bene_gesserit
04.11.07, 13:09
Ten watek chyba wcale (albo rzadko) jest obecny w polskich mediach
femi, ale natknelam sie pare razy na niego na stronach
angielskojezycznych i na siostrzanym forum biegnacej.
Otoz tam, w krajach dostatnich i ekologicznie przejetych, w
kregach bliskich 'Matce Ziemi' szeroko i od lat dyskutuje sie
kwestie trudnych do rozlozenia odpadow: podpasek, opakowan
i 'wyrzutni' do tamponow. Tam swiadome ekologicznie feministki
uzywaja a to podpasek z materialu, ktore piora, wyjalawiaja i
uzywaja znowu albo wynalazkow typu 'diva cup' (wrzuccie se w
przegladarke). A te, ktore wola sposoby prababci, uzywaja morskich
gabek (naprawde trudno mi to sobie wyobrazic, ale podobno tak
sobie radzily starozytne).
No wiec jak to jest z wami: macie jakies wyrzuty, ze jestescie z
powodu bycia kobieta nieekologiczne i myslicie nad zakupieniem na
e-bayu divy czy macie to w nosie czy co tam?