Dodaj do ulubionych

Twój Styl a promocja przemocą

26.06.09, 15:37
w zasadzie w tytule miałam wpisać 'a promocja gwałtem'.

W skrócie - w najnowszym numerze Twojego Stylu na tej samej stronie na której
jest artykuł o gwałcie, jest też reklama nowej płyty ofiary gwałtu:
idiosyncratic.blox.pl/2009/06/Gwalt-a-styl.html
Pytanie do Was - czy to ja jestem przewrażliwiona, że mnie to uderza, czy coś
jest na rzeczy?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 16:19

      Nie jestes przewrazliwiona.
      Pracowalam w redakcjach kobiecych czasopism - tak sie wlasnie robi.
      Spora czesc artykulow pisana jest pod reklamodawcow. Praktyki
      typu 'wielki wywiad z gwiazda i kilka stron dalej ta sama gwiazda
      reklamujaca specyfik X' to norma. Tu cos subtelniejszego, imho
      jednak o przypadku raczej nie ma mowy. Ciekawe, ile na temat takich
      praktyk reklamowania swojej plyty wie sama T.A.
      • dzikowy Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 16:27
        Przypomnę, że artysta to taki mały pypeć na peryferiach wcale potężnego łańcucha
        pokarmowego. Popatrzcie jak wygląda polityka koncernów fonograficznych i
        stowarzyszeń wobec artystów, którzy mieli czelność powiedzieć, że ściąganie
        muzyki z netu powinno być legalne, a oni powinni zarabiać na koncertach (zresztą
        M. Rodowicz wspominała, że w PRL tak właśnie było).
        • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 16:32
          Tak tak. Wydawac by sie jednak moglo, ze tworczosc artystki tej
          miary moglaby sie obejsc bez tego typu podcierania sie dzialu
          sprzedazy ludzka tragedia.

          A - i pokaz mi gwiazde, ktorej koncerty nei bylyby sponsorowane
          przez reklamodawce.
          • dzikowy Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 16:53
            > Tak tak. Wydawac by sie jednak moglo, ze tworczosc artystki tej
            > miary moglaby sie obejsc bez tego typu podcierania sie dzialu
            > sprzedazy ludzka tragedia.

            Odpowiedziałem na pytanie czy wie o tej formie reklamy płyty. Pewnie nie wie, bo
            w sumie ona sama jak i płyta jest mało istotna. Ważna jest sprzedaż. Zresztą,
            nie jedyna to nie trafiona kampania ever.
    • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 17:17
      Szczerze, nie skojarzylabym. Bo nawet nie wiem, kim jest Tori Amos,
      a tym bardziej mam zerową wiedzę nt. jej życia. U mnie sam niesmak
      wywołuje umieszczanie reklam w sąsiedztwie artykułu o gwałcie,
      śmierci etc. W gazecie jest mnóstwo stron, reklamę można umieścić
      np. obok wywiadu z jakąś celebrytką. To razi w poczucie dobrego
      smaku.
    • johnny-kalesony Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 20:03
      Jakoś nie chce mi się wierzyć w ten gwałt popełniony na Tori Amos. Jeżeli
      weźmiemy pod uwagę urodę Tori, to sprawca musiał być albo bardzo zdesperowany
      albo był to Stevie Wonder ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • gladys_g Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 22:05
        mhm, bo tylko kandydatki na miss powiatu i okolic są gwałcone.
    • bertrada Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 21:56
      Ja też nie wierzą w gwałt na Tori Amos. Podejrzewam, że to ona właśnie
      wykorzystuje ofiary gwałtu do lansu własnej osoby. A nawet nie tyle ona, co
      koncern fonograficzny, który ją promuje.
      • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 26.06.09, 23:56
        Tak naprawdę jak było, wie sama Tori. Można ją podejrzewać o
        koloryzowanie, żeby na tym zarobić i zrobić trochę szumu wokól
        własnej osoby. Ale może być też tak, że jest to prawda.
        • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 27.06.09, 00:51
          a mnie to szokuje, co obydwie mówicie.

          gwałt jako sposób na lans? no tego jeszcze to forum chyba nie widziało.

          Ty, saszeńka, sama przyznałaś, że nic o tori amos nie wiesz, ale twierdzisz, że
          "można ją podejrzewać"

          a bertrada pewnie nie wierzy także w śmierć króla popu, szkoda nawet komentować.
          • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 27.06.09, 02:09
            six_a napisała:

            > a mnie to szokuje, co obydwie mówicie.
            >
            > gwałt jako sposób na lans? no tego jeszcze to forum chyba nie
            widziało.
            >
            > Ty, saszeńka, sama przyznałaś, że nic o tori amos nie wiesz, ale
            twierdzisz, że
            > "można ją podejrzewać"
            >
            > a bertrada pewnie nie wierzy także w śmierć króla popu, szkoda
            nawet komentować
            > .
            >
            >
            Tu chodzi o sam mechanizm marketingu. Skoro jednak ludzie z zewnątrz
            wiedzą o owym gwałcie, to nigdy nie można być pewnym, czy jest to
            fakt, który gdzieś tam wypłynął w zgodzie z wolą autorki bądź wbrew,
            czy celowe działanie marketingowców... Skoro ludzie dla sławy są
            udawać rodzeństwo żyjące w związku kazirodczym(przykład z Rosji), to
            nic mnie już nie jest w stanie zaskoczyć. Medioznawcy zawsze
            zwracają uwagę na to, że wiele rzeczy, które czytamy nt. gwiazd lub
            słyszymy z ich ust, bywa starannie przygotowanymi strategiami ich
            managementu i sztabu doradców od marketingu.
            • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 27.06.09, 20:19
              tori amos jest artystką niezależną z tego, co mi wiadomo. więc nagrywa sobie
              płytę i podpisuje umowę na dystrybucję.
              oprócz ujawnienia swojej historii w jednej z piosenek, aktywnie działa na rzecz
              ofiar gwałtu i przemocy oraz stworzyła linię pomocy dla ofiar. o całej sytuacji
              wypowiada się dość skąpo lub na stronach poświęconych terapii ofiar gwałtu i nie
              jest to element nachalnego promowania się. tori nie jest lansującym się typem
              popgwiazdy.
              dlatego wszelkie teorie medioznawców można sobie w jej przypadku wsadzić.

              po ostatnie wreszcie: nie jestem jakoś szczególnie przywiązana do teorii o
              solidarności płci, ale jak kobieta mówi, że inna może się lansować gwałtem, to
              mnie normalnie skręca.
              nie poradzę.
              • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 27.06.09, 20:34
                Sama działalność na rzecz ofiar gwałtu jest jak najbardziej godna
                pochwały.
                Ja z kolei z dużym sceptycyzmem podchodzę do wyznań wszelkiej maści
                gwiazd i celebrytów, bo mamy do czynienia czasem z lansowaniem, w
                ktorym wykorzystuje się chwyty poniżej pasa.
              • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:51
                six_a napisała:

                Ale czy to nie jest w ogóle sprawa wręcz z okresu, kiedy była
                nastolatką? Mam wrażenie, że czytałam o tym już bardzo dawno temu w
                Tylko Rocku i tak to było przedstawione?
                • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 08:38
                  nie. po którymś koncercie podwiozła jednego z fanów, a fan okazał się naćpanym
                  świrem z nożem.
                  sytuacja z ciut zmienionymi realiami została opisana w piosence me and a gun.
                  • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 00:54
                    six_a napisała:

                    > nie. po którymś koncercie podwiozła jednego z fanów, a fan okazał
                    > się naćpanym świrem z nożem. sytuacja z ciut zmienionymi realiami
                    została opisana w piosence me and a gun.

                    O. A ja kojarzyłam, że to był ktoś z rodziny/zaprzyjaźniony z
                    rodziną. Musiałam pomylić z kimś innym.
        • bertrada Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 16:29
          To nawet nie jest istotne czy była zgwałcona czy nie. Istotne jest to, że robi
          sobie tym zdarzeniem marketing.
          • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 21:42
            nie robi.
            • bertrada Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:01
              Wszystko co celebryt gada i robi publicznie jest marketingiem. I to bardzo
              dokładnie zaplanowanym. I cały sztab specjalistów nad tym pracuje. Wszędzie
              gdzie są duże pieniądze nie ma miejsca na spontaniczność i sentymenty.
              • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:08

                Bez obrazy, ale to nie jest prawda. Chociazby dlatego, ze czasem
                zdarzaja sie gwiazdom wpadki. Noi - nie kazdy artysta jest fabryka
                (jaka np jest Madonna czy byl MJ). I jeszcze noi - przez rozne
                trudne wyznania czy niepopularne dzialania slawy robia przestrzen
                publiczna do dyskusji na tematy z Cienia, a to duzo. Nie znam
                prywatnie artystki, wiec trudno mi sadzic, jakie byly jej prawdziwe
                intencje - ale to samo dotyczy ciebie, wiec skad ta irytujaca
                pewnosc?
                • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:42
                  Ale każdy artysta ma menedżera, a ten już pilnuje, co powinien
                  powiedzieć jakiej gazecie i w jakim czasie, bo np. wychodzi płyta.
                  Także nie doszukiwałabym się tam spontaniczności. Wszystko jest
                  dokładnie konsultowane.
                  • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 08:46
                    są artyści i reszta. jestem pewna, że jakiemuś bono czy tori menedżer nie musi
                    kłaść do głowy co ma mówić i kiedy, a zajmuje się głównie sprawami organizacyjnymi.

                    a jak ktoś jest mapetem typu doda, to pewnie bez kurateli całodobowej i
                    dokładnego harmonogramu świecenia tyłkiem i otwierania dzioba się nie obejdzie.
                  • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 11:25
                    Naprawde, nie bylabym taka szybka w osadzaniu kompletnie obcych
                    ludzi. Ta historia nie wyglada na zgrabny marketing:

                    It was in Los Angeles that Tori's nightmare would happen. After
                    playing a gig, she was approached by a male fan who needed a ride
                    home. What would transpire over the next few hours is both deep
                    tragedy, and music history. I will use a quote from Tori herself
                    lay out the horror of that night for you. "I'll never talk about it
                    at this level again but let me ask you. Why have I survived that
                    kind of night, when other women didn't? How am I alive to tell you
                    this tale when he was ready to slice me up? In the song I say it
                    was Me and a Gun but it wasn't a gun. It was a knife he had. And
                    the idea was to take me to his friends and cut me up, and he kept
                    telling me that, for hours. And if he hadn't needed more drugs I
                    would have been just one more news report, where you see the
                    parents grieving for their daughter. And I was singing hymns, as I
                    say in the song, because he told me to. I sang to stay alive. Yet I
                    survived that torture, which left me urinating all over myself and
                    left me paralyzed for years. That's what that night was all about,
                    mutilation, more than violation through sex." Tori would bury this
                    trauma deep inside herself for many years.

                    She would go on to form the hard rock group Y Kant Tori Read, a
                    band that would feature musicians as talented and varied as Matt
                    Sorum, and Vinnie Coaitula. However their self-titled album would
                    flop commerically and critically. Most Tori fans agree that the
                    music just did not showcase her talents. Nonetheless, many Tori
                    fans are willing to pay up to a hundred bucks for a copy of the now
                    really rare CD.

                    A few years would pass before Tori's talents would shine through
                    finally. But before that could happen, Tori would be triggered back
                    to that awful night in 1984. According to doctors, women who bury
                    their rapes internally have to be "triggered" back to the event
                    before they are ready or willing to begin to heal. For Tori, this
                    trigger would be the movie Thelma and Louise. Of this, Tori
                    said, " "people had to move away from me in the theater, just
                    because I was, you know, sobbing. I was like a little well spring
                    sitting there...I went to see Thelma and Louise, alone, on a whim,
                    and my life changed. When Susan Sarandon killed the would-be
                    rapist, I breathed for the first time in seven years." Tori would
                    write the song Me and a Gun, detailing her rape, although taking
                    poetic license and replacing the knife her rapist used, with a gun.
                    Little did Tori know that this song would be the trigger for
                    thousands upon thousands of survivors, allowing them to finally
                    come to grips with what had happened to them.

                    In 1994, while touring in support for her second solo album,
                    (titled "Under the Pink"), she would get one of the most profound
                    indications that her music, and particularly Me and a Gun helped
                    many. After one gig, she was approached backstage by a young fan
                    who insisted that she needed to join Tori on the tour. When asked
                    why, the fan told Tori that she had been raped by her step-father,
                    would be raped by him the next night, and would be raped by him
                    when she came home that night. Tori was ready to oblige until her
                    producer told her that they would be crossing state lines...which
                    would mean that everyone involved could be arrested for kidnapping
                    the girl. Tori realized these girls needed help, and she couldn't
                    do it alone. So she founded RAINN (the Rape, Abuse, and Incest
                    National Network), America's only nationwide toll free hotline for
                    rape and sexual abuse survivors.
                • bertrada Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 11:35
                  Zastanów się, gwiazda muzyki, filmu, mody, czy czegokolwiek jeszcze, to
                  najzwyklejszy w świecie produkt, który trzeba sprzedać. Służy tylko i wyłącznie
                  temu, żeby zarabiać pieniądze dla koncernu, który ją promuje. W tym celu
                  podpisuje kilkudziesięciostronicowy kontrakt, w którym punkt po punkcie jest
                  określane co ma robić. Dostaje cały sztab specjalistów od marketingu i wizerunku
                  społecznego i ma robić co jej każą. A złamanie kontraktu jest równoznaczne z
                  bankructwem i śmiercią medialną. Jakikolwiek wyłom zazwyczaj kończy się albo
                  procesem o złamanie warunków kontraktu albo zgnojeniem człowieka przez media. W
                  końcu nie bez powodu MJ z megagwiazdy stał się pośmiewiskiem i bankrutem. Z
                  naszego podwórka to Górniak tak swojego czasu miała.

                  I w zależności od tego jaki jest target danej gwiazdy i jak długo ma tą gwiazdą
                  być, to taką strategię działania ona musi przyjąć. I albo kreowana jest na
                  obrońcę biednych i uciśnionych albo na nadzianego lansiarza, albo na cnotkę albo
                  na rozpustnika, itp. I tego wizerunku musi się trzymać. I nie ma większego
                  znaczenia, czy jest to megagwiazda typu Madonna, czy ktoś bardziej niszowy jak
                  Tori Amos. Zasady są takie same. Różnica jest w rozmachu przedsięwzięcia.
                  • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 15:24
                    Twoja teoria sprawdza się na szczeblu remizy i mandaryny, żaden normalny
                    artysta, który coś osiągnął lub chce osiągnąć nie wytrzymuje na dłuższą metę
                    trybików opisywanej przez Ciebie maszyny.
                    jest na to wiele dowodów - weźmy choćby nosowską czy kazika. natomiast nie ma
                    dowodów na lansowanie się tori amos czy powiedzmy meryl streep. no chyba że
                    masz, to proszę, świat czeka.
                  • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 15:48
                    To ten tekst, ktory zacytowalam po angielsku, przetlumaczony na
                    kolanie i fragmentarycznie:


                    Koszmar Tori zdarzyl sie w Los Angeles. Po zagraniu kilku numerow,
                    jednen z fanow porosil ja o podwozke. (...) Uzyje slow samej Tori,
                    mowiacej o horrorze tej nocy: 'Nigdy nie mowilam o tym w ten
                    sposob, ale pozwol, ze cie o cos spytam. Dlaczego przezylam cos
                    takiego, a nie spotkalo to kogos innego? Czemu przezylam, skoro on
                    mowil, ze pokroi mnie na kawalki? W piosence spiewam, ze to
                    bylam 'Ja i pistolet' ['Me and a Gun'], ale to nie byl pistolet. On
                    mial noz. Po to, zeby zawiesc mnie do jego przyjaciol i pociac, co
                    powtarzal mi bez przerwy, przez cale godziny. I gdyby nie
                    potrzebowal wiecej narkotykow, stalabym sie newsem w wiadomosciach
                    z obrazkiem rozpaczajacych po stracie corki rodzicow. Tak, jak
                    spiewam o tym w piosence - podczas tego wszystkiego musialam
                    spiewac hymny, bo on mi kazal. Spiewalam, zeby przezyc. Przezylam i
                    te tortue, po ktorej przestalam panowac nad oddawaniem uryny i
                    ktora sparalizowala mnie na cale lata. Tak wygladala tamta noc -
                    okaleczajaca o wiele bardziej niz przemoc seksualna.' Tori schowala
                    te traume gleboko w sobie na wiele lat.(...)

                    W 1994 podcza tournee promujacego jej drugi album solowy (...)
                    zaczepila ja mloda fanka, ktora bardzo chciala sie przylaczyc i
                    towarzyszyc jej w tournee. Zapytana, czemu, odpowiedziala, ze jest
                    gwalcona przez ojczyma, i ze zostanie zgwalcona takze tej nocy.
                    Tori byla gotowa pomoc jej, ale jej producent przytomnie zauwazyl,
                    ze wiazaloby sie to z oskarzeniem o porwanie dziewczynki. Tori
                    zrozumiala, ze nie jest jej w stanie pomoc sama, wiec zalozyla siec
                    RAINN (zajmujaca sie pomoca ofiarom przemocy, naduzyc seksualnych i
                    kazirodztwa) - jedyna miedzystanowa amerykanska organizacje tego
                    typu, za darmo pomagajaca tym, ktorzy przezyli koszmar seksualnych
                    naduzyc.



                    Nie wiem, jak tobie, ale mi nie wyglada to na zgrabna marketingowa
                    historyjke - przeciwnie.
                  • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 01:03
                    bertrada napisała:

                    Dziś widziłam w pisemku plotkarskim reklamę nowej płyty Susanne Vegi
                    obok artykułu o Tysonie - czy to też może coś znaczyć? Czy
                    najistotniejsze w tym jest to, że mam się teraz nad takimi
                    prawdobodobieństwami zacząć zastanawiać?

                    Amos nigdy nie będzie gwiazdą formatu Madonny jeśli chodzi o
                    popularność, jej wytwórnia to wie - trudno stwierdzić na 100%, ale
                    zbędny by to był raczej ruch, bo obciach w przypadku ew. wydania się
                    prawdy Madonnie przysłużyłby się jakoś tam może, Amos watpię, więc
                    nie warta skórka wyprawki. To tak "na chłodno".
                    • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 01:11
                      easz napisała:

                      > bertrada napisała:
                      >
                      > Dziś widziłam w pisemku plotkarskim reklamę nowej płyty Susanne
                      Vegi
                      > obok artykułu o Tysonie - czy to też może coś znaczyć? Czy
                      > najistotniejsze w tym jest to, że mam się teraz nad takimi
                      > prawdobodobieństwami zacząć zastanawiać?
                      >
                      > Amos nigdy nie będzie gwiazdą formatu Madonny jeśli chodzi o
                      > popularność, jej wytwórnia to wie - trudno stwierdzić na 100%, ale
                      > zbędny by to był raczej ruch, bo obciach w przypadku ew. wydania
                      się
                      > prawdy Madonnie przysłużyłby się jakoś tam może, Amos watpię, więc
                      > nie warta skórka wyprawki. To tak "na chłodno".
                      >
                      Twórczość Suzanne kojarzę, ale nie wiem nic nt. jej życia
                      prywatnego. Była ofiarą przemocy domowej?
                      Ale oni ryzykują, choć może się wydać, ale jak się nie wyda, jest
                      szansa na spory zysk. Czasem te wielkie pieniądze są na tyle
                      kuszące, że ryzykują, choć wiedzą, że jeśli się wyda, to będzie
                      porażka na całej linii.
              • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 08:41
                no to widać słabo się lansuje i ma kiepski sztab, bo nawet osoby, które pono
                znają wszystkie płyty od a do zet mogą na ten temat nic nie wiedzieć.

                bez urazy bertrada, ale Twoje teorie nie pasują do absolutnie wszystkich
                przypadków na świecie.
          • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:54
            bertrada napisała:

            > To nawet nie jest istotne czy była zgwałcona czy nie. Istotne jest
            > to, że robi sobie tym zdarzeniem marketing.

            A robi? Czy Tori Amos wie o jakiejśtam reklamie w jakiejśtam gazetce
            w jakiejśtam Polsce? No gdyby nawet to był chłyt marketingowy (?),
            bez jaj.
            • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:55
              > No gdyby nawet

              Gdyby nawet, to na plus - sam fakt gadania o tym.
            • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 01:15
              easz napisała:

              > bertrada napisała:
              >
              > > To nawet nie jest istotne czy była zgwałcona czy nie. Istotne
              jest
              > > to, że robi sobie tym zdarzeniem marketing.
              >
              > A robi? Czy Tori Amos wie o jakiejśtam reklamie w jakiejśtam
              gazetce
              > w jakiejśtam Polsce? No gdyby nawet to był chłyt marketingowy (?),
              > bez jaj.
              >

              No ale to wcale pod Polskę robione być nie musiało, i nie pod "Twój
              Styl", ale po to, by media o tym pisały, a ludzie o tym czytali i
              kupowali płyty kierowani współczuciem. Takiej hipotezy też nie da
              się wykluczyć, zważywszy na fakt, że artyści nie są dla siebie
              sterem, żeglarzem, okrętem, lecz są uzależnieni od wydawców, a ci
              nie wydadzą czegoś, co się nie sprzeda, a żeby sprzedać musi być
              zorganizowana dobra akcja marketingowa, a artysta musi się do tego
              dostosować, bo inaczej spotkają go kary, o ktorych mowa w kontrakcie.
              • bene_gesserit Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 02:08

                No bez przesady, no.
                'Kierowani wspolczuciem'? Na swiecie jest pierdyliard artystow i
                gdyby opowiadanie historii o tym, jak ktos ich zgwalcil i o malo
                nie zabil, a oni sami w trakcie tego zdarzenia ze strachu popuscili
                mocz mialo podnosic sprzedawalnosc plyty, to co drugi by sie z taka
                historyjka wyrywal. Tymczasem to nie jest zbyt popularna
                historia. Najwyrazniej nie wszyscy artysci to prostytutki, co nam
                usiluje wcisnac bertrada.
                • bertrada Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 02:26
                  Każdy artysta ma swój określony target i to pod niego opracowywana jest
                  strategia marketingowa. Najwyraźniej nie wszystkich ruszają tego typu
                  historyjki. Niektórych zapewne ruszą te o opowieściach, że artysta sam był
                  gwałcicielem. A jeszcze inni wolą nie słuchać żadnych rewelacji w tej tematyce.
                  Ale nie tylko chodzi o to, żeby sprzedać płyty. Chodzi też o to, żeby artysta
                  nie popadł w zapomnienie i brukowce miały co pisać a on sam miał o czym w
                  wywiadach opowiadać. Trochę na zasadzie, nie ważne co piszą, byle pisali dużo i
                  nie robili błędów w pisowni nazwiska.
                  • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 11:09
                    >Chodzi też o to, żeby artysta nie popadł w zapomnienie i brukowce miały co pisać a on sam miał o czym w wywiadach opowiadać

                    jest cała masa artystów kompletnie nieobecnych w brukowcach, którzy o dziwo jakoś są kupowani - pewnie też marketing, tyle że niewidoczny. niektórym artystom nawet zdążyło się zejść ku rozpaczy dziennikarzy, a zwłaszcza speców, którzy mają pewien kłopot z przeprowadzeniem wywiadów na temat aktualnego samopoczucia gwiazdy. ale na co komu fakty, gdy teoria tak pociągająca.
                • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 01.07.09, 01:03
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > No bez przesady, no.
                  > 'Kierowani wspolczuciem'? Na swiecie jest pierdyliard artystow i
                  > gdyby opowiadanie historii o tym, jak ktos ich zgwalcil i o malo
                  > nie zabil, a oni sami w trakcie tego zdarzenia ze strachu
                  popuscili
                  > mocz mialo podnosic sprzedawalnosc plyty, to co drugi by sie z
                  taka
                  > historyjka wyrywal. Tymczasem to nie jest zbyt popularna
                  > historia. Najwyrazniej nie wszyscy artysci to prostytutki, co nam
                  > usiluje wcisnac bertrada.
                  >
                  >
                  Nie każdy opowiada, bo po pierwsze, każdy artysta ma podpisany
                  kontrakt, który mówi o kreowaniu takiego, a nie innego wizerunku, a
                  nie do każdego taka opowieść pasuje. Po drugie, gdyby każdy
                  opowiadał taką historyjkę, to byłaby ona malo nośna, efekt znużenia
                  odbiorcy, zatem rozmaitość historyjek jest mile widziana.
                  • six_a Re: Twój Styl a promocja przemocą 01.07.09, 01:17
                    >każdy artysta ma podpisany kontrakt

                    nie każdy, nieeee każdy. jak w reklamie normalnie;)
                    tori amos, o której w ogóle jest ten wątek, nie ma. madonna nie ma, kayah też
                    nie ma, skoro ma własny label. i cała masa artystów też nie ma.

                    >rozmaitość historyjek jest mile widziana
                    noprosz, przemoc seksualna to dla saszenki po prostu historyjka. ciekawe.

                    no taka jest niestety perspektywa łykaczy brukowców. ale nie każdy, nieeeee
                    każdy to czyta. tori amos zresztą w brukowcach nie uwidzisz. no i jak się ta
                    Twoja teoria ma do topikowej naszej artystki?
    • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 12:28
      Tori słucham od kilkunastu lat, większość jej płyt znam na pamięć, a pierwsze
      słyszę o gwałcie na niej.
      • murderdoll Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 14:43
        black-emissary napisała:

        > Tori słucham od kilkunastu lat, większość jej płyt znam na pamięć, a pierwsze
        > słyszę o gwałcie na niej.
        >
        To może czas najwyższy zainteresować się jej życiorysem? Ja o tym wiem, choć jej
        nie słucham.
        • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 15:10
          murderdoll napisała:
          > To może czas najwyższy zainteresować się jej życiorysem?

          A na grzyba?
          W muzyce interesuje mnie muzyka, a nie życiorys wykonawcy.

          Tori Amos to nie Britney czy inna Doda, o których intymności wiedzą wszystko
          wszyscy bez względu na to czy mają na to ochotę czy nie.
          • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 17:57
            Zgadzam się z Black. Ja np. lubię Happysad, ale nie mam zielonego
            pojęcia nt. artystów tworzących tę grupę. Nie odczuwałam po prostu
            potrzeby zgłębiania owych życiorysów, ale może to się z czasem
            zmieni, bo są artyści, których drogę śledzę na rosyjskich portalach
            muzycznych.
            • dzikowy Re: Twój Styl a promocja przemocą 28.06.09, 19:01
              Ja pozwoliłem sobie zgłębić życiorys jednego muzyka, ale młody byłem i biografia
              ciekawa. No i oczywiście klasyków, ale to na egzamin z historii muzyki. :)
          • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 01:53
            black-emissary napisała:

            > murderdoll napisała:
            > > To może czas najwyższy zainteresować się jej życiorysem?
            >
            > A na grzyba?
            > W muzyce interesuje mnie muzyka, a nie życiorys wykonawcy.

            To po co to napisałaś -

            > Tori słucham od kilkunastu lat, większość jej płyt znam na pamięć,
            > a pierwsze słyszę o gwałcie na niej.
            • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 29.06.09, 15:49
              E?
              • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 01:04
                Czyli przekaz nawet do kupujących płyty mógł nie dotrzeć, skoro
                Black je kupuje, ale samym życiem artystki się nie zajmuje. Co nie
                zmienia faktu, że gazeta ma kiepskie wyczucie smaku, skoro akurat
                tak dramatyczne artykuły opatruje reklamami na stronie poprzedniej.
                • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 01:26
                  saszenka2 napisała:
                  > Co nie
                  > zmienia faktu, że gazeta ma kiepskie wyczucie smaku, skoro akurat
                  > tak dramatyczne artykuły opatruje reklamami na stronie poprzedniej.

                  Nie oszukujmy się - gazety wydaje się po to, by na tym zarobić.
                  • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 30.06.09, 02:01
                    black-emissary napisała:

                    > saszenka2 napisała:
                    > > Co nie
                    > > zmienia faktu, że gazeta ma kiepskie wyczucie smaku, skoro akurat
                    > > tak dramatyczne artykuły opatruje reklamami na stronie
                    poprzedniej.
                    >
                    > Nie oszukujmy się - gazety wydaje się po to, by na tym zarobić.

                    Dziwne może, ale cuś mi podszeptuje, że np. Domagalik by
                    niekoniecznie na to poszła, kartek żyletką też by raczej nie cięła,
                    trzasnęłaby choć drzwiami na odchodne... Noale może się i grubo mylę.
                    • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 01.07.09, 01:01
                      Black, widzę tę chęć zysku, rozumiem ten mechanizm, ale mimo
                      wszystko reklama mogłaby się znaleźć koło wywiadu z jakąś gwiazdką,
                      albo mogłaby być dopasowana np. pod artykuł o jakichś kurortach.
                      • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 01.07.09, 01:58
                        saszenka2 napisała:
                        > Black, widzę tę chęć zysku, rozumiem ten mechanizm, ale mimo
                        > wszystko reklama mogłaby się znaleźć koło wywiadu z jakąś gwiazdką,
                        > albo mogłaby być dopasowana np. pod artykuł o jakichś kurortach.

                        Ale ta reklama czy jakakolwiek reklama?
                        Nie gustuję w takich gazetkach i nie mam pojęcia jak tam to wygląda, ale jeżeli standardowo - reklama na co drugiej stronie - to jakaś znaleźć się musiała i przy tym artykule.
                        A że ta - jakoś nie sądzę, by więcej jak 1% oglądaczy skojarzył Tori Amos z gwałtem.
                        • easz Re: Twój Styl a promocja przemocą 01.07.09, 23:06
                          black-emissary napisała:

                          > Ale ta reklama czy jakakolwiek reklama?
                          > Nie gustuję w takich gazetkach i nie mam pojęcia jak tam to
                          > wygląda, ale jeżeli standardowo - reklama na co drugiej stronie -
                          > to jakaś znaleźć się musiała i przy tym artykule.

                          Tak, reklama na każdej stronie właściwie, poza tym też reklamy nie
                          wprost, tzn. np. stylista dobiera ubrania jakiejś kobicie, no i cała
                          ich lista jest okraszona nazwami marek, albo adresami sklepów, albo
                          itd.

                          Po zastanowieniu, to gdyby nawet, to nie musi być takie złe, mam na
                          myśli sprawę artykułu plus reklamy płyty obok. Tj. lepiej by już
                          było, gdyby to był wywiad z artystką, ale jeśli i tak już się
                          poruszamy w takim piśmie, to może to jest język, który do
                          czytelniczek pisma trafia? Może to by miało jakieś dobre strony?
                        • saszenka2 Re: Twój Styl a promocja przemocą 02.07.09, 01:14
                          black-emissary napisała:

                          > saszenka2 napisała:
                          > > Black, widzę tę chęć zysku, rozumiem ten mechanizm, ale mimo
                          > > wszystko reklama mogłaby się znaleźć koło wywiadu z jakąś
                          gwiazdką,
                          > > albo mogłaby być dopasowana np. pod artykuł o jakichś kurortach.
                          >
                          > Ale ta reklama czy jakakolwiek reklama?
                          > Nie gustuję w takich gazetkach i nie mam pojęcia jak tam to
                          wygląda, ale jeżeli
                          > standardowo - reklama na co drugiej stronie - to jakaś znaleźć
                          się musiała i p
                          > rzy tym artykule.
                          > A że ta - jakoś nie sądzę, by więcej jak 1% oglądaczy skojarzył
                          Tori Amos z gwa
                          > łtem.
                          Nie, w gazetkach jest sporo reklam, ale akurat nie na co drugiej
                          stronie, akurat mogłaby powędrować ta reklamka gdzie indziej.
                          Również nie wierzę w tak wybitne zdolności skojarzeniowe naszego
                          społeczeństwa.
                          • black-emissary Re: Twój Styl a promocja przemocą 02.07.09, 01:30
                            saszenka2 napisała:
                            > Nie, w gazetkach jest sporo reklam, ale akurat nie na co drugiej
                            > stronie, akurat mogłaby powędrować ta reklamka gdzie indziej.
                            > Również nie wierzę w tak wybitne zdolności skojarzeniowe naszego
                            > społeczeństwa.

                            Akurat ze zdolnościami skojarzeniowymi to niewiele ma wspólnego, raczej z
                            niewiedzą. Tori Amos jest mało znaną artystką, której życie osobiste nie gości
                            na Pudelku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka