saszenka2
24.11.07, 19:53
Jarosław Kaczyński był zdecydowanie przeciwny podpisaniu jej przez
Polskę. Obawy budziły w nim sprawy obyczajowe. Donald Tusk idąc do
wyborów, obiecywał, że PO zgodzi się na Kartę Praw Podstawowych.
Dziś stało się już niemal jasne, że Polska jej nie podpisze,
bo "prezydent zawetuje". Jak podchodzicie to tej kwestii? Czy wg Was
Tusk w ogóle zamierzał zgodzić się na Kartę Praw Podstawowych, czy
była to zagrywka, która miała przełożyć się na głosy wyborców? Czy z
walki o podpisanie tego dokumentu należy zrezygnować, czy próbować
przekonywać? A może należałoby skorzystać z propozycji
przeprowadzenia referendum? Czy Tusk boi się wywiązać z
przedwyborczej obietnicy, bo lęka się zatargu z klerem? Jakie jest
Wasze zdanie?