Dodaj do ulubionych

z okazji dnia dziecka...

02.06.08, 13:05
...jeszcze coś o książkach dla pań i nie tylko, z sobotniej GW:

Polska Lindgren na cenzurowanym -
wyborcza.pl/1,75475,5263548,Polska_Lindgren_na_cenzurowanym.html

"Książki dziecięce nadal umacniają stereotypy?
- O ile książki dla maluchów są uniseks, to po siódmym-ósmym roku życia
gwałtownie dzielą się na "babskie" i "chłopackie". Nic na to nie poradzimy -
zanim do głosu dojdą hormony, dzieci nie cierpią płci przeciwnej i jej
upodobań. Wiadomo, że chłopcy bez entuzjazmu czytają "Anię z Zielonego
Wzgórza", a dziewczynki "Krzyżaków". Na progu liceum upodobania się spotkają,
gdzieś pomiędzy Coelho a Sapkowskim, żeby dojrzeć zgodnie w wieku późniejszym.
Ale niestety stereotypowe role męskie i żeńskie są w polskiej literaturze
dziecięcej bardzo wzmacniane - te mamusie wiecznie w kuchni i tatusiowie z
teczką. Sama mam nieczyste sumienie w tym względzie, co wytknęli mi ostatnio
na forum www.bromba.pl czytelnicy."

Średnio się z tym uproszczeniem zgadzam, tzn. nie do końca zgadzam z pierwszą
częścią wypowiedzi.

A i te wypowiedzi trochę sprzeczne mi się wydają, albo nie łapię skrótu myślowego:

"Kto pisze w Polsce dla dzieci?
- Kobiety. Literatura dla dzieci jest sfeminizowana, a w konsekwencji także
adresowana do dziewczynek i dziewcząt. Brakuje nowego Niziurskiego,
Nienackiego, Bahdaja, Szklarskiego - literatury przygodowej w chłopięcym
guście. Fantastyka do pewnego stopnia zaspokaja upodobania chłopców w wieku
licealnym, ale brak polskich książek dla chłopców w wieku 9-12 lat. We Francji
ukazują się kryminały, thrillery, sensacje, a nawet horrory dla dzieci w tym
wieku."

i

"Z książek dla dzieci coraz częściej zerkają też na nas niegrzeczne
dziewczynki: wampirki, łobuziary i buntowniczki.
- Niegrzeczni chłopcy to ulubieni bohaterowie książek dla dzieci - od Tomka
Sawyera poczynając, na Koszmarnym Karolku kończąc. Dziewczynki rebeliantki w
literaturze dziecięcej pojawiły się dopiero wraz z feminizmem - dają upust
kobiecej frustracji. W komiksach króluje seksowna blondynka z wielką giwerą, w
książkach te "mścicielki" są bardziej wyrafinowane. Bardzo mi brakuje takiej
kultowej postaci w literaturze polskiej - wszystkie podejmowane próby są tylko
mdłym naśladownictwem genialnej Pippi. Jeśli ktoś powątpiewa w dyskryminację
kobiet na przestrzeni wieków - niech przestudiuje uważnie literaturę
dziecięcą, w której wszystkie stereotypy i społeczne choroby ujawniają się w
dwójnasób."

To właściwie czego nam brakuje?.. Wszystkiego?
I zastanawiam się nad polską Pippi...



Obserwuj wątek
    • pavvka Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 13:08
      Ja zrozumiałem, że te książki z łobuzicami są niepolskie. A u nas są
      głównie książki pisane przez kobiety, w stylu słodkiego puci-puci -
      o tym też była mowa w wywiadzie.
      • dzikowy Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 13:46
        1. Jest w tym trochę winy wydawnictw (duże "trochę"), bo łatwiej i bezpieczniej
        wydać książkę, która już gdzieś się sprzedała, niż ryzykować z lokalnymi autorami.

        2. Poza tym jest głupi nawyk "chronienia" dzieci przed książkami, które nie są
        dla nich odpowiednie (w kinie i grach już nie aż tak bardzo). Książki kupują
        najczęściej rodzice, którzy przeważnie sugerują się reklamą i recenzjami. Tutaj
        wracamy do punktu 1.

        3. Widzę tu analogie do lat '90, kiedy w literaturze s-f/fantasy zaczęliśmy
        nadrabiać braki w tytułach zachodnich, wskutek czego zamarła wyśmienita przecież
        literatura "w krajach byłego bloku wschodniego" :-D. Z rozpędu zaczęto
        importować chłam i minęło trochę czasu, aż znów powrócono do autorów krajowych.

        Polacy mają nabożny stosunek do literatury (bo nie czytają, a jak coś rzadko
        występuje, to jest egzotyczne, a jak egzotyczne, to bardziej wartościowe -
        parafraza z Erasmusa), dlatego książka nie może być rozrywką, tylko przekazywać
        wartości. A jakie wartości prezentuje Pippi?
        • stephen_s Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 13:49
          > 2. Poza tym jest głupi nawyk "chronienia" dzieci przed książkami,
          które nie są
          > dla nich odpowiednie (w kinie i grach już nie aż tak bardzo)

          "Głupi" nawyk? Powiedziałbym, że sensowny...

          > Polacy mają nabożny stosunek do literatury (bo nie czytają, a jak
          coś rzadko
          > występuje, to jest egzotyczne, a jak egzotyczne, to bardziej
          wartościowe -
          > parafraza z Erasmusa), dlatego książka nie może być rozrywką,
          tylko przekazywać
          > wartości

          Ja się z takim stosunkiem nie spotkałem.
          • pavvka Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 15:01

            stephen_s napisał:

            > > 2. Poza tym jest głupi nawyk "chronienia" dzieci przed
            książkami,
            > które nie są
            > > dla nich odpowiednie (w kinie i grach już nie aż tak bardzo)
            >
            > "Głupi" nawyk? Powiedziałbym, że sensowny...

            On jest sensowny w pewnych granicach, ale bez przesady. Książki dla
            dzieci nie muszą mieścić się w schemacie 'szlachetna księżniczka i
            podła macocha'. Mam wrażenie, że np. dużą część krytyków Harry'ego
            Pottera bulwersuje właśnie to, że książka dla dzieci zawiera
            postacie wychodzące poza te schematy, że bohaterowie pozytywni nie
            są kryształowi, a negatywni też mają jakieś swoje racje - jednym
            słowem, że autorka próbuje stworzyć postacie wiarygodne
            psychologicznie. Bo HP jak na mój gust jest bardzo umoralniający,
            tylko rzeczywiście inny niż książki dla dzieci, do których w Polsce
            jesteśmy przyzwyczajeni.
            • dzikowy Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 16:03
              To właśnie miałem na myśli - książka przekazująca "dobre" wartości jest dobra,
              przekazująca "złe" jest zła, a nieprzekazująca żadnych... jest zła :)
    • stephen_s Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:37
      Po pierwsze, w komiksach wcale nie króluje seksowna blondyna z
      giwerą :) Po drugie, komiksy (przynajmniej te z tego typu
      postaciami) nie są dla dzieci!!!
      • pavvka Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:41
        Nie no zaraz, skoro mówisz 'komiksy tego typu', to znaczy, że jednak
        trochę takich jest. A to, że nie są dla dzieci, nie znaczy, że
        dzieci ich nie czytają.
        • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:47
          > Nie no zaraz, skoro mówisz 'komiksy tego typu', to znaczy, że
          jednak
          > trochę takich jest

          No jasne, ale nie oznacza, że one dominują, a taka teza wynika z
          tekstu.

          > A to, że nie są dla dzieci, nie znaczy, że
          > dzieci ich nie czytają.

          Tak, ale tekst jest o literaturze dzięciecej, prawda? Przecież mowa
          jest tam o "Tomku Sawyerze" itd.
        • niedo-wiarek Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:49
          Zgadzam się, że łączenie komiksów wyłacznie z dziećmi nie jest zabiegiem szczęśliwym. Jak wiadomo, główną grupą docelową takich druków są półanalfabeci, którzy zdarzają się zarówno wśród dzieci, jak i ludzi dorosłych. ;)
          • stephen_s ... ja tego nawet nie skomentuję (nt) 02.06.08, 13:50

            • kocia_noga Re: ... ja tego nawet nie skomentuję (nt) 02.06.08, 19:37

              co ci zalezy, ulżyj sobie.Ja ostatnio czytałam Thorgala i bardzo mi
              się podobało, a czytać umiem.I pisać nawet.
      • dzikowy Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:48
        A X-Men??? A Transformers??? No dobra, z tym drugim to trochę przesadziłem:)
        A Heavy Metal?
        A Spawn?
        Niby nie dla dzieci???
        • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 13:52
          "X-Men" jest dla młodzieży i dorosłych (ja do tej pory czytam
          najnowsze odcinki). "Transformers" nieco mniej, ale też nie
          porównałbym tego z "Pippi".

          "Spawn" dla dzieci? No bez przesady.

          "Heavy Metal" dla dzieci??? Raczysz żartować.
          • mariusz_bolek Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:14
            Ja nie lubię komiksów zachodnich- wolę mangę. Z takiej polecam dzieciom Pokemony
            czy Sailor Moon. Dla nieco starszych czytelników Elfen Lied czy Neon Genesis
            Evangelion. Może taż być Hellsing:)
            • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:17
              Prawdę mówiąc, nie lubię mangi.
              • mariusz_bolek Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 15:28
                No widzisz- ja nie przepadam za zachodnią kreską i historią:)
          • pavvka Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:16
            stephen_s napisał:

            > "Transformers" nieco mniej, ale też nie
            > porównałbym tego z "Pippi".

            Też bym nie porównywał. Pippi mogę czytać bez zażenowania.
            • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:20
              > Też bym nie porównywał. Pippi mogę czytać bez zażenowania

              Nie mówiłem o poziomie artystycznym, ale o grupie docelowej :)

              Co do zażenowania, to ja absolutnie bez zażenowania ciągle czytam "X-
              Men", "Green Lanterna", "Wonder Woman"...
              • pavvka Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:34
                A ja jestem skłonny zgodzić się z tym co powiedział Niedo w wątku o
                książkach.
                • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:48
                  Hej, a co z "bogactwem różnorodności", hę?

                  To, że Ty nie lubisz komiksów, nie oznacza, że są one głupie same w
                  sobie.
                  • pavvka Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:50
                    Tam nie chodziło o komiksy jako takie, tylko o wszelkie historie o
                    superbohaterach. Że to takie harlekiny dla facetów.
                    • stephen_s Re: Dwie małe uwagi 02.06.08, 14:56
                      > Tam nie chodziło o komiksy jako takie, tylko o wszelkie historie o
                      > superbohaterach. Że to takie harlekiny dla facetów.

                      A "Strażników" czytałeś? Jeśli nie, to zachęcam - ciekawe, czy to
                      też nazwiesz "harlekinem"...
                    • stephen_s BTW. Co to za stereotypizacja? 02.06.08, 14:56
                      Myślisz, że kobiety komiksów o superbohaterach nie czytają?

                      Narzekasz na stereotypy, a sam je stosujesz :)
                      • pavvka Re: BTW. Co to za stereotypizacja? 02.06.08, 15:05
                        Wyłącznie w celach klasyfikacyjnych :-) Oczywiście, niektórzy faceci
                        też czytają harlekiny.
    • six_a Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 13:59
      a po co komu polska pippi? albo drugi nienacki i enta ożogowska?
      jakiś syndrom powielactwa pani się chyba uruchomił.
      ciekawe gdzie pani Olech siebie plasuje?;)

      wracając do konkretów, szczerze wątpię by ktokolwiek zabierał się z
      entuzjazmem do krzyżaków, czy to chłopiec, czy dziewczynka w wieku
      lat 12 (czyli wtedy gdy w lekturach jest np. Ania z zielonego).

      a koszmarnego karolka powinni zakazać ustawowo, jest to zwyczajne
      dno dna i 20 metrów mułu.
      • sir.vimes Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 15:44
        niż Nienackiego ... A "drugiego Nienackiego" wolę soboie nawet nie wyobrażać bo
        mam ochotę uciec z krzykiem.

        "Karolek" - głupi , zwyczajnie głupi - ale nie jest złośliwie i antykobieco
        głupi jak pany samochodziki.
        • niedo-wiarek Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 15:57
          sir.vimes napisała:

          > "Karolek" - głupi , zwyczajnie głupi - ale nie jest złośliwie i antykobieco
          > głupi jak pany samochodziki.

          Jasne, bo w książkach to same pozytywne postacie kobiece powinny występować. Plus galeria karykatur męskich. Dla równowagi może być oczywiście jeden mężczyzna względnie normalny (najlepiej gej). Dopiero wtedy możemy mówić o wartościowej literaturze ;)
          • sir.vimes Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:23
            natomiast nie powinny w ksiązkach dla dzieci wystąpować non stop oceny wygladu
            postaci co u nienackiego jest nagminne i dotyczy tylko żeńskich bohaterów.
            • niedo-wiarek Re: Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:27
              sir.vimes napisała:

              > natomiast nie powinny w ksiązkach dla dzieci wystąpować non stop oceny wygladu
              > postaci co u nienackiego jest nagminne i dotyczy tylko żeńskich bohaterów.

              Nieprawda :)
              • sir.vimes Re: Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:29
                p[rawda, prawda.

                co pojawia się jakaś autostopowiczka itp to od razu wykład jakie nogi miała czy
                gruba itp.

                I niechęć do kobiet jest strrasznie widoczna w tych książkach.

                JAk odkryłam pornografię, ktora nienacki pisął dla dorosłych jakoś wcale sie nie
                zdziwiłam.
                • niedo-wiarek Re: Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:30
                  sir.vimes napisała:


                  > JAk odkryłam pornografię, ktora nienacki pisął dla dorosłych jakoś wcale sie ni
                  > e
                  > zdziwiłam.


                  No właśnie, jesteś uprzedzona :)
                  • sir.vimes Re: Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:44
                    uprzedzona?
                    Do czego?

                    Pan samochodzik jest zwyczajnie fatalny, cośtam cośtam w Skiroławkach też .
                    Jeżeli znasz jakąś dobrą książkę tego autora - poleć mi , przeczytam ją bez
                    zakładania z góry, że jest zła.
                    • niedo-wiarek Re: Nie, nie same pozytywne postacie 02.06.08, 18:48
                      Ja tam nie twierdzę, że Nienacki dobre książki pisał. Poza tym to był jednak ideowy kolega Marii Janion z PZPR-u, na dodatek (jak pan Tomasz) ormowiec. Bronić go wcale nie zamierzam :)
        • dzikowy Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 16:07
          sir.vimes napisała:
          > niż Nienackiego ... A "drugiego Nienackiego" wolę soboie nawet nie wyobrażać bo
          > mam ochotę uciec z krzykiem.

          Chyba Pilipiuk próbował z marnym skutkiem. Co ciekawe, jego narracja w
          autorskich (nie w samochodzikach) książkach bardzo stylem Nienackiego przypomina.
          • stephen_s Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 16:22
            Pilipiuk w ogóle jest przereklamowany.
          • easz Re: Ja juz wolę Karolka 04.06.08, 15:01
            Czytałam tylko Księżniczkę i Kuzynki, ale Nienackiego mi nie przypominały w
            ogóle. Dla mnie to bardziej przygodówki (podobnie jak ostatnia Białołęcka) niż
            fantastyka, więc może tutaj jakąś zbieżność ew. bym znalazła. W każdym razie w
            tych knigach Pilipiuka - zero szowinizmu jak dla mnie.

            Jeszcze o komiksach - nie mówię, że jakaś oczytana w nich jestem, ale znam tylko
            jeden z bohaterką - Persepolis, czytany niedawno. Wszystkie komiksy mojego
            dzieciństwa miały postacie męskie na tapecie...
        • six_a Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 17:35
          karolek jest cwanym pasożytem, antykobiecość mieści się w tym jak
          najbardziej, wystarczy prześledzić stosunek karolka do mamusi
          karolka;)
          • pavvka Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 17:58
            Możesz jakoś streścić o co chodzi w tym całym Karolku?
            • niedo-wiarek Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 18:16
              Karolek to męski odpowiednik małej Mi z Muminków ;)
              • six_a Re: Ja juz wolę Karolka 02.06.08, 19:49
                przeeeestań. gdzie mała mi, a gdzie karolek?
            • sir.vimes Karolek jest koszmarny 02.06.08, 18:27
              brzydko je, pyskuje, robi afery, wyjada słodycze - i ma młodszego braciszka ,
              Doskonałego Damianka, który tego wszystkiego oczywiście nie robi.

              Rodzice sobie ogólnie nie radzą.

              KArolek ma tez kolegów i koleżanki - wszyscy a w sumie mało sympatyczni i
              zafiksowani na kasie (szczególnie widoczne w bajce o urodzinach).

              Można poczytać w tramwaju jeśli się znajdzie podrzucone na siedzeniu. Kupować
              nie radzę, a spacer do biblioteki po "Karolki" to marnowanie czasu.
              • six_a Re: Karolek jest koszmarny 02.06.08, 19:57
                >brzydko je, pyskuje...
                to akurat jest to, co każde dziecko w mniejszym lub większym
                wymiarze testuje;), tylko że rozbrykane dzieci mają jednak jakieś
                tam zasoby empatii i rokują na przyszłość, a karolek to socjopata;)
                • sir.vimes Re: Karolek jest koszmarny 02.06.08, 23:47
                  a nie masz wrażenia , ze jego koledzy z klasy też?
                  To idiotyczne przyjęcie na którym rozmawiają wuyłącznie o tym którzy rodzice
                  kupili gościom fajniejsze prezenty... rzyg.
          • sir.vimes ale jak prześledzić stosunek mamusi 02.06.08, 18:24

            do KArolka to tez nie jest za ciekawie...
            • six_a Re: ale jak prześledzić stosunek mamusi 02.06.08, 19:47
              no niby nie, ogólnie dzieło nie jest ciekawe i dziwi mnie mocno, jak
              ktoś może czytać z fascynacją kilkanaście tomów o wrednym
              przygłupie, chyba że widzi się w karolku bratnią duszę jakoś tam.
              żeby to chociaż śmieszne było, a nie jest.
              • sir.vimes Kilkanaście? 02.06.08, 19:55
                hoho, to ja nie na czasie jestem.

                Kilka Karolków moje dziecko dostało w prezencie - w ogóle te ksiązki jako tanie
                i dobrze rozreklamowane były popularnymi prezentami wśród wielu osób - jakiś
                czas temu na urodzinach kolegi córki zaobserwowała, ze większość ksiązkaowych
                prezentów to były Karolki.
                Chyba o cenę chodzi - bo np. taki nowy Mikołajek to już około 45 zet kosztuje...
                • six_a Re: Kilkanaście? 02.06.08, 20:03
                  no niestety ;)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Koszmarny_Karolek_%28seria%29
                  nie jestem szczególną zwolenniczką cenzurowania lektur, ale to jest
                  po prostu antyliteratura dziecięca, szkoda czasu.
      • bene_gesserit Re: z okazji dnia dziecka... 02.06.08, 16:03


        A ja bym chetnie powitala polskiego Roalda Dahla.
        Tyle, ze to chyba pare stuleci trzebaby czekac, niestety.
        Skrecalam sei z zalu, ze 'Matylde' dane mi bylo przeczytac w wieku
        lat dwudziestu paru, a nie dziewieciu.
        • easz Re: z okazji dnia dziecka... 04.06.08, 14:45
          Matyldę też czytałam całkiem niedawno, podobnie Fleje, ale nie wiem czy to źle
          (że tak późno), bo z dzieciństwa znam <Jakubka i brzoskwinię olbrzymkę> i trochę
          mnie wtedy ta książeczka przerażała. Podejrzewam, że przynajmniej z Flejami też
          by tak mogło być.

          Czytałam kiedyś artykuł (nie wiem, czy nie w Fantastyce), w którym ktoś zaliczał
          Dahla i Lindgren do jednego nurtu, którego w Polsce przedstawicieli rzeczywiście
          nie znajdował. A było to już parę lat temu, więc nadal nic...

          A moją ulubioną bohaterką Lindgren jest akurat Ronja, a nie Pippi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka