witajcie
mam pytanie jak w temacie, ale zacznę od początku
ostatnio źle się czułam, zobaczyłam też, że w piersiach mam mleko (nie
wypływało samo, ale po naciśnięciu i to minimalna ilość, jakaś kropla)
wydedukowałam, że to może być coś z prolaktyną i parę dni temu w 18 dniu cyklu
(na czczo) oddałam krew do laboratorium, żeby mi sprawdzili na jakim poziomie
jest ta moja prolaktyna
chciałam sobie zrobić też z obciążeniem, ale na to trzeba mieć skierowanie,
więc poprzestałam na zwykłym badaniu prolaktyny
wynik dostałam dziś: 387,6 mU/l (przy normach: od 127 do 637)
wydaje się, że wszystko w porządku, ale zastanawiam się czy to wiarygodny
wynik i czy rzeczywiście mogę być spokojna o tę moją prolaktynę czy może
jednak żeby mieć dokładny obraz w tym temacie muszę zbadać ją sobie z obciążeniem?
podpowiedzcie dziewczyny
z góry dzięki za odpowiedzi