bene_gesserit
26.05.08, 17:36
Wywiad z artystka feministyczna z pokolenia styropianu - frament
dotyczacy wpolczesnosci:
"Z komentarzy młodej generacji, wynika też to, że one wiedzą, że
nie mają prawa narzekać. Bo przecież jest już równość, mamy
zagwarantowane prawa. Ale jednocześnie wiedzą, że na poziomie
osobistym, doświadczenia życiowego tak nie jest. A nawet jest
jeszcze bardziej opresyjnie.
Dlaczego?
Bo oczekuje się, że kobiety będą atrakcyjne seksualnie, a
jednocześnie będą osiągać to samo co mężczyźni. Społeczeństwo
pozwala kobiecie, by była męska, ale tylko dopóty, dopóki dobrze
wygląda. Ideał męski jest wyraźnie określony. Ale ciągle nie
wiadomo, czym jest kobiecość. Np. jak połączyć presję na
niezależność z macierzyństwem? Kiedy byłam młoda, od kobiety nie
oczekiwało się niczego. Ale życie mężczyzn też nie było łatwe, bo z
kolei od nich oczekiwało się wszystkiego. Chłopiec musiał bez
przerwy coś osiągać. Dzisiaj kobiety mają tę presję."
wyborcza.pl/1,81388,5233636,Kobiety_powinny_sie_smiac.html