nekomimimode 13.11.08, 14:19 www.federa.org.pl/?page=news&newsid=536&lang=1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 13.11.08, 14:34 Ciekawe, jak beda wygladaly 'konsultacje spoleczne' projektu tych zmian. Referendum? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: kolejna paranoja 13.11.08, 14:56 Te brednie, że dziecko poczęte przez spadkodawcę a urodzone jako żywe po jego śmierci nie jest spadkobiorcą, to sobie chyba autor artykułu dośpiewał, bo jeśli taką głupotę palnął człowiek z tytułem profesora prawa, to nic tylko usiąść i zapłakać. Mało tego - nasciturus może mieć ustanowionego kuratora, który będzie pilnował prawidłowości postępowania spadkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: kolejna paranoja 13.11.08, 15:08 gotlama napisała: > Te brednie, że dziecko poczęte przez spadkodawcę a urodzone jako żywe po jego > śmierci nie jest spadkobiorcą własnie to wydawało mi sie jedyną sensowną zmiana - ze dziecko spłodzone przez spadkodawce powinno miec prawo po nim dziedziczyc niezależnie od momentu jego smierci. uwazam też, ze rodzice powinni miec prawo do wydania i pochowania płodu, jeśli mają taką potrzebę, chociaż nie do konca to rozumiem i granica, przy której takie zachowania wydają mi sie absurdalne, jest dla mnie niejasna, ale mniejsza o to. To, ze kosciół niechętnie wydaje zezwolenia na takie praktyki, to juz kwestia miedzy kosciołem a wierzacymi, nie wiem, co tu ma miec od rzeczy prawo. Reszta to faktycznie pranoja, do tego szkodliwa i niebezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: kolejna paranoja 13.11.08, 15:43 gwiazdy i nienarodzone ciekawe spektrum zainteresowań tak w ogóle. a z kwestii praktycznych: dlaczego to nienarodzone ma nie dziedziczyć długów? i kto w takim razie długi odziedziczy, bo ja jako społeczeństwo się nie piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 13.11.08, 22:56 Pewnie dlatego ma nie dziedziczyc dlugow, ze nie moze sie zrzec prawa do spadku. Dorosli spadkobiercy moga pisemnie wycofac sie z partycypacji w spadku i wtedy dlug na nich nie przechodzi. Nienarodzony takiej mozliwosci nie ma, a jego opiekun prawny moze o tym nie pomyslec czy cos. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: kolejna paranoja 13.11.08, 23:28 Właściwie to jest to trochę dziwne, bo dorośli spadkobiercy, jeśli w określonym terminie nie zrzekną się praw to długi przechodzą na nich. Ktoś może nie wiedzieć o spadku i zostać dłużnikiem. Czyli nieświadomość nie jest wymówką. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 13.11.08, 23:35 Wlasnie dlatego wiem, ze jednak moga, bo czytalam o takim wypadku - ktos odziedziczyl po dalekiej krewnej dlugi i jednak udalo mu sie (po apelacji, ale jednak) z tego wykrecic. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: kolejna paranoja 13.11.08, 23:52 A znasz może tekst projektu tej ustawy? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:01 Nie znam, bo mam olbrzymie problemy z czytaniem ustaw. A co? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:05 Chciałabym się zapoznać tylko nie chce mi się szukać pomiędzy tymi wszystkimi ustawami. www.ms.gov.pl/projekty/projekty.php#sec2 Ze też nie zostały jakoś sensownie nazwane. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:03 bene_gesserit napisała: > Pewnie dlatego ma nie dziedziczyc dlugow, ze nie moze sie zrzec > prawa do spadku. Dorosli spadkobiercy moga pisemnie wycofac sie z > partycypacji w spadku i wtedy dlug na nich nie przechodzi. > Nienarodzony takiej mozliwosci nie ma, a jego opiekun prawny moze o > tym nie pomyslec czy cos. Narodzony, a małoletni raczej też nie ma możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:11 Pytanie, czy maloletni dziedziczy dlugi. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:13 bene_gesserit napisała: > Pytanie, czy maloletni dziedziczy dlugi. Tak. Ostatnio był program na TVP, gdzie chłopak-dziecko musiał co miesiąc spłacać dług za zmarłą matkę, bo pobierał rentę rodzinną. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: kolejna paranoja 14.11.08, 00:04 Zgadzam się tylko z jednym. Jeśli ojciec umiera przed porodem, to dziecko po narodzeniu dziedziczy. Pozostałe pomysły to istna paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: kolejna paranoja 14.11.08, 11:22 sęk w tym, że ta "paranoja" juz jest wcielana w życie. Przynajmniej w zakresie opieki lekarskiej nad ciężarną. Już teraz w wielu przypadkach lekarz o wiele więcej uwagi poświęca płodowi ziż kobiecie a wszystkie procedury uzaleznia od tego cyz aby dziekcu nie zaszkodzą nawet WBREW woli kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: kolejna paranoja 15.11.08, 00:24 paskudek1 napisała: > sęk w tym, że ta "paranoja" juz jest wcielana w życie. Przynajmniej w zakresie > opieki lekarskiej nad ciężarną. Już teraz w wielu przypadkach lekarz o wiele wi > ęcej uwagi poświęca płodowi ziż kobiecie a wszystkie procedury uzaleznia od teg > o cyz aby dziekcu nie zaszkodzą nawet WBREW woli kobiety. I to jest najgorsze, że zdrowie kobiety staje się podrzędne wobec praw płodu. Tak być nie powinno, ale dziś bardziej lekarz potrafi się trząść nad płodem niż nad chorą kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: kolejna paranoja 15.11.08, 00:32 Już widzę, jak to przegłosują. Albo będzie to kolejny martwy przepis albo w ogóle nie zostanie przegłosowany. W przeciwnym wypadku będziemy jedynym państwem na świecie, gdzie płód ma ludzkie prawa. No i wtedy to już w ogóle spadnie przyrost naturalny, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje zajścia w ciążę. No i pewnie podziemie aborcyjne i łapownictwo zakwitną. ;D Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: kolejna paranoja 15.11.08, 00:33 bertrada napisała: > Już widzę, jak to przegłosują. Albo będzie to kolejny martwy przepis albo w > ogóle nie zostanie przegłosowany. W przeciwnym wypadku będziemy jedynym państwe > m > na świecie, gdzie płód ma ludzkie prawa. > No i wtedy to już w ogóle spadnie przyrost naturalny, bo nikt przy zdrowych > zmysłach nie zaryzykuje zajścia w ciążę. No i pewnie podziemie aborcyjne i > łapownictwo zakwitną. ;D Ja nie jestem aż taką optymistką. Wybory idą, trzeba się klerowi przypodobać, a to świetne rozwiązanie. Na pewno parę punktów można sobie w ten sposób nabić. Odpowiedz Link Zgłoś
witold71 Re: kolejna paranoja 15.11.08, 07:04 Zawsze przy tego typu dyskusjach nachodzi mnie pewna wątpliwość : dlaczego polskie kobiety nie potrafią zewrzeć szeregów i walczyć aktywnie o swoje prawa ( czy raczej o sankcjonowanie rzeczywistego równouprawnienia wszędzie tam, gdzie istnieje ono tylko na papierze ? ). Przykłady Niemek czy Francuzek z w/w artykułu są oczywiste : skoro mężczyźni nie są skłonni Wam pewnych praw udzielić ( lub poszanować realnie tych istniejących ) to dlaczego po prostu ich sobie nie weźmiecie ? Dlaczego nie potraficie zbudować kobiecej solidarności - przynajmniej w tych ewidentnych dla Was kwestiach ? ( mam oczywiście swoje zdanie n/t aborcji - a raczej jej dopuszczalności, jak również podniesionej tu konkretnie sprawy związanej z prawami płodu, ale dopuszczam fakt, że zdanie kobiet w tychże sprawach jest istotniejsze.. a abstrahując - nie ma żadnych podstaw do tego, aby my7śleć, że kobiety są w jakimś względzie mniej etyczne, moralne czy sprawiedliwsze od mężczyzn ). Jako część społeczeństwa jest Was więcej.. a zasłanianie się tym, że mężczyźni mają realną władzę w większości aspektów życia jest tylko usprawiedliwieniem Waszej niechęci do aktywnego wzięcia spraw w swoje ręce. W końcu Ci mężczyźni mają żony i matki, bez których w zwykłej codzienności nie mogą się obejść. Dlaczego Kasia Denowa czy Brygida Bardota z Francuzji potrafią głośno i aktywnie walczyć i zmieniać nastawienie kobiet do wielu spraw, a t.zw. Polki z wysokiego szczebla tylko czasem coś pogadają .. i już ? Przecież w innych krajach również nie ma aktywnych, liczących się czysto kobiecych sił politycznych - a mimo to Wy wciąż cytujecie ich osiągnięcia. Przecież One nie dostały nic za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 15.11.08, 10:39 Dlatego, ze cos takiego, jak oslawiona 'solidarnosc jajnikow' nie istnieje. Nad tozsamosc kobieta przedkladane sa inne tozsamosci zbiorowe (a wraz z nimi - zroznicowane poglady, postawy i ich konsekwencje). Dotyczy to zreszta rowniez mezczyzn i zupelnie nie jest dziwne. Feminizm we Francji zaczal sie dobrych kilkadziesiat lat temu - tak zreszta jak i w Stanach czy Europie zachodniej. U nas ruch feministyczny ma najwyzej lat kiklanascie, o ile nie dziesiec. Porownywac osiagniecia nasze i zagranicy jest i bez sensu, i niesprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: kolejna paranoja 15.11.08, 11:11 BVene, ty możesz nie pamiętać, tak jak Witold, ale ja pamiętam doskonale, jak weszła ustawa o "dopuszczalności" pzrerywania ciąży nazwanego aborcją - łaskawie wtedy poinformowano społeczeństwo, że się to planuje, były protesty, mobilizacja społeczeństwa, kilka MILIONÓW potwierdzonych protestów, komitety itp. Sama br4ałam w tym udział - cała moja rodzina, mężczyźni i kobiety wysyłali listy z protestem.I co? G.no. A następnie red. Michnik nacharkał nam w twarz żartując sobie, że nie ma żadnej sprawy, nikogo to nie obeszło, on niczego nie zauważył, a jedynie działkowcy podnieśli wrzawę w swojej sprawie (rówenocześnie wtedy planowano ustawę o działkach). Zostaliśmy znów zgwałceni i zdradzeni pzrez wszystkich, spzredani Łojcu. Że środowiska, które miały konkretne zyski z tej współpracy, to jeszcze jest do zrozumienia, ale wszytskie inne nadstawiały KK tyłka, nawet nie licząc chyba na cud, jak SDRP, późniejsza SLD. A potem juz kobiety zostały urobione w przedszkolach i szkołqach podstawowych. Pokolenie dzisiejszych 30 latek ma trwały czip w mózgu. Łatwo manipulować kobietami odwołując się do poczucia winy i wciąż zakorzenionego poczucia niższości.Protesty o słuszne prawa mieszają się z uwielbieniem Największego Polaka i mętnym przeświadczeniem,że kobiety to potencjane okrutne morderczynie. To wszystko podsycane działalnością lokalnych agend przykościelnych które maja skądś pieniądze a od władz nieograniczone pole działania, pzry aktywnym tępieniu wszelkich głosów odmiennych. Polska, teraz całkiem ogłupiała pijaną odmianą religijności to nie Francja. Odpowiedz Link Zgłoś
witold71 Re: kolejna paranoja 15.11.08, 19:17 To chyba tylko część prawdy ( nawiasem mówiąc mam wystarczająco dużo lat, aby dokładnie pamiętać stan wojenny ;-) W zasadzie możnaby przyjąć, że w czasach komuny równouprawnienie koniet było wielokrotnie bardziej realne, niż dziś - po tych kilkunastu latach 'wolności'. Kobiety 'urabiane' przez komunę - w latach 90- tych z pewnością odczuwały ruch wsteczny. To one przecież rodziły i wychowywały dzisiejsze 20 - 30 latki. Wszelkie większe ruchy kobiece nasilały swoją walkę podczas i w okresie powojennym - i miały wówczas ogromną siłę przebicia. W Polsce - dodatkowo zyskały dzięki komunie. Ale ja raczej miałem na myśli mniejszy kaliber i świadomość jednostek ( masowe ruchy to chyba już przeszłośc ) - to się liczy przed i w czasie wyborów. Dlaczego Parie zabiegają o głosy zbliżone do kleru lub związków zawodowych ? Dlaczego nie robią tego w stosunku do kobiet ? ( jest Was wielokrotnie więcej ). Co do tej manipulacji - chyba żartujesz ;-) To Kobiety wymyśliły manipulację ( wszelkiego rodzaju naciski psychiczne, szantaż emocjonalny, wygrywanie jednych przeciwko drugim ...) i z powodzeniem ją stosują na każdym kroku. Wbrew pozoromj świadczy o tym brak masowego poparcia dla wszelkich Ruchów Kobiecych - generalnie nie potrzebujecie ich. I tak w każdej sytuacji prędzej czy później dostajecie to, czego chcecie. Hasła feministyczne również podnosicie i wykorzystujecie tylko wtedy, gdy jest Wam to na rękę. Tylko nie potraficie zrobić większego kroku, aby na szerszym forum powalczyć o ważne dla Was rozwiązania formalne. Czemu ? Może ich nie potrzebujecie ? ( tatus quo dla zdecydowanej większości z Was jest po prostu wygodny i użyteczny .. dość łatwo jest to wykorzystywać grając na poczuciu winy właśnie mężczyzn, tyle, że w zaciszy własnych 4 ścian ...;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: kolejna paranoja 15.11.08, 19:40 witold71 napisał: Dlaczego Parie zabiegają o głosy zbliżone > do kleru lub związków zawodowych ? Dlaczego nie robią tego w > stosunku do kobiet ? ( jest Was wielokrotnie więcej ). Od kogo jest nas więcj i to wielokrotnie? Od mężczyzn jest nas troszkę więcej, owszem, i co? To Kobiety wymyśliły > manipulację ( wszelkiego rodzaju naciski psychiczne, szantaż > emocjonalny, wygrywanie jednych przeciwko drugim ...) i z > powodzeniem ją stosują na każdym kroku. A więc jesteś seksistą.Makiawelli była kobietą.To uniemożliwia dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
witold71 Re: kolejna paranoja 15.11.08, 20:00 kocia_noga napisała: > witold71 napisał: > > Dlaczego Partie zabiegają o głosy zbliżone > > do kleru lub związków zawodowych ? Dlaczego nie robią tego w > > stosunku do kobiet ? ( jest Was wielokrotnie więcej ). > Od kogo jest nas więcj i to wielokrotnie? > Od mężczyzn jest nas troszkę więcej, owszem, i co? - od kleru, związkowców i wszelkich ograniczonych, ale dobrze zorganizowanych grup społecznych ( mniej lub bardziej formalnych ) > > To Kobiety wymyśliły > > manipulację ( wszelkiego rodzaju naciski psychiczne, szantaż > > emocjonalny, wygrywanie jednych przeciwko drugim ...) i z > > powodzeniem ją stosują na każdym kroku. > > > A więc jesteś seksistą.Makiawelli była kobietą.To uniemożliwia > dyskusję. - nie sądzę, abym był seksistą, a to o czym mówię to są elementy równoważące przewagę fizyczną mężczyzn ( zwykłe elementy samoobrony ). Co do Makiawelliego - za każdym Księciem stoi Lady Mackbet. Makiawelliemu też żona zerkała przez ramię i poprawiała jego wypociny..;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kolejna paranoja 15.11.08, 23:33 witold71 napisał: > > Od kogo jest nas więcj i to wielokrotnie? > > Od mężczyzn jest nas troszkę więcej, owszem, i co? > > - od kleru, związkowców i wszelkich ograniczonych, ale dobrze > zorganizowanych grup społecznych ( mniej lub bardziej formalnych ) Ale jest tak, jak napisalam: solidarnosc jajnikow nie istnieje, tak samo jak solidarnosc jader. Wiec o co cho? > > To Kobiety wymyśliły > > > manipulację ( wszelkiego rodzaju naciski psychiczne, szantaż > > > emocjonalny, wygrywanie jednych przeciwko drugim ...) i z > > > powodzeniem ją stosują na każdym kroku. > > > > > > A więc jesteś seksistą.Makiawelli była kobietą.To uniemożliwia > > dyskusję. > > - nie sądzę, abym był seksistą, a to o czym mówię to są elementy > równoważące przewagę fizyczną mężczyzn ( zwykłe elementy > samoobrony ). Jest wiele kobiet silniejszych fizycznie od sporej ilosci mezczyzn - to raz. Dwa, ze mezczyzni tez manipuluja, klamia i uzywaja slownej agresji - dzieje sie tak dlatego, ze w naszym kregu kulturowym uzycie agresji fizyczniej jest pewnego rodzaju skrajnoscia i dlatego _kazdy_ musi sobie umiec radzic inaczej. Niezaleznie od plci. > Co do Makiawelliego - za każdym Księciem stoi Lady Mackbet. > Makiawelliemu też żona zerkała przez ramię i poprawiała jego > wypociny..;-)))) Tak, jeszcze przytocz to haha-zabawne powiedzonko o szyi, co to glowa kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
witold71 Re: kolejna paranoja 16.11.08, 00:52 Ooo w końcu któś się uśmichnął -(a ) .. a już sądziłem, że tu wszyscy są poważniejsi od pogrzebu..;) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: kolejna paranoja 16.11.08, 00:57 Foremki, nie karmcie trolla, to kolejne wcielenie Takete, który w kobietach widzi li tylko manipulatorki. Szkoda klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
xevo zapłodnienie post mortem 15.11.08, 14:58 Oprócz tematu wspomnianego w tym wątku pozostaje jeszcze problem zapłodnienia post mortem - po śmierci mężczyzny lub kobiety. Tutaj jest kwestia podziału majątku (spadku) dla dziecka poczętego w ten sposób - metoda in vitro (zygoty są implantowane biologicznej matce - ojciec nie żyje, lub matce zastępczej - biologiczna matka nie żyje ojciec żyje lub nie żyją oboje rodzice biologiczni). Wtedy dopiero jest problem z dziedziczeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: zapłodnienie post mortem 15.11.08, 23:30 E tam, takie sprawy latwo uregulowac - wystarczy warunkowac mozliwosc wykorzystania nasienia zgoda dawcy - czy za zycia czy po smierci (np w testemencie) zgoda powinna byc wymagana. Jesli zgoda na zaplodnienie jest, i matka to wykorzysta, dziecko powinno dziedziczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
xevo Re: zapłodnienie post mortem 16.11.08, 11:32 Nie do końca. Sprawa byłaby jasna przed realizacją testamentu, czy podziale ustawowym majątku. Jednak w przypadku, gdy majątek został już podzielony, a np. pieniądze wydane, kto ma się wtedy składać na spadek dla dziecka poczętego post mortem? Chodzi o przypadek, gdy zygota zostanie implantowana matce zastępczej po śmierci rodziców biologicznych, którzy mieli inne dzieci - odziedziczyły cały majątek - mają wtedy oddać jakąś część spadku? Zrobić zrzutę na nowego braciszka czy siostrzyczkę ;) Może to będą przypadki bardzo, ale to bardzo rzadkie, jednak "technicznie i technologicznie" jest to możliwe... Trzeba tylko poczekać na precedens. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: zapłodnienie post mortem 16.11.08, 13:13 Mysle, ze latwo byloby to uregulowac klauzula o mozliwym czasie wykorzystania plodu i wstrzymania podzialu spadku do tego czasu czy cos w tym stylu. Imo to nie jest takie trudne do ogarniecia. A i te zamrozone zaroki kiedys obumieraja chyba, o ile mi wiadomo. Inna sprawa, ze prawo powinno o tym pomyslec juz teraz. Co najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: zapłodnienie post mortem 16.11.08, 14:46 I zastanowić się ogólnie nad przypadkami wykorzystania plemników - wyobraziłam sobie coś takiego, że ktoś może pozyskać plemniki bez wiedzy i zgody dawcy, odczekać, zapłodnić się i wnieść o spadek - badania genetyczne potwierdzą ojcostwo, do czasu peónoletniości dziecka można korzystać. Powiedzmy plemniki od samotnego bogacza. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: zapłodnienie post mortem 16.11.08, 23:12 kocia_noga napisała: > I zastanowić się ogólnie nad przypadkami wykorzystania plemników - > wyobraziłam sobie coś takiego, że ktoś może pozyskać plemniki bez > wiedzy i zgody dawcy, odczekać, zapłodnić się i wnieść o spadek - > badania genetyczne potwierdzą ojcostwo, do czasu peónoletniości > dziecka można korzystać. > Powiedzmy plemniki od samotnego bogacza. Kocia? Ty jesteś pewna, że jesteś na bakier z telenowelami/serialami?? Bo to wypisz wymaluj wyjęte z "Brzyduli Betty";) tylko nie wiem, czy doszło do skutku, czy może tylko taki pomysł tam był, bo dalej nie patrzyłam, takie softowe sf. A poważnie, jeśli chodzi o kwestię w ogóle, to - nie mogli zmienić konstytucji, to oknem wejdą. Jeżeli to przejdzie, to aborcja w Polsce okrężną dróżką, ale zostanie absolutnie CAŁKOWICIE zakazana. Zasłona dymna. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: zapłodnienie post mortem 17.11.08, 09:11 easz napisała: to wypisz wymaluj wyjęte z "Brzyduli > Betty";) He he, czyli takie mysli krążą po głowach.Całkiem prawdopodobne, nie takie numery ludzie wykręcają. Jeżeli to przejdzie, to aborcja w > Polsce okrężną dróżką, ale zostanie absolutnie CAŁKOWICIE zakazana. Oczywiście, intencje sa jasne. JUż przeszedł niezauważony zapis o znęcaniu czy też ochronie praw dziecka - ktoś tu linkował - gdzie płód potraktowano prawnie jak dziecko. Jakoś GW nie biła na alarm, jak w przypadku Małeckiego. Prawami kobiet wszyscy wycierają sobie tyłki od prawa na lewo. Czy też gęby, nieraz trudno odróznić :( Odpowiedz Link Zgłoś
xevo Re: zapłodnienie post mortem 16.11.08, 14:47 Zamrożona zygota może być przechowywana dziesiątki lat. Trudno by było sobie wyobrazić wstrzymanie wykonania testamentu na np. 5 lat. A jak po pięciu latach rodzina podejmie decyzję o implementacji zygoty matce zastępczej, to urodzone dziecko będzie pozbawione spadku? Przecież jest dzieckiem biologicznym rodziców i jako takie ma prawo uczestniczenia w podziale majątku. Czas jego urodzenia prawnie nie ma znaczenia. Co do czasu wykorzystania zygot - cóż... Jeżeli założymy, że ma być on ograniczony, wtedy trzeba będzie je zniszczyć. Dla niektórych jest to niedopuszczalne, gdyż równa się to z aborcją. Już teraz jest problem z zamrożonymi komórkami. Niezależnie od punktu widzenia, i pomysłów na rozwiązanie tego dylematu (prawne, moralne) prędzej czy później trzeba będzie się z nim zmierzyć. W przypadku zwykłych ludzi może to nie ma znaczenia. Ale można sobie wyobrazić, że ktoś "przejmuje" zygotę "milionerkę" i implementuje zastępczej matce. Rodzi się dziecko, potomek milionerów i rości sobie, przez reprezentantów, którzy takie dziecko wykorzystują, prawo do spadku. Wtedy współczuję rodzinie i sędziemu, który by w tej sprawie orzekał :) Odpowiedz Link Zgłoś