Partia Kobiet - reloaded

02.02.07, 11:26
Przepraszam, wiem, że się powtarzam, wiem, że już było. Ale skoro o aborcji
powstaje przeciętnie jeden nowy wątek tygodniowo - uznaję, że mi wolno.
Przede wszystkim wklejam zwiastun wątku:

www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=249
O ile jeszcze jakieś 2 miesiące temu można było pisać o partii dopiero się
tworzącej, o tyle obecnie mamy już chyba gotowy twór jakiś. No właśnie, bo co
to za twór? Byłam początkowo bardzo pozytywnie nastawiona do inicjatywy
energicznych kobiet w rządzie, a jednak wydaje się, że pytanie "co one tam
będą robić?" wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Tworzenie polityki i rządzenie
krajem nie może przecież polegać na wiecznym krzyku "jestem kobietą!". Miała
to być zresztą w zamyśle partia wszystkich kobiet, a tu się nagle okazuje, że
wszystkich, ale feministka to nie kobieta, bo feministka jest zbyt agresywna.
No cholera jasna, jak słyszę takie bzdury, to naprawdę robię się agresywna.
Co sądzicie o Partii Kobiet w jej obecnej postaci?
    • sir.vimes Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 11:31
      A tu polemika:

      www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=250
      Ja do tej Partii zapisywać się nie mam zamiaru i jest mi z panią Gretkowską nie
      po drodze , ale J.Piotrowska ma wiele racji.

      • kocia_noga Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 14:18
        Ech, nie wiem, co mysleć,czas pokaże.W każdym razie chyba sie przyłączę.Jesli
        PK spali na panewce albo zejdzie w inny sposób,jestem pewna,ze pojawi się inna
        partia kobieca,bardziej juz doświadczona.
        • pavvka Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 14:22
          Eee, ja myślę, że posiadanie waginy to zbyt wątła podstawa do tworzenia partii
          politycznej.
          • kocia_noga Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 14:29
            Niestety, do waginy dołączony jest spory pakiet.
            • turbomini Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 14:49
              Jak Cię przyjmą, kocia, bo w PK feminizm jest ostatnio nietrendy.
              • kocia_noga Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 15:13
                turbomini napisała:

                > Jak Cię przyjmą, kocia, bo w PK feminizm jest ostatnio nietrendy.

                Nie przyznam się :)
            • johnny-kalesony Momiento - 02.02.07, 17:00
              kocia_noga napisała:

              > Niestety, do waginy dołączony jest spory pakiet.

              Zaraz, zaraz - czy to zgodne z obowiązującą oficjalnie, genderową teorią płci,
              według której płeć jest kostiumem, który nakłada na nas cywilizacja
              patriarchalnej opresji? Przecież oprócz różnic w budowie fizycznej kobiet od
              mężczyzn nie odróżnia nic - jak genderyzm wnosi.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
          • piekielnica1 Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 14:58
            pavvka napisał:

            > Eee, ja myślę, że posiadanie waginy to zbyt wątła podstawa do tworzenia
            > partii politycznej.

            Zapewniam cię, że szybciej niż się spodziewasz taka partia powstanie.
            Fakt, sukcesy przyjdą trochę później, ale trendu nie da się już odwrócić.
            Musisz popracować nad lepszą strategią wyszydzania , bo obecny poziom jest,
            jakby tu powiedzieć, odwrotny od górnolotnego.
            • pavvka Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 15:39
              Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie partii, która reprezentuje równocześnie
              interesy Kazi Szczuki, Danuty Hojarskiej, Dody Elektrody, Janiny Ochojskiej,
              Anety K., Bogumiły Boby, przeciętnej gospodyni domowej, słuchaczki Radia
              Maryja, tirówki i wilczycy korporacyjnej
              • piekielnica1 Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 15:41
                sporo możliwości jeszze pominąłeś
                • pavvka Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 15:50
                  Wiem, ale podałem wystarczająco dużo, żeby zilustrować swoje zdanie. Nie ma
                  wspólnego politycznego mianownika dla całej populacji kobiet i niewiele jest
                  politycznych postulatów, pod którymi kobiety JAKO GRUPA (nie mówię o absolutnej
                  jednomyślności, ale o bardzo mocnym poparciu, rzędu powiedzmy ponad 90%)
                  mogłyby się podpisać. Jaka by ta partia nie była, może ona reprezentować tylko
                  niewielki wycinek spektrum, w związku z czym nazwa "Partia Kobiet" jest
                  nadużyciem.
                  • piekielnica1 Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 17:39
                    Będzie musiała przejść całą drogę ewolucyjną jaką przechodzą wszystkie partie
                    powstałe w III RP nim ukształtuje się w miarę stabilnie. Dla mnie to naturalne
                    i jak pisałam wyżej sukcesów spodziewam się dużo później.
                    • stephen_s Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 18:48
                      Ale zauważ, że partia polityczna powinna mieć kompleksowy, spójny program...
                      Tymczasem co ma być programem PK? Sama walka o interesy kobiet? Nawet tutaj
                      różne grupy kobiet będą miały różne zdania... A nawet jeśli nie - to co poza
                      tym? Jaką politykę prowadzić będzie potencjalny rząd sformowany przez PK?

                      Nie mam nic przeciwko wiekszemu uczestnictwu kobiet w życiu politycznym, ale
                      Partia Kobiet to dla mnie twór sztuczny...
                      • kot_behemot8 Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 19:52
                        > Nie mam nic przeciwko wiekszemu uczestnictwu kobiet w życiu politycznym, ale
                        > Partia Kobiet to dla mnie twór sztuczny...
                        >


                        Też tak uważam, jednak nie przesądzałabym w kwestii mozliwego sukcesu tego
                        sztucznego tworu. Sukces Samoobrony jednak daje do myślenia, dobrze pomyślany
                        marketing celujący w to co kobiety łączy, może dać efekty. A jakiś sukces
                        takiej partii, chocby tylko wejście do Sejmu, byłby potężnym impulsem dla
                        aktywności politycznej kobiet. Nawet gdyby zaraz potem partia się rozpadła z
                        hukiem. W sumie obserwuję je z sympatią.
                        • johnny-kalesony Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 20:27
                          Tak! Niechaj Kazia moherowy beret wdzieje i obrazki ze świętą Andy Dworkin
                          dziatkom z miasteczek i przysiółków rozdaje! Sukces gwarantowany. :D

                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • kot_behemot8 Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 20:29
                            johnny-kalesony napisał:

                            > Tak! Niechaj Kazia moherowy beret wdzieje i obrazki ze świętą Andy Dworkin
                            > dziatkom z miasteczek i przysiółków rozdaje! Sukces gwarantowany. :D


                            Oj Jasiu Jasiu, ciekawam ci się znudzi bycie Jasiem Fasolą tego forum? Chociaz
                            chyba raczej powinnam napisać: Filipem z Konopii:))
                  • bleman Dlatego to nie ebdzie partia wszystkich kobiet, 04.02.07, 13:22
                    jedynie czesci ;-)
                    teraz pytanie czy na tyle duzej czesci zeby dostac sie do parlamentu. ;-)
    • tsun_am Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 15:27
      Też nie wiem ciagle jaki program konkretnie ma partia, podobno pracowały nad
      nim jakies grupy eksperckie, dziś usłyszałam, że partia została zarejestrowana,
      co oznacza że ma juz statut. Z forum "polska jest kobietą", na którym z czasem
      pojawiają się informacje wynika, że wiele osób dość mocno pracuje, ale niestety
      my o tym mało wiemy, uważam, że internet jest tu za mało wykorzystywany,
      przeciez poza wzmiankami w prasie to jedyne źródło informacji. Na
      usprawiedliwienie partii można chyba zapisać, że jest w fazie tworzenia, mało
      czasu upłyneło, a wszystkie kobiety robią to kosztem swojego wolnego czasu.
      Zobaczymy. IMO niepodejmowanie tematu aborcji jest błędem i jestem troche
      rozczarowana takim podejściem do sprawy.
      • falafala Re: Partia Kobiet - reloaded 02.02.07, 21:07
        No malo, malo... Co prawda w Polsce, jak tak sie dobrze przyjzec, programy ktore
        partie dzialajace i rzadzace przedstawiaja to tylko okragle hasla, wiec fakt ze
        PK tez nic konkretnego nie przedstawia nie razi na tle sceny politycznej. Ale z
        checia by sie cos konkretniejszego przeczytalo co zamierza partia, ktora
        teoretycznie odnosi sie do polowy spoleczenstwa, ale polowy bardzo
        niejednorodnej. Jak juz ktos napisal, sam fakt bycia kobieta nie oznacza
        jednakowych pogladow na gospodarke itd itp. W koncu partie tworzy sie by wplywac
        na rzady w kraju, a do tego potrzeba programu gospodarczo-politycznego i
        wyraznego swiatopogladu. Pomysl jest dobry, ale z czym sie tu identyfikowac?
    • karolana Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 03:12
      jestem feministka, a big one, dzialam w organizacji feministycznej, organizauję
      8 marca. kiedyś w pewnym wywiadzie powiedziałam, że nie wyobrazam sobie żeby
      mogła powstać Partia Kobiet, bo to tak, jakby powstała Partia Zielonookich albo
      Partia Blondwłosych ... Jednak keidy ruszyło Forum i zaczęły się pierwsze ruchy,
      przyszlo mi do glowy, że do ... spory potencjał, że cos może z tego być i nawet
      się ucieszyłam... ale potem zaczęły się dziwne manewry:
      - odcinanie się od ruchu feministycznego
      - zamiatanie pod dywan aborcji
      - kompletny brak sensownego programu dotyczącego ekonomii, polityki wewnętrznej,
      zagranicznej, czegokolwiek poza hasłami o przedszkolach, sile kobiet, itp.
      Cały czas mam cień nadziei, ze jednak te trzy punkty, a zwłaszcza trzeci,
      zostaną zweryfikowane i naprawione... jednak cień jest coraz bledszy... ot,
      pospolite bab ruszenie, ośmieszane, nie majace szans w realneh polityce, a nawet
      jeśli dorwie się do władzy... co zrobi?? bez programu??
      • heretic_969 Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 04:27
        > pospolite bab ruszenie, ośmieszane, nie majace szans w realneh polityce, a nawe
        > t
        > jeśli dorwie się do władzy... co zrobi?? bez programu??

        A jak może byc program, skoro kobiety (tak jak i inne grupy) różnią się
        poglądami pod każdym względem? Jak zadowolic prawicowe, centrowe i lewicowe
        kobiety jednocześnie? I właśnie dlatego partia kobiet jest koncepcją CHORĄ.
        • karolana Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 11:05
          Jak zadowolic prawicowe, centrowe i lewicowe
          > kobiety jednocześnie? I właśnie dlatego partia kobiet jest koncepcją CHORĄ.

          Niestety, zgadzam się z tym, dlatego uważam, że Partia Kobiet jako partia
          WSZYSTKICH kobiet to mrzonka, idiotyzm. Uważam, że powinny być jasno okreslone
          zasady, statut i program i niech się przyłączy ta, której poglądy są zbieżne, a
          nie na zasadzie - zbieramy się i "dyskutujemy na czym ma polegać program". Bi
          gdzie 2 osoby, tam 3 opinie...
        • bleman nie koniecznie, wystarczy ze jedno ze "skrzydel" 04.02.07, 13:17
          przewazy i pojdzie n pare kompromisow.
    • piekielnica1 Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 07:45
      turbomini napisała:

      > Miała
      > to być zresztą w zamyśle partia wszystkich kobiet, a tu się nagle okazuje, że
      > wszystkich, ale feministka to nie kobieta, bo feministka jest zbyt agresywna.
      > No cholera jasna, jak słyszę takie bzdury, to naprawdę robię się agresywna.
      > Co sądzicie o Partii Kobiet w jej obecnej postaci?

      Być może szukam spiskowych teorii świata, ale wydaje mi się, że już siły wrogie
      ruchom kobiecym "delegowały" swoje przedstawicielki w celu rozszdzenie tego
      ruch od wewnątrz. I to się dzieje. Dla mnie ważne jest, że cokolwiek zaczyna
      się dziać. Mam nadzieję, na "efekt kuli śniegowej". Należałoby zrobić
      cokolwiek by ta "partia" nie umarła śmiercią naturalną, by była zaczynem
      zorganizowanych ruchów kobiecych.
      Ja nigdy nie oczekiwałam, że partia ta przetrwa na zasadach ustalonych w
      pierwszym statucie, bo czyż to udało się jakiejkolwiek organizacji społecznej
      powstającej wbrew istniejącym i ustalonym od wieków kanonom, bez dużego
      wsparcia finansowego i możnych protektorów?.
      Liczę tylko na to, że po wielu przeobrażeniach , podziałach, połączeniach
      urodzi się w wyniku tej ewolucji coś co będzie reprezentatywne dla kobiet,
      dla których bycie żoną i matką to za mało.
      Dla tego nie jestem surowym krytykiem i nie skreślam tylko dlatego, że program
      w pełni mnie nie satysfakcjonuje.
      Martwi mnie niestety zawiść wielu kobiet dla sukcesu innych kobiet.

      • turbomini Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 14:22
        Zawiść? Chyba żartujesz... Odgrzeb archiwum, to zobaczysz co pisaliśmy o PK na
        samym początku. Byliśmy za, to był jakiś przełomowy krok, a się z tego zrobił
        rozkrok. Gretkowska sama postulowała, że feminizm górą, a teraz? Widzę
        niekonsekwencję...
        • piekielnica1 Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 17:50
          0 zawiści to było tak ogólnie, w oderwaniu od PK, bo zawiść wśród kobiet jednak
          istnieje i niejeden projekt przez nią poległ.
          • lolyta Re: Partia Kobiet - reloaded 03.02.07, 18:10
            > 0 zawiści to było tak ogólnie, w oderwaniu od PK, bo zawiść wśród kobiet
            jednak
            >
            > istnieje i niejeden projekt przez nią poległ.

            ekhm, zawisc wsrod LUDZI istnieje i niejeden projekt przez nia polegl.
    • bleman tez mnie w 1 chwili zdziwilo odcinanie sie 04.02.07, 13:21
      od feministek.

      ale z drugiej strony feministki w polsce maja tak zły PR sa tak nielubiane i
      zmarginalizoane, ze moze jednak to dobre posuniecie ? odciac sie od nielubianego
      przez "opinie publiczna" ruchu mimo ze ma sie "podobne " poglady.

      Przecietny czlowieki powie sobie, no tak bronia kobiet ale to nie sa te
      "straszne" feministki...wiec moze warto zaglosowac...
      • sir.vimes Ale one nie do końca zajmują się prawami kobiet 04.02.07, 14:26
        To jest absurd, że PK niby powstała z gniewu, że istniejące partie olewają
        kobiety, a teraz Manuela zamiata pod dywanik DOKŁADNIE TE SAME kwestie co Miller
        i cała niby-pro-kobieca lewica.

        Przynajmniej robi to przed dojściem do władzy ale i tak specjalnie dobrze to nie
        wróży.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja