Dodaj do ulubionych

ospa karmiącej

25.07.10, 20:49
Witam, od dziś mam ospe, którą podarowała mi moja starsza, pediatra
nie pozwolił na heviran, mam się tylko smarować, brać echinaceę i
wit c na odporność i dalej karmić młodą - 4 m-ce. Czy ktoś
przerabiał też taki scenariusz? A ile trwała ospa bez heviranu i co
z ospą u niemowlaka?
Obserwuj wątek
    • jenny1977 Re: ospa karmiącej 25.07.10, 21:58
      Ja przerabialam. Mloda na cycu 7-8 m-c. Ospa standardowo - najgorsze
      pierwsze 3 dni, goraczka jakies 39 stopni, mloda zaliczyla ja mniej
      więcej 2 tygodnie po mnie. Karmienie przez ten czas to byla
      prawdziwa masakrasad Pozdrawiam i trzymajcie sie cieplo.
    • denea Re: ospa karmiącej 25.07.10, 22:11
      Wirusa już niemowlakowi zapodałaś, teraz możesz do kompletu dodać
      jeszcze przeciwciała, jak je wytworzysz wink Więc karm smile
      Nie mam pojęcia, pewnie zachoruje ale mając w pamięci punkt II - są
      szanse, że przejdzie prawie niezauważalnie.

      Wlazłam tu, zeby Ci dodać otuchy, bo osobiście już rozsiewam teraz
      po domu ospowe strupy wink i lada dzień będę już mogła wyjść do ludzi:
      zbijaj gorączkę, jeśli będzie duża, kąp się w nadmanganianie potasu,
      smaruj czymś przeciwświądowym (polecam Pudroderm) - jak wykwity
      zaczynają zasychać, jest już o niebo lepiej. Nie za ciekawe może być
      pierwszych kilka dni - ale ja trzymam kciuki, żebyś przechodziła jak
      najłagodniej. Skoro karmisz, to może organizm uzna, że nie będzie
      się zbytnio rozczulał pierdołami wink Zdrowia życzę smile
    • atowlasnieja Re: ospa karmiącej 26.07.10, 11:55
      Na pocieszenie napiszę, że dzieci zwykle przechodzą to znacznie lżej, więc są
      duże szanse że dziecko nie będzie tak cierpieć jak ty.

      A tak swoją drogą: mocno was obsypało jak pochorowałyście się jako dorosłe? Bo
      pamiętam, że moja nastoletnia siostra była 2x bardziej wysypana niż ja (poniżej
      10 lat)
      • denea Re: ospa karmiącej 26.07.10, 14:18
        Mnie mocno. Dzieć miał łącznie ok 20 wykwitów może i czuł się
        widocznie dobrze, ja na pewno kilkaset, zwłaszcza na tułowiu,
        twarzy, głowie - a także w gardle, na dziąsłach, tyłku... nawet na
        stopach od spodu i dłoniach, dokuczliwe to było. No i gorączka ponad
        39. W sumie aż miałam chwile zwątpienia wink

        Dlatego dobrze jak dziecko przejdzie i ma na zawsze z głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka