Dodaj do ulubionych

Pochwica...?

08.04.11, 16:51
Widziałam, że taki temat był, ale zarchiwizowany. Czytałam o tej chorobie i niektóre elwmenty pasują do mnie: ból przy próbie penetracji, ale straszny, rozrywający ciało. Bój przy próbie wkładania tamponu. Raz się udało bez bólu, ale niewydognie mi było jakoś.

Z drugiej strony: u gina całkiem OK. 1 badanie mnie bolało, ale szło wytrzymać. Potem bolało mniej. USG na początku też zabolało, ale już podczas badania: ok. Lekarz powiedział, ze budowa prawidłowa.

Nie byłam nigdy ofiarą przemocy, molestowania, facet czuły, kocham go. Czytałam na jakimś forum, ze kobieta próbowała 7 lat. Przeraża mnie to. Miała któraś z Was podobie?

Nie piszcie tylko: och wyluzuj. To nie jest ode mnie zależne. Za 1. razem spodziewałam się lekkiego bólu, a to co mnie spotkało... Aaaa!
Obserwuj wątek
      • kol.3 Re: Pochwica...? 10.04.11, 17:20
        Wg filozofii hinduskiej facet starający się o miejsce w łózku swojej pani, uwodzi ją czynnie przez 2 tygodnie, ten który chce to zrobić za pierwszym razem to cham i prostak. Proponowałabym rozwinąc grę wstępną do wielu wielu razy. Widocznie jesteś taką kobietą, o którą trzeba się bardziej starać. Powodzenia i przyjemnosci życzę smile
        • yettka Re: Pochwica...? 10.04.11, 19:04
          Dziękujęsmile Szczerze powiedziawszy, jak dowiedziałam się o istnieniu choroby byłam przerażona, teraz już jest lepiej, zrobiłam głęboki rachunek sumienia i wiem, że się bałam, że facet mnie rozerwie, może tu tkwi przyczyna... Staram się lepiej poznać swoje ciało i moze się uda.

          Pomysł z grą wstępną ok, ale ta jest rozwinięta wink Problem jest gdzieś w głowie.
    • agamadrid Re: Pochwica...? 11.04.11, 01:15
      Miałam po stracie ciąży. W moim przypadku pochwica miała podłoze psychiczne, panicznie bałam się powtórki z rozrywki... nie mogę powiedziec o bólu podczas stosunku bo ...nie było stosunków. Każda próba wprowadzenia penisa kończyła się fiaskiem, tak się zaciskałam że nawet czubek nie wchodził, ba! na samolocie u gina, tak się zacisnełam że kobieta nie mogła mi cytologi pobrać nie mówię tu nawet o badaniu! to ona wtedy postawiła diagnozę gdy zaskoczona moją "reakcją obronną" zaczeła wypytywać co jak dlaczego a pózniej dodała dwa do dwóch, ja nawet nie wiedziałam ze cos takiego istnieje gdzieś ze 2lata się tak męczylismy... dodam że w moim przypadku gra wstępna nie działała- były chęci, było mokro, ale gdy prszło co do czego potrafiłam "wyschnąć" w 2sekundy. Może to głupio zabrzmi ale pani dr poradziła mi abym wypróbowała prosty domowy sposób na tę przypadłość- onanizowanie się -samemu lub z pomocą partnera- nie będe się zagłębiać w szczegóły, powiem tyle że pomogło.

    • cafem Re: Pochwica...? 30.05.11, 11:42
      Jesteś pewna, że to pochwica? Jeśli objawem miałby być tylko ból, to bardziej prawdopodobna jest vulvodynia.
      vulvodynia.pl/
      Niestety większość lekarzy debili w Polsce nie wie o tej chorobie, podczas gdy za granicą są całe kliniki w tym się specjalizująceuncertain

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka