Dodaj do ulubionych

liberalizm po polsku

07.09.03, 20:10
Ave,

dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny? Czy winą za niego
podnosi recepcje liberalizmu?
Owszem, liberalizm w teorii miał interesujące założenia, ale gdy upowszechnił
się, to siłą rzeczy spłycił się i zwulgaryzował. Ale to on właśnie określa
polską rzeczywistość ostatnich lat.
Obrońcy liberalizmu podnoszą, że na Zachodzie wolności indywidualnej
towarzyszy wydolność państwa, tak więc jej zdaniem nie jest prawdziwy zarzut,
że liberalizm odpowiada za upadek moralny Polski.
Teza ta nie jest prawdziwa.
Zachód i Polska mają za sobą odrębne drogi rozwoju moralnego, nie można nad
tym przejść do porządku dziennego.
Na Zachodzie moralność publiczna ma 2 źródła: wartości chrześcijańskie oraz
wyrosłe z nich wartości "drobnomieszczańskie", takie jak uczciwość,
rzetelność, troska o dobro powszechne, pomoc słabszym, szacunek dla prawa.
Zachodni liberałowie mają za sobą 200 lat ewolucji i walki z konserwatystami
o umysły ludzkie. W trakcie tej rywalizacji musieli udowadniać opinii
publicznej, że nie gorzej niż konserwatyści realizują te
wartości "drobnomieszczańskie", mimo, iż nie wywodzą ich z woli Boga.
Zachodni liberałowie łączyli respektowanie powyższych wartośći z poszerzaniem
wolności indywidualnej człowieka.
Liberałowie zachodni zdołali także upowszechnić te wartości wśród swoich
szeregowych zwolenników, a raczej umocnić ich w nich - gdyż wartości te na
Zachodzie były powszechnie aprobowane.
Mimo to aż do czasów współczesnych liberalizm był tylko jednym z prądów
umysłowych, z wolna wypierającym konserwatystów.
Widać więc kluczowe różnice pomiędzy liberałami zachodnimi, a polskimi.
Polscy liberałowie nie mają po pierwsze, wspólnego koścca ideologicznego.
Mamy tutaj liberałów obyczajowych, mamy liberałów gospodarczych, mamy
liberałów - socjalistów i populistów, którzy chcą zabierać bogatym i oddawać
biednym (to także dziecko liberalizmu!).
Za tą fasadą liberalną, która pozornie upodabnia liberałów polskich do
zachodnich, nie ma zachodnich wartości "drobnomieszczańskich", które są tam
tamą dla egoizmu ludzkiego.
Polscy liberałowie z liberalizmu przejęli jedynie kult wolności
indywidualnej, rozumiejąc go swoiście: jako pielęgnowanie właśnego egoizmu.
Wzzystko jest usprawiedliwione, co służy korzyści i przyjemności jednostki.
Nie ma znaczenia, w jaki sposób się je osiąga. Chociażby, z krzywdą innych!
Zasadą polskiego liberalizmu jest: co nie jest zakazane przez prawo - jest
dozwolone. Nie mają więc znaczenia ograniczenia moralne. Naruszaniem prawa
także się nikt nie przejmuje. Naruszenie prawa - to sprawa pomiędzy
przestępcą a państwem, Liberałów nie interesują niedozwolone czyny innych
ludzi, od ścigania ich jest prokurator. Prawo nie ma przy tym dla liberałów
szczególnego autorytetu - bo i dlaczego miałoby mieć? Dziś jest takie, jutro
inne. Z siły prawa pozostaje więc jedynie lęk przed karą, ale dla
ustosunkowanych groźby kary nie ma, a na niskich warstwach kary nie robią
wrażenia.
Z postępowaniem karnym przestało się już łączyć potępienie moralne.
Skąd wniosek, że z liberalizmu wywodzi się obecny upadek moralny Polski?
W Polsce moralność publiczna opierała się wyłącznie na wartościach
chrześcijańskich, nie miała tu oparcia w wartościach drobnomieszcańskich, czy
tradycji liberalnej.
Wartości chrześcijańskie opierały się zaś na nauczaniu Kościoła Katolickiego,
która w oczach wiernych stanowi pewną całość, wynikającą ze słowa bożego. W
sytuacji więc, gdy liberałom udało się podważyć nauczanie Kościoła w sferze
obyczajowej, tym samym wierni przestali kierować się wskazówkami Kościoła w
innych sferach życia. Siła oddziaływania Kościoła opiera się na jego
autorytecie. Wyznacznikiem ich postępowania stał się ich egoistyczny interes.
Przypomnę tu, że w Starachowicach np. aresztowany za rozboje starosta chodził
do kościoła z kochanką i żoną!
Inteligentny liberał bierze łapówki, nieinteligenty czai się w ciemnym zaułku
z bejsbolem. Obu łączy wspólna wiara w to, że ich egoistyczny interes jest
najważniejszy, nie liczą się inni, zaś nauka Kościoła nie ma dla nich
autorytetu.
T.
Obserwuj wątek
    • titus_flavius aborcja i bandytyzm 07.09.03, 20:14
      Ave,
      czy te dwa zjawiska coś łący ze sobą i liberalizmem?
      Otóż zwolennicy aborcji i bandyci mają wspólne korzenie ideowe. Obie te grupy
      czerpią z wulgarnego liberalizmu, chcą życua łatwego i przyjemnego bez
      obowiązków. Chociażby z krzywdą innych. Najważniejsze dla nich to pobłażać
      sobie i swoim popędom. Dlatego właśnie feministki zabijają dzieci nienarodzone,
      chcą bowiem seksu bez obciążeń, a bandyci napadają, bo chcą pieniędzy bez pracy.
      T.
    • Gość: barbinator Re: liberalizm po polsku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 23:13
      Taaaa...
      Ogólnie to masz rację - świat to podła dziura a większość ludzi to potwory.
      Na taki ból istnienia często pomaga dobre piwko, próbowałeś? Seks też jest
      niezły, spróbuj a nuż ci pomoże...

      Pozdr. B.
      • Gość: Jacenty Dla ciebie sex to panaceum na wszystko, IP: 217.96.29.* 08.09.03, 15:13
        a czy Ty wogóle przeczytałaś do końca to co napisał Flavius???
        • Gość: Marko Tytus! Skad to przepisales? :-)))))) IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.03, 15:24
          • titus_flavius Re: Tytus! Skad to przepisales? :-)))))) 08.09.03, 16:00
            Ave,
            obmyśliłem to samodzielnie.
            T.
            • Gość: hot-dog Brruuuumsss IP: *.crowley.pl 08.09.03, 17:10
              ...to mnie tak powaliło. Doprawdy, liberał ze Starachowic, facet z bejsbolem
              (też liberał), ksiądz molestujący dziewczynki -kryptoliberał. A ja myślałam, że
              to po prostu zwykli dranie.
              Niestety Twój wywód jest naciągnięty jak...
              P.S. Jak się na g. powie "kwiatek", to nadal będzie to g.
        • Gość: barbinator Re: Dla ciebie sex to panaceum na wszystko, IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 19:18
          Gość portalu: Jacenty napisał(a):

          > a czy Ty wogóle przeczytałaś do końca to co napisał Flavius???


          A po co? Takie kawałki to pisali moi mniej rozgarnięci koledzy w młodszych
          klasach ogólniaka i już wtedy uważałam tego typu twórczość za delikatnie mówiąc
          mało konstruktywną. Wyjaśniam, ze mało konstruktywny tekst to taki z którego
          nic nie wynika poza tym, ze life is cruel and full of zasadzkas.
          Pozdr. B.

          PS
          Seks naprawdę jest dobry na prawie wszystko, na młodzieńcze weltschmertze w
          szczególności. Ostatecznie może być jogging, ale to dużo mniej przyjemne...
    • Gość: EWOK Re: liberalizm po polsku IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 19:23
      To, o czym piszesz to nie liberalizm tylko spadek postkomunistyczny. To w
      czasach socjalizmu ludzie nauczyli się oszukiwać system, którego nie
      akceptowali, a nieprzestrzeganie narzuconych siłą zasad urastało do rangi
      zasługi. Współczesne elity finansowe wyrosłe na gruncie grubej kreski, która,
      nawiasem mówiąc była jedną z największych głupot, jakie po 89 roku udało się
      popełnić, nie mogą kierować się moralnością, zwłaszcza chrześcijańską,
      ponieważ wywodzą się w prostej linii od komuchów, którzy są nieuczciwi z samej
      definicji. Inni ludzie może i byliby skłonni do uczciwości, ale mając przed
      oczami przkłady tych, którzy na kradzieży i przekrętach dorobili się fortun, a
      oliwa sprawiedliwa wcale na wierzch nie wypłynęła, mają prosty dowód na to, że
      nieuczciwość popłaca. I tak to się kręci.
      • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 07:46
        Ave,
        o nie - ideologia komunistyczna nie ma żadnego wpływu na działania choćby
        postkomunistów. Komunizm zalecał przeciez także skromność, umiar i troskę o
        słabszych. Owszem, istniały wskazane przez Ciebie oszustwa i łamanie norm
        moralnych, ale naprawdę, daleko im było do czasów obecnych.
        Jednak po 1989r. komuniści stracili wiarę w dawne ideały i zaczęli szukać dla
        siebie nowego celu w życiu.
        I znaleźli go w opisanym przeze mnie wulgarnym liberaliźmie. Zważ zresztą, że
        tenże liberalizm stał się wszechobecny w mediach i że przyjęły go wszystkie
        środowiska, niektóre otwarcie, inne faktycznie.
        Dlaczego jednak środowiska postkomunistyczne są bardziej zdemoralizowane, niż
        te z kręgów awuesowskich?
        Postkomuniści wyznają jedynie wulgarny liberalizm, osobista korzyść i
        przyjemność jest ich głównych celem. Zaś w środowiskach przykościelnych pewne
        znaczenie ma nauka moralna Kościoła. Tam nikt nie powie w gronie kolegów, że
        fajnie jest okradać społeczeństwo, brać łapówki, czy urządzać orgie. Muszą się
        liczyć z nauką Kościoła.
        Natomiast postkomuniści we włąsnym gronie nie mają żadnych hamulców.
        T.



        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > To, o czym piszesz to nie liberalizm tylko spadek postkomunistyczny. To w
        > czasach socjalizmu ludzie nauczyli się oszukiwać system, którego nie
        > akceptowali, a nieprzestrzeganie narzuconych siłą zasad urastało do rangi
        > zasługi. Współczesne elity finansowe wyrosłe na gruncie grubej kreski, która,
        > nawiasem mówiąc była jedną z największych głupot, jakie po 89 roku udało się
        > popełnić, nie mogą kierować się moralnością, zwłaszcza chrześcijańską,
        > ponieważ wywodzą się w prostej linii od komuchów, którzy są nieuczciwi z
        samej
        > definicji. Inni ludzie może i byliby skłonni do uczciwości, ale mając przed
        > oczami przkłady tych, którzy na kradzieży i przekrętach dorobili się fortun,
        a
        > oliwa sprawiedliwa wcale na wierzch nie wypłynęła, mają prosty dowód na to,
        że
        > nieuczciwość popłaca. I tak to się kręci.
        • Gość: EWOK Re: liberalizm po polsku IP: 213.241.18.* 09.09.03, 09:33
          Komuniści i ideały, he he he. Jedyny, o którym można na upartego powiedzieć, że
          praktykował umiar i pewnego rodzaju skromność to tow. Wiesław (jego umiar
          zaowocował zresztą mieszkaniami komunalnymi ze wspólną łazienką na piętrze,
          gdyż towarzysz prywatnie uważał własną łazienkę za niepotrzebny luksus). O
          skromności i ideowości rasowych komunistów można poczytać sobie w serii
          wywiadów Torańskiej zebranych w książce "Oni" i przedstawiony tam obraz
          zdecydowanie przeczy temu, co napisałeś. Co do kręgów kościelnych to też nie
          wygląda różowo i gdyby to była jedna sprawa sprowadzania mercedesów bez cła to
          można byłoby przymknąć oko i nawet mogłabym wujkowi z małej miejscowości,
          której proboszcz ma miły zwyczaj przegrywania "tacy" w pokerka, powiedzieć, że
          cóż - parafianie dali, parafianie w ostatecznym rozrachunku dostali z powrotem,
          mogłabym może nawet nie zwracać uwagi na księdza, który w telewizji TVN
          deklaruje, że nie jest mu przkro, że po potrąceniu chłopca samochodem zbiegł z
          miejsca wypadku, niestety takich spraw jest nieco więcej i biorąc pod uwagę, że
          wobec ludzi związanych z KOściołem mamy większe niż np. wobec biznesmena
          wymagania pod względem postawy moralnej (podobnie jak z założenia - od
          nauczycieli, lekarzy czy policjantów) to troszkę za dużo się o tym słyszy.
        • kociamama Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 10:20
          titus_flavius napisał:

          > .
          > Zaś w środowiskach przykościelnych pewne
          > znaczenie ma nauka moralna Kościoła. Tam nikt nie powie w gronie kolegów, że
          > fajnie jest okradać społeczeństwo, brać łapówki, czy urządzać orgie. Muszą
          się
          > liczyć z nauką Kościoła.
          > Natomiast postkomuniści we włąsnym gronie nie mają żadnych hamulców.
          > T.


          Z tym liczeniem sie z nauka kosciola to roznie bywa.
          Patrz Rydzyk - antysemita, antyfeminista, generalnie anty
          Jankowski - antysemita, wyznawca mamona (jego oplywajace przepychem bale slyna
          w Trojmiescie)
          Paetz (czy jakkolwiek to sie pisze) - pedofil pederasta

          To tylko ci najslawniejsi, a w co drugiej parafii znajdzie sie jakis pedofil,
          oszust podatkowy, czy przestepca...

          jezeli to nie jest demoralizacja, uzywajac Twojego pojecia, to co??

          >
          >
          >
          >
          • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 17:03
            kociamama napisała:
            >
            > Z tym liczeniem sie z nauka kosciola to roznie bywa.
            > Patrz Rydzyk - antysemita, antyfeminista, generalnie anty

            Ave,
            nie rozumiem wciąż, gdzie Rydzyk łamie naukę Kościoła? Czy wiesz, kto
            ukrzyżował Jezusa?

            > Jankowski - antysemita, wyznawca mamona (jego oplywajace przepychem bale
            slyna
            > w Trojmiescie)

            jak wyżej. Co widzisz złego w zbieraniu pieniędzy?

            > Paetz (czy jakkolwiek to sie pisze) - pedofil pederasta
            >
            > To tylko ci najslawniejsi, a w co drugiej parafii znajdzie sie jakis pedofil,
            > oszust podatkowy, czy przestepca...

            Zrównujesz oszustów podatkowych, pedofili i innych przestępców? Na tej
            zasadzie wszyscy Polacy mają coś na sumieniu. Z tym, że jedni się tego wstydzą,
            a drudzy chełpią i zachęcają innych.
            Poza tym jakie masz podsatwy do takiego ogólniania! Księża są stale na oku
            opinii publicznej, jest ich przeszło 20.000, a tymczasem jest tylko kilka
            (kilkadziesiąt) tego typu przypadków rocznie.

            > jezeli to nie jest demoralizacja, uzywajac Twojego pojecia, to co??

            Przeczytaj dokładnie mój poprzedni post. Czy gdzieś napisałem, ze przykoscielni
            są wolni od demoralizacji? Różnica jest w skali, przyzwoleniu i
            samoograniczaniu środowiska.
            T.
            • kociamama Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 18:27
              titus_flavius napisał:

              > Ave,
              > nie rozumiem wciąż, gdzie Rydzyk łamie naukę Kościoła? Czy wiesz, kto
              > ukrzyżował Jezusa?

              A wiesz kim byl Jezus?


              >
              > > Jankowski - antysemita, wyznawca mamona (jego oplywajace przepychem bale
              > slyna
              > > w Trojmiescie)
              >
              > jak wyżej. Co widzisz złego w zbieraniu pieniędzy?



              Zalezy w jakim celu sie je zbiera.

              >> Zrównujesz oszustów podatkowych, pedofili i innych przestępców? Na tej
              > zasadzie wszyscy Polacy mają coś na sumieniu. Z tym, że jedni się tego
              wstydzą,
              >
              > a drudzy chełpią i zachęcają innych.


              To czy ktos sie wstydzi, czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia.


              > Poza tym jakie masz podsatwy do takiego ogólniania! Księża są stale na oku
              > opinii publicznej, jest ich przeszło 20.000, a tymczasem jest tylko kilka
              > (kilkadziesiąt) tego typu przypadków rocznie.
              >
              > > jezeli to nie jest demoralizacja, uzywajac Twojego pojecia, to co??
              >
              > Przeczytaj dokładnie mój poprzedni post. Czy gdzieś napisałem, ze
              przykoscielni
              >
              > są wolni od demoralizacji? Różnica jest w skali, przyzwoleniu i
              > samoograniczaniu środowiska.
              > T.



              Chyba brakuje Ci troche obiektywizmu w ocenie srodowisk przykoscielnych, jak
              to ujales. To sa po prostu ludzie, ani lepsi, ani gorsi, tylko chyba ze
              wzgledu na to, ze powoluja sie na nauke kosciola, wymaga sie od nich troche
              wiecej pod wzgledem moralnym niz od pani sklepowej, czy urzednika, dlatego, ze
              aspiruja do ustanawiania jakis wzorcow.

              Dlatego nie dziw sie, ze bardziej oburza molestowanie seksulane dzieci przez
              ksiedza, ktory z ambony namawia do wstrzemiezliwosci seksualnej poza
              malzenstwem, niz jakiegos pana x, ktory wierzy w swobode seksualna.
              • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 19:28
                kociamama napisała:

                > titus_flavius napisał:
                >
                > > Ave,
                > > nie rozumiem wciąż, gdzie Rydzyk łamie naukę Kościoła? Czy wiesz, kto
                > > ukrzyżował Jezusa?
                >
                > A wiesz kim byl Jezus?

                Ave,
                chrześcijaninem :o)
                T.

                >
                > >
                > > > Jankowski - antysemita, wyznawca mamona (jego oplywajace przepychem b
                > ale
                > > slyna
                > > > w Trojmiescie)
                > >
                > > jak wyżej. Co widzisz złego w zbieraniu pieniędzy?
                >
                >
                >
                > Zalezy w jakim celu sie je zbiera.

                NO dobrze, rozwiń myśl. Kiedy to zbieranie pieniędzy jest złe?

                > To czy ktos sie wstydzi, czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia.

                Oczywiście, ze ma. Znaczy to bowiem, że rozumie, że czyni zło i stara się go
                unikać na miar swoich mozliwości.

                > Chyba brakuje Ci troche obiektywizmu w ocenie srodowisk przykoscielnych, jak
                > to ujales. To sa po prostu ludzie, ani lepsi, ani gorsi, tylko chyba ze
                > wzgledu na to, ze powoluja sie na nauke kosciola, wymaga sie od nich troche
                > wiecej pod wzgledem moralnym niz od pani sklepowej, czy urzednika, dlatego,
                ze
                > aspiruja do ustanawiania jakis wzorcow.

                Od posłów także się wiele oczekuje. I co z tego? Od sprzedawców takze się
                oczekuje pewnej uczciwości. A tymaczesm 60% stacji benzynowych oszukuje
                klientów!

                > Dlatego nie dziw sie, ze bardziej oburza molestowanie seksulane dzieci przez
                > ksiedza, ktory z ambony namawia do wstrzemiezliwosci seksualnej poza
                > malzenstwem, niz jakiegos pana x, ktory wierzy w swobode seksualna.

                I słusznie, z tym, ze ksieża starają się tępić czarne owce. Jest ich 20.000,
                stale pracujących z dziećmi. A nadużycia zdarzają się rzadko, cociaż za częśto.
                Księża jednak nie żyją w próżni społecznej. Także wielu z nich dosięgł wulgarny
                liberalizm - poedofilia to jeden z jego przejawów. Róznica polega na tym, że
                środowisko to wie, że wulgarny liberalizm jest złem i stara się go ograniczać.
                T.
                • kociamama Re: liberalizm po polsku 09.09.03, 20:32
                  titus_flavius napisał:

                  > >
                  > > A wiesz kim byl Jezus?
                  >
                  > Ave,
                  > chrześcijaninem :o)
                  > T.
                  >


                  Ale przede wszystkim Zydem.
                  > >
                  > > > > >
                  > >
                  > > Zalezy w jakim celu sie je zbiera.
                  >
                  > NO dobrze, rozwiń myśl. Kiedy to zbieranie pieniędzy jest złe?
                  >
                  > > To czy ktos sie wstydzi, czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia.
                  >
                  >
                  >
                  > I słusznie, z tym, ze ksieża starają się tępić czarne owce. Jest ich 20.000,
                  > stale pracujących z dziećmi. A nadużycia zdarzają się rzadko, cociaż za
                  częśto.
                  >


                  Slyszales o skandalu w USA??



                  > Księża jednak nie żyją w próżni społecznej. Także wielu z nich dosięgł
                  wulgarny
                  >
                  > liberalizm - poedofilia to jeden z jego przejawów. Róznica polega na tym, że
                  > środowisko to wie, że wulgarny liberalizm jest złem i stara się go
                  ograniczać.
                  > T.


                  Raczej zatuszowac.

                  Z drugiej strony to normalne, ze dorosly chlop musi gdzies dac upust swoim
                  zadza seksualnym. Prawdopodbnie nastepnym papiezem bedzie ktos z bardziej
                  liberalnej opcji i wtedy celibat ksiezy wreszcie zostanie zniesiony. Beda moli
                  miec swoje zony, rodziny, moze to poprawi sytuacje.
                  • Gość: Ssilith Re: liberalizm po polsku IP: 213.199.204.* 10.09.03, 13:03
                    O ile mi wiadomo największe szanse na papiestwo ma obecny przewodniczący
                    Kongregacji Doktryny Wiary (dawniej nazywała się Świętą Inkwizycją, choć
                    jej "dokonania" to w istocie w większości legenda) a on nie jest bardziej
                    liberalny od Jana Pawła II. Więc chyba nic z tego :) A poza tym skoro dla Boga
                    nie może się taki ksiądz powstrzymać to co to za ksiądz. Można być przecież
                    żonatym diakonem. Nie żebym był przeciw małżeństwom księży choć przynajmnej
                    biskupi nie powinni być żonaci -jak w Prawosławiu. Co do pedofili księży
                    zgadzam się z T ,z nielicznych przypadków (piszę o Polsce a nie o USA, choć
                    Boston w skali całego tego kraju to też niewiele) robi się skandale i
                    uogólnienia. Choć zgadzam się też, żę autorytety (choć wątpie,żeby Kościół był
                    jeszcze w obecnych laickich czasach autorytetem dla mas) powinny być brane pod
                    lupę. Faktem jest brak tolerancji pedofili przez Kościół przynajmnej w teorji a
                    to już dobry początek.
                    A co do Jezusa to On z pewnością nie był Chrześcijaninem (jak stwierdził
                    niestety mylnie T ) ale właśnie Żydem a zabili go żołnierze rzymscy :)
                    • titus_flavius Ewangelia wg św. Mateusza 10.09.03, 13:07
                      Z Ewangelii św. Mateusza:

                      Mat XXVII, 22
                      (...)
                      22. Rzekł im Piłat, cóż tedy uczynię z Jezusem, którego zowią Chrystusem?
                      Rzekli mu wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany.
                      23. A starosta rzekł: Cóż wżdy złego uczynił? Ale oni tem bardziej wołali
                      mówiąc: Niech będzie ukrzyżowany!
                      24. A widząc Piłat, iż to nic nie pomagało, a ale owszem się większy rozruch
                      wszczynał, wziąwszy wodę, umył ręce przed ludem , mówiąc: Nie jestem ja winien
                      krwi tego sprawiedliwego, wy ujrzycie.
                      25. A odpowiadając wszystek lud, rzekł: Krew jego na nas i dziatki nasze.
                      26. Tedy im wypuścił Barabasza, ale Jezusa ubiczowawszy wydał go, aby był
                      ukrzyżowany.









                      Gość portalu: Ssilith napisał(a):

                      > O ile mi wiadomo największe szanse na papiestwo ma obecny przewodniczący
                      > Kongregacji Doktryny Wiary (dawniej nazywała się Świętą Inkwizycją, choć
                      > jej "dokonania" to w istocie w większości legenda) a on nie jest bardziej
                      > liberalny od Jana Pawła II. Więc chyba nic z tego :) A poza tym skoro dla
                      Boga
                      > nie może się taki ksiądz powstrzymać to co to za ksiądz. Można być przecież
                      > żonatym diakonem. Nie żebym był przeciw małżeństwom księży choć przynajmnej
                      > biskupi nie powinni być żonaci -jak w Prawosławiu. Co do pedofili księży
                      > zgadzam się z T ,z nielicznych przypadków (piszę o Polsce a nie o USA, choć
                      > Boston w skali całego tego kraju to też niewiele) robi się skandale i
                      > uogólnienia. Choć zgadzam się też, żę autorytety (choć wątpie,żeby Kościół
                      był
                      > jeszcze w obecnych laickich czasach autorytetem dla mas) powinny być brane
                      pod
                      > lupę. Faktem jest brak tolerancji pedofili przez Kościół przynajmnej w teorji
                      a
                      >
                      > to już dobry początek.
                      > A co do Jezusa to On z pewnością nie był Chrześcijaninem (jak stwierdził
                      > niestety mylnie T ) ale właśnie Żydem a zabili go żołnierze rzymscy :)
                      • Gość: Ssilith Re: Ewangelia wg św. Mateusza IP: 213.199.204.* 10.09.03, 13:29
                        Niestety tym fragmentem nic nie dowiodłeś kara śmierci przez ukrzyżowanie była
                        czysto rzymską karą państwową i to Rzymianie ją wykonywali Ew św Marka 15,16-
                        20,39, Żydzi mogliby co najwyżej Jezusa ukamienować czego jak wiesz próbowali.
                        To tak jakby teraz zwykli obywatele zaprowadzili kogoś na krzesło elektryczne-
                        niemożliwe, w rachubę wchodzi jedynie lincz przez powieszenie odpowiednik
                        ukamienowania.
                        • titus_flavius Re: Ewangelia wg św. Mateusza 10.09.03, 13:59
                          Gość portalu: Ssilith napisał(a):

                          > Niestety tym fragmentem nic nie dowiodłeś kara śmierci przez ukrzyżowanie
                          była
                          > czysto rzymską karą państwową i to Rzymianie ją wykonywali Ew św Marka 15,16-
                          > 20,39, Żydzi mogliby co najwyżej Jezusa ukamienować czego jak wiesz próbowali.
                          > To tak jakby teraz zwykli obywatele zaprowadzili kogoś na krzesło elektryczne-
                          > niemożliwe, w rachubę wchodzi jedynie lincz przez powieszenie odpowiednik
                          > ukamienowania.

                          Ave,
                          z cytowanego fragmentu wynika wyraźnie, że wyrok wydali żydzi, a namiestnik
                          rzymski z obawy przed rozruchami go zatwierdził i wykonał. Dlaczego wymyśliłaś,
                          że żydzi wykonali wyrok, skoro z tekstu to nie wynika?
                          Na marginesie, dlaczego uważasz za niemożliwe aby obywatele zaprowadzilikogoś
                          na krzesło elektryczne? To jest jedynie problem techniczny, trzeba skonstruować
                          krzesło, ewentualnie je pożyczyć. Takie problemy da się rozwiązać.
                          T.
                          • kociamama Re: Ewangelia wg św. Mateusza 10.09.03, 14:08
                            Z tego co zrozumialam SSilith jest mezczyzna.
                            Widze Titus, ze nie jestes w stanie sobie uzmyslowic, ze jakis mezczyzna ma
                            poglady inne do Twoich i od razu (nawet w kwestii narodowosci Jezusa)
                            przylepiasz mu etykietke feministka.
                            Zauwazylam, ze ty po prostu musisz miec ostantie slowo w dyskusji, bez wgledu
                            na to, czego ona dotyczy, i bez wgledu na to, jak absurdlane by to Twoje slowo
                            nie bylo.


                            A Jezus, czy chcesz czy nie chcesz byl Zydem, bez wzgledu na to kto go zabil.
                            • Gość: Ssilith Re: Ewangelia wg św. Mateusza IP: 213.199.204.* 10.09.03, 14:22
                              Wielkie dzięki za obronę. Tak jestem facetem i rzeczywiście odpowiedź T trochę
                              mnie zdziwiła szczególnie te problemy techniczne no i to, że to Żydzi wydali
                              wyrok. Właśnie okazuje się dlaczego warto popierać feminizm (może nie
                              całkowicie ale z gruntu) w ostatecznym rozrachunku wszyscy jesteśmy ludźmi,
                              mamy równe prawa (i obowiązki) a może się kiedyś okazać, że właśnie kobieta
                              obroni cię przed mężczyzną, z którym się o dziwo zasadniczo zgadzasz(sic!!!)
                              Powiem więc, że z Tobą też się po części zgadzam(choć odnoszę wrażenie, że
                              jestem bardziej klerykalny) Zaznaczam, żę księdzem nie jestem.
                              Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki.
                            • titus_flavius Re: Ewangelia wg św. Mateusza 10.09.03, 14:48
                              kociamama napisała:
                              >
                              > A Jezus, czy chcesz czy nie chcesz byl Zydem, bez wzgledu na to kto go zabil.

                              Ave,
                              żydzi rozpowszechniają fałszywe informacje jakoby Jezus. Maria, Józef byli
                              Żydami.
                              Nie jest to zgodne z prawdą historyczną, rodzina Jezusa była bowiem bliżej
                              spokrewniona z przodkami dzisiejszych Palestyńczyków.
                              Pamiętajmy bowiem o rozróżnieniu żyda (wyznawca judaizmu) od Żyda (narodowość
                              żydowska).
                              Aby wyjaśnić problem narodowości rodziny Jezusa trzeba cofnąć się aż do IIw.
                              pne. Wtedy, w Palestynie Żydzi zamieszkiwali jedynie tereny wokół Jerozolimy, a
                              pozostała część Palestyny była zamieszkała przez przodków dzisiejszych
                              Palestyńczyków. Ok. r. 130 Żydzi podbili Galileę i nakazali pod groźbą kary
                              śmierci tamtejszym Palestyńczykom przyjąć judaizm. Właśnie dlatego rodzina
                              Jezusa była wyznania mojżeszowego, chociaż nie była narodowości żydowskiej, a
                              palestyńskiej.
                              T.
                              • Gość: Ssilith Krótka lekcja historii IP: 213.199.204.* 10.09.03, 15:53
                                Ciekawe rzeczy.
                                To tak jak byś mówił że moja ciotka nie jest Polką bo mieszka w Gdańsku i z
                                tamtąd pochodziczęść jej przodków a miasto to do 1945 nie było polskie.
                                Więc przypomnę Ci, że w latach 1200-1030 na tych terenach istniało 12 państw
                                izraelskich (okres sędziów) jednoczonych przez Saula Dawida i Salomona jedno
                                wielkie państwo Izrael, króre w 933 po śmierci ostatniego uległo podziałowi na
                                pn. Izrael i pd. Judę (nie mylić z Judeą-prowincją rzymską). Po tym w 721
                                nastąpił upadek Izraela, 587 zdobycie Jerozolimy. 332 Palestyna w rękach
                                Aleksandra Macedońskigo następnie Ptolemeuszów i Seleukidów. W latach 142-63
                                istniało tam niezależne państwo żydowskie zrodzone z powstań Machabeuszów a
                                skoro miał tam kto powstawać to znaczy, że byli tam Żydzi! No a od 63 to była
                                już prowincja rzymska. Może pomyliło Ci się z Idumejczykami ale w takim wypadku
                                musisz wiedzieć, że Herod Wielki, Filip i Herod Antypas pochodzili z tej
                                dynastji a uważali się za pobożnych Żydów (świątynia Heroda!), a może z
                                Samarytanami-nieżydami wyznającymi Judaizm, mogę Cię jednak zapewnić, że Jezus
                                (popularne żydowskie! imię) nie był Samarytaninem. A jeśli zapomniało Ci się to
                                od niewoli babilońskiej do czasów współczesnych Żydzi dziedziczą obywatelstwo
                                po matce a rodowód matki Jezusa przytoczony jest na początku tak dobże znanej
                                Ci ewangelii wg św. Mateusza jako rodowód Józefa (z najnowszych badań wiadomo,
                                że jest to w istocie rodowód Maryi)
                                Pozdrawiam.
                                • titus_flavius Re: Krótka lekcja historii 11.09.03, 18:29
                                  Ave,
                                  pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności historycznej), to na pewno
                                  Żydzi są poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali
                                  wtedy w Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
                                  zamieszkałe przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi
                                  stworzyli pod wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w
                                  Palestynie i siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2
                                  krainach: Galilei i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem
                                  stopniowo władza nad Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo
                                  tolerancyjnie Żydów, ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów
                                  terrorystycznych na władze. Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z
                                  Palestyny przez władze. Na gruzach żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie
                                  miasto Aelia Capitolina, gdzie zamieszkali Palestyńczycy.
                                  Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
                                  T.

                                  • Gość: Ssilith Re: Krótka lekcja historii IP: 213.199.204.* 12.09.03, 13:10
                                    Nie będziesz mnie chłopcze historii uczył.
                                    A co do tych terenów to były one od tzw. "wyjścia z Egiptu" izraelskie i
                                    dopiero podczas niewoli babilońskiej zasiedlane sztucznie przez najeźćców
                                    tak samo jak miało to miejsce podczas wielu innych "okupacji".
                                    Na tej podstawie nie możesz odmawiać Jezusowi rasy semickiej i Izraelskiego
                                    pochodzenia.
                                    A poza tym jesteś bardzo zabawny -Biblią próbujesz mi mylnie udowodnić, że
                                    Jezusa zabili Żydzi a nie uwcześni władcy tych terenów czyli Rzymianie (może
                                    jeszcze spróbujesz wmówić mi, że to nie sądy wydają wyroki ale tylko akceptują
                                    wyroki społeczeństwa?) to jeszcze gdy prawda biblijna Ci nie odpowiada piszesz
                                    o Niej, że nie może być ona brana pod uwagę jako źródło historyczne!(z tym po
                                    części się najzupełniej zgadzam)
                                    Zdecyduj się więc na coś i poczytaj trochę Świderkównę, Freedmana, Robinsona
                                    i Shepparda.
                                    • titus_flavius Re: Krótka lekcja historii 12.09.03, 21:42
                                      Ave,
                                      dla Świderkówny St. Testament jest wiarygodnym przekazem źródłowym. Już to samo
                                      przez się dyskwalifikuje tychże. Jest ona bowiem wierząca - uważa, że skoro
                                      Biblia jest dziełem Boga, to fakty w niej opisane musiały mieć miejsce. Nie
                                      odróznia więc ona parwdy religijnej od prawdy historycznej.
                                      Prawda jest taka, że źródła niezależne milczą o żydach aż do IVw. pne. U
                                      Herodota nie ma o żydach ani słowa!
                                      St. Testament spisano dopiero w IIIw. pne, a może nawet w IIw. pne, po wojnach
                                      amchabejskich. Potrzebne wtedy było Machabeuszom uzasdnienie dla ich uroszczeń
                                      do władzy nad całą Palestyną. Zręczna mieszanina prawdy, z kronik, tradycji i
                                      podań, i kłamstwa - to jest własnie St. Testament.
                                      Zaś N. Testament jest o niebo bardziej wiarygodny. Został spisany bezpośrednio
                                      po opisywanych przez siebie zdarzeniach.
                                      Bardziej wierzysz źródłyu, które spisano w 800 lat po opisywanych faktach, czy
                                      20?
                                      T.



                                      Gość portalu: Ssilith napisał(a):

                                      > Nie będziesz mnie chłopcze historii uczył.
                                      > A co do tych terenów to były one od tzw. "wyjścia z Egiptu" izraelskie i
                                      > dopiero podczas niewoli babilońskiej zasiedlane sztucznie przez najeźćców
                                      > tak samo jak miało to miejsce podczas wielu innych "okupacji".
                                      > Na tej podstawie nie możesz odmawiać Jezusowi rasy semickiej i Izraelskiego
                                      > pochodzenia.
                                      > A poza tym jesteś bardzo zabawny -Biblią próbujesz mi mylnie udowodnić, że
                                      > Jezusa zabili Żydzi a nie uwcześni władcy tych terenów czyli Rzymianie (może
                                      > jeszcze spróbujesz wmówić mi, że to nie sądy wydają wyroki ale tylko
                                      akceptują
                                      > wyroki społeczeństwa?) to jeszcze gdy prawda biblijna Ci nie odpowiada
                                      piszesz
                                      > o Niej, że nie może być ona brana pod uwagę jako źródło historyczne!(z tym po
                                      > części się najzupełniej zgadzam)
                                      > Zdecyduj się więc na coś i poczytaj trochę Świderkównę, Freedmana, Robinsona
                                      > i Shepparda.
                                      • Gość: Ssilith Re: Krótka lekcja historii IP: 213.199.204.* 13.09.03, 09:13
                                        A rodowód Jezusa w jakim jest Testamencie????????????
                                      • Gość: Ssilith Re: Krótka lekcja historii IP: 213.199.204.* 13.09.03, 09:32
                                        A co do Świderkówny to nie masz racji bo choć jest ona osobą wierzącą to
                                        kilkakrotnie powtarzała, że w stosunku do Biblii zachowuje obiektywizm i
                                        patrzy na Nią także z punktu widzenia niechrześcijańskiego.
                                        Widzę, że choćbyśmy te dyskusje toczyli w nieskończoność to nie znajdziesz
                                        żadnych definitywnych dowodów, że Jezus był Palestyńczykiem i ja chyba też
                                        Cię nie przekonam, że był Żydem. Przyjąć jednak musisz, że jak to ująłeś na
                                        pewno był "żydem" i miał żydowską tożsamość -to jest bezsporny fakt!
                                        Więc skoro żaden z nas nie przekona drugiego to po co się o to kłócić na forum
                                        o nazwie feminizm...
                                  • kociamama Tytusie, czy uwazasz sie za chrzescijanina? 13.09.03, 09:40
                                    titus_flavius napisał:

                                    > Ave,
                                    > pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności historycznej), to na pewno
                                    > Żydzi są poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne).
                                    Zajmowali
                                    >
                                    > wtedy w Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
                                    > zamieszkałe przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne
                                    Żydzi
                                    > stworzyli pod wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny
                                    w
                                    > Palestynie i siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2
                                    > krainach: Galilei i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem
                                    > stopniowo władza nad Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali
                                    wyjątkowo
                                    >
                                    > tolerancyjnie Żydów, ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów
                                    > terrorystycznych na władze. Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z
                                    > Palestyny przez władze. Na gruzach żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie
                                    > miasto Aelia Capitolina, gdzie zamieszkali Palestyńczycy.
                                    > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
                                    > T.
                                    >


                                    Tylko pytanie czy aby na pewno nim jestes. Bo jezeli masz rodowod slowianski,
                                    no to wiadomo, ze slowianie czcili swiatowida i sila na chrzescijanstwo
                                    zostali nawroceni...
                                    • titus_flavius Re: Tytusie, czy uwazasz sie za chrzescijanina? 13.09.03, 11:24
                                      kociamama napisała:

                                      >
                                      > Tylko pytanie czy aby na pewno nim jestes. Bo jezeli masz rodowod slowianski,
                                      > no to wiadomo, ze slowianie czcili swiatowida i sila na chrzescijanstwo
                                      > zostali nawroceni...

                                      Ave,
                                      jestem chrześcijaninem, odróżniającym prawdę religijną, od prawdy historycznej.
                                      T.
                              • Gość: EWOK Zaczyna być to nudne IP: 213.241.18.* 10.09.03, 16:23
                                Rodowód Jezusa jest w Ewangelii. Wyprowadzony od króla żydowskiego Davida.
                                Czyżby i on był Palestyńczykiem? Rozróżnienie, jakie wyprowadzasz jest
                                bezsensowne, gdyż prowadzi prosto do wniosku, że np. Mordehaj Anielewicz,
                                przywódca powstania w getcie warszawskim był czystej krwi Polakiem.
                                • titus_flavius Re: Zaczyna być to nudne 11.09.03, 18:32
                                  Gość portalu: EWOK napisał(a):

                                  > Rodowód Jezusa jest w Ewangelii. Wyprowadzony od króla żydowskiego Davida.
                                  > Czyżby i on był Palestyńczykiem? Rozróżnienie, jakie wyprowadzasz jest
                                  > bezsensowne, gdyż prowadzi prosto do wniosku, że np. Mordehaj Anielewicz,
                                  > przywódca powstania w getcie warszawskim był czystej krwi Polakiem.

                                  Ave,
                                  wybacz, ale Ewangelie są księgą religijną, a nie monografią historyczną. W
                                  sferze sacrum niewątpliwie Ewangelię mówią prawdę, ale w sferze faktów
                                  historycznych nie są wiarygodne w odniesiuniu do wcześniejszych epok.
                                  Łukasz zapisał rodowód Jezusa działając w natchnieniu religijnym. Źródła
                                  historyczne młówią jednak, że na sto lat przed Chr. Galilejczycy zostali
                                  zmuszeni siłą do przejścia na judaizm.
                                  T.
      • zly_wilk Tak! 09.09.03, 18:15
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > To, o czym piszesz to nie liberalizm tylko spadek postkomunistyczny. To w
        > czasach socjalizmu ludzie nauczyli się oszukiwać system, którego nie
        > akceptowali, a nieprzestrzeganie narzuconych siłą zasad urastało do rangi
        > zasługi. Współczesne elity finansowe wyrosłe na gruncie grubej kreski, która,
        > nawiasem mówiąc była jedną z największych głupot, jakie po 89 roku udało się
        > popełnić, nie mogą kierować się moralnością, zwłaszcza chrześcijańską,
        > ponieważ wywodzą się w prostej linii od komuchów, którzy są nieuczciwi z
        samej
        > definicji. Inni ludzie może i byliby skłonni do uczciwości, ale mając przed
        > oczami przkłady tych, którzy na kradzieży i przekrętach dorobili się fortun,
        a
        > oliwa sprawiedliwa wcale na wierzch nie wypłynęła, mają prosty dowód na to,
        że
        > nieuczciwość popłaca. I tak to się kręci.

        Tak!
        Pozdrawiam -
    • titus_flavius aborcja i bandytyzm 15.09.03, 22:26
      Ave,
      czy te dwa zjawiska coś łący ze sobą i liberalizmem?
      Otóż zwolennicy aborcji i bandyci mają wspólne korzenie ideowe. Obie te grupy
      czerpią z wulgarnego liberalizmu, chcą życia łatwego i przyjemnego bez
      obowiązków. Chociażby z krzywdą innych. Najważniejsze dla nich to pobłażać
      sobie i swoim popędom. Dlatego właśnie feministki zabijają dzieci nienarodzone,
      chcą bowiem seksu bez obciążeń, a bandyci napadają, bo chcą pieniędzy bez pracy.
      T.
      • kociamama liberalizm - nowe słowo wytrych 15.09.03, 22:43
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > czy te dwa zjawiska coś łący ze sobą i liberalizmem?
        > Otóż zwolennicy aborcji i bandyci mają wspólne korzenie ideowe. Obie te
        grupy
        > czerpią z wulgarnego liberalizmu, chcą życia łatwego i przyjemnego bez
        > obowiązków. Chociażby z krzywdą innych. Najważniejsze dla nich to pobłażać
        > sobie i swoim popędom. Dlatego właśnie feministki zabijają dzieci
        nienarodzone,
        >
        > chcą bowiem seksu bez obciążeń, a bandyci napadają, bo chcą pieniędzy bez
        pracy
        > .
        > T.


        Widze, ze liberalizm to kolejne słowo-wytrych, bo o komunizmie juz troche
        nudno sluchac...

        • titus_flavius Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 15.09.03, 22:50
          kociamama napisała:

          > Widze, ze liberalizm to kolejne słowo-wytrych, bo o komunizmie juz troche
          > nudno sluchac...

          Ave,
          przyznaj się, Twoim celem jest łatwe i przyjemne życie bez obowiązków.
          T.
          • kociamama Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 15.09.03, 22:56
            titus_flavius napisał:

            > kociamama napisała:
            >
            > > Widze, ze liberalizm to kolejne słowo-wytrych, bo o komunizmie juz troche
            > > nudno sluchac...
            >
            > Ave,
            > przyznaj się, Twoim celem jest łatwe i przyjemne życie bez obowiązków.
            > T.

            Tym razem sie z Toba w pelni zgodze. Do czego tu sie przyznawac?

            A Twoim celem jest jakie zycie? trudne, nieprzyjemne i wypelnione obowiazkami?

            Kocia.
            • titus_flavius Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 16.09.03, 20:56
              kociamama napisała:


              > > > przyznaj się, Twoim celem jest łatwe i przyjemne życie bez obowiązków.
              > > T.
              >
              > Tym razem sie z Toba w pelni zgodze. Do czego tu sie przyznawac?

              Ave,
              no właśnie. A życie nakłada na nas obowiązki, nie tylko wobec siebie, ale i
              wspólnoty: rodziny, lokalnych współmieszkańców, kraju i ogółu ludzi.
              Tymczasem wulgarni liberałowie starają się ich unikać - ich życie ma się
              składać tylko z przyjemności! Do przyjemności są zaś potrzebne pieniądze -
              uważają więc, że cel najwyższy (ich korzyść) uświęca środki, przedsiębrane do
              zdobywania pieniędzy kosztem innych.
              Dlaczego bowiem mieliby przejmować się cudzą krzywdą, skoro najważniejsza jest
              ich przyjemność?
              To właśnie pogoń za przyjemnością łączy Ciebie, Rywina i blokersa z bejsbolem.
              Jesteście różnymi twarzami wulgarnego liberalizmu.
              Czy nie zauważyłaś, że dobrem wg Ciebie jest to, co jest dla Ciebie korzystne,
              a złem, co jest nieprzyjemne?
              T.
              • kociamama Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 16.09.03, 21:11
                titus_flavius napisał:

                > kociamama napisała:
                > > Ave,
                > no właśnie. A życie nakłada na nas obowiązki, nie tylko wobec siebie, ale i
                > wspólnoty: rodziny, lokalnych współmieszkańców, kraju i ogółu ludzi.
                > Tymczasem wulgarni liberałowie starają się ich unikać - ich życie ma się
                > składać tylko z przyjemności! Do przyjemności są zaś potrzebne pieniądze -
                > uważają więc, że cel najwyższy (ich korzyść) uświęca środki, przedsiębrane
                do
                > zdobywania pieniędzy kosztem innych.



                Nie wiem gdzi wyczytales, ze celem mojego zycia jest zdobywanie pieniedzy, bo
                jesli miedzy wierszami to kiepska interpretacja.

                > Dlaczego bowiem mieliby przejmować się cudzą krzywdą, skoro najważniejsza
                jest
                > ich przyjemność?


                Powiedz mi prosze jak dalece Ty sie przejmujesz ludzka krzywda?

                > To właśnie pogoń za przyjemnością łączy Ciebie, Rywina i blokersa z
                bejsbolem.

                To juz pomowienie, naprawde niesmaczne.


                > Jesteście różnymi twarzami wulgarnego liberalizmu.
                > Czy nie zauważyłaś, że dobrem wg Ciebie jest to, co jest dla Ciebie
                korzystne,


                Daj mi jakis cytat, prosze. Ty jesczem nie napisales co to jest dobro, za to
                wiele juz co to jest zlo. Jestes zlem opetany?

                > a złem, co jest nieprzyjemne?
                > T.
                >

                Twoja retoryka jest zaiste rydzykowska. Uzywasz jakis uproszczen i uciekasz
                sie do niepotrzebnego patosu. Z takim rodzajem retoryki nie da sie
                polemizowac.

                Kocia.
                • titus_flavius Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 16.09.03, 21:30
                  kociamama napisała:

                  > Nie wiem gdzi wyczytales, ze celem mojego zycia jest zdobywanie pieniedzy,
                  bo
                  > jesli miedzy wierszami to kiepska interpretacja.

                  Ave,
                  nie celem Twojego życia są przyjemności, a łatwiej je osiągać dzieki
                  pieniądzom. Nieprawdaż?

                  > Powiedz mi prosze jak dalece Ty sie przejmujesz ludzka krzywda?
                  Co moja odpowiedź zmieni w Twojej sytuacji? Jeżeli ja się nie przejmuję, to
                  usprawiedliwia Ciebie?

                  > > To właśnie pogoń za przyjemnością łączy Ciebie, Rywina i blokersa z
                  > bejsbolem.
                  >
                  > To juz pomowienie, naprawde niesmaczne.

                  A dlaczego? Rywin chciał kasę na przyjemności, blokersowi także sprawia
                  przyjemność jego działalność. Na płaszczyźnie szukania przyjemności łączy was
                  wspólny mianownik.

                  >
                  > > Jesteście różnymi twarzami wulgarnego liberalizmu.
                  > > Czy nie zauważyłaś, że dobrem wg Ciebie jest to, co jest dla Ciebie
                  > korzystne,
                  >
                  >
                  > Daj mi jakis cytat, prosze. Ty jesczem nie napisales co to jest dobro, za to
                  > wiele juz co to jest zlo. Jestes zlem opetany?

                  Proszę bardzo. Uważasz zakaz aborcji za zły, gdyż ogranicza Twoje możliwości
                  seksualne. Nieprawdaż?

                  > Twoja retoryka jest zaiste rydzykowska. Uzywasz jakis uproszczen i uciekasz

                  To ma być inwektywa?
                  T.

                  • kociamama Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 17.09.03, 10:37
                    titus_flavius napisał:

                    > kociamama napisała:
                    >

                    >
                    > Ave,
                    > nie celem Twojego życia są przyjemności, a łatwiej je osiągać dzieki
                    > pieniądzom. Nieprawdaż?

                    To juz twoja koncepcja przyjemnosci jest zwiazana z pieniadzem jak widac. Ja
                    niekoniecznie utazsamiam przyjemnosc z pieniedzmi. A wiec to ty bardziesz
                    pasujesz do rywina i kolesi z bejsbolami.
                    >
                    > > Powiedz mi prosze jak dalece Ty sie przejmujesz ludzka krzywda?
                    > Co moja odpowiedź zmieni w Twojej sytuacji? Jeżeli ja się nie przejmuję, to
                    > usprawiedliwia Ciebie?

                    Kiepsko sie ta krzywda przejmujesz, skoro propagujesz przemoc na kazdym
                    poziomie stosunkow w spoleczenstwie.

                    >
                    > > > To właśnie pogoń za przyjemnością łączy Ciebie, Rywina i blokersa z
                    > > bejsbolem.
                    > >
                    > > To juz pomowienie, naprawde niesmaczne.
                    >
                    > A dlaczego? Rywin chciał kasę na przyjemności, blokersowi także sprawia
                    > przyjemność jego działalność. Na płaszczyźnie szukania przyjemności łączy
                    was
                    > wspólny mianownik.
                    >

                    Pieniadz jest wspolnym mianownikiem, ktory laczy wszytskich ludzi, bo bez
                    pieniedzy dlugo nie pozyjesz, tak ze Ciebie i rywina tez laczy wspolny
                    mianownik, jesli juz tak upraszczasz i masz zamiar kogos obrazic.


                    > >
                    > > > Jesteście różnymi twarzami wulgarnego liberalizmu.
                    > > > Czy nie zauważyłaś, że dobrem wg Ciebie jest to, co jest dla Ciebie
                    > > korzystne,
                    > >
                    > >
                    > > Daj mi jakis cytat, prosze. Ty jesczem nie napisales co to jest dobro, za
                    > to
                    > > wiele juz co to jest zlo. Jestes zlem opetany?
                    >
                    > Proszę bardzo. Uważasz zakaz aborcji za zły,
                    gdyż ogranicza Twoje możliwości

                    nie wiem gdzies wyczytal takie wyjasnienie dla popierania przeze mnie ustawy
                    aborcyjnej.
                    Moich seksualnych mozliwosci to nie ogranicza, bo stac mnie na antykoncepcje.
                    Popieram ustawe, ze wzgledu na ekstremalne sytuacje zyciowe, typu malolaty co
                    wpadly, patologiczne rodziny bez srodkow do utrzymania itp.
                    Moja sytuacja jest ustabilizowana, bo jestem niezalezna finansowo i jakby mi
                    sie nawet dziecko zdarzylo to nic wielkiego by sie nie stalo.
                    Takze wlasnie popieranie ustawy aborcyjnej, jest jednym z dowodow na to, ze
                    przejmuje sie krzywda innych.
                    > seksualne. Nieprawdaż?
                    >
                    > > Twoja retoryka jest zaiste rydzykowska. Uzywasz jakis uproszczen i uciekas
                    > z
                    >
                    > To ma być inwektywa?
                    > T.
                    >

                    No to zes sie zdradzil...
                    • titus_flavius Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 17.09.03, 10:56
                      kociamama napisała:
                      .
                      > Popieram ustawe, ze wzgledu na ekstremalne sytuacje zyciowe, typu malolaty co
                      > wpadly, patologiczne rodziny bez srodkow do utrzymania itp.

                      Ave,
                      osoby te mogą zostawić dziecko w szpitalu. Interesujące, że zalecasz innym coś
                      z czego sama nie masz zamiaru korzystać.

                      > No to zes sie zdradzil...

                      Niby z czym?
                      T.
                    • titus_flavius Re: liberalizm - nowe słowo wytrych 17.09.03, 11:01
                      Ave,
                      katolicyzm zdał egzamin jako ideologia społeczna: zapewnia spoistość społeczną,
                      rozwój, daje jednosce niezbędną wolność i cele w życiu.
                      Pomyśl, jesteś podrzędną nauczycielką zarabiającą 1000 zł, i wiesz, że jak
                      będziesz miała szczęście to po 20 latach będziesz zarabiała 1500zł. Oszczędzasz
                      na jedzeniu i jeździsz autobusem. Ładne ubrania widzisz tylko przez szybę.
                      A jednocześnie widzisz jak oszuści i złodzieje, i ich panienki, jeżdżą
                      samochodami po 200 000 zł. Mają kasę na wszystko.
                      Czy to Ciebie nie frustruje? Jak się pocieszasz? Wygrasz w Totka? A może
                      skusisz się, i zaczniesz zarabiać większe pieniądze niemoralnymi sposobami?
                      A dlaczego by nie? Najważniejsza jest przecież własna przyjemność a pieniaze są
                      do niej środkiem.
                      Z biegiem lat będzie gorzej. Facet Cię zostawi i odejdzie do młodszej
                      (najważniejsza jest przyjemność, precz z obowiązkami), dzieci nie masz, a nawet
                      jak będziesz miała, to nie będziesz im potrafiła wpoić troski o rodziców.
                      Będziesz starzała się samotności, chorowała, bojąc się kresu wszystkiego -
                      czyli śmierci. A po śmierci zje Cię Twój owczarek.
                      A katolik wie, że za uczciwe, chociaż biedne, życie tutaj czeka go nagroda po
                      śmierci. A łamiących prawa boskie czeka sprawiedliwa kara. Będzie miała
                      dozggonnego małżonka, który go nie zostawi w potrzebie, i dzieci które będą
                      wiedzieć, że jednym z obowiązków religijnych jest troska o rodziców.
                      Umrze spokojny w gronie rodzinnym, ufny w nagrodę po śmierci.
                      Nie dziw się więc, że moim zdaniem nauka Kościoła jest lepsza od liberalizmu.
                      T.
                      • kociamama mylisz sie Titus co do mojej osoby 17.09.03, 11:41
                        Wyobraz sobie, ze jestem studentka ostatniego roku elitarnego kierunku. a juz
                        jakis czas temu udalo mi sie zdobyc bardzo wysokie kwalifikacje jezykowe i
                        metodyczne. Satysfakcje saprawia mi praca, troche w gimnazjum, troche w
                        renomowanej szkole jezykowej, gdzie pensja jest przyzwoita.
                        Oprocz tego dostaje zlecenia do tlumaczenia, bo sie w tym sprawdzam.
                        Zarabiam swoje 2000 nie przemeczjac sie za bardzo co daje mi czas na cieszenie
                        sie zyciem, uprawianiem sportu i spotykaniem sie z przyjaciolmi. Mam tez
                        dlugie wakacje, z racji mojego zawodu.
                        Wiem, ze moje 2000 (bedac jeszcze studentka)Cie nie powalaja, ale widzisz ja
                        nie zazdroszcze innym kasy w przeciwienstwie do Ciebie. I nie robia na mnie
                        wrazenia samochody za 200 000 zl.
                        Nie pocieszam sie wygrana w Totka.
                        Nie rozumiem skad u katolika, ktory powinien miec za nic korzysci materialne
                        takie przedtsawinie rzeczywistosci. Dlaczego utarzsamiasz posiadanie kasy na
                        wszystko ze szczesciem?

                        Przyjemnosc to bliskosc ukochanej osoby, ukochanego zwierzecia, ruch na
                        swiezym powietrzu i milosc. Rozmowy z bliskimi i satysfakcja z pracy.
                        Przebywanie na lonie natury, cieszenie sie jej pieknem, (to takie
                        franciszkanskie rozumienie szczescia)

                        Dziwne, ze jako katolik wyznajesz taki kult pieniadza.
    • Gość: doku Za krótko żyjesz młodzieńcze IP: *.chello.pl 15.09.03, 23:14
      titus_flavius napisał:

      > dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny?

      Ja pamiętam długie lata PRL i postępujący upadek moralny Polaków. Gitostwo,
      złodziejstwo, fala, bandytyzm, kłamstwa i przemoc. Wódę piło się już w
      podstawówce. Kradło się wszędzie, papier toaletowy z pracy, pilnik z warsztatu,
      materiały budowlane z budowy; dla wprawy młodzież obrabiała kioski, gwałciła
      dziewczyny i frajerów (ich tylko rytualnie, aby poniżyć). Za Gomułki jeszcze
      około połowa Polaków wierzyła w socjalizm, później byli już tylko nieliczni
      opozycjoniści i zgnojona reszta lizusów. Wóda w pracy lała się strumieniami. W
      akademikach były takie orgie, że dzisiejsi dewoci dostaliby na ich widok udaru
      mózgu. Tortury na policji i SB, sądami rządziło bezprawie, a łapówki brali
      wszyscy, nie tylko lekarze, urzędnicy i milicjanci, ale nawet ekspedientki,
      zaopatrzeniowcy, kierowcy, hydraulicy ...

      Ech, młody człowieku, trzeba było to przeżyć. Teraz mamy ambitną młodzież,
      która chce się uczyć. Mamy polityków przez nas wybranych, a nie złodziei i
      bandytów posadzonych w KC przez sowiecki kontrwywiad - specjalne wybrane
      partyjne szumowiny najgorsze z najgorszych, aby kłuć w oczy naród i pokazywać
      mu, kto tu rządzi.
      • titus_flavius Re: Za krótko żyjesz młodzieńcze 16.09.03, 08:04
        Ave,
        nie gloryfikuję komuny - zrobiła sporo, aby podkopać moralność w Polsce.
        Jednak to co za komuny było marginesem stało się teraz normą. Za komuny były
        całe środowiska wolne od zdemoralizowania, a teraz ich nie ma.
        W życiu codziennym było o wiele mniej oszustw między ludzkich niż obecnie.
        Rodziny były mocniej zintegrowane ze sobą.
        Ludzie ówcześnie wiedzieli, co jest dobre, a co złe.
        T.


        Gość portalu: doku napisał(a):

        > titus_flavius napisał:
        >
        > > dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny?
        >
        > Ja pamiętam długie lata PRL i postępujący upadek moralny Polaków. Gitostwo,
        > złodziejstwo, fala, bandytyzm, kłamstwa i przemoc. Wódę piło się już w
        > podstawówce. Kradło się wszędzie, papier toaletowy z pracy, pilnik z
        warsztatu,
        >
        > materiały budowlane z budowy; dla wprawy młodzież obrabiała kioski, gwałciła
        > dziewczyny i frajerów (ich tylko rytualnie, aby poniżyć). Za Gomułki jeszcze
        > około połowa Polaków wierzyła w socjalizm, później byli już tylko nieliczni
        > opozycjoniści i zgnojona reszta lizusów. Wóda w pracy lała się strumieniami.
        W
        > akademikach były takie orgie, że dzisiejsi dewoci dostaliby na ich widok
        udaru
        > mózgu. Tortury na policji i SB, sądami rządziło bezprawie, a łapówki brali
        > wszyscy, nie tylko lekarze, urzędnicy i milicjanci, ale nawet ekspedientki,
        > zaopatrzeniowcy, kierowcy, hydraulicy ...
        >
        > Ech, młody człowieku, trzeba było to przeżyć. Teraz mamy ambitną młodzież,
        > która chce się uczyć. Mamy polityków przez nas wybranych, a nie złodziei i
        > bandytów posadzonych w KC przez sowiecki kontrwywiad - specjalne wybrane
        > partyjne szumowiny najgorsze z najgorszych, aby kłuć w oczy naród i pokazywać
        > mu, kto tu rządzi.
        • Gość: barbinator młodość jest piękna ale i naiwna... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 08:55
          titus_flavius napisał:

          > Ave,
          > nie gloryfikuję komuny - zrobiła sporo, aby podkopać moralność w Polsce.
          > Jednak to co za komuny było marginesem stało się teraz normą. Za komuny były
          > całe środowiska wolne od zdemoralizowania, a teraz ich nie ma.
          > W życiu codziennym było o wiele mniej oszustw między ludzkich niż obecnie.
          > Rodziny były mocniej zintegrowane ze sobą.
          > Ludzie ówcześnie wiedzieli, co jest dobre, a co złe.
          > T.
          >


          To co tu napisałeś jest właśnie gloryfikacją komuny.
          A tłumaczy cię tylko to, że nie wiesz o czym mówisz, bo komunę (i to mocno już
          zmurszałą) to ty pamiętasz co najwyżej z przedszkola.
          Postaram się napisać to delikatnie: twoje wyobrażenia o PRL i ludziach w nim
          żyjących są mocno wyidealizowane.
          Pozdr. B.





          > Gość portalu: doku napisał(a):
          >
          > > titus_flavius napisał:
          > >
          > > > dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny?
          > >
          > > Ja pamiętam długie lata PRL i postępujący upadek moralny Polaków. Gitostwo
          > ,
          > > złodziejstwo, fala, bandytyzm, kłamstwa i przemoc. Wódę piło się już w
          > > podstawówce. Kradło się wszędzie, papier toaletowy z pracy, pilnik z
          > warsztatu,
          > >
          > > materiały budowlane z budowy; dla wprawy młodzież obrabiała kioski, gwałci
          > ła
          > > dziewczyny i frajerów (ich tylko rytualnie, aby poniżyć). Za Gomułki jeszc
          > ze
          > > około połowa Polaków wierzyła w socjalizm, później byli już tylko nieliczn
          > i
          > > opozycjoniści i zgnojona reszta lizusów. Wóda w pracy lała się strumieniam
          > i.
          > W
          > > akademikach były takie orgie, że dzisiejsi dewoci dostaliby na ich widok
          > udaru
          > > mózgu. Tortury na policji i SB, sądami rządziło bezprawie, a łapówki brali
          >
          > > wszyscy, nie tylko lekarze, urzędnicy i milicjanci, ale nawet ekspedientki
          > ,
          > > zaopatrzeniowcy, kierowcy, hydraulicy ...
          > >
          > > Ech, młody człowieku, trzeba było to przeżyć. Teraz mamy ambitną młodzież,
          >
          > > która chce się uczyć. Mamy polityków przez nas wybranych, a nie złodziei i
          >
          > > bandytów posadzonych w KC przez sowiecki kontrwywiad - specjalne wybrane
          > > partyjne szumowiny najgorsze z najgorszych, aby kłuć w oczy naród i pokazy
          > wać
          > > mu, kto tu rządzi.
          • titus_flavius Re: młodość jest piękna ale i naiwna... 17.09.03, 07:22
            Gość portalu: barbinator napisał(a):
            >
            > To co tu napisałeś jest właśnie gloryfikacją komuny.

            Ave,
            komuna zakonserwowała pewne tradycyjne wartosci w społeczeńśtwie i taka jest
            jej przede wszystkim zasługa. Np. polska inteligencja zachowała swą tradycyjną
            etykę.
            Chciaż nie da się ukryć, że np. w sprawach małżeńskich i rodzinnych, komuna w
            Polsce kierowała się faktycznie nauką Kościoła.
            T.

            > A tłumaczy cię tylko to, że nie wiesz o czym mówisz, bo komunę (i to mocno
            już
            > zmurszałą) to ty pamiętasz co najwyżej z przedszkola.
            > Postaram się napisać to delikatnie: twoje wyobrażenia o PRL i ludziach w nim
            > żyjących są mocno wyidealizowane.
            > Pozdr. B.
            >
            >
            >
            >
            >
            > > Gość portalu: doku napisał(a):
            > >
            > > > titus_flavius napisał:
            > > >
            > > > > dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny?
            > > >
            > > > Ja pamiętam długie lata PRL i postępujący upadek moralny Polaków. Git
            > ostwo
            > > ,
            > > > złodziejstwo, fala, bandytyzm, kłamstwa i przemoc. Wódę piło się już
            > w
            > > > podstawówce. Kradło się wszędzie, papier toaletowy z pracy, pilnik z
            > > warsztatu,
            > > >
            > > > materiały budowlane z budowy; dla wprawy młodzież obrabiała kioski, g
            > wałci
            > > ła
            > > > dziewczyny i frajerów (ich tylko rytualnie, aby poniżyć). Za Gomułki
            > jeszc
            > > ze
            > > > około połowa Polaków wierzyła w socjalizm, później byli już tylko nie
            > liczn
            > > i
            > > > opozycjoniści i zgnojona reszta lizusów. Wóda w pracy lała się strumi
            > eniam
            > > i.
            > > W
            > > > akademikach były takie orgie, że dzisiejsi dewoci dostaliby na ich wi
            > dok
            > > udaru
            > > > mózgu. Tortury na policji i SB, sądami rządziło bezprawie, a łapówki
            > brali
            > >
            > > > wszyscy, nie tylko lekarze, urzędnicy i milicjanci, ale nawet ekspedi
            > entki
            > > ,
            > > > zaopatrzeniowcy, kierowcy, hydraulicy ...
            > > >
            > > > Ech, młody człowieku, trzeba było to przeżyć. Teraz mamy ambitną młod
            > zież,
            > >
            > > > która chce się uczyć. Mamy polityków przez nas wybranych, a nie złodz
            > iei i
            > >
            > > > bandytów posadzonych w KC przez sowiecki kontrwywiad - specjalne wybr
            > ane
            > > > partyjne szumowiny najgorsze z najgorszych, aby kłuć w oczy naród i p
            > okazy
            > > wać
            > > > mu, kto tu rządzi.
          • Gość: Jacenty Za łatwo chcecie zbyć Titusa! IP: 217.96.29.* 17.09.03, 11:05
            Jeśli mierzyć "brak moralności"liczbą popełnianych przestepstw i poczuciem
            zagrożenia przestępczością to ma on bezwzględnie rację. A co do upadku
            moralnego w zakresie nie penalizowanym to Panie jesteście bliskie prawdy ale
            zapomniałyście o aborcji praktycznie na życzenie. To takze świadectwo upadku
            moralnego tamtych czasów.
    • titus_flavius przedruk z Rzepy 17.09.03, 10:15
      Ave,
      przedruk z Rzepy. Będzie komu nawracać liberałów :o)
      T.


      Rekordowy nabór do seminariów - Częściej księżmi chcą zostać ludzie po
      studiach - Więcej z miast niż ze wsi
      Coraz więcej chętnych do kapłaństwa

      Tak wielu chętnych do zostania duchownymi nie było w Polsce od lat. Na
      pierwszy rok studiów w seminariach przyjęto w tym roku ponad 1400 osób. To
      zjawisko zaskakuje w samym Kościele.


      Wysoki wskaźnik powołań utrzymuje się w Polsce od pięciu lat, ale tegoroczny
      nabór do seminariów jest wyjątkowy - do seminariów diecezjalnych przyjęto w
      sumie 1059 osób, do zakonnych - 374.

      Najwięcej osób, bo 62, wstąpiło na pierwszy rok w seminarium we Wrocławiu. To
      prawie dwukrotnie więcej niż w ubiegłym roku, kiedy naukę rozpoczęło 34
      kleryków. Wrocławskie seminarium wyprzedziło seminarium w Tarnowie, do
      którego przyjęto 53 osoby (co roku nabór wynosi 50 - 60 osób). W Warszawie
      studia w seminarium rozpocznie 48 osób, co też jest rekordem, bo w ubiegłych
      latach średnio przyjmowano 30 osób. W seminarium radomskim na pierwszy rok
      zakwalifikowano 43 osoby, poprzednio - 22.

      - Tak duża liczba chętnych do wstąpienia do seminarium nas także zaskakuje -
      przyznaje ksiądz Wacław Depo, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych
      Seminariów Duchownych. Co jest powodem tak dużego zainteresowania stanem
      kapłańskim? - To boża tajemnica. Miałem obawy, że proces laicyzacji wpłynie
      na spadek powołań, ale okazuje się, że powołanie, to wszystko, co dzieje się
      w ludzkim sercu, jest tajemnicą - komentuje rektor seminarium warszawskiego
      ksiądz Krzysztof Pawlina.

      Socjolog religii Andrzej Datko widzi kilka powodów zwiększonej gotowości
      zostania kapłanem: wpływ katechezy Jana Pawła II, rozwój wspólnot i ruchów
      chrześcijańskich, duszpasterstwo powołaniowe oraz trudna sytuacja ekonomiczna
      kraju. - Jest grupa osób, która idzie do seminarium dla zdobycia zawodu, a
      nie z powodu głębokiego powołania - mówi Datko.

      Z tą ostatnią argumentacją - ucieczki w kapłaństwo przed problemami życia,
      bezrobociem - nie zgadza się ksiądz Pawlina. - Ktoś, kto się kieruje takim
      motywem, nie wytrzyma w seminarium dłużej niż pół roku - twierdzi.

      Wykształceni, z dużych miast

      Od kilku lat przesuwa się granica wieku wstępowania do seminarium. Coraz
      więcej osób przed wstąpieniem do seminarium kończy zwykłe studia albo zalicza
      przynajmniej kilka semestrów. - Wstępują później, bo boją się zbyt wcześnie
      podejmować decyzje na całe życie - tłumaczy ksiądz Wacław Madej, rektor
      seminarium w diecezji warszawsko-praskiej.

      - Nawet po wstąpieniu do seminarium nie wykluczają możliwości zmiany decyzji -
      są otwarci na szukanie i na poznawanie swojego powołania - dodaje ksiądz
      Pawlina.

      W seminarium krakowskim, w którym na pierwszy rok przyjęto 39 osób (w
      ubiegłym - 34), po studiach jest siedem osób, w tym po politechnice, akademii
      ekonomicznej i po prawie. W Warszawie przyjęto sześć osób po studiach, jest
      m.in. rzeźbiarz, historyk, specjalista od marketingu, a także były pracownik
      instytucji europejskich z tytułem doktora.

      Zdaniem księdza Pawliny rozpiętość wieku seminarzystów sprawia, że młodsi
      szybciej dojrzewają. Natomiast według księdza Madeja rodzi to problemy ze
      względu na różnice mentalności.

      Ostatni nabór potwierdza też, że większość kleryków - 60 procent - pochodzi z
      miast. Pozostali ze wsi. Kilkanaście lat temu proporcje były odwrotne.

      Tacy sami, jak rówieśnicy

      - Ci, którzy przychodzą do seminarium, są tacy sami, jak ich rówieśnicy - z
      zaletami i z obciążeniami. Wychowani przez rodziny, które uczą brania, a nie
      dawania. Z różnym rozumieniem wolności "od" - od zobowiązań, prawa,
      przykazań, odpowiedzialności - mówi ksiądz Ignacy Dec, rektor Papieskiego
      Wydziału Teologicznego we Wrocawiu. - To jest najważniejszy problem w pracy
      seminaryjnej. Dlatego zdaniem Deca kleryków trzeba dopiero uczyć rozumienia
      wolności "do" - do czynienia dobra, do dawania siebie innym. - Natomiast
      wstępujących do seminarium odróżnia od ich rówieśników to, że są bardziej
      religijni - dodaje rektor Dec.

      Część kandydatów na kapłanów pochodzi z rodzin niepełnych, rozbitych, z
      problemami emocjonalnymi, niedojrzałych. Problemem według rektora seminarium
      radomskiego księdza Wacława Depy jest także to, że przychodzący do seminariów
      mają czasem doświadczenia z narkotykami, uprawianiem seksu, a nawet
      uzależnieniem od sekt.

      Wśród seminarzystów zdarzają się homoseksualiści. Zasadą jest, że
      homoseksualiści czynni nie są przyjmowani do seminariów albo z nich usuwani,
      a homoseksualistom biernym odradza się kontynuowanie nauki.

      Wszyscy kandydaci przed przyjęciem przechodzą przez testy psychologiczne,
      rozmowy kwalifikacyjne oraz testy sprawdzające wiedzę religijną. Kandydaci do
      seminariów afiliowanych przy wydziałach teologicznych uniwersytetów zdają
      ponadto egzaminy na te uczelnie.

      Przygotowanie do kapłaństwa trwa sześć lat. Przed święceniami odpada
      przeciętnie od 20 do 40 procent wstępujących. W tym roku we wszystkich
      seminariach będzie studiować 6700 kandydatów do kapłaństwa.

      Ewa K. Czaczkowska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka