Dodaj do ulubionych

"Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy"

28.03.07, 23:27
Na FK przeczytałam:
"1.
Nie próbuj tego zmieniać."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59789436
i jeszcze:
"> A jakbyście faceci nie wiedzieli, to "cycki" są do karmienia dzieci.

Jakbyście koleżanko nie wiedzieli, to z punku widzenia zdolności karmienia,
"cycki" mogą być małe i prawie płaskie.
Biust jako taki służy do wabienia samców, czyli do tego, by się na niego mogli
patrzeć."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59847290
Po czym wywiązała sie długa dyskusja pełna zarzutów pod moim adresem.

Dla mnie takie stwierdzenia sa seksistowskie i ogólnie chamskie.
Pytam was, panie - czy przesadzam?
Obserwuj wątek
    • justysialek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:28
      Przepraszam za błąd.
      > Na FK przeczytałam:
      > "1. Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to robimy.
      > Nie próbuj tego zmieniać."
    • kochanica-francuza Hm, a co zrobić 28.03.07, 23:29
      kiedy się biustem NIE CHCE wabić polskich kartoflanych samców?

      Czy zabudowane bluzki i zapięte kurtki NIE Są wystarczającym znakiem?

      Zgadzam się z przedmówczynią.
    • triss_merigold6 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:30
      Ale w czym problem? Męski organ służący do oddawania moczu i zapładniania długi
      czy mikro jest tak samo skuteczny w w/w czynnościach. Ale na dużego fiuta
      przyjemniej popatrzeć.P
      • kochanica-francuza Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:33
        Ale facetom nikt nie każe eksponować fiuta i tyłka celem wabienia samic...a nam
        kultura sugeruje to nieodmiennie: "Zadbaj o biust", "Biust radośnie sterczy",
        "Ujędrnij biust", istna świecka litania...
        • justysialek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:39
          kochanica-francuza napisała:

          > ...a nam
          > kultura sugeruje to nieodmiennie: "Zadbaj o biust", "Biust radośnie sterczy",
          > "Ujędrnij biust", istna świecka litania...

          Istnieje też pewna pułapka - nie eksponujesz biustu (chowasz pod grubymi
          warstwami ubrań) - jesteś pewnie lesbą, aspołeczną, nie dbasz o siebie;
          - eksponujesz biust - to sama chcesz, więc w czym problem.

          Nie życzysz sobie, żeby sie gapili - jesteś sfrustrowana.
          Przyznajesz, że czasem się gapią - pochlebiasz sobie...
          • kochanica-francuza Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:52
            justysialek napisała:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > ...a nam
            > > kultura sugeruje to nieodmiennie: "Zadbaj o biust", "Biust radośnie sterc
            > zy",
            > > "Ujędrnij biust", istna świecka litania...
            >
            > Istnieje też pewna pułapka - nie eksponujesz biustu (chowasz pod grubymi
            > warstwami ubrań) - jesteś pewnie lesbą, aspołeczną, nie dbasz o siebie;
            > - eksponujesz biust - to sama chcesz, więc w czym problem.
            >
            > Nie życzysz sobie, żeby sie gapili - jesteś sfrustrowana.
            > Przyznajesz, że czasem się gapią - pochlebiasz sobie...


            Świetnie to ujęłaś! Dodam, że ćwiczył to na mnie mąż koleżanki. Zważywszy mój
            rozmiar i wymagania odzieżowe, potrafię zgonić całe miasto za ciuchem albo wręcz
            z bólem serca (a raczej portfela - drogo!) sobie uszyć.
            Ponieważ jednak noszę dżinsy, swetry, bluzy - mąż koleżanki uparcie twierdził ,
            że jestem zaniedbana tak samo jak on (typowy polski kartofel).

            Przesadzając w obie strony: Gacie od Chanel = zaniedbanie (bo gacie).
            Kiecka-szmata , uszyta przez nielegalne Ukrainki więzione w baraku = zadbanie...
            • kochanica-francuza Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:54

              > że jestem zaniedbana tak samo jak on (typowy polski kartofel).
              akurat był osobnikiem typu "Inni to ja", czyli bliźnim przypisywał własne motywacje.
        • triss_merigold6 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:39
          To olej kulturę, kto Ci każe się podporządkowywać?
          • kochanica-francuza Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:49
            triss_merigold6 napisała:

            > To olej kulturę, kto Ci każe się podporządkowywać?
            Oj, nic nie rozumiesz...
        • zalozylam_nowe :) 29.03.07, 16:23
          kochanica-francuza napisała:

          > Ale facetom nikt nie każe eksponować fiuta i tyłka celem wabienia samic...a
          nam
          > kultura sugeruje to nieodmiennie: "Zadbaj o biust", "Biust radośnie sterczy",
          > "Ujędrnij biust", istna świecka litania...

          ale macie problemy ;)

          skoro juz jestesmy przy religii ciala, to mezczyzni sa poddawani o wiele
          wiekszej presji kulturowej

          po pierwsze dlatego, ze istnieje j e d e n 'wzorzec' 'wlasciwego' wygladu samca

          jeszcze nie widzialam, zeby ktos propagowal umiarkowany rozmiar penisa albo
          wzrost, wrecz odwrotnie, natomiast za seksowne uznawane sa kobiety wygladajace
          bardzo roznie, a operacje zminiejszenia piersi maja sie dobrze na wokandach
          klinik chirurgii estetycznej
    • rozczochrany_jelonek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 28.03.07, 23:57
      przesadzasz :))
      • justysialek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 00:05
        Ano właśnie - męski głos.. i zaczyna się znowu.

        Nie mam juz siły polemizować, bo przytłacza mnie niezmiernie ten seksizm,
        szowinizm i brak samokrytyki ze strony NIEKTÓRYCH panów.

        • rozczochrany_jelonek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 09:47
          nic sie jeszcze nie zaczelo ;)
          dziwie sie ze kobieta moze potraktowac taki watek powaznie, do pewnych rzeczy
          trzeba podchodzic z dystansem , np do swoich cyckow :)
        • magnusg Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 09:59
          Ojej-jaka straszna krzywda ci sie stala, bo jakis facet popatrzyl sie na twoj
          dekolt.Poprostu koniec swiata.Takie politycznie poprawne jeczenie doprowadza do
          takich sytuacji jak w USA, ze mezczyzna boi sie zrobic kobiecie komplement, bo
          takie jak ty od razu wyja, ze to molestowanie seksualne i seksizm.W tylkach sie
          co niektorym panienkom z nudow przewraca.Zalosne.
    • illiterate Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 01:21
      Po pierwsze, to spam z gigantyczna broda, w dodatku w zenujaco kiepskim
      tlumaczeniu.
      Po drugie - po kiego wafla rozmawiasz z ludzmi, ktorzy zamiast argumentow
      rzeczowych probuja oceniac ciebie? Przeciez to banda chamow. Lubisz sie
      umartwiac czy jak?
      Po trzecie - osoby, ktore traktuja tego typu wypociny jako objawione madrosci
      nie maja raczej doswiadczen prawdziwej bliskosci, wiec zasluguja na wspoczucie,
      a zwazywszy jeszcze ich wiare w socjobiologie - nawet litosc.

      Daj sobie siana, justys, i nie karm ich deficytu kontaktu z kobietami.
      • dziubek No, po tym poście.... 29.03.07, 16:06
        illiterate napisała:

        > Po pierwsze, to spam z gigantyczna broda, w dodatku w zenujaco kiepskim
        > tlumaczeniu.
        > Po drugie - po kiego wafla rozmawiasz z ludzmi, ktorzy zamiast argumentow
        > rzeczowych probuja oceniac ciebie? Przeciez to banda chamow. Lubisz sie
        > umartwiac czy jak?
        > Po trzecie - osoby, ktore traktuja tego typu wypociny jako objawione madrosci
        > nie maja raczej doswiadczen prawdziwej bliskosci, wiec zasluguja na wspoczucie,
        >
        > a zwazywszy jeszcze ich wiare w socjobiologie - nawet litosc.
        >
        > Daj sobie siana, justys, i nie karm ich deficytu kontaktu z kobietami.

        ...justyś się chyba pochlasta...

        No bo przecież:

        >Istnieje też pewna pułapka - nie eksponujesz biustu (chowasz pod grubymi
        >warstwami ubrań) - jesteś pewnie lesbą, aspołeczną, nie dbasz o siebie;
        >- eksponujesz biust - to sama chcesz, więc w czym problem.

        >Nie życzysz sobie, żeby sie gapili - jesteś sfrustrowana.
        >Przyznajesz, że czasem się gapią - pochlebiasz sobie...

        Co robić? Co robić????
        • justysialek Re: 29.03.07, 16:15
          No, po tym poście....
          > ...justyś się chyba pochlasta...
          > Co robić? Co robić????

          Nie martw się, nie pochlastam się. Ja dobrze wiem, jak mam żyć, tylko wielu
          facetom sie to nie podoba.

          Szczerze mówiąc po tym poście jest mi lepiej. Na szczęscie są jeszcze normalni
          ludzie na tym świecie.

          Pozdrawiam Illiterate :-)
          • dziubek Re: 29.03.07, 16:30
            justysialek napisała:

            > No, po tym poście....
            > > ...justyś się chyba pochlasta...
            > > Co robić? Co robić????
            >
            > Nie martw się, nie pochlastam się. Ja dobrze wiem, jak mam żyć, tylko wielu
            > facetom sie to nie podoba.

            Z poprzednich twoich postów (i to wielu) wynika coś zupełnie odwrotnego: nie
            wiesz co robić, za to podobasz się facetom.

            >
            > Szczerze mówiąc po tym poście jest mi lepiej. Na szczęscie są jeszcze normalni
            > ludzie na tym świecie.
            >
            > Pozdrawiam Illiterate :-)
            Kiedy wcześniej to samo co illiterate napisał ci facet to został nazwany chamem...
            • triss_merigold6 Re: 29.03.07, 16:33
              Za x lat to się zmieni: będzie wiedzieć co robić ale nie będzie podobać się
              facetom.;)
              • dziubek Re: 29.03.07, 16:37
                triss_merigold6 napisała:

                > Za x lat to się zmieni: będzie wiedzieć co robić ale nie będzie podobać się
                > facetom.;)
                Za to "kartoflanym samcom" o wiele, wiele bardziej będą się podobać kobiety
                młodsze o x lat...

                Co robić?
                • triss_merigold6 Re: 29.03.07, 16:38
                  Nic nie stoi na przeszkodzie żeby pani podobały się młodsze o x lat jędrne,
                  smukłe ciała dwudziestoletnich ratowników. Taki film "Absolwent" był.D
                  • dziubek Re: 29.03.07, 16:43
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nic nie stoi na przeszkodzie żeby pani podobały się młodsze o x lat jędrne,
                    > smukłe ciała dwudziestoletnich ratowników. Taki film "Absolwent" był.D
                    Nie wątpię.

                    Jednak 20-letnim smukłym ratownikom o wiele, wiele bardziej podobają się ich
                    rówieśnice bądź pełnoletnie nastolatki.

                    A nie kobiety xxx-letnie.
                    • triss_merigold6 Re: 29.03.07, 16:44
                      Nie szkodzi, zawsze to miło popatrzeć na coś ładnego.;)
                      BTW są amatorzy dojrzałych kobiet zgodnie z ludowym powiedzeniem "na starej
                      p...czy młody ułan ćwiczy".PPP
                      • dziubek Re: 29.03.07, 16:48
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie szkodzi, zawsze to miło popatrzeć na coś ładnego.;)
                        Np. zgrabne kobitki ubrane w żakieciki, bluzeczki, sweterki itp spódniczki.

                        > BTW są amatorzy dojrzałych kobiet zgodnie z ludowym powiedzeniem "na starej
                        > p...czy młody ułan ćwiczy".PPP
                        Bo młoda posiada walory, których często jest nieświadoma.
                    • zalozylam_nowe Re: 29.03.07, 16:49
                      dziubek napisał:

                      > triss_merigold6 napisała:
                      >
                      > > Nic nie stoi na przeszkodzie żeby pani podobały się młodsze o x lat jędrn
                      > e,
                      > > smukłe ciała dwudziestoletnich ratowników. Taki film "Absolwent" był.D
                      > Nie wątpię.
                      >
                      > Jednak 20-letnim smukłym ratownikom o wiele, wiele bardziej podobają się ich
                      > rówieśnice bądź pełnoletnie nastolatki.
                      >
                      > A nie kobiety xxx-letnie.


                      to skad te rosnace zastepy gwiazd w objeciach mlodszych mezczyzn, he? ;)
                      • dziubek Re: 29.03.07, 16:51
                        > > Jednak 20-letnim smukłym ratownikom o wiele, wiele bardziej podobają się
                        > ich
                        > > rówieśnice bądź pełnoletnie nastolatki.
                        > >
                        > > A nie kobiety xxx-letnie.
                        >
                        >
                        > to skad te rosnace zastepy gwiazd w objeciach mlodszych mezczyzn, he? ;)

                        To musi być miłość!
                        • zalozylam_nowe Re: 29.03.07, 16:57
                          dziubek napisał:

                          > > > Jednak 20-letnim smukłym ratownikom o wiele, wiele bardziej podobaj
                          > ą się
                          > > ich
                          > > > rówieśnice bądź pełnoletnie nastolatki.
                          > > >
                          > > > A nie kobiety xxx-letnie.
                          > >
                          > >
                          > > to skad te rosnace zastepy gwiazd w objeciach mlodszych mezczyzn, he? ;)
                          >
                          > To musi być miłość!


                          milosc nie milosc, ostatni przesad wali sie z hukiem na naszych oczach :)
            • justysialek Re: 29.03.07, 16:52
              > Kiedy wcześniej to samo co illiterate napisał ci facet to został nazwany
              chamem
              > ...

              Pokaż mi (wklej linka do postu), który facet napisał, że moi rozmówcy byli
              chamscy, przyznał mi rację i powiedział, żebym się tym nie przejmowała - a
              potem mi wklej linka do postu, w którym nazwałam go chamem!!!
              • dziubek Re: 29.03.07, 16:57
                > potem mi wklej linka do postu, w którym nazwałam go chamem!!!
                nie ty nazwałaś go chamem, tylko jedna z wielu
                ciotek-klotek-przytakiwaczek-forumowych.

                Facet napisał ci żebyś się nie przejmowała i za to został zjeb......

                Takie ckpf przydatne są, że hej! Lament podniosą kiedy trzeba, zrównają z ziemią
                kogo trzeba i kiedy trzeba, zadziobią wroga kiedy się pojawi...
                • justysialek Re: 29.03.07, 17:02
                  Wklej linki!
                  • dziubek Re: 29.03.07, 17:10
                    justysialek napisała:

                    > Wklej linki!

                    Nie udawaj idiotki.
                    Nie chce mi się znów przez to przebijać.
            • justysialek Re: 29.03.07, 16:59
              dziubek napisał:
              > Z poprzednich twoich postów (i to wielu) wynika coś zupełnie odwrotnego: nie
              > wiesz co robić, za to podobasz się facetom.


              O tak - przeczytałes kilka moich wypowiedzi na forum w których dyskutuję,
              rozważam różne rzeczy, biorę różne punkty widzenia pod uwagę - i już mnie
              znasz!
              Oczywiście zakładasz, że są to moje życiowe problemy i pisze to wszystko, bo
              pragnę, żebyście mi pokazali jak mam żyć, bo sama biedna nie wiem.
              Nie znasz mnie, nie widziałeś mnie, nie wiesz nawet jak się ubieram...

              • dziubek Re: 29.03.07, 17:06
                justysialek napisała:

                > dziubek napisał:
                > > Z poprzednich twoich postów (i to wielu) wynika coś zupełnie odwrotnego:
                > nie
                > > wiesz co robić, za to podobasz się facetom.
                >
                >
                > O tak - przeczytałes kilka moich wypowiedzi na forum w których dyskutuję,
                > rozważam różne rzeczy, biorę różne punkty widzenia pod uwagę - i już mnie
                > znasz!
                Tego, zdaje się, nie napisałem...

                > Oczywiście zakładasz, że są to moje życiowe problemy i pisze to wszystko, bo
                > pragnę, żebyście mi pokazali jak mam żyć, bo sama biedna nie wiem.
                Tego też nie...


                > Nie znasz mnie, nie widziałeś mnie,
                Sama o sobie piszesz na forum publicznym. Jeśli piszesz nieprawdę, to cóż mogę
                na to poradzić?

                >nie wiesz nawet jak się ubieram...
                O tym piszesz sporo.

                No cóż, nie chce mi się tłumaczyć jak dziecku, znaczenia męskich spojrzeń...
                Powinienem?
                • justysialek Re: 29.03.07, 17:29
                  > > O tak - przeczytałes kilka moich wypowiedzi na forum w których dyskutuję
                  > ,
                  > > rozważam różne rzeczy, biorę różne punkty widzenia pod uwagę - i już mni
                  > e
                  > > znasz!
                  > Tego, zdaje się, nie napisałem...

                  No więc:
                  "> Nie martw się, nie pochlastam się. Ja dobrze wiem, jak mam żyć, tylko wielu
                  > facetom sie to nie podoba.
                  Z poprzednich twoich postów (i to wielu) wynika coś zupełnie odwrotnego: nie
                  wiesz co robić, za to podobasz się facetom."
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=59893006&a=59931748
                  Więc ci odp, że na podstawie postów oceniasz, czy ja wiem, co ma robic w życiu
                  czy nie wiem i czy podobam sie facetom - a dla mnie to pochopne wyciąganie
                  wniosków.

                  Jeśli piszesz nieprawdę, to cóż mogę
                  > na to poradzić?
                  A tego, to z kolei ja nie napisałam.
                  Napisałam, że wyrażanie jakiegoś poglądu na forum (jako argumentu), rozważanie
                  róznych kwestii - nie musi oznaczać, że tak właśnie wygląda moje życie.

                  > >nie wiesz nawet jak się ubieram...
                  > O tym piszesz sporo.
                  Serio? Nie przypominam sobie, żebym opisywała na forum moje codzienne stroje.


                  > No cóż, nie chce mi się tłumaczyć jak dziecku, znaczenia męskich spojrzeń...
                  > Powinienem?
                  Nie jestem dzieckiem,
                  więc nie traktuj mnie protekcjonalnie.
                  A znaczenie męskich spojrzeń rozumiem i dlatego mi sie to nie podoba. Tak
                  cięzko to pojąć, że nie każda kobieta mięknie, jak facet łaskawie zawiesi na
                  niej oko?
                  • dziubek Re: 29.03.07, 17:49
                    justysialek napisała:

                    > > > O tak - przeczytałes kilka moich wypowiedzi na forum w których dysk
                    > utuję
                    > > ,
                    > > > rozważam różne rzeczy, biorę różne punkty widzenia pod uwagę - i ju
                    > ż mni
                    > > e
                    > > > znasz!
                    > > Tego, zdaje się, nie napisałem...
                    >
                    > No więc:
                    > "> Nie martw się, nie pochlastam się. Ja dobrze wiem, jak mam żyć, tylko wi
                    > elu
                    > > facetom sie to nie podoba.
                    > Z poprzednich twoich postów (i to wielu) wynika coś zupełnie odwrotnego: nie
                    > wiesz co robić, za to podobasz się facetom."
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=59893006&a=59931748
                    No i z twoich wcześniejszych postów wynika, że faceci gapią się na twój biust
                    niezależnie od tego jak jesteś ubrana. Z tego wnioskuję, że podobasz im się -
                    ponieważ sam jestem facetem i wiem jak to działa, tzn. patrzenie się na kobiecy
                    biust -> z czego wynika itp. I naprawdę to wystarcza, tzn. te informacje, które
                    sama podałaś na forum.


                    > Więc ci odp, że na podstawie postów oceniasz, czy ja wiem, co ma robic w życiu
                    > czy nie wiem i czy podobam sie facetom - a dla mnie to pochopne wyciąganie
                    > wniosków.
                    >
                    > Jeśli piszesz nieprawdę, to cóż mogę
                    > > na to poradzić?
                    > A tego, to z kolei ja nie napisałam.
                    > Napisałam, że wyrażanie jakiegoś poglądu na forum (jako argumentu), rozważanie
                    > róznych kwestii - nie musi oznaczać, że tak właśnie wygląda moje życie.
                    >
                    > > >nie wiesz nawet jak się ubieram...
                    > > O tym piszesz sporo.
                    > Serio? Nie przypominam sobie, żebym opisywała na forum moje codzienne stroje.
                    >
                    Do pyskówki czy też ponownego przeorywania forum w celu udowadniania ci czegoś
                    musisz dobrać sobie kogoś innego.

                    >
                    > > No cóż, nie chce mi się tłumaczyć jak dziecku, znaczenia męskich spojrzeń
                    > ...
                    > > Powinienem?
                    > Nie jestem dzieckiem,
                    > więc nie traktuj mnie protekcjonalnie.
                    > A znaczenie męskich spojrzeń rozumiem i dlatego mi sie to nie podoba. Tak
                    > cięzko to pojąć, że nie każda kobieta mięknie, jak facet łaskawie zawiesi na
                    > niej oko?
                    Wkładasz mi w usta słowa, których nie powiedziałem. Nie mam zwyczaju tłumaczyć
                    się z poglądów, których nie głosiłem.
                  • silic Re: 05.04.07, 12:37
                    justysialek napisała:


                    > Serio? Nie przypominam sobie, żebym opisywała na forum moje codzienne stroje.

                    A jednak.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59882615
                    "Kiedy ubieram się zwyczajnie (dla wygody), w dżinsy, sweter, to i tak jest to
                    samo. Nigdy w życiu nie łaziłam w mini i kozaczkach i z wielkim dekoltem."


                    > A znaczenie męskich spojrzeń rozumiem i dlatego mi sie to nie podoba. Tak
                    > cięzko to pojąć, że nie każda kobieta mięknie, jak facet łaskawie zawiesi na
                    > niej oko?

                    Skoro rozumiesz to w czym problem ? Jasne, że nie każda kobieta miękknie, ale
                    mężczyznom to nie przeszkadza. Oni równie dobrze mogliby mieć do ciebie
                    pretensje o to że nie miękkniesz albo że się na nich nie patrzysz.
    • piekielnica1 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:35
      > Dla mnie takie stwierdzenia sa seksistowskie i ogólnie chamskie.
      > Pytam was, panie - czy przesadzam?

      Spotkałam kogoś takiego.
      Był super, ale po pewnym czasie zaczął mi wkładać te punkty do głowy i bardzo
      szybko okazało się, że król jest nagi.
      Same wymagania, ze jego strony zero zaangażowania.
      Brać, brać, brać.
      Pożegnałam bez żalu.
      • triss_merigold6 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:36
        Jesli ktokolwiek traktuje owe zalecenia jako prawdy objawione o naturze
        męskiej/kobiecej to jest hmm... lekko ułomny umysłowo?
        • justysialek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 17:05
          To był podobno tylko świetny żart! - tak sie panowie tłumaczyli, przy okazji
          zarzucając mi, że jestem sfrustrowaną babą bez poczucia humoru.

          Tylko, że później bronili tego punktu o "cyckach" jak ostatniego bastionu.
      • dziubek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:39
        > Był super, ale po pewnym czasie zaczął mi wkładać te punkty do głowy i bardzo
        > szybko okazało się, że król jest nagi.
        > Same wymagania, ze jego strony zero zaangażowania.
        > Brać, brać, brać.
        > Pożegnałam bez żalu.

        To co było w nim super?
        • triss_merigold6 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:41
          Mogł super wyglądać i mieć dużego fiuta. Głupota naprawdę nie jest przeszkodą w
          łóżku.P
          • dziubek Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:45
            triss_merigold6 napisała:

            > Mogł super wyglądać i mieć dużego fiuta. Głupota naprawdę nie jest przeszkodą w
            >
            > łóżku.P

            No, jeśli w łóżku interesuje cię dawanie, dawanie, dawanie...
          • zalozylam_nowe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:48
            triss_merigold6 napisała:

            > Mogł super wyglądać i mieć dużego fiuta. Głupota naprawdę nie jest przeszkodą
            w
            >
            > łóżku.P

            oczywiscie, ze jest!
            glupie jest unsexy :)))
            • triss_merigold6 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:51
              Eee tam, wystarczy fonię wyłączyć.:)
              Na co dzień sure, że głupota jest wadą zasadniczą ale przy chwilach odnowy
              biologicznej już niekoniecznie.
              • zalozylam_nowe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 16:56
                triss_merigold6 napisała:

                > Eee tam, wystarczy fonię wyłączyć.:)
                > Na co dzień sure, że głupota jest wadą zasadniczą ale przy chwilach odnowy
                > biologicznej już niekoniecznie.

                oj nie
                od glupiego lepszy jest wibrator, na to samo wychodzi, a przynajmniej wiadomo,
                czego mozna sie po nim spodziewac :)
        • piekielnica1 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 18:07
          dziubek napisał:

          > To co było w nim super?

          Zawsze rozpoczynasz i kończysz znajomość z TYM samym facetem?, czy kończysz
          dlatego, że zdjął maskę przyzwoitego mężczyzny i pokazał twarz zwykłego gnojka?
    • bengal Justys, ja Ci cos poradze, 29.03.07, 16:56

      tylko mnie zle nie zrozum; jesli chcesz zdeprymowac faceta gap siena jego rozporek;
      z lekkim (nalepiej pogardliwym) usmieszkiem

      niewielu jest to w stanie godnie zniesc!


      tylko prosze nie stosowac za czesto- tylko w sytuacjach awaryjnych...
      pliz!
      • bitch.with.a.brain Re: Justys, ja Ci cos poradze, 01.04.07, 22:08
        wystarczy stosować równie często jak gapienie się na cycki.
        • kochanica-francuza Re: Justys, ja Ci cos poradze, 01.04.07, 22:54
          bitch.with.a.brain napisała:

          > wystarczy stosować równie często jak gapienie się na cycki.
          w odwecie?
    • misiu-1 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 29.03.07, 18:24
      justysialek napisała:

      > Na FK przeczytałam:
      > "1.
      > Nie próbuj tego zmieniać."
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59789436
      > i jeszcze:
      > "> A jakbyście faceci nie wiedzieli, to "cycki" są do karmienia dzieci.
      > Jakbyście koleżanko nie wiedzieli, to z punku widzenia zdolności karmienia,
      > "cycki" mogą być małe i prawie płaskie.
      > Biust jako taki służy do wabienia samców, czyli do tego, by się na niego mogli
      > patrzeć."

      Spór bezsensowny, bo to tak, jakby kłócić się o to, czy brzoskwinia jest
      soczysta czy włochata. Piersi służą zarówno do karmienia dzieci, jak i jako
      ozdoba/wabik. Powszechność operacji plastycznych, które w niczym nie służą
      funkcji karmienia, jest tego najlepszym dowodem.

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=59789436&a=59847290
      > Po czym wywiązała sie długa dyskusja pełna zarzutów pod moim adresem.

      Na przykład jakich zarzutów? Przeczytałem większą część dyskusji (nie wszystko,
      bo nudne to jak flaki z olejem) i nie zauważyłem.

      > Dla mnie takie stwierdzenia sa seksistowskie i ogólnie chamskie.
      > Pytam was, panie - czy przesadzam?

      Chociaż nie jestem panią to Ci odpowiem, a co! Oczywiście, że przesadzasz.
      Żartobliwy tekst traktujesz śmiertelnie poważnie, co może sprawiać wrażenie
      totalnego braku poczucia humoru albo wielkiego kompleksu na tym punkcie, a na
      koniec masz pretensje:

      > Tylko, że później bronili tego punktu o "cyckach" jak ostatniego bastionu.

      ...że ktoś Twoim śladem wjechał z dyskusją na poważne tory. Byłoby lepiej,
      gdyby wyśmiał lub w inny sposób zlekceważył? A już zupełnie niezrozumiały jest
      zarzut seksizmu. Zawsze powinno się pamiętać o czymś takim, jak dewaluacja
      oskarżeń. Jeśli przyzwyczaisz otoczenie do wysłuchiwania tego zarzutu w każdej,
      najbardziej duperelnej sprawie, nikt potem nie zwróci uwagi na poważne.
    • tomasz_wiking Cycki to władza 01.04.07, 21:26
      Moja żona kiedy ma coś trudnego do załatwienia coś urzędowego lub jakaś
      reklamacje - zaklada bluzkę z dekoldem i jest w stanie wynegocjować wszystko (
      o ile za biurkiem jest facet oczywiscie) :))
      • piekielnica1 Re: Cycki to władza 01.04.07, 21:47
        > Moja żona kiedy ma coś trudnego do załatwienia coś urzędowego lub jakaś
        > reklamacje - zaklada bluzkę z dekoldem i jest w stanie wynegocjować wszystko (
        > o ile za biurkiem jest facet oczywiscie) :))

        Znaczy kupczy własnymi piersiami?
        • kochanica-francuza Re: Cycki to władza 01.04.07, 22:55

          > Znaczy kupczy własnymi piersiami?

          Znaczy kupczy. Ja natomiast przeciwnie - na ustne egzaminy u facetów ubieram się
          tak grzecznie, żebym nie mogła zarzucić sobie samej, że być może użyłam ciała do
          uzyskania dobrej oceny.
          • tomasz_wiking Re: Cycki to władza 02.04.07, 06:52
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > > Znaczy kupczy własnymi piersiami?
            >
            > Znaczy kupczy. Ja natomiast przeciwnie - na ustne egzaminy u facetów ubieram si
            > ę
            > tak grzecznie, żebym nie mogła zarzucić sobie samej, że być może użyłam ciała d
            > o
            > uzyskania dobrej oceny.

            Eh baby ... nie umiecie wykorzystac swojej przewagi. Jestescie przesadnie
            "poprawne politycznie" albo macie nieatrakcyjny biust - czego Wam nie zycze...:)
            • bitch.with.a.brain Re: Cycki to władza 02.04.07, 11:17
              a ty używasz tyłka?
              Czy jesteś na to zbyt poprawny politycznie?
              A może masz po prostu nieatrakcyjny tyłek, czego Ci oczywiście nie życzę.
              • lolyta Re: Cycki to władza 02.04.07, 18:16
                bitch.with.a.brain napisała:

                > a ty używasz tyłka?
                > Czy jesteś na to zbyt poprawny politycznie?
                > A może masz po prostu nieatrakcyjny tyłek, czego Ci oczywiście nie życzę.

                nie. jest facetem, wiec uzywa meskiego zamiennnika cyckow, jak zreszta wiekszosc
                facetow: powszechnego przekonania panujacegow spoleczenstwie, ze posiadanie
                fiuta daje mu automatycznei wieksze IQ, ostatnie zdanie w kazdym sporze i tak dalej.
                • wasza_bogini Re: Cycki to władza 03.04.07, 10:08
                  no, niestety. jest masa wyjatkowo glupich facetow ale maja sile przebicia, a
                  gadaja straszne bzdury.

                  niestety kobiety tez sie na to nabieraja.
                • bitch.with.a.brain Re: Cycki to władza 03.04.07, 10:16
                  to teraz wszystko jasne:Już wiem skąd moja chęć wchodzenia w spory,mówienie
                  nawet jak nie jestem pewna czy mam rację i inne takie zachowania.Po prostu u
                  mnie też wyksztalcił się zamiennik:)
            • kochanica-francuza Re: Cycki to władza 02.04.07, 17:42


              > Eh baby ... nie umiecie wykorzystac swojej przewagi.

              Nie, nie umiemy kupczyć własnym ciałem.

              Jestescie przesadnie
              > "poprawne politycznie" albo macie nieatrakcyjny biust - czego Wam nie zycze...:
              > )
              A ty? Kupczysz swoim fiutkiem?
            • kochanica-francuza Re: Cycki to władza 02.04.07, 17:43
              tomasz_wiking napisał:

              > kochanica-francuza napisała:
              >e" albo macie nieatrakcyjny biust - czego Wam nie zycze...:
              > )
              Biust mam na tyle "atrakcyjny" (wedle polskich kartofli, bo mnie się nie podoba,
              a to JA z nim żyję i NA MNIE źle leży 99% procent ubrań - z powodu biustu), że
              75% moich staników to minimizery.
      • bitch.with.a.brain Re: Cycki to władza 01.04.07, 22:09
        ja piersi nie posiadam i też mogę wszystko wynegocjować.Najwyraźniej nie o to chodzi
      • kochanica-francuza Re: Cycki to władza 01.04.07, 22:56
        tomasz_wiking napisał:

        > Moja żona kiedy ma coś trudnego do załatwienia coś urzędowego lub jakaś
        > reklamacje - zaklada bluzkę z dekolTem i jest w stanie wynegocjować wszystko (
        > o ile za biurkiem jest facet oczywiscie) :))

        Hmmm proponowałabym panom w analogicznej sytuacji włożenie stroju obcisłego, ze
        szczególnym uwzględnieniem genitaliów.
        • tomasz_wiking Re: Cycki to władza 02.04.07, 06:58

          >
          > Hmmm proponowałabym panom w analogicznej sytuacji włożenie stroju obcisłego, ze
          > szczególnym uwzględnieniem genitaliów.


          Na jakim swiecie Ty zyjesz??? Żadna baba by sie nie dala nabrać na "obcisly
          stroj uwzgledniający genitalia":))) Ja takich kobiet nie znam. Natomiast facetow
          nabierajacych się na cycki znam. Poprostu zwykły atawizm.
          • illiterate Re: Cycki to władza 02.04.07, 07:40
            Zaden atawizm. Reagowanie na piersi to sprawa kultury.
            • lolyta Re: Cycki to władza 02.04.07, 17:47
              illiterate napisała:

              > Zaden atawizm. Reagowanie na piersi to sprawa kultury.

              Nie.
              • karolana Re: Cycki to władza 03.04.07, 11:44
                lolyta napisała:

                > illiterate napisała:
                >
                > > Zaden atawizm. Reagowanie na piersi to sprawa kultury.
                >
                > Nie.
                >

                hmmm to w takim razie w rejonach, gdzie kobiety chodzą topless, faceci mają
                nieustanny wzwód i nie są w stanie w zasadzie funkcjonować ^^
                kochanie, postrzeganie kobiecych piersi jako fetysz jest jak najbardziej sprawą
                kultury...
                • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 15:36
                  nie jestem Twoje kochanie :)))
                  w tych rejonach gdzie chodza topless, zwraca uwage jakis procent tych biustow -
                  najwiekszy czy jakis tam. Tak samo u nas, tez nie kazdy biust powoduje uwage.
                  Goly jak najbardziej, bo sie wyroznia - dla gosci, ktorzy kulturowo sa
                  przyzwyczajeniu do biustow ubranych. W kulturach topless dla ich czlonkow sie az
                  tak nie wyroznia, nie kazdy. Ale zwraca uwage, owszem, tyle, ze niekoniecznie
                  sprawia ze facet od razu staje sie neizdolny do normalnego myslenia.
                  Bo w patrzeniu nabiusty niekoniecznie chodzi o sam biust i seks ani o karmienie potomstwa.
                  • illiterate Re: Cycki to władza 03.04.07, 16:15
                    W kulturach afrykanskich, w ktorych xianizm nie przekonal jeszcze ludzi, ze
                    kobiety maja 'sie skromnie okrywac', zadnej kobiecie odkryty biust, nawet i
                    piekny, w urzedzie nie pomoze. To nie jest obiekt seksualnego kultu, czy nawet
                    seksualnej obsesji, jak w naszej kulturze. Calkiem mozliwe, ze niektore biusty
                    zwracaja na siebie uwage - tak samo, jak piekna skora, rowne zebyi czy rysy
                    twarzy. Badania juz dawno dowiodly, ze jedyny, wspolny wszystkim kulturom na
                    swiecie, seksualny wabik to okreslony wspolczynnk obwodu talii i bioder. Reszta
                    zalezy od kultury.
                    • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 17:05
                      Badania juz dawno dowiodly, ze jedyny, wspolny wszystkim kulturom na
                      > swiecie, seksualny wabik to okreslony wspolczynnk obwodu talii i bioder.

                      :) a wybujaly biust w tym wlasnie pomaga, bo im on wiekszy, tym talia sie wydaje
                      wezsza. I jego rola jest tez przyciagniecie wzroku i zwrocenie uwagi na te
                      talie, bo on sie rusza bardziej niz talia i biodra.
                      A rzeczony wspolczynnik dziala tylko u ludzi i tylko na mezczyzn, natomiast nie
                      tlumaczy skad takie a nie inne wabiki u innych gatunkow.
                      • illiterate Re: Cycki to władza 03.04.07, 17:10
                        W kulturach, ktorym stanik jest obcy, wybujaly biust w zasadzie nie istnieje -
                        istnieje natomiast biust dlugi, ktorego dlugosc nie robi nic optycznie dla
                        wspolczynnika talia-biodra. Zreszta, w cytowanych badaniach, w ktorych
                        pokazywano sylwetki kobiet badanym, na biust uwagi nie zwracano.
                        • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 17:32
                          > istnieje natomiast biust dlugi, ktorego dlugosc nie robi nic optycznie dla
                          > wspolczynnika talia-biodra.

                          ale sie majta, a ruch zwraca uwage najpierwej, zanim sie dostrzeze jakikolwiek
                          ksztalt. (no pokaz mi jedna osobe, ktora obejrzala jedno z widel zapodanych
                          przez wiarusika czy jak mu tam - to z lekkoatletka - i powie, ze zapamietala jej
                          wspolczynnik talia-biodra a bius to jakos umknal jej uwadze). Jesli pokazywano
                          sylwetki bez ruchu, to nei dziwota, ze zwrocono uwage na zewnetrzny kontur i
                          jego ksztalt, bo biust w tym wyp[adku jest nieruchomym szczegolem. No i wazne
                          jest tez z jakiej perspektywy, w jakiej skali i w jakich warunkach panowie te
                          atrybuty oceniali.
                          • illiterate Re: Cycki to władza 03.04.07, 17:50
                            Tu sa nazwiska, daty i szczegoly:
                            en.wikipedia.org/wiki/Waist-hip_ratio
                            • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 18:11
                              a, znaczy, karty im pokazali?
                              no to mowie ze badanie do dupy :) bo raz ze karty sie nei ruszaja, sa w innehj
                              skali - wiec patrzy sie na inne czesci sylwetki niz kiedy sie wchodzi
                              winterakcje z osobnikiem, trzy, ze wylawiali spojrzeniem najatrakcyjniejsza
                              osobe sposrod kart, a nie sposrod otoczenia, wiedzac, ze sa poddawani badaniu, a
                              nie podczas normalnego funkcjonowania.
                              Ono moze i udowadnai jaki obrazek na kartce jest postrzegany, ale to nei stanowi
                              dla mnei zadnego neizbitego dowodu ze tak samo sa postrzebane wszelkei samice w
                              normalnych warunkach. Zauwaz przy tym, ze tam jest podane pare nazwisk kobiet
                              uznawanych za seksbomby - Marylin Monroe czy Kate Moss czy cos, ktore wlasnei
                              99,9999999999% ludzi mialo okazje widziec tylko na obrazku (w tv), a nie w realu.
                              • illiterate Re: Cycki to władza 03.04.07, 18:15
                                Jesli juz rozmawiamy na poziomie zdroworozsadkowym, a nie rzeczowych argumentow
                                naukowych, to ja sobie nie wyobrazam, zeby majtajace sie w okolicach pepka
                                piersi podkreslaly roznice bioder i talii. Noi - taka pani, jako zywo, nic przy
                                pomocy tychze majtajacych sie piersi nic nie wywalczy w zadnym urzedzie, bo
                                fetyszem sa piersi w kregu kultury naszym.
                                • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 18:47
                                  alez pani co jej sie majtaja przy pepku to nie zyje w kulturze w ktorej sa
                                  urzedy, wiec to malo zdroworozsadkowy skret w dyskusji.
                                  Napisalam ze piersi obfite podkreslaja waska talie (wzglednosc widzenia), a ruch
                                  majtajacych piersi przyciaga wzrok, neizaleznei zreszta od kultury i gatunku, bo
                                  ruch sie zauwaza wczesniej niz kolory i ksztalty. Ergo, osoba z lepszym
                                  wspolczynnikiem moze zostac zignorowana, bo osoba z gorszym bedzie miec lepszy
                                  przyciagacz wzroku do wspolczynnika.
                                  Dlaczego zas nawet nei wiem jak naukowe badania polegajace na mierzeniu fi i
                                  innych takich w warunkach laboratoryjnych mnie nei przekonuja to znajdziesz w
                                  linku ktory podalam wyzej, nie chce mi sie tego przepisywac.
          • karolana Re: Cycki to władza 02.04.07, 13:08
            tomciu, ja uwielbiam patrzeć na męskie tyłeczki i inne takie ;>
            na przykład na egzaminie... mmmm już widzę te studenckie torsy wyeksponowane ...
            mniam ... i te pupki kształtne, a opięte ciasnymi porteczkami... no pyyychota
            ale niestety!! jakoś żaden facet nie chce wykorzystać swoich walorów ...:(( ...
            ciekawe dlaczego? jak myślisz? może ... czuliby zawstydzenie, gdybym gapiła się
            na nich wygłodniałym wzrokiem? gdybym, zamiast słuchac, co mówią, lustrowała ich
            sylwetkę, gdybym zamiast w twarz, patrzyła na rozporek...może uznaliby to za ...
            uwłaczające? dlaczego kobiety mają zgadzac się na taksujące spojrzenia, na
            uprzedmiotowienie ich ciała? ba! mają być DUMNE z tego!! dlaczego mam się
            cieszyć, ze byle łachudra, byle oblech zagląda mi w dekolt? co w tym takiego
            cudownego? bo ma penisa, to jego spojrzenie automatycznie mnie nobilituje? co za
            bzdety!! ja mam się podobać facetowi, któremu CHCĘ się podobać, nie ma potrzeby
            żeby wszyscy jak jeden mąż ślinili się na mój widok, wręcz sobie tego nie życzę.
            Owszem, faceci mają oczy, DOKŁADNIE tak jak kobiety. ale czym innym jest
            ukradkowe rzucenie spojrzenia na kogoś, kto nam się podoba, a czym innym
            chamskie gapienie się na cycki czy tyłek i wymaganie nawet nie przyzwolenia na
            to, ale radosnego poklasku. jeśli tego nie jarzysz, to już nic nie poradzę.
            • bri Re: Cycki to władza 02.04.07, 13:21
              Ej, u nas w ogólniaku byli tacy, którzy wykorzystywali swoje fizyczne atuty.
              Najprostszy sposób na piątkę z polskiego - być wysokim, szczupłym chłopakiem o
              miłej twarzy i długawych włosach.


              • wiarusik Re: Cycki to władza 02.04.07, 13:40
                Jestem wysokim,szczupłym chłopakiem o miłej twarzy i średnich włosach;)
                Mogę dostać feministyczne 5?:)
                • piekielnica1 Re: Cycki to władza 02.04.07, 13:53
                  Jestem wysokim,szczupłym chłopakiem o miłej twarzy i średnich włosach;)
                  > Mogę dostać feministyczne 5?:)

                  U ciebie to jeszcze z tyłu może liceum, ale z przodu muzeum i na 5 nie licz.
                  • wiarusik Re: Cycki to władza 02.04.07, 13:55
                    Nawet mnie nie widziałaś i już obrażasz?;)
                    Nieładnie;)
                    • piekielnica1 Re: Cycki to władza 02.04.07, 18:07
                      > Nawet mnie nie widziałaś i już obrażasz?;)


                      Taż plecki doceniłam!!
            • lolyta Re: Cycki to władza 02.04.07, 18:12
              karolana napisała:

              > tomciu, ja uwielbiam patrzeć na męskie tyłeczki i inne takie ;>
              > na przykład na egzaminie... mmmm już widzę te studenckie torsy wyeksponowane ..
              > .
              > mniam ... i te pupki kształtne, a opięte ciasnymi porteczkami... no pyyychota
              > ale niestety!! jakoś żaden facet nie chce wykorzystać swoich walorów ...:(( ...
              > ciekawe dlaczego? jak myślisz?

              alez wykjorzystuja, tylko inne. Mit silnego, madrzejszego samca i tak dalej, ich
              walorem nei sa seksualne atrybuty tylko zludzenai na temat pozycji spolecznej,
              intelektu i takei tam. Wykorzystuja to jak zloto na kazdym kroku, tylko tego
              oczami nie widac.
              • karolana Re: Cycki to władza 03.04.07, 11:41
                > alez wykjorzystuja, tylko inne. Mit silnego, madrzejszego samca i tak dalej, ic
                > h
                > walorem nei sa seksualne atrybuty tylko zludzenai na temat pozycji spolecznej,
                > intelektu i takei tam. Wykorzystuja to jak zloto na kazdym kroku, tylko tego
                > oczami nie widac.

                wybacz, ale chyba mówimy o dwóch różnych rzeczach... ja mówię o
                uprzedmiotowieniu ciała i jego w te sposób wykorzystywaniu. mówię o obleśnych
                spojrzeniach, z których kobieta wg. facetów powinna się cieszyć i być dumna. to
                chyba nie ta sama półka, co wykorzystywanie siły intelektualnej czy
                psychicznej... nawet jeśli tylko mitycznej...
                • lolyta Re: Cycki to władza 03.04.07, 15:46
                  ja mowie o tym co kto wykorzystuje w zalatwianiu roznych spraw, kobiety moga
                  wykorzystywac albo atrybuty zewn. albo postawe "bo ja jestem taka mala". FAceci
                  zas postawe "oto ja, krol, zblizam sie a wy mozecie mi oddac polkony, zrobic mi
                  laske i zalatwic za mnei wszystko".
                  W wypadku keidy kobieta ma na wpol goly biust i tak dalej, zauwaz, ze obie
                  strony moga sie wzajemnie uprzedmiotowic - naprawde nei jestes w stanei (nei
                  chodzi mi o bariery moralne tylko o zdolnosc) ubrac sie wyzywajaco i tak
                  popatrzec na faceta (nie koncentrujac sie na jego kroczu, tylko na mysleniu
                  "wiem, o czym teraz myslisz i ktora glowka i wiem, ze zrobisz wszystko co
                  powiem"? IMO obie plcie maja doskonale pole do popisu. Bylas kiedys w go-go
                  barze? naprawde jestes zdania ze to kobiety sa uprzedmiotowione tam, a panowie
                  sa panami sytuacji?
                  Moga sie tez obije uprzedmiotowic a nawet miec z tego ucieche (pamietasz piekny
                  dialog o plugawych samcach z "Wahadla Foucalta"?
                  • pavvka Re: Cycki to władza 03.04.07, 16:02
                    lolyta napisała:

                    > ja mowie o tym co kto wykorzystuje w zalatwianiu roznych spraw, kobiety moga
                    > wykorzystywac albo atrybuty zewn. albo postawe "bo ja jestem taka mala".
                    FAceci
                    > zas postawe "oto ja, krol, zblizam sie a wy mozecie mi oddac polkony, zrobic
                    mi
                    > laske i zalatwic za mnei wszystko".

                    Naprawdę uważasz, że takie podejście stosowane przez faceta działa?
                    • illiterate Re: Cycki to władza 03.04.07, 17:53
                      Alez dziala.

                      Zreszta - nie tylko przez faceta. Jesli zachowujesz sie jak Ktos Wazny, to
                      wiele osob ma tendencje do traktowania cie jako Kogos Waznego. Oczywiscie - to
                      musi byc aktorstwo przedniej jakosci, ale generalnie chucpa i blef dzialaja.
                      Tylko trzeba miec niebywaly tupet.
      • aelithe Re: Cycki to władza 02.04.07, 21:45
        To świadczy o niewłaściwej selekcji kandydatów na odpowiednie stanowiska. To że
        dany osobnik jest mężczyzną nie świadczy o jego kompetencjach; a sam fakt, że
        na widok lekko uchylonego biustu traci głowę, powinien być przesłanką do zmiany
        owego Pana.
        • bri Re: Cycki to władza 03.04.07, 09:56
          Oglądałam na Discovery program, w którym relacjonowano takie badanie. Mężczyźni
          mieli negocjować podział pewnej puli pieniędzy (już nie pamiętam dokładnie na
          jakich zasadach).

          W każdym razie okazało się, że Ci mężczyźni, którym przed negocjacjami dano
          pobawić się biustonoszem (bez zawartości) zgadzali się w zasadzie na pierwszą
          propozycję drugiej strony i w efekcie otrzymywali znacznie mniej pieniędzy niż
          mężczyźni z drugiej grupy - ci nie bawili się biustonoszami, byli twardsi w
          negocjacjach i otrzymywali znacznie większe sumy.

          Normalnie dziwię się, że nie we wszystkich firmach na recepcji siedzą piękne
          dziewczyny z dużym dekoltem.
          • aelithe Re: Cycki to władza 03.04.07, 15:45
            Miałme kiedyś okazję rozmawiać z francuskim biznesmenem, który mówił, że
            najważniejszym elementem w jego wstępnej ocenie firmy jest sekretarka. Zbyt
            młoda i zbyt wyzywająca źle o niej świadczy. Podobnie bardzo brzydka.
            • pavvka Re: Cycki to władza 03.04.07, 16:00
              A jeśli jest mężczyzna-sekretarz?
              • aelithe Re: Cycki to władza 04.04.07, 18:25
                Nie chodzi o płeć. Sekretarz czy sekretarka prezesa to ważna osoba; owszem musi
                mieć prezencję; ale także i doświadczenie. czego na pewno nie ma małolata.
            • bri Re: Cycki to władza 03.04.07, 16:02
              Bardzo wyrafinowana metoda analizy ;) Swoją drogą ciekawa jakie uznawał za zbyt
              młode i zbyt wyzywające.
              • aelithe Re: Cycki to władza 04.04.07, 18:20
                Wbrew pozorom bardzo skuteczna. Sekretarka czy sekretarz to prawa ręka prezesa
                ( właściciela) powinna wiedzieć co jest sprawą istotną, a co nie i organizować
                czas swojego szefa. Tak więc ogromne znaczenia ma doświadczenie na tym
                stanowisku, czego trudno oczekiwać od 20 letniej seks bomby.
                • illiterate Re: Cycki to władza 04.04.07, 18:46
                  Znalam kilka mlodych dziewczyn, ktore byly wyjatkowo poukladane i inteligentne,
                  z pewnoscia by sobie poradzily z tego typu praca. A uroda nie ma nic wspolnego
                  z brakiem lub posiadaniem kompetencji.
                  • aelithe Re: Cycki to władza 04.04.07, 18:58
                    Doskonale cię rozumiem i w tym przypadku przyznaję rację. Niemniej ta rozmowę
                    prowadziłęm w pierwszje poowie lat 90-tych, wtedy w świeżo kiełkującym
                    kapitaliźmie każdy nowoupieczony bisnessmen stał się mieć jak najbardziej
                    atrakcyjna dupę ( nie mam zamiaru pan urazić) za sekretarkę. Nie było trudno
                    ocenić firmy na podstawie sekretarki. Powyższa Pani nie miała byc inteligetna,
                    po prostu miała być ładna, łatwa i niekłopotliwa.
    • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 02.04.07, 21:43
      Po pierwsze kobiety mają piersi. Z łacinny mamma. Brzmi to ładniej niż cycki.
      Cycki ma krowa.
      Co do piersi. Podstawą ich rolą jest karmienie potomstwa; aczkolwiek w
      populacji stały się najważniejszym atrybutem seksualnympłci żeńskiej.
      Wyprostowana pozycja ciała spowodowała, że rolę sromu, który jest
      najważniejszym organem wabiącym zdecydowanej większość ssaków, przejął biust.
      Oczywiście mam na myśli zwrócenie uwagi potencjalnego partnera.

      Co do akceptacji spojrzeń płci przeciwnej. Wszystko zależy od 2 czynników.
      Pierwsze wychowania kobiety, drugie oceny atrakcyjności mężczyzny. Niestety
      moje Panie, ale biologia decyduje o większości naszych reakcji. łatwiej
      akceptujecie natrętny wzrok mężczyzny uznanego za atrakcyjnego, niż dyskretne
      spojrzenia brzydala. ( Oczywiście kryteria urody dla mężczyzn i kobiet są
      odmienne.)

      Nie próbuj tego zmieniać. Jak sobie zdajecie sprawę, język i sposób wyrażania
      kobiet i mężczyzn jest odmienny. Niestety, albo na szczęście; nasz sposób
      wyrażania i postrzegania świata jest odmienny. Partnerzy powinni o tym jak
      najwięcej rozmawiać. A z drugiej strony upublicznianie publiczne swoich odczuć
      dla partnerki nie świadczy o dojrzałości mężczyzny.

      Droga Justysiu te stwierdzenia sa lekko nieładne i niedojrzałe; ale trudno je
      nazwać seksistowskimi; nie podciagajmy niedojrząłości autorów postu i ich braku
      ogłady pod seksizm.
      • karolana Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 11:47
        > Nie próbuj tego zmieniać. Jak sobie zdajecie sprawę, język i sposób wyrażania
        > kobiet i mężczyzn jest odmienny. Niestety, albo na szczęście; nasz sposób
        > wyrażania i postrzegania świata jest odmienny. Partnerzy powinni o tym jak
        > najwięcej rozmawiać. A z drugiej strony upublicznianie publiczne swoich odczuć
        > dla partnerki nie świadczy o dojrzałości mężczyzny.

        chyba mieszasz dwie sprawy - wyrażanie uczuć w związku to jedno, a wgapianie się
        w biust czy tyłek dziewczyny, która nie jest partnerką albo która sobie
        zwyczajnie tego nie życzy, to zwyczajne chamstwo i trzeba z tym walczyć...
        • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 11:53
          Co jeśli sam patrzący nad tym nie panuje? ;)
          • karolana Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:01
            > Co jeśli sam patrzący nad tym nie panuje? ;)
            w sensie, że jak? ze jego ograniczenie nie pozwala mu odwrócić głowy i patrzeć w
            inna stronę?? jakaś choroba to, czy jak?
            • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:06
              Nie znasz uczucia "nie mogę oczu oderwać", "staram się nie patrzeć ale sama mi
              głowa tam skręca"? Ja znam. Nie każdy facet jak się zagapi na Twoje cycki robi
              to, żeby uprzedmiotowić Twoje ciało.
              • pavvka Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:07
                Pewnie Karolana nie widziała jeszcze odpowiedniego faceta :-)
              • karolana Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:39
                >Nie znasz uczucia "nie mogę oczu oderwać"

                uczucie znam, tylko jakoś tak sie składa, że nie omiatam obleśnym wzrokiem
                facetowi klaty czy rozporka, ale jeśli patrzę, to tak, zeby się nie zorientował,
                bo zwyczajnie nie mam ochoty wprawiac chłopa w zakłopotanie... nooo chyba, że
                taki mój cel, to wtedy uskuteczniam "lustracje góra-dół" i takie tam...
                ja się będę upierać, ze jest różnica między dyskretnym spojrzeniem na kogoś, kto
                nam się podoba, a w czym niczego złego nie widzę, oraz natarczywym lampieniem
                się na określone części ciała... co uważam za przejaw chamstwa i prostactwa
                howgh
                • pavvka Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:43
                  Może tylko Ci się wydaje, że Twoje spojrzenie jest dyskretne? :-)
                  • karolana Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 13:03
                    no moze mi sie wydaje
                • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:57
                  Tak gwoli ścisłości - wiem, że są też tacy, którzy gapią się tylko po to, żeby
                  ich "ofiara" poczuła się nieswojo.
                  • illiterate Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 17:56
                    He.
                    Kiedys chyba mialam do czynienia z takim graczem. I istotnie, poczulam sie
                    wkurzona i bezradna, poczym w odruchu buntu tez zaczelam przemawiac do jego
                    klatki piersiowej. Facio speniał, skurczyl sie i zaczal zachowywac normalnie.
                    • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 10:16
                      No bo z czego takie zachowanie może wynikać? Muszę pokazać kto tu jest
                      silniejszy bo nie umiem z kobietą jak z człowiekiem zacząć rozmowy i trochę się
                      jej boję.
        • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 15:26
          Patrzenie na ładną kobietę świadczy o zdrowiu mężczyzny i jego heteroseksualnej
          orientacji. Zwykle mężczyźni starają sie nie okazywać zainteresowania, aby nie
          denerwować włąsnych partnerek; ale przecież nie mozńa ukryć właśnej natury.

          Co do reakcji kobiet jest odwrotnie proporcjonalna do oceny mężczyzny.
      • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 12:12
        > A z drugiej strony upublicznianie publiczne swoich odczuć
        > dla partnerki nie świadczy o dojrzałości mężczyzny.

        Ale dlaczego to ma być oznaka niedojrzałości??? W dodatku specyficznie męskiej
        niedojrzałości?
        • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 15:30
          Mężczyzna powinien umieć być dyskretny i wyrażać się ładnie.
          A jak ma żal do połowy to powinien sam z nią porozmawiać albo ją opieprzyć ( jak
          mu się uda - chociaż wątpię w tym przypadku), a nie wylewać anonimowo żali.

          Czy ja wam się żalę, że nie lubie robić z połową zakupów??
          • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 15:38
            A, myślałam, że chodzi o uczucia pozytywne - te moim zdaniem należy wyrażać jak
            najczęściej :)
            • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 18:23
              Jeśli się to mówi ukochanej osobie być może. Choć nadmierna wylewność w tych
              sprawach nie jest w męskiej naturze. O miłości do kobiety świadczy raczej fakt,
              że po pracy wraca do domu i nie ucieka z kolegami; niż tyrady jak bardzo cię
              kocha.
              • illiterate Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 18:40
                Mozesz jakos jasniej opisac 'meska nature'? Co to jest, tak dokladniej? I skad
                o niej czerpiesz wiedze?
                • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 19:01
                  Opracowania z zakresu psychologii i różnic dymorfizmu zachowan płciowych.
                  Niestety nie dysponuję linkami, a większość prac porwałem od dziewczyn, z
                  którymi chodziłem w dawnych czasach.

                  Mężczyzna okazuje swoją miłość partnerce wracają do domu przynosząc wypłatę.
                  Wyznania miłości są typowe dla Don Juanów, znających oczekiwania kobiet co do
                  miłości. Zgodzisz się chyba, że oczekiwania kobiet i mężczyzn co do miłości,
                  jej okazywania i wzajemnych relacji są delikatnie odmienne.
                  • illiterate Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 19:12
                    Nie chodzi mi o linki, ale przynajmniej o nazwiska badaczy - autorow tych prac.

                    Bo na podstawie tego, co ja przeczytalam, to twoje milosne wyznanie przez
                    wyplate wydaje mi sie jakims kuriozum.
                    • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 07.04.07, 20:01
                      Psychologia nie jest dziedziną która studiuję. Wydawało mi się że forum nie
                      jest czasopismem naukowym a jedynie areną swobodnego prezentowania poglądów.
                      Wydaje mi się jednak, że Panie nie chca dyskutowac, tylko starają się
                      wyeliminowac każdego osobnika o odmiennym zdaniu i cieszyć sie z dyskusji z
                      trolami.
                      • illiterate Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 07.04.07, 23:34
                        Nie prosze cie o dowod na to, ze trawa jest zielona, tylko na cos, co wydaje mi
                        sie dziwaczne, z czym sie jako zywo nie spotkalam.

                        Dyskutujac przy pomocy 'widzimisię' tak naprawde pozbawia sie rozmowy:
                        - Mi sie wydaje tak.
                        - Mi sie wydaje śmak - odpowiada interlokutor.

                        I co? Impas po dwoch linijkach. Rownie dobrze mozna rozmawiac z mydlem; tak
                        naprawde to dwa monologi. Dopiero odwolujac sie do danych naukowych, uznanych w
                        dziedzinie autorytetow itd mozemy w kwestiach spornych nawiazac dialog. Mozna
                        tez oczywiscie odwolac sie do logiki, co np czynie teraz ja.

                        Bo, no wlasnie, rozmowa 'na temat' powinna byc wymiana argumentow. A 'bo mi sie
                        wydaje' albo 'ja uwazam', 'przydarza mi sie czesto' itd to nie sa argumenty. To
                        sa czysto subiektywne _spostrzezenia_. Z calym szacunkiem - spostrzeganie
                        kazdego jest naznaczone intencja, umysly nie sa wolne od automatyzmow, pamiec
                        zawodna i wybiorcza, wnioskowanie czesto jest przyklejone do z gory zalozonej
                        tezy. Wiec lepiej swoja _opinie_ poprzec czyms, co nosi chociaz pozory
                        _obiektywizmu_. Wlasnie to tworzy pole do prawdziwej _wymiany_, _kontaktu_.

                        I, na litosc boska nie zgrywaj zaszczutej sierotki, chyba ze prosba o nazwisko
                        autora ksiazki, ktora podobno czytales, istotnie cie przerasta.
                    • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 07.04.07, 21:01
                      A dla mnei na podstawie tego co widzialam przez lata na wlasne oczy i czytywalam
                      (ale pliz, nie wymagaj linkow, bo ich nie mam, a rzecz mi sie wydaje na tyle
                      powszechna ze nie widze powod ani czyneinia w tym mierunku badan ani ich
                      poszukiwania) wyznanie milosne przez na przyklad przekopanei ukochanej ogrodka,
                      umycie jej fury czy przyniesienei jej kasy (w domysle: zebys sie nei musiala
                      martwic o to, skad ja wziac) wydaje sie zupelnie powszechne. Inna sprawa, ze
                      takiemu gosciowi nieraz przez gardlo nei przejdzie czulszy wyraz dopoki nie
                      bedzie miec noza/ terapeuty rodzinnegp na gardle i swiat by sie nei zawalil a
                      wrecz przeciwnie, gdyby nad tym troche popracowali.
              • bri Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 19:14
                Uczucie można wyrażać nie tylko poprzez tyrady jak bardzo się kogoś kocha :)
                • aelithe Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 07.04.07, 20:02
                  Czyż nie to powiedziałem??
    • tiy Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 03.04.07, 18:29
      Mógł jeszcze napisać, że kodeks drogowy po to jest, żeby go naruszać,alkohol
      służy do upijania się, nos do dłubania w nim, dupa do głośnego pierdzenia, etc.
      Najwygodniej udawać kretyna, który nie panuje nad sobą.
      • andreas3233 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 00:50
        Pojawily sie dwie calkowicie nowatorskie tezy:
        a/".. majtajacy sie biust podkresla waskosc talii.." /lolyta/, i
        b/"...role sromu....przejal biust." /aelithe/.
        ad.a wg mojej wiedzy / na pewno skromnej/ - teza ta jest nieznana biologii
        ewolucyjnej, moze jakis przypis?
        ad.b nie jest tak jw. role posladkow przejal biust, a i ta teza jest
        kontestowana.
        Natomiast, uznanym naukowo faktem jest parametr 0,7 / w rzeczywistosci od 0,61
        do 0,79.
        Teza "a" wzbudzila moje zastanowienie, ale potem... odpowiedz jest "nie", nie
        fascynuje mnie majtajacy sie biust. Ale to tylko moje skromne zdanie, bez
        naukowej podbudowy.
        • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 01:02
          > a/".. majtajacy sie biust podkresla waskosc talii.." /lolyta

          bynajmniej, nei napisalam tego, czytaj ostroznie.

          > ad.a wg mojej wiedzy / na pewno skromnej/ - teza ta jest nieznana biologii
          > ewolucyjnej, moze jakis przypis?

          no bo to nei ma nic wspolnego z biologia ewolucyjna tylko z procesem widzenia.

          > Teza "a" wzbudzila moje zastanowienie, ale potem... odpowiedz jest "nie", nie
          > fascynuje mnie majtajacy sie biust.

          ja tez nigdzie nie napisalam o tym ze on fascynuje. Przeczytaj slowo po slowie.
          • andreas3233 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 01:36
            To jest zabawa w cytaty, ktora mija sie z sensem postawionych hipotez, ja je
            odczytalem tak jak odczytalem / mimo, ze sa napisane, zawsze pojawiaja sie
            redundancje - i to nie ze zlej woli, i nie planuje Ci przypisywac /ani
            przekrecac/ tego czego nie napisalas/. Ta przesadna ostroznosc / cytaty/ -
            jest rozwiazaniem na krotka mete i swiadczy o braku zaufania.
            Tak te tezy uogolnily sie / zgeneralizowaly sie/ w mym umysle i juz. Gdybym
            mial takie samo zdanie jak Panie, to bym nie pisal.
            Oczywiscie wzrok sie uksztaltowal sie predzej niz ocena "majtania" czy "0,7",
            ale co to zmienia? Ja pisalem wylacznie o tym, ze teza "0,7", a
            teza "majtanie", jest nieznana - choc ciekawa.
            • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 02:13
              mne nei chodzi o zabawe w slowa tylko o to ze napisalam o dwoch roznych rzeczach
              (rozmiar i majtanie) a T je mieszasz i mowisz ze nie kumasz. No to mowie zebys
              przeczytal uwaznie to zakumasz :))
              • andreas3233 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 04.04.07, 19:19
                Lolyta napisala min. /03.04. po 17.00/ cyt: a/" a wybujaly biust w tym wlasnie
                pomaga, bo im on wiekszy, tym talia wydaje sie wezsza", oraz b/".. ale sie
                majta, a ruch zwraca uwage najpierw, zanim sie dostrzeze jakikolwiek ksztalt".
                Chyba o to chodzi. Ale to sa tezy, bez dowodu.
                ad/a. Komu to sie wydaje? Tobie? Kobitom, mezczyznom? A moze to zludzenie.
                Pytam skad wytrzasnelas ten poglad?
                ad/b. Ale jesli kobieta sie nie porusza, to i piersi sie nie "majtaja".
                To prawdopodobnie prawda, ze jesli obiekt sie porusza, to zobaczymy go zapewne
                predzej niz obiekt nieruchomy, pytanie jest takie: jesli w obrebie
                poruszajacego sie obiektu, znajduje sie poruszajacy podobiekt, to czy go rownie
                sprawnie dostrzezemy. Sadze, ze nie.
                A i literatura przedmiotu nie jest specjalnie pomocna. Por. Augier N.(1999).
                Woman, an intimate geography.Virago Press, New York. pp123-143.
                • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 05.04.07, 19:37
                  > Komu to sie wydaje? Tobie? Kobitom, mezczyznom? A moze to zludzenie.

                  ad.a -> kazdemu. Oczywiscie, ze to zludzenie, jesli sie _wydaje_, to to _jest
                  zludzenie_, niemniej jednak dziala. Na tym polega wzglednosc widzenia i jest to
                  dawno udowodnione, tyle, ze ta wiedza jest wykorzystywana w innych dziedzinach
                  niz biologia ewolucyjna i cyckologia :) ale jest, poczynajac od greckiej
                  architektury a konczac na roznych trickach rysunkowych gdzie jedna kreska sie
                  wydaje ewidentnie dluzsza/szersza od drugiej podczas gdy w rzeczywistosci sa
                  identyczne, tylko wzorek dookola sprawia, ze wzrok sie myli i bez linijki kazdy
                  sie nabierze. Podobnie tutaj - wieksza klata sprawia ze talia sie wydaje wezsza,
                  nie ma zmiluj.

                  > ad/b. Ale jesli kobieta sie nie porusza, to i piersi sie nie "majtaja".
                  > To prawdopodobnie prawda, ze jesli obiekt sie porusza, to zobaczymy go zapewne
                  > predzej niz obiekt nieruchomy,

                  To nei jest 'prawdopodobnie prawda", to jest prawda i nie ma zmiluj.

                  pytanie jest takie: jesli w obrebie
                  > poruszajacego sie obiektu, znajduje sie poruszajacy podobiekt, to czy go rownie
                  >
                  > sprawnie dostrzezemy. Sadze, ze nie.

                  To nie jest kwestia sadzenia.
                  Zwroci uwage to, co sie porusza najszybciej i najbardziej niespodziewanie, np.
                  cos, co nagle rozpoczelo swoj ruch, oraz to, co jest najjasniejsze/ na czym
                  swiatlo sie zmienai podczas ruchu.
                  Generalnie najpierw sposrod otaczajacych obiektow sie dostrzeze mrugajace
                  swiatlo, potem swiatlo stale, potem ruch, potem kolor (czerwony pierwszy),
                  ksztalt leci na koncu. Ta "tajemna" wiedza jest wykorzystywana m. in. w
                  projektowaniu sygnalizacji swietlnej.
                  Ponadto, wystarczy stosunkowo niewielki ruch calego ciala, zeby biust (jesli nie
                  jest w staniku) sie poruszyl w sposob o wiele bardziej efektowny niz reszta
                  korpusu, do tego dochodzi swiatlo padajace na biust - defoltowo pada z gory,
                  wiec obfitszy biust predzej "wyciagnie" na widok.
                  Byl tu gdzies link do wideo z biegnaca lekkoatletka, polnaga, ale go pilni
                  moderatorzy chyba skasowali, a szkoda, bo byl naprawde pouczajacy. Zapewniam
                  Ciem, ze kazdy kto go zobaczyl, myslal "ale cycki", a nie 'ale wspolczynik talii
                  versus biodra". (link mial przewrotny tytul "zobacz jak pracuja jej nogi" czy
                  jakos tak - no wiec naprawde, naprawde bylo trudno, nawet mnie, w ogole sie
                  skupic na nogach ze o wspolczynniku nei wspomne :))
                  • andreas3233 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 06.04.07, 00:21
                    To, co bylas uprzejma napisac brzmi przekonywujaco - choc niewatpliwie
                    bardziej, dla osob nieprzyzwyczajonych do stosowania pewnych rygoryzmow w /
                    mysleniu/, akceptowaniu pogladow innych osob. Za duzo kategorycznosci w Twych
                    sformulowaniach, dalej mamy tylko Twe zapewnienia. Posiadanie watpliwosci
                    zawsze sprzyjalo rozwojowi nauki, nie mowiac juz o wymianie pogladow.
                    Moze cos wiecej, niz tylko Twe zapewnienia.
                    • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 06.04.07, 01:23
                      no to sorry Winnetou, ze to co pisze brzmi zbyt kategorycznie, to nie sa moje
                      zapewnienia wyssane z palca, tylko fakty, mozesz je albo wziac na klate tak jak
                      mowie, albo znalezc w sieci czy w ksiazkach na ten temat ich potwierdzenie, albo
                      - ale to duze wyzwanie i obawiam sie skazane na kleske - wiarygodne zrodla ktore
                      im beda przeczyc. Mnie tam nie zalezy az tak na przekonaniu Cie, zeby
                      udowadniac, ze nie jestem wielbladem.
                      Watpliwosci mozna miec przy interpretacji faktow (tak, jak ja mam spore
                      watpliwosc nt. badan atrakcyjnosci zywych, trojwymiarowych, poruszajacych sie w
                      czasie i przestrzeni kobiet na podstawie obrazkow na kartach, bo te badania z
                      cala pewnoscia udowadniaja ktora karta jest fajna i niewiele ponad to), a nie
                      przy udowodnionych wielokrotnie golych faktach.
                      :)
                      Milych swiat zycze.
                      • andreas3233 Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 06.04.07, 11:21
                        No zatoczylismy caly krag debaty, aby dobrnac do dwoch ulotnych wielce
                        stwierdzen: "zludzenie optyczne" i "interpretacja", jesli je polaczymy -
                        otrzymujemy: "interpretacja zludzenia optycznego". Cale stwierdzenie jest
                        wysoce nieostre. Interpretacja jest na pewno faktem, tylko faktow
                        interpretacyjnych moze byc wiele, wiara w tylko jedna interpretacje, moze byc
                        oczywiscie naduzyciem. Idea zludzenia optycznego jest / swiadome lub
                        nieswiadome/ wprowadzenie patrzacego w blad. Jest to bardziej fakt
                        psychologiczny niz z zakresu praw fizyki. Prawa fizyki dopuszczaja bardzo
                        niewiele interpretacji, natomiast zjawiska psychiczne wiele roznych
                        interpretacji czesto nie do pogodzenia. Niezgoda na to, ze zjawisko fizyczne
                        biegnie tak, a nie inaczej, jest nie rozumieniem praw przyrody, natomiast w
                        przyp. zjawisk psychicznych - moze byc wiele powaznych interpretacji, kazda
                        dobrze objasniajaca czesc wydarzenia, ale niekoniecznie calosc i nie we
                        wszystkich przpadkach. W interpretacji zludzenia optycznego mozesz miec racje
                        zarowno Ty, jaki i ja - bo nam sie po prostu roznie wydaje.
                        • lolyta Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 07.04.07, 21:05
                          to jewst okropnie metne co napisales, ta "interpretacja zludzenia optycznego" -
                          nei wiem skad to wytrzasnales i co to w ogole znaczy, jaki przyklad? Zludzenia
                          istnieja, ich rezultaty sa w naszych mozgach - calej ludzkosci - na tyle
                          powszechne, ze kazden jeden czlowiek rysujac rozgwiezdzone niebo zrobi ksiezyc
                          znacznei wiekszy od gwiazd, choc kazdy wie ze to zludzenie wywolane odlegloscia
                          i naprawde jest inaczej.
                          Co tu jest do interpretacji? Tak widzimy. To sa fakty.
                          Interpretowac mozna nie zludzenia (jak sie ktos uprze to moze probowac, ale nic
                          to nei wniesie do sprawy), a np. zachowania przez nie wywolywane.
    • silic Re: "Cycki są do patrzenia na nie i dlatego to ro 05.04.07, 12:29
      Trafiłem tu przez przypadek, ale widzę że dobrze się stało.

      Wywołałaś mnie do tablicy więc ja pytam: gdzie byłem chamski , seksistowski,
      gdzie wysuwałem zarzuty pod twoim adresem.
    • starucha_izergiel Ależ z Ciebie nudna maruda 11.04.07, 21:36
      Jeśli Twój mąż taki sam, to gratuluje dobrania :)
      Więcej dystansu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka