Gość: tad
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
13.10.03, 16:29
Feministki sławiące "emancypację kobiet" przejawiają zdumiewającą wręcz
niechęć do mówienia o kosztach emancypacji. A są to koszty niemałe.
Szczególnie mrocznym aspektem emancypacji, jest to, że uderzyła ona także w
najsłabszych - w dzieci. Oczywiście nigdy nie będziemy w stanie policzyć ile
malutkich ofiar pochłonęła "emancypacja". Ile pozbawionych ze
strony "robiącej karierę" matki dzieci padło ofiarą wypadków, ile urazów
psychicznych przyniosło brutalne oddawanie maluchów do żłobków i przedszkoli.
Pewne jest jedno: było jest i niestety będzie tych ofiar z pewnością dużo.
Można długo rozwodzić się nad tym ponurym aspektem "emancypacji", my jednak
skupimy się na jednej tylko kategorii dziecięcych ofiar, szczególnie
tragicznych, takich, które zapłaciły życiem lub zdrowiem, bo "wyemancypowane"
matki odmówiły im własnego mleka. "Mleko kobiece - czytamy w książce "Wojny
dziecięce - stanowi zarówno pokarm, jak i napój, idealnie zbalansowany przez
dobór naturalny, aby zaspokajało wszystkie wczesne wymagania żywieniowe
dziecka.(...). Jest w nim mnóstwo pożytecznych bakterii, które wspomagają
trawienie i zapobiegają biegunce, częstej przyczynie smiertelności niemowląt
w krajach rozwijających się. Jest także bogate w immunoglobiny, które chronią
noworodka przed chorobamii, jako, że matka przekazuje dziecku część swojej z
trudem zdobytej odporności, którą rozwinęła w ciągu całego życia. Karmienie
piersią wpływa też na prawidłowy rozwój zębów, szczęk i mowy, obniża ryzyko
otyłości i cukrzycy - na przykład jesli dziecko jest karmione piersią przez
więcej niż 3 miesiące, prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu
pierwszego spada o 40%.(...). Badania, w których podzielono dzieci na
kategorie oparte na długości karmienia piersią wykazały, że te, które
karmiono najdłużej miały najlepsze wyniki pod względem unikania chorób
takich, jak choroby żołądkowo-jelitowe, schorzenia górnych dróg oddechowych,
stawrdnienie rozsiane, cukrzyca i choroby serca.(...). Ogólnie, dzieci
karmione piersią przez 18 do 24 miesięcy były zdrowsze niż te, które
przystawiano do piersi przez mniej niż 6 miesięcy, chociaż nawet te miały
lepsze wyniki, niż te, które nigdy nie były karmione piersią".
Myślę, że komentarz jest zbyteczny - wszyscy wiemy, że nacisk na "robienie
kariery" skłaniał (i skłania)wiele kobiet, do sztucznego karmienia dzieci.
Uczcijmy zatem chwilą ciszy najmłodsze i najbardziej bezbronne
ofiary "emancypacji".