natusia24
07.04.04, 08:49
mam 23 lata,od dwoch lat chodze do tego samego ginekologa, mam minumum trzy
wizyty w roku. dotychczas wszystko bylo ok,ale ostatnio podzczas badania
cytologicznego okazalo sie ze mam nadzerke i to dosc duza, o srednicy ok.2 cm.
lekarz od razu zalecil metode krioterapii jako jedyna wlasciwa dla
kobiety,ktora jeszcze nie rodzila.nie wiem co o tym myslec,dlaczego lekarz
nie pomyslal o leczeniu farmakologicznym? czy metoda zamrazania jest
bezpieczna? czy wplyw na powstanie nadzerki moze miec stosowanie preparatu
diane 35? moze powinnam udac sie do innego lekarza. Poza tym zdenerwowalam i
rozczarowalam sie troche bo myslalam ze przy tak czestej kontroli ginekologa
kazda zmiana czy stan zapalny zostanie wykryty niemalze natychmiast, a sadzac
po rozmiarze mojej nadzerki nie jest ona "swieza" sprawa.