dopłacić, aby dopłacić trzeba mieć z czego, aby mieć z czego
          trzeba sięgnąć do kieszeni podatnika. No to kończąc; ja nie dałem nic. Ale ty
          wielka propagatorka napewno coś wpłaciłaś. Ile?
          • gini Re: Gini a ty ...?? 03.04.03, 18:56
            Gość portalu: Kik napisał(a):

            > No właśnie jaką część swojego dochodu (podatku nie liczę) oddałaś dobrowolnie
            > do budżetu na subsydiowanie środków antykoncepcyjnych dla kobiet??? Gdyż aby
            > było taniej trzeba dopłacić, aby dopłacić trzeba mieć z czego, aby mieć z
            czego
            >
            > trzeba sięgnąć do kieszeni podatnika. No to kończąc; ja nie dałem nic. Ale ty
            > wielka propagatorka napewno coś wpłaciłaś. Ile?


            Wiec lepiej oplacac z Twoich podatkow domy dziecka i opieke spoleczna?
            Lepiej lozyc na porzucowne dziecko przez 18 lat?Przelicz sobie szybciutko.
          • gini Re: Gini a ty ...?? 03.04.03, 18:58
            Gość portalu: Kik napisał(a):

            > No właśnie jaką część swojego dochodu (podatku nie liczę) oddałaś dobrowolnie
            > do budżetu na subsydiowanie środków antykoncepcyjnych dla kobiet??? Gdyż aby
            > było taniej trzeba dopłacić, aby dopłacić trzeba mieć z czego, aby mieć z
            czego
            >
            > trzeba sięgnąć do kieszeni podatnika. No to kończąc; ja nie dałem nic. Ale ty
            > wielka propagatorka napewno coś wpłaciłaś. Ile?



            A jeszcze jedno czy w Polsce placi sie podatki na co sie chce?Czy mozna sobie
            zazyczyc,ze ja place tyle i tyle a to ma isc na doplate do srodkow
            antykoncepcyjnych a to na leczenie bezplodnosci?Ciekawe.
          • Gość: sagan Re: Gini a ty ...?? IP: *.desy.de 04.04.03, 09:12
            ja juz kiedys pisalam (na forum kobieta) - gdyby wiadomo
            bylo, ze jakis procent mojego podatku idzie na srodki
            antykoncepcyjne biednych kobiet (tzn ze one moga je
            dostac taniej lub za darmo, bez klopotu i bez wizyt u
            prywatnych lekarzy), to ja bym zaplacila ten dodatkowy
            procent czy dwa podatku wiecej.
            nawet jesli moja sytuacja materialna nie kwalifikuje mnie
            do tych srodkow za darmo.
            ale musialabym miec pewnosc, ze moje pieniadze sa
            odpowiednio wykorzytywane
          • Gość: jonka Re: Gini a ty ...?? IP: 213.25.31.* 04.04.03, 15:48
            W Polsce nie ma możlwiości aby przeznaczać podatek na konkretny cel
            Osobiscie z przyjemnością dam np. 1% dochodu na zwiększenie dostępnosci do
            antykoncepcji.
            BTW, jakiś czas temu (już killka miesiecy) był wątek założiny przez kobietę,
            której ginekolog odmówił ze względow ideologicznych wypisania recepty. (bez
            której zakup nie jest możliwy).
        • Gość: Aga Re: Pytanie w kwestii formalnej IP: 212.76.37.* 24.04.03, 23:24
          gini napisała:


          > Ciekawe co uwazasz za srodki koncepcyjne dla kobiet, bo nie masz chyba na
          mysli
          >
          > prezerwatyw?
          > Bo ja mysle o srodkach najnowszej generacji, jak najbardziej skutecznych i
          jak
          > najmniej groznych dla zdrowia kobiety.A te niestety sa przepisywane na
          recepte,
          >
          Wcale nie niestety. Środki te zazwyczaj (zawsze?) ingerują w tzw. gospodarkę
          hormonalną. Sama kilkakrotnie (nie zawsze w za\wiążku z tabletkami) poznałam
          urok jakichkolwiek zaburzeń w tej dziedzinie.
          Antybiotyki też są sprzedawane tylko na recepty

          Cena środków antykoncepcyjych to zupełnie inna bajka.
          Chociaż i tek są tańsze niż średniej jakości preparaty witaminowe czy
          przeciętne (niższa średnia półka) środki regulujące ciśnienie (też częśto
          używane, też trzeba stosować długo).
          Nie dajmy się zwariować...

          Pozdr.

          Aga

    • maly.ksiaze Niniejszym poddaję się... 04.04.03, 04:20
      Dramat kobiet, alkoholicy, rak tarczycy, trauma licealna
      i na dodatek za wszystko chcą pieniędzy! Za dużo na mnie
      jednego. Macie rację: gorzej niż w Iranie.

      Sądzę, że w tej sytacji nie powinno być problemu z
      uzyskaniem azylu w Zjednoczonym Królestwie.

      Pozdrawiam,

      mk. (przerażony)

      PS. Ciekawe, czy Irlandia była pokolorowana.
      • kotmanka Re: Niniejszym poddaję się... 04.04.03, 09:55
        Nie, Irlandia nie byla pokolorowana co dosyc jasno mam nadzieje zaznaczylam w
        pierwszym poscie. Jasno tez z tego wynika, ze nie chodzi o wylacznie kwestie
        antykoncepcyjno-aborcyjne.
        • Gość: barbinator Re: Niniejszym poddaję się... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 14:36
          kotmanka napisała:

          > Nie, Irlandia nie byla pokolorowana co dosyc jasno mam nadzieje zaznaczylam w
          > pierwszym poscie. Jasno tez z tego wynika, ze nie chodzi o wylacznie kwestie
          > antykoncepcyjno-aborcyjne.


          Pewno ktoś u nich poczytał troche nasze forum (chocby posty Człowieka o Dziwnym
          Nicku)i od razu obniżyli nam ranking z uwagi na kliniczny antyfeminizm polskich
          mężczyzn...
          Jeśli rzeczony osobnik nie przestanie sie produkowac, to tym z Guardiana
          niedługo się skończy skala kolorów ;)
          • Gość: ts Co za kraj ta Polska! IP: 195.94.204.* 04.04.03, 17:25
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > kliniczny antyfeminizm polskich mężczyzn...

            Nie zapominajmy również o klinicznym antysemityzmie polskich mężczyzn, już w
            wieku dziecięcym wyssanym z mlekiem od polskich matek.

            Powariowali ci Polacy!
            • Gość: barbinator Re: Co za kraj ta Polska! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 19:48
              Gość portalu: ts napisał(a):

              > Gość portalu: barbinator napisał(a):
              >
              > > kliniczny antyfeminizm polskich mężczyzn...
              >
              > Nie zapominajmy również o klinicznym antysemityzmie polskich mężczyzn, już w
              > wieku dziecięcym wyssanym z mlekiem od polskich matek.
              >
              > Powariowali ci Polacy!


              No własnie, co za naród: same wariatki i antyfeminiści. Nic dziwnego, ze nas
              pokolorowali...
            • losiu4 Re: Co za kraj ta Polska! 07.04.03, 10:39
              Gość portalu: ts napisał(a):

              > Gość portalu: barbinator napisał(a):
              >
              > > kliniczny antyfeminizm polskich mężczyzn...
              >
              > Nie zapominajmy również o klinicznym antysemityzmie polskich mężczyzn, już w
              > wieku dziecięcym wyssanym z mlekiem od polskich matek.
              >
              > Powariowali ci Polacy!

              No i jeszcze jak dodamy te biale niedzwiedzie spacerujace po ulicach miast, to juz chyba skali do kolorownia
              zabraknie

              Pozdrawiam

              Losiu
        • maly.ksiaze Jeśli nie chodzi o aborcję i antykoncepcję 04.04.03, 15:18
          to o co w takim razie. W jaki sposób 'religijny
          fundamentalizm' w Polsce upośledza kobiety pod względem
          prawnym i socjalnym? Pomocy! Naprawdę nie wiem...

          Pozdrawiam,

          mk.
          • sabba Re: Jeśli nie chodzi o aborcję i antykoncepcję 15.04.03, 11:55

            Traktowanie kobiet. Przepuszcza sie ja w drzwiach, caluje
            w reke, ustepuje miejsca (jak dobrze pojdzie). Ale: ma
            nie podskakiwac mezowi, ma mu doradzac, pomagac prac,
            prasowac. Kobieta w malzenstwie jesli nie ma sily
            przebicia jest skierowana na poniezanie i
            podporzadkowywania sie, oczywiscie jest to siwetny sposob
            na zycie jesli zadnego innego pomyslu sie ni ma. Kobiety
            opuszczane przez mezow, nie chroni je zadne prawo. Musza
            wlaczyc o alimenty, o rzeczy ktore im sie naleza z racji
            wspolnoty malzenskiej. Facet opuscil zone: wina kobiety,
            widocznie nie spelniala obowiazkow malzenskich.
            Poklepywanie kobiet po tylku, w pracy, w sklepie,
            gdziekowliek.
            Powiesz, wszedzie na swiecie. Tylko ze wszedzie na
            swiecie reakcja spoleczenstwa jest zupelnie inna.
            Pewnie ze to mala garstka przypadkow.
            A Ty jakie masz zdanie na ten temat?
            Pozdr.
            • maly.ksiaze Jeśli chodzi o Sabbe... 15.04.03, 16:36
              Moje zdanie jest takie, że nic z tego, co napisałaś nie da się określić jako:
              "religious fundamentalism and nationalist pressure on women, resulting in
              heightened legal and social restrictions (1990s-2002)"

              Poza tym, mam grube wątpliwości co do sensu takiego na przykład wyimka z
              Twojego listu: "Kobiety opuszczane przez mezow, nie chroni je zadne prawo.
              Musza wlaczyc o alimenty, o rzeczy ktore im sie naleza z racji wspolnoty
              malzenskiej. Facet opuscil zone: wina kobiety, widocznie nie spelniala
              obowiazkow malzenskich."

              Pozdrawiam,

              mk.
              • sabba Re: Jeśli chodzi o Sabbe... 16.04.03, 10:24
                Masz grube watpliwosci do sensu, bo nie wiesz co chcialam przez to pwiedziec czy o co chodzi?:)))) To byly "wyrwy" oczywiscie, z roznych sytuacji w Pl ktore znam badz z autopski, badz z gazet, badz z opowiadan lub wlasnych obserwacji.

                Rowniez pozdr.
                • maly.ksiaze Re: Jeśli chodzi o Sabbe... 17.04.03, 17:00
                  Mam grube wątpliwości, bo uważam, że to co napisałaś ("...nie chronią jej
                  żadne prawa...") to poprostu nieprawda. Na dodatek reszta nie ma nic wspólnego
                  z "heightened legal and social restrictions".

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • sabba Prawa 18.04.03, 11:53
                    Kazdy przypadek jest inny. MOwie z doswiadczenia bliskiej
                    mi osoby opuszczonej przez meza. MOwie tez o innych
                    przypadkach ktorych bylam swiadkiem. Ale jak pewnie wiesz
                    kazdy ma inne doswiadczenia dlatego generalizowanie jest
                    bledem. Stereotypy beda zawsze istnialy. A co do roli
                    kobiety w zyciu moge ci zacytowac fragment z kazania
                    wielkanocnego ksiedza w kosciele katolickim, ktory mowi
                    do wiernych (bynajmniej nie byla to msza dla mezczyzn,
                    wrecz przeciwnie, prawie tylko dzieci siedzialy w
                    lawkach): "Jak nie pojdziesz na Wielkanoc do spowiedzi,
                    to bedzie to tak, jhak gdyny zona Ci na swieta w domu nie
                    posprzatala"
                    Bardzo zabawne, no nie?:)))
                    Wesolego
                    S.
                    • Gość: BD surrealizm? IP: 195.136.36.* 18.04.03, 12:29
                      Witam,

                      Fajnie się czyta Waszą dyskusję...

                      sabba napisała:

                      > lawkach): "Jak nie pojdziesz na Wielkanoc do spowiedzi,
                      > to bedzie to tak, jhak gdyny zona Ci na swieta w domu nie
                      > posprzatala" Bardzo zabawne, no nie?:)))

                      Fascynujące, ale co to ma wspólnego z "heightened legal and social
                      restrictions". Tzn. jak mądrości głoszone przez tego księdza przekładają się
                      dajmy na to, na zakaz przebywania kobiety samej (tj. bez mężczyzny) na ulicy,
                      zakaz chodzenia w 'mini', wydawanie kobiet za mąż bez ich zgody, powszechną w
                      Polsce społeczną presję na noszenie kwefu, zakaz pracy zawodowej kobiet etc.

                      pozdrawiam,

                      BD
                      • kotmanka Re: surrealizm? 18.04.03, 12:53
                        Moje przypuszczenia- pomijam kwestie antykoncepcji i dostepnosci aborcji oraz
                        badan prenatalnych:

                        Prawo pracy - urlopy macierzynskie, kwestie pracy na pol etatu
                        Prawo spadkowe
                        Prawo kryminalne - gwalt jako przestepstwo jakiejs nizszej kategorii
                        Opieka nad dzieckiem - przedszkola, dostepnosc
                        Kwestie nieujmowane przez prawo a znane - jako ogolny przyklad: sytuacja
                        samotnej matki na polskiej wsi, ktora to matka nie ma ochoty chodzic na msze co
                        niedziele
                        Na pewno sa jakies inne jeszcze kwestie, ale nie znam na tyle prawa

                        • Gość: BD Re: surrealizm? IP: 195.136.36.* 18.04.03, 13:27
                          Witam,

                          kotmanka napisała:

                          > Prawo pracy - urlopy macierzynskie, kwestie pracy na pol etatu

                          Tzn. co? W Polsce kobieta ma 16 tygodni płatnego urlopu macierzyńskiego, a np.
                          USA tylko 12 tygodni bezpłatnego. Poza tym akurat "religious fundamentalist" to
                          raczej nie mają nic wspólnego ze skracaniem urlopów macierzyńskich czy
                          utrudnianiem kobiet pracy na ułamku etatu. Wręcz przeciwinie.

                          > Prawo spadkowe

                          ???

                          > Prawo kryminalne - gwalt jako przestepstwo jakiejs nizszej kategorii

                          I znowu. "Religious fundamentalist" chcą zniesienia kary za gwałt? Chyba dążą
                          do zaostrzenia całego kodeksu karnego?

                          > Opieka nad dzieckiem - przedszkola, dostepnosc

                          Aha, i jeszcze "religious fundamentalists" zamykają przedszkola w Polsce...

                          > Kwestie nieujmowane przez prawo a znane - jako ogolny przyklad: sytuacja
                          > samotnej matki na polskiej wsi, ktora to matka nie ma ochoty chodzic na msze
                          > co niedziele Na pewno sa jakies inne jeszcze kwestie,

                          Primo: czy społeczno-obyczajowa sytuacja takich kobiet się pogarsza?

                          Secundo: Czy mamy nakazać ustawowo by samotne kobiety na polskiej wsi były tak
                          samo szanowane jak niesamotne?

                          Tertio: warto pisać na temat.

                          pozdrawiam,

                          BD
                          • kotmanka Re: surrealizm? 18.04.03, 20:01
                            Tak jak pisalam, nie znam na tyle prawa. Ale bardzo chetnie sie czegos dowiem,
                            poniewaz pomijajac juz moja osobista opinie na temat naszej ojczyzny jako kraju
                            zasadniczo szowinistyczno-koscielnego, Guardian wylozyl "kawe na lawe" niestety
                            bez uzasadnienia. Wiadomo ze postawienie Polski na rowni z panstwami w ktorych
                            nielegalne jest jezdzenie na rowerze przez kobiete jest dosc rygorystyczne.
                            Wiec chetnie poslucham od osob, ktore siedza w temacie.
                      • Gość: sabba surrealizm nie, ale jak sie chce mozna zrozumiec.. IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.03, 14:09
                        Moja wypowiedzia ustosunkowalam sie do tytulu watku pt.
                        "Polka uciskana". Oczywiscie nie podlega kwestii ze w
                        innych krajach pozycja kobiety jest duzo gorsza niz w PL
                        ale przeciez nie mozna porownywac tak roznych kultur jak
                        np kultura panstw islamskich czy panstw chrzesciajnskich.
                        Teraz w porzadku?:)
                        Pozdr.

                        • kotmanka Re: surrealizm nie, ale jak sie chce mozna zrozum 19.04.03, 15:46
                          Teraz jeszcze zastanawiam sie, czy aby przepisy aborcyjne w Polsce nie sa
                          jeszcze mniej przyjazne kobietom niz w Irlandii?
                          • maly.ksiaze No dobra, mam już dosyć... 19.04.03, 16:21
                            Po pierwsze - porównywać można. Ten, kto robił mapkę w
                            The Guardian właśnie to zrobił.
                            Po drugie - mówimy nie o tym, gdzie komu dobrze czy źle -
                            i tak wiadomo, że najlepiej byc zdrowym i bogatym. I
                            jeszcze młodym i pięknym. Mówimy o *restrykcjach
                            prawnych* (legal restrictions) dla kobiet. Zakaz
                            wychodzenia po zmroku, brak praw wyborczych, formalne
                            przeszkody w zatrudnieniu itd. itp...
                            Po trzecie, nie wiem, w jakim sensie przepisy prawa
                            karnego mają być 'przyjazne'. Ale pamiętam awanturę
                            sprzed kilku lat (w Irlandii, a jakże) o nastolatce,
                            która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu. Rozpatrywano
                            wówczas - całkiem poważnie - sądowy zakaz wyjazdu do UK
                            dla tej dziewczyny. Proszę sobie pogrzebać w archiwum
                            prasowym z 1997 bodajże (w The Guardian też coś powinno
                            być). Zwracam uwagę, że w Polsce nic takiego nikomu nie
                            przychodziło do głowy. To znaczy - może przychodziło, ale
                            takie przypadki akurat są z ustawy wyłączone.
                            Po czwarte, o czym ta rozmowa? Jakiś idiota w angielskiej
                            gazetce walnął głupotę - a my tu całkiem serio na ten
                            temat. Jak znam 'The Guardian' (nie bardzo, tylko
                            troszkę), to USA byłyby na mapce zaznaczone na czarno,
                            prawdopodobnie jeszcze w rzucik w formie drutu kolczastego.
                            Po piąte, Wesołych Świąt. Wszelako uważajcie na ulicy -
                            mogą Was dopaść strażnicy 'heightened legal and social
                            restrictions' z kubłami wody.

                            Pozdrawiam,

                            mk.
                            • kotmanka Re: No dobra, mam już dosyć... 19.04.03, 17:40
                              Wiesz, uciesze Cie - USA zyskaly w Guardianie ten sam kolorek co Polska.
                              Jezeli nie zauwazasz, ze sytuacja kobiet w naszym pieknym kraju nie jest
                              latwa, to gratuluje dobrego samopoczucia.
                              A tak poza tym, nadal bardzo chetnie dowiem sie czegos od osob, ktore znaja
                              prawo.
                              • Gość: tad Re: No dobra, mam już dosyć... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 20:26
                                kotmanka napisała:


                                > A tak poza tym, nadal bardzo chetnie dowiem sie czegos od osob, ktore znaja
                                > prawo.

                                Nie znasz się na prawie, a jednoczesnie przedstawiasz szereg uwag, na temat
                                prawa dyskryminującego kobiety w Polsce. Chętnie dowiedziałbym się, skąd np.
                                wzięłaś ową dyskryminację w prawie spadkowym, na czym ona polega, i
                                (ewnetualnie) jaki ma to związek z religią.
                            • Gość: Aga Re: No dobra, mam już dosyć... IP: 212.76.37.* 24.04.03, 23:34
                              Tak, tak, koniec 1997 r.
                              A na dobitkę wnioskującymi o zakaz wyjazdu byli rodzice - ponieważ dziecko
                              (ddziewczynka miała 12 czy 13 lat) nie chciała rodzić, sąd przychylał się,
                              żeby mogła wyjechać i dokonać aborcji za granicą.
                              Jak dla mnie- totalna egzotyka (mimo wszystko).

                              Aga
                      • Gość: lolyta Re: surrealizm? IP: *.dialup.mindspring.com 28.04.03, 19:48
                        Ma to mniej wiecej tyle:
                        "Szczesliwy maz, ktory ma dobra zone" - cytata z defaultowego czytania podczas
                        slubu koscielnego - zauwaz, maz ma byc szczesliwy, zona ma byc dobra, jej
                        szczescie nie ma nic do rzeczy.
                        W tym kontekscie zona (kobieta) jest traktowana jako wlasnosc meza, majaca
                        sluzyc jego satysfakcji, a wiec jej nizsza pozycja (ekonomicznie, socjalnie i
                        jak tylko chcesz) jest niejako uswiecona przez Kosciol. Podobnie zreszta
                        "ustawia" nas kawalek Ksiegi Genesis, wg. ktorego kobieta powstala z zebra
                        mezczyzny, jako "dodatek" do niego i dla jego wygody. Brzmi absurdalnie, ale
                        sama znam laske wychowana w ten sposob przez tate (ze niby ona z tego zebra
                        jest i ma robic mezowi za sluzaca bo tak jest w Biblii) - gruntem byla tutaj
                        religia, widac wyraznie, a efekt? zaraz po maturze wyszla za maz, bo tak byla
                        zaprogramowana, malzonek studiowal, ona go utrzymywala, sama studiow przez to
                        nie skonczyla, potem on zaczal robic naprawde niezla kase, ale ona juz nie byla
                        wtedy jego zona...
    • smooczyca Re: Polka uciskana - taaa 24.04.03, 22:52
      Prawniczka ze mnie zadna, humanistka (ta pelna geba tez pewnie nie), li tylko i
      jedynie mam za duzo wlosow co skutkuje czestymi wizytami u kosmetyczki, wiec
      moze z tego tytulu nazwe sie feministka .....
      jednoczesnie bedac mloda (z racji wieku mego dziecka, bo dowod osobisty o
      mlodosci juz zapomnial) wiem tyle, ze po powrocie do pracy z tego genialnego
      urlopu macierzynskiego moje dochody (uwaga poczyniona na podstawie PIT 11)
      spadly o 50%, w tworze jakim jest cv pomijam milczeniem swoj stan rodzinny, za
      cala opieke w czasie ciazy i pologu placilam z prywatnej kiesy itd. itd. a co
      do kodeksu karnego .. nt. gwaltow cale szczescie nie moge sie wypowiedziec,
      lecz na temat molestowania co i owszem .... tzn. moge powiedziec, ze nie ma
      tematu ... ze to szczytem marzen kazdej kobiety jest dostac obscenicznego
      maila, zostac poklepata/uszczypnieta po tylku, ze bardzo bardzo sie ciesze, ze
      moj kolega o nizszych kwalifikacjach otrzymuje wyzsza pensje i awans, zas mnie
      sie pyta o drugie dziecko ....
      a tak na marginesie - urlop macierzynski - socjalistyczny dorobek naszego
      kraju - cudo o ktorym amerykanki moga tylko pomarzyc ..... - w praktyce wracasz
      i .... nie masz do czego wrocic ... same zgliszcza i wypowiedzenie ....
      ehhhh a Kult spiewa "Polska ...mieszkam w Polsce ... mieszkam tu ... "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka