turbomini
02.02.07, 11:26
Przepraszam, wiem, że się powtarzam, wiem, że już było. Ale skoro o aborcji
powstaje przeciętnie jeden nowy wątek tygodniowo - uznaję, że mi wolno.
Przede wszystkim wklejam zwiastun wątku:
www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=249
O ile jeszcze jakieś 2 miesiące temu można było pisać o partii dopiero się
tworzącej, o tyle obecnie mamy już chyba gotowy twór jakiś. No właśnie, bo co
to za twór? Byłam początkowo bardzo pozytywnie nastawiona do inicjatywy
energicznych kobiet w rządzie, a jednak wydaje się, że pytanie "co one tam
będą robić?" wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Tworzenie polityki i rządzenie
krajem nie może przecież polegać na wiecznym krzyku "jestem kobietą!". Miała
to być zresztą w zamyśle partia wszystkich kobiet, a tu się nagle okazuje, że
wszystkich, ale feministka to nie kobieta, bo feministka jest zbyt agresywna.
No cholera jasna, jak słyszę takie bzdury, to naprawdę robię się agresywna.
Co sądzicie o Partii Kobiet w jej obecnej postaci?