pavvka 22.01.07, 15:15 Bo ja właśnie przeczytałem, i to książka tak się nadająca do tematu na dyskusję tutaj, że dziwię się, że dotychczas takowej nie było... Tu opis jeśli nie wiecie o co chodzi: www.merlin.com.pl/frontend/towar/481420#fullinfo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
margot_may Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 15:30 Nie czytałam... :( Opowiedz coś, wygląda bardzo interesująco. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 15:34 Nie czytałam. A Ty czytałeś? Warto przeczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 15:47 Bardzo mnie wciągnęła - przeczytałem całą w jeden dzień. Polecam. Obserwacje kobiety próbującej normalnie funkcjonować w różnych środowiskach jako mężczyzna IMO są cenne dla obydwu płci. A generalny wniosek jest taki, że mężczyźni też nie mają łatwo. Gdyby ktoś chciał się do mnie zgłosić, mogę pożyczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:01 A generalny wniosek jest taki, że mężczyźni też > nie mają łatwo. Że nie mają łatwo to wiadomo z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:18 No nie wiem czy wszystkim wiadomo... Większość feministek jednak chyba uważa, że kobiety mają w życiu pod górkę, a mężczyźni lżej. Zresztą nie chodzi o ten ogólny wniosek, tylko o całą masę bardziej szczegółowych obserwacji w książce. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:22 Ale czy fakt, że ona jest kobietą, nie sprawia, że samo bycie mężczyna jest dla niej trunde? W końcu porusza sie po omacku. Jest przyzwyczajona do "bycia kobietą" i bycie mężczyna jest dla niej nowe, inne, więc trudne. Czy jej nastawienie zmieniało się podczas trwania "eksperymentu"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:39 margot_may napisała: > Ale czy fakt, że ona jest kobietą, nie sprawia, że samo bycie mężczyna jest dla > niej trunde? W końcu porusza sie po omacku. Jest przyzwyczajona do "bycia > kobietą" i bycie mężczyna jest dla niej nowe, inne, więc trudne. Też się nad tym zastanawiałem. I autorka również. Na pewno jakiś wpływ to miało, ale Roberts nie ogranicza się do swoich odczuć, ale dowiaduje się też na różne sposoby od mężczyzn, że im również trudno jest spełnić oczekiwania jakie otoczenie ma wobec mężczyzny. A swoją drogą, żeby było ciekawiej, autorka jest lesbijką i, co często podkreśla, jako kobieta zawsze była uważana za dość męską. > Czy jej > nastawienie zmieniało się podczas trwania "eksperymentu"? :) Na pewno się zmieniało na różne sposoby. Ale jeśli pytasz czy z czasem było jej psychicznie łatwiej wcielać się w rolę mężczyzny, to z książki raczej wynika, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:47 > > Czy jej > > nastawienie zmieniało się podczas trwania "eksperymentu"? :) > > Na pewno się zmieniało na różne sposoby. Ale jeśli pytasz czy z czasem było jej > > psychicznie łatwiej wcielać się w rolę mężczyzny, to z książki raczej wynika, > że nie. Własnie o to mi chodzi. I byłam pewna, że odpowiesz, że tak. Ze po początkowych trudnościach, trochę się oswoiła z byciem mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:55 No właśnie zależy o co dokładnie pytasz. Bo jeśli chodzi o praktyczne radzenie sobie na co dzień, to oczywiście z czasem nabrała wprawy w zachowywaniu się jak mężczyzna. Ale psychicznie kosztowało ją to cały czas tak dużo, że przypłaciła to załamaniem nerwowym po zakończeniu eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:06 tzn. może bardziej chodzi mi o "psychiczne przyzwyczajenie", więc chyba wychodzi , że twoja pierwsza odpowiedź bardziej dotyczyła mojego pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 16:58 Autorka jest lesbijka - nie miala wiec perspektywy _typowej_ kobiety. Jakies tam aspekty zycia mezczyzny znala - np jak kobiete uwiesc. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:13 illiterate napisała: > Autorka jest lesbijka - nie miala wiec perspektywy _typowej_ kobiety. Jakies > tam aspekty zycia mezczyzny znala - np jak kobiete uwiesc. Wbrew pozorom nie. Umawiając się na randki z kobietami jako facet przeżywała straszne męki. Pisze, że wiele razy miała myśli mizoginiczne, a w pewnym momencie wręcz stwierdza, że zaczęła rozumieć dlaczego mężczyźni gwałcą (nie żeby usprawiedliwiała gwałcicieli) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:38 A najśmieszniejsze, że w klasztorze wszyscy ją podejrzewali o skłonności gejowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:00 Cos mi sie metnie kojarzy - chyba rozmawialismy tu o tej ksiazce juz. Tak czy siak, wniosek 'byc facetem nie jest tak latwo' mnie nie zaskakuje wcale a wcale. Natomiast podejrzewam, ze symetryczna ksiazka (napisana przez mezczyzne, ktory rok spedzil jako kobieta) mialaby dokladnie symetryczna konkluzje. Wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:09 illiterate napisała: > Natomiast podejrzewam, ze symetryczna ksiazka (napisana przez mezczyzne, ktory > rok spedzil jako kobieta) mialaby dokladnie symetryczna konkluzje. Na pewno tak. Wcale nie podaję tego w wątpliwość. > Wiec? Nie chcę się powtarzać, mówiłem już wyżej czemu uważam, że książka jest ważna. Gdyby chodziło tylko o prostą konkluzję 'byc facetem nie jest tak latwo', to faktycznie nie warto byłoby tracić 1,5 roku i przechodzić załamania nerwowego. Bez urazy, ale zakładając wątek liczyłem raczej na wymianę wrażeń z kimś kto czytał książkę, a nie na to, że będę musiał ją streszczać tym, którzy nie czytali, bo i w kilku słowach się tego sensownie zrobić nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:41 Muszę sobie ją kupić,chyba,że mi pozyczysz.Możesz wysłac za pobraniem kosztów wysyłki czy jakoś tak.Coprawda teraz czytam N.Angier,ale jak skończę,chetnie przeczytam i tę.Potem moge ci odesłac pocztą. A co do tego przebierania,pisałam już tu o tym, jak spędziłam jakiś czas na czacie jako facet.Było bardzo nieprzyjemnie,było trudno i szybko zrezygnowałam.Byłam w niesmaczny i nahalny sposób podrywana,gdy napomknęłam o kłopotach w małżeństwie,zostałam oskarżona o bógwico i zakrzyczana. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 18:17 Ktora Angier czytasz? Bo ja po przeczytaniu polowy rzucilam w kat. Jakos mi sie wydala tendencyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 19:17 illiterate napisała: > Ktora Angier czytasz? > Bo ja po przeczytaniu polowy rzucilam w kat. Jakos mi sie wydala tendencyjna. "Kobieta-Geografia Intymna".Na razie mi się bardzo podoba, ale czytam rzutami - tu urywek tam urywek.W końcu przeczytam wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
halev Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:39 Czytałam. Podziwiam autorkę za odwagę, mogła nieźle oberwać. Pomysł mocny, ale jak dla mnie nie wykorzystany do końca. A książka niestety średnio napisana, niektóre fragmenty czyta się jak wypracowanie licealisty. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 17:50 halev napisał: > Pomysł mocny, ale > jak dla mnie nie wykorzystany do końca. Bo ja wiem... A Ty co byś z nim jeszcze zrobiła? Fakt, autorka spenetrowała środowiska dość niszowe, ale to IMO miało sens - dzięki temu mogła zaobserwować pewne zjawiska w bardziej skondensowanej formie. Pewne środowiska, jak męskie więzienie czy armia, jak Vincent sama pisze, raczej nie wchodziły w rachubę, a inne, bardziej mainstreamowe, mogłyby być po prostu mało ciekawe. > A książka niestety średnio napisana, > niektóre fragmenty czyta się jak wypracowanie licealisty. Może... Mi się to jakoś specjalnie nie rzuciło w oczy, bo od książki reporterskiej nie oczekuję bycia wielką literaturą. Jeśli chodzi o obserwacje i refleksje na ich temat, dla mnie było ciekawie, i o to chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold9 Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 22.01.07, 18:03 Hmm ciekawe wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=6389 Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Pavvka, pożycz 22.01.07, 21:43 Tylko może napisz od razu, że jest po angielsku. ;-) (Taki numer mi wyciął z Potterem) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Pavvka, pożycz 22.01.07, 22:11 To ja nie chcę po angielsku,ale jak w zrozumiałym języku, to byłam pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Pavvka, pożycz 23.01.07, 08:38 Nie jest po angielsku. Ale faktycznie Kocia była pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Pavvka, pożycz 23.01.07, 21:19 pavvka napisał: > Nie jest po angielsku. > Ale faktycznie Kocia była pierwsza. Dobra, to ja po Kociej się ustawiam w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
otto.z lesbijka zamiast się leczyć zarabia kase na naiwny 26.01.07, 14:09 skoro autorka jest lesbijką to równie dobrze można napisać książkę pt. "Wszystko o kobietach". Oczywiście autorem musi być gej. I tak oto dochodzimy do wniosku , że osoby z dewiacją psycho-seksualną zarabiają kasę na opisywaniu swoich przeżyć podczas różnych "przebieranek". To co napisze wypudrowany gej o kobietach będzie wskazówką jak żyją kobiety. To co napisze "chłopczyca"-lesbijka o mężczyznach będzie wskazówką jak żyją mężczyźni. A to co napisze transeksualista o ludziach normalnych będzie opisem jak ciężko dzisiaj być normalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: lesbijka zamiast się leczyć zarabia kase na n 26.01.07, 14:14 To wiesz co, Otteczku - może napisz książkę o ludziach umiejących czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
prot4 Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 26.01.07, 23:39 Jako feminista stanowczo protestuję przeciwko takim książkom! Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 10:07 Wczoraj kupiłam. Faktycznie wciągająca lektura bo poszłam spać dopiero o 3 rano, jak już skończyłam. Generalnie mam przemyślenia podobne do autorki. Ciekawa jestem jak Ty Pavvka jako mężczyzna odbierałeś jej odkrycia na temat męskiego świata? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 18:18 No ja już chyba dałem do zrozumienia, że obserwacje mi się wydają trafne. Oczywiście w bardziej typowych środowiskach te wszystkie zjawiska występują w bardziej lightowej wersji. I chyba nie wszystkie kobiety są takie straszne jak te z rozdziału o randkach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 18:51 pavvka napisał: > No ja już chyba dałem do zrozumienia, że obserwacje mi się wydają trafne. > Oczywiście w bardziej typowych środowiskach te wszystkie zjawiska występują w > bardziej lightowej wersji. I chyba nie wszystkie kobiety są takie straszne jak > te z rozdziału o randkach :-) Ja czekam na książkę, ale mam wrażenie na podst tego co już wiem,że autora to z tych lezbijek, co chciałyby byc facetem.Ta grupa kręglarzy,taka przyjazna,przygarniająca,te kobiety puste, cmokające powietrze - to dobór dokonany na okolicznośc.Równie dobrze spotkałaby grono odrzucające i kobiety serdeczne.No ale poczytamy,zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 19:02 Nie no, bez przesady, nie jest tak, że męski świat wydaje jej się taki fajny, a kobiety takie wredne. W rozdziale o striptizie to facetom się dostaje, męski klasztor też jest średnio fajny, a rytuały męskiej support group dosyć głupie. Kręgle to było jedyne miejsce, w którym autorka się dobrze czuła w męskiej grupie i była akceptowana, więc przykłady podajesz tendencyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 19:27 pavvka napisał: więc przykłady podajesz tendencyjne. tak zapamiętałam,faktycznie tendencyjnie,mimo to postaram się wyzbyć tendencji przy lekturze,ponoć mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 09:51 Mi się wydaje też, że istotny jest fakt, że autorka jest lesbijką. Jednak to chyba trochę zmienia jej perspektywę np. w kontekście męskiej sekusalności. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_bordo Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 29.01.07, 20:13 Średnio mi sie podobala ksiazka. Bardzo ciekawy pomysl ale wg mnie strasznie pobierznie potraktowany. Kazdy z tych rozdzialow moglby byc podstawa do namyslu, ok nie koniecznie rozpisanego na kilka tomow ale chociaz skrotowo naszkicowane problemy jakie sie pojawiaja, rozne mozliwosci interpretacji itd. Ale zamiast tego dostajemy malo zgrabny tekst o tym jak sie pani czula w przebraniu pana. Ok, kilka mysli bylo odkrywczych, ale całość nie powaliła mnie na kolana. Autorka w koncu jest po filozofii, poowinna umieć spojrzeć na napotkany fakt z różnych perspektyw a nie wyskakiwać np z pretensjami do kobiet ze takie oporne przy podrywie!!! Bosz to brzialo jak marne narzekania nastolatkow ktorm sie wydaje ze jak juz sie panisko zdecydowalo podejsc do dziewczyn w barze i zaprosic do stolika, to owe natychmiast porzucą swoje własne towarzystwo i tematy po to aby jedna z nich była adorowana. Poza tym nie zauwazyla ze na kregielni panowała niepisana reguła mówiąca: najwyzej jest chłop, po chłopie jest pedał, a jak już jesteś absolutnie do niczego to powiemy o tobie baba. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 10:34 kropka_bordo napisała: > Średnio mi sie podobala ksiazka. Bardzo ciekawy pomysl ale wg mnie strasznie > pobierznie potraktowany. Kazdy z tych rozdzialow moglby byc podstawa do namyslu > , > ok nie koniecznie rozpisanego na kilka tomow ale chociaz skrotowo naszkicowane > problemy jakie sie pojawiaja, rozne mozliwosci interpretacji itd. Eee, z tego wynika, że po prostu chciałabyś, żeby Vincent napisała całkiem inną książkę niż zamierzała napisać. Autorka wyraźnie zaznacza, że chodziło jej o subiektywną relację bez pretensji do naukowości. > Ale zamiast > tego dostajemy malo zgrabny tekst o tym jak sie pani czula w przebraniu pana. > Ok, kilka mysli bylo odkrywczych, ale całość nie powaliła mnie na kolana. > Autorka w koncu jest po filozofii, poowinna umieć spojrzeć na napotkany fakt z > różnych perspektyw a nie wyskakiwać np z pretensjami do kobiet ze takie oporne > przy podrywie!!! Bosz to brzialo jak marne narzekania nastolatkow ktorm sie > wydaje ze jak juz sie panisko zdecydowalo podejsc do dziewczyn w barze i > zaprosic do stolika, to owe natychmiast porzucą swoje własne towarzystwo i > tematy po to aby jedna z nich była adorowana. Przesadzasz zdecydowanie. Autorka nie oczekiwała, że każda kobieta zaraz na nią poleci. Chodziło jej o nierealistyczne oczekiwania i to, że większość kobiet, z którymi się umawiała, albo nie wiedziało czego chce, albo oczekiwało za dużo w stosunku do tego co same oferowały. > Poza tym nie zauwazyla ze na > kregielni panowała niepisana reguła mówiąca: najwyzej jest chłop, po chłopie > jest pedał, a jak już jesteś absolutnie do niczego to powiemy o tobie baba. Jak to nie zauważyła? Przecież o tym napisała. Chociaż fakt, dziwnie łatwo przeszła nad tym do porządku dziennego. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 10:54 pavvka napisał: > > > Poza tym nie zauwazyla ze na > > kregielni panowała niepisana reguła mówiąca: najwyzej jest chłop, po chło > pie > > jest pedał, a jak już jesteś absolutnie do niczego to powiemy o tobie bab > a. > > Jak to nie zauważyła? Przecież o tym napisała. Chociaż fakt, dziwnie łatwo > przeszła nad tym do porządku dziennego. Ale życie dopisało tym facetom z kręgielni fajną pointę:przyjęli do grona nie dośc,że babę, to babę-homo. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 11:00 Ale kiedy im powiedziała prawdę, przyjęli to dość spokojnie. Obawy Vincent, że pogonią ją z widłami i pochodniami, jakoś się nie spełniły. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 11:07 Bo ludzie dużo gadają ale za tym często nie idą żadne czyny. Znam ludzi, którzy werbalnie nienawidzą żydów, pedałów, feministek itp. Oprócz tych, których znają. Jakoś w zetknięciu z żywym człowiekiem uprzedzenia przegrywają z doświadczeniem. Nie znikają wprawdzie ale umysł sobie tą poznaną już jednostkę wyłącza z grupy, której uprzedzenie dotyczy. Dlatego mi się wydaje, że nie należy oceniać ludzi po tym co mówią bo można się baaardzo pomylić. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 11:11 bri napisała: > Dlatego mi się wydaje, że nie należy oceniać ludzi po tym co mówią bo można się > > baaardzo pomylić. A może właśnie nie należy ich oceniać po tym co robią, bo nie mają odwagi robić tego co by chcieli? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 11:14 Można i tak, ale moim zdaniem to mało praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
otto.z Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 11:15 to może następny "bestseller" o pedofilu przebranego za dziecko? Ksiązka pt."Pedofil w przedszkolu" odsłoni nietolerancyjnym heterykom , co dzieci myślą o pedofilu , a na końcu wszyscy sobie podadzą ... ręce. Kobieta z dewiacją psycho-seksualną robi przebieranki za faceta , nich gej przebierze się za kobietę i napiszę co NAPRAWDĘ myśli i czuje PRAWDZIWA kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_bordo Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 12:35 > Eee, z tego wynika, że po prostu chciałabyś, żeby Vincent napisała całkiem inną > > książkę niż zamierzała napisać. No w sumie to tak. Nie zrozum mnie źle, ja nie zarzucam jej że pozuje na współczesnego Dostojewskiego, tylko żal mi bo temat jest oszałamiający i mógł być potraktowany głębiej, zwłaszcza że Vincent ponoć pisuje do NYTimes i innych gazet na poziomie. Ja sie zwyczajnie tą książką rozczarowałam, bo wyobrażałam sobie "nie-wiem-sama-co" Autorka nie oczekiwała, że każda kobieta zaraz na nią > > poleci. Chodziło jej o nierealistyczne oczekiwania i to, że większość kobiet, z > > którymi się umawiała, albo nie wiedziało czego chce, albo oczekiwało za dużo w > stosunku do tego co same oferowały. I z tym sie zgadzam. To było dla mnie odkrywcze. Serio. To spojrzenie z drugiej strony, chyba nie potrafiłabym sama tak sobie stanac i popatrzeć na randki w ten sposób. Coś mi jednak w tym rozdziale nie pasuje. Muszę przemyśleć tą sprawę, bo ciężko mi teraz sformułować o co konkretnie chodzi. Autorka tak jakby razem z przebraniem przejęła część stereotypowego podejścia do rzeczy, właśnie takie szybkie zaakceptowanie hierarchii itp. Zajrzę jeszcze do ksiazki i napisze jak uda mi sie uchwycic co mi sie tam nie podoba A zeby tak nie zrzedzic tylko, to jedna z bardziej ciekawych mysli jaka wychwycilam jest na samym poczatku, kiedy zaczyna przygotowania do roli. Okazuje sie ze chociaż do tej pory uchodziła za dosyć męską jak na kobietę, to mimo to musi się zdrowo nagimnastykować i "przegiąć" duuuużo bardziej, żeby nie być rozpoznaną. To mi pasuje do tezy że być może są naturalne różnice między płciami (typu delikatność kobieca i agresywność męska - występujące w niewielkim natężeniu) ale kultura wyostrza te cechy i każe nam się wyuczyć zachowania przypisanego z góry do danej płci. Chodzi mi o to ze naturalne różnice między płciami napewno są mniejsze niż pomiędzy poszczegulnymi ludźmi bez względu na płeć, ale żeby móc określić swoją torzsamość płciową wyostrzamy te cechy i całe życie gramy swoja płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 12:44 kropka_bordo napisała: > To było dla mnie odkrywcze. Serio. To spojrzenie z drugiej > strony, chyba nie potrafiłabym sama tak sobie stanac i popatrzeć na randki w > ten sposób. Coś mi jednak w tym rozdziale nie pasuje. Muszę przemyśleć tą > sprawę, bo ciężko mi teraz sformułować o co konkretnie chodzi. > Autorka tak jakby razem z przebraniem przejęła część stereotypowego podejścia d > o > rzeczy, właśnie takie szybkie zaakceptowanie hierarchii itp. Ja sobie to tłumaczyłem tak, że kobiety po trzydziestce, które są ciągle samotne i szukają faceta na internecie to nie jest reprezentatywna próba, i prawdopodobnie w większości rzeczywiście mają zawyżone oczekiwania albo coś jest z nimi nie tak - inaczej znalazłyby kogoś wcześniej. Czyli obserwacje Vincent na temat tej konkretnej grupy były prawdziwe, tylko nie można ich ekstrapolować na całą populację kobiet. Ale to tylko moje prywatna teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 12:58 Faceci po trzydziestce nie mają zawyżonych wymagań jeśli sobie do tej pory nikogo nie znaleźli? I, pliis, ale co to za różnica, że przez internet? Jej obserwacji nie można ekstrapolować na całą populację kobiet bo spotkała się tylko z kilkoma po prostu, zresztą niektóre z jej randek były zdaje się bardzo miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 13:07 bri napisała: > Faceci po trzydziestce nie mają zawyżonych wymagań jeśli sobie do tej pory > nikogo nie znaleźli? Albo mają, albo jest z nimi coś nie tak, albo im dobrze samym (ale wtedy nie umawiają się na internetowe randki). > I, pliis, ale co to za różnica, że przez internet? No w sumie niewielka, przyznaję. > Jej obserwacji nie można ekstrapolować na całą populację kobiet bo spotkała się > > tylko z kilkoma po prostu, zresztą niektóre z jej randek były zdaje się bardzo > miłe. Ale z kolei te dziewczyny, z którymi autorce się miło spędzało czas, w większości zostały ocenione jako niezdolne/ niegotowe do związku. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 13:18 Albo mają, albo jest z nimi coś nie tak, albo im dobrze samym (ale wtedy nie > umawiają się na internetowe randki). Zdarzyło mi się być na paru internetowych randkach (tak poznałam swojego męża). Niektórzy faceci już w swoich profilach pisali, że jest im dobrze samym i szukają po prostu rozrywki i towarzystwa od czasu do czasu. Na sympatia.pl jest nawet jedna z odpowiedzi do wyboru "niczego nie szukam", bardzo popularna. ;) Randka przecież nie musi przecież prowadzić do związku. Można po prostu chcieć poznać kogoś nowego, szukać przyjaciela, rozrywki itp. W dodatku weź pod uwagę, że wszystkie te kobiety spotkały się z kobietą przebraną za faceta a były hetero. Większość z nich wyczuła, że coś jest nie tak i to na pewno miało wpływ na ich zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 13:27 bri napisała: > Niektórzy faceci już w swoich profilach pisali, że jest im dobrze samym i > szukają po prostu rozrywki i towarzystwa od czasu do czasu. Na sympatia.pl jest > > nawet jedna z odpowiedzi do wyboru "niczego nie szukam", bardzo popularna. ;) > Randka przecież nie musi przecież prowadzić do związku. Można po prostu chcieć > poznać kogoś nowego, szukać przyjaciela, rozrywki itp. No dobra, sam wiem, że bardzo uogólniam. Ale jednak odsetek "wadliwych egzemplarzy" w tak dobranej próbie IMO jest wyższy niż w całej populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 30.01.07, 13:33 Powiedzmy. W moim wypadku było inaczej, dopiero koło 28 roku życia doszłam do jakiegoś rozumu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
minsi Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 01.02.07, 17:25 czesc czytałem te ksiazke, nawet zachęcałem na forum "o randkach z netu" zeby sie z nią zapoznano, bo właśnie rozdział o randkach i oczekiwaniach kobiet był bardzo ciekawy. Autorka pisze cos duzo wazniejszego - ze kobiety z którymi sie umawiała na randki, tak naprawdę nie były gotowe na związek. Tzn to czego nie powiedziała czy tez nie zauwazyła, to te gotowe na nowy zwiazek z reguły bardzo szybko znajdują partnera, i zostają same takie nieszczęśliwe i pokrzywdzone. W książce jest też coś, co pominąłeś, a co jest bardzo ciekawe- dla autorki poglądy feministyczne są czymś oczywistym, jak dla większości białej ameryki, i zdaje sobie sprawę z tego, że zmiany jakie się dokonały w duchu feminizmu nie zawsze są pozytywne i z pozytkiem nawet dla kobiet. To gdzieś tak w książce umyka bo autorka powiedzmy szuka czego innego, a to też ciekawe spostrzeżenia. A tak naprawdę zabawne jest to, że - umawiając się na randki- autorka była przekonana, że bardzo łatwo wcieli się w typ faceta, odpowiadający w 100% wyobrażeniom kobiet o idealnym facecie, i tu spotkał ją największy zawód- moze przez to, że będac lesbijką nie miała odpowiedniego wzorca, a moze chciała być za blisko feministycznego wzorca, czyli mezczyzne wrazliwego i opiekuńczego. W sumie ciekawa ksiazka, jeśli ktoś interesuje się ludźmi. Natomiast, gdyby autorka przebrała sie za pracownika biurowego i pracowała przy komputerze, prawdopodobnie wiele by ciekawego nie odkryła, bo na co dzień w takich normalnych relacjach zawodowych płeć nie odgrywa jakiejś strategicznej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 01.02.07, 21:03 Zaczęłam czytać.Nie doszłam jeszcze do tych randek, ale to,że feminizm przyniósł ze soba rzeczy mniej wygodne dla kobiet,jest dla mnie jasne, tak jak i jasne,że upieranie się przy dominacji i machoizmie nie przynosi samych słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
minsi Re: Czytał ktoś "Mężczyznę od podstaw"? 02.02.07, 11:55 no zobaczysz ze całkiem pasjonująca lektura, mnie wciągneła bez reszty ;). Z tym feminizmem to zwróć uwagę,jeśli czytając przywiązujesz wagę do szczegółów, że rzeczy które dla autorki są oczywiste że nawet ich nie komentuje, w naszym kraju byłyby tematem do wieców i polemik. Odpowiedz Link Zgłoś