Dodaj do ulubionych

Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości.

02.08.08, 12:01
Witam!

Dziwne, że nie ma tu jeszcze dyskusji o tym... No, ale jeśli Wyborcza o czymś nie pisze, to niektórych to nie istnieje...

Unia zmusza nas do wprowadzenia całkowitego równouprawnienia. I słusznie!

To co mnie najbardziej bawi, to fakt, że najbardziej przeciwne równouprawnieniu są feministki. Boki zrywać.

Zapraszam do lektury:
www.rp.pl/artykul/4,170931_Przyjdzie_ustawa_i_wyrowna.html
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 14:14
      facio84 napisał:

      To co mnie najbardziej bawi, to fakt, że najbardziej przeciwne
      równouprawnieniu
      > są feministki.

      Nie widzę tu nic zabawnego. Projekt takiego "równouprawnienia"
      powinien zostać skonsultowany z feministkami, bo inaczej jest
      robiony lewym palcem przez durni.
      A co ciebie tak bawi, faciu? To,że nie może być równouprawnienia bo
      dyskryminacja kobiet ma być i będzie, a próby zrównania praw są
      głupie?
      Twórcy tych projektów byli ci mentalnie bardzo bliscy.
      • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 14:31
        Odezwała się...

        Oczywiście, powinno być uzgadniane, a najelepiej, gdyby to feministki były autorkami takiej ustawy... Dopiero by było.. Prawa dla nas, obowiązki dla was - ot, równouprawnienie.

        Ja wyraźnie napisałem, że jestem zwolennikiem równouprawnienia... Widocznie twoja kobieca mentalność to pominęła.
        • bene_gesserit Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 14:42

          Nie do konca rozumiem twoj ton - te rozne 'odezwala
          sie', 'niektorzy to', 'twoja kobieca mentalnosc', sarkazmik
          kiepskiej proby.

          Chcesz sobie ulzyc czy porozmawiac? Bo jesli jednak to pierwsze, to
          nawet znudzone ogorkami forum sie oleje razem z twoja niepomijajaca
          meska mentalnoscia.
          • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 14:59
            Rozumiem, że tonu swoich psiapsiółek tak krytycznie nie oceniasz? To ona oceniała moją mentalność i całkiem niesłusznie, wbrew moim przekonaniom oceniała moje poglądy...

            A to, że pominięto tu tak ważną kwestię jak ta ustawa, dobitnie świadczy o przywiązaniu czytelniczek do Wyborczej.
            • bene_gesserit Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 15:03
              Oczywiscie, ze traktuje stale forumowiczki forumowiczow inaczej niz
              kogos, kto udziela sie tu rzadko, ale zawsze na wysokiej nucie.
              Czyli tak, jak zaczales ten watek - od krytyki aluzyjnej. I jak go
              kontynuowales w odpowiedzi kociej.
              • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 20:01
                bene_gesserit napisała:

                I jak go
                > kontynuowales w odpowiedzi kociej.
                >

                Jakiej krytyki? Spytałam , co go tak ucieszyło i postawiłam
                prawdopodobną hipotezę.Nie odpowiedział.
                • bene_gesserit Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 21:28

                  Krytyka aluzyjna to takie cos, co ma w intencji wsadzic szpilke,
                  ale krytyka pozostawic bez winy. Czyli cos w rodzaju 'dziurki nie
                  zrobi, ale krew wyssie'. Charakteryzuje ja uzycie np
                  slowka 'niektorzy' w kontekscie 'niektorzy to ...' i tu zarzut do
                  niektorych, znaczacy ton, podnoszenie brwi etc. 'Niektorzy' maja
                  poczuc, ze to o nich mowa i skurczyc sie (z poczucia winy, ze
                  strachu, z czego tam), a jesli beda wnosic pretensje do krytyka,
                  ten moze spokojnie udawac, ze nie wie, o co chodzi.

                  To w sumie jest bardzo prymitywna metoda, wbrew pozorom. Problem z
                  nia taki, ze imo kompletnie uniemozliwia prowadzenie dialogu.
            • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:30
              facio84 napisał:

              > Rozumiem, że tonu swoich psiapsiółek tak krytycznie nie oceniasz?
              To ona ocenia
              > ła moją mentalność i całkiem niesłusznie, wbrew moim przekonaniom
              oceniała moje
              > poglądy...
              >
              > A to, że pominięto tu tak ważną kwestię jak ta ustawa, dobitnie
              świadczy o przy
              > wiązaniu czytelniczek do Wyborczej.

              Przyszedłeś tu już z jakimiś własnymi wyobrażeniami i na dodatek
              rzucasz seksistowskie teksty pod adresem Kociej. Jak tak się
              zachowujesz, to nie dziw się, że nie będziemy Cię głaskać po główce.
      • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:28
        U nas w Polsce nikt nikogo nie pyta, niczego nie konsultuje z
        krajami, które pewne sprawy mają już za sobą. U nas po prostu tworzy
        się kolejne gnioty. Popieram ustawę antydyskryminacyjną, ale ona
        idzie za daleko. Trudno mi bowiem wyobrazić sobie, żeby każda partia
        musiała przyjmować w swe szeregi każdego chętnego. Tak samo nie
        wyobrażam sobie, żeby KPH zostało zmuszone do przyjęcia homofoba.
        Nie wyobrażam sobie również wpuszczania każdego do lokali
        branżowych. Te kluby to poniekąd azyle dla społeczności LGBTQ, można
        tam spokojnie przytulić się do swojego faceta bez zostania oplutym.
        • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 10:05
          No, na reszcie post w temacie...

          Ale czemu niby za daleko? Przecież to jest najszlachetniejsza myśl feministek: "Chciałybyśmy doczekać czasów, gdy nie będziemy już potrzebne".

          Kto to ma ustalać, czy równouprawnienie nie idzie "za daleko"? Wy? O, błagam!

          Jak równość, to równość - na każdym poziomie, a nie tylko na tym, na którym wam się podoba.

          Najlepiej, z twarzą, wyszedł Biedroń, który powiedział, że bardzo go cieszy taki kształt ustawy i chciałby przyjąć homofoba. Zachował klasę i spójność poglądów. A nie jak ta zołza z Krakowa, która nagle się oburza na pojęcie równości.
          • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:03
            facio84 napisał:


            > Ale czemu niby za daleko? Przecież to jest najszlachetniejsza myśl
            feministek:
            > "Chciałybyśmy doczekać czasów, gdy nie będziemy już potrzebne".

            Skoro uważasz,że należy spoełnić oczekiwanie feministek, to również
            nalezy projekt z nimi skonsultować.



            > Jak równość, to równość - na każdym poziomie, a nie tylko na tym,
            na którym wam
            > się podoba.

            Jasne.Najpierw zdelegalizowac strzezone osiedla, a potem powoli
            zmierzac w kierunku zakazu uzywania zamków, a może i klamek.
            • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:08
              > Skoro uważasz,że należy spoełnić oczekiwanie feministek, to również
              > nalezy projekt z nimi skonsultować.

              Od początku twierdzę przeciwnie! Nie wiem skąd to wytrzasnęłaś.

              > Jasne.Najpierw zdelegalizowac strzezone osiedla, a potem powoli
              > zmierzac w kierunku zakazu uzywania zamków, a może i klamek.

              Mylisz socjalizm z równouprawnieniem. Coprawda f*ministki wywodzą się ze środowisk lewicowych i granica jest cienka... Ale jak pisałem - nie życzę nam równości napisanej przez kobiety.

              Dlatego popieram tę ustawę.
              • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:11
                facio84 napisał:
                > Dlatego popieram tę ustawę.



                Wolno ci, lecz ja wolałabym,żeby ustawy nie były pisane ani
                oceniane przez nieuków.
                • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:24
                  Wolno ci, ale gdy osiągniesz dojrzałość, zauważysz, że to, co ty byś wolała nie ma najmniejszego znaczenia.
                  • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:29
                    facio84 napisał:

                    > Wolno ci, ale gdy osiągniesz dojrzałość, zauważysz, że to, co ty
                    byś wolała nie
                    > ma najmniejszego znaczenia.


                    Skąd wiesz?
                    Ze swojego własnego doświadczenia? Bo ja mam inne.
                    • bene_gesserit Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:45

                      Kocia, kiedy osiagniesz dojrzalosc? Bo mozemy to oblac.
                      • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 15:49
                        >Bo mozemy to oblac.

                        I podpalić. Będzie spokój...
                      • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 17:40
                        bene_gesserit napisała:

                        >
                        > Kocia, kiedy osiagniesz dojrzalosc? Bo mozemy to oblac.
                        >

                        Nie wiem i raczej nie pzrewiduję, wiesz jak to jest - dojrzałeś? -
                        spadaj.
          • easz Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 04.08.08, 14:30
            facio84 napisał:

            > Jak równość, to równość

            A pewnie, tylko nie chodzi o ilość a o jakość.

            > Najlepiej, z twarzą, wyszedł Biedroń, który powiedział, że bardzo go cieszy tak
            > i kształt ustawy i chciałby przyjąć homofoba. Zachował klasę i spójność poglądó
            > w.

            Nie słuchałeś zbyt wielu wystąpień Biedronia, co? Zachował przede wszystkim
            swoje obłędne a swawolne poczucie humoru - on chętnie przyjmie każdego, bo w
            jego mniemaniu każdego jest w stanie oczarować, zaczarować i przekonać do
            siebie, najgorszego nawet wroga - wroga, bo jeszcze z nim nie miał do czynienia,
            plus że w gruncie rzeczy z bliska wszystko wygląda mniej strasznie, więc -
            zapraszamy i zarażamy - otwartością i tolerancją.
            • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 04.08.08, 20:57
              Ojej, a cóż to się stało?? Już f*ministki nie wspierają się z gejami?

              "Zgrzyty w koalicji"? Hehe, czyżby poszło o podział władzy?
            • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 00:34
              easz napisała:

              > facio84 napisał:
              >
              > > Jak równość, to równość
              >
              > A pewnie, tylko nie chodzi o ilość a o jakość.
              >
              > > Najlepiej, z twarzą, wyszedł Biedroń, który powiedział, że
              bardzo go cies
              > zy tak
              > > i kształt ustawy i chciałby przyjąć homofoba. Zachował klasę i
              spójność p
              > oglądó
              > > w.
              >
              > Nie słuchałeś zbyt wielu wystąpień Biedronia, co? Zachował przede
              wszystkim
              > swoje obłędne a swawolne poczucie humoru - on chętnie przyjmie
              każdego, bo w
              > jego mniemaniu każdego jest w stanie oczarować, zaczarować i
              przekonać do
              > siebie, najgorszego nawet wroga - wroga, bo jeszcze z nim nie miał
              do czynienia
              > ,
              > plus że w gruncie rzeczy z bliska wszystko wygląda mniej
              strasznie, więc -
              > zapraszamy i zarażamy - otwartością i tolerancją.

              Dokładnie. Robert wyznaje teorię, z którą się zgadzam, że poznając
              środowisko LGBTQ, przestajesz się bać tego, co nieznane i może z
              czasem zmienisz stanowisko.
          • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 00:30
            facio84 napisał:

            > No, na reszcie post w temacie...
            >
            > Ale czemu niby za daleko? Przecież to jest najszlachetniejsza myśl
            feministek:
            > "Chciałybyśmy doczekać czasów, gdy nie będziemy już potrzebne".
            >
            > Kto to ma ustalać, czy równouprawnienie nie idzie "za daleko"? Wy?
            O, błagam!
            >
            > Jak równość, to równość - na każdym poziomie, a nie tylko na tym,
            na którym wam
            > się podoba.
            >
            > Najlepiej, z twarzą, wyszedł Biedroń, który powiedział, że bardzo
            go cieszy tak
            > i kształt ustawy i chciałby przyjąć homofoba. Zachował klasę i
            spójność poglądó
            > w. A nie jak ta zołza z Krakowa, która nagle się oburza na pojęcie
            równości.

            Jaka zołza? Naprawdę nie uczyli w szkole większego zasobu słownictwa?
            Biedroń to osoba niezwykle otwarta. Natomiast znam trochę par gejów
            i wiem, że część z nich nie przyszłaby do lokalu, w którym może
            zostac pobita, zmieszana z błotem. Czy oni mają siedzieć w domu? Bo
            do tego to zmierza. Zamiast załatwić sprawy elementarne, małżeństwa
            homoseksualne, brak dyskryminacji na rynku pracy, to oni chcą wnikać
            za głęboko i za daleko. Kluby, restauracje powinny swoją ofertę
            kierować do dowolnie wybranej grupy i właściciele mają prawo zrobić
            lokal tylko dla gejów, lesbijek i osób LGBTQ-friendly, zwłaszcza że
            w ten sposób zapewnia się im poczucie bezpieczeństwa i daje szansę
            do bycia sobą, do przytulenia swojego faceta.
            • xvqqvx Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:19
              > Kluby, restauracje powinny swoją ofertę kierować do dowolnie wybranej grupy
              Zgadzam się, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to KAŻDEJ grupy, czyli żadnych stwierdzeń, że lokal tylko dla mężczyzn czy heteroseksualistów to dyskryminacja, a lokal tylko dla kobiet i homoseksualistów jest OK.
              • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 02:04
                xvqqvx napisał:

                > > Kluby, restauracje powinny swoją ofertę kierować do dowolnie
                wybranej gru
                > py
                > Zgadzam się, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to KAŻDEJ grupy,
                czyli żadnych stw
                > ierdzeń, że lokal tylko dla mężczyzn czy heteroseksualistów to
                dyskryminacja, a
                > lokal tylko dla kobiet i homoseksualistów jest OK.
                Knajpy, restauracje i kluby powinny kierować swą ofertę do dowolnej
                grupy. Akurat tym przybytkom pozostawiam dowolność, bowiem ludzie
                chcą się bawić w pewnej określonej grupie, czują się w niej
                bezpiecznie, mają swój azyl, więc klub gay friendly powinien być
                wolny od homofobów.
                • xvqqvx Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 07:01
                  Ależ ja się z tym zgadzam, tylko czemu, jeśli powstałby lokal tylko
                  dla facetów lub tylko dla osób heteroseksualnych, z
                  prawdopodobieństwem 99,(9)% pojawią się głosy, że to dyskryminacja,
                  i ów przybytek powinien zostać zamknięty?
                  • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 10:05
                    xvqqvx napisał:

                    jeśli powstałby lokal tylko
                    > dla facetów lub tylko dla osób heteroseksualnych, z
                    > prawdopodobieństwem 99,(9)% pojawią się głosy, że to
                    dyskryminacja,
                    > i ów przybytek powinien zostać zamknięty?

                    To juz tylko twoje przypuszczenia.
                    • xvqqvx Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 13:02
                      > To juz tylko twoje przypuszczenia.
                      I mam nadzieję, że tylko nimi pozostaną, choć poczucie realizmu mówi mi niestety coś innego.
                      • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 07.08.08, 01:29
                        xvqqvx napisał:

                        > > To juz tylko twoje przypuszczenia.
                        > I mam nadzieję, że tylko nimi pozostaną, choć poczucie realizmu
                        mówi mi niestet
                        > y coś innego.
                        Przesadzasz. Knajp i klubów nikt się nie czepia aż tak bardzo.
                        Dlatego są kluby dla tenisistów, fanów drużyny piłkarskiej etc.
                        Ludzie lubią się bawić w określonym gronie i to raczej jest
                        rozumiane.
    • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 14:43
      > To co mnie najbardziej bawi, to fakt, że najbardziej przeciwne równouprawnieniu
      > są feministki. Boki zrywać.

      A gdzieś ty takiego cuda się tam doczytał?
      • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 15:00
        Bernadetto, przeczytaj fragment o tym, jak sprzeciwia się ustawie chwalona tu przez Was pani od pubu tylko dla kobiet.
        • evita_duarte Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 16:57
          I juz widac, ze facio ma problemy z czytaniem. Nie dosc, ze jedna
          pani to juz dla niego feministki, to jeszcze nicka forumowiczki
          przekreca. Dziewczyny nie pastwcie sie tak nad nim. To za latwy cel.
          • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 17:06
            A zatem kobiety tu przebywające mają tendencje do pastwienia się? Więc to nie ja mam problem, jak pisze jovita_arteproarte.

            Ta "jedna pani" miała pomysł, który znajdował naśladowczynie, był chwalony i stawiany za wzór na różnej maści zbiegowiskach feministycznych. A zatem uzasadniam użycie liczby mnogiej.

            Najbardziej mi się podoba w jakim duchu jest powyższy post: E! Koleżanki! Patrzcie go, przyszedł kolejny "dyskutować"!

            A "rozkaz", by mnie zostawić, jest oczywiście zawołaniem do zbesztania stosując wszelkie chwyty i czepiając się każdej kropki.

            To akurat tu typowe, więc mam prośbę, by trzymać się tematu.
            • samiecwydymaniec666 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 17:47
              Feministki są słabe one dobrze wiedza, że masz racje ale jak wiadomo
              stoją za swiom feminazizmem..........i tak lubie je dymać hahahah....
              • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 20:44
                samiecwydymaniec666 napisał:

                > Feministki są słabe one dobrze wiedza, że masz racje ale jak
                wiadomo
                > stoją za swiom feminazizmem..........i tak lubie je dymać
                hahahah....



                coś dla heretca 969 - widzisz sam,że seks może być użyty dla
                poniżenia,a nie dla zaspokojenia chuci- w realności i fantazji.
            • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 20:04
              facio84 napisał:

              mam prośbę, by trzymać się tematu.

              No więc nie podoba ci się reakcja właścicielki kawiarni? Jesteś za
              taką formą ustawy, która zmusi ją do wpuszczania każdego?
              A inne punkty prponowanego prawa? Tez ci się spodobały?
              Jesli tak to co cię ucieszyło/rozbawiło ?
            • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:33
              facio84 napisał:

              > A zatem kobiety tu przebywające mają tendencje do pastwienia się?
              Więc to nie j
              > a mam problem, jak pisze jovita_arteproarte.
              >
              > Ta "jedna pani" miała pomysł, który znajdował naśladowczynie, był
              chwalony i st
              > awiany za wzór na różnej maści zbiegowiskach feministycznych. A
              zatem uzasadnia
              > m użycie liczby mnogiej.
              >
              > Najbardziej mi się podoba w jakim duchu jest powyższy post: E!
              Koleżanki! Patrz
              > cie go, przyszedł kolejny "dyskutować"!
              >
              > A "rozkaz", by mnie zostawić, jest oczywiście zawołaniem do
              zbesztania stosując
              > wszelkie chwyty i czepiając się każdej kropki.
              >
              > To akurat tu typowe, więc mam prośbę, by trzymać się tematu.

              Skoro masz tak bujną wyobraźnię i pewne rzeczy sam sobie
              dopowiadasz, to uczyń coś pożytecznego ze swej kreatywności, napisz
              opowiadanie, wiersz. Tam możesz dowolnie rozwijać skrzydła.
        • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 22:52
          A co to ma wspólnego z feminizmem?
    • mariusz_bolek Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 22:20
      "Na jakie jeszcze zaskakujące rozwiązania wpadli autorzy ustawy? Fryzjer damski,
      który odmówi strzyżenia mężczyźnie, może zapłacić zadośćuczynienie w wysokości
      minimalnego miesięcznego wynagrodzenia."

      Hmmm... Ciekawe, jak wyglądałbym z trwałą...

      "Charakteru moich kawiarni nie zmienią nawet drakońskie kary – komentuje pomysł
      nowych przepisów Małgorzata Bieńkowska, prezes sieci kawiarni wyłącznie dla
      kobiet Babie Lato"

      Ja tam myślę, że dobrze, ze istnieją kawiarnie wyłącznie dla kobiet jak i dla
      mężczyzn(zna ktoś jakąś?).

      Teraz jak na to patrzę, to widzę, że do bractwa Rycerskiego będzie mogła
      przystąpić kobieta w charakterze pełnoprawnego rycerza... Zawisza w grobie się
      przewraca...
      • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 22:43
        > Teraz jak na to patrzę, to widzę, że do bractwa Rycerskiego będzie mogła
        > przystąpić kobieta w charakterze pełnoprawnego rycerza... Zawisza w grobie się
        > przewraca...

        Coś mało wiesz o braci rycerskiej. W głębokim średniowieczu widok kobiety z
        mieczem nikogo nie dziwił.
        • mariusz_bolek Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 22:53
          Ale czy nakazałabyś Bractwu rycerskiemu przyjmowanie kobiet, mimo, że w jego
          założeniach jest zrzeszanie wyłącznie mężczyzn?
          • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:15
            Nie ma takich bractw rycerskich, które miałyby takie założenia. We wszystkich
            bractwach rycerskich są kobiety. Pochodź sobie po stronach takowych i sam sie
            przekonasz. ;P

            A jeśli by był taki zapis to jak najbardziej trzeba by było go zmienić.
            • mariusz_bolek Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:46
              Dlaczego? Skoro istnieją kawiarnie tylko dla kobiet, to dlaczego nie miałyby
              istnieć bractwa rycerskie tylko dla mężczyzn?

              Ja też będę musiał zapłacić tę karę- mój nieformalny Związek Zakręconych Ogórków
              przyjmuje wyłącznie mężczyzn:) Uprzedzając pytanie "Co to za związek?"-
              zajmujemy się graniem w różne gry nie-ruchowe, rozmawianiem i wcinaniem fast foodów.
            • mariusz_bolek Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 02.08.08, 23:51
              Hmm, nie sprecyzowałem dokładnie o jaki aspekt bractwa mi chodzi. Oczywiście
              dworzanki, tancerki i krawcowe są raczej w każdym bractwie, jednak chodziło mi o
              kobiety-rycerzy. Tych jest raczej lekko licząc.. mało. BARDZO mało;)
              • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 00:14
                A co byś powiedział jakby ktoś stworzył bractwo, do którego przyjmowani są
                wyłącznie biali ludzie? Widziałeś kiedyś czarnoskórego rycerza? Dyskryminacja ze
                względu na płeć niczym nie różni się przecież od dyskryminacji ze względu na
                kolor skóry.
                • mariusz_bolek Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 00:18
                  Najwyżej bym się do niego nie zapisał. Również Stowarzyszenie Rodzin
                  Wielodzietnych dyskryminuje tych, którzy są bezdzietni, nie mówiąc już o tych
                  kawiarniach dla kobiet/mężczyzn...
            • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 10:22
              Te, Bernadetta, to jak to w końcu jest? Są takie zapisy, czy ich nie ma? W pierwszej części twierdzisz, że nie ma. W drugiej, że mogą być.

              To jednak prawda, że pod ideę feminizmu podpina się wiele kobiet, które zwyczajnie nie mają pomysłu na to co z sobą zrobić...
              • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 11:43
                Ty jakiś troll jesteś, czy co? Czytaj ze zrozumieniem to wszystko będzie jasne.
                Chyba, że jest to dla ciebie za trudne.
        • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 10:00
          Słucham?? Nikogo nie dziwił?? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          Kolejna człowieka, która wiedzę o historii czerpie z hollywoodzkich filmów.

          I jeszcze może powiesz, że w brygadzie Robin Hooda był też jeden murzyn, jeden żyd. Albo najlepiej kilku, bo byli świadomi równouprawnienia i parytetów.

          Niezła jesteś....
          • stephen_s Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 11:19
            > Kolejna człowieka, która wiedzę o historii czerpie z hollywoodzkich filmów.

            Ekhem... W średniowieczu istniały kobiety, które walczyły. Joanna d'Arc nie była
            jedyna.

            Nawet nasza królowa Jadwiga biegała z toporem, aczkolwiek fakt - nie po polu
            bitwy, ale po dworze, jak jej zabronili spotykać się z ukochanym :))
          • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 11:44
            Podedukuj sie to pogadamy.
        • szymonblaszczyk Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 03.08.08, 11:04
          chyba z mieczem w ustach
      • stephen_s Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:16
        Czemu kobieta nie miałaby być członkiem bractwa rycerskiego? Myślisz, że w
        średniowieczu nie istniały walczące kobiety?
        • mariusz_bolek Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:28
          Hmm, jakoś o nich się nie słyszy(poza Joanną d'Arc). Mnie raczej chodzi o to, że
          jak ktoś zakłada organizację zrzeszającą np. wyłącznie czarnych facetów o masie
          ciała powyżej 140 kg to nie można mu tego zabronić. Najwyżej olej tę organizację.
          • stephen_s Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:47
            > Hmm, jakoś o nich się nie słyszy(poza Joanną d'Arc).

            en.wikipedia.org/wiki/Timeline_of_women_in_Medieval_warfare
            Mnie raczej chodzi o to, ż
            > e
            > jak ktoś zakłada organizację zrzeszającą np. wyłącznie czarnych facetów o masie
            > ciała powyżej 140 kg to nie można mu tego zabronić. Najwyżej olej tę organizacj
            > ę.

            A to inna sprawa...
        • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:33
          Hehe, zaraz od ludzi tego forum dowiem się, że Władysław II Jagiełło była kobietą...
          • stephen_s Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:48
            Kpiny są zupełnie niepotrzebne:

            en.wikipedia.org/wiki/Timeline_of_women_in_Medieval_warfare
            • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:00
              O Boże, tego mogłem się spodziewać... Naukowcy od wikipedii i google...

              Na stronie, którą wkleiłeś wymieniono około siedemdziesięciu walczących kobiet na przesteni około tysiąca lat! Poszukaj na wikipedii ile w tych ramach czasowych było wojen, ile wojsk, ilu żołnierzy.

              To ma być ta norma?? Przecież reprezentujecie skrzywiony obraz świata!
              • bertrada Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:03
                Na przestrzeni tysiąca lat męskich sławnych rycerzy też było niewielu. Po prostu
                o pospolitych się nie mówi. A jak ci wiki nie odpowiada to idź do biblioteki i
                poczytaj sobie coś o średniowieczu.
                • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:07
                  Przecież to są jakieś żarty! Ty każesz mnie się edukować??????

                  No żesz, ręce opadają, aż się chce zakląć!
                  • saszenka2 Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 00:38
                    Bertrado, on nie musi iść do biblioteki, niech z plecaka wyciągnie
                    zakurzony podręcznik do historii i skorzysta z wakacji. Może mu się
                    umysł rozjaśni.
                    • facio84 Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 13:38
                      Następna najmądrzejsza, otoczona przez półgłówków... To chyba jest powód tych cierpień.
                      • saszenka2 Re: Bractwo rycerskie 06.08.08, 02:05
                        facio84 napisał:

                        > Następna najmądrzejsza, otoczona przez półgłówków... To chyba jest
                        powód tych c
                        > ierpień.
                        Czyżby projekcja własnych problemów?
              • stephen_s Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:06
                > O Boże, tego mogłem się spodziewać... Naukowcy od wikipedii i google...

                Wklejam Wikipedię, bo tam najszybciej można te informacje znaleźć. I co to za
                argument, że coś jest na Wikipedii? Jeśli widzisz tam jakieś błędy, to wskaż je.

                > Na stronie, którą wkleiłeś wymieniono około siedemdziesięciu walczących kobiet
                > na przesteni około tysiąca lat! Poszukaj na wikipedii ile w tych ramach czasowy
                > ch było wojen, ile wojsk, ilu żołnierzy.

                Nigdzie nie twierdziłem, że kobiety brały udział w wojnach w tym samym stopniu,
                co mężczyźni. Oczywiście, że tak nie było. O czym mówię, to to, że bynajmniej
                nie było tak, że NIGDY żadna kobieta nie uczestniczyła w walce. I dlatego nie ma
                powodu, by twierdzić, że kobieta w bractwie rycerskim to coś niezgodnego z
                prawdą historyczną.
                • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:16
                  Jasne! Nikt w to nie wątpi. Nawet przytaczaną tu Aśkę D'Arc zna każde dziecko.

                  Ale mówienie w duchu "normy" jest biadoleniem koszałów-opałów.

                  Ja też będę twierdził, że historia zna paru facetów, którzy zajmowali się domem, wiec niech feministki nie chrzanią, że mężczyźni nie wykonują prac związanych z gospodarstwem domowym.
                  • bertrada Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:29
                    A ty to z tych, co mają na każdym forum nicka, tylko po to, żeby się wykłócać z
                    forumowiczami. Bo jak dotąd nic sensownego nie wniosłeś do dyskusji. Założyłeś
                    wątek tylko po to, żeby nie zgadzać się z przytaczanymi tu argumentami na
                    zasadzie nie bo nie. Może wróć na jakiś aquanet czy coś w tym rodzaju. Tam im
                    nawet twoja dysleksja nie będzie przeszkadzać.

                    I nie wiem, czy zauważyłeś ale oprócz ciebie nikt tu nie przytacza Joanny d'Arc.
                    • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:36
                      Stephen_s, Mariusz_bolek, czy ta "yntelygętna" pani ignoruje Wasze posty, czy po prostu nie umie czytać?
                      • bertrada Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:39
                        No mówiłam, że ty jakiś troll jesteś.
        • bertrada Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 11:50
          W pierwszym tysiącleciu naszej ery walczące kobiety to była norma, jakoś się
          musiały bronić. Jeszcze za czasów krucjat walczyły. Potem dopiero zmieniła się
          mentalność i tryb życia. Ale potem to i rycerstwo padło.
          Tylko dla niektórych średniowiecze, to zaczyna się i kończy w XIV i XV wieku a
          znają je z komiksów i filmów.
          • facio84 Re: Bractwo rycerskie 03.08.08, 12:03
            Norma, chyba tylko w książce historycznej twojego autorstwa. Ale nawet Gontarczyk i Cenckiewicz przedstawili więcej dowodów na poparcie swoich tez, niż ty.
          • xvqqvx Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 12:25
            > W pierwszym tysiącleciu naszej ery walczące kobiety to była norma
            Zgoda, ale z zastrzeżeniem, że takie osoby nie wyglądały jak Xena czy inna Ruda Sonia (vide filmy :-)) - kiedyś czytałem tekst, gdzie autor dowodził (i to całkiem przekonywająco), że taka kobieta wyglądałaby jak lekkoatletka z NRD z twarzą i ciałem pokrytym bliznami. :-)
            • stephen_s Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 15:54
              > > W pierwszym tysiącleciu naszej ery walczące kobiety to była norma
              > Zgoda, ale z zastrzeżeniem, że takie osoby nie wyglądały jak Xena czy inna Ruda
              > Sonia (vide filmy :-)) - kiedyś czytałem tekst, gdzie autor dowodził (i to cał
              > kiem przekonywająco), że taka kobieta wyglądałaby jak lekkoatletka z NRD z twar
              > zą i ciałem pokrytym bliznami. :-)

              Mmmmmmmmmmmmmmmmm!!!!!!!!
            • kocia_noga Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 17:09
              xvqqvx napisał:

              > Zgoda, ale z zastrzeżeniem...


              Tłumaczysz sam sobie, dla lepszego zrozumienia?
              • xvqqvx Re: Bractwo rycerskie 05.08.08, 23:36
                > Tłumaczysz sam sobie, dla lepszego zrozumienia?
                Po prostu stwierdzam fakt.:-)
                W końcu dlaczego REALNIE walcząca kobieta (czyli nie średniowieczna
                odpowiedniczka współczesnych "narciarzy krupówkowych":-)) miałaby
                się różnić od walczących mężczyzn, u których takie blizny były czymś
                powszechnym?
    • briksen Równość i biedne dzieci 03.08.08, 13:56
      Łukaszek i Gruby Maciek po wyjściu ze szpitala znowu zaczęli się
      nudzić. Pochodzili po osiedlu, zajrzeli tu i tam. I kiedy wrócili
      pod blok okazało się, że rodzice Grubego Maćka dokądś jadą i
      zabierają syna ze sobą. Łukaszek został sam. Zachciało mu się pić,
      ale wolał nie wracać do domu - zaraz zostałby zagoniony do
      sprzątania, czy zakupów. Wydłubał z kieszeni resztkę zaoszczędzonej
      tygodniówki i poszedł do osiedlowego sklepiku. Przestudiował
      dokładnie ceny na puszkach z napojami gazowanymi i stwierdził, że
      jest drogo. Poinformował o tym pana sprzedawcę, czym wprawił go w
      furię.
      - Jak ci się nie podoba gó..arzu, to nie kupuj!
      - Nie podoba mi się - powiedział Łukaszek uwieszając się na
      drzwiach, co dodatkowo irytowało pana sprzedawcę. - I pan też mi się
      nie podoba. Ja pójdę kupić sobie picie w markecie osiedlowym a u
      pana nie.
      - A kupuj se!
      - I powiem Grubemu Maćkowi żeby też u pana nie kupował. I rodzicom
      też. I babci i dziadkowi też. I siostrze - powiedział Łukaszek i
      poszedł, a pan sprzedawca został z myślą, że stracił iluś tam
      potencjalnych klientów.
      Łukaszek powędrował do marketu, stanął przed lodówką i wahając się
      pomiędzy Pierwszą Colą a Drugą Colą wybrał puszkę tej pierwszej.
      Sącząc z wolna zimny roztwór kwasu ortofosforowego wrócił pod blok i
      wpadł - z okna zawołała go mama. Wjechał windą i wszedł do
      mieszkania. Nie dowiedział się, czego od niego chcieli bo już w
      korytarzu siostra zobaczyła co trzyma w ręku i podniosła krzyk.
      Zaciągnęła go do kuchni gdzie siedziała mama (gotowała kuskus),
      babcia (kisiła ogórki) i dziadek (otwierał konserwę turystyczną
      bagnetem, pamiątką z września '39 i pomimo ostrzeżeń, że w końcu
      zrobi sobie krzywdę nie sięgał po otwieracz).
      - Mamo, mamo, on pije Pierwszą Colę!
      Mama zaniemówiła ze zgrozy, ale tylko na chwilę.
      - Łukasz! Jak możesz!
      - Pić takie świństwo! - dodał dziadek.
      - Imperialistyczne! - pojechała Ważykiem babcia.
      - Ale o co chodzi? - zdziwił się Łukaszek. Mama wyjaśniła mu, że
      wszyscy bojkotują Pierwszą Colę, ponieważ produkująca ją firma
      wykorzystuje biedne, małe, chińskie dzieci!
      - Nie wiedziałem - stropił się Łukaszek.
      - Jak mogłeś nie wiedzieć! - siostra Łukaszka wyczuła rzadką okazję
      udowodnienia, że jest mądrzejsza od swojego młodszego brata. -
      W "Hedonce" o tym piszą!
      - Olewam "Hedonkę" - rzekł Łukaszek z godnością. - Jak to, firma
      wykorzystuje dzieci?
      - Widzisz Łukaszu - mama kucnęła przed nim i wzięła go delikatnie za
      ręce. - Świat, ten nasz świat, na którym przyszło nam żyć, jest
      niesprawiedliwy społecznie. Rozumiesz?
      Niestety, Łukasz nie zrozumiał. Mama spróbowała prościej.
      - Na świecie nie ma wszystkiego równo, prawda? Ale na szczęście są
      ludzie, którzy walczą o to, aby ci co mają coś... y... najwięcej,
      podzielili się z tymi co mają najmniej. A najmniej mają biedne,
      małe, chińskie dzieci!
      - Najmniej czego?
      - Wszystkiego! - mamie zaczęła latać powieka. - Wszyscy ludzie są
      równi, więc powinni mieć wszystkiego równo!
      - Oceny też powinny być równe? - zapytał niewinnie Łukaszek.
      Mama wyczuła podstęp, ale żeby nie wstrzymywać rozmowy powiedziała:
      - No przyjmijmy, ze też.
      - Hurra nie musiałbym się uczyć! - Łukaszek zaczął tańczyć po kuchni.
      - Jak to? - zdumieli się wszyscy.
      - No bo po co jak oceny byłyby równe?! - uradowany Łukaszek nie mógł
      pojąć, że dorośli nie widzą tak oczywistej rzeczy.
      - A jeśli te oceny byłyby owszem równe, ale negatywne? - próbowała
      ratować sytuację babcia.
      - A tam, zawsze się znajdą tacy co lubią się uczyć, zresztą i tak
      moja klasa ma wysoką średnią, niech się uczą inni - Łukaszek śmiało
      rozwijał teorię szkolnego socjalizmu. Mama zaprotestowała.
      - Łukasz, wróćmy do rzeczy materialnych, do tego co posiadamy.
      Spróbujmy innego przykładu. Jakie tata Waldka ma auto?
      - Volvo!
      - A my jakie mamy?
      - Ładę. A pani Sitko nie ma wcale auta, bo mówi, że jej stary...
      - Nie mieszajmy do tego pani Sitko! - zdenerwowała się w końcu
      mama. - Jakbym gadała z twoim ojcem, on też nigdy nie widzi
      prawdziwego sedna problemu! Jeżeli my mamy Ładę, a tata Waldka ma
      Volvo i jest to nierówno, to jak by to było, gdyby było równo?
      - Mielibyśmy pół Łady i pół Volvo - powiedział Łukaszek.
      - Głupek - zachichotała siostra - wszyscy mielibyśmy Volvo.
      - A gdzie podziałyby się wszystkie Łady? - zgasił ją Łukaszek.
      - Nie gniewaj się kochana, ale to tylko teoria, w praktyce są zawsze
      te... no... wypaczenia - powiedziała babcia do mamy. - Wszyscy
      mielibyśmy Łady.
      - Guzik prawda - burknął dziadek, który otworzył wreszcie konserwę. -
      Wszyscy chodzilibyśmy pieszo, jak pani Sitko. A Volvo mieliby ci,
      co pilnowaliby, żebyśmy wszystko mieli po równo.
      I dziadek został wyrzucony z kuchni.
      • facio84 Re: Równość i biedne dzieci 03.08.08, 14:11
        Ufff, nareszcie w temacie i w dodatku błyskotliwie.

        Dopisałbym tylko zakończenie, w którym dziadek, którego te klempy chciały wyrzucić, wziął bagnet i nauczył je rozsądku.
        • kocia_noga Re: Równość i biedne dzieci 03.08.08, 15:18
          Taaa, rządzenie, wprowadzanie NOWEGO wymaga odrobiny rozumu, a
          często też i wiedzy.
          Pisanie durnych postów na dowolnym forum - nie.
          • facio84 Re: Równość i biedne dzieci 03.08.08, 15:25
            Uważaj, bo te słowa bez trudu można dopisać do wielu postów twoich i koleżanek.
        • bene_gesserit Re: Równość i biedne dzieci 03.08.08, 15:21
          facio84 napisał:

          > Dopisałbym tylko zakończenie, w którym dziadek, którego te klempy
          chciały wyrzu
          > cić, wziął bagnet i nauczył je rozsądku.

          Masz fajne, blyskotliwe poczucie humoru.
          • kocia_noga Re: Równość i biedne dzieci 03.08.08, 15:42
            Chyba tak, na pewno tak, bo czuję się rozweselona :)
      • bene_gesserit Deconstructing briksen 03.08.08, 15:43

        -Czy zauwazylas, Helenko – spytala Basia siostre – ze wujek b. jest
        ostatnio coraz bardziej out of focus?
        Sliczna Helenka przestala zdrapywac strupek z lydki i skrzywila się
        z niesmakiem. Nie lubila kiedy ktos używał angielskojęzycznych
        zwrotow wplatanych w jezyk ojczysty. Jednak uwaga Basi wydala jej
        się godna zastanowienia.
        -Yyy... Basiu, w istocie! Wujek b. jest absolutnie out of focus -
        weszla w konwencje Pinglish dziewczynka, dziwiąc się łatwości, z
        jaka jej to przyszlo. Skrzywila się znowu.
        -Jest taki... nieostry... nieadekwatny... Nie na temat?...
        Nieeee... ech! Jest po prostu out of focus! - poddala się Helenka.
        Przygnebione dziewczynki zamilkly. Po chwili podskoczyly nerwowo,
        bo tata z rozmachem otworzyl drzwi ich pokoju.
        -Edek na domofonie. Prosi, żebyście wyszly na podworko. Pozwalam.

        Edek siedzial na lawce z oczami wielkimi jak spodki. W drzacych
        dloniach trzymal wielki klab gumy do gry w gume. Wi... widziałem
        waszego wujka b.! W samochodzie przejechal, szuka miejsca do
        parkowania, zaraz tu będzie! Ale on... on jest... - tu Edek
        zaflukal się z przerazenia i zamilkl.
        -Jest out of focus, tak? - ze smutna rezygnacja baknela Basia.
        Edek odzyskal rezon: -Yes, he is missing the focal point on
        everything – zaprodukowal sie w podstawowczanej angielszczyznie,
        dziwiac sie jak to wlasciwie zrobil, bo jako zywo angielskiego nie
        uczyl się nigdy.

        Wuj pojawil się nagle, nieostry, kompletnie poza ogniskowa,
        wyglądając jak jedna wielka aberracja optyczna. Minal je w
        milczeniu i zniknął w czeluściach klatki schodowej. Mrocznych, bo
        sasiad znowu ukradl żarówkę. Dzieci zamarly ze zgrozy.

        -Już wiem! - ryknęła znienacka Basia po chwili. -Wiem! – krzyknęła
        ze slyszalna ulga.
        -No? O co chodzi? - zaczeli się naraz dopytywac Edek i Helenka.
        -Umowie nas jutro na wizyte do okulisty! -tryumfalnie obwieściła
        Basia. -Jeśli zdobedziemy naprawde mocne szkla, wuj przestanie być
        poza ogniskowa i nareszcie będzie sprawial wrazenie skupionego na
        temacie!

        Well - as grandma used to say: life is Woody Allen’s fucking comedy.
        • easz :)) 04.08.08, 14:04
          fajniejsze niż czysta anarchia;)
    • bertrada Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 04.08.08, 21:27
      Zastanawiam się do czego ten wątek zmierza. Zaczął się jako nieporozumienie,
      ponieważ jego autor z lekka źle zinterpretował zalinkowany artykuł. Następnie
      wszelkie próby wyprowadzenia go z błędu kończyły sie na pyskówkach i negowaniu
      przez niego każdego argumentu na zasadzie nie bo nie. Potem wplątani w to
      zostali rycerze z Joanną d'Arc na czele a teraz robią się z tego
      społeczno-gospodarcze rozważania.

      Ktoś ma pomysł, co będzie następne? Ja obstawiam kosmitów i gwiezdne wojny. ;))
      • bene_gesserit Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 04.08.08, 21:30

        Scenariusz z trollem ze zla wola i najjegojszym punktem widzenia
        przerabiany byl na forum z tysiac razy. Tak wiele, ze mnie to
        przestalo zloscic, a zaczelo bawic.
    • six_a Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 04.08.08, 23:48
      a co ma równość wobec prawa
      do 'prawa' wymuszenia na fryzjerze damskim usługi strzyżenia psa
      alebo 'prawa' zapisania się do stowarzyszenia matek z dziećmi
      jakiegoś zgrzybiałego upiora?

      wątek jest ni w pięć, ni w dziewięć, podobnie jak artykuł.
      • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 09:50
        Boże, skąd żeś wytrzasnęła tego psa? Wiem, że dziewczyny tutaj potrafią wymyśleć dowolny argument do obrony swojego ego, nawet jeśli jest całkiem sprzeczny z tezą, które wypowiedziały przedwczoraj.

        Najbardziej mi się podoba ostatnie zdanie: wszystko jest be. Ot, mądra kobieta... Choć to podobno antonimy.
        • six_a Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 09:59
          psa wytrzasnęłam stąd, skąd ty wytrzasnąłeś feministkę w tym
          artykule.
          coś ci nie pasuje?

          definicję antonimu też byś se lepiej sprawdził, przyda się w
          dalszej tfurczości forómowej.
          • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 10:02
            Tak, nie pasuje mi. Nie widać?

            To jeszcze żeście nie stworzyły definicji "feministki"? Siedzicie tu, szydełkujecie i obrabiacie innym tyłki, zamiast zrobić coś pożytecznego...

            Moim zdaniem ona jest feministką. Wy też jeszcze jakiś czas temu traktowałyście ją jako swoją.
            • six_a Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 10:08
              buahahahahaha

              a moim zdaniem to ty się marnujesz, forum humorum czeka.

              każda babka klozetowa też pewnie jest feministką, bo facetów nie
              chce puścić do damskiego kibla, nie?

              rotfl
              • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 10:09
                Jak nie pies, to babka klozetowa... Się udałaś...
                • six_a Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 10:15
                  święta racja, udana jestem niesłychanie.
                  cieszę się niezmiernie, że nareszcie ktoś to docenia.
                  :D

                  portale randkowe se leć obskocz, dziuni dla facia poszukaj.
                  buahahahaha
                • six_a Re: facio to wiarusik 05.08.08, 10:34
                  facio to wiarusik

                  ten sam styl, te same byki

                  buahahahaha
                  • facio84 Re: facio to wiarusik 05.08.08, 10:54
                    Następna, która myśli, że jest najmądrzejsza... Oczywiście wszyscy robią byki, piszą nijakie artykuły i wątki...
                    • six_a Re: facio to wiarusik 05.08.08, 10:59
                      ale tylko ty gadasz o szydełkowaniu od zarania swoich dziejów na
                      tym forumie.
                      nicka umiesz se zmienić i nic więcej:)))))))))))

                      no i z tym "wszyscy robią byki" to nie przesadzaj, w końcu nie
                      wszyscy jesteśmy tobą.

                      ...
                      rotfl
                      • facio84 Re: facio to wiarusik 05.08.08, 11:03
                        Kobito, jesteś nienormalna... Każdy, kto powie słowo "szydełko", to jakiś prześladowca z forum?
                        • six_a Re: facio to wiarusik 05.08.08, 11:07
                          aaaa, to ty myślisz, że tylko o szydełkowanie chodzi?
                          uahahahahaahha
                          forum humorum na występach gościnnych normalnie
    • strangeday Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:15
      chyba poszukam źródła tej ustawy, bo z przykładów w tym artykule
      wychodzi coś idiotycznego

      idąc za takim tokiem rozumowania, to np. kopacz rowów po zawodówce
      będzie dyskryminowany, jeśli nie przyjmą go do PAN (a będzie chciał).

      kluby tylko dla kobiet to akurat dość idiotyczny pomysł, ale to
      rzecz właściciela, żeby zdecydować kogo wpuszcza do swojego lokalu,
      a kogo nie.
      • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:27
        Ale tu nie chodzi o równość wg wykształcenia, lecz "pci" i "umaszczenia".
        • strangeday Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:37
          przejrzałem ten projekt z ciekawości i chyba to tylko wymysły autora
          artykułu.

          jest np. taki punkt:

          Nie stanowi naruszenia zasady równego traktowania:

          5) różnicowanie sytuacji kontrahenta, jeżeli dostęp do usług, rzeczy
          oraz nabywania
          praw i energii, wyłącznie lub głównie przedstawicielom jednej płci,
          rasy lub grupy
          etnicznej jest obiektywnie i racjonalnie uzasadnione celem zgodnym z
          prawem, pod
          warunkiem, że środki służące realizacji tego celu są właściwe i
          konieczne.

          Jak dla mnie to przykłady z fryzjerem i klubem można spokojnie pod
          to podciągnąć.
          • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:41
            Bardzo fajnie, że to zrobiłeś. Faktycznie naciąganie godne Wyborczej. Widocznie Czaczkowska też jest "wojująca". Napiszę do niej. Dam znać, co odpisała.
            • six_a Re: kijem wisłę prostujesz? 05.08.08, 13:03
              czy kota ogonem odwracasz?

              coś się przypiął do wyborczej, przecież zalinkowany przez ciebie
              artykuł jest z rp, jego autorka takoż.

              i daj znać koniecznie, ale to koniecznie!
              ;D
              • facio84 Re: kijem wisłę prostujesz? 05.08.08, 13:08
                Jak nie pies, to kot. Jak nie kot, to babka klozetowa...

                Ucz się, jak powinna wyglądać rozmowa na forum, bo jesteś w tej chwili trollem. I nawet Bernadetta by to przyznała. Tylko akurat pierze w rzece.
                • six_a Re: jak nie babka klozetowa, to wiarusik 05.08.08, 13:22
                  nie łam się, stary, ja ci tak zatrolluję ten wąt, że go na oślej z
                  latarką nie będziesz mógł znaleźć.
                  :)
                  papatki
                  • facio84 [...] 05.08.08, 13:23
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • six_a oops:) 05.08.08, 14:57
                      zachowuj się...
                      byle jak, ale się zachowuj
                      rotfl
                      • facio84 Re: oops:) 05.08.08, 16:42
                        A ja uważam, że usunięty post w tym miejscu wygląda pięknie. Niech sobie każdy ułoży taką inwektywę, jaką tylko potrafi. Warunek - musi być na tyle wulgarna, by mogła zostać skasowana, gdy ta piiiiiiiiip poleci na skargę.
                        • six_a Re: oops:) 05.08.08, 22:59
                          po co ma sobie układać, w usuniętym poście pisałeś, że jesteś
                          jełopem czy jakoś tak
                          w każdym razie była to miażdżąca samokrytyka
                          komuś się żal zrobiło piiiiiiiiiip:))))
                          • facio84 Re: oops:) 07.08.08, 11:26
                            Dzięki, że przypomniałaś wszystkim jak cię nazwałem. Teraz wiedzą, mimo usuniętego postu... Ot, kobieca logika.
                            • saszenka2 Re: oops:) 08.08.08, 01:26
                              facio84 napisał:

                              > Dzięki, że przypomniałaś wszystkim jak cię nazwałem. Teraz wiedzą,
                              mimo usunięt
                              > ego postu... Ot, kobieca logika.

                              A co nagle wstydzisz się swego zachowania? Wstyd Ci za prostactwo,
                              które wykazałeś?
                              • facio84 Re: oops:) 08.08.08, 12:14
                                Gdzie wyczytałaś, że się czegoś wstydzę? Że ją wyzwałem od jełopów? Gdzie tak jest napisane?
                            • six_a Re: nie ma za co 08.08.08, 09:07
                              buahahahahaa
                              to tera jeszcze naucz się czytać
          • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 12:43
            Daj jakiegoś linka do ustawy.
            • strangeday Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 13:16
              www.mps.gov.pl/bip/index.php?idkat=1603
              • facio84 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 13:36
                Autorka podparła się konsultacjami z prawnikiem wymienionym w tekście. Zatem mogła tu zawinić zwyczajnie interpretacja.

                Napisałeś wcześniej, że właściciel ma prawo decydoeać kogo wpuścić. Niby tak, tylko w świetle dzisiejszej walki o równość, czemu pozwalać na dyskryminację ze względu na płeć? Jeśli większość jest za równouprawnieniem, to robimy równouprawnienie.

                Od dawna istnieje też selektywne wpuszczanie gości na dyskoteki. W tym wypadku jest to dyskryminacja ze wzgledu na ubiór. Ale ja jestem wrogiem takiego podejścia i rzeczywiście zaczyna się od tego odchodzić.
                • strangeday Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 15:37
                  to już na trochę inną dyskusję (w rodzaju: czy prywatny lokal to
                  przestrzeń publiczna i kto ma prawo ustalać tam reguły?).
                  ja wychodzę z założenia, że skoro lokal nalezy do właściciela i ma
                  on ochotę np. wpuszczać osoby tylko w czerwonych swetrach, to jego
                  wybór. tak samo jak twój - wchodzić tam lub nie.

                  podobnie uważam, że to właściciel powinien decydować, czy w jego
                  lokalu wolno czy nie wolno palić - a nie ustawa.
                  • kocia_noga Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 05.08.08, 17:20
                    dobrze,że podlinkowałeś tę ustawę (czy też jej projekt).
                    Tak w ogóle równouprawnienie, jak sama nazwa wskazuje to równość
                    praw.Prawa są różne - podstawowe i podrzędne.Zacząć trzeba od tych
                    podstawowych a dalej kierować się znaną w prawie regułą,że
                    mocniejsze prawo stoi nad słabszym - prawo do np życia nad prawem do
                    dowolnego spędzania czasu czy coś takiego.Nie jestem prawniczką, nie
                    wyrażam się fachowo, ale wystarczy ta zasada żeby w łeb wzięły
                    absurdy.
                  • saszenka2 Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 02:12
                    strangeday napisał:

                    > to już na trochę inną dyskusję (w rodzaju: czy prywatny lokal to
                    > przestrzeń publiczna i kto ma prawo ustalać tam reguły?).
                    > ja wychodzę z założenia, że skoro lokal nalezy do właściciela i ma
                    > on ochotę np. wpuszczać osoby tylko w czerwonych swetrach, to jego
                    > wybór. tak samo jak twój - wchodzić tam lub nie.
                    >
                    > podobnie uważam, że to właściciel powinien decydować, czy w jego
                    > lokalu wolno czy nie wolno palić - a nie ustawa.

                    I tu się z Tobą w pełni zgodzę. Niech tylko będzie wiadomo, że to
                    lokal tylko dla kobiet, lokal tylko dla gejów i lesbijek oraz osób
                    gay friendly i tylko dla palących. Klub to nie urząd. W urzędach
                    ustala się odgórne reguły i urząd ma być dla wszystkich. Pub, klub
                    nie.
                    • dzikowy Re: Ustawa Ministerstwa Pracy dot. równości. 06.08.08, 04:18
                      ...a bractwo rycerskie im. Joanny D'Arc tylko dla mężczyzn.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka