goblin.girl
03.02.08, 20:28
gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,4890130.html
"Jedna z najpopularniejszych rozrywek w Stanach? Stanie przy garach. Rzecz
jasna, garach wirtualnych. Za oceanem gry z cyklu "Cooking Mama" sprzedały się
w nakładzie 1 600 000 egzemplarzy. Na czym polega fenomen szatkowania warzyw i
klejenia klopsów na ekranie telewizora? Czyżby na tym, że gra skierowana jest
do kobiet?
Zabawa z "Cooking Mama" polega na wirtualnym gotowaniu kolejnych potraw. W tym
celu przygotowujemy składniki, tniemy warzywa, rozbijamy jajka, ugniatamy
ciasto, smażymy krewetki i tak dalej i tym podobnie.
Trudno podejrzewać, żeby taka forma rozrywki na dłuższą metę przypadła do
gustu młodym agresywnym mężczyznom zaprawionym w konsolowych bojach na
konsolach XBOX i Playstation.
Póki co, Nintendo wraz z prasowym gigantem Future rozpoczęło wydawanie
darmowego magazynu "Girl Gamer", który skierowany jest do damskiego segmentu
rynku i skupia się na promowaniu konsol Wii i DS oraz tytułów takich jak
"Cooking Mama" właśnie, lub skierowana do nastolatek seria "Imagine" . Co
oferuje ta ostatnia? Stereotypy. "Imagine Babyz", w którym wychowuje się
niemowlęta, "Imagine Happy Cooking" o gotowaniu (szczęśliwym, oczywiście).
"Imagine Fashion Designer" o projektowaniu ciuchów... Chowanie bachorów i
gotowanie to naprawdę jedyne czynności, których podjąć chciałyby się kobiety
na konsolach? No dobra, jest jeszcze "Imagine Figure Skater" o życiu łyżwiarek
figurowych..."
Hmm. Rzeczonej gry nie widziałam i nie zamierzam; rzecz w tym, ze gry
naśladujące życie - czy to bedzie tłuczenie kotletów, czy wirtualne skoki
narciarskie, nigdy mnie nie interesowały. Ale jak widać, każdy sposób dobry,
jeśli chodzi o wychowywanie małolat do jedynych słusznych ról życiowych.