Dodaj do ulubionych

Seksizm kobiecy

14.07.07, 08:02
Wiele kobiet na uwagi typu: "pani jest kobieta..." zwlaszcza w kontekscie
zawodowym, profesjonalnym, odbiera jako zniewage, lub objawe meskiego
seksizmu, zreszta prawidlowo.

A ze podobno feministki sa za rownouprawnieniem plci podejde do tematu
seksizmu z drugiej strony. Wiele razy slysze, od kobiet na forach kobiecych,
ze jako mezczyzna nie powinienem sie zalic na wykorzystywanie przez kobiete,
albo wrecz; "oj biedny mezczyzna". Tak jakby mezczyzna nie mogl byc ofiara,
tylko jedynie tyranem oraz napastnikiem. To tez sa stereotypy.

Jesli na kobiety nie mozna patrzec poprzez stereotypy, to dlaczego od
mezcyzny wymaga sie pewnych "typowo meskich zechowan"?


Jesli kobieta moze byc silna, lub na stanowisku kierowniczym w imie
rownouprawnienia, to dlaczego mezczyzna nie moze ukazywac swoich emocji,
rowniez w imie rownouprawnienia?

P.S. Mam nadzieje ze zadna feministka ktora walczy o "rownouprawnienie" znowu
nie zlapie sie na wlasnej hipokryzji:)
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 08:52
      No popatrz, chyba odkryłeś Amerykę tymi swoimi wnioskami.
      • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 09:37
        turbomini napisała:

        > No popatrz, chyba odkryłeś Amerykę tymi swoimi wnioskami.


        Moze jednak doczekam sie jakiegos konkretnego komentarza? Czy raczej gdy
        kobiety robia cos nie tak, to jest temat tabu?
        • turbomini Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 12:04
          Seksizm to jest seksizm, nie dzieli się na męski i kobiecy. Feminizm potępia
          seksizm w każdej jego postaci.

          Aby uzyskać więcej informacji na ten temat musisz się zalogować w moim
          serwisie. Subskrypcja jest płatna i wynosi 15$ miesięcznie. Akceptuję karty
          Mastercard i Visa oraz płatności w systemie PayPal. Jeśli dołączysz już dziś
          czeka na Ciebie specjalna zniżka.

          Forum to nie jest miejsce na zdobywanie informacji, ale na dyskusję o nich.
          Nawet troll jest traktowany łaskawie, o ile tylko wykazuje minimum chęci w
          pogłębianiu wiedzy.
          • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 12:23
            turbomini napisała:

            > Forum to nie jest miejsce na zdobywanie informacji, ale na dyskusję o nich.
            > Nawet troll jest traktowany łaskawie, o ile tylko wykazuje minimum chęci w
            > pogłębianiu wiedzy.

            wiec moze przestan trolowac, tylko skorzystaj i dowiedz sie czegos? :)
    • bitch.with.a.brain Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 12:33
      A dlaczego feministki mialyby odpowiadać za kobiety na forach kobiecych, które
      najczęściej sa antyfeministkami?I rzeczywiście, bardzo często mają seksistowskie
      podejście do mężczyzn.
      • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 12:44
        bitch.with.a.brain napisała:

        > A dlaczego feministki mialyby odpowiadać za kobiety na forach kobiecych, które
        > najczęściej sa antyfeministkami?I rzeczywiście, bardzo często mają
        > seksistowskie podejście do mężczyzn.


        Bitch, ja takie komentarze "oj biedny mezyczna" skierowane wobec mnie,
        slyszalem wlasnie na forum Feminizm....
        • bitch.with.a.brain Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 13:08
          i tak się przejąłeś?:)Nawet nie wiesz co ja tu czytałam na swój temat i o moich
          pogladach.Do tego trzeba mieć dystans.
          Zresztą uważam,że jst co takiego jak rola ofiary i są ludzie, którzy chętnie w
          nią wchodzą.Może akurat jestes taką osobą?
          • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 13:22
            Ofiara na pewno nie jestem, i nie bedze sie tutaj chwalil 5 letna sluzba w US
            Marines oraz pracy w policji, mysle ze pomimo mojej niepoprawno-romantycznej
            duszy jestem twardym facetem, dlatego kobiety mnie lubia :)

            Moze kiedys bylem ofiara Junko ale tez nie do konca, bo jakby nie bylo to
            wkoncu sie zbuntowalem, i gdybys porozmawiala z nia to pewnie dowiedzialabys
            sie ze "chcialem ja zdominowac" :)

            • bitch.with.a.brain Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 13:31
              Wchodzenie w rolę ofiary nie wiąże się ani z rzeczywistym byciem ofiarą ani z
              fizyczną słabością.To rodzaj podejścia do życia, o tyle wygodny,że pozwala na
              pozbycie sie odpowiedzialności i zrzucenie jej na kogoś innego.Taki typ myślenia
              nie ma nic wspólnego z płcią czy rzeczywistą sytuacją.Mozna być silnym facetem i
              przyjąc strategię ofiary,można byc slabym wymoczkiem i ponosić konsekwencje
              swoich czynów z pełną odpowiedzialnością.
              A pisząc o Junko rzeczywiście kreowałeś się na ofiarę, nie wiem na ile celowo a
              na ile nie świadomie.
              • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 06:12
                bitch.with.a.brain napisała:

                > A pisząc o Junko rzeczywiście kreowałeś się na ofiarę, nie wiem na ile celowo
                > a na ile nie świadomie.

                A wedlug ciebie w milosci powinio sie byc napastnikiem, czy tyranem? Pewnie
                powiesz ze wystarczy byc dobrym partnerem, a nie ofiara. Chyba jestes na tyle
                dojrzala i doswidczona zeby wiedziec, ze zwiazki sa rozne, i nie zawsze kazdy
                chce drugiej osobi z w takim samym stopniu, albo z tego samego powodu...

                Optymalna sytuacja bylaby gdyby zwiazek byla partnerski, ale co gdy jedna osoba
                w tym przypadku ona jest hamulcowym zwiazku, choc chce mnie ale ale nie
                koniecznie kocha?
                • piekielnica1 Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 08:36
                  > Chyba jestes na tyle
                  > dojrzala i doswidczona zeby wiedziec, ze zwiazki sa rozne, i nie zawsze kazdy
                  > chce drugiej osobi z w takim samym stopniu, albo z tego samego powodu...

                  W miłości bywa często tak, że jedno kocha, a drugie pozwala się kochać
                  • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 08:45
                    piekielnica1 napisała:

                    > W miłości bywa często tak, że jedno kocha, a drugie pozwala się kochać

                    Tak, ale to nie jest zdrowa sytuacja, bo osoba ktora kocha czuje sie
                    wykorzystywana, a osoba kochana wcale nie ma zamiaru rezygnowac z korzysic
                    plynacych z posiadania kogos kto kocha.

                    Bo przeciez kazdy lubi gdy ktos sie nim/nia interesuje, dba itd.

                    • piekielnica1 Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 09:02
                      > Tak, ale to nie jest zdrowa sytuacja, bo osoba ktora kocha czuje sie
                      > wykorzystywana, a osoba kochana wcale nie ma zamiaru rezygnowac z korzysic
                      > plynacych z posiadania kogos kto kocha.

                      Nie myślałam, że to napiszę, ale zgadzam się z tobą w tej kwestii, dodam tylko,
                      że płeć w tych sytuacjach nie decyduje o tym kto bardziej kocha, bo w różnych
                      związkach różnie się to rozkłada.
                      Feminizm i seksizm nie ma tutaj nic do powiedzenia.
                      • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 09:19
                        piekielnica1 napisała:

                        > Nie myślałam, że to napiszę, ale zgadzam się z tobą w tej kwestii,

                        a dlaczego nie myslalas? Przeciez fakt ze posiadam taki czy inne krytyczne
                        poglady na temat feministek, nie znaczy ze jestem zlym partnerem dla kobiety z
                        ktora jestem. Wlasciwie co ciekawe, pomimo moich czasami ekstremalnych
                        pogladow, mam powodzenie u kobiet.


                        > dodam tylko, że płeć w tych sytuacjach nie decyduje o tym kto bardziej kocha,
                        > bo w różnych związkach różnie się to rozkłada.

                        Mnie to napewno w tej kwesti nie musisz przekonywac :) Nie zawsze jest tak ze
                        facet kocha mniej....Jesli ktos uwaza ze faceci zwykle sa w zwiazku dla
                        przyziemnych korzysci; seksu, oraz potrzebuje sluzaca to sie myli, takie
                        myslenie to tez wlasnie jest Seksizm, tylko ze kobiecy.




                • bitch.with.a.brain Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 10:11
                  Trochę nie zrozumialeś. W kwestii związków wchodzenie w rolę ofiary polega na
                  narzekaniu: on mnie skrzywdził, ona mnie skrzywdziła(Mam na myśli normalne
                  związki a nie np porwanie kogoś, pobicie itp.Wtedy to oczywiste,że jest
                  ofiara).Podejście odpowiedzialne jest zupelnie inne:wybrałam/wybrałem
                  nieodpowiednią osobę, najwyraźniej mam problem z wchdozeniem w zdrowe relacje.

                  Zdarzyło mi się kilka razy,że zostałam źle potraktowana.Ale nie zgrywam
                  biedactwa i nie opowiadam o tym jak moja wielka miłość została wykorzystana.Po
                  prostu wiem,że zrobiłam kilka błędów, ktore sprawiły,że zostałam tak właśnie
                  potraktowana i to ja ponoszę za to odpowiedzialność.
                  • polska_potega_swiatowa Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 10:22
                    Mysle ze wiekszosc ludzi wcale "nie zgrywa ofiary" tylko niestety ja jest,
                    czesto nie z wlasnej winy, ale chyba jest cos w tym, np Niemcy maja czesto taka
                    opinie o II WS ze Polacy sa winni bo byli slabym panstwem, zle zorganizowanym,
                    i sami od stuleci wrecz prosili sie zeby zrobic z nimi porzadek, bo jak nie
                    Niemcy to kto inny zainteresowalby sie Polskimi ziemiami.

                    Tak samo jest w relacjach miedzyludzkich, w zwiazkach, zwykle osoba naiwna,
                    romantyczna, zostaje wykorzystana...no ale przeciez chyba w milosci o to
                    wlasnie chodzi zeby dawac i nie oczekiwac, zeby to bylo naturalne dobrowolne.
                    Wlasnie na tym zeruja tzw miloscni pasorzyci, Junko na przyklad.


                    • bitch.with.a.brain Re: Seksizm kobiecy 15.07.07, 10:27
                      Bo taka jest prawda,że polityka prowadzona przez Polskę w latach 30. była
                      kompletnie nieprzemyślana i naiwna.I odpowiedzialne podejście polega na tym,żeby
                      to przyznać.

                      W miłości - ja bym uznała,że to moja wina i mój problem,że sobie wybralam
                      miłosnego pasożyta,bo mogłam się zorientować kto to jest.ale to wcale nie
                      znaczy,ze to jest najlepsze i najzdrowsze podejście do życia.
    • skrzydlate Re: Seksizm kobiecy 14.07.07, 16:22
      a nie może?
      ja nie rozumiec o co chodzi wątkowiczowi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka