bene_gesserit
20.06.08, 20:12
_Bardzo_ ciekawy wywiad, mnostwo nowych faktow, a nade wszystko
prawnicza perspektywa:
"Dziennikarka: Sąd Rodzinny w Lublinie egzekwował prawo. Tyle że 3
czerwca, na posiedzeniu niejawnym, zdecydował o wszczęciu
postępowania o odebranie matce praw rodzicielskich i umieszczeniu
dziewczynki w pogotowiu opiekuńczym. Powodem było to, że
prokuratura bada ewentualne nakłanianie przez matkę dziecka do
dokonania aborcji.
Prof. Platek: Nie narusza prawa, kto korzysta ze swego prawa! Prawo
w Polsce nakłada na opiekunów obowiązek zdecydowania w imieniu
dziecka. Nie można odpowiadać za nakłanianie, gdy ma się obowiązek
podejmowania decyzji. Z pewnością i sąd, i prokuratura znają prawo,
więc są tego świadome. Tak więc pytanie o motywy tych decyzji jest
nie do mnie, ale do organów, które je podjęły."
"Prof. Platek: Lekarz, który dowiaduje się o takiej sprawie, jest
zobowiązany, zgodnie z art. 4c ustawy o planowaniu rodziny,
ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania
ciąży, zachować w tajemnicy wszystko, o czym powziął wiadomość. Na
jakiej zasadzie podzielił się informacjami? Dlaczego dopuszcza do
szpitala obce, postronne osoby, żeby wpływały na pacjentkę?
Dlaczego, łamiąc procedury, czyni się to za plecami matki? Co
więcej, w myśl ustawy – o ile lekarz może odmówić wykonania
przerwania ciąży, powołując się na klauzulę sumienia – to szpital,
a nie konsultant wojewódzki, musi wskazać placówkę, która jest w
pobliżu i która aborcję przeprowadzi. W tej sprawie tego nie
zrobiono. To pewne, że złamana została ta ustawa, a także ustawa o
zawodzie lekarza, kodeks etyki lekarskiej i zakaz nieuprawnionego
rozpowszechniania danych. Zlekceważono też prawa rodziców i
przedmiotowo potraktowano dziecko.
Dziennikarka: Można taką ordynator pociągnąć do odpowiedzialności?
Prof. Platek: Można wytoczyć sprawę o odszkodowanie za naruszenie
dóbr osobistych, zdradę tajemnicy lekarskiej i za wynikające stąd
skutki cywilnoprawne."
Itd, itd, itd
Calosc tu:
tinyurl.com/45yr43