Dodaj do ulubionych

Pogubiłam się.... :/

13.02.13, 11:52
Witam może i pytanie wyda się głupia ale wierze,że ktoś mi na nie odpowie. Otóż teoretycznie po miesiączce występują ok 4 dni - dni nie płodne następnie są dni płodne w środku których jest owulacja i znów przychodzą dni nie płodne. Powiedzmy na 9 dni płodnych owulacja przypada w 5 dzień czy uprawiając stosunek w 6 dzień-w dzień po owulacji ale dalej są dni płodne można zajść w ciążę? Czy w ciążę można zajść tylko w dzień owulacji? To na co tyle dni płodnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: bb Re: Pogubiłam się.... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 15:00
      Bo nigdy nie przewidzisz, czy owulacja ci sie nie przesunie..
    • Gość: emka Re: Pogubiłam się.... :/ IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 13.02.13, 18:02
      No nie zdziw się jak zajdziesz w ciążę współżyjąc w te 4dni po miesiączce.......
      O dniach niepłodnych można powiedzieć, że są między- po owulacji, a okresem. Cała reszta to potencjalne dni płodne. Komórka jajowa żyje tylko przez 24 godziny, a do zapłodnienia zdolna jest nie dłużej niż przez pierwsze 12 godzin po owulacji.
      Generalnie po owulacji w ciążę nie zajdziesz- musisz tylko wiedzieć, że już jest o owulacji.
      Przed owulacją w ciążę owszem, można zajść jak najbardziej bo plemniki dzięki odpowiednim warunkom potrafią sobie na owulację poczekać kilka dni.
      Dlatego warto jest obserwować własny organizm żeby mniej-więcej wiedzieć co się dzieje, kiedy była owulacja lub jej nie było.
    • Gość: x Re: Pogubiłam się.... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 20:33
      najpewniejsze niepłodne dni są tuż przed okresem, nie pisz na dni tylko ile trwa twój cykl, i nie po miesiączce, tylko pierwszy dzień miesiączki to już pierwszy dzień cyklu, uważałabym z seksem tuż po okresie
      dni płodne to nie tylko 1 dzień owulacji, to także kilka dni przed i po owulacji, masz wtedy bardzo śliski, ciągnący śluz - to jest szczyt płodności
      w sumie oprócz kilku dni tuż przed samym okresem i pierwsze okresowe to w pozostałe dni zajście w ciążę ma wysokie prawdopodobieństwo

      z drugiej strony jak się ktoś zacznie o dziecko starać okazuje się, że zajście dla wielu to wcale nie taka łatwa sprawa, zabezpieczaj się
    • prosumentka pomoc 13.02.13, 22:27
      Mój stan wiedzy jest niewystarczający, by Ci odpowiedzieć, ale nie możesz na pewno przyjąć, kiedy w tym cyklu będzie owulacja, bo tego nikt nie wie, to się zawsze może zmienić. No i nie ma gwarancji, że dla Twojego cyklu "4 dni po miesiączce" są niepłodne.

      Lepiej zapytaj specjalistki od cyklu: www.cyklistki.pl/obszary-pomocy
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: pomoc 14.02.13, 02:13
        najprosciej mowiac - dni plodne to jest taki przedzial czasowy kiedy moze dojsc do owulacji. kazdego jednego dnia.
        a ktorego, bog jeden raczy wiedziec.
        najsmieszniejsze ze one tez moga sie rozciagnac w przod i tyl smile

        Minnie
        • redudek Re: pomoc 14.02.13, 05:56
          Nie zapominajcie że w pochwie plemniki potrafia przeżyć jakiś czas smile
    • lidek0 Re: Pogubiłam się.... :/ 14.02.13, 07:57
      Określanie dni płodnych i niepłodnych w każdym cyklu to jak wróżenie z fusów, każdy cykl może być inny od poprzedniego. Tak teoretycznei coś się tam wylicza, ale ciąża może być i z pierwszego dc.
      • sofi75 No esli wedlug Ciebie 17.02.13, 17:45
        to na liczeniu polega okreslanie dni plodnych i nieplodnych, to rzeczywiscie jest to wrozenie z fusow i mozna sie przeliczyc. wink
    • horpyna4 Re: Pogubiłam się.... :/ 14.02.13, 08:13
      Rzeczywiście masz kiepską wiedzę na ten temat, ale zbyt długo trwałoby prostowanie tego, co napisałaś.

      Wejdź na forum Naturalne Planowanie Rodziny, tam u góry strony jest linkownia. Poczytaj sobie, to się dowiesz, które dni w cyklu są niepłodne, a które mogą być płodne i jak je wyznaczyć na podstawie objawów w konkretnym cyklu. Tego się nie wylicza.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Pogubiłam się.... :/ 17.02.13, 23:08
        Weszlam na forum NPR.

        Wiec "tego sie nie wylicza" polega na mierzeniu temperatury - kolejna loteria, bo najmniejsza wariacja- zmiana temperatury w pokoju (otwarte okno, zamnkniete okno) juz wymaga przesuniecia termometru pod jezykiem w lewo, prawo lolol

        wiec moze jest to metoda dokladniejsza niz cykle, ale wciaz good luck -
        100% metoda to to nie nie jest - 100%.

        Minnie
        • horpyna4 Re: Pogubiłam się.... :/ 18.02.13, 08:39
          Można mierzyć waginalnie lub rektalnie, wtedy pomiar jest dokładny. A co do 100% pewności, to występuje ona podczas niepłodności poowulacyjnej, potwierdzonej wszystkimi mozliwymi objawami. Oczywiście w przypadku bardzo długich cykli faza lutealna stanowi niewielką część cyklu, bo ma stałą długość. Na przykład przy cyklu trwającym 50 dni może być tych niepłodnych mniej, niż 12. Bo pierwsze trzy dni podwyższonej temperatury muszą minąć, żeby mieć pewność, że nie był to przypadkowy krótki wyskok w górę.

          Pomiar temperatury ma jeszcze inne zalety. W przypadku nieregularnych cykli pozwala dość dokładnie przewidzieć, kiedy cykl się zakończy. I w razie zajścia w ciążę pozwala dość precyzyjnie ustalić wiek ciąży, co jest sprawą bardzo ważną. Przecież jeszcze bardzo wielu lekarzy upiera się, żeby wyliczać wiek płodu na podstawie daty ostatniej miesiączki. A jeżeli owulacja była o 3 tygodnie później, niż zwykle, to najpierw potrafią twierdzić, że płód się nie rozwija, bo jest zdecydowanie za mały. A potem upierają się na przedwczesne wywołanie porodu, twierdząc, że ciąża jest mocno przenoszona. I nawet tylko ten ostatni fakt (niestety zdarzający się dość często) wystarczy, żeby warto było wyznaczać we własnym zakresie poczatek fazy lutealnej w kazdym cyklu. Naprawdę nie trzeba do tego mierzyć temperatury przez cały cykl.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Pogubiłam się.... :/ 19.02.13, 01:12
            Horpyna, HORPYNA -
            zebys nie wiem jak mierzyla, tu, tam w uchu , w kosmosie -
            wszelkie wyliczanki niosa ze soba ryzyko zajscia w ciaze, kropka.


            Minnie
            • horpyna4 Re: Pogubiłam się.... :/ 19.02.13, 08:58
              Dziecinko, to nie są wyliczanki. To są obserwacje i ich interpretacja.

              Tyle, że ja nauczyłam się tego we wczesnej młodości, zanim podjęłam współżycie. A miałam bardzo nieregularne cykle, tak od 4 do 7 tygodni, czasem trafił się nawet 3-tygodniowy. Jak widzisz, w takim przypadku nie da się absolutnie nic wyliczać. Kobiety o regularnych cyklach miewają wpadki, bo właśnie polegają na wyliczankach, a zawsze może trafić się opóźnienie owulacji.

              A ja zawsze wiedziałam, w której fazie cyklu jestem aktualnie. I jak już byłam w fazie lutealnej, to wiedziałam, kiedy będzie koniec cyklu. I nie wpadałam w panikę, jak niektóre dziewczyny, że "miesiączka się spóźnia", bo wiedziałam, że się nie spóźnia, chociaż minęło już np. 40 dni od poprzedniej.

              No i mimo takich nieregularności mogłam pozwolić sobie na noszenie białych spodni, bo dzięki obserwacjom nie było niespodzianek.
          • dorotakatarzyna Re: Pogubiłam się.... :/ 19.02.13, 09:37
            horpyna4 napisała:


            > Pomiar temperatury ma jeszcze inne zalety. W przypadku nieregularnych cykli poz
            > wala dość dokładnie przewidzieć, kiedy cykl się zakończy. I w razie zajścia w c
            > iążę pozwala dość precyzyjnie ustalić wiek ciąży, co jest sprawą bardzo ważną.
            > Przecież jeszcze bardzo wielu lekarzy upiera się, żeby wyliczać wiek płodu na p
            > odstawie daty ostatniej miesiączki. A jeżeli owulacja była o 3 tygodnie później
            > , niż zwykle, to najpierw potrafią twierdzić, że płód się nie rozwija, bo jest
            > zdecydowanie za mały. A potem upierają się na przedwczesne wywołanie porodu, tw
            > ierdząc, że ciąża jest mocno przenoszona.

            I myślisz, że jakikolwiek lekarz weźmie to pod uwagę? Ja miałam stuprocentową pewność, kiedy mogłam zajść w ciążę - po prostu to był jeden raz na dwa miesiące. Zaszłam współżyjąc w 24 dniu cyklu. No i było, że ciąża przenoszona, i do szpitala. I uparli się, żeby wywoływać, chociaż walczyłam smile A taki wywoływany boli dużo bardziej.... Nie wierzyli, bo dziecko było duże - ważyło 4400.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka