Dodaj do ulubionych

Tampony...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:04
dziś postanowailam kupic tampony. MAm 17 lat. Probowalam je zamontowac wg.
instrukcji... ale to boli juz na samym poczatku wkladania. Jak to zamontowac,
bo ta instrukcja przy tamponach jest taka nie zyciowa...
Pomozcie mi, jak wy zaczynalescie wkladac tampony czy tez mialyscie takie
problemy?
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia Re: Tampony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:54
      Naprawde zadna z Was nie uzywa tamponow?...
      • Gość: napepka Re: Tampony... IP: *.lagow.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 09:14
        Moj lekarz twierdzi,ze tamponow nie powinno sie uzywac zbyt czesto,poniewaz
        tamuja krew i powoduja nagromadzenie sie bakteri, ktore nie maja ujscia wink.
        Dlatego noszenie ich "zamiast" podpaski przy kazdej miesiaczce moze miec grozne
        nastepstwa. Jesli chodzi o bol, to ja mialam to samo ale z czasem przeszlo.
        Pozdrawiam
        • joasia1 Re: Tampony... 28.10.04, 00:49
          > tamuja krew i powoduja nagromadzenie sie bakteri, ktore nie maja ujscia wink.
          Jezeli tampon tamuje krew to dlaczego przeciek aja ksie go na czas nie wymieni?

          > Dlatego noszenie ich "zamiast" podpaski przy kazdej miesiaczce moze miec >
          grozne nastepstwa.
          20 lat uzywalam tylko tamponow i nigdy nie mialam najmniejszych problemow.
          Od roku ich nie uzywam...bo przy stosowaniu DepoProvera nie ma sie miesiaczki.
    • Gość: madzia Re: Tampony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:55
      Naprawde zadna z was nie uzywa tamponow?
    • Gość: Alex Re: Tampony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:58
      Witaj!Mam nadzieję,że na początek stosowania kupiłaś jakieś mniejszych
      rozmiarów:mini itp.Może wyda się to śmieszne,ale..Będąc w łazience,jedną nogę
      stawiam na sedesie,pochylam się lekko do przodu,rozluźniam i po bólu.Powodzenia!
      • Gość: Dojrzała Re: Tampony... IP: 80.53.192.* 10.08.04, 20:42
        Mam 28 lat.Tamponów używam chyba od 10.Pierwsze słyszę,żeby to było
        groźne.Jeśli tam są bakterie to chyba są bardziej niebezpieczne w brudnej
        podpasce niż w tamponie.Może TY się boisz włożyć i wydaje CI się,że boli.Jak
        zaczynałam ich używać to wkładałam na leżąco.Wtedy jest łatwo bo jesteś
        rozluźniona i jest dużo miejsca.Będzie dobrze
      • usia1985 Re: Tampony... 28.10.04, 00:50
        boli bo napewno jeszcze nie wspołzyłas albo jak wkładasz tampony to jestes
        bardzo spieta.musisz sie rozluznic głeboko oddychac i po bolusmile
    • Gość: anula Re: Tampony... IP: 212.76.39.* 09.08.04, 21:06
      Po pierwsze musisz rozluznic miesnie, czyli zero stresu!
      Moze kucnij....tak czasem jest latwiej..
      i nie martw sie, mi tez na poczatku zamontowanie tampona sprawialo pewne
      trudnosci.
      Powodzenia!
      • edytek1 Re: Tampony... 10.08.04, 10:19
        Są dziewczyny ktorew nie moga stosować tamponów ze wzgleu na błonę dziewiczą...
        Ja na początek polecam tamponymini z aplikatorem. Za mojego dziewictwa takie
        były a teraz nie wiem...
    • marzka4 Re: Tampony... 10.08.04, 12:01
      ja stosuje tampony juz hmmm niech sie zastanowie jakies 12 lat i nie wyobrazam
      sobie bez nich zycia! zakBadam je przy kazdej menstruacji, nie uzywam podpasek
      (oprocz nocysmile
      tez mialam problemy na poczatku, zmarnowaBam chyba z 5 zanim zalozylamsmile
      polecam Tampaxy bo maja aplokator-tak jest wygodniej i bardziej higieniczniesmile
      musisz wypracowac sobie swoja wlasna metode, popieram pomysly moich
      przedmowczynsmile

      pozdr

      M.
      • Gość: Ja PYTANKO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:27
        ja od dość niedawna stosuję tampony... początkowo nie było to przyjemne
        (generalnie trochę za płytko...) ale teraz jest jak najbardziej ok i stosuję je
        czesciej niz podpaski. A mam takie pytanie.. Mówicie że z aplikatorem... ale
        chyba nie macie na myśli tej niteczki? są inne...?????? ja tam taki zwykły
        zawsze...ze sznurkiem... Więc??? czym różnią sie tampaxy od OB?
        • hippophae Re: PYTANKO... 28.10.04, 08:08
          aplikator to takie 2 tekturowe rurki jedna w drugiej a w srodku tampon. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wkłada się to płytko do pochwy i wsuwa wewnętrzną w zewnętrzną tak że tampon sam wchodzi i nie wkłada sie palców do środka.
          a tampaxy i OB to po prostu 2 firmy, Tampax na pewno robi z aplikatorem, OB nie widziałam.
          H.
    • antonina_74 Re: Tampony... 28.10.04, 00:45
      Stosuję tampony od 10 lat czy coś koło tego, co miesiąc przez cały okres bez
      przerw. Nigdy nie miałam żadnej infekcji oprócz standartowej po-antybiotykowej
      grzybicy raz czy dwa razy.
      Na początku miałam straszne trudności z zakładaniem tamponów, bolało i dałam
      sobie spokój na parę lat, zakładanie stało się w miarę komfortowe dopiero kiedy
      już regularnie współżyłam.
    • calineczka79 Re: Tampony... 28.10.04, 01:14
      Cze! Mój lekarz też zawsze mówił tampony - mowy nie ma! Ale ja byłam
      mądrzejsza, myślałam co on może o tym wiedzieć (facet) smile Używałam przez wiele
      lat, bo miałam bardzo obfite miesiączki i to była w zasadzie jedyna metoda żeby
      wyjść z domu. Na początku też miałam problem z założeniem, ale za którymś razem
      poszło - nic na siłę! Do czasu.... Któregoś dnia dostałam okres w bardzo
      nieodpowiedniej chwili, musiałam gdzieś szybko wyjść i wiedziałam że z toaletą
      będzie problem. Więc nie wiele myśląc wsadziłam tampon i OK. A że mi się
      śpieszyło to się potem okazało.... że najprawdopodobniej przy zakładaniu nie
      przytrzymałam dostatecznie mocno sznureczka no i jak chciałam wyjąć to cóż nie
      było jak! Chodziłam, kombinowałam, napinałam się i tak dalej jak to piszą w
      tych ulotkach........ i nic. Pozostała wizyta u lekarza, pomijam jak było mi
      głupio tym bardziej że musiałam się wytłumaczyć dlazego zależy mi na tak
      szybkiej wizycie, ale jak to bolało....... Od tamtej pory nie używam, a te co
      zostały jeszcze tego samego dnia wywaliłam żeby mi przypadkiem znowu tak mądry
      pomysł do głowy nie przyszedł! Mimo to nie odradzam Ci tego środka, ale weź
      takie sytuacje pod uwagę zanim zaczniesz smile
      • joasia1 Re: Tampony... 28.10.04, 11:43
        > Chodziłam, kombinowałam, napinałam się i tak dalej jak to piszą w
        > tych ulotkach........ i nic.
        Od chodzenia i kombinowania z pewnosci tampon sam nie wyjdzie.
        Wystarczylo przykucnac i wyciagnac tampon - trzeba wtedy paluszki wlozyc troche
        glebiej zeby zlapac tampon.
        • calineczka79 Re: Tampony... 28.10.04, 12:27
          Asiu, myślałam, że każdy zrozumie o co chodzi, ale jeśli nie to mówię wprost: w
          ulotce jest żeby się napinać jak przy wypróżnieniu, więc próbowałam i nic.
          Próbowałam go wyjąć paluszkami jak piszesz, ale to nie takie proste szczególnie
          u dziewicy! A tak wogóle to jak już było po wszystkim to mi lekarz powiedział,
          że nie było szansy żebym to zrobiła sama, balało tak bardzo że chciał mnie do
          szpitala wziąć i znieczulić!
          • joasia1 Re: Tampony... 28.10.04, 14:06
            calineczka79 napisała:

            > ale to nie takie proste szczególnie u dziewicy!
            Dlaczego? pytam bo jako dziewica tamponow nie uzywalam.

            Jako niedziewica nigdy nie mialam problemow w wyjeciem tamponow - czasami
            specjalnie nie rozwijalam sznurka przed wlozeniem bo mi nie pasowalo zeby jakis
            sznurek zwisal miedzy nogami.
            • calineczka79 Re: Tampony... 28.10.04, 14:22
              No więc jeśli nie używałaś to masz prawo nie wiedzieć. Trochę mało jest wtedy
              tam w środku miejsca i raczej 2 paluszki się nie zmieszczą, a jednym tampona
              nie złapiesz.
    • lilith76 Re: Tampony... 28.10.04, 09:59
      nie przejmuj się smile))
      ja pierwszego zakładałam... dwie godziny. śmieszne, nie? zmarnowałam dwa.
      wzięłam nawet malutkie lustereczko do pomocy, brrr.
      z czasem wypracowuje się metodę zakładania. ja delikatnie jedną dłonią
      rozsuwałam wejście do pochwy, wsywałam delikatnie tampon na kilka milimetrów, a
      potem wolno kucałam aż do podłogi dopychając tampon. to pomaga. pierwsze
      tampony, to trochę zmarnowanego czasu i lekka niewygoda, bo zazwyczaj
      przekręcały się na bok, ale to mija.
      teraz to już szybka akcja.

      co do sznureczka - moja koleżanka miała podobną przygodę ze sznureczkiem, tylko
      że jej pomogła inna koleżanka. odkąd usłyszałam tę historię, zawsze przed
      wprowadzeniem tampony zahaczam sznureczek o palce i sprawdzam czy wystaje.

      miałam początkowo inny kłopot - było mi tak sucho i wygodnie, że zapominałam o
      tamponie. teraz mam przypomnienie w komórce o wymianie smile
    • mikams75 Re: Tampony... 28.10.04, 20:55
      ja uzywam tamponow sporadycznie i tez to nie bylo takie latwe. Ale opracowalam
      metode - na lezaco, po calkowitym rozluznieniu sie, wejscie do pochwy i czubek
      tamponu smartuje zelem KY. Boli, bo sie spinasz i mimowolnie zaciskasz miesnie,
      a na dodatek tampon sciera delikatny naskorek jesli skora jest sucha - zel
      ochroni twoja skore u wejscia. I wcale tampon nie pecznieje tak od razu od tego
      zelu, a tego sie obawialam.
      Dziewczyny pisaly o szkodliwosci tamponow - tu sie zgadzam i to jest rowniez
      opinia mojej lekarki. Ale coz, czasem ryzykuje.
      • Gość: Goska Re: Tampony... IP: *.chello.pl 28.10.04, 21:17
        Zaczęłam używać tamponów w wieku 16lat teraz mam 23 ,tak na początku boli ale
        wynika to z a] z niewłasciwego podejścia--stres itd i jak w koću udało mi się
        go wepchnąć to mialam wrażenie że mi wypada[po prostu żle załozyłam
        b]na początku trochę boli --kwestia przyzwyczajenia ale potem luksus
        c]na leżąco jest łatwiej i tak jak radziła dziewczyna tu na forum mozna mieć
        podniesioną nogę [deska sedesowa itd]
        potem sięnic nie czuje ,trzeba pilnowac czasu wyjmowania ale to już kwestia po
        prostu higieny i są rewelacyjne --nienawidzę podpasek,stosuję na noc
        • Gość: Gosia Re: Tampony... IP: *.chello.pl 28.10.04, 21:22
          Po raz drugi ,zawsze przed aplikacją--ciągnę mocno za sznureczek--i tylko raz
          przez te lata się urwał--ciągnę naprawde zdecydowanie--aha polecam OB[nie
          tampaxy]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka