ojciec_reaktor 02.10.07, 21:23 zbudować dom, mieć syna, zasadzić drzewo a co takiego powinna zrobić kobieta? Pytanie do Pań. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gotlama Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 21:28 Jak na razie to wspólnie z mężem zbudowałam dom, mam syna... Drzewek (to już ja siama ;) nasadziłam tyle że mąż parę wykosił... Masz wobec kobiet większe czy radykalnie odmienne wymagania? Odpowiedz Link Zgłoś
dariaba Re: Mężczyzna powinien... 20.10.07, 16:14 byc przede wszystkim odpowiedzialny Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Mężczyzna powinien... 20.10.07, 23:53 Nikt niczego nie powinien. Za każdym razem drażnią mnie takie sformułowania: "mężczyzna powinien", "kobieta powinien". Każdy powinien przestrzegać ogólnie przyjętego prawa. Wszelkie dopasowywanie do schematów uważam za głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 21:41 Kobieta powinna unikac facetow, ktorzy uwazaja, ze musza zbudowac dom, splodzic syna i zasadzic drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 22:16 Takich co muszą - owszem, ale pytanie było o takich którzy uważają że powinni. Pytanie - względem kogo czują tę powinność. Bo jeśli chcą zbudować dom dla założonej rodziny - to co w tym złego? Jeśli chcą mieć potomstwo - to co w tym złego? (Owszem byłam świadkiem palanctwa, gdy "tatuś" poczęstował świeżą mamusię swej córeczki słowami "następnym razem się poprawisz" i byłam świadkiem, jak koledzy palanta za tę odzywkę go spalantowali) Zaś hasło " zostawić po sobie drzewo" jest jak najbardziej na ekologicznej fali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 22:37 Jak daleko jest od 'powinienem' do 'musze'? I - nie chodzi o 'zapewnienie mieszkania rodzinie', tylko _zbudowanie_domu_, nie chodzi o 'potomstwo', tylko _syna_. Krazaca w narodzie falszywa madrosc o domu, synu i drzewie probuje wmowic ludziom, ze nic nie wart jest ten, kto dom kupuje, albo ma w nosie dom i woli mieszkanie w bloku. Tak samo nie wart jest duzo ten, kto plodzi corki, a nie synow. Drzewa sei nie czepiam, chociaz co, jesli woli posadzic krzak tamaryszka? Taka zabawa w 'mezczyzna powinien'/'kobieta powinna' jest patogenna i moze (choc nie musi) unieszczesliwic w nia wierzacego i jego najblizszych. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Mężczyzna powinien... 07.10.07, 12:52 Krazaca w > narodzie falszywa madrosc o domu, synu i drzewie probuje wmowic > ludziom, ze nic nie wart jest ten, kto dom kupuje, albo ma w nosie > dom i woli mieszkanie w bloku. Tak samo nie wart jest duzo ten, kto > plodzi corki, a nie synow. Nie mówiąc już o tym, który przez całe życie wynajmuje mieszkanie, bo go na kupno nie stać (pensja nauczyciela mianowanego to ok 1200 zł netto, cena mieszkania w moim mieście, które do największych nie należy to średnio 4500 za m2)oraz o tych, którzy dzieci spłodzić nie mogą, a których jest coraz więcej (ok 20% par ma z tym poważne problemy). Odpowiedz Link Zgłoś
pinokkio Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 00:39 bene_gesserit napisała: > Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu. O ile wiem, tylko dwie Panie były uhonorowane Nagrodą Nobla z fizyki: Maria Curie w r. 1903 oraz Maria Göppert-Mayer 60 lat później. Która z nich jest mamusią Szanownej Pani, wolno zapytać? I jak to z tym tatusiem-przedszkolankiem jest, wszak obie uczone Marie miały mężów profesorów. Umieram z ciekawości. Z góry dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 22:09 O czymś takim, jak sygnaturka, słyszało się? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 22:07 zdobyć choć jedną przyjaciółkę nauczyć się 100 zastosowań pilniczka do paznokci nauczyć się jak w awaryjnej sytuacji zrobić tampon z tego co jest w pobliżu upić się drogimi drinkami na cudzy koszt pjechać w podróż bez żadnego planu Jak wymyślę jeszcze coś to zgłoszę się do pracy w cosmo;) Odpowiedz Link Zgłoś
afganka72 kobieta/// 02.10.07, 22:10 /// miec dom/mieszkanie,wychowac meza i urodzic dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
danka1100 Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 17:32 musi być syn, zeby nazwisko nie zaginęło:)) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 22:29 W tradycyjnym ujęciu - on powinien zbudować dom "w góra" pięć lat , a ona powinna go sprzątać i remontować dożywotnio. On powinien mieć syna po góra godzinie działalności, ona powinna owego syna wychowywać minimum 18 lat, a i dożywotnio jeśli "coś poszło nie tak". On powinien zasadzić drzewo w pięć minut, a ona powinna się tym drzewkiem potem zajmować także dożywotnio. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Mężczyzna powinien... 02.10.07, 23:05 Ja już drzew posadziłem całkiem sporo, zbudowałem dom (wprawdzie na spółę z rodzicami), syna nie mam, ale miałem kiedyś kota a potem szczura. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Mężczyzna powinien... 03.10.07, 08:19 Jak to mówią: góra urodziła szczura Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mężczyzna powinien... 03.10.07, 08:25 Kobieta powinna unikać panów, którzy histerycznie upierają się przy w/w założeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Mężczyzna powinien... 03.10.07, 16:50 myślę ze prawdziwe kobiety nie muszą sobie udawadniac swojej prawdziwości, są kobietami cudownymi bez specjalnych wyczynów, chyba ze im się zachce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza_dm oto odpowiedz 06.10.07, 11:38 lezec ladnie pachniec i robic dobre wrazenie! Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna powinien... 06.10.07, 11:50 > zbudować dom, mieć syna, zasadzić drzewo nawet taki facio, ktory splodzi indywiuum na miare Gosia, skleci rozpadajaca sie szopeczke na dzialce i posadzi rachityczny krzaczek malin (bo zdrowe) czuje sie spelniony i uprawniony by stawiac zadania kobietom Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa Re: Mężczyzna powinien... 06.10.07, 12:10 ojciec_reaktor napisał: > zbudować dom, mieć syna, zasadzić drzewo a co takiego powinna > zrobić kobieta? Pytanie do Pań. Jak to co? Kobieta powinna ujadac na mezczyzne na Forum Feminizm, Forum Kobieta, Forum Mezczyzna wszedzie gdzie sie da :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: Mężczyzna powinien... 06.10.07, 15:00 Domu nie zbudowałem, syna nie mam, drzewa nie zasadziłem... A czy zamiast zasadzić jedno drzewo można po prostu dbać o wiele drzew? Bo ja często podlewam drzewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Mężczyzna powinien... 06.10.07, 17:22 drzewa zle znosza substancje zrace Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Mężczyzna powinien... 07.10.07, 12:56 I kobieta i mężczyzna powinni tylko jedno - robić to, czego chcą nie krzywdząc przy tym innych. Wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
irbissa Re: Mężczyzna powinien... 16.10.07, 15:49 Kobieta powinna... leżeć i pachnieć;P Mnie babcia nauczyła, że: Każdy CZŁOWIEK powinien umieć zrobić koło siebie wszystkie podstawowe rzeczy, czyli sobie posprzątać, uprasować, uprać i ugotować i powinien umieć na siebie (jedzenie, dach nad głową, utrzymanie)zarobić. Jeżeli nie lubi robić wszystkiego koło siebie, to musi lubić więcej pracować by zarobić na służbę. Tyle. Miałam bardzo mądrą babcię:) Odpowiedz Link Zgłoś
agata.s1 Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 14:52 Hej irbissa, a co jeśli masz w domu takiego człowieka, który tych rzeczy jeszcze nie potrafi robić. Co jeśli mieszka z toba człowiek, który nie może zarobić na służbę, ale stara się jak może. Co z takim, który przez to staranie nie jest już w stanie sam po sobie posprzątać lub ugotować sobie obiad. Co z takim człowiekem, który nie może na siebie zarobić żeby się utrzymać bo właśnie stracił pracę. Fora ze dwora? Odpowiedz Link Zgłoś
marcowroc A może to jest najlepszy jakiego możesz mieć? 20.10.07, 17:38 Wiele osób narzeka na swojego/swoją partnera/partnerkę. Ale przecież ta druga strona stała się drugą połową bo w gruncie rzeczy byli bardzo sobie podobni. Po prostu: siebie warci. Więc szanuj partnera swego (jak siebie samego ;) bo nie szanując go okazujesz brak szacunku sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 00:26 agata.s1 napisała: Jedyne, co każdy zdrowy człowiek powinien, to spróbować znaleźć pracę, dzięki której będzie mógł zarobić na swoje potrzeby, przynajmniej te elementarne. Gotowanie, pranie, prasowanie, sprzątanie to czynności, których może, ale nie musi się podejmować. Nie dla każdego szczytem marzeń jest wyprasowana koszula, lśniące okno. Odpowiedz Link Zgłoś
irbissa Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 10:49 saszenka2 napisała: > agata.s1 napisała: > Jedyne, co każdy zdrowy człowiek powinien, to spróbować znaleźć > pracę, dzięki której będzie mógł zarobić na swoje potrzeby, > przynajmniej te elementarne. Gotowanie, pranie, prasowanie, > sprzątanie to czynności, których może, ale nie musi się podejmować. > Nie dla każdego szczytem marzeń jest wyprasowana koszula, lśniące > okno. > Ależ oczywiście! Masz rację! Nikt nie musi sie podejmować tych czynności. Ale też nikt nie ma prawa wymagać by ktoś dla niego te czynności robił!!! Chyba, że służący za pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 19:36 irbissa napisała: > Ależ oczywiście! Masz rację! Nikt nie musi sie podejmować tych > czynności. > Ale też nikt nie ma prawa wymagać by ktoś dla niego te czynności > robił!!! > Chyba, że służący za pieniądze. I tu się z Tobą w pełni zgadzam. Nikt nie ma prawa żądać od kogoś odrabiania "pańszczyzny" w postaci sprzątania, prania etc. Chcesz mieć czysto,odczuwasz taką potrzebę, zrób to sam albo kogoś zatrudnij. Odpowiedz Link Zgłoś
irbissa Re: Mężczyzna powinien... 21.10.07, 10:44 agata.s1 napisała: > Hej irbissa, > a co jeśli masz w domu takiego człowieka, który tych rzeczy jeszcze > nie potrafi robić Jeśli jest to brat czy siostra to można spróbować nauczyć, ale przede wszystkim nie robić tego za nią/niego. A jeśli mąż czy żona? No cóż, z nieba nie spadli;) Nie wprowadził/a się do naszego domu bez naszej zgody. I jeśli wpuściliśmy do domu obiboka to mamy dwa wyjścia. Albo nauczyć (ale to lepiej przed ślubem, bo raz, że wtedy ludzie są bardziej pojętni, a dwa, że jeśli przed ślubem nie uprzedziliśmy o naszych wymaganiach żona/mąż ma prawo poczuć się oszukany/a i odmówić), albo męczyć się i robić za służącą/służącego. A jeśli chodzi o pracę? Stracić ja może każdy. Sęk w tym co potem? Czy szuka nowej pracy, czy siedzi w fotelu przed tv i jęczy, że świat jest zły, ludzie wredni a całe życie do dupy. Można też pomóc szukać pracy, jeśli widzimy jakieś możliwości ze swojej strony. Popytać przyjaciół, znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi12345 Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 11:39 Mężczyzna powinien zacząć myśleć samodzielnie. takoż Kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrob Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 15:33 Kobieta? Dbać o ten dom, coby PanDomu się nie przemęczał. Syna urodzić, bo sam tego nie dokona i córki wychowywać na samodzielne kobiety. A drzewko systematycznie podlewać, żeby nie uschło; w końcu posadzenie nie uczyni drzewa dojrzałym. Odpowiedz Link Zgłoś
smettka Kobiety nie musza udawadniac, ze sa kobietami :) 19.10.07, 15:46 Kobiety nie musza udawadniac, ze sa kobietami :) Taki problem maja wylacznie faceci. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 To dziwne, co mówisz. 20.10.07, 11:57 To dziwne, co mówisz. Ja jestem, jak to byłaś uprzejma określić, "facetem", a jakoś nie musiałem nigdy udowadniać, że jestem kobietą :| Odpowiedz Link Zgłoś
jaryy66 Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 16:33 dzien dobry No wiec dokonujac kombinacji roznych informacji i zlotych mysli w rezultacie mozemy otrzymac: 1.have son , plant tree, build house. 2. To die rich , or die trying Have a son or die trying. mam nadzieje ze feministki w swojej laskawosci mi wybacza Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 16:57 I kobieta i mężczyzna powinni przede wszystkim myśleć, działać i nie czekać,że ktoś za nich zrobi wszystko- jeśli mają swoje "drugie połówki" to je szanować i przestać na siłę wyszukiwać różnice- zwłaszcza tam, gdzie nie występują..... Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 21:37 Skoro to facet ma mieć syna, to wnioskuję, że kobieta powinna mieć córkę:) I najlepiej niech każde sobie samo urodzi;P Drzewo można zasadzić, jak najbardziej, czemu nie? Jakiś wartościowy gatunek, dla urozmaicenia naszej leśnej monokultury - a więc nie żadne tam sosny, rachityczne topole czy chwasty-topole. Proponuję jakiś dąb, lipę czy wiąz:) Dom budować? proszę bardzo, też można. Pomóc PISowi zbudować te 3 miliony mieszkań, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
pusta_literatka Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 21:54 a po co w ogóle ten podział? graciarnia.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
goszka89 Re: Mężczyzna powinien... 20.10.07, 09:23 Mężczyzna i kobieta powinni iść jutro zagłosować!:) Odpowiedz Link Zgłoś
mohikanka Re: Mężczyzna powinien... 19.10.07, 23:03 wynika z tego, że powinna sprzątac dom, urodzic syna i podlewac drzewo, bo Pan i Władca już się napracował :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
angie27 Re: Mężczyzna powinien... 20.10.07, 10:58 Kobieta powinna robic to na co ma ochotę :) Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc... 20.10.07, 11:59 Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc i raniąc wszystkich dokoła. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc... 20.10.07, 12:13 pether_23 napisał: > Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc i raniąc wszystkich dokoła. Tak uważasz?I myślisz,ze ten wybudowany (samodzielnie?) dom, ten spłodzony syn i ta studnia to uzasadnia?Niestety, wielu mysli tak samo jak ty :( Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Ale co jak uważam? 20.10.07, 13:10 Ale co jak uważam? Bo nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc... 20.10.07, 15:42 pether_23 napisał: > Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc i raniąc > wszystkich dokoła. a takie zachowanie to wylacznie prawo mezczyzny !!! Odpowiedz Link Zgłoś
angie27 Re: Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc... 20.10.07, 15:53 dokładnie tak, niestety :( Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 To Ty powiedziałaś. 20.10.07, 16:06 To Ty powiedziałaś. Ja całe życie byłem w porządku. Więc error, nie ten adres, moja panno! (W ogóle to strasznie mi się podoba ostatnio to "moja panno". Bardzo świetne powiedzonko.) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: To Ty powiedziałaś. 21.10.07, 00:55 pether_23 napisał: > To Ty powiedziałaś. Ja całe życie byłem w porządku. Więc error, nie ten adres, > moja panno! (W ogóle to strasznie mi się podoba ostatnio to "moja panno". Bardz > o > świetne powiedzonko.) Mój kawalerze, przestań sypać takimi określeniami, w których widać deprecjonowanie i lekceważenie kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Czy Ty aby trochę nie przesadzasz? 21.10.07, 01:22 Czy Ty aby trochę nie przesadzasz? Sama mnie określiłaś, jak rozumiem z przekąsem i ironią, "swoim kawalerem", i jakoś nie czuję się "deprecjonowany", ani lekceważony. Czuję się zupełnie O.K. :) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Czy Ty aby trochę nie przesadzasz? 21.10.07, 01:32 pether_23 napisał: > Czy Ty aby trochę nie przesadzasz? Sama mnie określiłaś, jak rozumiem z > przekąsem i ironią, "swoim kawalerem", i jakoś nie czuję się "deprecjonowany", > ani lekceważony. Czuję się zupełnie O.K. :) Nie, mój kawalerze, nie przesadzam. Odpowiadam Ci Twoją retoryką. Miałam nadzieję, że zrozumiesz, że takie zwroty są nie na niejscu, ale jak widać nie zrozumiałeś ironii. Zwracając się do kogoś "moja panno" nadmiernie się spoufalasz, bo nie wydaje mi się, żeby użytkowniczka, do której adresowałeś te słowa, pozostawała z Tobą w tak zażyłej realcji. Poza tym, w ten sposób deprecjonujesz kobietę. Przez lata kobiety były postrzegane w kategoriach "panna", "zamężna". Poza tym, ton, w jakim się zwracasz, nosi znamiona deprecjonowania użytkowniczki. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Posłuchaj siebie! 21.10.07, 02:02 Posłuchaj siebie! Ja użyłem określenia "moja panno". I co do spoufalania się - zgoda, może to kogoś razić. Ale co się okazało potem! Niesamowite: okazało się, że deprecjonuję swoją rozmówczynię tylko dlatego, że jest kobietą. Mało tego! Okazało się, że przyjmuję funkcjonujący latami, staroświecki model dzielenia kobiet na "zamężne" i "panny". Naprawdę to zaczyna być ciekawe. Co jeszcze masz zamiar mi wmawiać? A prawda jest taka, że z niewinnego żartobliwego tekstu zrobiłaś nie wiadomo co. Czysta paranoja! PS. Czy Ty wyznajesz jakąś ideologię? Bo mówisz niemal nowomową. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Posłuchaj siebie! 21.10.07, 19:45 pether_23 napisał: > Posłuchaj siebie! Ja użyłem określenia "moja panno". I co do spoufalania się - > zgoda, może to kogoś razić. Ale co się okazało potem! Niesamowite: okazało się, > że deprecjonuję swoją rozmówczynię tylko dlatego, że jest kobietą. Mało tego! > Okazało się, że przyjmuję funkcjonujący latami, staroświecki model dzielenia > kobiet na "zamężne" i "panny". Naprawdę to zaczyna być ciekawe. Co jeszcze masz > zamiar mi wmawiać? A prawda jest taka, że z niewinnego żartobliwego tekstu > zrobiłaś nie wiadomo co. Czysta paranoja! > > PS. Czy Ty wyznajesz jakąś ideologię? Bo mówisz niemal nowomową. To może być rażące, jak sam napisałeś, jesteś tego świadomy. Zwrot "moja panno" ma negatywne zabarwienie. W ten sposób zwracamy się do kobiet, do facetów raczej nie spotykamy się z określeniem "mój kawalerze". W zwrocie "moja panno" można odnaleźć ukazywanie swojej wyższości kobiecie. Mozna to powiązać z minionymi czzasami, gdy kobieta mogła być albo czyjąś matką, albo żoną, albo córką, albo panną. Nie miała własnej tożsamości. Jej tożsamość wyznaczał stan cywilny, pochodzenie. Oczywiście, każdy ma inną wrażliwość na pewne kwestie i nie każdy widzi, że pewne rzeczy nie zawsze są żartobliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Posłuchaj siebie! 22.10.07, 12:22 Saszenka, piotrek pzryszedł tu nire po to,żeby dyskutowac albo cokolwiek pzryjmować do woiadomosci, tylko żeby się mścić.Ma bardzo wielki żal do kobiet.W jego wieku często się zdaża. Na to forum co jakisczas zagląda jakiś zawiedziony w miłosnoerotycznych planach młodzian z taką mniej więcej kalkulacją: otóż feministki to oszalałe brzydkie stare panny, których nikt nie chciał.I one się mszczą na facetach swoim feminizmem właśnie, czyli pragnieniem zniszczenia rodu męskiego.I one wyją samotnie w poduszkę.To wielka satysfakcja dla takiego dyszącego krzywda i pragnieniem zemsty kolegi małolata.Wytknie feministkom ich brzydote, poradzi,żeby były milsze, to może ktoś je zechce itp. To jest tak śliczne,że chwyta za serce.Gdzieś musza objawić swoje projekcje przecież.Krwawiące serce nie jest zdolne do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizować... 22.10.07, 14:19 Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizować moją osobowośc, ukryte intencje, najgłębsze mysl, kompleksy i nie wiem co jeszcze, a skupiła się na tym, co napisałem to byłbym zobowiązany. Widzę, że idziesz krok dalej niż koleżanka Saszenka: ona mi sugeruje co powinienem myśleć, ty natomiast WIESZ co ja myślę naprawdę. Świetnie! Szkoda tylko, że tak kiepsko Ci to wychodzi, bo idąc wedle Twojego porządku: 1. Na nikim się nie mszczę. 2. Nie mam żadnego "bardzo wielkiego żalu do kobiet" 3. Nie uważam, że feministki to "oszalałe brzydkie panny" 4. Nie wytykam nikomu jego brzydoty 5. Nie radzę nikomu, żeby był milszy. 6. Jestem JAK NAJBARDZIEJ zdolny do dyskusji. Zresztą to ja podaje argumenty i dzielę się przemyśleniami, a Ty próbujesz mnie wyśmiać i poniżyć. Więc kto tu dyskutuje a kto nie? PS. Skąd u Ciebie takie niskie mniemanie o Saszence? Czemu uważasz za stosowne pomagać jej? Ja w nią wierzę i zapewniam, że poradzi sobie ze mną sama. Bez Twojego wsparcia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizow 22.10.07, 15:14 No wiem, wiem,zginiesz na barykadzie lub uciekniesz a nie pzryznasz się.Jak wielu wielu innych pzred toba przyszedłes na to forum z atakiem na kobiety - przypisałes im nie liczenie się z nikim i ranienie wszystkich dokoła.Potem rozwinąłeś myśl pisząc o wielu straszliwych rzeczach jakie kobiety robia mężczyznom, oraz że nie znasz przypadków odwrotnych.OcZywiście, ty sam nie jesteś poktzywdzony,no skąd, to koledzy inteligenci wrażliwi studenci.To nad nimi górują straszliwe stwory , bo już dresiarze sobie nie pozwolą.A więc bez względu nasrodowisko kobiety wg ciebie tworzą niezróżnicowaną masę potworną wyniszczającą mężczyzn.Jedni im na to nie pozwalają, a inni , ci lepsi, wrażliwsi, inteligentniejsi - są krzywdzeni.:)) No i pojawił się zwrot "moja panno" wiem,że się nie pzryznasz do niczego, ale świadczący o pzrekonaniu że feministki to panny w dodatku cierpiące z tego powodu.Na zwrócona uwagę podniosłś krzyk, że niby tu się ciebie knebluje, że co mi w takim razie wolno, skoro nawet zwracać się do rozmówczyni w sposób jakiego ona sobie nie zyczy ci się tu zabrania,Doszła do etgo "ideologia" - wiadomo, feministki sa fanatycznie owładnięte ideologią i nawet nowomowa. jesteś Piotrku jak od sztancy,nie tzreba się wysilać żeby odkryć twoje motywy i problemy.Jasne,że ci się to nie podoba i próbujesz mi odebrać prawo do opinii . No i jeszcze drobiazg.To, co napisałeś o Newtonie,że do swoich odkryć doszedł generalizując to... będę łagodna - niemądre. - bardzo, ale to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Re: Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizow 22.10.07, 17:29 Nie wiem jaki ma sens odpisywanie Ci, bo i tak niczego nie przyjmujesz. Odniosłaś się jakoś do tego co Ci odpisałem poprzednio? Nie! Najpierw podałaś pełno informacji, które sama sobie wymyśliłaś na mój temat i już. Uważasz pewnie, że wszystko jest w porządku. Tak czy inaczej odpowiadam: 1. Nie wiedziałem że "moja panno" mówiłem do feministki. Skąd miałem wiedzieć? Skoro nie wiedziałem, że mówię do feministki, to jak mogło to świadczyć o tym co sądzę o feministkach? Nawet początkowo nie zdawałem sobie sprawy, że jestem na feministycznym forum. Wszedłem tu, bo był link na głównej stronie gazety. Zwrot "moja panno" napisałem zanim jeszcze w ogóle się połapałem, że chodzi o feministkę. Naprawdę. 2. Tak: feministki są owładnięte ideologią. Z definicji. 3. Tak. Odbieram Ci prawo do opinii, gdy chodzi o fakty. Z całym szacunkiem, ale jak nieprawdziwe zdanie na mój temat możesz nazwać opinią? Mówisz mi: "sądzisz, że wszystkie feministki są brzydkie". Ja na to mówię: "wcale tak nie sądzę, nie masz prawa tak mowić, bo to nieprawda". Możesz to nazwać odpieraniem prawa do opinii, ale naprawdę nie wszystko jest kwestią poglądów. 4. Tak napisałem o strasznych rzeczach, które kobiety robiom mężczyznom. Ale napisałem nie, że w ogole nie znam przypadków odwrotnych; napisałem, że nie znam wśród swoich znajomych. Widzisz różnicę? Owszem znam przypadki znęcania się nad kobietami, straszna rzecz, ale nie wśród swoich znajomych, przedstawicieli mojego pokolenia! Znam pokolenie wyżej na przykład. 5. Co do Newtona. Ja pisałem o uogólnianiu rozumianym jako styl rozumowania. Newton połapał się, że ruch planet i spadanie przedmiotów na ziemię to przejaw tej samej siły. W tym sensie uogólnił. "Newton doszedł do swoich wyników dzięki swojej niebywałej zdolności do uogólnień." To napisał Richard Feynman, wybitny fizyk i noblista. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizow 23.10.07, 09:50 pether_23 napisał: > 2. Tak: feministki są owładnięte ideologią. Z definicji. Nie.Spytałes o ideologię z intencją kompromitacji dyskutantki,dołożyłes nowomowę w tym samym celu. Mówisz mi: "sądzisz, > że wszystkie feministki są brzydkie". Ja na to mówię: "wcale tak nie sądzę, nie > masz prawa tak mowić, bo to nieprawda". Uogólniłam cię, mój kawalerze,nie podoba się?opisałam sztancę, wzór rozhisteryzowanego słabego kawalera włażącego tu żeby poobrzucać błotem kobiety lub feministki.Pasujesz jak ulał. >> 5. Co do Newtona. Ja pisałem o uogólnianiu rozumianym jako styl rozumowania. Pleciesz straszne głupoty.Jeśli jesteś ambitny i pracowity zapoznaj się z terminami "procesy poznawcze","metody badawcze" "metody analityczne, empiryczne, heureza".Jakby ci się jeszcze chciało,poczytaj w książce niedawno zmarłego prof Amterdamskiego "między doświadczeniem a metafizyką" o Newtonie.Ale najpierw podstawy, bo niczego z książki nie zrozumiesz. > swojej niebywałej zdolności do uogólnień." To napisał Richard No i na koniec.Wszedłeś tu z tekstem, że kobiety idąc po trupach ranią wszystkich naookoło.To nie jest argument, ani dyskusja, to atak-napaść-agresja-walka.Czaisz różnicę, mój kawalerze?Nie masz też żadnych argumentów poza swoimi kontrowersyjnymi opiniami. Na atak mozna odpowiedzieć kontratakiem, obroną, albo pozostawieniem agresora na pustym polu, co też czynię.Adieu, mój kawalerze! Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Jakbyś mogła z łaski swojej przestać analizow 22.10.07, 23:13 kocia_noga napisała: > No wiem, wiem,zginiesz na barykadzie lub uciekniesz a nie pzryznasz > się.Jak wielu wielu innych pzred toba przyszedłes na to forum z > atakiem na kobiety - przypisałes im nie liczenie się z nikim i > ranienie wszystkich dokoła.Potem rozwinąłeś myśl pisząc o wielu > straszliwych rzeczach jakie kobiety robia mężczyznom, oraz że nie > znasz przypadków odwrotnych.OcZywiście, ty sam nie jesteś > poktzywdzony,no skąd, to koledzy inteligenci wrażliwi studenci.To > nad nimi górują straszliwe stwory , bo już dresiarze sobie nie > pozwolą.A więc bez względu nasrodowisko kobiety wg ciebie tworzą > niezróżnicowaną masę potworną wyniszczającą mężczyzn.Jedni im na to > nie pozwalają, a inni , ci lepsi, wrażliwsi, inteligentniejsi - są > krzywdzeni.:)) No i pojawił się zwrot "moja panno" wiem,że się nie > pzryznasz do niczego, ale świadczący o pzrekonaniu że feministki to > panny w dodatku cierpiące z tego powodu.Na zwrócona uwagę podniosłś > krzyk, że niby tu się ciebie knebluje, że co mi w takim razie wolno, > skoro nawet zwracać się do rozmówczyni w sposób jakiego ona sobie > nie zyczy ci się tu zabrania,Doszła do etgo "ideologia" - wiadomo, > feministki sa fanatycznie owładnięte ideologią i nawet nowomowa. > jesteś Piotrku jak od sztancy,nie tzreba się wysilać żeby odkryć > twoje motywy i problemy.Jasne,że ci się to nie podoba i próbujesz mi > odebrać prawo do opinii . > No i jeszcze drobiazg.To, co napisałeś o Newtonie,że do swoich > odkryć doszedł generalizując to... będę łagodna - niemądre. > - > bardzo, ale to bardzo Najbardziej zastanawiające jest w tym wszystkim przypisywanie wszystkim feministkom i oponentom "ideologii", jednocześnie zapominając o sianiu prawd objawionych typu "biedni, wrażliwi studenci", którzy ciągle cierpią przez te "podłe" kobiety. Te wyzwolone. Nie mogąc ich zdeprecjonować w inny sposób, postanowiłeś odebrać im kobiecość, wszystkie wrzucić do jednego wora "potworów". Z Twoich postów bije jakiś żal, pretensje i próbujesz sobie ulżyć, tworząc z nich potwory, a "biednych studentów" starasz się wybielić, niemalże wynieść na ołtarze jako męczenników. A prawda jest taka, że zarówno kobiety potrafią być okrutne, jak i studenci, a nie każdy mieszkaniec wsi lata z kijem do baseballa, ale Ty próbujesz kierować się pewnym schematem. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Posłuchaj siebie! 22.10.07, 23:03 kocia_noga napisała: > Saszenka, piotrek pzryszedł tu nire po to,żeby dyskutowac albo > cokolwiek pzryjmować do woiadomosci, tylko żeby się mścić.Ma bardzo > wielki żal do kobiet.W jego wieku często się zdaża. > Na to forum co jakisczas zagląda jakiś zawiedziony w > miłosnoerotycznych planach młodzian z taką mniej więcej kalkulacją: > otóż feministki to oszalałe brzydkie stare panny, których nikt nie > chciał.I one się mszczą na facetach swoim feminizmem właśnie, czyli > pragnieniem zniszczenia rodu męskiego.I one wyją samotnie w > poduszkę.To wielka satysfakcja dla takiego dyszącego krzywda i > pragnieniem zemsty kolegi małolata.Wytknie feministkom ich brzydote, > poradzi,żeby były milsze, to może ktoś je zechce itp. > To jest tak śliczne,że chwyta za serce.Gdzieś musza objawić swoje > projekcje przecież.Krwawiące serce nie jest zdolne do dyskusji. Coś w tym jest, że na licznych forach feministycznych można spotkać wszelkiej maści osoby, którym w życiu nie do końca się powiodło i swoje ego usiłują podbudować atakując osoby, z którymi kiedyś miały konflikt. Nie udało im się z kobietami, to chcą je poniżyć, pokazać, że są gorsze. To im daje chorą satysfakcję. Ot, żadna osobista wycieczka, lecz ogólne spostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Posłuchaj siebie! 23.10.07, 09:52 saszenka2 napisała: > Coś w tym jest, że na licznych forach feministycznych można spotkać > wszelkiej maści osoby, którym w życiu nie do końca się powiodło i > swoje ego usiłują podbudować atakując osoby, z którymi kiedyś miały > konflikt. Nie udało im się z kobietami, to chcą je poniżyć, pokazać, > że są gorsze. To im daje chorą satysfakcję. Ot, żadna osobista > wycieczka, lecz ogólne spostrzeżenia. Dokładnie.Powiem nawet- celne uogólnienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
angie27 Re: Najlepiej jeszcze z nikim się nie licząc... 20.10.07, 15:54 Ty chyba jakis wybitnie sfrustrowany jesteś. Puściła Cię jakaś kantem czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Tak, zdarzyło się. 20.10.07, 16:04 Tak, zdarzyło się. Ale żeby nie było, że się użalam nad sobą czy coś - to, co napisałem, wynika głownie z obserwacji, a nie z autopsji. Dziewczęta potrafią robić mężczyznom straszliwe rzeczy. Ze mną i tak się obchodziły w miarę łagodnie, jakby porównać moją sytuację z paroma innymi, za co dziękuję Bogu Wszechmogącemu oraz jego Matce, czyli tak zwanej Matce Boskiej. Znam takie historie, że szczękę byś musiała zbierać z podłogi. Czasy, w których to mężczyźni byli górą, minęły bezpowrotnie. Believe me or not! PS. Nie, nie jestem "wybitnie" sfrustrowany; jestem sfrustrowany w granicach normy, moja panno! Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Tak, zdarzyło się. 20.10.07, 18:30 > Dziewczęta potrafią robić mężczyznom straszliwe rzeczy. A faceci kobietom zła nie wyrządzają? Nie niszczą ich? Nie porzucają? Nie zdradzają? Nie biją? Nie oszukują? Nie wpędzają w kompleksy? Nie sądzisz, że jest tak, że to LUDZIE LUDZIOM robią straszliwe rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 W zasadzie sądzę. 20.10.07, 19:04 W zasadzie sądzę. Jednak więcej znam przypadków, że to kobiety wyniszczają mężczyzn. Prawdę powiedzieć, to nie znam ani jednego przypadku odwrotnego pośród swoich znajomych, należących do mojego pokolenia. Nic na to nie poradzę :( Pewnie wynika to z tego, że obracam się w środowisku - nazwijmy je - studenckim. Mężczyźni "są górą" raczej w środowiskach wiejsko-dresiarsko-gangsterskich i zbliżonych do takowych. A ja akurat w takich się (od dłuższego czasu) nie obracam. Odpowiedz Link Zgłoś
niedociekliwy Re: W zasadzie sądzę. 20.10.07, 21:45 Czyżby wykształcenie przeszkadzało być męskim. Górą mam nadzieje nie znaczy u Ciebie - lać w mor... , jeżeli bycie góra jest być silniejszym fizycznie to szkoda mi Cię. Dziewczyny na uczelni widzą wielu dżagesów i są adorowane non stop, to i główki się przegrzewają, z czasem to mija i mądre przypominają sobie że są dziewczynami, kobietami, przedmiotem adoracji ale i podziwu męskiego. przestają walczyć o dominację, to ustaliła natura i nie zmieniać. Szczęście to pokój duszy. chcę kochać kobietę a nie faceta z pisią i dużym biustem. myślę że one także pragną nas a nie koleżanki z fiutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Ech... niestety to już wszystko powoli przestaje.. 20.10.07, 22:09 Ech... niestety to już wszystko powoli przestaje być takie proste. Wykształcenie nie przeszkadza, ale ogólnie zauważalne jest(w każdym razie ja zauważam, ale chyba nie tylko ja) coraz większe zamazywanie się tradycyjnych cech męskich i kobiecych. Chyba ameryki nie odkrywam? A siłą rzeczy wśród ludzi prymitywnych to zamazywanie się cech damskich i męskich jest mniejsze, z natury rzeczy. Nie, nie chodzi o siłę fizyczną, ogólnie o dominację. Zresztą o ile dobrze pamiętam to napisałem o byciu górą w cudzysłowie, więc nie musisz mnie jakoś specjalnie żałować, chociaż oczywiście dziękuję za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: W zasadzie sądzę. 21.10.07, 01:20 niedociekliwy napisał: > Czyżby wykształcenie przeszkadzało być męskim. Górą mam nadzieje nie znaczy u > Ciebie - lać w mor... , jeżeli bycie góra jest być silniejszym fizycznie to > szkoda mi Cię. Dziewczyny na uczelni widzą wielu dżagesów i są adorowane non > stop, to i główki się przegrzewają, z czasem to mija i mądre przypominają sobie > że są dziewczynami, kobietami, przedmiotem adoracji ale i podziwu męskiego. > przestają walczyć o dominację, to ustaliła natura i nie zmieniać. Szczęście to > pokój duszy. chcę kochać kobietę a nie faceta z pisią i dużym biustem. myślę że > one także pragną nas a nie koleżanki z fiutkiem. Kobieta, której zależy tylko na seksie i która często zmienia partnerów seksualnych, ma "przegrzane"? Ona powinna się dobrze prowadzić, być zwiewna, słaba i najlepiej, żeby nie miała własnego zdania, i nie chciała dominować? Facet ma być silnym macho, im więcej partnerek seksualnych będzie miał, tym lepiej to o nim świadczy. Ja lubię normalnych facetów, którzy nie próbują na każdym kroku udowadniać, jacy są twardzi. Tylko słabi mężczyźni, z kompleksami wielkimi jak Himalaje, poszukują słabych kobiet, przy których będą mogli w końcu zaspokoić swoją potrzebę bycia silniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: W zasadzie sądzę. 23.10.07, 00:57 czasem to mija i mądre przypominają sobie > że są dziewczynami, kobietami, przedmiotem adoracji ale i podziwu męskiego. czy tylko dla mnie słowo "przedmiot" jest w tej wypowiedzi symptomatyczne?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: W zasadzie sądzę. 23.10.07, 09:53 karolana napisała: > czasem to mija i mądre przypominają sobie > > że są dziewczynami, kobietami, przedmiotem adoracji ale i podziwu męskieg > o. > > czy tylko dla mnie słowo "przedmiot" jest w tej wypowiedzi symptomatyczne?? ;) :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: W zasadzie sądzę. 21.10.07, 01:11 pether_23 napisał: > W zasadzie sądzę. Jednak więcej znam przypadków, że to kobiety wyniszczają > mężczyzn. Prawdę powiedzieć, to nie znam ani jednego przypadku odwrotnego pośró > d > swoich znajomych, należących do mojego pokolenia. Nic na to nie poradzę :( > > Pewnie wynika to z tego, że obracam się w środowisku - nazwijmy je - studenckim > . > Mężczyźni "są górą" raczej w środowiskach wiejsko-dresiarsko- gangsterskich i > zbliżonych do takowych. A ja akurat w takich się (od dłuższego czasu) nie obrac > am. Mój kwalerze, Ty chyba urządzasz sobie kpiny, chcesz nas sprowokować, nie wierzę, że piszesz takie brednie, naprawdę wierząc w ich prawdziwość. Wszyscy studenci powinni być kanonizowani za życia, bo podłe studentki ich wykorzystują? A wszyscy mieszkańcy wsi pastwią się nad kobietami i należą do półświatka przestępczego? A studentki są krzywdzone chyba tylko przez swoje koleżanki, panowie ich nie krzywdzą, a jak już to na pewno ci "gansterzy" z wioski. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Ludzie o lewicowych poglądach... 21.10.07, 01:53 Ludzie o lewicowych poglądach, jak rozumiem Ty jesteś przedstawicielką tej opcji, mają dziwną tendencję do oburzania się na wszelkie generalizowanie, uogólnianie i stereotypy. Dlaczego? Nie wiadomo. Wszak uogólnianie jest podstawą praktyki intelektualnej człowieka. Na świecie żyje kilka miliardów ludzi i fizyczną niemożliwością jest zajmowanie się każdym z osobna. Trzeba wprowadzać jakieś klasy i warstwy. Ty, być może jako kobieta, być może jako lewicowiec, dążysz jak sądzę do komplikowania spraw. Mówisz "nic nie jest czarno-białe", więc nie można upraszczać. Ja mówię odwrotnie: "nic nie jest czarno-białe", więc upraszczać trzeba. Świat jest nazbyt skomplikowany, ażeby móc go przyjąć bez żadnej filtracji. Po prostu się nie da. Rzeczywistość można opisać albo za pomocą uproszczonego modelu albo wcale. Ja pisałem o pewnych tendencjach, które faktycznie zauważam. Rzetelnych badań nie prowadziłem, ale myślę, że studentki i businesswoman tracą cechy tradycyjnie przypisywane kobietom w większym stopniu, niż kobiety bardziej prymitywne. Mają mniejsze skłonności do ulegania mężczyznom. Myślę, że to dość rozsądne stwierdzenie. Tak wynika z moich obserwacji. Zresztą o tym, co piszę to tak w ogóle socjologowie trąbią często. Mi jednak nie wolno tego pisać? Nie wolno mi nazwać nikogo "swoją panną", bo jest to "deprecjonowanie" i pewnie jeszcze dyskryminacja? To co mi w ogóle wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Ludzie o lewicowych poglądach... 21.10.07, 10:28 > To co mi w ogóle wolno? Myśleć. W wydaniu niektórych to bardzo efektywne zajęcie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Ludzie o lewicowych poglądach... 21.10.07, 19:55 Po pierwsze, nie lewicowiec, jak już lewicowczyni. Nie czuję się mężczyzną ani nim nie jestem. Po drugie, wszelkie generalizowanie zamazuje rzeczywistość i jest szkodliwe. Nie pokazuje prawdziwego stanu rzeczy. Demokracja opiera się na poszanowaniu praw mniejszości. Możesz powiedzieć, że większość Polaków deklaruje bycie katolikiem/katoliczką, ale to jest pewien schemat, którym kierując się, krzywdzimy mniejszości religijne. To, że ponad 90% Polaków uważa się za katolików, nie upoważnia do mówienia o naszym narodzie jako narodzie katolików, bo nasz naród nie jest pod tym względem jednolity. Nie oznacza, że możemy wprowadzać religię do szkół. Chciałbyś, żeby mówiono o Tobie jako złodzieju, bo sporo osób z Twojego osiedla kradnie? Uogólnienia nie dają prawdziwego obrazu danego problemu. Możemy powiedzieć, że w Polsce średnio zarabia się tyle i tyle, ale zawsze istnieje spora grupa osób, która zarabia poniżej i powyżej. Istnieje skrajna bieda, z którą należy coś zrobić, choć nie wynika to ze średniej krajowej. Odpowiedz Link Zgłoś
pether_23 Re: Ludzie o lewicowych poglądach... 22.10.07, 01:33 1. Napisałem lewicowiec, ponieważ chodziło mi o poglądy, a nie o płeć. Bo tu tkwi istota dyskusji. Zresztą nie wiem, jeszcze niedawno feministki właśnie tę formę (męskoosobową) przyjmowały za poprawną politycznie, ale faktycznie - zdaje się, że zmieniły zdanie. Tak czy inaczej to w ogóle nie wiem, czemu co chwilę mi coś zarzucasz. Czy ja naprawdę zrobiłem Ci coś złego? Jeśli tak, to nie miałem takich intencji. 2. Nie wiem czemu mieszasz tutaj prawa mniejszości. Dla mnie prawa mniejszości to świętość. Przysięgam, że nie wiem co to ma do rzeczy. 3. Piszesz, że "wszelkie generalizowanie jest szkodliwe" - przecież napisałem cały elaborat na ten temat 2 posty wyżej. Otóż: nie zawsze jest szkodliwe. Po szczególy odsyłam do tego, co napisałem wcześniej. Wybacz, ale nie będę się powtarzał. Dodam tyle, że gdyby nie zdolność do uogólniania na przykład u sir Izaaka Newtona to do dzisiaj byśmy nie wiedzieli w ogóle co jest grane. 4. A właśnie, że upoważnia do mówienia o "narodzie katolickim". Ja jako ateista się nie obrażam, jak mówią o Polsce, że to kraj katolicki, bo to prawda. Polacy są z grubsza biorąc narodem katolickim. To jest fakt. Akurat religii w szkołach jestem przeciwny. Jeśli uda Ci się ją znieść, to będę wdzięczny. Jak uda Ci się również znieść te cholerne mundurki to już w ogóle będę w siódmym niebie :) Ale szczerze mówiąc, to mocno wątpie czy Ci się uda. 5. Ze skrajną biedą wiele nie zrobisz :( Szczególnie, że duża część tych ludzi jest biedna na własne życzenie. Znam zresztą osobę, która całe życie zawodowe poświęca pomaganiu biedocie. Mówi: "niektórym ludziom się nie da pomóc, choćby nie wiem co". Takie życie, taki świat. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Ludzie o lewicowych poglądach... 22.10.07, 23:32 pether_23 napisał: > 2. Nie wiem czemu mieszasz tutaj prawa mniejszości. Dla mnie prawa mniejszości > to świętość. Przysięgam, że nie wiem co to ma do rzeczy. > To ma do rzeczy, że wszelkie generalizowanie zaciera istnienie mniejszości, wyjątków, gdyż odwołujesz się do pewnych schematów. Tak rodzi się niejednokrotnie homofobia, gdyż ludzie przyjmują, że świat jest jednolity, że większość stanowią heteroseksualiści i wszelkie sytuacje, kiedy ktoś nie wpisuje się w ten schemat, odbierają często jako jakieś wynaturzenie. > 3. Piszesz, że "wszelkie generalizowanie jest szkodliwe" - przecież napisałem > cały elaborat na ten temat 2 posty wyżej. Otóż: nie zawsze jest szkodliwe. Po > szczególy odsyłam do tego, co napisałem wcześniej. Wybacz, ale nie będę się > powtarzał. Dodam tyle, że gdyby nie zdolność do uogólniania na przykład u sir > Izaaka Newtona to do dzisiaj byśmy nie wiedzieli w ogóle co jest grane. Moglibyśmy równie dobrze generalizować i powiedzieć, że informacja genetyczna jest przepisywana z DNA na RNA, ale wirus HIV posiada już enzym- odwrotną transkryptazę. Nauka także usiłuje wyróżniać wyjątki i w miarę możliwości unikać generalizacji, zwłaszcza teraz, kiedy dzięki licznym możliwościom badań odkrywamy coraz więcej różnic. > > 4. A właśnie, że upoważnia do mówienia o "narodzie katolickim". Ja jako ateista > się nie obrażam, jak mówią o Polsce, że to kraj katolicki, bo to prawda. Polacy > są z grubsza biorąc narodem katolickim. To jest fakt. To nie jest fakt, bo fakt jest taki, że w Polsce żyją różni ludzie. Tak samo jak Polska nie jest krajem rdzennych Polaków, bo mamy też mniejszości narodowe. Ciebie może to nie boli, ale wierz mi, że niektórych ateistów, i nie tylko, bardziej to uderza. W ten sposób rodzą się wszelkie takie pomysły, żeby religię wliczać do średniej, uczyć jej w szkołach w środku lekcji. > 5. Ze skrajną biedą wiele nie zrobisz :( Szczególnie, że duża część tych ludzi > jest biedna na własne życzenie. Znam zresztą osobę, która całe życie zawodowe > poświęca pomaganiu biedocie. Mówi: "niektórym ludziom się nie da pomóc, choćby > nie wiem co". Takie życie, taki świat. Niektórym się nie da, ale im dzieciom można już np. pomóc, przyznając stypendia, aby mogły się kształcić. Taki problem trzeba także zauważyć, a dostrzeżemy go tylko wówczas, gdy zaczniemy patrzeć na pewne sprawy nieco szerzej. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: W zasadzie sądzę. 22.10.07, 05:44 a od kiedy to kobieta jest czlowiekiem.Kobieta to kobieta . Wez angielski, kobieta po angielsku woman ,a mezczyzna to man,i czlowiek tez man Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: W zasadzie sądzę. 22.10.07, 17:25 jacek226315 napisał: > a od kiedy to kobieta jest czlowiekiem.Kobieta to kobieta . > Wez angielski, kobieta po angielsku woman ,a mezczyzna to man,i > czlowiek tez man Sprawdź znaczenie słowa <mangold>. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: W zasadzie sądzę. 22.10.07, 18:58 > Pewnie wynika to z tego, że obracam się w środowisku - nazwijmy je - studenckim > . > Mężczyźni "są górą" raczej w środowiskach wiejsko-dresiarsko-gangsterskich i > zbliżonych do takowych. A ja akurat w takich się (od dłuższego czasu) nie obrac > am. Straszne bzdury opowiadasz, niestety. Ja obracam się w środowisku akademickim trzydziesto-czterdziestolatków i znam wiele przykładów, kiedy mężczyzna, mąż, doprowadził żonę do ruiny psychicznej i finansowej. Nam wiele kobiet, które były wiernymi i oddanymi żonami wspierającymi kariery mężów, którzy je potem wyssali, wypluli i podeptali, a potem zostawili z dziećmi :( Żadna płeć nie ma monopolu na ku..two i okrucieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Tak, zdarzyło się. 21.10.07, 01:06 pether_23 napisał: > Tak, zdarzyło się. Ale żeby nie było, że się użalam nad sobą czy coś - to, co > napisałem, wynika głownie z obserwacji, a nie z autopsji. > > Dziewczęta potrafią robić mężczyznom straszliwe rzeczy. Ze mną i tak się > obchodziły w miarę łagodnie, jakby porównać moją sytuację z paroma innymi, za c > o > dziękuję Bogu Wszechmogącemu oraz jego Matce, czyli tak zwanej Matce Boskiej. > > Znam takie historie, że szczękę byś musiała zbierać z podłogi. Czasy, w których > to mężczyźni byli górą, minęły bezpowrotnie. Oj, jacy Wy wszyscy jesteście biedni, a my podłe, nikczemne. Mój kawalerze, przestań pleść bzdury. Owszem, zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrafią grać nie fair, jednakże ciągle to kobiety mają gorzej. Zostają same z dziećmi, są dyskryminowane na rynku pracy, to wobec nich ma się więcej wymagań. Kobieta powinna to, tamto i siamto. Na mężczyzn nikt nie wywiera takiej presji. To kobiety na ogół padają ofiarą przemocy w rodzinie. Czytając Twój post, przypomniał mi się program Ewy Drzyzgi, w którym jeden facet ubolewał nad swoim losem, a na koniec odśpiewał swoją piosenkę o "kobiecej rewolucji". Przecież kobiety są takie "podłe", tylko "wabią" mężczyzn, żeby się nad nimi pastwić. Wszystkiemu winna jest kobieta, a mężczyźni powinni zostać wyniesieni na ołtarze i zostać męczennikami. Każda kobieta to "diabeł", który chce sprowadzić cierpienie na "bezbronnego" faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
semperfrei Re: Mężczyzna powinien... 20.10.07, 16:34 Ja jeszcze szukam tej "jednej-jedynej", co by potrafila przez godzine (to tylko 60 minut !) siedziec cicho i nie gadac. :) No bo, jak wiadomo, my faceci, regularnie musimy. A one, jak widac/slychac, tez musza, bez ustanku...... Odpowiedz Link Zgłoś